Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ostrzegam

Featured Replies

Napisano

nie da rady tego czytać... facet jest analfabetą albo używa translatora...

Napisano

> Warto przeczytac:

> http://www.jeep.org.pl/forum/viewtopic.php?t=30749

a no niestety oslabiony.gif osobiscie uwazam ze jesli auto pochodzi z USA to odrazu jest skreslone no.gif kazde ale to kazde bylo w mniejszym lub wiekszym stopniu bite i rzadko ktore zostalo naprawione profesjonalnie sick.gif takie trupy widzialem ze az wlosy sie jezyly (np 300C ze spawem za przednimi fotelami - spawany z dwoch) icon_rolleyes.gif

ostatnio mielismy klienta ktory przejechal ponad 300km po auto, sprzedawca zapewnial ze auto nawet obcierki niemialo, 100% bezwypadkowe zlosnik.gif okazalo sie ze auto ma restrykcje admin.gif klient zagotowal sie doslownie w sekunde, wrzasnal do sprzedajacego ze mialo byc bezwypadkowe, ze zrobil tyle km, ze niebedzie z nim nawet gadal, po czym wyszedl z serwisu czerwony ze zlosci angryfire.gif chociaz i tak powinien bokser.gif

pozdr.

Napisano

na 3 stronie masz

Quote:

Ok jestem ochłoniety po wizycie w komisie - relacja.

Wjazd na ostro bez dyskusji z morda - panowie nie wiedza o co chodzi - pytania w stylu co sie stalo i tak dalej wiec mowie zrobiliscie mnie w ch*^)&%%uj chce - z wrot kasy + koszty poniesione. tAm sa dwa viny - nie mozliwe

Ja zobaczmy w bagazniki

Panowie - ale tamnie ma vinu

Ja - chyba was pop&^(%^&$ierdolilo - sptrzedajecie i nie wiecie co i jak jest zabezpieczone?

Panowie - zadzwonimy do wlasciciela

Ja ale to od was kupilem samochód od was mam fakture jak tak to dzwonie na policje

pyskowka

pyskowka

tel. do prawnika

rozmowa prawnika z panami - wyznaczony czas zwrotu kasy do piatku.

wchodzenie panow po palcu do dupy bym tylko nie zawiadamiac policji - obietnica zwrotu kasy w czwartek.


reszta to pozycjonowanie komisu w google jako nieuczciwego

edit jednak NIE , sorki za wprowadzenie w blad

Quote:

Teraz czas na relacje.

Umowieni bylismy w komisie na godzine 16.00 przezornosc nakazywala pojawic sie wczesniej wiec wpadlismy o 15,15 - zdziwilem sie kiedy Pan Komisowiec powiedzial że ludzie juz jada - ale cuz moze ...... nawet o dziwo i kawa dla nas sie znalazla - obylo sie bez krzykow i innych puskówek

Po 30 minutach Pan przyszedl i w teatralnym gescie rozmowy telefonicznej powiedzial:

-... tak czyli to bylo mydlenie oczu tak... odlozyl sluchawke i powiedzial klient nie przyjedzie ... zapytałem czy dostane pieniadze odpowiedzial ze nie ma i zawiadamia polcje poczym wyszedl zamknol sie w pokoju i gadal przez tel ... wyszedl na chwile mowiac ze policja juz jedzie ze jedzie i dochodzeniowka i patrol ... swoja droga ma skubany uklady jak takie siły potrafi zwerbowac natychmiast.
smile.gif
Zdziwil sie wielce kiedy usłuszal

- Tak no cuz panie Jacku z komisu CARISMA na placu autoauto.pl na al. Krakowskiej 178. gdzie jestes pan w koncu dyrektorem handlowym tak ma pan napisane na wizytowce, jade na policje i składam tam doniesienie o popelnieniu przestepstwa. cos tam sie bronil i tyle nas widział - zawinolem moja żonke i myk na policje.

A tam: notatka slużbowa i uwaga szok - czynnosic wyjasniające i o dziwo odrazu zaczeły sie też przygotowania do czynnosci procesowych. Byłem w ciezkim szoku widzac serdecznosc i chec pomocy od strony policji. Tutaj nie powinienem opisywac tego co sie działo ale wniosek jest jeden jest dobrze.

Wiem że czeka mnie rok walki moze i dluzej lecz mam pewnosc ze wygram - pytanie czy odzyskam kase to juz inna bajka ale ...... nie popuszce.

Urodzil mi sie projekt w głowie:

Założenie fundacji osób pokrzywdzonych przez komisy i nieuczciwych sprzedawcow samochodowych -oparty na wolantariacie - prawników i rzeczoznawców (pomoc prawna i fachowa) oraz na prowadzeniu spraw. Moze ktoś to podlapie i mi bedzie chcial w tym pomuc bedze wdzieczny.


i jeszcze raz edit

Quote:

Poszukuje WJ-ta LIMITED lub OWERLAND rocznik 2002-2004 w cenie do 42 000 zł.

Zapytacie po co mi .

Pan Jacek chce mi dac w zamian samochód odpowiadający moim wymaganiom. Powiedzial mi że jeżeli ma taki samochód mam z nim przyjechać i sprawę załatwimy polubownie. W dniu dzisiejszym ten człowiek okazal dobrą wole do zalatwienia sprawy ......... jaki bedzie tego final nie wiem - zobaczymy - jezeli tak zalatwi sprawe jak mu powiedzialem bedzie naprawde dobrze
smile.gif


Napisano

> a no niestety osobiscie uwazam ze jesli auto pochodzi z USA to

> odrazu jest skreslone kazde ale to kazde bylo w mniejszym lub

> wiekszym stopniu bite

Chłopie sam jesteś bity screwy.gif naciąłeś się na jakiegoś handlarza oszołoma i teraz siejesz jakieś farmazony. Zależy w jaki sposób auto było zakupione, jak na Coparcie to zgadzam się, blisko 90% samochodów są po stłuczkach/wypadkach, bo tam właśnie takie samochody się sprzedaje. Ale są też aukcje, gdzie sprzedaje się samochody po leasingowe, po konfiskacie mienia (klient nie płaci rat, bank zabiera i sprzedaje auto na aukcji). Tam samochody są przeważnie bezwypadkowe z opisem rzeczoznawcy, gdzie nawet najmniejsze rysy na lakierze są wymienione w opisie, a nie rzadko sfotografowane. Zapraszam do mnie z miernikiem lakieru, serwisantem, Heniem lakiernikiem czy kim tam jeszcze będziesz chciał i zobaczymy czy wszystkie samochody z USA są powypadkowe. waytogo.gif

Napisano

> Chłopie sam jesteś bity naciąłeś się na jakiegoś handlarza oszołoma

> i teraz siejesz jakieś farmazony.

takie gesty screwy.gif to mozesz pokazywac wiesz komu smirk.gif

pracuje w ASO Chrysler, Jeep, Dodge i widze te "cuda" sprowadzane zza oceanu na codzien icon_rolleyes.gif

z beemkami tez to samo, kazda jedna zciagana ze stanow miala za soba mniejsza lub wieksza przygode, ale niestety niemal kazda byla naprawiana niedbale i jak najmniejszym kosztem no.gif

pozdr.

Napisano

> nie da rady tego czytać... facet jest analfabetą albo używa

> translatora...

Zeby tylko. Tytul posta nic nie mowi, tresc odsyla do jakiegos forum po adresie widzimy ze chyba forum Jeepa. W tresci posta na tym forum czytam ze to problem po zakupie samochodu i chodzi o jakiegos WJta a Winio gra tu tez istotna role.

Jak dla mnie enigmatyczne i niewarte czytania, skoro autor nie zadal sobie trudu aby w tytule kilkoma slowami opisac, przed czym ostrzega. Coz, widac jego czas jest zbyt cenny w porownaniu do czasu wszystkich innych forumowiczow.

Napisano

nie raz i nie dwa na AK padły stwirdzenia "osób zbliżonych do źródła", że autoauto.pl , jeżeli chodzi o USA, to ma poklejone szroty. jak inne , nie pamiętam opinii..

Dziękuję ci AK biglaugh.gif, amerykańca nie kupię u w/w angryfire.gif

Napisano

.... a ja dodam tylko tyle, ze w końcu, nie wiem, czy odzyskał pieniądze, czy ma inne auto niewiem.gif

Bardzo ciężko się to wszystko czyta, jakaś żona, jakiś prawnik, jakiś winio spineyes.gif

Napisano

> .... a ja dodam tylko tyle, ze w końcu, nie wiem, czy odzyskał

> pieniądze, czy ma inne auto

> Bardzo ciężko się to wszystko czyta, jakaś żona, jakiś prawnik, jakiś

> winio

wkleilem wyzej najwazniejsze

winio to moderator tamtego forum , ktory sprawdzal auto po kupnie ( wiec nie musial pisal who-is-who) to tak jakby u nas napisac , ze LiWek* pomogl (wszyscy wiedza o kogo chodzi)

* przykladowy mod na MK smile.gif

Napisano

> takie gesty to mozesz pokazywac wiesz komu

Przepraszam, niepotrzebnie się uniosłem rotfl.gif20.GIF. Poprostu wkurza mnie jak ktoś generalizuje np. właśnie, że wszystkie samochody z USA to wraki, albo po powodzi, że każdy handlarz to już napewno chce oszukać i auto od handlarza to złom.

Widzisz ja się za handlarza nie uważam. Brat sprowadził pierwszy samochód dla siebie, przetarł szlaki i ściągneliśmy pare samochodów na sprzedaż właśnie zakupionych na Coparcie (uszkodzone). Ale dogrywanie fachowców (blacharz, lakiernik itd) trwało zbyt długo, a pieniądze przez ten czas były zamrożone. Dlatego wolę teraz sprowadzić samochód cały, nieuszkodzony i szybciej go sprzedać, a w tym czasie kupić następny. Sprowadzanie dla mnie uszkodzonego samochodu nie ma sensu, bo za dużo później jest z nim problemów. No chyba, że ktoś ma kontakty z blacharzami dostęp do trefnych części itd to może jemu się to opłaca. Ja mogę Ci tylko napisać, żę szukając blacharza, czy lakiernika nie kierowałem się ceną, a jakością. Za lakierowanie płaciłem 500 zł od elementu, ale lakier po naprawie był idealny łącznie z odwzorowaniem struktury lakieru tzw. skórki pomarańczy.

PS. Ja też jeżdżę samochodem z USA drive.gif

Pozdrawiam 20.GIF

Napisano

> PS. Ja też jeżdżę samochodem z USA

> Pozdrawiam

ja za duzo sie napatrzylem wiec raczej bym nieskorzystal zlosnik.gif no chyba ze jakis szczegolny egzemplarz niesprzedawany w europie, ale za to sprowadzony "na wlasna reke" ok.gif

pozdr.

Napisano

> a no niestety osobiscie uwazam ze jesli auto pochodzi z USA to

> odrazu jest skreslone kazde ale to kazde bylo w mniejszym lub

> wiekszym stopniu bite i rzadko ktore zostalo naprawione

No to mnie się udało smile.gif Jeżdzę nowym 1500 wink.gif Ale import "prywatny", żadna firma.

BTW, jeździ mi się rewelacyjnie.

Co do aut sprowadzanych z USA - osoby, od których kupowałem, nei sprowadzają nic uszkodzonego, bo mówią, ze za dużo zabawy z przywracaniem do stanu idealnego. COś w tym musi być.

Napisano

> takie gesty to mozesz pokazywac wiesz komu

> pracuje w ASO Chrysler, Jeep, Dodge i widze te "cuda" sprowadzane zza

> oceanu na codzien

> z beemkami tez to samo, kazda jedna zciagana ze stanow miala za soba

> mniejsza lub wieksza przygode, ale niestety niemal kazda byla

> naprawiana niedbale i jak najmniejszym kosztem

> pozdr.

3 sztuki staly u mojego mechanika w Łodzi, niektore z opisem na boku markerem skąd i dokad transport. Większosc niegrożnie uszkodzonych, rozebranych do golasa, w niektórych wywalone poduszki. Mój mechanik zajmuje sie wyłacznie mechaniką wiec to auta jakiegoś klienta.

Napisano

> a no niestety osobiscie uwazam ze jesli auto pochodzi z USA to

> odrazu jest skreslone

bez przesady - trzeba tylko uwazac i 5 razy ogladac a nie kupowac emocjami - ale to dotyczy kazdego samochodu niezaleznie od kraju pochodzenia

to co kolega opisal.. coz.. przykre ale... wine za to ze tak sie wladowal ponosi sam... niestety

> kazde ale to kazde bylo w mniejszym lub

> wiekszym stopniu bite i rzadko ktore zostalo naprawione

> profesjonalnie

akurat moj nie byl bity w mniejszym lub wiekszym stopniu - normalnie eksplowatowany egzemplarz ktory przyjechal jako mienie przesiedlencze razem z poprzednim wlascicielem

Napisano

> facet jest analfabetą albo używa

> translatora...

i jest nieprzejednanym optymistą:

Quote:

Tutaj nie powinienem opisywac tego co sie działo ale wniosek jest jeden
jest dobrze
. Wiem że
czeka mnie rok walki moze i dluzej
lecz mam pewnosc ze wygram -
pytanie czy odzyskam kase
to juz inna bajka ale


został z trefnym autem i bez kasy - oto nowe znaczenie słów JEST DOBRZE, WSZYSTKO W PORZĄDKU. hmm.gif

Napisano

> osobiście uważam ze głupoty wypisujesz ...

kolega leszcz pisałe jakie ma doświadczenie pracując w ASO. A Ty?

Napisano

> osobiście uważam ze głupoty wypisujesz ...

spoko, ty masz swoje zdanie, ja mam swoje

pozdr.

Napisano

Nie od dziś wiadomo, że nie zawsze handlarz jest uczciwy wobec klienta skromny.gifwink.gif

Co dzień w naszym kraju dochodzi do co najmniej kilku podobnych wałków.

A umacniający się złoty, spowoduje znów większy naplyw szrotu, tfu "super samochodów" z zachodu wink.gif

Napisano

> został z trefnym autem i bez kasy - oto nowe znaczenie słów JEST

> DOBRZE, WSZYSTKO W PORZĄDKU.

Typowo amerykańskie podejscie do sprawy cool.gif

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> a jak to sie skonczylo bo niechce mi sie czytac wszystkiego?

Quote:

Jest wtorek i jest info

ZWYCIĘZSTWO

Comis CARISMA JAcek Butrym przegrał wypłacił całą kasę + koszty.

Bardzo dziekujemy z żona za wsparcie - daliscie nam natchnienie i wiare w ludzi ze jeszce sa naprawde pozonni i zgrani ludzie na tym łez padole.

Chciał bym podziekować jeszce raz Winiowi i jego załodze za pomoc i doradztwo techniczno nałkowe w sprawie. Chcial bym podziekowac rowniez naszemu parwnikowi ktorego poznalismy dzieki Winiowi i jego zalodze który doradzał i prowadzil ta sprawe


gdzieś tu jest to opisane

trafiłem na chybił trafił zlosnik.gifok.gif

ale auto masakra .. vin z 2004 roku .. buda z 2000 clown.gif ja piernicze sick.gif

edit .. viny podał .. dla przestrogi ok.gif

Quote:

VIN`y Szczepana:

1J4GW58S7YC345689

1J4GW48S94C225591


Napisano

> Warto przeczytac:

> http://www.jeep.org.pl/forum/viewtopic.php?t=30749

Warto, nie warto? - w sumie komisy są pełne takich samochodów, a bezwypadkowych prawie nie ma. W komisie takich samochodów właściwie nie ma, bo klient patrzy głównie na cenę i wygląd, a te powypadkowe zazwyczaj najpiękniej się błyszczą (w końcu mają świeżutki lakier grinser006.gif), często na pierwszy rzut oka wyglądają lepiej jak taki bezwypadkowy samochód z kilkuletnim lakierem.

Dla mnie sprawa jest prosta: statystyczny potencjalny kupiec samochodu używanego w Polsce szuka okazji, tzn. samochodu o niewielkim przebiegu, pięknie wygladającego, w atrakcyjnej cenie i żeby się "nie rozpadł" w czasie jazdy próbnej. Stukania, pukania, skrzypienia, drobne wycieki - to się ewentualnie poprawi później. Na to, że elementy nadwozia nie bardzo do siebie pasują, plastiki wykańczające mają połamane zaczepy i że podłoga bagażnika jest zakonserwowana 2 cm bitexu nikt nie zwraca nawet uwagi.

Klient nasz pan - jest popyt na takie samochody, jest i podaż. Ludzie nie zwracają uwagi na takie szczegóły przy zakupie tylko jadą do serwisu, bo myślą, że mechanik za nich sprawdzi samochód. A mechanik ma to w nosie, bo za nic w sumie nie odpowiada. Jakby musiał wystawić certyfikat na taki sprawdzany samochód i potem on odpowiadał za to, że czegoś nie dopatrzył, to pewnie by się bardziej do pracy przyłożył, a z drugiej strony przegląd pewnie kosztowałby kilkukrotnie więcej niż obecnie.

Napisano

> No przecież wygrał sprawę. Czytać się nie kciało?

te, mądrala, zanim napiszesz kolejne bzdury zobacz na datę, kiedy kto i co pisał, wtedy może pojmiesz sens poszczególnych wypowiedzi... screwy.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.