Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odrapany zderzak.

Featured Replies

Napisano

Wczoraj na parkingu dla pracownikow pod moja firma, ktos przydzwonil mi w zdezak primery.

Nikt sie nie przyznal, ale przejrzalem nagrania z kamer CCTV i juz wiem kto to zrobil. Gosc pracuje wprawdzie w innym dziale i niewiele mam z nim kontaku, ale dobrze wie ze to moje auto. Poprostu wycofal prosto w moj zdezak po czym nawet nie wysiadajac odjechal. Dzisiaj ani slowa.

Ogolnie jest to zadrapanie okolo 40cm na 5cm. Niestety oprocz tego, na duzej czesci zdezaka (i to w roznych miejscach) lakier popękał, zaczal sie luszczyc i odpada w duzych platach. Zdezak nigdzie nie jest wgiety, ale przypuszczam ze musial sie troche wgiac podczas uderzenia (stad popekany lakier) i potem wrocil do swojego ksztaltu.

Nizej zdjecia.

284228715-primera.JPG

284228715-primera2.JPG

284228715-primera3.JPG

Kilka pytan teraz mam.

1. Jak na moj gust to ten zdezak zdecydowanie byl juz lakierowany. Bo pod warstwa ktora odchodzi widac poprzednia warstwe ktora nie odchodzi. No chyba ze ja sie nie znam sie tak sie maluje zdezaki - dwoma warstwami. Co myslicie?

2. Co teraz z tym zrobic? Wystarczy udac sie do lakiernika w celu pomalowania? Jaka powinna byc procedura malowania? powinien zedrzec stary lakier i polozyc nowy czy jak? Kompletnie sie na tym nie znam.

3. Ile w Polsce by mnie srednio kosztowalo pomalowanie zdezaka?

4. Czy mozliwe ze uszkodzilo sie cos jeszcze? Zaczepy zdezaka wszyskie wygladaja na cale. Siedzi solidnie tak jak siedzial? Warto sie temu blizej przyjrzec? Uderzenie raczej nie bylo zbyt mocne.

post-9230-14352509860218_thumb.jpg

Napisano

Olej sprawe - plastik nie zardzewieje a znajac lakiernikow tak Ci dobiora srebrny lakier ,ze krew Cie zaleje...

Napisano

> Wczoraj na parkingu dla pracownikow pod moja firma, ktos przydzwonil mi w zdezak primery.

> Nikt sie nie przyznal, ale przejrzalem nagrania z kamer CCTV i juz wiem kto to zrobil. Gosc pracuje

> wprawdzie w innym dziale i niewiele mam z nim kontaku, ale dobrze wie ze to moje auto.

> Poprostu wycofal prosto w moj zdezak po czym nawet nie wysiadajac odjechal. Dzisiaj ani slowa.

> Ogolnie jest to zadrapanie okolo 40cm na 5cm. Niestety oprocz tego, na duzej czesci zdezaka (i to w

> roznych miejscach) lakier popękał, zaczal sie luszczyc i odpada w duzych platach. Zdezak

> nigdzie nie jest wgiety, ale przypuszczam ze musial sie troche wgiac podczas uderzenia (stad

> popekany lakier) i potem wrocil do swojego ksztaltu.

> Nizej zdjecia.

> Kilka pytan teraz mam.

> 1. Jak na moj gust to ten zdezak zdecydowanie byl juz lakierowany. Bo pod warstwa ktora odchodzi

> widac poprzednia warstwe ktora nie odchodzi. No chyba ze ja sie nie znam sie tak sie maluje

> zdezaki - dwoma warstwami. Co myslicie?

> 2. Co teraz z tym zrobic? Wystarczy udac sie do lakiernika w celu pomalowania? Jaka powinna byc

> procedura malowania? powinien zedrzec stary lakier i polozyc nowy czy jak? Kompletnie sie na

> tym nie znam.

> 3. Ile w Polsce by mnie srednio kosztowalo pomalowanie zdezaka?

> 4. Czy mozliwe ze uszkodzilo sie cos jeszcze? Zaczepy zdezaka wszyskie wygladaja na cale. Siedzi

> solidnie tak jak siedzial? Warto sie temu blizej przyjrzec? Uderzenie raczej nie bylo zbyt

> mocne.

jak wiesz kto i masz nagranie to co się masz martwić jaki jest koszt, wal do klienta i niech jego bolą koszta - mi też klientka obdrapała zderzak i błotnik, miałem nagranie, policja namierzyła chwasta i mam go, szkoda tylko że w obydwu przypadkach zabrakło odwagi by się przyznać frown.gif

Napisano
  • Autor

> Olej sprawe - plastik nie zardzewieje a znajac lakiernikow tak Ci dobiora srebrny lakier ,ze krew

> Cie zaleje...

Olac sprawe wsumie moge, chociaz wolalbym cos z tym zrobic, bo auto w odroznieniu od wszystkich innych moich poprzenich nie ma praktycznie ani ryski.

Tak czy siak od goscia bede rządal kasy na naprawe tego, wiec chce wiedziec na czym stoje.

PS. Nie traktujcie mnie jak jakiegos naciagacza, ale jakby gosc kulturalnie podszedl i przeprosil i spytal co z tym robimy to by byla zupelnie inna rozmowa. A tak jak walnal i pojechal w ch.. to zrobie wszystko zeby go to zabolalo po kieszeni ile wlezie.

Napisano

> Olac sprawe wsumie moge, chociaz wolalbym cos z tym zrobic, bo auto w odroznieniu od wszystkich

> innych moich poprzenich nie ma praktycznie ani ryski.

> Tak czy siak od goscia bede rządal kasy na naprawe tego, wiec chce wiedziec na czym stoje.

> PS. Nie traktujcie mnie jak jakiegos naciagacza, ale jakby gosc kulturalnie podszedl i przeprosil i

> spytal co z tym robimy to by byla zupelnie inna rozmowa. A tak jak walnal i pojechal w ch.. to

> zrobie wszystko zeby go to zabolalo po kieszeni ile wlezie.

w miom przypadku bym darował, ale tak.... niech również płaci

Napisano
  • Autor

> jak wiesz kto i masz nagranie to co się masz martwić jaki jest koszt,

Ja sie nie martwie?

Chcialem sie dowiedziec czy wg was lakierowanie zdezaka to wszystko co tu mozna zrobic zeby bylo porzadnie naprawione?

Oraz tez chcialem wiedziec ile by mnie taka przyjemnosc kosztowala w Polsce...

> wal do klienta i niech jego

> bolą koszta - mi też klientka obdrapała zderzak i błotnik, miałem nagranie, policja namierzyła

> chwasta i mam go, szkoda tylko że w obydwu przypadkach zabrakło odwagi by się przyznać

No niestety - tacy ludzie - co zrobisz.

Napisano

Zdziwię się, jeśli wzmocnienie pod zderzakiem nie dostało... Jeszcze zależy, jak jest zrobione, ale sądzę, że jest do wymiany...

Napisano

> Olac sprawe wsumie moge, chociaz wolalbym cos z tym zrobic, bo auto w odroznieniu od wszystkich

> innych moich poprzenich nie ma praktycznie ani ryski.

> Tak czy siak od goscia bede rządal kasy na naprawe tego, wiec chce wiedziec na czym stoje.

> PS. Nie traktujcie mnie jak jakiegos naciagacza, ale jakby gosc kulturalnie podszedl i przeprosil i

> spytal co z tym robimy to by byla zupelnie inna rozmowa. A tak jak walnal i pojechal w ch.. to

> zrobie wszystko zeby go to zabolalo po kieszeni ile wlezie.

Nie traktuje Cie jak naciągacza , wręcz przeciwnie uważam ,ze koleś powinien beknąć jednakże na takim malowaniu możesz się przelećhać frown.gif koszt myślę , ze najwyżej 500-600pln . Imho auto jest cale i jeździ to lepiej tego nie ruszać waytogo.gif

Napisano

Zderzak był malowany napewno wink.gif i to raczej dośc niefortunnie bo poprzednia warstwa została zbyt słabo zmatowiano i teraz nowa odstaje od starej frown.gif Ktoś pisze olej bo jak ci zrobią to będzie widać !? smirk.gif nie wiem naprawdę musiał byś trafić na jakiegoś partacza a nie lakiernika oslabiony.gif

A co do sprawcy, ja stawiam na o że on się nawet nie zorientował wink.gif zderzak wygląda na dość miękki prawdopodobnie od swoim samochodem się oparł i tego nie poczuł smile.gif

Napisano

> prawdopodobnie od swoim samochodem się oparł i tego nie poczuł

i to jest najbardziej prawdopodobne ... jak cofałem dopiero poczułem słupek jak zaczął dziarać mój zderzak z warstwą lakieru,a wcześniej to samo robił z plastikiem. wink.gif

ok.gif

Napisano
  • Autor

> Zderzak był malowany napewno i to raczej dośc niefortunnie bo poprzednia warstwa została zbyt

> słabo zmatowiano i teraz nowa odstaje od starej Ktoś pisze olej bo jak ci zrobią to będzie

> widać !? nie wiem naprawdę musiał byś trafić na jakiegoś partacza a nie lakiernika

No u mnie to tylko partacze sa.

Dobrze polakierowac to tylko w Polsce. Ale i tak bede w grudniu wiec wsumie czemu nie. Lepiej i taniej.

> A co do sprawcy, ja stawiam na o że on się nawet nie zorientował zderzak wygląda na dość miękki

> prawdopodobnie od swoim samochodem się oparł i tego nie poczuł

Moze. Ale z drugiej stony na nagraniu z kamery (mimo ze tylko kilka klatek na sekunde) widac ze moje auto sie delikatnie przemiescilo w przod (a bylo na recznym) takze ja bym tego raczej oparciem nie nazwal. Nie wierze ze nie poczul.

Napisano
  • Autor

> Zdziwię się, jeśli wzmocnienie pod zderzakiem nie dostało... Jeszcze zależy, jak jest zrobione, ale

> sądzę, że jest do wymiany...

Czyli temu tez sie wypada blizej przyjrzec. Dzieki.

Napisano

W końcu zderzak jest od tego żeby nim zderzać

Oni się nie martwią o zniszczone zderzaki

Napisano

Zerknij na elementy pod zderzakiem, czy coś nie jest uszkodzone, czy rant klapy nie wymaga lakierowania, bo zderzak mógł zostać "podbity" do góry i szkód narobić crazy.gif

Może z wierzchu wygląda "ładnie" ale pod spodem mogę być różne kwiatki grinser006.gif

Napisano

> No u mnie to tylko partacze sa.

> Dobrze polakierowac to tylko w Polsce. Ale i tak bede w grudniu wiec wsumie czemu nie. Lepiej i

> taniej.

> Moze. Ale z drugiej stony na nagraniu z kamery (mimo ze tylko kilka klatek na sekunde) widac ze

> moje auto sie delikatnie przemiescilo w przod (a bylo na recznym) takze ja bym tego raczej

> oparciem nie nazwal. Nie wierze ze nie poczul.

musisz z gościem porozmawiać, jak nie bedzie sie poczuwał do odpowiedzialności to za łeb i pokazać mu nagranie, potem albo oświadczenie sprawcy i naprawa lub zgłoszenie na policji + nagranie

nie jestes naciągaczem, zderzak nie byl uszkodzony a teraz jest i masz sprawcę ok.gif

Napisano

Quote:

Ktoś pisze olej bo jak ci zrobią to będzie

> widać !? nie wiem naprawdę musiał byś trafić na jakiegoś partacza a nie lakiernika


Dasz mu na to 100% gwarancji ,ze odpowiednio dobiora srerbrny kolor cfaniaczek.gif

Napisano

> musisz z gościem porozmawiać, jak nie bedzie sie poczuwał do odpowiedzialności to za łeb i pokazać

> mu nagranie, potem albo oświadczenie sprawcy i naprawa lub zgłoszenie na policji + nagranie

> nie jestes naciągaczem, zderzak nie byl uszkodzony a teraz jest i masz sprawcę

Szczerze mówiąc to bym odpuścił. Może dlatego że sam teraz jeżdżę poobijanym jak śliwka autem, ale też i uszkodzenie nie jest wielkie. Oczywiście pogadałbym z gościem w kwestii odpowiedzialności, ale czuję więcej nerwów niż to warte.

PS. A jakie auto? Z profilu?

Napisano

> Quote:

> Ktoś pisze olej bo jak ci zrobią to będzie

> Dasz mu na to 100% gwarancji ,ze odpowiednio dobiora srerbrny kolor

A kogo to obchodzi jak bedzie robil bezgotowkowo to juz niech lakiernik sie martwi. A ja bym typowi, ktory mnie stuknal i greka udaje niepopuscil.

Napisano

> A kogo to obchodzi jak bedzie robil bezgotowkowo to juz niech lakiernik sie martwi. A ja bym

> typowi, ktory mnie stuknal i greka udaje niepopuscil.

200% filmik przemówi do rozumu wink.gif To trochę jak z najdroższym kinem objazdowym jest grinser006.gif

Napisano

> A kogo to obchodzi jak bedzie robil bezgotowkowo to juz niech lakiernik sie martwi. A ja bym

> typowi, ktory mnie stuknal i greka udaje niepopuscil.

Tylko ,ze Cinio jest tam a chce robic tu - ciezko bedzie o zrobienie tego bezgotowkowo no.gif

Napisano

> Kilka pytan teraz mam.

> 1. Jak na moj gust to ten zdezak zdecydowanie byl juz lakierowany. Bo pod warstwa ktora odchodzi

> widac poprzednia warstwe ktora nie odchodzi. No chyba ze ja sie nie znam sie tak sie maluje

> zdezaki - dwoma warstwami. Co myslicie?

W rodziców almerze nówka sztuka z salonu, więc na 99% nie była malowana dwa razy grinser006.gif przy lekkim uderzeniu w trzepak, też lakier popękał i się połuszczył dodatkowo, jest ślad na zderzaku i to całkiem spory sick.gif

> 3. Ile w Polsce by mnie srednio kosztowalo pomalowanie zdezaka?

U mnie malowanie jednego elementu to koszt 350zł, do tego lakiernik policzy Ci za zdjęcie zderzaka, założenie spasowanie itp min. 150zł, jeżeli doszło do wzmocnienia to koszty rosną, ale osobiście nie prostowałbym go tylko zabezpieczył przed rdzą waytogo.gif Po pierwsze nie widzisz tego, po drugie jakoś katastrofalnie nie wpływa to na bezpieczeństwo, po trzecie ktoś może Ci to tak zrobić, że będziesz żałował, że to chciałeś robić sick.gif

> 4. Czy mozliwe ze uszkodzilo sie cos jeszcze? Zaczepy zdezaka wszyskie wygladaja na cale. Siedzi

> solidnie tak jak siedzial? Warto sie temu blizej przyjrzec? Uderzenie raczej nie bylo zbyt

> mocne.

Zdejmij zderzak to zobaczysz, chyba, że z kanału będzie widać waytogo.gif

Napisano

> Quote:

> Ktoś pisze olej bo jak ci zrobią to będzie

> Dasz mu na to 100% gwarancji ,ze odpowiednio dobiora srerbrny kolor

Ja nie wiem czy to jest jakaś niemożliwa rzecz pomalowanie samochodu srebrnym metalikiem niewiem.gif ludzie juz od x lat malują i wielu jakoś normalnie to wychodzi, wiem że czasem dobranie identycznego koloru jest prawie niemożliwe ale przecież po coś elementy się cieniuje icon_eek.gif a w jago przypadku miejmy nadzieje ze lakier będzie miał tendencje do odstawania tylko na środku zderzaka a po bokach będzie ok tam gdzie trzeba było by zrobić przejście wink.gif

Napisano

Co do uszkodzenia mechanincznego zderzaka to jest to element elastyczny. Jak mnie gosc wjechal w Dupe w Astrze to: Podloga w bagazniku byla zwichrowana, tylny pas do wymiany, klapa do wymiany, tylne swiatla oba rozbite a zderzakk CALY! Samochod byl jeszcze na gwarancji i robile to bezgotowkowo w ASO opla. Mam gdzies zdjecia tego tylu i przy tych zniszczeniach tylu az mnie zszokowalo ze zderzak byl caly (chodzi o to wzmocnienie).

Po stluczce sam powrocil to swoich kasztaltow. Jak wysiadlem, i zobaczylem ze polonez ktory we mnie wjechal byl tak zmasaktowany to az balem sie patrzec na swoj tyl.

Zderzaka nie trzeba bylo wymieniaci wystarczylo by malowanie - ale samochod byl na gwarancji to dostalem nowy.

A tak na powaznie teraz to uwierz mi ze mogl tego nie poczuc. Osobiscie dwukrotnie przestawilem ogrodzenie trawnika pod biurem i o tym nie wiedzialem (facet co siedzi na dole mi zwrocil uwage).

Zaczelem parkowac w innym miejscu to przypadkiem hakiem z tylu zaczepilem o inny element ogrodzenia i ogrodzenie pojachalo razem ze mna kilka metrow.

PS. Juz mam zamontowana kamere cofania.

U was tez macie miejsca parkingowe chyba dedykowane na jakies Fiesty, Corsy, 206 czy Mini? Miejsca duzo a porobili takie krotkie parkingi sciana.gif

Napisano

To nie Ty pisałeś kiedyś ze auto służy Ci do jeżdżenia i nie zwracasz uwagi na obicia parkingowe ? biglaugh.gif

Napisano

> To nie Ty pisałeś kiedyś ze auto służy Ci do jeżdżenia i nie zwracasz uwagi na obicia parkingowe ?

Slusznie napisales kiedys

Jak masz 10 rys na samochodzie do kazda dodatkowa az tak nie boli.

Inaczej jak na idealnym lakierze powstaje rozdziewiczenie i pojawia sie pierwsze otarcie biglaugh.gif a kolega napisal ze obecne auto nie mialo zadnej ryski

Napisano

> Slusznie napisales kiedys

> Jak masz 10 rys na samochodzie do kazda dodatkowa az tak nie boli.

> Inaczej jak na idealnym lakierze powstaje rozdziewiczenie i pojawia sie pierwsze otarcie a kolega

> napisal ze obecne auto nie mialo zadnej ryski

a więc teraz już ma, auto rozdziewiczone i następne nie będą tak boleć biglaugh.gif

PS. Mnie boli każda nawet ta 29 wrrr.gif

Napisano
  • Autor

> To nie Ty pisałeś kiedyś ze auto służy Ci do jeżdżenia i nie zwracasz uwagi na obicia parkingowe ?

Tak ja. Ale tu chodzilo o drugie auto.

To jest na razie za ladne, zeby mnie zadrapania nie denerwowaly.

Napisano
  • Autor

> Co do uszkodzenia mechanincznego zderzaka to jest to element elastyczny. Jak mnie gosc wjechal w

> Dupe w Astrze to: Podloga w bagazniku byla zwichrowana, tylny pas do wymiany, klapa do

> wymiany, tylne swiatla oba rozbite a zderzakk CALY! Samochod byl jeszcze na gwarancji i robile

> to bezgotowkowo w ASO opla. Mam gdzies zdjecia tego tylu i przy tych zniszczeniach tylu az

> mnie zszokowalo ze zderzak byl caly (chodzi o to wzmocnienie).

> Po stluczce sam powrocil to swoich kasztaltow. Jak wysiadlem, i zobaczylem ze polonez ktory we mnie

> wjechal byl tak zmasaktowany to az balem sie patrzec na swoj tyl.

> Zderzaka nie trzeba bylo wymieniaci wystarczylo by malowanie - ale samochod byl na gwarancji to

> dostalem nowy.

Mimo wszystko jednak udezenie bylo bardzo slabe bo predkosc byla minimalna. Mozliwe ze jakis z zaczepow zdezaka sie trzoche wykrzywil, ale pozatym wszystko wyglada prosto.

> A tak na powaznie teraz to uwierz mi ze mogl tego nie poczuc. Osobiscie dwukrotnie przestawilem

> ogrodzenie trawnika pod biurem i o tym nie wiedzialem (facet co siedzi na dole mi zwrocil

> uwage).

> Zaczelem parkowac w innym miejscu to przypadkiem hakiem z tylu zaczepilem o inny element ogrodzenia

> i ogrodzenie pojachalo razem ze mna kilka metrow.

Jakos ciezko mi w to uwiezyc, ze nie poczul. A nawet jesli nie, to trzeba byc kompletnym kretynem zeby wjechac w auto ktore stoi prosto za nim. Gdyby tylko zerknal do tyl to by widzial. On tam jechal tak jakby tego auta nie bylo.

> U was tez macie miejsca parkingowe chyba dedykowane na jakies Fiesty, Corsy, 206 czy Mini? Miejsca

> duzo a porobili takie krotkie parkingi

Takie same mamy. Dlatego prawie wszyscy pod supermarketami parkuja na miejscach do inwalidow bo sa wieksze ;P

Napisano
  • Autor

> W rodziców almerze nówka sztuka z salonu, więc na 99% nie była malowana dwa razy przy lekkim

> uderzeniu w trzepak, też lakier popękał i się połuszczył dodatkowo, jest ślad na zderzaku i to

> całkiem spory

> U mnie malowanie jednego elementu to koszt 350zł, do tego lakiernik policzy Ci za zdjęcie

> zderzaka, założenie spasowanie itp min. 150zł, jeżeli doszło do wzmocnienia to koszty rosną,

> ale osobiście nie prostowałbym go tylko zabezpieczył przed rdzą Po pierwsze nie widzisz

> tego, po drugie jakoś katastrofalnie nie wpływa to na bezpieczeństwo, po trzecie ktoś może Ci

> to tak zrobić, że będziesz żałował, że to chciałeś robić

> Zdejmij zderzak to zobaczysz, chyba, że z kanału będzie widać

Wmiare widac z kanalu.

Wszystko wyglada na proste moze poza jednym zaczepem.

Napisano
  • Autor

> musisz z gościem porozmawiać, jak nie bedzie sie poczuwał do odpowiedzialności to za łeb i pokazać

> mu nagranie, potem albo oświadczenie sprawcy i naprawa lub zgłoszenie na policji + nagranie

> nie jestes naciągaczem, zderzak nie byl uszkodzony a teraz jest i masz sprawcę

No rozmowa byla.

Wygladala mniejwiecej tak.

Ja: czesc. Uszkodziles mi auto przedwczoraj przy cofaniu. Lakier jest mocno porysowany na zdezaku a moze i cos wiecej.

On: Nic takiego nie pamietam. To napewno nie ja.

Ja: Wszystko jest nagrane na kamerze.

On: No to rozumiem ze mi przyniesiesz rachunek...

I poszedl...

Mial popatrzyc na auto, ale narazie mu sie nie udalo znalesc chwili.

W tym tygodniu jak bede mial chwile, to jade do warsztatu wycenic ile by naprawa kosztowala, i przyniose mu wycene.

Jak zaplaci to OK, a jak nie to sie zglosze do jego ubezpieczyciela po wyplate.

U nas w Irlandii nie ma czegos takiego jak oswiadczenie sprawcy.

Wrecz przeciwnie. Firmy ubezpieczeniowe w warunkach ubezpieczenia podkreslaja, ze w razie kolizji lub wypadku nie wolno przyznawac sie do winy. Jedyne co trzeba zrobic to skontakowac sie ze swoim ubezpieczycielem i przestawic przebieg zdazen (obie strony maja to zrobic).

A dopiero potem sobie ubezpieczyciele sami dochodza do tego kto byl winny. Jesli sa ranni trzeba wzywac policje na miejsce, ale tak czy siak policja nie orzeka o tym kto jest winny.

Tutaj jednak sprawa jest prosta i zadnych watpliwosci nie ma, bo mnie nawet w aucie nie bylo.

Napisano
  • Autor

> Nie traktuje Cie jak naciągacza , wręcz przeciwnie uważam ,ze koleś powinien beknąć jednakże na

> takim malowaniu możesz się przelećhać koszt myślę , ze najwyżej 500-600pln . Imho auto jest

> cale i jeździ to lepiej tego nie ruszać

Szczerze mowiac te odstajace platy lakieru wygladaja tragicznie. Zdjecia robione byly w nocy wiec tak dobrze na nich znowu tego nie widac.

W dzien jest sporo gorzej.

Takze polakierowac by wypadalo chyba. Mala roznica w kolorze chyba nie bedzie az tak straszna wink.gif

Napisano
  • Autor

> Zderzak był malowany napewno i to raczej dośc niefortunnie bo poprzednia warstwa została zbyt

> słabo zmatowiano i teraz nowa odstaje od starej

Heh to musial byc naprawde spec-lakiernik, bo zanim to sie stalo to kompletnie nie wiedzialem ze zdezak byl malowany a przygladalem sie mu wczesniej.

Normalnie w Irlandii lakieruje sie sporo gorzej

Tutaj fotki z innego auta ktore kiedys tutaj mialem.

Auto bylo cale lakierowane - jak przypuszczam - na zywca bez rozkrecania niczego.

284243687-lak1.jpg

284243687-lak2.jpg

284243687-lak3.jpg

Nawet po wydechu im sie troche pociagnelo wink.gif

284243687-lak4.jpg

post-9230-14352509932071_thumb.jpg

Napisano

> 1. Jak na moj gust to ten zdezak zdecydowanie byl juz lakierowany. Bo pod warstwa ktora odchodzi

> widac poprzednia warstwe ktora nie odchodzi. No chyba ze ja sie nie znam sie tak sie maluje

> zdezaki - dwoma warstwami. Co myslicie?

Zderzak był malowany na pewno i na pewno źle. Lakier popękał nie dlatego że to była druga warstwa źle związana z poprzednią (może i też), ale wygląda na to, że lakiernik przyoszczędził na czymś takim: KLIK

Przerabiałem małe puk w Nissanie z oryginalną powłoką lakierniczą. W zderzaku zrobiło się dość spore wgniecenie na krawędzi i wlazł do środka na prawie 10 cm. Dostał potem ode mnie strzała pięścią i wyskoczył na miejsce. Niewielki ślad na lakierze pozostał, ale jako mało widoczne otarcie. Żadnych spękań, nic.

> 2. Co teraz z tym zrobic? Wystarczy udac sie do lakiernika w celu pomalowania? Jaka powinna byc

> procedura malowania?

Pomalować, ale upewnić się, że lakiernik wie, co z tym należy zrobić.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.