Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[F] silnik oplowski 1.7D - problem z odpalaniem na mrozie

Featured Replies

Napisano

> Zobaczymy jakie rezultaty będą u przemty'ego.

a no zobaczymy, jak narazie zadnych negatywnych efektów nie zauważyłem w stosunku do tego co było...

Napisano

> a no zobaczymy, jak narazie zadnych negatywnych efektów nie

> zauważyłem w stosunku do tego co było...

no i dobrze.

czyli za daleko nie przekręciłeś ok.gif

Napisano

> a nie zaznaczyłeś poczatkowego położenia??

zaznaczyłem od tego się wzorowałem w przestawianiu

myślę że sprawdziłem 6 miejsc na odległości 1,5-2mm od punktu zaznaczenia

> a przy wymianie rozrządu, przy wymianie UPG??

nie wydaje mi się ze przy wymianie rozrządu przestawi się kąt przecież pasek jest naciągnięty a zęby paska są tej samej długości więc teoretycznie nie ma to wpływu

wymiana UPG też nie powinna mieć wpływu bo grubości uszczelki są raczej identyczne tyle co się zmieni to tez można dodać że pasek jak się rozgrzeje to też się wydłuży albo skurczy na mrozie

można tez napisać ze ropa jak zimna to pompa ma większy opór tłoczenia i mimimalnie się spóźnia rozciągając pasek

myślę ze kąt nawet jak się ustawi na czujnik to tez będzie miał pewną tolerancje

Napisano

Pasek rozrządu podczas eksploatacji trochę się wyciąga. Przez to zmienia się (fakt, że nieznacznie) współpraca elementów, które napędza. Dlatego po wymianie paska zaleca się co najmniej kontrolę: w dieslach kąta początku wtrysku, a w benzynach z rozdzielaczem, kąta wyprzedzenia zapłonu.

Czasami trzeba skorygować, a czasami nie waytogo.gif.

Napisano

tak swoja droga, ile kosztuje mniej wiecej sprawdzenie i regulacją kata wyprzedzenia wtrysku w silniczku takim jak mój??

dzwoniłem do kilku diesel magików i żaden przez telefon nie chciał mi zdradzić kwoty...

Napisano

> Zobaczymy jakie rezultaty będą u przemty'ego.

To co mogę powiedzieć po tej jednej nocy to:

- odnośnie odpalania to zbytnio nie mam porównania bo auto odpaliło niby sprawnie ale też i w nocy nie było za zimno bo było ok.-2 st. wiec nie mam jakiegoś porównania w stosunku do tego co było choćby kilka dni wstecz

- auto po odpaleniu na wolnych obrotach na zimnym silniku jest tak jakby o 10-20% głośniejsze(ale to jest moje subiektywne odczucie), wystarczy leciutko wcisnąć "gaz" a dźwięk już staje się muzyka dla ucha w stosunku do tego co było, gdy nagrzeje się to i na wolnych obrotach pracuje idealnie-tak mi sie wydaje- i nie wiem czy to zasługa zmiany kata czy może tego, że zalałem go po mineralnym Valvoline Maxlife 10W-40 i silniczek lepiej pracuje niewiem.gif

- mam takie dziwne odczucie, że tak jakby szybciej trochę się nagrzewał ale nie przegrzewał, jednak tez nie mam porównania do tego co było bo temp. - 2 st. długo juz u mnie nie było...

- nie wiem czy to wina głębokiego, sypkiego śniegu pod kołami czy zmiany kąta ale mam takie odczucie tak jakby na wolnych obrotach był trochę słabszy-ogólnie podczas jazdy tego nie zauważam- przedtem (ale na asfalcie a nie śniegu głębokim) jak puściłem sprzęgło można było spokojnie jechać na jedynce bez wciskania gazu pod lekka górkę a teraz zdaje mi się, że to jest utrudnione...

To takie pierwsze spostrzeżenia po operacji zmiany kata, dziś noc będzie chyba trochę zimniejsza wiec jutro może sprawdzę co dały faktycznie regulacje...

Napisano

Tak zapytam regulujecie na oko, nie czujnikiem zegarowym wkrecanym w pompe? Bo ja mam czujnik zegarowy ale mam problem bo to co jest napisane w ksiazce sam naprawiam, a tym co jest w rzeczywistosci jest spora roznica. Podobne rozbieznosci znalazlem w ksiazce w ustawianiu zaworow, zastanawim sie po co tam mozliwosc regulacji (chodzi o kolo pasowe walka rozrzadu) w innych silnikach jest koleczek ustalajacy.

Napisano

> Tak zapytam regulujecie na oko, nie czujnikiem zegarowym wkrecanym w

> pompe?

tak, na oko...wiadomo dokładność jest rzędu pi razy drzwi, ale zawsze to lepsze jak nic

oczywiście jakbym miał dostep do czujnika i dokładnego manuala, danych kata to zrobiłbym to jak nalezy...

a co do ksiązki to jest tam kilka pomyłek...

EDIT: dzis pytałem sie magika ile kosztowałoby ustawienie kata i powiedział mi, że ok. 100 zł. czyli znając życie ponad 100 zł. za coś co mi zajeło z rozłożeniem i złożeniem wszystkiego z 15 min.(wiadomo dokładnośc ustawienia nie ta sama ale porównanie kwoty do trudności sciana.gif) i nie potrzeba do tego jakis wysoce wyspecjalizowanych przyrządów...

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Witam.

Na wstepie warto sie przywitac:

Witam WAS wszystkich!

I do rzeczy. Dostalem link to tego watku na astraklup.pl . Po zmudnych procesach logowania jestem.

Pozwolcie, ze wkleje to co juz nasmarowalem na innym forum. Ta sprawa zostala wyjasniona, po wymianie koncowek.

Quote:

Astra 1,7DR z 92r.

Wraz z nastanie mrozow pojawily sie problemy z rozruchem. Standardowe jak sie okazuje ( po przeczytaniu kilkudziesieciu tematow na roznych forach na temat Astry 1,7D) zimowe przypadlosci. Ciezkie palenie, dlugie krecenie. Pomogly wymienione pozadne kable masowe, nowe swiece. Jednak po odpaleniu telepala przez chwile, potem juz ok.

Powazny problem zauwazylem 25 stycznia. Wracajac z Krakowa chilowo tracila na mocy, szarpala, potem znowu ok. Raz czy dwa zgasla na biegu jalowym. Poniewaz tego dnie temperatura oscylowala w okolicy -22°C- uznalem ze to wina paliwa. Po drodze plusnalem ok 2 litrow benzynki na 3/4 zbiornika. Jakos do domu dojechalem. Potem zrobilo sie cieplej i jakby lepiej.

Ale koszmar zaczal sie we wtorek tj. 2 luty. Tata pojechal do Kielc. Zglaszal problemy z wyzsza temperatura niz zwykle. We srode na wlasnej skorze przekonalem sie, ze auto nie ma ciagu. Nie reaguje entuzjastycznie na gaz.

Dzisiaj znowu wyprawa do Krakowa. Musze tam jechac co tydzien z chora corka. I zgroza. Auto niechetnie sie rozpedza. Moc silnika jak by tylko 50%. Predkosc max. Jaka udalo mi sie osiagnac to 100km/h z gorki delikatnie. Silnik pracuje troszke nierowno na biegu jalowym. Do tego sadzi z rury jak sowiecka lokomotywa.

Jakos udalo mi sie wrocic. Po zatrzymaniu sie pod domem wcisnalem gaz do spodu na momecik. Auto zawylo. Puscilem gaz a silnik jakby sie rozbiegal na ok 1-2 sek a nastepnie zgasl. Puscil taka chmure czarnego dymu, ze chyba najstarsi rosjanie takiej nie widzieli. Do tego za wydechem na sniegu zostala gruba warstwa sadzy o srednicy ok 70cm.

Postawilem na uszkodzone wtryskiwacze. Wlasnie mam je przed soba, jutro jade do pompiarza niech je sprawdzi. Stawiam na wymiane koncowek. Bede zalamany jak sie okaze ze koncowki sa ok. Musze dodac, ze profilaktycznie sciagnalem obudowe filtra powietrza wraz z rura dolotowa i zajzalem do kolektora ssacego. W srodku ok 2mm warstwa czarnej sadzy. Wnioskuje ze dostalo sie to przez EGR? I tu by sie potwierdzila slaba moc silnika. No bo jak mial pracowac ciagnac z wydechu tylko sadze.

Jakie macie swoje opinie na ten temat? Czy winne sa wtryskiwacze, czy to duuuuuzo powazniejsza sprawa. Jezeli wtryskiwacze, to czy mozliwe ze zabilo je w ciagu ok 1-2 tygodni? Wczesniej nie zauwazylem jakichs drastycznych objawow poprutych wtryskiwaczy. Autko jezdzilo ladnie( jakjuz odpalilo na 20-sto stopniowym mrozie) nie kopcilo, spalanie ok 5 litrow.

CO o tym sadzicie?


Jak juz wspomnialem koncowki wymienilem.

Ale pojawil sie problem z odpalaniem:

Quote:

Zdaje sie ze ja naprawialem. I po czesci macie racje. Tzn . problemy z ukladem paliwowym juz wykluczam bo wczesniej wszystko tip top- nowy filterek, podkladki...

Dobra do rzeczy.

Na testerze wtryskiwacze strzelaly jak duza strzykawka. Gosc zapaskudzil sobie sciane ropa

Kupilem koncowki produkcji WZM 49zl/ szt. We wtryskiwaczach siedzialy Lucas.

Cisnienie na nowych koncowkach jest 120.

No coz wkrecilem, odpalilem i dalej czarny dym. Ale sadze z wczoraj musial przegonic. Z minuty na minute troche mniej smrodu z rury szlo.

Poskladalem wszystko jak potrzeba i pojechalem na probe. Niestety objawy podobne jak przed wymiana koncowek. Slaby, mulasty bez checi do wspolpracy. Jedynie kopcil znacznie mniej. Zatrzymalem sie i odlaczylem wezyk podcisnieniowy od tego zaworu ktory podaje spaliny z kolektora wydechowego do ssacego.

Odrazu silnik ozyl. Jak na jego katalogowe 60KM z przed 18 lat- to szedl calkiem niezle . Predkosc znacznie wzrosla- chec przyspieszania takze. Wrocil jakby do normy z przed kilku tygodni.

Teraz calkowicie odlaczylem ten wezyk, oraz dalem podkladke miedzy kolektor ssacy na rurke od kolektora wydechowego. Nie maja prawa sie spaliny tam dostawac- auto jedzie jak na razie wybornie ( oczywiscie biorac pod uwage to ze ma 18 lat i wiele przezyc za soba)

Teraz moje wnioski co do trasy do Krakowa.

Lejace wtryski to powod nr. 1 calego zajscia. Niedopalona za duza ilosc paliwa- zaczyna kopcic. Otwarty zawor ( now lasnie czy w tym silniku to mozna nazwac EGR? ) i siagle ssanie tego smrodu. Brak swiezego powietrza powoduje pogorszenie spalania i wiekszy smrod- cykl sie powtarza.

Z tad ten osad z sadzy w dolocie.

Rak to widze.

Pojezdze troche i zobacze co jest. Dam wam znac. Moze dzieki temu Wy unikniecie takich problemow.

[ Dodano: 2010-02-09, 11:14 ]

Do rzeczy.

Silnik podczas jazdy spisuje się bardzo fajnie. Jest dość żwawy, autko co dla mnie jest zaskoczeniem teraz z najnizszych obrotow chce przyspieszac.

We wszystkim 50% sukcesu to zaslepienie dolotu spalin do kolektora ssacego, druga polowa to nowe koncowki wtryskiwaczy. Pojezdzilem nim chwile i nie widze zadnych sladow sadzy czy czarnego dymu z rury wydechowej.

Czyli jest ok.

Ale teraz jest znowu problem z odpaleniem porannym. Swiece zarowe nowki Denso 100% sprawne grzanie. Jak wtryski były wyciagniete to je grzalem i widac bylo czerwone knoty w komorze wstepnej.

Proces odpalania wyglada tak. Podgrzanie swiec po zgasnieciu kontrolki jeszcze z 10 sekund- czasami dluzej. Auto kreci bardzo zwawo, jednak brak jakiejkolwiek reakcji. Gaz oczywiscie w podloge. Tak moge krecic z 10 sekund- i nic. Przerywam na chwile i znowu swiece- gaz w podloge- krece znowu z 10 sek. Dopiero teraz sa pierwsze oznaki. Tzn odezwie sie na 1 moze 2 garach. Znowu chwila przerwy. Trzeci procec odpalania na ogol przynosi sukces. Silnik zaczyna krotka chwile sie rozpedzac, ale kuleje. Wtedy zdejmuje powoli noge z gazu i juz pracuje rowno. Teraz moge go zgasic i zapalic od jednego obrotu.

Nie wiem jak wy, ale ja mysle ze schodzi paliwo z wtryskiwaczy- lub cos podobnego. Tak jakby pompa musiala podac od nowa paliwo.

O tyle jest to dziwne, ze po ostatnich przegodach z wymiana filtra paliwa jestem na 100% pewien ze uklad paliwowy od filtra do pompy i z powrotem jest szczelny. Nowe weze paliwowe. nowe podkladki miedziane, wszystko solidnie zacisniete opaskami.

Czy w pompie Lukasa jest gdzies jakis specjalnie zamontowany w zaworek zwrotny, ktorego nie moge zlokalizowac?

Dziwne to dla mnie. Sam filtr paliwa znajduje sie duzo wyzej niz pompa, a nawet wtryskiwaze. Wiec nawet na tym odcinku nie wchodzi w gre cofniecie si epaliwa od strony zasilania. No chyba ze powrot nie trzyma i ta droga schodzi paliwo.

Doradzcie cos. Narazie jest -6°C. Ale jak powroci -20°C to pewnie zarzne akumulator wczesniej niz odpali.


Jedynie w tym watku poruszony jest temat ustawienia kata wtrysku. W sobote moze sie skusze jak nie znajde sensownej odpowiedzi co do ewentualnego zapowietrzania sie pompy wtryskowej.

Doradzcie cos bo juz mnie trafia. Bliski jestem placzu.

Napisano

Przytych nieudanych próbach odpalania lecą z rury jakieś spaliny?

białe? czarne? niebiskie? czy nic nie widać?

Jak nic nie widac, to układ się zapowietrza (i nie ważne, że filtr jest wyżej, i tak sie zapowietrzy, kiedyś pare miesięcy się z tym użerałem)

jak spaliny białe albo lekko niebieskawe, to źle ustawione wtryski / rozregulowana pompa.

(ps, jak byłeś u mechanika i wymieniał wtryski, to nie mógł sprawdzić ciśnienia, jakie daje pompa?)

Napisano

kiedyś widziałem patent

pompka z zaworkiem zwrotnym zamontowana na przewodzie paliwowym dobra i niedroga od poloneza diesla z silnikiem citroena

zaworek zwrotny będzie trzymał i można przed uruchomieniem podpompować

no chyba ze masz walniętą pompę

Napisano

No wlasnie o to chodzi, teraz po wymianie koncowek wtryskiwaczy trzeba mu naprawde dac poo garach zeby wogole jakiegos dyma zobaczyc. Jedynie na postoju na swiezym sniegu jak mu dam pare przegazowek to jest lekki slad pod rura. Ale to moim zdaniem norma- jeszcze nie widzialem diesla ktory by tak nie zrobil.

Jaki dymek przy odpalaniu- nie mam pojecia. W lusterki nic a nic nie widac. I tez nic nie czuc przy otwartych drzwiach. Zawsze jak odpali to widac ze z rury cos leci. Ale ni emoge zdefiniowac czy to bialy niebieski czy czarnawy. No z rury musi sie cos wydobywac. Nawet probowalem wachac i tez nie czulem nic specjalnego. Wiec obstawiam ze wszystko ok.

Co do mechanika. Bylem u niego tylko z wtryskiwaczami. To dobry kolega z pracy taty , wiec zrobil wtryski z dobroci. Ale zajmuje sie pompami i wtryskami w pracy na codzien. Zreszta bylem tam przy wymianie i patrzylem mu na rece. Wg. mnie bylo wszystko ok.

Teraz patrzylem wlasnie na weze od powrotu z pompy i przejechalem troszke jeszcze raz. Idzie jak ta lala. Mocny jest, nawet z 3 biegu teraz nie problem ruszyc. Pierwszy raz mi sie to udalo.

Zastanawiaja mnie 2 rzeczy.

1. Jak sie juz troche nagrzeje to otwiera si etermozawor na termostacie i podcisnienie uruchamia dzwignie cofajaca dawke? przyspieszenie zaplonu? No silnik lapie nizsze obroty. Tak bylo zawsze. Ale jest tam jeszcze po drodze na pompie jeden zaworek sterowany dzwignia dodawania gazu. Wyglada to tak, ze dodajac gazu dzwignia/pedalem krzywka uruchamia ten zaworek. Wtedy wylaczane jest podcisnienie wlasnie na pompie. Ten przyspieszacz zaplonu cofa sie w ustawienie rozruchu zimnego silnika. I tak jest do momentu puszczenia gazu. Zastanawiam sie jak to wlasciwie powinno dzialac. Wychodzi na to, ze jak sie silnik zagrzeje to przyspieszacz jest rozlaczony wylacznie na biuegu jalowym. Potem przy dodawaniu gazu znowu jest zalaczany. Czy to dziala prawidlowo?

Z ciekawosci podpiolem wezyk podcisnienia wprost na a gruche , ktora porusza dzwigienkami. W ten sposob caly czas przyspieszacz jest wylaczony. I znowu sie przejechalem. Nie zauwazyem zadnego pogorszenia w dzialaniu silnika. Zaryzykuje nawet stwierdzenie ze jest jakby zdecydowanie mocniejszy na niskich obrotach.

2. Silnik na biegu jalowym niby pracuje rowno. To slychac . Jednak ma duze wibracje. Az przenosi sie to na bude. W lusterku nic nie wiedac. Po dodaniu gazu wibracje ustepuja. Zakladajac, ze pompa wtryskiwacze sa ok ( wtryski na 100% pewnosci) czy to normalne ze ma takie wibracje. Wszystko sie trzesie.

I moze tutaj nalezy zaprzestac szukania dzury w calym i dostac sie do kola pompy i sprobowac ruszyc kat wtrysku? Z tego co sie orientuje pasowalo by to na za wczesny wtrysk. Ale wtedy chyba wyczuwalne bylo by charakterystyczne dzwonienie silnika.

Co do mechanikow. Bylem wczoraj u 4 w okolicy. Tacy znajacy sie na wszystkim. Pytalem, podumali i noc nowegop nie wymyslili. Oczywiscie pierwsza diagnoza swiece zarowe. Mowie , ze mam nowe i 4 grzeja. No to wryski. Te im mowie zw wlasnie zrobione. Chcialem zeby mi zrobili pomiar sprezania. A to nie maja odpowiedniego manometru- bo panie to jest diesel. Pytam o koszty jakbym sie uparl na ten pomiar. No tak ze 100zl. minimum trzeba wziac. To ja dziekuje za takich specow. Beda mi grzebac tam gdzie juz dawno mam zrobione.

Jeszcze z zaworkiem zwrotnym. Planuje zalozyc, ale gdzie najlepiej. Przed sama pompa, czy moze przed filtrem paliwa. Czy moze najlepiej zaraz za zbiornikiem?

I powrot. O ile sie orientuje to tam powinien byc zaworek cisnieniowy. Tzn. przepuszcza dopiero powyzej jakiegos cisnienia. Jest w tej pompie takie cos? Moze tu lezy wina. Nie trzyma i paliwo swobodnie schodzi do zbiornika.

Poczytalem tu troche i widze, ze nie zajmujecie sie czystym laniem wody, tylko macie konkretne pomysly. Wiec licze na wasze konkretne podpowiedzi.

PS. Oleju dolewam na ok 10kkm 0,5-0,7litra. Wiec uwazam ze jest ok. Wymieniam regularnie wlasnie co 10kkm. Przy czym nie zdazylo sie, aby kiedykolwiek na bagnecie bylo ponizej minimum.

Jezdze na Petrygo. Raz na pol roku robie dolewke ok 0,5l. Tak, zeby w zbiorniczku wyrownawczym na zimnym silniku bylo polowe jak wskazuja znaki na nim.

Silnik z racji malej mocy i moich nawykow pracjue zawsze w zakresie srednich i wyzszych obrotow. Nie lubie np. jechac 40. czy 50 km/h na 4, a bron Boze na 5 biegu. Oczywiscie zdazaja sie sytuacje ze musi zostac wkrecony na maksa. Wiec wiem ze potrafi pojechac na 2 biegu do 80km/h i na 3 biegu w okolicach 120km/h. Chodzi o wyprzedzanie, czy mus nietamowania ruchu na wahadelkach, czy podjazdach pod gorke.

Przebieg roczny wychodzi ok 20kkm. Tyle z danych uzytkowych. Auto nie zawiodlo mnie nigdy i jestem mu za to wdzieczny.

Napisano

> No wlasnie o to chodzi, teraz po wymianie koncowek wtryskiwaczy

> trzeba mu naprawde dac poo garach zeby wogole jakiegos dyma

> zobaczyc. Jedynie na postoju na swiezym sniegu jak mu dam pare

> przegazowek to jest lekki slad pod rura. Ale to moim zdaniem

> norma- jeszcze nie widzialem diesla ktory by tak nie zrobil.

i to jest ok ok.gif

> Jaki dymek przy odpalaniu- nie mam pojecia. W lusterki nic a nic nie

> widac. I tez nic nie czuc przy otwartych drzwiach. Zawsze jak

> odpali to widac ze z rury cos leci. Ale ni emoge zdefiniowac czy

> to bialy niebieski czy czarnawy. No z rury musi sie cos

> wydobywac. Nawet probowalem wachac i tez nie czulem nic

> specjalnego. Wiec obstawiam ze wszystko ok.

Nic nie musi. Weź to jutro sprawdź z rana i będzie wiadomo. A nie tylko przypuszczenia: musi, może etc.

Nich ktos próbuje odpalać, a ty patrz na rurę co leci (szczególnie podczas próby). Biało/ niebiesko/czarno/wogóle. Wybierz coś z tego i jutro napisz

> Co do mechanika. Bylem u niego tylko z wtryskiwaczami. To dobry

> kolega z pracy taty , wiec zrobil wtryski z dobroci. Ale zajmuje

> sie pompami i wtryskami w pracy na codzien. Zreszta bylem tam

> przy wymianie i patrzylem mu na rece. Wg. mnie bylo wszystko ok.

Piszesz tak, jakbys się znał na robocie hehe.gif (bez urazy oczywiście cool.gif). Pewnie mu sie nie chciało wyjmowac pompy, sprawdzac i regulować, bo to troche czasu jednak pochłania. A sama tylko wymiana i regulacja wtrysków nie jest jakaś bardzo pracochłonna.

> Zastanawiaja mnie 2 rzeczy.

> 1. Jak sie juz troche nagrzeje to otwiera si etermozawor na

> termostacie i podcisnienie uruchamia dzwignie cofajaca dawke?

> przyspieszenie zaplonu? No silnik lapie nizsze obroty. Tak bylo

> zawsze. Ale jest tam jeszcze po drodze na pompie jeden zaworek

> sterowany dzwignia dodawania gazu. Wyglada to tak, ze dodajac

> gazu dzwignia/pedalem krzywka uruchamia ten zaworek. Wtedy

> wylaczane jest podcisnienie wlasnie na pompie. Ten przyspieszacz

> zaplonu cofa sie w ustawienie rozruchu zimnego silnika. I tak

> jest do momentu puszczenia gazu. Zastanawiam sie jak to

> wlasciwie powinno dzialac. Wychodzi na to, ze jak sie silnik

> zagrzeje to przyspieszacz jest rozlaczony wylacznie na biuegu

> jalowym. Potem przy dodawaniu gazu znowu jest zalaczany. Czy to

> dziala prawidlowo?

tak ma być.

> Z ciekawosci podpiolem wezyk podcisnienia wprost na a gruche , ktora

> porusza dzwigienkami. W ten sposob caly czas przyspieszacz jest

> wylaczony. I znowu sie przejechalem. Nie zauwazyem zadnego

> pogorszenia w dzialaniu silnika. Zaryzykuje nawet stwierdzenie

> ze jest jakby zdecydowanie mocniejszy na niskich obrotach.

potestować sobie możesz każde ustawienie. tylko pamiętaj jak było oryginalnie. Spróbuj jutro odpalić na takim ustawieniu i zobacz czy bedzie róznica.

> 2. Silnik na biegu jalowym niby pracuje rowno. To slychac . Jednak ma

> duze wibracje. Az przenosi sie to na bude. W lusterku nic nie

> wiedac. Po dodaniu gazu wibracje ustepuja. Zakladajac, ze pompa

> wtryskiwacze sa ok ( wtryski na 100% pewnosci) czy to normalne

> ze ma takie wibracje. Wszystko sie trzesie.

to jest niemal 20 letni diesel. On nawet jak był nowy to nie grzeszył wysoką kulturą pracy hehe.gif

> I moze tutaj nalezy zaprzestac szukania dzury w calym i dostac sie do

> kola pompy i sprobowac ruszyc kat wtrysku? Z tego co sie

> orientuje pasowalo by to na za wczesny wtrysk. Ale wtedy chyba

> wyczuwalne bylo by charakterystyczne dzwonienie silnika.

Jakbyś opóźnł wtrysk, to odpalenie byłoby pewnie jeszcze bardziej kłopotliwe. Ponadto przy wczesnym wtrysku odgłos silnika jest twardy, ostry. (nie wiem jak to nazwać). Po samych wibracjach nie mozna oceniac.

A to nie maja

> odpowiedniego manometru- bo panie to jest diesel. Pytam o koszty

> jakbym sie uparl na ten pomiar. No tak ze 100zl. minimum trzeba

> wziac. To ja dziekuje za takich specow. Beda mi grzebac tam

> gdzie juz dawno mam zrobione.

Za dwie stówy to sobie możesz sam kupić dobry manometr i zmierzyć.

> Jeszcze z zaworkiem zwrotnym. Planuje zalozyc, ale gdzie najlepiej.

> Przed sama pompa, czy moze przed filtrem paliwa. Czy moze

> najlepiej zaraz za zbiornikiem?

Jeśli masz gdzies w ukłdzie nieszczelność, to zaworki niewiele pomoga. Dopóki nie znalazłem u siebie drobnego przetarcia na wężu z filtra do pompy, to założyłem na nim dwa zworki zwrotne i za przeproszeniem g* dało.

jak wymieniałeś wtryski, to te małe wężyki przelewowe przy okazji zmieniiście? Jeśli nie, to jutro zmieniaj na pierwszy ogień.

Ponadto możesz odkręcić tę górną śrubę z filtra paliwa (jak ją poprzednio ruszałeś, to dałeś świeże podkładki miedziane?) i spróbować dolać tam paliwa (czystego!!) do pełna. Jeśli wejdzie więcej niż jakieś 20cm2, to masz gdzieś nieszczelnosć. Nie ma bata. W układzie jest podciśnienie a nie nadciśnienie, wiec nie zobaczysz dziurki, a ona będzie.

> I powrot. O ile sie orientuje to tam powinien byc zaworek

> cisnieniowy. Tzn. przepuszcza dopiero powyzej jakiegos

> cisnienia. Jest w tej pompie takie cos? Moze tu lezy wina. Nie

> trzyma i paliwo swobodnie schodzi do zbiornika.

paliwo sobie swobodnie nie zejdzie do zbiornika, bo niby jak? Zakładając, że układ jest szczelny (nie ma którędy zassać powietrza), o jakim cudem paliwo może sobie spłynąć?

Spływając do zbiornika musiałoby drugą stroną odrazu zasysać świeże. Nie zniknie przecież.

> PS. Oleju dolewam na ok 10kkm 0,5-0,7litra. Wiec uwazam ze jest ok.

jest bardzo ok.

Napisano

> Jakbyś opóźnł wtrysk, to odpalenie byłoby pewnie jeszcze bardziej

> kłopotliwe. Ponadto przy wczesnym wtrysku odgłos silnika jest

> twardy, ostry. (nie wiem jak to nazwać).

zbyt wczesny wtrysk łatwo jest rozpoznać (przetestowane u siebie) po twardej pracy jak pisze kolega ale najszybciej jest to słyszalne gdy chcesz zaczac jechac (na zimnym silniku) puszczajac tylko sprzegło bez gazu. Wowczas silnik klekocze jak cholera- jakby ktos młotem w niego prał...ja u siebie przez ten odgłos opozniałem wtrysk kilka razy bo o ile ogólnie praca silnika nie wykazywała twradych ostrych odgłosów to odgłos przy ruszaniu był straszny...i teraz doszedłem do punktu w ktorym zrównoważyłem łatwośc odpalania z odgłosem przy ruszaniu...

Napisano

> Oczywiscie zdazaja sie

> sytuacje ze musi zostac wkrecony na maksa. Wiec wiem ze potrafi

> pojechac na 2 biegu do 80km/h i na 3 biegu w okolicach 120km/h.

> Chodzi o wyprzedzanie, czy mus nietamowania ruchu na

> wahadelkach, czy podjazdach pod gorke.

i co to daje? maksymalny moment obrotowy jest przy niższych obrotach

no najwyżej szybciej się zarznie...

Napisano

> i co to daje? maksymalny moment obrotowy jest przy niższych obrotach

> no najwyżej szybciej się zarznie...

nic się nie zarżnie.

Niktórzy na tym forum myślą, że z silnikiem trzeba się obchodzić jak z jakimś jajkiem hehe.gif

Otóż nie trzeba smile.gif. Owszem, jakby autor wątku miał jeździc z obrotami 5000+ przez dłuższy czas, abo jeszcze na nierozgrzanym oleju, sinik jakoś to odczuje.

Ale jeśli dzieje się to tylko w razie potrzeby i to na rozgrzaym silniku......nie strasz bo nie ma czym hehe.gif

Zresztą ten dieselek tez ma odcięcie obrotów. Może prymitywne bo prymitywne, ale jest. Cięgno na pompie ma ogranicznik ustwiony podczas każdej regulcji pompy i dalej nie pójdzie. Więc nie ma możliwości zniszczyć tego silnika wysokimi obrotami, bo do niebezpiecznego zakresu nie ma szansy się wkręcić.

Z resztą nie rozwlajmy wątku takimi wywodami.

Jest poważniejszy problem do rozwiązania hmm.gif

Napisano

> Ale jeśli dzieje się to tylko w razie potrzeby

czy ja wiem, czy to jest w razie potrzeby cfaniaczek.gif

Quote:

Silnik z racji malej mocy i moich nawykow pracjue
zawsze
w zakresie srednich i wyzszych obrotow


> Cięgno na pompie ma ogranicznik ustwiony podczas każdej regulcji pompy i dalej nie pójdzie

z tym, że ogranicznik ten można w łatwy sposób przestawić - o ile myślę o tym samym co ty... wink.gif

Napisano

wcale nie straszę...

> pojechac na 2 biegu do 80km/h i na 3 biegu w okolicach 120km/h.

i co to daje? maksymalny moment obrotowy jest przy niższych obrotach

tak się zastanawiam...

Napisano

> czy ja wiem, czy to jest w razie potrzeby

> Quote:

> Silnik z racji malej mocy i moich nawykow pracjue zawsze w

> zakresie srednich i wyzszych obrotow

> z tym, że ogranicznik ten można w łatwy sposób przestawić - o ile

> myślę o tym samym co ty...

Można, ale zakładam że autor tego nie robił.

No chłopaki, czy średnie i wyższe obroty to zarzynanie silnika? Nie mylcie pojęć.

Może kolega jeździ niezgodnie z zasadami eco-drivingu hehe.gif, ale chyba nie morduje sobie silnika tym, że troszke wyżej go kręci. Bez przesady alien.gif

Napisano

> i co to daje? maksymalny moment obrotowy jest przy niższych obrotach

> tak się zastanawiam...

co to daje?

troszeczkę większe spalanie (ale nie za dużo, bo silnik nie ma jeszcze elektroniki) i łamanie zasad eco-drivingu. ot tyle. Silnika (o ile na tyle nie wymęczysz, że zacznie się gotować) nie zniszczysz łatwo w ten sposób

Napisano

> co to daje?

> troszeczkę większe spalanie (ale nie za dużo, bo silnik nie ma

> jeszcze elektroniki) i łamanie zasad eco-drivingu. ot tyle.

> Silnika (o ile na tyle nie wymęczysz, że zacznie się gotować)

> nie zniszczysz łatwo w ten sposób

ciekawe spostrzeżenie...

Napisano

> Można, ale zakładam że autor tego nie robił.

kto wie biglaugh.gif

> No chłopaki, czy średnie i wyższe obroty to zarzynanie silnika? Nie

> mylcie pojęć.

oczywiście, że nie jest to zarzynanie silnika...

> Może kolega jeździ niezgodnie z zasadami eco-drivingu , ale chyba nie

> morduje sobie silnika tym, że troszke wyżej go kręci.

może morduje to za duże słowo, ale moim zdaniem jazda w zakresie srednich i wysokich obrotów napewno nie służy silnikowi i wcześniej czy pożniej to wyjdzie...

aczkolwiek nie rozmawiamy o silniku w rocznym aucie tylko pełnoletnim i tu silnik z racji wieku już jest wysłuzony i nic złego nie powinno mu się już stać waytogo.gif

Napisano

>moim zdaniem jazda w zakresie

> srednich i wysokich obrotów napewno nie służy silnikowi i

> wcześniej czy pożniej to wyjdzie...

Nie zgodze sie z tym twierdzeniem. O ile mam odniesienie glownie do silnika benzynowego, ktory dostarcza sile napedowa swojej obudowie, czyli AF, dieslami rowniez sie przemieszczam z racji wykonywanego obecnie zajecia.

Ogolnie rzecz ujmujac, kazdy silnik stosowany we wspolczesnym i moze nieco starszym pojezdzie samochodowym jest przystosowany do pracy w zakresie srednich i wyzszych obrotow, ktore jedynie mu sluza (chyba ze w systemie chlodzenia, lub tym bardziej smarowania wystepuja usterki). Pytanie: dlaczego? Odpowiedzi moga byc rozne, ale skupie sie na dwoch zasadniczych. podczas pracy silnika na niskich obrotach z duzym obciazeniem (jazda na wysokim biegu, samochod obciazony) sily dzialajace na uklad tlokowo korbowy sa naprawde ogromne, co nadwyreza konstrukcje tego ukladu i zmniejsza jego zywotnosc. Po drugie, podczas pracy szczegolnie na wysokich obrotach silnik jest prawidlowo wygrzany i nastepuje zjawisko samoooczyszczenia kolektora ssacego, komory spalania i ukladu wydechowego wskutek dzialania wysokich temperatur i duzych predkosci przeplywu gazow.

latwo jest to zauwazyc podczas prowadzenia pojazdu uzywanego "delikatnie". Typowym odczuciem w takiej sytuacji jest "zamulenie", brak mocy, lecz wystarczy "pogonic" silnik, czyli dac mu szanse popracowania przez dluzszy czas na wysokich obrotach, aby takie objawy ustapily (szczegolnie odczuwalne w silnikach turbodoladowanych wysokopreznych). Mozna by bylo sporo napisac o kinematyce ukladu korbowego i oddzialywaniu niskich obrotow na jego trwalosc, ekonomice jazdy samochodem (co w tym aspekcie jest wazne), zjawiskach panujacych w silniku podczas pracy na wyzszych obrotach...i td.

Silnikowi szkodzi bardziej delikatne uzytkowanie niz normalna, czasem nawet nieco brutalna eksploatacja (w granicach rozsadku oczywiscie).

Pozdrawiam

Napisano

Ze wszystkim powyższym zgadzam się w 100% i nie wątpię, że jazda na 5 biegu 60km/h nie słuzy silnikowi jednak to co pisałem odniosłem do wcześniej przedstawionego cytatu

Quote:

Silnik z racji malej mocy i moich nawykow pracjue
zawsze
w zakresie srednich i wyzszych obrotow


a pomiędzy "zawsze" a "czasem" jest duża różnica...

Ale nieważne i tak nie ma o co się sprzeczać 20.GIF

Napisano

Ze wszystkim powyższym zgadzam się w 100% i nie wątpię, że jazda na 5

> biegu 60km/h nie słuzy silnikowi jednak to co pisałem odniosłem

> do wcześniej przedstawionego cytatu

> Quote:

Dobra dobra. Juz wyjasniam. Powiedzmy ze moj diesel kreci sie od 500obr/min do 4500 obr/min- nie wiem. Nie sprawdzalem , obrotomierza nie mam. Jazda jak to jazda. Potwierdzam jak na razie ecodriving to dla mnie shit jakich malo. Nie lubie i nie stosuje. Z reszta potestowalem to autko jak i takze starego Mietka w124 2,5D. Nie ma co sobie glowy zawracac meczeniem silnikow na niskich obrotach. Spalanie moze i spadnie ale to sa na prawde mikroskopijne ilosci. Bo co za roznica 5,5l/100km czy 5l/100km?

Powiem tak . 1 ruszam i przy ok 20km/h daje 2 bieg. Potem do ok 40- 45 i daje 3 bieg. Rozpedzam do ok 60- 70 km/h i daje 4 bieg. Z 5 biegiem nie jade ponizej 80km/h. Predkosci przelotowe to ok 100-120 km/h. Wtedy na 5 biegu auto najlepiej jedzie. Powyzej 130k/h odcuwam wyraznie wieksze spalanie na dluzszej trasie.

A co do tych skrajnie wysokich obrotow. Jak to widzicie w aucie , ktore 18 lat temu mialo katalogowo 60'KM. No przeciez jak jade za ogromna ciezarowka ktora toczy sie 60km/h i chce ja sprawnie( tym autkiem smile.gif ) wyprzedzic. Zapinam 3 bieg i wio. Dosc sprawnie rozpedzam do 90-100 i zapinam 5 bieg. Czy to takie straszne katowanie?. Oleju prawie nie bierze. Nigdy sie nie zagrzal wiecej jak do 95°C ( sprawdzane z termometrem do momentu zalaczenia wentylatora).

Dobra koniec bo robi sie balagan smile.gif

Co do odpalania i dymu. Dzisiejsze obserwacje z przed godziny. Gaz w podloge i krece. Przez ok 5 sek nic. Nastepnie zaczyna lapac . Zerknalem przez otwarte drzwi. Jak zalapywal puszczal kolka czarnawego dymka. Moze pomieszywane z takim lekko niebieskawo bialym. Dodam ze od czasu do czasu daje odrobine Miksolu do ropki. Wiec mysle, ze jednak tem miksol tez swoja barwe moze dodawac. Jednak po tym zalapywaniu kompletnie pzestal sie odzywac. Zrobilem chwilke przerwy i znowu krece. Tym razem po ok 10 sek zacznal si erozpedzac i juz zlapal. Po zdjeciu nogi z gazu obroty sie wyrownaly i juz pracowal ladnie.

Wiec w tej chwili jestem prawie pewien ze to o zapowietrzenie chodzi. Musze jeszcze raz dokladnie obejrzec filter. Mam zalozony z ta wkladka gumowa nad gwintem.

Kolega pytal o podkladki. Tak wszystkie ruszane wymienilem na nowe miedziane ze sklepu. Przy filtrze.oraz przy pompie na zasilaniu. Waz od filtra do pompy ganc noweczka. Moze ma ze 3 tygodnie. Stary wydawak sie zrzesialy w jednymmiejscu.

Wezyki przelewowe na wtryskiwaczach. Zostaly wymienione kilka miesiecy temu. Stare ciekly. Czy obciecie pogrubionego konca wezyka i zalozenie od nowa moze pomoc. Mam je troszeczke dluzsze niz fabryczne, wlasnie celem ewentualnego obciecia koncowek.

Kolega mowil ze mechanikowi pompy nie chcialo sie sprawdzac. No nie mogl. Auto bylo w takim stanie, ze alsza jazda mogla grozic rozpieganiem sie silnika, albo jakim wypaleniem tloka. Wiec u pompiarza byly same wtryski.

Kolega takze pisal ze zachowuje sie jakbym byl fachowcem. Nie obrazam sie absolutnie. Problem w tym, ze wiem takze jaki poziom wiedzy na takie tematy maja tutaj prawdziwi fachowcy. Najpier wymienia pompoe paliwowa bo dla nich tak najlatwiej. Jezeli auto bylo by warte przynajmniej z 10kzl to ok. Ale w moim przypadku to cos innego- tylko co? Wiem ze najlatwiej wymienic wszystko po kolei.

I co do moich znajomosci tych tematow. Mam co prawda tylko 28 lat. Ale od dziecka u mnie byly jedynie diesle i to te wlasnie stare konstrukcje. Ojciec od zawsze jezdzi autobusami, w domu dorastalem i uczylem sie obslugi samochodu na Omedze 2,3D ( a bylo na czym sie uczyc smile.gif ) . Wiec raczej nie mamy problemu z rozpoznaniem lejacych wtryskiwaczy, przegrzewania sie silnika , czy stwierdzenia po kolorze spalin ze coj jest bardzo zlego.

Jednak tutaj wysiadam. Wyszystko pasuje na nieszczelny uklad i zapüowietrzanie sie pompy po nocy.

Jeszcze co do tego ukladu podcisnieniowego i zaworkow. Jak pisalem dalem podcisnienie szerogowo od vacum pompy przez termozaworek i na ta gruche od dzwigienek. Wiec odpalanie jest bez zmian. Uklad dziala dopiero po nagrzaniu silnika. Jednak wydaje mi sie jakby na nizszych obrotach lepiej sobie radzil gdy ten przyspieszacz jest wylaczony. Moze tylko moje odczucie jest takie. Na razie ni ebede zmienial do oryginalnego stanu. Musze zrobic przynajmniej kilkaset km to sie okaze .

Dziekuje Wam za tak liczne wypowiedzi i probe rozwiazania problemu. Mysle ze skupie sie na znalezieniu nieszczelnosci w ukladzie paliwowym. Mam pewne podezrzenie, ale chyba ni eobejdzie sie bez pociagniecia nowego weza wprost do zbiornika.

Napisano

> Powiem tak . 1 ruszam i przy ok 20km/h daje 2 bieg. Potem do ok 40-

> 45 i daje 3 bieg. Rozpedzam do ok 60- 70 km/h i daje 4 bieg. Z 5

> biegiem nie jade ponizej 80km/h. Predkosci przelotowe to ok

> 100-120 km/h.

i gra gitara. bardzo dobrze.

> Co do odpalania i dymu. Dzisiejsze obserwacje z przed godziny. Gaz w

> podloge i krece. Przez ok 5 sek nic.

Na 100% zapowietrzanie. Znajdź tylko którędy.

Regulacje pompy sobie narazie odpuśc

Napisano

> sytuacje ze musi zostac wkrecony na maksa. Wiec wiem ze potrafi

> pojechac na 2 biegu do 80km/h i na 3 biegu w okolicach 120km/h.

chodziło mi dokładnie o tą część wypowiedzi

i o to że maksymalny moment obrotowy jest na niższych obrotach

wg mnie wyprzedzanie na 3 przy prędkości 120/h jest mniej efektywne niż np na 4 przy tej prędkości

katowanie tego silnika do takich obrotów na dobre mu nie pójdzie

i nie chodziło mi o jazdę na średnich i wyższych obrotach jak tu teraz czytam w tych długich opisach

dodam ze maksymalny moment obrotowy jest już przy 2400 obr/min a moc maksymalna przy 4600 obr/min

Napisano

Dobra, tylko ze jezdzac tym autem ponad 4 lata jeszcze nie znalazlem tak dlugiego lotniska aby na 4 biegu rozpedzic go do 120km/h. Na 3 dojdzie a przy okazji mam pelna moc silniczka cale 50 pare konikow smile.gif. Lepiej czasami jest np 0d 90km/h w gore rozpedzac na 5 biegu.

Mniejsza z tym.

Wczoraj po poludniu walczylem z ukladem paliwowym. Napisze tak . Operacja sie udala i pacjent wyglada lepiej.

Za waszymi poradami dokumentnie sprawdzilem zasilanie w ropke. Rozkrecilem filterek paliwa. Wyczyscilem podstawe. Jak sie okazalo na nypelku wejsciowym do filtra paliwa otworki byly calkowicie zatkane. Jakis taki syf sie tam nagromadzil. Az zachodze w glowe ja mogl jechac do tej pory na tym. Przy okazji wymienilem kawaleczek przewodu od tekelana do filtra. Znowu nowki podkladki miedziane. Do tego nowy filtr paliwa Filtron PP- 837- zalozylem ten bo duzo lepiej siedziala w nim uszczelka, niz w tym starym( mial zaledwie ok 2-3 tygodni) . Ale uszczelka nie siedziala jak potrzeba.

I znowu byla ponad dwugodzinna zabawa z uruchomieniem. Odpalil i zgasl. Zapowietrzyl sie . Na rozruszniku nie dalem rady odpalic. Dopiero powolutku na zaciag dalo rade. Trawlo to ok 1 km. Lapal popracowal chwile i znowu gasl.

Dzis po przestanej nocy pod blokiem odpalil po ok 2 sekundach krecenia. Nie wiem czy obrucil wiecej jak z 10 razy. Odrazu zaczal pracowac rowno na biegu jalowym.

Wiec jest postep, jedynie nie wiem jak to rozumiec. Na dworze bylo delikatnie powyzej 0°C.

Jeszcze przy probie odpalenia szukajac przyczyny ciaglego braku paliwa odkrecilem zaworek wyjsciowy od pompy . Ten od powrotu. Nie wiem, ale chyba cos z nim nie tak. Przy potrzasaniu cos w nim rzegocze. Jest tam jakas sprezynaka w srodku. Dmuchajac w niego w kierunku przeplywu ( pompa- zbiornik) nie ma zadnego oporu. Zaciagajac powietrze od strony pompy ( zbiornik- pompa) zamyka sie i jest szczelny. Ewidentnie dziala poprawnie jako zawor zwrotny. Ale czy nie powienien stawiac pewnego oporu przy dmuchnieciu od pompy do zbiornika?

Jezeli juz bedzie zapalal bez problemu to uznam to za sukces. Jezeli nadal bedzie problem poprostu wymienie caly przewod paliwowy od zbiornika do filtra paliwa. Innego wyjscia nie widze. Sprawdzilem juz wszystko. Niepewny zostaje jeszcze ten zawotek na powrocie i wlasnie przewody od zbiornika do filtra.

Czy zwykly tekelan cisnieniowy 8/1mm bedzie odpowiedni? Czy to jest specjalny przewod paliwowy? Czy nie zawracac sobie glowy i poprostu dac nowy gumowy przewod 8mm?

Edycja:

71_1219825179.jpg

Znalazlem przypadkiem na internecie fotke tej pompy. Dokladnie jak u mnie- tylko ze u mnie czysta smile.gif

Ponizej czerwonej elipsy znajduje sie taki koreczek na impus 5mm. Odkrecajac go widac rope w pompie . Po co to ustrojstwo?

Monizej pod wezem od chlodnicy widac wyjscie powrotne. Zalozony wezyk. Wlasnie tam siedzi opisywany wyzej przezemnie zaworek. Macie jakies blizsze namiary co to za tym i gdzie moge kupic , lub dowiedziec sie jak dziala nowy? Ten wlasnie rzegocze po jego wyjeciu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.