Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Groźna sytuacja na drodze...

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> O tym, że w danym czasie znajdzie się 20 chętnych na zawracanie w tym fizycznie możliwym miejscu.

> Ale idąc Twoim tokiem rozumowania to skoro tam nie ma dwóch pasów, a samochód czerwony stał

> pierwszy to Ty musisz stać za nim, jeśli nawet on chciałby sobie zawrócić. Na mój gust to

> trzeba trochę ochłonąć, na spokojnie powiedzieć sobie, że już tak niemądrze nie będziesz

> jeździł i się nie pienić na każdą sytuację na drodze. Gdyby nikt nie jechał tą drogą, pewnie

> spokojnie wjechałbyś na prawy pas i problemu by nie było. A tak się właśnie tworzą wypadki...

> bo przecież ja miałem pierwszeństwo (chociaż nie miałeś). I co? I bum

No dobra a:

Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

....

4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

Napisano

> Powinien byc tam znak:

> Oznacza początek lub kontynuację drogi lub jezdni, na której ruch odbywa się w jednym kierunku.

Nie chce mi się czytać całej kłótni. Jednak widzę, że przytaczasz ten znak już czwarty czy piąty raz.

W kwestii formalnej, to jest znak należący do grupy znaków informacyjnych.

Jak sama nazwa wskazuje, jego umieszczenie na na drodze nie stanowi, że dana droga staje się jednokierunkową.

Ten znak tylko informuje o fakcie jednokierunkowości. To, że go nie ma nie oznacza automatycznie, że droga nie jest jednokierunkowa choć jego brak dopuszcza taką możliwość.

Napisano

> 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest >obowiązany ustąpić pierwszeństwa

> pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, >oraz pojazdowi wjeżdżającemu na

> ten pas z prawej strony.

I jak Kolega rozumie ten przepis??

Jakby Kolega mógł jakoś to zobrazować??

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Nie chce mi się czytać całej kłótni. Jednak widzę, że przytaczasz ten znak już czwarty czy piąty

> raz.

Bo forum wysyła powiadomienie tylko jak ktoś odpowie na Twój post a nie na dowolny post w wątku

> W kwestii formalnej, to jest znak należący do grupy znaków informacyjnych.

> Jak sama nazwa wskazuje, jego umieszczenie na na drodze nie stanowi, że dana droga staje się

> jednokierunkową.

> Ten znak tylko informuje o fakcie jednokierunkowości. To, że go nie ma nie oznacza automatycznie,

> że droga nie jest jednokierunkowa choć jego brak dopuszcza taką możliwość.

No ok. ale to dalej nie rozwiązuje problemu.

Dalej chciałby aby ktoś mi udowodnił, że jest to ulica jednokierunkowa.

Dziś jak spotkam jakiś patrol drogówki to się zapytam.

Mam wydrukowaną mapkę w aucie.

Napisano
  • Autor

> I jak Kolega rozumie ten przepis??

> Jakby Kolega mógł jakoś to zobrazować??

> PZDR VEN

Jestem z prawej strony.

Czerwony ma mnie z prawej.

On chciał wjechać we mnie a nie ja mu w d....

On ze swego miejsca ma pierwszy pas do skrętu w lewo.

Niech skręca.

Przeciął pas do skrętu w lewo i pojechał prosto.

Ja pojechałem "prosto" i skręciłem w lewo.

Dalej miał mnie z prawej strony.

Ja jestem na pasie z prawej strony jakbyś nie spojrzał.

Nawet jak założysz, że jest to ulica jednokierunkowa.

Napisano

> ale w którym miejscu?

> odnośnie pierwszeństwa czy jazdy lewym pasem

wymuszenia pierwszenstwa

Napisano

A ja mam wrażenie, że tu chodzi o to, że pierwszeństwo ma ten pojazd, który wjeżdża na pas z prawej strony (czyli zmienia pas z prawego na lewy).

W twojej sytuacji niestety nie masz racji. Jadąc po prawej stronie powinieneś zając pas prawy (ewentualnie środkowy). Drugi samochód stojący po lewej powinien zająć pas lewy. Po prostu należy się "trzymać" pasów na których stoicie. W innym wypadku wykonywany jest manewr zmiany pasa więc należy ustąpić pierwszeństwa. Prawdopodobnie gdyby na tym skrzyżowaniu domalowano linie prowadzące to byłoby to bardziej oczywiste. Jednak zasada ta jest zazwyczaj jasna dla wszystkich więc malowanie stosowane jest tylko na naprawdę skomplikowanych i wielopasmowych skrzyżowaniach.

Co do przełączki i oznakowania. Na żadnej jednokierunkowej przełączce w Krakowie (a jest ich trochę) nie widziałem nigdy znaku "droga jednokierunkowa". Zazwyczaj umieszczane są tylko znaki "zakaz wjazdu" po drugiej stronie + profilowanie przełączki które "uniemożliwia" wjazd pod prąd.

Napisano
  • Autor

> A ja mam wrażenie, że tu chodzi o to, że pierwszeństwo ma ten pojazd, który wjeżdża na pas z prawej

> strony (czyli zmienia pas z prawego na lewy).

To ja byłem

> W twojej sytuacji niestety nie masz racji. Jadąc po prawej stronie powinieneś zając pas prawy

> (ewentualnie środkowy).

Pasów jest 4 + zatoczka wyglądająca jak pas.

Który jest prawy?

Który jest środkowy?

> Drugi samochód stojący po lewej powinien zająć pas lewy.

No i koleś czerwonym NIE skręci w lewo [od razu]. Pojechał na wprost. Na pasie na którym JA już byłem z PRAWEJ

>Po prostu

> należy się "trzymać" pasów na których stoicie.

Tzn?

>W innym wypadku wykonywany jest manewr zmiany

> pasa więc należy ustąpić pierwszeństwa.

Ja jemu?

Zasada lewej reki? rotfl.gif

> Co do przełączki i oznakowania. Na żadnej jednokierunkowej przełączce w Krakowie (a jest ich

> trochę) nie widziałem nigdy znaku "droga jednokierunkowa". Zazwyczaj umieszczane są tylko

> znaki "zakaz wjazdu" po drugiej stronie + profilowanie przełączki które "uniemożliwia" wjazd

> pod prąd.

ok. to podaj def. "droga jednokierunkowa" z PoRD

i jak jest oznaczona?

Napisano

> To ja byłem

Ty nie wjeżdżałeś na pas od prawej strony.

> Pasów jest 4 + zatoczka wyglądająca jak pas.

> Który jest prawy?

> Który jest środkowy?

W załączniku obrazek jak sobie wyobrażam jak powinno to wyglądać. Fakt, że to skrzyżowanie jest pomalowane beznadziejnie (do kompletu jeszcze widzę, że część malowania jest żółta, ale na tym zdjęciu nie bardzo widać co i jak). Tak szczerze mówiąc to możliwe, że w ogóle nie powinieneś jechać tak jak jechałeś bo przejechałeś przez ciągłą linię (ale nie widać czy przypadkiem na tej białej linii nie ma przerywanej żółtej). Najlepiej by było udać się do zarządcy drogi i poprosić go o poprawki (szczególnie, że to co jest też już trochę wytarte).

> No i koleś czerwonym NIE skręci w lewo [od razu]. Pojechał na wprost. Na pasie na którym JA już

> byłem z PRAWEJ

Jakby pojechał w ten pas do zawracania/skrętu w lewo to by się dopiero załatwił bo wtedy faktycznie musiałby później wykonać manewr zmiany pasa i ustąpić pierwszeństwa pojazdom, które na tym pasie się już znajdują. Pojechał jak najbardziej prawidłowo - wykonuje manewr skrętu w lewo i zajmuje po tym skręcie skrajny lewy pas (skrajny lewy za skrzyżowaniem, a nie ten którym by musiał zawrócić).

> Tzn?

> Ja jemu?

> Zasada lewej reki?

Dlaczego lewej ręki? Popatrz na załącznik. On jechał "swoim" pasem. Ty wykonujesz manewr zmiany (chcesz zająć skrajny lewy) więc powinieneś mu ustąpić. Jedyna sytuacja, żebyś ty się znalazł tam wcześniej to masz zrywne auto i wyprzedziłeś go przy ruszaniu (czego ci zrobić nie wolno) i zdołałeś się przed niego wcisnąć.

> ok. to podaj def. "droga jednokierunkowa" z PoRD

> i jak jest oznaczona?

Definicji w PoRD zdaje się nie ma.

PS. Jeśli wpisy na forum cię nie przekonują to najlepiej to udaj się do Wydziału Drogowego w najbliższym komisariacie albo do WORD z pytaniem. Ich odpowiedź powinna być najbardziej miarodajna.

post-80246-14352510238227_thumb.jpg

Napisano

> wymuszenia pierwszenstwa

przyznam, że sytuacja jest problematyczna, ale wydaje mi się, facet z prawej, który już wjechał na dany pas ma pierwszeństwo, przed tym z lewej, który dopiero wjeżdża na ten pas

Napisano

> przyznam, że sytuacja jest problematyczna, ale wydaje mi się, facet z prawej, który już wjechał na

> dany pas ma pierwszeństwo, przed tym z lewej, który dopiero wjeżdża na ten pas

gdyby był jeden pas

ale w takiej sytuacji pasy zajmujemy wg tego jak stoimy: ergo z lewego na lewy, z prawego, na następny od lewej

oczywiście mówimy o pasach na drodze na którą wjeżdżamy, a nie o tych w lewo i 3 skrzyżowania dalej

czyli jadąc lewym wjeżdżasz na lewy - nie zmieniasz pasa

jadąc prawym i wjeżdżając na lewy - zmieniasz pas, więc ustępujesz pierwszeństwa

Napisano

> gdyby był jeden pas

> ale w takiej sytuacji pasy zajmujemy wg tego jak stoimy: ergo z lewego na lewy, z prawego, na

> następny od lewej

> oczywiście mówimy o pasach na drodze na którą wjeżdżamy, a nie o tych w lewo i 3 skrzyżowania dalej

> czyli jadąc lewym wjeżdżasz na lewy - nie zmieniasz pasa

> jadąc prawym i wjeżdżając na lewy - zmieniasz pas, więc ustępujesz pierwszeństwa

To co piszesz jest bardzo logiczne, ale nie ujęte w przepisach, więc nieistotne.

Oba pojazdy włączają się do ruchu więc musza ustąpić pojazdowi jadącemu główną. Pojazd z prawej pierwszy wjeżdża na główną i jako juz na niej będący ma pierwszeństwo przed drugim wjeżdżającym.

... ale oczywiście mogę się mylić. W takich sytuacja patrzę wszędzie do okoła i przepuszczam tych "pewnych siebie". Blachy mojej toyoty są droższe niż moja duma

Napisano

> To co piszesz jest bardzo logiczne, ale nie ujęte w przepisach, więc nieistotne.

o tyle istotne, że przepis Cię nie uchroni jak Cię pacnie przelatujący na czerwonym TIR ok.gif

jesteś z Wawy to powiem Ci tak: skręcałeś z Fieldorfa w lewo na Wał? Albo z Rosoła w lewo, w stronę Wyścigów? Prosta sprawa: z prawego w prawy, z lewego w lewy, środkowy w zależności od konfiguracji i aktualnej sytuacji

tutaj masz to samo, tylko brak oznakowania poziomego pasów ruchu, co wyjaśnione zostało na filmiku powyżej

przepis to nie wszystko, jest jeszcze życie

Napisano

> Oba pojazdy włączają się do ruchu

Nie włączają tylko ruszają po zatrzymaniu. Włączanie się do ruchu to zupełnie inny manewr.

Moim zdaniem to będzie po prostu wyprzedzanie i zajechanie drogi.

Napisano

> o tyle istotne, że przepis Cię nie uchroni jak Cię pacnie przelatujący na czerwonym TIR

to jest to życie co wspomniałeś niżej, ja pokazałem róznicę między logiką a przepisem.

> jesteś z Wawy to powiem Ci tak: skręcałeś z Fieldorfa w lewo na Wał? Albo z Rosoła w lewo, w stronę

> Wyścigów? Prosta sprawa: z prawego w prawy, z lewego w lewy, środkowy w zależności od

> konfiguracji i aktualnej sytuacji

> tutaj masz to samo, tylko brak oznakowania poziomego pasów ruchu, co wyjaśnione zostało na filmiku

> powyżej

a widzisz, tam jest inna sytuacja bo pasy są przedłużone na łuku i zasadniczo bez zmiany pasa nie da się wjechać z lewego na prawy, ale jak pisałem, sytuaca jest mocno problematyczna

> przepis to nie wszystko, jest jeszcze życie

nie inaczej

Napisano

> Nie włączają tylko ruszają po zatrzymaniu. Włączanie się do ruchu to zupełnie inny manewr.

> Moim zdaniem to będzie po prostu wyprzedzanie i zajechanie drogi.

racja, ale reszta pozostaje bez zmian.

W tej msytuacji podchodzi jedynie przepis o zmianie pasa.

Art.22 ust 4.

Kierujący pojazdem zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustapić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemy na ten pas z prawej strony.

Nie jest to jednoznaczne co do naszego przypadku, ale najbardziej zbiżone.

Napisano

> Nie jest to jednoznaczne co do naszego przypadku, ale najbardziej zbiżone.

Toost proszę...

Oglądałeś podlinkowany wyżej film? To nie ma tu zastosowania, bo są dwa pasy. Nie może być tak, że zielone auto wjeżdża na lewy, a czerwone musi wjechać na trawnik, żeby się zmieścić no.gif

Nie mam na to przepisu - nie mam czasu szukać, ale:

1) domniemam, że autor filmu wiedział o czym mówi.

2) większość tak jeździ, więc nawet jak nie przepisu to możemy mówić o prawie zwyczajowym zeby.GIF

Może być? Zielony pojechał źle wg ogólnie przyjętych norm i praktyk.

Napisano
  • Autor

> gdyby był jeden pas

> ale w takiej sytuacji pasy zajmujemy wg tego jak stoimy: ergo z lewego na lewy,

I z lewgo pojechał na ???

Lewy ?

pojechał na drugi od lewej pas

>z prawego, na

> następny od lewej

Wjechałem na drugi od lewej licząc pas.

Napisano
  • Autor

> Nie może być tak, że

> zielone auto wjeżdża na lewy,

Zielone auto wjechało na drugi od lewej pas, licząc od pierwszego to jest jeden z dwóch środkowych

>a czerwone musi wjechać na trawnik, żeby się zmieścić

Czerwone mogło wjechać nawet na tory.

Co mnie to interesuje.

1. Zasłaniam mu widok na jadące auta

2. Ma mnie z prawej strony

> Nie mam na to przepisu - nie mam czasu szukać, ale:

> 1) domniemam, że autor filmu wiedział o czym mówi.

W polskim prawie nie ma analogii ani precedensu

> 2) większość tak jeździ, więc nawet jak nie przepisu to możemy mówić o prawie zwyczajowym

99% ludzi w tym miejscu jeździ tak jak pojechał zielony.

Prawa zwyczajowego tez nie ma w KC

> Może być? Zielony pojechał źle wg ogólnie przyjętych norm i praktyk.

ide kupić pejcz ... crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Z tego co rozumiem - wykonałeś manewr analogiczny to tego,

> (mały schemacik )

Schemat pokazuje, że pojazd z lewej wjeżdża na pas najbliższy mu.

W moje sytuacji pojazd wjechał na drugi od lewej pas.

NA który ja też wjechałem - WCZEŚNIEJ - i nie wjechałem na pierwszy lewy pas tylko drugi.

To by była analogia gdybym chciał z prawej strony wjechać na pas do zawrócenia.

Czego nie zrobiłem.

Napisano

> Toost proszę...

> Oglądałeś podlinkowany wyżej film?

nie, nie wiem o jakim filmie mówisz

> To nie ma tu zastosowania, bo są dwa pasy. Nie może być tak, że

> zielone auto wjeżdża na lewy, a czerwone musi wjechać na trawnik, żeby się zmieścić

> Nie mam na to przepisu - nie mam czasu szukać, ale:

> 1) domniemam, że autor filmu wiedział o czym mówi.

> 2) większość tak jeździ, więc nawet jak nie przepisu to możemy mówić o prawie zwyczajowym

> Może być? Zielony pojechał źle wg ogólnie przyjętych norm i praktyk.

Tak jak pisałem wcześniej, nie da sie opisać paragrafem każdej sytuacji na drodze. Często wskazany jest rozsądek kierownika pojazdu i zastosowanie powściagliwości nawet jeśli wydaje się nam, że mamy prawo za sobą

edit:

już wiem, obejrzałem film.

Facet ma 100% racji, myśli logicznie i jak najbardziej prawidłowo, tylko nie wszystkie jego zasady są wprost ujęte w przepisach ... niestety.

Facet opiera się na interpretacji (słusznej IMO) zakładającej ciągłość pasów ruchu. Jeśli jedziemy lewym, to na skrzyżowaniu wjeżdżamy na lewy itp.

I teraz wracając do pierwszego wątku.

Jeśli przy opisanej zawrotce pierwszy pas jest do skrętu w lewo, a kolejny na wprost, to wg logiki filmu ustawiając się przy prawym krawężniku zajmiemy pas do jazdy na wprost, a przy lewym krawężniku pas do skrętu w lewo(zrobił bym tak chcąc zwyczajnie zawrócić na tej zawrotce). Czyli wychodzi to samo co pisałem. Czerwony się zwyczajnie wpierd... i jeszcze miał pretensje

Czyli

Napisano
  • Autor

> nie, nie wiem o jakim filmie mówisz

> Tak jak pisałem wcześniej, nie da sie opisać paragrafem każdej sytuacji na drodze. Często wskazany

> jest rozsądek kierownika pojazdu i zastosowanie powściagliwości nawet jeśli wydaje się nam, że

> mamy prawo za sobą

> edit:

> już wiem, obejrzałem film.

> Facet ma 100% racji, myśli logicznie i jak najbardziej prawidłowo, tylko nie wszystkie jego zasady

> są wprost ujęte w przepisach ... niestety.

> Facet opiera się na interpretacji (słusznej IMO) zakładającej ciągłość pasów ruchu. Jeśli jedziemy

> lewym, to na skrzyżowaniu wjeżdżamy na lewy itp.

> I teraz wracając do pierwszego wątku.

> Jeśli przy opisanej zawrotce pierwszy pas jest do skrętu w lewo, a kolejny na wprost, to wg logiki

> filmu ustawiając się przy prawym krawężniku zajmiemy pas do jazdy na wprost, a przy lewym

> krawężniku pas do skrętu w lewo(zrobił bym tak chcąc zwyczajnie zawrócić na tej zawrotce).

> Czyli wychodzi to samo co pisałem. Czerwony się zwyczajnie wpierd... i jeszcze miał pretensje

> Czyli

Film jest ok, ale realnie pokazuje zupełnie inną sytuację.

Droga jest prosta widać auta, nie ma łuku, pasy są 2 a nie 4.

Natomiast z tej dla mnie wynika.:

- stałem po jego prawej stronie

- zasłaniałem mu widok na jadące auta [tu włącza się logika]

- nie patrzyłem w lewo na niego bo i po co - trzeba obserwować auta z prawej które na prawdę zapie...lają, bo jest tam wylot z dwóch skrzyżowań i auta "zdanżają" rozpędzić się do 50-80 km/h bo inaczej się nie wciśniesz

- on też musi stać i nawet chcąc zawrócić i tak musiałby stanąć, bo przed nami pierwszy pas to ten kończący się skrętem, więc mogłem równie dobrze zakładać, że on stanął i patrzy czy nikt nie jedzie bo chce zawrócić

- obaj przejeżdżamy jeden pas [ten do skrętu w lewo] i wbijamy się na pas do jazdy na wprost [jeden z dwóch środkowych] - pasów jest razem 4

- w momencie wbicia się na ten pas jakby nie ustawić aut i jakby nie zrobić ja zawsze będę z jego prawej strony

- jeżeli obaj znajdziemy się na tym pasie to tylko od prędkości jaką osiągniemy będzie zależało kto będzie pierwszy na tym pasie i jeżeli on będzie pierwszy to i tak wjedzie o jakieś 3-5 m dalej niż ja - czyli ja mu nie zagrażam, natomiast jeżeli ja będę pierwszy to ja już jestem na tym pasie i tym bardziej nie może on wymuszać na mnie pierwszeństwa

IMO jeżeli zastosować zasady o ulicy jednokierunkowej [choć jest to dla mnie dyskusyjne, bo IMO jestem cały czas w obrębie skrzyżowania] to on ma po swojej lewej [dokładnie przed sobą] jeden pas, który rozdwaja się na dwa - i niech tam sobie skręca [w końcu mu wolno]. Jeżeli ja mam [skręcić w prawo - co jest niemożliwe] czyli realnie zająć któryś z pasów prawych IMO zająłem pas środkowy [jeden z dwóch]

I dalej idąc tym tokiem jeżeli wjechałem na pas IMO środkowy i już na nim jestem. Więc co mam realnie zrobić. Stanąć?? I wpuszczać tych co ustawili się jak czerwony?

Napisano

> Film jest ok, ale realnie pokazuje zupełnie inną sytuację.

> Droga jest prosta widać auta, nie ma łuku, pasy są 2 a nie 4.

> Natomiast z tej dla mnie wynika.:

> - stałem po jego prawej stronie

> - zasłaniałem mu widok na jadące auta [tu włącza się logika]

> - nie patrzyłem w lewo na niego bo i po co - trzeba obserwować auta z prawej które na prawdę

> zapie...lają, bo jest tam wylot z dwóch skrzyżowań i auta "zdanżają" rozpędzić się do 50-80

> km/h bo inaczej się nie wciśniesz

> - on też musi stać i nawet chcąc zawrócić i tak musiałby stanąć, bo przed nami pierwszy pas to ten

> kończący się skrętem, więc mogłem równie dobrze zakładać, że on stanął i patrzy czy nikt nie

> jedzie bo chce zawrócić

> - obaj przejeżdżamy jeden pas [ten do skrętu w lewo] i wbijamy się na pas do jazdy na wprost

> [jeden z dwóch środkowych] - pasów jest razem 4

> - w momencie wbicia się na ten pas jakby nie ustawić aut i jakby nie zrobić ja zawsze będę z jego

> prawej strony

> - jeżeli obaj znajdziemy się na tym pasie to tylko od prędkości jaką osiągniemy będzie zależało

> kto będzie pierwszy na tym pasie i jeżeli on będzie pierwszy to i tak wjedzie o jakieś 3-5 m

> dalej niż ja - czyli ja mu nie zagrażam, natomiast jeżeli ja będę pierwszy to ja już jestem na

> tym pasie i tym bardziej nie może on wymuszać na mnie pierwszeństwa

> IMO jeżeli zastosować zasady o ulicy jednokierunkowej [choć jest to dla mnie dyskusyjne, bo IMO

> jestem cały czas w obrębie skrzyżowania] to on ma po swojej lewej [dokładnie przed sobą] jeden

> pas, który rozdwaja się na dwa - i niech tam sobie skręca [w końcu mu wolno]. Jeżeli ja mam

> [skręcić w prawo - co jest niemożliwe] czyli realnie zająć któryś z pasów prawych IMO zająłem

> pas środkowy [jeden z dwóch]

> I dalej idąc tym tokiem jeżeli wjechałem na pas IMO środkowy i już na nim jestem. Więc co mam

> realnie zrobić. Stanąć?? I wpuszczać tych co ustawili się jak czerwony?

Nie potrafię powiedzieć Ci jak masz zrobić, żeby było w pełni zgodnie z przepisami, ale żeby nie klepać drzwi widząc gościa z lewej (tak jak czerwony) obserwuj też jego zachowanie. Lepiej go puścić i niech jedzie dumny z siebie niż masz użerać się potem z policjantami i ubezpieczycielami.

Napisano
  • Autor

> Nie potrafię powiedzieć Ci jak masz zrobić, żeby było w pełni zgodnie z przepisami, ale żeby nie

> klepać drzwi widząc gościa z lewej (tak jak czerwony) obserwuj też jego zachowanie. Lepiej go

> puścić i niech jedzie dumny z siebie niż masz użerać się potem z policjantami i

> ubezpieczycielami.

To akurat wiem.

Wyznaje zasadę lepiej zapobiegać niż leczyć.

Przejechałem już z 700 tys km i nie miałem wypadku.

Tak, że nie chciałem mu zrobić krzywdy egzekwując pierszeństwo tylko pojechać.

Jak pisałem 99% jak nie 100% ludzi jedzie tak jak ja.

Wszyscy puszczają tych z prawej i sami jadą.

Widać więcej ludzi musi wywalić prawo jazdy i iść na kurs [zakładając, ze pojechałem źle]

Napisano

> Jestem z prawej strony.

> Czerwony ma mnie z prawej.

> On chciał wjechać we mnie a nie ja mu w d....

> On ze swego miejsca ma pierwszy pas do skrętu w lewo.

> Niech skręca.

> Przeciął pas do skrętu w lewo i pojechał prosto.

> Ja pojechałem "prosto" i skręciłem w lewo.

> Dalej miał mnie z prawej strony.

> Ja jestem na pasie z prawej strony jakbyś nie spojrzał.

> Nawet jak założysz, że jest to ulica jednokierunkowa.

Sorka, ale nadal nie rozumie - to, że on miał Cię z prawej strony musiał twoim zdaniem ustąpić Ci pierwszeństwa??

Przepis, który przytoczyłeś dotyczy drogi 3 i więcej pasmowej.

Na przykładzie 3 pasmówki - ty jadąc skrajnym prawym a drugie auto skrajnym lewym i w tym samym momencie zmieniacie pas ruchu to auto jadące skrajnym prawym ma pierwszeństwo wjazdu na środkowy pas przed autem jadącym skrajnie lewym.

Co do przytoczonej sytuacji to przyznam Ciężko stwierdzić na logikę lub też zastosować jakiś przepis.

Trzeba w takich sytuacjach zastosować defensywny styl jazdy i poczekać i zobaczyć co zrobi drugi kierowca.

PZDR VEN

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.