Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ładowanie akumulatora?

Featured Replies

Napisano

Miałem problemy z alternatorem.

Akumulator dość mocno się wyładował.

Alternator już jest naprawiony.

Wczoraj wróciłem z warsztatu - jakieś 40 km.

Dzisiaj rano auto odpaliło (w garażu).

Przejechałem jakieś 10 km.

Po kolejnych 9 godzinach - już odpalić nie chciało.

Odpalłem od kabli, przejechałem 40 km.

Kupiłem prostownik (8A) i podłączyłem akumulator (72Ah).

Amperomierz niemal natychmiast wskazał 0.

No i teraz się zastanawiam:

1. Akumulator jest już zupełnie padnięty i dlatego się nie ładuje.

2. Prostownik jest walnięty i nie ładuje (choć "brzęczy" i wydaje mi się, że słychać lekkie syczenie akumulatora)

3. Amperomierz w prostowniku jest wadliwy i akumulator się ładuje.

Chcę zostawić, tak podłączony akumulator na noc i sprawdzić rano co się będzie działo.

Jeśli auto odpali bez zająknięcia to rozumiem, że akumulator spokojnie się naładował.

Jeśli nie - znaczy, że albo prostownik, albo akumulator są padnięte.

Możliwe, żeby usterka akumulatora tak się objawiała (brak możliwośći naładowania)?

Napisano

Akumulator ładuje się podczas jazdy. Takie ładowanie przez noc na niewiele się zda.

Napisano
  • Autor

> Akumulator ładuje się podczas jazdy. Takie ładowanie przez noc na niewiele się zda.

icon_eek.gif Ile musiałbym przejechać, żeby naładować całkowicie rozładowany akumulator?

Pewnie min. kilkaset km.

Strzelam, że 8A, w ciągu 10 godzin ładowania powinno dać z 60Ah? Więc chyba coś powinno takie ładowanie jednak dać hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Może urwała się jedna cela?

Tego nie sprawdzę...

Napisano

> Możliwe, żeby usterka akumulatora tak się objawiała (brak możliwośći naładowania)?

Czy prostownik jest automatyczny ?

Czy masz woltomierz lub możliwość jego pożyczenia ? Jeżeli tak, sprawdź napięcie na samym akumulatorze i po podłączeniu prostownika.

Napisano

> Tego nie sprawdzę...

Woltomierzem sprawdzisz - będzie wtedy zero woltów na zaciskach

Napisano
  • Autor

Mam, nie chciało mi się po niego dreptać, ale trzeba będzie zlosnik.gif

Rozumiem, że w trakcie ładowania powinno być koło 14-15V...

Napisano
  • Autor

17,8V z podłączonym prostownikiem, amperomierz na prostowniku cały czas wskazuje 0

Napisano

> 17,8V z podłączonym prostownikiem, amperomierz na prostowniku cały czas wskazuje 0

IMO zamordowany akumulator.

Jest w nim woda?

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> IMO zamordowany akumulator.

Nie będę zaprzeczał.

W takim razie - ładowanie do rana nie powinno mu jeszcze bardziej zaszkodzić...

> Jest w nim woda?

Uzupełniałem jakieś 2 tygodnie temu. Wcześniej był praktycznie suchy crazy.gif

Napisano

> Uzupełniałem jakieś 2 tygodnie temu. Wcześniej był praktycznie suchy

No to już wiesz dlaczego padł. frown.gif

Długie ładowanie może* pomoże jeśli teraz jest max wody i ładujesz z otwartymi celami.

* ze wskazaniem na nie.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> To może sugerować zbyt duże napięcie ładowania ...

Miałem niby walnięty alternator, ale woltomierz na desce raczej nie pokazywał więcej niż te 14-14,4V

Napisano
  • Autor

OK - w takim razie będziemy widzieć jutro.

Jak będzie miał problemy z odpaleniem po całonocnym ładowaniu to zostawiam auto w garażu, a popołudniu podjadę po nowy akumulator.

Już nawet z tydzień - dwa temu byłem w sklepie pytać o ceny.

Wybór padnie prawdopodobnie na Bosha (sprzedawca odradzał mi Centrę twierdząc, że ta mocno podupadła ostatnio na jakości - FUTURA zdecydowanie, "plusa" można jeszcze kupować...)

Napisano

> (sprzedawca odradzał mi Centrę twierdząc, że ta mocno

> podupadła ostatnio na jakości - FUTURA zdecydowanie, "plusa" można jeszcze kupować...)

I miał rację smile.gif

Pozdrawiam BAS

Napisano

Witam,

Do pełnej oceny stanu akumulatora przydałby się jeszcze areometr (do kupienia w każdym sklepie moto za ok. 10 zł). Dzięki niemu można w pełni ocenić co się dzieje w każdej celi naszego aku.

Napisano

> Ile musiałbym przejechać, żeby naładować całkowicie rozładowany akumulator?

> Pewnie min. kilkaset km.

> Strzelam, że 8A, w ciągu 10 godzin ładowania powinno dać z 60Ah? Więc chyba coś powinno takie

> ładowanie jednak dać

Całkowicie rozładowany ale przedtem sprawny akumulator ładuje się z alternatora znacznie szybciej.

Alternator dostarcza stałego napięcia, prawie bez ograniczenia prądu.

Rozładowany akumulator ma tzw Siłę ElektroMotoryczną znacznie niższą od SEM alternatora więc na początku w akumulator może wpływać prąd rzędu 30-20A, malejący w miarę podładowywania i wzrostu SEM akumulatora.

Nie trzeba jechać setek kilometrów, wystarczy na postoju (bez świateł) zostawić silnik na wolnych obrotach (nie dotyczy 126P) na pół godziny by następnego dnia pewnie uruchomić benzynowy silnik.

Z dieslem może być gorzej, bo świece żarowe sporo Ah zużywają.

Po kolejnej godzinie pracy alternatora akumulator będzie całkiem dobrze naładowany.

Napisano

> Całkowicie rozładowany ale przedtem sprawny akumulator ładuje się z alternatora znacznie szybciej.

> Alternator dostarcza stałego napięcia, prawie bez ograniczenia prądu.

> Rozładowany akumulator ma tzw Siłę ElektroMotoryczną znacznie niższą od SEM alternatora więc na

> początku w akumulator może wpływać prąd rzędu 30-20A, malejący w miarę podładowywania i

> wzrostu SEM akumulatora.

> Z dieslem może być gorzej, bo świece żarowe sporo Ah zużywają.

> Po kolejnej godzinie pracy alternatora akumulator będzie całkiem dobrze naładowany.

Generalnie masz rację, ale z pewnymi zastrzeżeniami:

> Nie trzeba jechać setek kilometrów, wystarczy na postoju (bez świateł) zostawić silnik na wolnych

> obrotach (nie dotyczy 126P) na pół godziny by następnego dnia pewnie uruchomić benzynowy

> silnik.

1. Alternator w samochodzie z silnikiem benzynowym nie ma pełnej wydajności przy jałowych obrotach, dopiero przy ~3krpm(w przypadku diesla też nie przy jałowych obrotach, ale mniej niż 3krpm) osiąga pełną wydajność.

2. Jak już zauważyłeś "pusty" akumulator przyjmuje dużo prądu w jednostce czasu, ale wraz ze wzrostem poziomu naładowania rośnie opór wewnętrzny akumulatora... spada ilość prądu, który może przyjąć* w jednostce czasu.

* a właściwie pobrać.

Dlatego zakładając, że nie rozmawiamy o prostowniku połówkowym to na stronie, którą linkowałem zalecam ładowanie przez 72h...

Poniekąd zgadzam się z tezą, iż doładowanie przez godzinę powinno umożliwić rozruch samochodu rano, ale:

1. Niedoładowany akumulator niszczeje(zasiarcza się).

2. Niedoładowany/"słabo naładowany" akumulator charakteryzuje się niższą gęstością elektrolitu a to umożliwia łatwiejsza zamarzanie, które:

a. może doprowadzić do uszkodzenia akumulatora,

b. zamarznięty akumulator mimo, że było w nim trochę prądu to po zamarznięciu elektrolitu niestety taki akumulator nie pozwoli rano uruchomić samochodu.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Z dieslem może być gorzej, bo świece żarowe sporo Ah zużywają.

Ja w sprawie formalnej. Świece żarowe nie zużywają Ah grinser006.gif

Napisano

> Nie trzeba jechać setek kilometrów, wystarczy na postoju (bez świateł) zostawić silnik na wolnych

> obrotach (nie dotyczy 126P) na pół godziny by następnego dnia pewnie uruchomić benzynowy

> silnik.

Zgadza się. Kiedyś miałem mocno rozładowany aku w samochodzie, który stał kilka tyg.

Najpierw podładowałem 10 minut przez kable z innego auta, potem odpalił, pochodził jeszcze kilanaście minut ładując aku i już sam zapalał ok.gif

Napisano
  • Autor

No cóż.

Mój jednak z rana nie pozwolił na odpalenie auta.

Już w momencie grzania świec żarowych napięcie spadło do ~10V*, po zakręceniu rozrusznikiem zrobiło się 8*. Auto trochę na mnie popiszczało wypluwając kilka komunikatów na komputerze i na tym zakończyły się próby odpalania oslabiony.gif

Akumulator mam już wyciągnięty, teraz tylko muszę podjechać po nowy...

i liczę na to, że już do końca zimy problemów z odpalaniem nie będzie hehe.gif

Napisano

> Generalnie masz rację, ale z pewnymi zastrzeżeniami:

> 1. Alternator w samochodzie z silnikiem benzynowym nie ma pełnej wydajności przy jałowych obrotach,

> dopiero przy ~3krpm(w przypadku diesla też nie przy jałowych obrotach, ale mniej niż 3krpm)

> osiąga pełną wydajność.

A po co pełna wydajność, nie potrzeba 70-90 A na ładowanie.

Wystarczy to, co normalnie idzie na światła mijania i nawiewy a nie wyobrażam sobie wspólłczesnego auta, którego alternator nie potrafiłby utrzymać na wolnych obrotach pełnego napięcia przy takim obciążeniu.

Wystarczy to powyłączać i z 15A na ładowanie się znajdzie.

Co do reszty Twoich uwag - lepiej być młodym, pięknym, zdrowym i bogatym niż... smile.gif

a więc dobrze byłoby zawsze mieć nowy, do pełna naładowany akumulator - i w życiu i w aucie czasami różnie bywa.

Pozdrawiam

Napisano

> Ja w sprawie formalnej. Świece żarowe nie zużywają Ah

Fakt, grzałki zużywają dżule, kilowatogodziny albo kilokalorie - jest sporo jednostek zużycia energii

ale dla akumulatora "liczą się" wyciągnięte z niego lub władowane amperogodziny.

Na AutoKąciku najwięcej bywa zwykłych kierowców, takich z doktoratem fizyki raczej niewielu.

.

Napisano

> Fakt, grzałki zużywają dżule, kilowatogodziny albo kilokalorie - jest sporo jednostek zużycia

> energii

> ale dla akumulatora "liczą się" wyciągnięte z niego lub władowane amperogodziny.

> Na AutoKąciku najwięcej bywa zwykłych kierowców, takich z doktoratem fizyki raczej niewielu.

> .

Jak dla mnie to zużywają prąd w Amperach

Napisano

> Jak dla mnie to zużywają prąd w Amperach

O cholera.... byłem przekonany, że warunkiem uzyskania prawa jazdy (może z wyjątkiem ciągnikowego ) jest ukończnie podstawówki. yikes.gif

Napisano

> O cholera.... byłem przekonany, że warunkiem uzyskania prawa jazdy (może z wyjątkiem ciągnikowego )

> jest ukończnie podstawówki.

A czegoś nie rozumiesz??

Napisano

> A czegoś nie rozumiesz??

Zrozumiałbym, gdyby to miał być dowcip ale żadnej "mordki" przy twoim tekście

o "zużywaniu Amperów" nie widziałem więc raczej dochodzę do wniosku,

że nawet jeśli przypadkowo bywałeś na lekcjach fizyki, to chyba na nich sypiałeś. smile.gif

Jednostki fizyczne nie zużywają się, są stałe (pomijając teorię względnościi).

Natężenie prądu, owszem, mierzy się w amperach, moc w watach, przepływ np.

w litrach na sekundę itd, itp, ale aby określić zużycie (czegokolwiek)

to trzeba ilość tych jednostek pomnożyć przez czas, w jakim te procesy zachodziły

(lub scałkować, ale to pomińmy) i wyniki wyjdą w Ah, Wsek lub kWh a zużycie wody

w litrach lub metrach sześciennych - co kto lubi.

Jest zasadnicza różnica czy z akumulatora pobiera się prąd 10A przez sekundę

czy przez 10 godzin.

Sekundy poboru takiego prądu typowy samochodowy akumulator "nie odczuje"

ale po 10 godzinach będzie rozładowany a niekiedy nawet "zużyty"

(w potocznym znaczeniu tego słowa).

Napisano

> Zrozumiałbym, gdyby to miał być dowcip ale żadnej "mordki" przy twoim tekście o "zużywaniu Amperów"

> nie widziałem więc raczej dochodzę do wniosku, że nawet jeśli przypadkowo bywałeś na lekcjach

> fizyki, to chyba na nich sypiałeś.

Pamiętaj nie oceniaj ludzi podług siebie.

> Jednostki fizyczne nie zużywają się, są stałe (pomijając teorię względnościi).

> Natężenie prądu, owszem, mierzy się w amperach, moc w watach, przepływ np, w litrach na sekundę

> itd, itp, ale aby określić zużycie (czegokolwiek) to trzeba ilość tych jednostek pomnożyć

> przez czas, w jakim te procesy zachodziły (lub scałkować, ale to pomińmy) i wyniki wyjdą w

> Ah, Wsek lub kWh a zużycie wody w litrach lub metrach sześciennych - co kto lubi.

> Jest zasadnicza różnica czy z akumulatora pobiera się prąd 10A przez sekundę czy przez 10 godzin.

> Sekundy poboru takiego prądu typowy samochodowy akumulator "nie odczuje" o po 10 godzinach będzie

> rozładowany a niekiedy nawet "zużyty" (w potocznym znaczeniu tego słowa).

Czyli jak napisać że świece żarowe co pobierają odnośnie prądu? Jeśli mam dane że zasilanie tych świec to np. 12v pobór prądu np. 5A. Czyli te świece nie pobierają prądu?? Jak dodam ze w ciągu np. 30s to mogę policzyć jaki ładunek elektryczny zużyły ale dopóki nie mam danych czasu to nic takiego nie policzę.

Napisano

> Pamiętaj nie oceniaj ludzi podług siebie.

Tutaj mogę ocenić wyłącznie na podstawie ich wypowiedzi.

> Czyli jak napisać że świece żarowe co pobierają odnośnie prądu? Jeśli mam dane że zasilanie tych

> świec to np. 12v pobór prądu np. 5A. Czyli te świece nie pobierają prądu?? Jak dodam ze w

> ciągu np. 30s to mogę policzyć jaki ładunek elektryczny zużyły ale dopóki nie mam danych czasu

> to nic takiego nie policzę.

"Pobór" prądu w jednostce czasu (A) znasz ale nie pisz o "zużyciu" dopóki nie jesteś w stanie określić czasu.

Pomyliłeś pobór z zużyciem - to tak jakbyś (dla ułatwienia przykład motoryzacyjny) pomylił prędkość z przebytą drogą - to są różne wielkości fizyczne.

Napisano

> Tutaj mogę ocenić wyłącznie na podstawie ich wypowiedzi.

> "Pobór" prądu w jednostce czasu (A) znasz ale nie pisz o "zużyciu" dopóki nie jesteś w stanie

> określić czasu.

> Pomyliłeś pobór z zużyciem - to tak jakbyś (dla ułatwienia przykład motoryzacyjny) pomylił

> prędkość z przebytą drogą - to są różne wielkości fizyczne.

icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gif o rzesz fak. Dopiero teraz kapnąłem się sciana.gif Myślałem o poborze. Zaperzyłem się ze nazywasz mnie niedoukiem odnośnie amperów a nie "zużycia" mlot.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.