Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Skuteczna firma odzyskująca odszkodowanie z OC

Featured Replies

Napisano

> Dlatego porządne firmy mają lekarza orzecznika.

Sam przyznałeś kilka postów wcześniej, że jego opinię natychmiast po wydrukowaniu (jeśli była drukowana jednostronnie) można dać dzieciom jako kartki na rysunki, bo nie ma ona żadnego znaczenia ani dla TU ani tym bardziej dla Sądu.

Napisano

> No czekaj. Jakich informacji Ci brakuje?

Całej masy informacji tu brakuje.

> Bo od wyszydzanych przez Ciebie "odzyskiwaczy odszkodowań"

> dostałem na ten temat klarowną informację

Ja też Ci mogę powiedzieć że odszkodowanie zamknie się w przedziale kwot X-Y, a zadośćuczynienie w przedziale kwot A-B.

Będzie to oszacowane "metodą ekspercką" zwaną inaczej "sufitową".

Żeby racjonalnie próbować szacować, co orzeknie Sąd, trzeba o wiele więcej danych, a i tak "niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie".

Jeśli ktoś mi powie, że wie jak Sąd orzeknie w danej sprawie - wiem, że jest albo bardzo młody i niedoświadczony, albo jest totalnym ignorantem.

Napisano

> Sam przyznałeś kilka postów wcześniej, że jego opinię natychmiast po wydrukowaniu (jeśli była

> drukowana jednostronnie) można dać dzieciom jako kartki na rysunki, bo nie ma ona żadnego

> znaczenia ani dla TU ani tym bardziej dla Sądu.

Po to jest taki człowiek żeby urealnic kwotę roszczenia. Żeby nie było sytuacji ze za złamany palec firma chce 30 000zł odszkodowania bo wiadomo ze nikt takiej kwoty nie wypłaci (nie mówię o szczególnych przypadkach). Jak TU dostaje roszczenie to wie że warto wypłacić żądaną kwotę bo jak pójdzie do sądu to zapewne zostanie zasądzona zbliżona kwota.

Napisano

> Temat walkowany na forum...

> Jesli kolega chce byc skuteczny, to niech idzie do profesjonalisty - adwokata / radcy prawnego...

> Tego typu firmy nalezy omijac szerokim lukiem...

Wczoraj podpisaliśmy umowę z jedną z tych firm. Chodzi o odszkodowanie za smierć rodzica w wypadku komunikacyjnym. Jedynymi naszymi kosztami będą: 1- potwierdzenie notarialne zgody na reprezentowanie nas przez tę firmę ( 20zł + Vat ); 2- prawdopodobnie koszt ponownego wystawienia aktu zgonu. Prowizję ustalono na 25% + Vat. Już jedna firma próbowała 4 lata temu o takie odszkodowanie i ... poległa. Zobaczymy, jak poradzi sobie druga firma.

Firma nr 2 sama nas "znalazła". Myśmy zamknęli temat odszkodowania po pierwszej nieudanej próbie. Druga próba będzie ostatnią.

Napisano

> Po to jest taki człowiek żeby urealnic kwotę roszczenia.

A jak taki lekarz "urealnia" kwotę zadośćuczynienia ??

Bo co do kwoty odszkodowania to jak dla mnie żadnego lekarza-orzecznika nie trzeba. Zwykle zanim dojdzie do procesu a już na pewno do wyroku jest po leczeniu i jego koszty są udokumentowane rachunkami/fakturami.

Napisano

> Jesli to by tak w praktyce wygladalo, to okey...

W niektórych właśnie tak jest. Na rynku zostaną te firmy które sa w stanie profesjonalnie obsłużyć klienta przy rozsądnej prowizji za swoją pracę. Tylko niestety na to potrzeba czasu.

Pzd

Napisano

> Żeby racjonalnie próbować szacować, co orzeknie Sąd, trzeba o wiele więcej danych, a i tak

> "niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie".

Ale jaki sąd? W krótko opisanym przeze mnie zdarzeniu ubezpieczalnia płaciła bez żadnego sądowania. Wypłaciła nawet więcej niż pierwotnie "odzyskiwacze" się spodziewali.

mar00ha

Napisano

Sąsiadka stara się o odszkodowanie od Towarzystwa Ubezpieczeniowego za złamanie nogi w kostce. Miała gips przez 8 tygodni; potem rehabilitacja. Z innego źródła nie dostanie pieniędzy. W tej chwili sprawę załatwia bez pomocy firmy pomagajacej uzyskać odszkodowanie i już na początku "walki" ma problem, bo nie ma bladego pojęcia na ile wycenić swój ból. Wie ktoś może, ile można "zaproponować"?

Napisano

Nikt Ci nie odpowie na tak postawione pytanie.

W toku likwidacji szkody będzie powołany lekarz orzecznik, po wydaniu opinii należy wnioskować o udostępnienie jej kopii (powołując się na regulację art. 16 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej), dopiero wówczas można cokolwiek wywodzić.

Napisano

> Wypłaciła nawet więcej niż pierwotnie "odzyskiwacze" się spodziewali.

Znaczy "odzyskiwacze" dostali kasę za nic, bo TU wypłaciło tyle ile i tak by wypłaciło.

Ale cóż - Twoja kasa, kto bogatemu zabroni rozdawać.

Napisano

> Sąsiadka stara się o odszkodowanie od Towarzystwa Ubezpieczeniowego za złamanie nogi w kostce.

> Miała gips przez 8 tygodni; potem rehabilitacja. Z innego źródła nie dostanie pieniędzy. W

> tej chwili sprawę załatwia bez pomocy firmy pomagajacej uzyskać odszkodowanie i już na

> początku "walki" ma problem, bo nie ma bladego pojęcia na ile wycenić swój ból. Wie ktoś może,

> ile można "zaproponować"?

A kto ma wiedzieć lepiej niż Twoja sąsiadka. Wszystko zależy od tego jak mocno skomplikowało to jej życie.

Napisano

> Znaczy "odzyskiwacze" dostali kasę za nic, bo TU wypłaciło tyle ile i tak by wypłaciło.

> Ale cóż - Twoja kasa, kto bogatemu zabroni rozdawać.

Trzeba by było próbować pierw samemu odzyskać odszkodowanie zobaczyć co Tu by Ci zaproponowało później porównać z tym co "załatwili, załatwiacze" i wtedy byś wiedział. A tak to możesz tylko teoretyzować.

Napisano

> A tak to możesz tylko teoretyzować.

Znam troszkę praktyki.

Może nam powiesz, jakimi środkami nacisku na TU dysponują "załatwiacze" - poza groźną miną i "stanowczymi" pismami ?

Czy może przyznasz jednak że to wszystko to ściema robiona przed klientem, bo dobrowolnie TU wypłaci zawsze tyle ile samo uważa za stosowne, a chodzi o to żeby klienta wkręcić, że się mu coś "załatwiło" i szarpnąć 30% prowizji od tego co i tak by dostał jakby napisał prosty wniosek ?

Napisano

> Znaczy "odzyskiwacze" dostali kasę za nic, bo TU wypłaciło tyle ile i tak by wypłaciło.

Nie o tym rozmowa! Rozmowa jest o "odzyskiwacze" vs. "profi prawnicy". Wg Ciebie prawnik nie wziąłby ani grosza w tej sytuacji?

mar00ha

Napisano

> Wg Ciebie prawnik nie wziąłby ani grosza w tej sytuacji?

Raczej tak - powiedziałby Ci, żebyś się zgłosił z decyzją TU w sprawie odszkodowania. A jeśli decyzja by Cię zadowalała, to byś przecież już do niego nie poszedł.

Mogłaby być też druga opcja że za jakieś drobne pieniądze napisałby Ci wniosek do TU/wezwanie do zapłaty.

Rzecz w tym, że "odzyskiwacze" to ściema - w TU nie pracują słabo tresowane szympansy i wiedzą, że taki "odzyskiwacz" co najwyżej się może mocno nadąć. Z adw./r.pr. sprawa jest inna - bo on chce z TU iść do Sądu.

Więc logika nakazuje "odzyskiwacza" wysłać na drzewo, a z osobą z uprawnieniami gadać, bo i tak trzeba będzie się sprawą zająć.

Napisano

> Raczej tak - powiedziałby Ci, żebyś się zgłosił z decyzją TU w sprawie odszkodowania. A jeśli

> decyzja by Cię zadowalała, to byś przecież już do niego nie poszedł.

Tak tylko ze byle kowalskiemu z ulicy TU wypłaci 2000zł a ten będzie się cieszył. A jak do niego dotrze ze mógł dostać więcej wtedy przeważnie jest już za późno.

> Mogłaby być też druga opcja że za jakieś drobne pieniądze napisałby Ci wniosek do TU/wezwanie do

> zapłaty.

Tak jakieś 200zł później kolejne 200 i później znowu 200 no wymiana na pisma jest długa.

> Rzecz w tym, że "odzyskiwacze" to ściema - w TU nie pracują słabo tresowane szympansy i wiedzą, że

> taki "odzyskiwacz" co najwyżej się może mocno nadąć.

A radca prawny co może więcej zrobić?

Z adw./r.pr. sprawa jest inna - bo on

> chce z TU iść do Sądu.

> Więc logika nakazuje "odzyskiwacza" wysłać na drzewo, a z osobą z uprawnieniami gadać, bo i tak

> trzeba będzie się sprawą zająć.

A w firmach zajmujących się odzyskiwaniem siedzą tresowane małpy? Do Ciebie chyba nie dociera że tam też pracują prawnicy z uprawnieniami.

Napisano

> Znam troszkę praktyki.

> Może nam powiesz, jakimi środkami nacisku na TU dysponują "załatwiacze" - poza groźną miną i

> "stanowczymi" pismami ?

> Czy może przyznasz jednak że to wszystko to ściema robiona przed klientem, bo dobrowolnie TU

> wypłaci zawsze tyle ile samo uważa za stosowne, a chodzi o to żeby klienta wkręcić, że się mu

> coś "załatwiło" i szarpnąć 30% prowizji od tego co i tak by dostał jakby napisał prosty

> wniosek ?

I z Twojej praktyki jak To wygląda? Masz jakieś doświadczenia w kwestii odszkodowań?

Wniosek jest taki że gdyby było tak jak mówisz takie firmy by nie istniały. Bo po co.

Problem polega na tym ze Kowalski (załatwiający sprawe sam bez prawnika itd) idzie do TU i albo zostaje spuszczony na drzewo albo w akcie wielkiej łaski dostanie 1000zł.

Napisano

> Wniosek jest taki że gdyby było tak jak mówisz takie firmy by nie istniały. Bo po co.

Dlaczego by nie ? Istnieją z tego samego powodu jak wiele innych - aby zarobić na ludzkiej naiwności - taki człowiek se myśli "profesjonalne odzyskiwanie odszkodowań" - znaczy fachowcy, wydoją to wredne TU i idzie w to jak w dym, nie sprawdzając wcześniej że pisząc prosty wniosek o wypłatę odszkodowania dostałby tyle samo.

Napisano

Widzisz... Problem w tym, ze to co Ty nazywasz prostym wnioskiem dla wielu ludzi jest calkiem skomplikowana sprawa.

mar00ha

Napisano

> prostym wnioskiem

Wystarczy iść do dowolnego agenta ubezpieczeniowego - pomoże równie dobrze jak "odzyskiwacze" a za darmo - da odpowiedni druczek przygotowany przez TU.

Napisano

> Wystarczy iść do dowolnego agenta ubezpieczeniowego - pomoże równie dobrze jak "odzyskiwacze" a za

> darmo - da odpowiedni druczek przygotowany przez TU.

Kolego wybacz ale naprawdę nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.

Jak osoba której ktoś bliski uległ wypadkowi będzie w stanie jasno myśleć, pomijam brak przygotowania merytorycznego, żeby określić sumę odszkodowania biorąc pod uwagę masę czynników od prozaicznej zniszczonej odzieży kończąc na określeniu sumy za poniesione szkody fizyczne i psychiczne.

Owszem wyskrobanie pisemka spowoduje że dadzą kasę która może być ułamkiem odszkodowania uzyskanego przez profesjonalistów, a dla nich i tak wyda się kosmosem.

I odpowiedz mi na pytanie które już wcześniej zadałem:

Jakie szanse ma człowiek który przeważnie nie ma pojęcia jakie prawa mu przysługują kupując pralkę, ze sztabem b. dobrze opłacanych prawników na usługach TU.

Przecież wiadomo że zatrudniają jednych z lepszych.

Tam gdzie gra się toczy o pieniądze człowiek był i będzie tylko numerkiem w statystyce firmy ubezpieczeniowej, nikogo tam nie obchodzi że dla kogoś zawalił się właśnie świat jak da radę żeby wypłacić 5000 zamiast 100.000 to nikt mu o tym nie powie.

Chyba że znacie takie TU.

Pzd

Napisano

> Jak osoba której ktoś bliski uległ wypadkowi

Ale nie mówimy o szkodach na osobie, tylko o 90% zdarzeń, gdzie pogięły się blaszki.

Napisano

Dzięki ok.gif. Malutki problem w tym, że TU już chce znać kwotę odszkodowania "wymaganą" przez zgłaszającą.

Napisano

> TU już chce znać kwotę odszkodowania "wymaganą" przez zgłaszającą.

Jaki problem walnąć kwotę z sufitu ? Choćby i 1 mln zł.

Napisano

> Ale nie mówimy o szkodach na osobie, tylko o 90% zdarzeń, gdzie pogięły się blaszki.

Ja zadałem pytanie o szkodę na osobie. Opisałem krótko zdarzenie. Jakoś żaden z forumowych prawników nie zająknął się ile obsługa tego może kosztować w kancelarii. smirk.gif

mar00ha

Napisano

> Opisałem krótko zdarzenie.

Zbyt krótko.

> Jakoś żaden z forumowych prawników nie zająknął się

Bo na podstawie podanych przez Ciebie danych coś powiedzieć mogłaby wróżka.

Napisano

> Ale nie mówimy o szkodach na osobie, tylko o 90% zdarzeń, gdzie pogięły się blaszki.

Hmm mi się wydaję że oprócz pierwszego smile.gif to każdy następny post mówił o szkodach na osobie.

Za pogięte blaszki to najlepiej jechać do ASO szkodę rozliczyć bezgotówkowo i problem z głowy. co najwyżej można wysmarować pisemko do TU o wyrównanie utraty wartości, bo wiadomo że auto tłuczone traci na wartości niezależnie od tego gdzie i jak zostanie naprawione.

PZd

Napisano

> Hmm mi się wydaję że oprócz pierwszego to każdy następny post mówił o szkodach na osobie.

> Za pogięte blaszki to najlepiej jechać do ASO szkodę rozliczyć bezgotówkowo i problem z głowy. co

> najwyżej można wysmarować pisemko do TU o wyrównanie utraty wartości, bo wiadomo że auto

> tłuczone traci na wartości niezależnie od tego gdzie i jak zostanie naprawione.

> PZd

ehhhh pokaz mi T.U ktore Ci wyplaci za ubytek wartosci ...

pokaz mi sad ktory cos takiego zasadzi...

pokaz mi bieglego, ktory bedzie w stanie to oszacowac smile.gif

Napisano

> Ja zadałem pytanie o szkodę na osobie. Opisałem krótko zdarzenie. Jakoś żaden z forumowych

> prawników nie zająknął się ile obsługa tego może kosztować w kancelarii.

> mar00ha

"Panieee.... chce kupic afto, ile bedzie afto kosztowac ? "

Wynagrodzenie reguluje rozporzadzenie ministra sprawiedliwosci - stawki sa jawne smile.gif

Napisano

> ehhhh pokaz mi T.U ktore Ci wyplaci za ubytek wartosci ...

> pokaz mi sad ktory cos takiego zasadzi...

> pokaz mi bieglego, ktory bedzie w stanie to oszacowac

Z tego co wiem to każde. Jeśli Twoje auto przed szkodą kosztowało rynkowo przyjmując 50.000 ktoś Ci walnał w tył i auto po zrobieniu nawet w ASO bedzie wycenione już np na tylko 45.000 ze względu na wypadek. To TU ma obowiązek pokryć różnice, ubezpieczenie ma pokryć wszelkie niedogodności jakie wiążą sie ze szkodą.

Pzd

Napisano

> Wynagrodzenie reguluje rozporzadzenie ministra sprawiedliwosci - stawki sa jawne

Załózmy, że nie potrafię go znaleźć. Możesz napisać zatem jakie to są stawki?

mar00ha

Napisano

> Wynagrodzenie reguluje rozporzadzenie ministra sprawiedliwosci - stawki sa jawne

Ale to są stawki minimalne - czyli tyle mu Sąd zasądzi jak wygra sprawę.

Nie chcesz chyba powiedzieć, że poprowadzisz sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych za 60 zł ?

Napisano

> Z tego co wiem to każde. Jeśli Twoje auto przed szkodą kosztowało rynkowo przyjmując 50.000 ktoś Ci

> walnał w tył i auto po zrobieniu nawet w ASO bedzie wycenione już np na tylko 45.000 ze

> względu na wypadek. To TU ma obowiązek pokryć różnice, ubezpieczenie ma pokryć wszelkie

> niedogodności jakie wiążą sie ze szkodą.

> Pzd

W teorii masz racje - tego nie neguje....

Pytam jak z praktyka ? smile.gif

Napisano

> W teorii masz racje - tego nie neguje....

> Pytam jak z praktyka ?

Normalnie, piszesz pismo, co najwyżej bierzesz rzeczoznawcę a on Ci określi wartość auta sprzed i po wypadku, w sądzie TU nie pomoże nawet najlepszy prawnik.

Pzd

Napisano

> Normalnie, piszesz pismo, co najwyżej bierzesz rzeczoznawcę a on Ci określi wartość auta sprzed i

> po wypadku, w sądzie TU nie pomoże nawet najlepszy prawnik.

> Pzd

Pytam, czy znasz to z praktyki, czy tylko wydaje Ci sie ze tak powinno byc ? smile.gif

Napisano

> Pytam, czy znasz to z praktyki, czy tylko wydaje Ci sie ze tak powinno byc ?

Hmm nie ze swojej zlosnik.gif

Ale chyba inaczej nie może być, chociażby z tego powodu że nie bardzo sobie wyobrażam jaki argument na nie mógłby wymyślić TU.

Ale jeśli znasz odmienne przypadki to dawaj człek się uczy całe życie.

Pzd

  • 3 miesiące później...
Napisano

> ...

> W toku likwidacji szkody będzie powołany lekarz orzecznik, po wydaniu opinii należy wnioskować o

> udostępnienie jej kopii (powołując się na regulację art. 16 ust. 4 ustawy o działalności

> ubezpieczeniowej), dopiero wówczas można cokolwiek wywodzić.

Sąsiadka ma ten temat już zakończony. Poprosiła mnie o napisanie "kilku" słów do TU. Nie wiedziała nawet, na ile "wycenić" swój ból. Strzeliłem 5 kzł i o tyle wnioskowaliśmy. Po jakichś dwóch tygodniach przyszło pismo z TU, że na zaświadczeniu od lekarza jest nieczytelna pieczątka. Sąsiadka wysłała faxem jeszcze raz. TU uznało jej roszczenie i kasę szybciutko wypłaciło.

Napisano

> Sąsiadka ma ten temat już zakończony. Poprosiła mnie o napisanie "kilku" słów do TU. Nie wiedziała

> nawet, na ile "wycenić" swój ból. Strzeliłem 5 kzł i o tyle wnioskowaliśmy. Po jakichś dwóch

> tygodniach przyszło pismo z TU, że na zaświadczeniu od lekarza jest nieczytelna pieczątka.

> Sąsiadka wysłała faxem jeszcze raz. TU uznało jej roszczenie i kasę szybciutko wypłaciło.

Trzeba było więc strzelić 10.

hehe.gif

Napisano

> Trzeba było więc strzelić 10.

To samo powiedziałem sąsiadce, ale od razu przypomniałem jej, że na początku miała dość niskie "wymagania" i twierdziła, że gdyby właściciel sklepu dał jej do ręki 1 kzł, to by jej wystarczyło. Zresztą 5 kzł też szybko przepuściła facepalm%5B1%5D.gif.

Napisano

> To samo powiedziałem sąsiadce, ale od razu przypomniałem jej, że na początku miała dość niskie

> "wymagania" i twierdziła, że gdyby właściciel sklepu dał jej do ręki 1 kzł, to by jej

> wystarczyło. Zresztą 5 kzł też szybko przepuściła .

Czegoś nie zauważyłem... A na czym polegała wina sklepu?

A tak generalnie czytam ten wątek i mam wrażenie że spora część ludzi którzy się tu wypowiadają przypomina autorów komentarzy z interii którzy tylko dla zasady są na NIE - bo tak. Czy firmy "pomagające" w walce o odszkodowanie to jakieś kosmiczne zjawisko nie podlegające prawom wolnego rynku? Skoro istnieją, mają się dobrzę, jest ich sporo to jednak może wiedzą co robią i jest popyt na takie usługi? A może to ludzie są tak beznadziejnie głupi że sami "nie potafią" (albo im się nie chce) i wynajmują takie firmy które wykorzystując wspomnianą głupotę zabierają 95% wywalczonego odszkodowania które byle przedszkolak bez niczyjej pomocy by i tak odzyskał? Jaki problem? Jak ktoś się godzi na prowizję 25%, 50% albo i więcej to gdzie tu oszustwo? ktoś oferuje swoje usługi za x% wywalczonej kwoty - gdzie tu podstęp? A może to taka natura ludzka że lepiej nic nie uzyskać i się nie podzielić niż dostać połowę? Albo wywalczyć po ciężkich bojach, tracić czas i nerwy i udawać że się człowiek "zna na wszystkim" (podobnie jak kilka osób z tego tematu) i dostać kasę ale może się okazać że człowiek patrząc z perspektywy czasu oddał by te 50% byle mieć święty spokój i kase na stole. Skoro takich firm jest więcej niż jedna to można wybrać taką która ma najkorzystniejsze warunki?

Napisano

Ja Ci powiem czemu takie firmy istnieją. Raz że wiedzą co robią bo zajmują się tym an co dzień. Potrafią dokładnie ocenić wartość uszczerbku na zdrowiu, nie jak kolega wyżej napisałem 5000zł bo tak ładnie wyglądało. Wiedzą jak postępować z danym TU bo mają z nimi stały kontakt. Można by zalet jak i wad wymieniać godzinami wink.gif

Warto też pogadać ze znajomymi którzy korzystali już z takich firm żeby uniknąć firm słabych lub nawet naciągaczy.

Napisano

> Czegoś nie zauważyłem... A na czym polegała wina sklepu?

>

Sąsiadka poślizgnęła się na posadzce w sklepie. Obsługa sklepu musi zadbać o czystość. To wystarczyło do otrzymania odszkodowania.

Napisano

> Ja Ci powiem czemu takie firmy istnieją. Raz że wiedzą co robią bo zajmują się tym an co dzień.

> Potrafią dokładnie ocenić wartość uszczerbku na zdrowiu, nie jak kolega wyżej napisałem 5000zł

> bo tak ładnie wyglądało. Wiedzą jak postępować z danym TU bo mają z nimi stały kontakt...

Dokładnie. Sąsiadce wystarczył jeden tysiąc złotych i by nie miała żadnych pretensji do właściciela sklepu. Ponieważ szefunio się wypiął, to sąsiadka poprosiła mnie o pomoc w uzyskaniu odszkodowania. Kwotę 5 kzł faktycznie wzięliśmy z "sufitu". Nie mam pojęcia ile by mogła maksymalnie "urwać".

Napisano

> Dokładnie. Sąsiadce wystarczył jeden tysiąc złotych i by nie miała żadnych pretensji do właściciela

> sklepu. Ponieważ szefunio się wypiął, to sąsiadka poprosiła mnie o pomoc w uzyskaniu

> odszkodowania. Kwotę 5 kzł faktycznie wzięliśmy z "sufitu". Nie mam pojęcia ile by mogła

> maksymalnie "urwać".

poka to pismo bo cos mi sie nie wydaje zeby w pl firma wyplacila tyle w ciemno 270751858-jezyk.gif za upadek

Napisano

> poka to pismo bo cos mi sie nie wydaje zeby w pl firma wyplacila tyle w ciemno za upadek

Nie wypłaciła za upadek, ale za złamanie w kostce.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.