Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak w Polsce kupic samochód....

Featured Replies

Napisano

> Można WIELE zorganizować, ale liczyć na to, co kol. Cybul powiedział, że "we jueseju i jukeju to na

> pewno majo wszysko" to mrzonka.

> A pewnych rzeczy po prostu NIE PRZESKOCZYSZ.

Oczywiście że nie ma absolutnie wszystkiego, nie jestem utopistą. Chodzi mi o podejście do klienta. Jeśli widzę, że próbują i po prostu się nie da - ok, nie ma problemu. Ale jak komuś się nie chce nawet palcem kiwnąć żeby to sprawdzić - to sam rozumiesz...

Notabene, zdarzyło mi się łazić po salonach w różnym stroju, ot kiedy znalazłem chwilę czasu. Ubrany byłem od stanu prosto z pracy (strój elegancki), do stanu prosto z budowy (robocze gacie).

Zgadnij, w którym przypadku byłem częściej olewany?

Jeden diler VW to nie chciał mi dać katalogu innego modelu niż Polo.

Dla odmiany diler Skody sam wciskał mi Superba na weekend.

Po prostu obsluga klienta w wielu salonach leży i piszczy. I tu się musimy najwięcej nauczyć.

Napisano

> (...) żaden z Autoryzowanych Partnerów

> Renault w Polsce nie zdecydował się na sprowadzenie auta (zarówno Renault Scenic jak i Renault

> Megane), z wybranym przez Pana silnikiem, do jazd próbnych.

> (...)

Świat się nie kończy na Polsce a oferta samochodów na placach dilerów.

Napisano

> Raczej nie, bo nikt tam kawy nie proponował - nawet krzeseł nie ma, żeby sobie usiąść, czekając na

> obsługę.

To jak w VW - zeby bylo smieszniej tam sie mna nie zainteresowano nawet gdy spedzilem w salonie dobrych 20 minut. Podobna sytuacja byla w Oplu. lepiej wypadla Toyota gdzie od razu ktos podszedl i zaproponowal pomoc. W Nissanie, poproszono o to abym poczekal bo chwilowo sa zajeci innym klientem. W Fordzie od reki do biura na rozmowe z mila droradczynia.

W kazdym razie jest to niezalezne od marki - to tak naprawde konkretne ASO i konkretni ludzie.

Napisano

> Świat się nie kończy na Polsce a oferta samochodów na placach dilerów.

Rozwiniesz ta swoja mysl?

Napisano

> Świat się nie kończy na Polsce a oferta samochodów na placach dilerów.

Znaczy oczekujesz ze jakis producent sciagnie samochod z innego kraju zebys mogl je wziasc na jazde probna? icon_eek.gif

Napisano

> Znaczy oczekujesz ze jakis producent sciagnie samochod z innego kraju zebys mogl je wziasc na jazde

> probna?

Nie. Ale słyszałem o propozycji zorganizowania jazdy w innym kraju. Jak również o propozycji przejechania się prywatnym samochodem szefa salonu.

Napisano

> Rozwiniesz ta swoja mysl?

1. Wypożyczalnie

2. Prywatne samochody pracowników/szefów

3. Komisy

4. Zorganizowanie jazdy u dilera poza granicami kraju

5. Wypożyczalnie poza granicami kraju

I być może jeszcze inne sposoby. Ja nie jestem sprzedawcą, może oni mają więcej pomysłów.

Oczywiście najłatwiej powiedzieć że się nie da i zbyć klienta ulotką.

Napisano

> 1. Wypożyczalnie

#zgadza sie

> 2. Prywatne samochody pracowników/szefów

Z jakiej okazji pracownik ma udpost6epniac swoj PRYWATNY samochod? Pomijam fakt, ze w niektorych krajach ubezpieczenie na to nie pozowoli.

> 3. Komisy

Jak to widzisz?

> 4. Zorganizowanie jazdy u dilera poza granicami kraju

To sie sprawdza tylko przy granicy

> 5. Wypożyczalnie poza granicami kraju

j. w.

> I być może jeszcze inne sposoby. Ja nie jestem sprzedawcą, może oni mają więcej pomysłów.

> Oczywiście najłatwiej powiedzieć że się nie da i zbyć klienta ulotką.

Bo czasami sie nie da i tyle.

Napisano

> Z jakiej okazji pracownik ma udpost6epniac swoj PRYWATNY samochod?

Nie wiem, z jakiej okazji, ale w jednym z salonów Renault sprzedawca zaproponował mi mniej-więcej właśnie coś takiego. zlosnik.gif

Napisano

> #zgadza sie

ok.gif

> Z jakiej okazji pracownik ma udpost6epniac swoj PRYWATNY samochod? Pomijam fakt, ze w niektorych

> krajach ubezpieczenie na to nie pozowoli.

Nie musi. Ale spotkałem się z propozycją przejażdżki autem szefa. Gdybym ja sprzedawał auta i klient chciałby kupić, a ja dysponowałbym takim autem to nie widzę problemu. Przejedzie się 10 minut moim autem a ja sprzedam furę i zgarnę premię.

> Jak to widzisz?

Komisy przy salonach dilerskich miałem na myśli. Część tych aut należy do dilera (poleasingowe, skupione na wymianę itp.). Można popytać czy gdzieś taki używany nie stoi.

> To sie sprawdza tylko przy granicy

Nie o to chodzi żeby klient skorzystał. Niech sam zrezygnuje, ale chodzi o to żeby w ogóle wyjść z propozycją zamiast go odesłać do domu. A jak ma kaprys - niech jedzie. Nawet pomogę mu tę podróż zorganizować i zarezerwuję hotel oraz samolot.

Ja bym wolał wydać te 2 tys. na wycieczkę niż kupić auto za 100tys., które okaże się niewypałem.

> j. w.

j.w.

> Bo czasami sie nie da i tyle.

Czasem się nie da a czasem się nie chce. Sztuka polega na tym, żeby nigdy nie powiedzieć "nie".

Jeśli klientowi nie pasuje jazda próbna np. w Monachium - nie szkodzi. Ale widzi że ktoś ma jakiś pomysł i chce pomóc.

Napisano

W zeszłym tygodniu odwiedziłem z żoną 3 okoliczne salony. Szukamy nowego samochodu, generalnie klasy kompakt.

W salonie Fiata nie mieli zarejestrowanego ŻADNEGO Bravo i Punto EVO. W Oplu zaś nie mieli Corsy,zaś Astrę IIImieli tylko w jakimś koszmarnie małym dieslu, bodaj 1.3 litra.

Napisano

> Czyli jednak brniesz ślepo w koncepcję, że u każdego dilera w GB jest taki zestaw ?

Nie wiem, czy jest wiekszy zestaw, ale wiem, ze dealer potrafi auto wynajac z wypozyczalni jak trzeba biglaugh.gif

Napisano

> 1. Wypożyczalnie

Sa dwa problemy. Wypozyczalnie raczej nie maja zadkich wersji

tylko te najprostsze, ktore sa dostepne rowniez u Dealera.

Drugi problem to dane - skad Dealer ma wiedziec,

ktora wypozyczalnia posiada dany samochod.

O ile sami go nie sprzedali do wypozyczalni ale patrz problem pierwszy.

> 2. Prywatne samochody pracowników/szefów

Jesli takie posiadaja. Moze zaproponowac przewiezienie klienta.

Ja bym zaproponowal, o ile jego facjata bylaby przemila.

Nie widzialem Twojej..

> 3. Komisy

Co komisy?

> 4. Zorganizowanie jazdy u dilera poza granicami kraju

> 5. Wypożyczalnie poza granicami kraju

Zorganizowanie? Tzn maja klienta dostarczyc do Dealera

czy samochod z zagranicy do klienta. To smieszne.

Mowimy nadal o Renault czy juz o Jaguarze?

> I być może jeszcze inne sposoby. Ja nie jestem sprzedawcą, może oni mają więcej pomysłów.

> Oczywiście najłatwiej powiedzieć że się nie da i zbyć klienta ulotką.

Jesli Dealer nie posiada pojazdu, nie ma go takze Importer,

ani zaden z wlascicieli salonu.. to po prostu zamyka temat.

Napisano

> Czyli IYO w takiej dajmy na to GB diler reno ma do dyspozycji:

> 1. 3 sztuki Twingo (1,2 60 KM, 1,2 16 V 75 KM, 1,2 TCe 100 KM)

> 2. 10 sztuk Clio - 1,2 65 KM, 1,2 75 KM, dCi 65 KM, 1,6 125 KM, 2,0 SPORT 200 KM dla wersji 3 dr

> oraz j/w + 1,2 75 bioetanol i TCe 100 dla 5 dr

> 3. 5 sztuk Clio Grandtour (1,2 75, TCE 100, dCi 65, 85, 105)

> 4. 5 sztuk Thalii (1,2 75, 1,4 100, 1,6 105, dCi 65 i 85)

> 5. 10 sztuk Kangoo (1,6 90, 105, dCi 70, 85, 105), x2 bo jest też kangur z długim rozstawem

> 6. 8 sztuk Megane 1,6 100, 110, TCe 130, 2,0 140, dCi 85, 105, 110, 130)

> 7. 8 szt Megane Grandtour (silniki j.w.)

> 8. 2 szt Megan Żenerasją (1,6 110, dCi 85)

> 9. 6 szt Megane Coupe (1,6 110, TCe 130, 2,0 140, dCi 105, 110, 130 (litościwie pominę "lymytyd

> edyszyn baj robert kubica")

> 10. 4 sztuki "fliąs" (1,6 110, 2,0 140, dCi 85, 105)

> 11. 5 sztuk Scenika (1,6 110, TCe 130, dCi 105, 110, 130)

> 12. 5 sztuk Grand-Scenika (wersje silnikowe jak wyżej)

> 13. 3 "kolonoskopy" (2,5 170, dCi 150, 175)

> 14. 8 sztuk "laksom" (1,6 110, 2,0 Etanol 140, 2,0 T 170, 2,0T 205, dCi 110, 130, 150, 180)

> 15. 7 sztuk "laksom grątur" (silniki j.w. oprócz najsłabszej benzynu)

> 16. 5x "laksom kupej" (2,0 T 170, 2,0 T 205, V6 240, dCi 180, 235)

> 17. 2x Espas (140 / dCi 130)

> 18. 3 szt Grą espas (170 / dCi 150, 175

> 19. 6 szt Trafic osobowy (90/115/150 x2 bo są 6 i 9 os)

> Sumujemy i wychodzi nam 97 (dziewięćdziesiąt siedem) pojazdów demonstracyjnych u KAŻDEGO dilera.

> Litościwie pominę jeszcze wariancje n/t skrzyń biegów (bo to przeciez nie do pomyślenia, żeby nie

> móc popierdzieć w sprzęta z automatem).

Nie odwaracj kota ogonem, bo w tytułowym poście chodziło o to, że w całej Polsce nie można potestować Meganki lub Scenica z danym silnikiem, a nie o to, żeby każdy dealer miał każdy model z każdym dostępnym silnikiem smirk.gif

Napisano

> Czyli jednak brniesz ślepo w koncepcję, że u każdego dilera w GB jest taki zestaw ?

U kazdego nie ale na pewno bedzie wiecej niz w jednym.

Napisano

> Miszczu, to wylistowałem Ci na przykładzie reno, ile powinien mieć diler samochodów, żeby spełnić

> Twoje wymagania ;-)

> Ustosunkuj się do tego, a nie jareczkujesz i wykręcasz busia ogonem.

W calej Polsce w salonie RENAULT grinser006.gif nie ma takiego samochodu znaczy maja klienta w d***. Nie twierdze, ze w kazdym ma byc, ale chociaz jeden w PL powinien byc.

Napisano
  • Autor

> Brat ma meganke 1.4T i jakoś to tam się odpycha, ale raczej odpuść sobie ten silnik

dlaczego?

Napisano

duże auto, mały silnik pomimo T jakoś to się wolno zbiera jak dla mnie, ale pewno dla kapelusza taki silniczek będzie ok.gif

Napisano
  • Autor

> duże auto, mały silnik pomimo T jakoś to się wolno zbiera jak dla mnie, ale pewno dla kapelusza

> taki silniczek będzie

to niestety nie ma tam innej alternatywy frown.gif

Notabene, szkoda ze nie maja podobnego silnika do PSA 1.6 160KM

Napisano

> Nie odwaracj kota ogonem, bo w tytułowym poście chodziło o to, że w całej Polsce nie można

> potestować Meganki lub Scenica z danym silnikiem, a nie o to, żeby każdy dealer miał każdy

> model z każdym dostępnym silnikiem

Quote:

W USA czy GB nie do pomyslenia ale to PL


Napisano

> U kazdego nie ale na pewno bedzie wiecej niz w jednym.

Podziwiam Twoją wiarę w słowa "na pewno".

Napisano

> W calej Polsce w salonie RENAULT nie ma takiego samochodu znaczy maja klienta w d***. Nie

> twierdze, ze w kazdym ma byc, ale chociaz jeden w PL powinien byc.

No zaaaraz, ale w jukeju albo jueseju jest, bo:

Quote:

W USA czy GB nie do pomyslenia ale to PL


Napisano

> Świat się nie kończy na Polsce a oferta samochodów na placach dilerów.

Uważasz, że dla średnio pewnego dilu Dealer powinien ściągnąć samochód aby jaśniepan popierdział w tapicerkę ?

Wiesz ile diler ma kapuchy na sprzedaży jednego samochodu ?

Napisano

> Nie. Ale słyszałem o propozycji zorganizowania jazdy w innym kraju.

Znaczy "proszę, to wycieczka zagraniczna na testy pojazdu dla Waćpana" ?

Wiesz, nie powiem, dostałem parę razy takie propozycje, ale obawiam się, że nie jesteśmy porównywalnymi klientami.

> Jak również o propozycji

> przejechania się prywatnym samochodem szefa salonu.

A jeżeli szef salonu nie ma takiego akurat samochodu, to... ?

Napisano

> 1. Wypożyczalnie

... które mają niekoniecznie takie samochody, jak Ci się wydaje, tylko takie, które mogą kupić najtaniej.

> 2. Prywatne samochody pracowników/szefów

hehehehehe - odwrócę pytanie - użyczyłbyś swój samochód osobie trzeciej ?

I co zrobiłbyś, jeśli z takiej jazdy próbnej wróciłby z całką i to na Twoje konto ?

Zamieniam się w słuch.

> 3. Komisy

Znaczy się KUPIĆ taki samochód ?

> 4. Zorganizowanie jazdy u dilera poza granicami kraju

Znaczy na swój koszt diler miałby zorganizować Ci wycieczkę ?

> 5. Wypożyczalnie poza granicami kraju

J.w.

> I być może jeszcze inne sposoby. Ja nie jestem sprzedawcą, może oni mają więcej pomysłów.

Ale najprostszy jest jeszcze inny pomysł - zadzwonić do klienta, któremu sprzedali wcześniej, niech podstawi dla Ciebie na jazdy - przecież się zgodzisz, nie ?

> Oczywiście najłatwiej powiedzieć że się nie da i zbyć klienta ulotką.

:-)

Piękne masz pomysły :-)

Napisano

> Nie musi. Ale spotkałem się z propozycją przejażdżki autem szefa. Gdybym ja sprzedawał auta i

> klient chciałby kupić, a ja dysponowałbym takim autem to nie widzę problemu. Przejedzie się 10

> minut moim autem a ja sprzedam furę i zgarnę premię.

A co zrobisz, jeśli z przejażdżki auto wróci na lawecie, kompletnie rozpiżdżone, z winy klienta, ubezpieczenie wypnie się dupą (brak ryzyka jazdy próbne), a klient oddali się chyłkiem, bo stwierdzi, że "jednak nie o to mu chodziło" ?

Poproszę o konkretne, sensowne propozycje.

> Komisy przy salonach dilerskich miałem na myśli. Część tych aut należy do dilera (poleasingowe,

> skupione na wymianę itp.). Można popytać czy gdzieś taki używany nie stoi.

Mowa o 1,4 TCe - to nowe silniki i nowe samochody.

Brak na rynku wtórnym.

Napisano
  • Autor

Nie wiem jakie Ty masz ubezpieczenia ale moje auto moge pozyczyc komu mi sie tylko podoba. Jak rozbije to ubezpieczenie pokrywa koszty...

A co do 1.4Tce to chcialbym sie tym przejechac bez wzgledu gdzie to auto moze stac...

Napisano

> Nie wiem jakie Ty masz ubezpieczenia ale moje auto moge pozyczyc komu mi sie tylko podoba. Jak

> rozbije to ubezpieczenie pokrywa koszty...

A ja np nie moge. A dokladniej moglbym, ale nie pozyczam i dzieki temu place mniej.

Na marginesie, jak ktos Ci skasuje auto to ten ktos pokryje Ci koszta zwyzek do stawki OC/AC? hmm.gif

Napisano

> Nie wiem jakie Ty masz ubezpieczenia ale moje auto moge pozyczyc komu mi sie tylko podoba. Jak

> rozbije to ubezpieczenie pokrywa koszty...

Mylisz się.

Ryzyko jazd próbnych jest płatne oddzielnie i kosztuje dużo.

Zwykle stawka podstawowa x2 lub x3 - zależy od ubezpieczyciela.

Quote:

Jakie szkody nie są objęte odpowiedzialnością WARTY?

§ 4

1. WARTA nie odpowiada za szkody:

(...)

20) powstałe podczas jazd wyścigowych i konkursowych oraz treningów do tych jazd, jak również podczas użycia pojazdu jako rekwizyt lub
do jazd próbnych
,

(...)


Klik

Jeżeli klient to auto rozpieprzy i nie będzie chciał się podłożyć z kłamaniem, że "kolega pożyczył" (ja bym nie chciał), to jesteś w czarnej doopie.

Napisano

> A ja np nie moge. A dokladniej moglbym, ale nie pozyczam i dzieki temu place mniej.

> Na marginesie, jak ktos Ci skasuje auto to ten ktos pokryje Ci koszta zwyzek do stawki OC/AC?

A dołożę jeszcze od siebie - jak klient BARDZO intensywnie potestuje i auto wyląduje w serwisie, to kto zapłaci ?

Napisano
  • Autor

> A ja np nie moge. A dokladniej moglbym, ale nie pozyczam i dzieki temu place mniej.

> Na marginesie, jak ktos Ci skasuje auto to ten ktos pokryje Ci koszta zwyzek do stawki OC/AC?

No zalezy kto -przy dobrych kolegach/rodzinie nie ma sprawy, ale w przypadku potencjalnego klienta to faktycznie niezrecznie sie robi...

Napisano
  • Autor

> A dołożę jeszcze od siebie - jak klient BARDZO intensywnie potestuje i auto wyląduje w serwisie, to

> kto zapłaci ?

servis

Napisano

> No zalezy kto -przy dobrych kolegach/rodzinie nie ma sprawy, ale w przypadku potencjalnego klienta

> to faktycznie niezrecznie sie robi...

Tjaaaa...

Napisano
  • Autor

> Tjaaaa...

nie wiem jak ty, ale ja jesli juz to swoje samochody pozyczam tylko "dobrej" rodzinie smile.gif

Napisano

> No zalezy kto -przy dobrych kolegach/rodzinie nie ma sprawy, ale w przypadku potencjalnego klienta

> to faktycznie niezrecznie sie robi...

Mam kolege ktoremu bym pozyczyl.

Na tym konczy sie lista. A rodzina na tej liscie ani nigdy nie byla ani nigdy nie bedzie hehe.gif

Napisano

> nie wiem jak ty, ale ja jesli juz to swoje samochody pozyczam tylko "dobrej" rodzinie

Nie ma czegos takiego. Jak przyjdzie co do czego to wyjdsziesz na czarna owce bo zamiast naprawiac po taniosci bedziesz zdzieral z bliskich i blizszych. Tenmat przerobilem. Nigdy wiecej sick.gif

Napisano

> nie wiem jak ty, ale ja jesli juz to swoje samochody pozyczam tylko "dobrej" rodzinie

A ja swoich nie pożyczam.

Ani czynnie, ani biernie.

Wyjątki tylko potwierdzają tą regułę.

Analogicznie służbowo mam pewną osobę, której robię pełne przekazanie protokołem zdawczo odbiorczym pojazdu nawet jak mam go przeparkować z parkingu na myjkę (200 metrów).

Doświadczenie robi swoje.

Napisano

> Nie ma czegos takiego. Jak przyjdzie co do czego to wyjdsziesz na czarna owce bo zamiast naprawiac

> po taniosci bedziesz zdzieral z bliskich i blizszych.

"no i w ogóle dałeś popsuty samochód, przecież ja się mogłem/mogłam zabić!"

Napisano

> "no i w ogóle dałeś popsuty samochód, przecież ja się mogłem/mogłam zabić!"

O, widze, ze to "rodzinne" jest i wiecej rodzin tak ma hehe.gif

Napisano
  • Autor

To masz pecha grinser006.gif

Napisano

> To masz pecha

Powiedziałbym "mam negatywne doświadczenia".

Napisano

> O, widze, ze to "rodzinne" jest i wiecej rodzin tak ma

Na szczęście osobiście tego nie ćwiczyłem - uczę się na cudzych doświadczeniach.

Dlatego też bardzo niewiele osób ma okazję na cokolwiek więcej niż potrąbienie moim samochodem na parkingu.

Napisano

> ... które mają niekoniecznie takie samochody, jak Ci się wydaje, tylko takie, które mogą kupić

> najtaniej.

Wiem mniej więcej co mają niektóre wypożyczalnie. Czasem się trafią nawet bardzo ciekawe auta. Sam miałem okazję jeździć Chevym Impalą w wersji SS z wypożyczalni. Więc nie tylko golasy tam stoją.

> hehehehehe - odwrócę pytanie - użyczyłbyś swój samochód osobie trzeciej ?

Oczywiście nie każdej, ale generalnie tak. Auto to nie żona.

> I co zrobiłbyś, jeśli z takiej jazdy próbnej wróciłby z całką i to na Twoje konto ?

> Zamieniam się w słuch.

Przecież pojechałbym z nim - to daje jakąś kontrolę. Poza tym przecież widzisz klienta. Są tu na kąciku ludzie którym dałbym auto bez wahania i tacy którym nie pozwoliłbym nawet popatrzeć na kluczyki. A nikogo nie znam osobiście. Po 5 minutach rozmowy z klientem wiedziałbym czego się spodziewać.

Jakby się zdarzył wypadek (mało prawdopodobne) to bym zapukał do ubezpieczyciela. Gdyby ten się wypiął (jeszcze mniej prawdopodobne) dochodziłbym kosztów od klienta.

> Znaczy się KUPIĆ taki samochód ?

Nie. Wziąć z komisu przydilerskiego, jeśli któryś takiego ma. Warto sprawdzić.

> Znaczy na swój koszt diler miałby zorganizować Ci wycieczkę ?

Zapędziłeś się. Nie na swój koszt, na koszt klienta. Salon robi w takiej sytuacji za concierge.

> J.w.

j.w.

> Ale najprostszy jest jeszcze inny pomysł - zadzwonić do klienta, któremu sprzedali wcześniej, niech

> podstawi dla Ciebie na jazdy - przecież się zgodzisz, nie ?

Nie wiem czy kpisz, ale czemu nie? Gdyby ten konkretny sprzedawca który mi sprzedał moje oba auta zadzwonił i poprosił żebym przewiózł jakiegoś klienta to chyba bym nie miał nic przeciwko. W zamian mógłby mi się np. odwdzięczyć rabatem w serwisie.

Ja naprawdę nie traktuję samochodu jak towarzyszki życia.

Jakiś czas temu jeden z kącikowiczów miał problemy z autem. Zgodziłem się żeby w serwisie porównali jego auto z moim i zgrali sobie oprogramowanie. Gdyby przy okazji chcieli sobie pojeździć i porównać też nie byłoby problemu. Naprawdę nie rozumiem Twojej ironii.

> :-)

> Piękne masz pomysły :-)

Może tak, może nie. Ale wydaje mi się, że ja bym to Reno sprzedał.

Jak pisałem wcześniej - żadne z powyższych nie gwarantuje, że takie auto uda się zdobyć. Ale klient widzi, że salon coś robi, ma jakieś propozycje. A tu? Dostał ulotkę którą może się - za przeproszeniem - podetrzeć. Ale na pewno nie kupować auto za 70 tys.

Napisano

> Uważasz, że dla średnio pewnego dilu Dealer powinien ściągnąć samochód aby jaśniepan popierdział w

> tapicerkę ?

> Wiesz ile diler ma kapuchy na sprzedaży jednego samochodu ?

A wiesz ile kapuchy stracą dilerzy gdy teraz cały Autokącik dowiedział się, że Renault ma w d... klientów?

Napisano

> A wiesz ile kapuchy stracą dilerzy gdy teraz cały Autokącik dowiedział się, że Renault ma w d...

> klientów?

Niewielu bo przeciez co drugi uzytkownik tutaj wie, ze auta na F sa do bani i nigdy w zyciu reno nie kupi hehe.gif

Napisano

> A wiesz ile kapuchy stracą dilerzy gdy teraz cały Autokącik dowiedział się, że Renault ma w d...

> klientów?

hmmm

zero?

Napisano

> Sa dwa problemy. Wypozyczalnie raczej nie maja zadkich wersji

> tylko te najprostsze, ktore sa dostepne rowniez u Dealera.

Czasem mają nawet niezłe perełki. Różnie bywa.

> Drugi problem to dane - skad Dealer ma wiedziec,

> ktora wypozyczalnia posiada dany samochod.

> O ile sami go nie sprzedali do wypozyczalni ale patrz problem pierwszy.

Przecież mogą podzwonić.

> Jesli takie posiadaja. Moze zaproponowac przewiezienie klienta.

> Ja bym zaproponowal, o ile jego facjata bylaby przemila.

> Nie widzialem Twojej..

Właśnie. Nie mówię, że trzeba każdemu proponować. waytogo.gif

> Co komisy?

Komisy przydilerskie moga mieć takie. Np. poleasingowe czy co. Oczywiście przy nowym modelu mało prawdopodobne, ale warto popytać.

> Zorganizowanie? Tzn maja klienta dostarczyc do Dealera

> czy samochod z zagranicy do klienta. To smieszne.

1. Zadzwonić do dilera za granicą i zapytać czy jest.

2. Zaproponować klientowi.

3. Jeśli się zdecyduje, zadzwonić znów i umówić klienta na jazdy.

4. Znaleźć i wstępnie zarezerwować klientowi samolot.

5. Tak samo hotel na miejscu.

6. Ja bym dorzucił kolację na swój koszt. Kilkadziesiąt Euro mnie nie zaboli, a klient poczuje się dopieszczony i przyśle mi każdego kogo tylko spotka. Nie wspomnę też, że roztrąbi jaki jestem fajny na pół Polski za pomocą Autokącika.

Dla mnie banalne - tak działa każdy concierge. Ale niektórym tutaj w głowie się nie mieści. A to tylko kilka telefonów.

> Mowimy nadal o Renault czy juz o Jaguarze?

Hehe, trafiony zatopiony. Właśnie u Jaga padła propozycja przejażdżki autem szefa.

> Jesli Dealer nie posiada pojazdu, nie ma go takze Importer,

> ani zaden z wlascicieli salonu.. to po prostu zamyka temat.

...i posyła klienta do konkurencji z przeświadczeniem, ze ta marka jest do d... A za cenę kilku telefonów można było sprawić wrażenie pięciogwiazdkowej obsługi.

Napisano

> Przecież pojechałbym z nim - to daje jakąś kontrolę. Poza tym przecież widzisz klienta.

Hehehe, brniesz, chłopaku.

Są tu na

> kąciku ludzie którym dałbym auto bez wahania i tacy którym nie pozwoliłbym nawet popatrzeć na

> kluczyki. A nikogo nie znam osobiście. Po 5 minutach rozmowy z klientem wiedziałbym czego się

> spodziewać.

> Jakby się zdarzył wypadek (mało prawdopodobne) to bym zapukał do ubezpieczyciela. Gdyby ten się

> wypiął (jeszcze mniej prawdopodobne)

Jak rozumiem masz wykupione ryzyko "jazdy testowe" ?

> dochodziłbym kosztów od klienta.

Na podstawie... ?

Prowadzisz prywatnie DG, żebyś miał podstawę do dochodzenia takiego roszczenia ?

IYO pracodawca wziąłby na siebie taki kwas ?

Szczerze pytam, bo ja widzę w takiej sytuacji niezły klops i niezły smród.

> Zapędziłeś się. Nie na swój koszt, na koszt klienta. Salon robi w takiej sytuacji za concierge.

I już widzę te "łolaboga, łolaboga, ci psychopaci zaoferowali mi wycieczkę na mój koszt za 2 kpln!"

> j.w.

> Nie wiem czy kpisz, ale czemu nie? Gdyby ten konkretny sprzedawca który mi sprzedał moje oba auta

> zadzwonił i poprosił żebym przewiózł jakiegoś klienta to chyba bym nie miał nic przeciwko. W

> zamian mógłby mi się np. odwdzięczyć rabatem w serwisie.

Nie pij tego świństwa więcej.

OK, ale załóżmy, że znajdziesz naiwniaka - auto po teście wraca obite - co zrobisz

a) jako salon

b) jako klient ?

> Jakiś czas temu jeden z kącikowiczów miał problemy z autem. Zgodziłem się żeby w serwisie porównali

> jego auto z moim i zgrali sobie oprogramowanie. Gdyby przy okazji chcieli sobie pojeździć i

> porównać też nie byłoby problemu. Naprawdę nie rozumiem Twojej ironii.

Czyli jak rozumiem jeśli zażyczę sobie popierdzieć w Twój fotel to podstawisz w dowolnej chwili ? :-)

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.