Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

trzyletnia Tata od spodu

Featured Replies

Napisano

> Ale ja pytalem o auta mlodsze...

> No chyba, ze ja mam sie przejmowac korozja kiedy tego auta juz dawno nie bede mial

W sumie to racja. Auto trzymam 3-4 lata. O ruda niech sie martwi nastepny uzyszkodnik.

Napisano

> Nic a nic. Nie widzę w tym nic ciekawego.

Ani chybi zatem interesują Cię sukienki, torebki i buty hehe.gifzlosnik.gif

Napisano

> To ja jakiś chyba heteroseksualny pedał jestem, bo w 90% przypadków zostawiam auto i kluczyki

> mówiąc - stuka, prawy przód, zróbcie tak, żeby nie stukało

no to chyba jest nas więcej. Samochód mam 3,5 roku, widziałem go od spodu raz, jak wlazłem w kanał żeby dokręcić gumową listwę pod zderzakiem, która zaczęła odpadać. Ale nawet nie wpadłem na to, żeby odwrócić się bardziej do tyłu i popatrzeć czy coś nie koroduje. Po co? Jak tłumik się rozpadnie i zacznie buczeć, to od razu będzie wymieniony, przewody hamulcowe i tak zamierzam wymienić wszystkie gdy auto będzie miało z 6 lat, a reszta wytrzyma więcej niż planuję jeździć tym autem.

A w warsztacie mam tak, że jak zostawiam auto rano to mówię co trzeba zrobić i jadę do roboty. Każdy niech się zna na swojej pracy i będzie git.

Napisano

> A w warsztacie mam tak, że jak zostawiam auto rano to mówię co trzeba zrobić i jadę do roboty.

> Każdy niech się zna na swojej pracy i będzie git.

w sumie rozsądne podejście, ale jeśli ktoś ma warunki i lubi dłubać mimo iż z zawodu jest zupełnie kimś innym to chyba nic złego:)? Poza tym za zadbane auto a zadbać można tylko samemu żaden mechanik tego nie zrobi można potem uzyskać więcej kasy smile.gif Rozumiem , jak ktoś mieszka w mieście w bloku ok, ale mając własne zaplecze dla mnie byłby grzechem żeby od czasu do czasu nie poświecić wieczoru na posiedzenie pod autem i sprawdzenie czy wszystko wygląda jak powinno.

Napisano

> a zadbać można tylko samemu żaden

> mechanik tego nie zrobi.

Bzdury opowiadasz. Żeby o coś zadbać, trzeba się na tym znać. Jak się nie znam to nie dotykam, tylko jadę do mechanika, który się na tym zna.

Napisano

> Bzdury opowiadasz.

Nie jestem mechanikiem a jakoś moje auto nie ma przede mną większych tajemnic zwłaszcza jeśli chodzi o podwozie.

Żeby o coś zadbać, trzeba się na tym znać. Jak się nie znam to nie dotykam,

no jak się nie znasz to faktycznie lepiej nich to zrobić ktoś inny ale nie licz na super obsługę smile.gif

> tylko jadę do mechanika, który się na tym zna.

dobre grinser006.gif powinien się znać, a czy się zna .....

Napisano

> a ja myślałem że opel to GM a nie De

piszać De miałem na myśli Deutschland, Niemcy, szwablandie czy jak kto tam woli ok.gif

Napisano

> to był żart

Zwracam honor.

Napisano

> A w warsztacie mam tak, że jak zostawiam auto rano to mówię co trzeba zrobić i jadę do roboty.

> Każdy niech się zna na swojej pracy i będzie git.

Może i będzie git ale trzeba wziąć pod uwagę 3 sprawy.

1) Jakość i bezpieczeństwo usług. Trafić na uczciwego i znającego się dobrze ma rzeczy mechanika jest równie łatwo jak kupić pewne auto używane, czyli nie zbyt łatwo.

Rzeczywistość jest tu i teraz taka, że człowiek niestety musi znać się na wielu sprawach bo inaczej prędzej czy później go wydymają.

Niestety wszędzie jest zastawianie pułapek, kruczków, wprost oszustwa, fuszerki, wałki i dotyczy to nie tylko motoryzacji ale np też bankowości, usług teleinformatycznych, medycyny, prawników, sprzedawców itd.

I wracając do tematu: jak np zmienię klocki i tarcze samemu to wiem, że zrobiłem to dobrze i starannie. Kiedyś mechanik (warsztat z renomą) zrobił to tak, że koło prawie odpadło w trasie (niewłaściwe łby śrub ustalających tarcze, kolidujące z przylgnią alufelgi). Zresztą mam więcej przykładów spraw, które mechanicy "robili" a do ładu i tak trzeba było dojść samemu.

2) Hobby. W moim przypadku dłubanie przy aucie - niestety bardzo rzadkie - jest relaksem i odskocznią od codzienności. Lubię to.

3) Koszta. Żyjemy w czasach podatku VAT oraz dochodowego, o podatku ZUS nie wspominając, a rozmiary tych danin przekraczają już wszelkie rozsądne granice. Skoro praca/usługi/przedsiębiorczość/robienie czegoś - jest obłożone (w przeciwieństwie do nicnierobienia niezależnie czy bogatym czy biednym będąc) w sumie srogą karą, to nie dziwota, że czasem lepiej zrobić coś własnym sumptem bo wychodzi po prostu dużo taniej.

Żeby zobrazować bezsens podatku dochodowego:

Jeśli szewc i krawiec sami szyją sobie i buty i spodnie - kary nie ma. A jak szewc kupi spodnie u krawca a krawiec buty u szewca - jest wymierny podatek. Niby finał podobny, ale skutek fiskalny inny.

Napisano

dobrze prawisz.....widziałem pare razy jak działa proifi zakład i stwierdziłem że jak sam czegoś nie dam rady zrobić to jede do warsztatu, ale nie zostawiam auta samego tylko patrze na ręce mechanikom.

Wszystko inne w ramach relaksu robię sam i wiem że żaden warsztat by mi tak dokładnie nie zrobił.

Napisano

> Wszystko inne w ramach relaksu robię sam i wiem że żaden warsztat by mi tak dokładnie nie zrobił.

Kiedyś widziałem jak zmieniali klocki i tarcze, nie oczyścili piasty założyli od razu nową tarczę następnie założyli klocki wbijając zacisk młotkiem. Nie oczyścili prowadnic ani nic takiego. Skasowali kogoś na 100zł i heya. Jak tam wygląda praca w serwisach to faktycznie powodzenia życzę smile.gif Nie trzeba być mechanikiem żeby wiedzieć, że to było partactwo grinser006.gif

Napisano

> Nic a nic. Nie widzę w tym nic ciekawego. Od stanu technicznego to jest mechanik do którego jadę na

> przegląd.

Za to nie wiedząc co pod autem jest można się później wypowiadać jak prawdziwy konstruktor samochodowy rotfl.gif

Napisano

> Za to nie wiedząc co pod autem jest można się później wypowiadać jak prawdziwy konstruktor

> samochodowy

dokładnie, samych tu specjalistów mamy ale prawie żaden pod auto nie zaglądał grinser006.gif

Napisano

> Żadna sensacja. Wiele aut po 3-4 latach tak wyglada od spodu

Jeździłem ponad 5 lat Daewoo Tacuma. Nie wyglądała tak od spodu. smile.gif

Napisano

> Jeździłem ponad 5 lat Daewoo Tacuma. Nie wyglądała tak od spodu.

potwierdzam, nie widziałem nigdy tak świeżego auta z tak poważnymi oznakami korozji.

Napisano

> Kiedyś widziałem jak zmieniali klocki i tarcze, nie oczyścili piasty założyli od razu nową tarczę

> następnie założyli klocki wbijając zacisk młotkiem. Nie oczyścili prowadnic ani nic takiego.

> Skasowali kogoś na 100zł i heya. Jak tam wygląda praca w serwisach to faktycznie powodzenia

> życzę Nie trzeba być mechanikiem żeby wiedzieć, że to było partactwo

A Ty pojechales klocki hamulcowe papierem sciernym - dla mnie tez partactwo, bo w zyciu nie zrobisz tego odpowiednio rowno, i klocki nie ukladaja sie teraz rowno do tarczy no.gif

Napisano

> A Ty pojechales klocki hamulcowe papierem sciernym - dla mnie tez partactwo, bo w zyciu nie zrobisz

> tego odpowiednio rowno, i klocki nie ukladaja sie teraz rowno do tarczy

Pojechał papierem bo nie chciały wejść a potrzebował auta.

Ma więc auto z klockami pojechanymi papierem oraz świadomość, że tak jest. Może się ułożą równo, może nie - wie, to będzie obserwował.

A teraz się zastanówmy co byłoby gdyby pojechał zlecić wymianę do mechanika i u nich wyszedłby podobny problem?

Pewnie też pojechaliby papierem albo kołem - nie wiadomo czy nie gorzej, po czym albo powiedzieliby o tym albo raczej nie.

Pisząc ogólniej - mechanikom w ich pracy również wychodzą niespodzianki, które - w co wierzę - nierzadko "drutują", z tym że klient o "drutowaniu" nic nie wie.

Napisano

> A Ty pojechales klocki hamulcowe papierem sciernym - dla mnie tez partactwo, bo w zyciu nie zrobisz

> tego odpowiednio rowno, i klocki nie ukladaja sie teraz rowno do tarczy

już się dawno dotarły i już zapomniałem o temacie. O tym czy klocek się dobrze układa czy nie, decyduje czy zacisk pracuje w swoim pełnym zakresie. Poza tym widzę, że niewiele masz wspólnego z motoryzacją starzy kierowcy często tak robili jak części nie były zbyt dobrze spasowane grinser006.gif Mój ojciec się uśmiał jak mu powiedziałem, że teraz taką tandetę robią. Sam pamięta jeszcze czasy jak nic do niczego nie pasowało i trzeba było kombinować.

Napisano

> Kiedyś widziałem jak zmieniali klocki i tarcze, nie oczyścili piasty założyli od razu nową tarczę

> następnie założyli klocki wbijając zacisk młotkiem. Nie oczyścili prowadnic ani nic takiego.

> Skasowali kogoś na 100zł i heya. Jak tam wygląda praca w serwisach to faktycznie powodzenia

> życzę Nie trzeba być mechanikiem żeby wiedzieć, że to było partactwo

Zaraz mnie zjadą że dziaduję czy coś , ale w alfinie też wolałem\musiałem sam wymienić klocki z tyłu . Musiałem bo prawe tylne koło zaczęło piszczeć, po demontażu koła okazało się że jeden klocek był wbity na siłę w jarzmo , nie odbijał i się zużył , w konsekwencji kupiłem komplet na tył i zrobiłem jak Bóg przykazał , z przeczyszczeniem wszystkiego , itp

oczywiście kto wbił na siłę ten klocek - ASO AR ,

chociaż uczciwie przyznam że rozrząd , zawieszenie robiłem u nich na ori częściach , jakoś tak sumienie spokojne wink.gif

Napisano

> Nic a nic. Nie widzę w tym nic ciekawego. Od stanu technicznego to jest mechanik do którego jadę na

> przegląd.

a ja głupi myślałem że motokącik to forum techniczne .

Napisano

> Może i będzie git ale trzeba wziąć pod uwagę 3 sprawy.

ok.gif

Napisano

> Tłumik jak auto było jeżdżone w zimie i zasoleniu poleci

> bardzo szybko.

Współczesny zlosnik.gif

W Audi mam wciąż wszystko oryginalne, poza środkowym tłumikiem, ale w warsztacie od razu powiedzieli, że ten to już nie wytrzyma namiastki tego, co oryginały - z 1989 roku zlosnik.gif

Ale może się mylą, w Uno mam wymieniane i całkiem nieźle się trzymają po ponad 5 latach.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.