Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

W jaki sposób wybierane są samochody egzaminacyjne do WORD?

Featured Replies

Napisano

> czyli podsumowując ... żeby dostać najlepszą oferte trzeba szukać dealerów mocno osadzonych w rynku

> którzy sprzedają dużo aut ???

trzeba zwyczajnie szukac. Jednak wielkośc sprzedaży przez dilera nie powinna być czynnikiem decydującym. Są dilerzy którzy skupiają się na flotach i klient Kowalski z ulicy nie jest ich celem. Może nie oleją go (bo już nie te czasy) ale nie będę się specjalnie wyginać i wdawać w czaso i marżochłonne wojny cenowe z innymi. Pasuje - kupuj, nie - spadaj na drzewo, bo jedno auto w ta czy tamta nie robi znaczenia przy duzym wolumenie. Jednak sa dilerzy ktorzy przedaja po kilka - kilkanascie aut w miesiacy i walcza o kazdego klienta bo czasem jedna sztuka do planu to byc lub nie byc - albo bedzie bonus albo nie. Wiec nie ma reguły. Moze być rowniez odwrotnie ze duzy da mega rabat bo zarabia na ilosci a maly na wysokiej marzy stad rabat skromny. Nie ma tutaj zasad - trzeba szukać.

Napisano

> Dilerzy mają też premię od realizacji celów sprzedażowych.

> Jeżeli trafisz na mały salon, któremu MOCNO zależy, bo np brakuje mu 1-2 samochodów do realizacji

> celu, to nawet i blowjob Ci zrobią, bylebyś wziął, bo kupisz u nich auto za 40 kpln a oni

> dostaną 100 kpln premii za sprzedaż za cały kwartał, albo nie dostaną nic, bo nie będzie

> sprzedaży i lepton.

> Jeżeli trafisz na duzy salon, który premię już ma i każdy następny samochód to tylko kolejna

> linijka w sprawozdaniu, to wiele nie wyrwiesz.

> Oczywiście działa to w obie strony i jest niezależne od wielkości.

z drugiej strony patrząc ... wielki salon w centrum duzego miasta bedzie miał większe koszta utrzymania i moze sie okazać że garażowy dealer na zadupiu jakiejś pipidówki ma mniejsze koszta własne i bedzie konkurencyjniejszy ... grinser006.gif

i dochodzimy do tego że tak czy siak klient w przypadku wojny cenowej u dealerów jednej marki zostaje ogłupiony na maxa ... bo moze sie okazać że w jednym mieście jest kilkanascie % tańsze auto ale trzeba zrywac czas pracy i jechać kilkaset km ... a klient toyoty który ma ceny takie same (no + - 1-2%) będzie zadowolony

a usługę negocjowania telefon/mail warunków + dostawę pod dom zarejestrowanego auta to już mają jakieś firmy ???

> Aha, dla mało rozgarniętych - powyższe KWOTY to PRZYKŁAD, mający zobrazować OCB w tym byznesie, a

> nie dane rzeczywiste...

rotfl.gif

Napisano

> z drugiej strony patrząc ... wielki salon w centrum duzego miasta bedzie miał większe koszta

> utrzymania i moze sie okazać że garażowy dealer na zadupiu jakiejś pipidówki ma mniejsze

> koszta własne i bedzie konkurencyjniejszy ...

> i dochodzimy do tego że tak czy siak klient w przypadku wojny cenowej u dealerów jednej marki

> zostaje ogłupiony na maxa ... bo moze sie okazać że w jednym mieście jest kilkanascie % tańsze

> auto ale trzeba zrywac czas pracy i jechać kilkaset km ... a klient toyoty który ma ceny takie

> same (no + - 1-2%) będzie zadowolony

jak to mówią - handlowanie to gra między kupującym a sprzedającym

> a usługę negocjowania telefon/mail warunków + dostawę pod dom zarejestrowanego auta to już mają

> jakieś firmy ???

chyba każde biglaugh.gif kwestia checi, kosztów, negocjacji itp.

mnie przytrafiło się kiedyś sprzedać auto jako prezent slubny dla corki klienta. auto musiałem przystroić i zawieźć na lawecie punktualnie pod salę weselną w sobotę o 20 wieczorem. wszyscy goście weszli do sali (my w tym czasie ukryci w lesie) i w czasie pierszego tańca zjazd z lawet uruchomienie auta, siwatełka pierdoły. po pierwszym tancu goscie z mlodymi wyszli na pokaz fajerwerkow a ja przekazalem mlodym kluczyki do prezentu i butle dobrego szampana od firmy. wiec jak sie chce to mozna.

Napisano

> jak to mówią - handlowanie to gra między kupującym a sprzedającym

to wiem ... wiele razy przerabiałem to z drugiej strony tzn jako "sprzedawca" ... w sytuacji nawet gdy dzwoni telefon i pyta ktoś o cenę projektu to sie czasem rzuce cene z kosmosu bo nie ma czasu na zastanowienie ... albo nie znam całego zakresu zadania albo sam gośc nie wie czego chce wink.gif i tą cenę ktoś akceptuje ... a potem wychodzi że ... cena jest 200-300% do tego co na rynku powinno kosztowac ... czasem nie mam sumienia ... ale biznes to biznes wink.gifuzbroj_zlo.gif

> mnie przytrafiło się kiedyś sprzedać auto jako prezent slubny dla corki klienta. auto musiałem

> przystroić i zawieźć na lawecie punktualnie pod salę weselną w sobotę o 20 wieczorem. wszyscy

> goście weszli do sali (my w tym czasie ukryci w lesie) i w czasie pierszego tańca zjazd z

> lawet uruchomienie auta, siwatełka pierdoły. po pierwszym tancu goscie z mlodymi wyszli na

> pokaz fajerwerkow a ja przekazalem mlodym kluczyki do prezentu i butle dobrego szampana od

> firmy. wiec jak sie chce to mozna.

dobre ... podobają mi sie takie akcje hehehe uzbroj_zlo.gif

Napisano

> To, że maluch nie ma wspomagania h-ców, przez co hamuje się nim dość specyficznie (wbrew pozorom

> hamuje, nawet rzekłbym, że znośnie) to insza inszość.

Wiem, jak już się nauczyłem trafiać nogą w pedał i naciskać go z odpowiednią siłą, okazało się że hamulce jednak są, ale na pierwszym skrzyżowaniu miałem pełne spodnie strachu... całe szczęście że nic nie jechało po głównej ulicy zlosnik.gif

Wcześniej znałem tylko 125p z 1973, z za mocnym serwem ( w którejś późniejszej modyfikacji osłabiono je), więc szok "maluchowy" był tym większy. Pomijam już fakt, że szukając dźwigni biegów złapałem właścicielkę malucha za kolano (dobrze, że to była właścicielka, nie właściciel zlosnik.gifoink.gif )

Żeby nie było całkiem OT: w Olsztynie i okolicach króluje Punto.

p.s. W 1979, gdy zdawałem egzamin na PJ, problem samochodów egzaminacyjnych w ogóle nie istniał: egzaminator przyjeżdżał do szkoły, a egzamin zdawało się w obecności swojego instruktora na tym samym samochodzie, na którym wcześniej odbywała się nauka.

Napisano
  • Autor

> Wiem, jak już się nauczyłem trafiać nogą w pedał i naciskać go z odpowiednią siłą, okazało się że

> hamulce jednak są, ale na pierwszym skrzyżowaniu miałem pełne spodnie strachu... całe

> szczęście że nic nie jechało po głównej ulicy

Fakt, jak się mocno depnęło to nawet hamuje ale i tak 100-->0 wynik nie będzie taki jak współczesny...

> Wcześniej znałem tylko 125p z 1973, z za mocnym serwem ( w którejś późniejszej modyfikacji

> osłabiono je),

A pamiętasz nalepki "uwaga! hamulce tarczowe!" smile.gif

> więc szok "maluchowy" był tym większy. Pomijam już fakt, że szukając dźwigni

> biegów złapałem właścicielkę malucha za kolano (dobrze, że to była właścicielka, nie

> właściciel )

> Żeby nie było całkiem OT: w Olsztynie i okolicach króluje Punto.

"zwykłe" czy GP??

> p.s. W 1979, gdy zdawałem egzamin na PJ, problem samochodów egzaminacyjnych w ogóle nie istniał:

> egzaminator przyjeżdżał do szkoły, a egzamin zdawało się w obecności swojego instruktora na

> tym samym samochodzie, na którym wcześniej odbywała się nauka.

I śmiem twierdzić że kierowcy wcale gorzej nei jeździli...

A tak BTW z najlepszymi kierowcami kojarzą mi się kraje skandynawskie. Może to temat na inny wątek, ale wie ktoś coś więcej o ich systemie szkolenia?

Napisano

> A tak BTW z najlepszymi kierowcami kojarzą mi się kraje skandynawskie.

Ale to kwestia szerokości geograficznej, a nie ludzi.

> Może to temat na inny wątek,

> ale wie ktoś coś więcej o ich systemie szkolenia?

Napisano

> Chyba nie tylko cena - czemu nie np. pug 107? Tańszy chyba byłby?

uważam ze szkolenia powinny się odbywać na autach takich ja Punto czy Corsa

nie za duży ale i nie najmniejszy

ok.gif

Napisano

> A pamiętasz nalepki "uwaga! hamulce tarczowe!"

..."ze wspomaganiem" zlosnik.gif Były chyba naklejane do 1971 lub 72, mój rodzic miał MR73 już bez nalepek

> "zwykłe" czy GP??

"Zwykłe".

Napisano

> p.s. W 1979, gdy zdawałem egzamin na PJ, problem samochodów egzaminacyjnych w ogóle nie istniał:

> egzaminator przyjeżdżał do szkoły, a egzamin zdawało się w obecności swojego instruktora na

> tym samym samochodzie, na którym wcześniej odbywała się nauka.

W 1992 było dokładnie tak samo. zlosnik.gif Dodatkowo w czasie egzaminu obok zdającego siedział instruktor, zwykle ten, z którym się wcześniej jeździło - tak jak na normalnych zajęciach, a egzaminator zasiadał z tyłu na kanapie. Ja na kurs chodziłem do ośrodka Ligi Obrony Kraju - w dniu egzaminu instruktor, który na kursie jeździł ze mną, był w stanie "po spożyciu" biglaugh.gif więc na egzaminie jeździłem z innym. Auto było to samo, co na kursie (rozlatujący się Polonez).

Napisano

> i oprócz tytułowego: 1. jakie auta w jakich województwach jeżdżą na egz.

> np. lubelskie - Toyota Yaris 1.0 6b

> 2. jakie kryteria musi spełnić pojazd na L (rozmiar? moc? inne?)

w Gdyni od wielu lat są przyklejeni do Fiata

-kiedyś 125p + 126p oraz CC700

-później Punto I + CC700

-następnie już tylko Punto II

-obecnie Punto Grande , bo w przetargu auto miało mieć :

-pojemność pomiędzy 1,2-1,4

-długość min 4,00mb

-moc pow. 65km

i Fiacik spełnia te warunki :

-długość 4,03

-silnik 1,2-65km

i w ten sposób wyeliminowano : Fabię , Micrę , Yarisa i Corsę

obecnie mają chyba 12szt. w Gdyni ( niedaleko mojego domu - 3km ) a na drogach same Punciaki Grande śmigają w moich okolicach z L-ką na dachu

Napisano

> chyba każde kwestia checi, kosztów, negocjacji itp.

> mnie przytrafiło się kiedyś sprzedać auto jako prezent slubny dla corki klienta. auto musiałem

> przystroić i zawieźć na lawecie punktualnie pod salę weselną w sobotę o 20 wieczorem. wszyscy

> goście weszli do sali (my w tym czasie ukryci w lesie) i w czasie pierszego tańca zjazd z

> lawet uruchomienie auta, siwatełka pierdoły. po pierwszym tancu goscie z mlodymi wyszli na

> pokaz fajerwerkow a ja przekazalem mlodym kluczyki do prezentu i butle dobrego szampana od

> firmy. wiec jak sie chce to mozna.

żartujesz ? icon_eek.gifpalacz.gifclaps.gif

Napisano

zapraszam na strone www.word.katowice.pl w sekcji zamówienia publiczne jest przetarg na najem 100szt samochodów egzaminacyjnych i warunki które sami sobie wymyślają bo ustawodawca nic nie narzuca oprócz tego że maja być przystosowane do nauki jazdy itd...

aktualnie WORD Katowice ma 100 Fiatów Grande Punto ale teraz niechce kupować tylko wynająć...zobaczymy co bedzie... hmm.gif

Napisano
  • Autor

W zasadzie SIWZ zawiera chyba wszystko, dziękuję za konkretny link, czegoś takiego szukałem. Wątpliwość tylko jezcze mi chodzi po głowie, kto ten SIWZ ustalał, i czy nauki jazdy w całej Polsce go spełniają, ale wydaje mi się, że tak wink.gif

Napisano

>> "zwykłe" czy GP??

> "Zwykłe".

Ups... blush.gif przyjrzałem się dzisiaj temu stadku "szarańczy" na ulicach - to są jednak Grande. Przysiągłbym, że jeszcze do niedawna jeździły zwykłe Punciaki confused.gif

Napisano
  • Autor

> Ups... przyjrzałem się dzisiaj temu stadku "szarańczy" na ulicach - to są jednak Grande.

> Przysiągłbym, że jeszcze do niedawna jeździły zwykłe Punciaki

Z tego co wiem własnie zwykłe Punciaki nie są już produkowane i trochę mnie to zaskoczyło, Grande mnie nie dziwi, będąc na Śląsku z wizytą widziałem ich sporo ok.gif

Napisano

W Częstochowie WORD ma Micry K12 i Corsy D

> Z tego co wiem własnie zwykłe Punciaki nie są już produkowane i

Na obecną chwilę są produkowane naraz 3 wersje Punto

- Classic ( wytrzeszcz)

- Grande

- Evo

Napisano
  • Autor

> W Częstochowie WORD ma Micry K12 i Corsy D

ciekawie...

> Na obecną chwilę są produkowane naraz 3 wersje Punto

> - Classic ( wytrzeszcz)

A nie jest to wyprzedaż zapasów?

> - Grande

> - Evo

te dwa to oczywiście ok.gif

Napisano

> żartujesz ?

to byl warunek zakupu auta - nie bylo innego wyjscia. teraz by mi sie juz nie chciało - zbyt wygodny jestem biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.