Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Rozległa dyskusja na temat zachowania kierowców tirów

Featured Replies

Napisano

> Też jeździcie dużymi. Macie o tym jakieś pojęcie więc zapytuję Was co o tym sądzicie? Czy też

> nikomu nie ustępujecie, składacie lusterka i udajecie, że nikogo za Wami nie ma?

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=284009564&page=0&fpart=1&vc=1

Ja to zawsze mówię... "są ludzie i taborety". Jak można puścić to puszczam, ale czasem nie da rady zjechać... gabaryt, pobocze itp.

Napisano

> Też jeździcie dużymi. Macie o tym jakieś pojęcie więc zapytuję Was co o tym sądzicie? Czy też

> nikomu nie ustępujecie, składacie lusterka i udajecie, że nikogo za Wami nie ma?

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=284009564&page=0&fpart=1&vc=1

No się doczepie, i faktycznie nie raz miałem podobne sytuacje z tak zwanym popędzeniem długimi, i zeby to były tylko długie to jakos by można to znieść ale że czasami sie trafi na fachure z choinką na samochodzie i po takim popedzie to się dostaje olsnienia dośłownie bo przez kilka sekund po oślepieniu oczu nic sie nie widzi i się jedzie na tak zwana pałe na wysokim pulsie z nogami z waty, a że sie jedzie osobówką to się puszcza wariata.

Napisano

To konflikt odwieczny i raczej nie do rozwiązania.. hmm.gifKierowcy aut osobowych psioczą na ciężarówki i odwrotnie..Najbardziej optymalnie jeżdzą Ci kierowcy , którzy bujają sie i tym i tym...

Napisano

> To konflikt odwieczny i raczej nie do rozwiązania.. Kierowcy aut osobowych psioczą na ciężarówki i

> odwrotnie..Najbardziej optymalnie jeżdzą Ci kierowcy , którzy bujają sie i tym i tym...

mnie najbardziej wkurza to ze jak sie rozpedze do tych 70/80 to zawsze znajdzie sie taka ciapa ktora pedzi po czym widzi policje i zwalnia do 40 na terenie niezabudowanym bo nie widzial znaku pozniej znowu musze sie godzine rozpedzac albo lepsi niedzielni kierwocy ktorzy najlepiej przed fotoradarem by wysiedli z samochodu i go przepchali cool.gif

Napisano

Zgadza sie, tak zwani "zawalidrogi" bądz "hamulce postępu" biglaugh.gif, to jedna z najbardziej wkurzających sytuacji na drodze...

Napisano

J powiem tylko tyle temat rzeka to raz, dwa że jak to się mówi TIR może jechac max 90 więc uwielbiam słuchać ludzi którzy mówią o zapieprzaniu. Trzy często nie puszczamy innych aut z bardzo prostego powodu ja u siebie mam 12 biegów załadowany ważę 42 tony, czy ty na moim miejscu zatrzymywał byś się i wpuszczał wszystkich ?? pomyśl o tym. Ps temat nazywa się zachowania kierowców tirów a co ty drogi kierowco z osobówki robisz widząc tira a próbujesz włączyć się do ruchu, wymuszasz mu wskakując pod niego oczywiście dla ciebie to nie jest wymuszenie ale TIR MA BARDZO DŁUGĄ DROGĘ HAMOWANIA. Każdy z nas może sobie zrobić mały rachunek sumienia o treści jak ja kierowca samochodu osobowego zachowuję się widząc tira. Dziękuję dobranoc

Napisano
  • Autor

> J powiem tylko tyle temat rzeka to raz, dwa że jak to się mówi TIR może jechac max 90 więc

> uwielbiam słuchać ludzi którzy mówią o zapieprzaniu. Trzy często nie puszczamy innych aut z

> bardzo prostego powodu ja u siebie mam 12 biegów załadowany ważę 42 tony, czy ty na moim

> miejscu zatrzymywał byś się i wpuszczał wszystkich ?? pomyśl o tym. Ps temat nazywa się

> zachowania kierowców tirów a co ty drogi kierowco z osobówki robisz widząc tira a próbujesz

> włączyć się do ruchu, wymuszasz mu wskakując pod niego oczywiście dla ciebie to nie jest

> wymuszenie ale TIR MA BARDZO DŁUGĄ DROGĘ HAMOWANIA. Każdy z nas może sobie zrobić mały

> rachunek sumienia o treści jak ja kierowca samochodu osobowego zachowuję się widząc tira.

> Dziękuję dobranoc

Nie pij tyle smile.gif Ja też jestem ciężarowiec wink.gif

Edit:

A z tą prędkością to się też nie raz spotkałem. Ło matko z córką ile te tiry jadą, miałem 120 i ledwo go wyprzedziłem! A prawda jest taka, co już pisałem w tamtym wątku, że liczniki samochodowe są mocno przekłamane. Mój na ten przykład pokazuje 110 kiedy jade giepeesowe 95... I potem widać takiego na drodze ograniczenie do 80, 90 można spokojnie polecieć ale stoi radar więc zwalnia do licznikowych 80 (prawdziwe 72) i potem jeszcze odpuszcza bo a nóż radar jest ustawiony na mniej niż ograniczenie. A Ty za nim dyndasz na hamulcu...

Napisano

>TIR MA BARDZO DŁUGĄ DROGĘ HAMOWANIA.

Nie, nie ma. A przynajmniej nie bardzo dluga.

Napisano

> A prawda jest taka, co już pisałem w tamtym wątku, że liczniki

> samochodowe są mocno przekłamane. Mój na ten przykład pokazuje 110 kiedy jade giepeesowe 95...

Ile się to takich mądrości nasłucham na CB...

A ile potem płaczu, że na liczniku 55 (więc pewnie ze 40 jadę) a fotoradar CYK i zdjęcie zrobił. Pewnie licznik odczytałhahaha.gif

Liczniki mają minimalny błąd przy małej prędkości, i wzrasta on wraz ze wzrostem prędkości. Te na linkę. Bo te biorące sygnał z tarczy (z impulsatora) mają z reguły liniową charakterystykę.

Te o max 90 to też fajna bajka. JA sobie mniej więcej wiem ile jadę patrząc na obrotomierz biglaugh.gif I bywało sporo ponad 110. Zresztą to nie problem,jak jest szeroko, sucho. Problem się zaczyna jak się pojawiają ograniczenia (a ten dalej swoje 100), tereny zabudowane ( a ten dalej 100). I potem się dziwią, że jeden czy inny zwalniają a oni muszą się rozpędzać do tych swoich 100, bo komuś się ani nie spieszy, ani nie ma w zwyczaju przekraczać przepisów, a może zwyczajnie gdzieś ma chęć skręcić. No i na koniec pogoda. Zgrozą wieje jak takie 30 ton leci te nawet i 90 po deszczu. To że jest ciężki nie oznacza że ma 100% stabilności. Bo małego owszem, łatwiej rzuci, ale i tez łatwiej wyprowadzić. Jak pociągnie te 30 ton to już tylko zdrowaś maryjo może się zdążyć, choć i to często nie.

Generalnie, noga z gazu. Szybko jedziesz, szybko(wcześnie) Cię niosą.

Napisano

hmm.. czy większość centomaniaków to kierowcy poj.ciężarowych? hmm.gif

Napisano

> hmm.. czy większość centomaniaków to kierowcy poj.ciężarowych?

Ja nie powożę 270751858-jezyk.gif033102bebe_1_prv.gif

Napisano

> hmm.. czy większość centomaniaków to kierowcy poj.ciężarowych?

hmmm ja uprawnienia mam, choc bardziej czuje sie autobusiarzem 270751858-jezyk.gif

Napisano
  • Autor

> Ile się to takich mądrości nasłucham na CB...

> A ile potem płaczu, że na liczniku 55 (więc pewnie ze 40 jadę) a fotoradar CYK i zdjęcie zrobił.

> Pewnie licznik odczytał

> Liczniki mają minimalny błąd przy małej prędkości, i wzrasta on wraz ze wzrostem prędkości. Te na

> linkę. Bo te biorące sygnał z tarczy (z impulsatora) mają z reguły liniową charakterystykę.

> Te o max 90 to też fajna bajka. JA sobie mniej więcej wiem ile jadę patrząc na obrotomierz I

> bywało sporo ponad 110. Zresztą to nie problem,jak jest szeroko, sucho. Problem się zaczyna

> jak się pojawiają ograniczenia (a ten dalej swoje 100), tereny zabudowane ( a ten dalej 100).

> I potem się dziwią, że jeden czy inny zwalniają a oni muszą się rozpędzać do tych swoich 100,

> bo komuś się ani nie spieszy, ani nie ma w zwyczaju przekraczać przepisów, a może zwyczajnie

> gdzieś ma chęć skręcić. No i na koniec pogoda. Zgrozą wieje jak takie 30 ton leci te nawet i

> 90 po deszczu. To że jest ciężki nie oznacza że ma 100% stabilności. Bo małego owszem, łatwiej

> rzuci, ale i tez łatwiej wyprowadzić. Jak pociągnie te 30 ton to już tylko zdrowaś maryjo może

> się zdążyć, choć i to często nie.

> Generalnie, noga z gazu. Szybko jedziesz, szybko(wcześnie) Cię niosą.

Ile jeszcze razy usłyszę o zasuwających ponad 100 tirach smile.gif Nie ma takiej opcji. Kozaki co sobie załatwiają takie rzeczy albo zmieniają opony po kalibracji jadą max 90-91 i to już jest bardzo szybko i bardzo się takie zestawy wyróżniają na autobanie. Sam dzisiaj jadąc osobówką po autostradzie wyprzedzałem rządek tirów mając 120 na liczniku i wcale za szybko ich nie mijałem więc rozumiem skąd to złudzenie.

Napisano
  • Autor

> hmm.. czy większość centomaniaków to kierowcy poj.ciężarowych?

Ja chwilowo słomiany wdowiec smile.gif

Napisano

> Ile jeszcze razy usłyszę o zasuwających ponad 100 tirach

Zrozum, że jak ja jadę 100 a wyprzedza mnie duży z naczepą, to musi jechać więcej. Przy najbliższej okazji nagram filmik sobie telefonem albo spycam`em.

Zresztą, nawet te +20 do maksa dozwolonego, utrzymywane za wszelką nieraz cenę, nagminnie w terenie zabudowanym, to chyba nie najlepszy pomysł?

Napisano

> Ile jeszcze razy usłyszę o zasuwających ponad 100 tirach Nie ma takiej opcji. Kozaki co sobie

> załatwiają takie rzeczy albo zmieniają opony po kalibracji jadą max 90-91 i to już jest bardzo

> szybko i bardzo się takie zestawy wyróżniają na autobanie.

Ale NAPRAWDĘ uważasz, że zdjęcie ogranicznika Vmax jest trudne ?

Pominę zgodność z prawem takiego rozwiązania, pominę to, że taki człowiek będzie się z grubsza wyrózniał na trasie, pominę, że tacho to zarejestruje (albo i nie) - naprawdę, DA SIĘ.

I nie jest to rzadkość...

Napisano

> Ale NAPRAWDĘ uważasz, że zdjęcie ogranicznika Vmax jest trudne ?

bezpiecznik numer 5 zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ale NAPRAWDĘ uważasz, że zdjęcie ogranicznika Vmax jest trudne ?

> Pominę zgodność z prawem takiego rozwiązania, pominę to, że taki człowiek będzie się z grubsza

> wyrózniał na trasie, pominę, że tacho to zarejestruje (albo i nie) - naprawdę, DA SIĘ.

> I nie jest to rzadkość...

Owszem, da się. Ale dlaczego uważasz, że to takie popularne? Jakieś podstawy? Bo ja Ci mówię, że tak nie jest.

Napisano

> Zrozum, że jak ja jadę 100 a wyprzedza mnie duży z naczepą, to musi jechać więcej. Przy najbliższej

> okazji nagram filmik sobie telefonem albo spycam`em.

> Zresztą, nawet te +20 do maksa dozwolonego, utrzymywane za wszelką nieraz cenę, nagminnie w terenie

> zabudowanym, to chyba nie najlepszy pomysł?

Mialem okazje byc wiezionym ciezarowka z predkoscia ponad 100kmh. NHie chce sklamac, ale bylo to chyba cos kolo 120kmh. Tyle,. ze to nie bylo na kontynencie. Ale kierowca byl nasz hehe.gif

W Niemczech ani w PL nie spotkalem sie jeszcze z TIRem, ktory by jakos specjalnie szbko jechal. przewaznie rzut oka na GPS wystarcza zeby stwierdzic, ze ktos zalozyl nowe gumy to ma te 3-4kmh wiecej.

Napisano

> Owszem, da się.

No to, nie ma opcji czy jednak da się?

Bo jedno i drugie pada z Twojej klawiatury, ale jedno drugie wyklucza!

> Ale dlaczego uważasz, że to takie popularne? Jakieś podstawy?

Życie, codzienność, obserwacja. Nikt nie twierdzi że każdy leci ponad 100, ale kłamstwem było by stwierdzenie, że każdy jedzie maks +10% w stosunku do ograniczeń.

> Bo ja Ci mówię, że

> tak nie jest.

A ja Ci mówię że tak jest, że przepisy są dla innych, nie dla nas.

Napisano

> Owszem, da się. Ale dlaczego uważasz, że to takie popularne? Jakieś podstawy? Bo ja Ci mówię, że

> tak nie jest.

W dużych firmach może i nie, ale pamiętaj o prywatnychfirmach jednozestawowych... Zdjęte ograniczenie, "śpioch" i mamy stereotyp zawodowego kierowcy ciężarówki jadącego kilkanaście godzin bez przerwy z prędkością 120 km/h...

Zresztą, wcale niemałej firmy (byłej) barwy ma ta Scania:

Napisano
  • Autor

> No to, nie ma opcji czy jednak da się?

Nie ma opcji odnosi się do tego, że tak się nie jeździ. Dlaczego? Bo poza takimi możliwościami jak lekkie nagięcie pomiaru na kalibracji albo kalibracja na starych gumach i założenie nowych nie manipuluje się przy ograniczniku nic więcej. Owszem w Scanii serii 4 albo w Dafach euro 3 pozbycie się ogranicznika było bajecznie proste (nawet w trakcie jazdy o ile masz dwumetrową rękę). Problem jednak w tym, że (W Scanii przynajmniej) nie działa tablica przyrządów ani tachograf od razu. Takie rzeczy to raczej okazyjnie na przejażdżkę a nie na jeżdżenie cały czas.

> Bo jedno i drugie pada z Twojej klawiatury, ale jedno drugie wyklucza!

> Życie, codzienność, obserwacja. Nikt nie twierdzi że każdy leci ponad 100, ale kłamstwem było by

> stwierdzenie, że każdy jedzie maks +10% w stosunku do ograniczeń.

Nie rozmawiamy o ograniczeniach prędkości tylko o ograniczniku. Ograniczniki są ustawiane wg przepisów na 85kmh. W rzeczywistości na maksymalnie 89 z tego względu, że dotknięcie 90 w Niemczech jest już karane. A coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem, że tiry latają ponad 100 i zaczyna mnie to drażnić.

Chyba, że byłeś w Hiszpanii i mówisz o zestawach tam jeżdżących...

> A ja Ci mówię że tak jest, że przepisy są dla innych, nie dla nas.

Napisano
  • Autor

> W dużych firmach może i nie, ale pamiętaj o prywatnychfirmach jednozestawowych... Zdjęte

> ograniczenie, "śpioch" i mamy stereotyp zawodowego kierowcy ciężarówki jadącego kilkanaście

> godzin bez przerwy z prędkością 120 km/h...

> Zresztą, wcale niemałej firmy (byłej) barwy ma ta Scania:

To oczywiście również dowód, że każdy kierowca tira jeździ jak Polody zlosnik.gif

Napisano

> Nie rozmawiamy o ograniczeniach prędkości tylko o ograniczniku. Ograniczniki są ustawiane wg

> przepisów na 85kmh.

Możesz przytoczyć przepis pozwalający autem ciężarowym jechać na drodze jednopasmowej z taką prędkością?

> W rzeczywistości na maksymalnie 89 z tego względu, że dotknięcie 90 w

> Niemczech jest już karane. A coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem, że tiry latają

> ponad 100 i zaczyna mnie to drażnić.

Przypomnę,

predkosc.jpg

Nawet do "kalibracji", sporo brakuje.

I nie rozmawiamy tylko o limitach ale o zapierdzielaniu ponad dopuszczalne, o wymuszaniu, o ogólnie zachowaniu na drodze.

Napisano

> I nie rozmawiamy tylko o limitach ale o zapierdzielaniu ponad dopuszczalne, o wymuszaniu, o ogólnie

> zachowaniu na drodze.

równowaga w przyrodzie musi być więc są ludzie i taborety zlosnik.gif

wszedzie czy to na motocyklach, osobówkach czy tirach ok.gif

a i pisanie że co druga cieżarówka jedzie 100 to jakiś żart

Napisano

Owszem w Scanii serii 4 albo w Dafach euro 3

> pozbycie się ogranicznika było bajecznie proste (nawet w trakcie jazdy o ile masz dwumetrową

> rękę). Problem jednak w tym, że (W Scanii przynajmniej) nie działa tablica przyrządów ani

> tachograf od razu.

Nieprawda. W scanii 4 do zablokowania ogranicznika wystarczy 50 groszy/szczypce morse'a i wszystko poza samym ogranicznikiem działa.

Napisano
  • Autor

> Możesz przytoczyć przepis pozwalający autem ciężarowym jechać na drodze jednopasmowej z taką

> prędkością?

Nie sądzę, żeby znalazł się jakikolwiek zapis o prędkości ponad 70kmh... W Polsce na autobanie możemy jechać maks 130 więc po co centomaniakom skrzynie 6 speed grinser006.gif ? A przecież nie każdy to cham i pirat.

> Przypomnę,

> Nawet do "kalibracji", sporo brakuje.

Nie rozumiem niewiem.gif

> I nie rozmawiamy tylko o limitach ale o zapierdzielaniu ponad dopuszczalne, o wymuszaniu, o ogólnie

> zachowaniu na drodze.

Dyskusja jest o tym ogólnie ale my między sobą rozmawiamy odnośnie Twojej wypowiedzi jakoby tiry jeździły ponad 100 smile.gif

Napisano
  • Autor

> Owszem w Scanii serii 4 albo w Dafach euro 3

> Nieprawda. W scanii 4 do zablokowania ogranicznika wystarczy 50 groszy/szczypce morse'a i wszystko

> poza samym ogranicznikiem działa.

Korzystałem tylko z wyjęcia bezpiecznika. Nie znam Twojego sposobu aczkolwiek brzmi ciekawie.

Napisano

> Możesz przytoczyć przepis pozwalający autem ciężarowym jechać na drodze jednopasmowej z taką

> prędkością?

Wawer, ale nie mówimy o ograniczeniach prędkości, tylko o OGRANICZNIKU.

A ten, chociażby ze względów bezpieczeństwa, MUSI być ustawiony minimalnie powyżej maksimów.

Napisano

> Owszem, da się. Ale dlaczego uważasz, że to takie popularne? Jakieś podstawy?

Objaśnili Ci koledzy niżej - transport długodystansowy w naszym pięknym kraju to wciąż domena małych firm.

Nawet jak ktoś pod metką dużego przewoźnika jeździ, to zazwyczaj jest to mikroprzedsiębiorca, czasem "sam sobie sterem, okrętem, żeglarzem".

A tu - niestety - kombinatoryka stosowana to chleb powszedni.

Nie zapominaj też, że świat pojazdów ciężarowych to nie tylko transport długodystansowy.

> Bo ja Ci mówię, że

> tak nie jest.

No cieszy mnie to.

Nie obraź się.

Nie należysz do wąskiego grona osób, cieszących się moją estymą na tyle, żebym Twoje SŁOWO przyjął za aksjomat.

Napisano
  • Autor

> Objaśnili Ci koledzy niżej - transport długodystansowy w naszym pięknym kraju to wciąż domena

> małych firm.

> Nawet jak ktoś pod metką dużego przewoźnika jeździ, to zazwyczaj jest to mikroprzedsiębiorca,

> czasem "sam sobie sterem, okrętem, żeglarzem".

> A tu - niestety - kombinatoryka stosowana to chleb powszedni.

Mam dwóch kolegów z osiedla których znam od dawna i którzy razem założyli małą firemkę transportową (dwie solóweczki i dwa zestawy). To u nich zaczynałem swoją trakerską przygodę i nikomu by do głowy nie przyszło, żeby przy takich karach i niezapowiedzianych kontrolach ITD w biurze firmy cokolwiek kombinować z tachografem czy ogranicznikiem prędkości. A Ty miałeś z taką małą firmą styczność i stąd wiesz, że tak robią czy tylko tak myślisz?

> Nie zapominaj też, że świat pojazdów ciężarowych to nie tylko transport długodystansowy.

Rozmawiamy i tu i na motokąciku (z tego co zauważyłem) o tirach czyli o pojazdach długodystansowych a nie o rolnikach wożących jelczami zboże do elewatorów. Z takim transportem nie miałem kontaktu i nie mam pojęcia czy rolnik w ogóle wie co to jest tachograf niewiem.gif

> No cieszy mnie to.

> Nie obraź się.

> Nie należysz do wąskiego grona osób, cieszących się moją estymą na tyle, żebym Twoje SŁOWO przyjął

> za aksjomat.

Napisano

> Nie sądzę, żeby znalazł się jakikolwiek zapis o prędkości ponad 70kmh...

Więc co robi ciężarówka jadąca po zwykłej drodze ~90?

W Polsce na autobanie

> możemy jechać maks 130 więc po co centomaniakom skrzynie 6 speed ? A przecież nie każdy to

> cham i pirat.

Jakie zniszczenia spowoduje cento, czy dowolny pojazd osobowy jadący ~130+, a jakie ważąca 42 tony lora?

> Nie rozumiem

Sam pisałeś coś o kalibracjach

> Dyskusja jest o tym ogólnie ale my między sobą rozmawiamy odnośnie Twojej wypowiedzi jakoby tiry

> jeździły ponad 100

Jeżdżą. Dowody na to masz kilka postów wcześniej. Zresztą, to taki sam problem jak jadące 80+ w terenie zabudowanym. Mają kagańce i jadą na ich granicy, ciągle, często nie patrząc na nikogo i na nic, poganiając zarówno światłami jak i przez radio (jak tylko widzą że je ktoś ma).

A wystarczy trochę rozsądku, licencja na przewożenie to nie licencja na zabijanie.

Napisano

> Wawer, ale nie mówimy o ograniczeniach prędkości, tylko o OGRANICZNIKU.

> A ten, chociażby ze względów bezpieczeństwa, MUSI być ustawiony minimalnie powyżej maksimów.

A jakie względy nakazują jazdy na jego granicy?

Zresztą, jak sam wiesz, nie jest to problem nie do ominięcia!

Czemu taka lora nie boi się jechać ponad normę, ale jak usłyszy o krokodylkach to grzecznie i przepisowo pocina?

Napisano

> Objaśnili Ci koledzy niżej - transport długodystansowy w naszym pięknym kraju to wciąż domena

> małych firm.

> Nawet jak ktoś pod metką dużego przewoźnika jeździ, to zazwyczaj jest to mikroprzedsiębiorca,

> czasem "sam sobie sterem, okrętem, żeglarzem".

> A tu - niestety - kombinatoryka stosowana to chleb powszedni.

> Nie zapominaj też, że świat pojazdów ciężarowych to nie tylko transport długodystansowy.

> No cieszy mnie to.

> Nie obraź się.

> Nie należysz do wąskiego grona osób, cieszących się moją estymą na tyle, żebym Twoje SŁOWO przyjął

> za aksjomat.

Ostatnio jeździłem w małej firmie i miałem spore kontakty z maluczkimi i powiem Ci że małe firmy zaczynają się bać kontroli i ze względu na duże mandaty nie podejmują się śmigania na krawędzi. W dużych firmach toi co innego. U nas po zachodzie śmigają bez tacha(same powroty) bo mandaty są jeszcze do przełknięcia no.gif nawet od francuza icon_eek.gif

Napisano

> Ostatnio jeździłem w małej firmie i miałem spore kontakty z maluczkimi i powiem Ci że małe firmy

> zaczynają się bać kontroli i ze względu na duże mandaty nie podejmują się śmigania na

> krawędzi.

Bo świat zaczyna iść pomału w tą stronę.

Inspektorki w końcu muszą jakoś zarobić na siebie.

Tym niemniej sam zauważasz, że jeszcze nie jest tak, jak być powinno.

> W dużych firmach toi co innego. U nas po zachodzie śmigają bez tacha(same powroty)

> bo mandaty są jeszcze do przełknięcia nawet od francuza

Raczej obstawiałbym, że im większa firma, tym większy żar w majtach - tu za wiele jest do stracenia.

Napisano

> Rozmawiamy i tu i na motokąciku (z tego co zauważyłem) o tirach czyli o pojazdach długodystansowych

> a nie o rolnikach wożących jelczami zboże do elewatorów. Z takim transportem nie miałem

> kontaktu i nie mam pojęcia czy rolnik w ogóle wie co to jest tachograf

Jelonek czy co innego - transport ciężarowy to wbrew pozorom także "drobnica" - dystrybucja itd.

Tu też jest tacho, tu też jest limiter, tu też jest pieniądz.

Akurat transport ciężki i długodystansowy jest powiedzmy najbardziej widoczny, ale wciąż jednak więcej jest samochodów o DMC poniżej 16t i tu też jest spora patologia.

Anałej - konkluzja jest taka, że naprawdę nie jest problemem zdjąć limitery, odłączyć tacho i śmigać "na dzikusa".

Pytanie jak silne jest sito kontroli, żeby wyeliminować te problemy.

Napisano

> A jakie względy nakazują jazdy na jego granicy?

Pomału - mówiliśmy o hardware, a nie względach eksploatacyjnych, prawda ?

> Czemu taka lora nie boi się jechać ponad normę, ale jak usłyszy o krokodylkach to grzecznie i

> przepisowo pocina?

To już bardziej problem ludzi.

Można zawsze użyć uniwersalnego argumentu nr 1 - a czy inni jeżdżą lepiej w sensie wolniej ?

I argumentu nr 2 - a w czym osobóweczka jest bardziej uprawniona do robienia cyrku na drodze ?

Napisano

> Pomału - mówiliśmy o hardware, a nie względach eksploatacyjnych, prawda ?

Czy aby tylko?

> To już bardziej problem ludzi.

> Można zawsze użyć uniwersalnego argumentu nr 1 - a czy inni jeżdżą lepiej w sensie wolniej ?

A czemu inni mają być wzorcem?

Patrzmy na siebie a potem na innych, nie na odwrót

> I argumentu nr 2 - a w czym osobóweczka jest bardziej uprawniona do robienia cyrku na drodze ?

A kto i gdzie napisał że jest?

Chcemy (chyba wszyscy), jechać i dojechać, bezpiecznie, bez zbędnego stresu. Czas obecnie ma IMO 2go planową rolę. Goniąc ostro ponad normę ile czasu urwę? powiedzmy na odcinku 400km. 30 minut?

Napisano
  • Autor

> Bo świat zaczyna iść pomału w tą stronę.

> Inspektorki w końcu muszą jakoś zarobić na siebie.

> Tym niemniej sam zauważasz, że jeszcze nie jest tak, jak być powinno.

> Raczej obstawiałbym, że im większa firma, tym większy żar w majtach - tu za wiele jest do

> stracenia.

Właśnie im większa firma tym łatwiej to przełknąć.

Napisano
  • Autor

> Jelonek czy co innego - transport ciężarowy to wbrew pozorom także "drobnica" - dystrybucja itd.

> Tu też jest tacho, tu też jest limiter, tu też jest pieniądz.

> Akurat transport ciężki i długodystansowy jest powiedzmy najbardziej widoczny, ale wciąż jednak

> więcej jest samochodów o DMC poniżej 16t i tu też jest spora patologia.

> Anałej - konkluzja jest taka, że naprawdę nie jest problemem zdjąć limitery, odłączyć tacho i

> śmigać "na dzikusa".

> Pytanie jak silne jest sito kontroli, żeby wyeliminować te problemy.

Nie miałem kontaktu z transportem krajowym także nie wypowiem się. Ale raczej nie ma co porównywać takich małych firemek z kilkoma struclami z firmami jeżdżącymi na zachód.

Napisano

> Bo świat zaczyna iść pomału w tą stronę.

> Inspektorki w końcu muszą jakoś zarobić na siebie.

Potwierdzam ok.gif

> Tym niemniej sam zauważasz, że jeszcze nie jest tak, jak być powinno.

też potwierdzam no.gif

> Raczej obstawiałbym, że im większa firma, tym większy żar w majtach - tu za wiele jest do

> stracenia.

Ale większa firma = większa kasa i raczej w tę stronę jest. Nie jeden kierowca opowiadał i sam znam przypadki że 5tysi jewro to nie mandat a i po kontroli nic w firmie nie znaleziono no.gif to jest nadal polska no.gif

Napisano

> Czy aby tylko?

> A czemu inni mają być wzorcem?

> Patrzmy na siebie a potem na innych, nie na odwrót

> A kto i gdzie napisał że jest?

> Chcemy (chyba wszyscy), jechać i dojechać, bezpiecznie, bez zbędnego stresu. Czas obecnie ma IMO

> 2go planową rolę. Goniąc ostro ponad normę ile czasu urwę? powiedzmy na odcinku 400km. 30

> minut?

I czasem te 30 minut pozwoli mi dojechać do celu tego samego dnia a nie na drugi dzień i spać 30km przed celem. Miałem czasem takie dylematy czy przewalić tacho i dojechać na czas czy 30 km przed rozładunkiem postawić żelazo i iść spać i dojechać rano spóźniony ale z dobrym tacho i możliwością rozładunku dopiero za kilka dni.

A co Ty byś wybrał??

Napisano

> I czasem te 30 minut pozwoli mi dojechać do celu tego samego dnia a nie na drugi dzień i spać 30km

> przed celem. Miałem czasem takie dylematy czy przewalić tacho i dojechać na czas czy 30 km

> przed rozładunkiem postawić żelazo i iść spać i dojechać rano spóźniony ale z dobrym tacho i

> możliwością rozładunku dopiero za kilka dni.

> A co Ty byś wybrał??

Tak samo byś tłumaczył, gdybyś zawinął kogoś na tamten świat?

IMO lepiej byś zrobił jadąc przepisowo i jechać te 30 minut dłużej niż grzać i zaoszczędzić te 30 minut. Bo musisz grzać ostro by zrobić 30 minut!.

Napisano

> Tak samo byś tłumaczył, gdybyś zawinął kogoś na tamten świat?

Wtedy nie ma tłumaczenia tak samo jak by się jechało przepisowo i tez zawinęło kogoś na tamten świat.

> IMO lepiej byś zrobił jadąc przepisowo i jechać te 30 minut dłużej niż grzać i zaoszczędzić te 30

> minut. Bo musisz grzać ostro by zrobić 30 minut!.

Tylko czasem oszczędność 30 minut w praktyce daje czasem i kilkanaście/kilkadziesiąt godzin. Trzeba pośmigać aby to zrozumieć to raz a dwa nie wierzę że nigdy się nie spieszyłeś i nie grzałeś ostro hmm.gif

Napisano

> Wtedy nie ma tłumaczenia tak samo jak by się jechało przepisowo i tez zawinęło kogoś na tamten

> świat.

Jak jadę przepisow to nie zależy to odemnie. Jak przeginam to IMO jest kuszenie losu.

> Tylko czasem oszczędność 30 minut w praktyce daje czasem i kilkanaście/kilkadziesiąt godzin. Trzeba

> pośmigać aby to zrozumieć to raz

Ale ja mówię, jedź po prostu te 30minut ponad normę. A nie urywaj z trasy 30 minut. Nie wozisz chyba nic tak ważnego i niezbędnego do życia, ani ratującego życie?

> a dwa nie wierzę że nigdy się nie spieszyłeś i nie grzałeś

> ostro

Ostro? pewnie, ale NIGDY przez miasta i wioski. Tam ZAWSZE z pokorą i z poczwórną uwagą...kiedyś mi wybiegł dzieciak z bramy. Innym razem pijak zza drzewa. A jednak nie znaleziono w mojej jeździe winy.

ps. Dziś trafiłem na autobus, wiozący dzieci na kolonie.

Wiem na pewno że jest w plecy circa 200, bo zmartwiony pytał czy fotoradar robi zdjęcia w plecy. Upewniłem go w tym że tak jest jak zjechał na stacje paliw. Mam nadzieję że parę groszy go to szarpnie. 70-80 przez teren zabudowany, poza terenem na praktycznie kagańcu grzał...po co ?

Nagralem sobie jegomościa.

Napisano

> Jak jadę przepisow to nie zależy to odemnie. Jak przeginam to IMO jest kuszenie losu.

> Ale ja mówię, jedź po prostu te 30minut ponad normę. A nie urywaj z trasy 30 minut. Nie wozisz

> chyba nic tak ważnego i niezbędnego do życia, ani ratującego życie?

Zależy co rozumieć przez niezbędnego do życia??

> Ostro? pewnie, ale NIGDY przez miasta i wioski. Tam ZAWSZE z pokorą i z poczwórną uwagą...kiedyś mi

> wybiegł dzieciak z bramy. Innym razem pijak zza drzewa. A jednak nie znaleziono w mojej

> jeździe winy.

AAAAA to zmienia postać rzeczy. Jak rozumiem poza miastami i wioskami jesteś sam na drodze. Jesteś usprawiedliwiony ok.gifhehe.gif

> ps. Dziś trafiłem na autobus, wiozący dzieci na kolonie.

> Wiem na pewno że jest w plecy circa 200, bo zmartwiony pytał czy fotoradar robi zdjęcia w plecy.

> Upewniłem go w tym że tak jest jak zjechał na stacje paliw. Mam nadzieję że parę groszy go to

> szarpnie. 70-80 przez teren zabudowany, poza terenem na praktycznie kagańcu grzał...po co ?

> Nagralem sobie jegomościa.

A siebie nagrywasz poza teren zabudowanym??

Napisano

> Ale większa firma = większa kasa i raczej w tę stronę jest. Nie jeden kierowca opowiadał i sam znam

> przypadki że 5tysi jewro to nie mandat a i po kontroli nic w firmie nie znaleziono to jest

> nadal polska

No widzisz - i tu jest nie do końca.

Troszeczkę (naprawdę troszeczkę, nie że "troszeczkę") znam ten biznes ze strony sporych klientów.

Wyjąwszy BARDZO, BARDZO, BARDZO wyspecjalizowane firmy transportowe (gabaryty, transport superspecjalistyczny, dystrybucja na potrzeby spółek-córek/matek) większość rynku ledwo zipie.

Od pamiętnego 29 lutego 2008, gdy padło Rico rynek zaliczył zajebisty zjazd i jeszcze długo będzie się podnosił.

Zresztą winna jest po temu sytuacja gospodarcza - transport pada pierwszy, podnosi się ostatni.

Sumując to wszystko - nie ma tak, że "hulaj dusza, szmalec jest to piekła nie ma".

Poza tym nie zapominajmy o jeszcze jednym - duże firmy nie lubią smrodku wokół siebie.

A raz, drugi, trzeci będzie negatywny wynik kontroli i jakieś kary, to usłużna konkurencja podpieprzy Cię do klientów i leżysz kompletnie.

Napisano

> Zależy co rozumieć przez niezbędnego do życia??

Piwo i chipsy skoro nie wiesz jakie znaczenie mają te słowasmirk.gif

> AAAAA to zmienia postać rzeczy. Jak rozumiem poza miastami i wioskami jesteś sam na drodze. Jesteś

> usprawiedliwiony

Powtórzę może wyraźniej. Zdarzało mi się śpieszyć, ale nigdy nie jechałem ponad normę w terenie zabudowanym. Pewnie nie stanowi to dla Ciebie różnicy, ale nawet ustawodawca określił jednak różne limity prędkości w zależności od rodzaju terenu po którym się poruszamy, więc widać różnica w bezpieczeństwie jest.

> A siebie nagrywasz poza teren zabudowanym??

A jak inaczej bym zarejestrować miał czyjeś wybryki?

A z innej beczki, sam siebie nie muszę nagrywać, nie mam mandatu od 8 lat, żadnego. Nie byłem sprawcą żadnej kolizji, zderzenia, wypadku, stłuczki. Moje konto punktowe jest równe 0. Robię rocznie około 35000km.

I uwierz mi, gdyby wszyscy kierowcy jeździli tak jak ja, tej dyskusji by nie było.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.