Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

egzamin praktyczny - pytanie

Featured Replies

Napisano

zdawał ktoś w ostatnim czasie?

czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową (tylko w kierunku skrętu)

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

na dolnym slasku jakies 2 tyg temu wystarczalo spojrzec bez uzywania kierunkow i rak.

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

Zależy od egzaminatora, zazwyczaj mówią przed egzaminem czego wymagają.

Napisano

Śląsk - Tychy - nie jest wymagane

Uzasadnienia: jazda po łukach w kształcie cyfry 8

Jazda po łukach - łuki to nie skrzyżowanie.

Rozglądanie - u nas wymagane obowiązkowo przy slalomie, po każdym ruszaniu z zatrzymania, podczas ósemki - tylko "kukamy" za kierunkiem skrętu...

Jeden nawiedzony egzaminator kiedyś mówił o kierunkowskazach podczas slalomu.

Obecnie nie wymagane.

Uzasadnienie było takie: slalom ma przygotować kursanta do ostrożności podczas zmiana pasa ruchu.

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

Otrzymałem ostatnio 2 sprzeczne informacje dotyczące WORD Odlewnicza:

1. Kukamy na boki NA SKRZYŻOWANIU na ósemce

alternatywnie

2. Kukamy przez ramię przed wjazdem na łuk

W obydwu przypadkach nie było mowy o kierunku/sygnalizacji łapą (a i takie urban legends słyszałem).

Odnośnie jazdy w slalomie - pierwszy raz słyszę o konieczności oglądania się, ale może mało słyszałem...

Napisano

> Odnośnie jazdy w slalomie - pierwszy raz słyszę o konieczności oglądania się, ale może mało

> słyszałem...

Jak ja zdawałem rok temu na Odlewniczej to egzaminator tego wymagał.

Za to w kwestii kierunkowskazów od razu powiedział, że nie wymaga ich użycia.

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

Instrukcja egzaminowania mówi, że:

Quote:

1) upewnienie się o możliwości jazdy:

a) wykluczenie prawdopodobieństwa spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym,

b) ocena sytuacji wokół pojazdu,

c) płynne ruszenie - łagodne puszczenie sprzęgła, zwiększenie obrotów silnika,

2) 5-krotny przejazd po łukach w kształcie cyfry 8 i 2-krotny przejazd pomiędzy 5 pachołkami bez podpierania się nogami, najeżdżania na linie, potrącania pachołków,

3)
upewnianie się o możliwości skręcenia.


I w istocie tak egzaminator wymaga.

Zawsze przy omówieniu można zadać takie pytanie.

EDIT:

dodam, że weryfikacja powyższego następowała ostatnio na Odlewniczej biglaugh.gif

A, no i jeszcze ruszanie pod górę, gdzie pojazd nie może stoczyć się więcej, niż 0,2m, ale nikt tego linijką nie mierzy wink.gif

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

Ja zdawałem w czerwcu.

Kierunki są zbędne, upewnianie sie i kręcenie głową jest wymagane.

Ważne jest również odwracanie głowy przy starcie z miejsca jak i włączenie kierunkowskazu. Przy ruszaniu na wzniesieniu, zatrzymaniu awaryjnym i dojeździe do miejsca wskazanego to samo kierunek odwracasz głowę i jazda. W slalomie również kręcisz głową i sie upewniasz.

Napisano

> Otrzymałem ostatnio 2 sprzeczne informacje dotyczące WORD Odlewnicza:

> 1. Kukamy na boki NA SKRZYŻOWANIU na ósemce

> alternatywnie

> 2. Kukamy przez ramię przed wjazdem na łuk

> W obydwu przypadkach nie było mowy o kierunku/sygnalizacji łapą (a i takie urban legends

> słyszałem).

> Odnośnie jazdy w slalomie - pierwszy raz słyszę o konieczności oglądania się, ale może mało

> słyszałem...

zawsze w slalomie wymagali rozgladania sie

Napisano

> W obydwu przypadkach nie było mowy o kierunku/sygnalizacji łapą (a i takie urban legends

> słyszałem).

Bema, AD 1995 - było, było. grinser006.gif

Napisano

> W obydwu przypadkach nie było mowy o kierunku/sygnalizacji łapą (a i takie urban legends

> słyszałem).

w 2006 roku jak zdawalem wymagane bylo wystawianie rak przy 8, nawet jak moto mialo kierunki to trzeba bylo reke wystawic.

Poniewaz nie wszystkie moto mialy kierunki.

Napisano
  • Autor

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

a jak technicznie wygląda taki egzamin praktyczny? czy egzaminator robi jakieś mini spotkanie i mówi czego wymaga? np przy ruszaniu upewnienie się, że można ruszyć (ruch głową) + kierunek przed ruszeniem? w slalomie ruchy głową (+ ewentualny kierunek) to samo ósemka, przy ruszaniu pod górę także upewnienie się że droga wolna (+ ewentualny kierunek)?

przyznam, że najbardziej interesują mnie warszawskie WORDy (Radarowa, Odlewnicza)

Napisano

Nam przypominał za jakie najczęstsze pierdoły oblewają egzaminowani. I faktycznie, połowa mojej grupy oblała właśnie z powodu tego typu pierdół. Nie braków umiejętności, techniki, a z powodu błahostek typu nierozejrzenie się przed ruszeniem, brak sprawdzenia łańcucha.

Napisano

> Nie braków umiejętności, techniki, a z powodu

> błahostek typu nierozejrzenie się przed ruszeniem, brak sprawdzenia łańcucha.

To teraz łańcuch trzeba sprawdzać? blush.gif

Napisano

> a jak technicznie wygląda taki egzamin praktyczny? czy egzaminator robi jakieś mini spotkanie i

> mówi czego wymaga?

Przed wyjściem na plac masz spotkanie ze sprawdzeniem tożsamości i omówieniem manewrów, jakie będą wykonywane na placu i w mieście.

Natomiast jak je trzeba wykonać i jak sprawdzić sprawność motocykla - to już sam musisz wiedzieć.

To tak, jakbyś stał na strzałce warunkowej i pytał egzaminatora czy już możesz jechać wink.gif

> np przy ruszaniu upewnienie się, że można ruszyć (ruch głową) + kierunek

> przed ruszeniem? w slalomie ruchy głową (+ ewentualny kierunek) to samo ósemka, przy ruszaniu

> pod górę także upewnienie się że droga wolna (+ ewentualny kierunek)?

Dlatego twierdzę, że warto przeczytać rozporządzenie, gdzie zawarte są wszystkie wymagania, do jakich egzaminatorzy powinni się stosować podczas egzaminu.

Oczywiście, jeśli masz wątpliwości, zawsze warto zapytać waytogo.gif

Czasami egzaminator dorzuca jakieś luźne uwagi typu "jest ślisko, proszę rozsądnie bo wywrócenie motocykla skutkuje przerwaniem egzaminu" ale to jest jego dobra wola i zależy od humoru smile.gif

EDIT:

w załączniku masz nieoficjalną (bo nie ma wersji ujednoliconej) rozporządzenia w sprawie szkolenia i egzaminowania.

EDIT2:

a to, że egzaminator może mieć dodatkowe widzimisię na egzaminie (typu używanie kierunkowskazów w slalomie) to już inna sprawa biglaugh.gif , ale na Odlewniczej nic takiego nie było smile.gif

Napisano

> To teraz łańcuch trzeba sprawdzać?

Się to nazywa przygotowanie motocykla do jazdy...

Napisano
  • Autor

> Kolejny idiotyzm na egzaminie.

ale to nie trza samemu sprawdzać luzu tylko wspomnieć o tym (niepytanym) podczas sprawdzania świateł, płynów etc

przynajmniej tak twierdzi mój instruktor wink.gif

Napisano

> ale to nie trza samemu sprawdzać luzu tylko wspomnieć o tym (niepytanym) podczas sprawdzania

> świateł, płynów etc

> przynajmniej tak twierdzi mój instruktor

Tak, wystarczy słownie powiedzieć jak należy sprawdzić. Nie trzeba się brudzić i sprawdzać organoleptycznie naciągu. smile.gif

Napisano

> Kolejny idiotyzm na egzaminie.

Dlaczego?

Akurat uważam, że niezbędne minimum wiadomości n/t dlaczego i jak dany sprzęt jeździ trzeba posiadać.

Bez przesady, żeby robić doktorat z zasad działania silnika wewn spalania, jak to miało miejsce ćwierć wieku temu, ale to co jest teraz, czyli "proszę pokazać palusiem, gdzie sprawdza się olej, gdzie dolewa płynu h-cowego, gdzie płynu do spryskiwaczy" i odpowiednik tegoż w kat A to IMO bardzo słuszny postęp.

Eliminuje się w ten sposób przynajmniej część ludzi nie potrafiących wykonać najprostszych czynności obsługowych na pojeździe.

A teraz ciekawostka:

Kiedyś w ramach pewnego "konkursu" miałem zagadnienie p.t. "przygotowanie pojazdu do jazdy".

Na samochodzie były spreparowane 3 usterki.

Na 20 uczestników wszystkie znalazły 2 osoby (nie, ja nie znalazłem :-)

Usterki to było:

1. Niesprawna jedna z lampek podświetlenia tablicy rej

2. Za niskie ciśnienie w kole zapasowym

3. Nieprawidłowo ustawione światła mijania na korektorze (max w dół).

Usterka nr 3 zebrała najstraszliwsze żniwo :-)

Napisano

> Dlaczego?

Chociażby dlatego, że tylko część moto jest pędzona łańcuchem - inne paskiem albo wałkiem.

Podobnie na egzaminie "B" - wlew oleum czy gorzały grinser006.gif do sprysków. Żonka naumiała się w yarisie, teraz egzaminują na fabiedach, a jeździ micrą... hehe.gif

Po co to komu? niewiem.gif

Napisano

> przyznam, że najbardziej interesują mnie warszawskie WORDy (Radarowa, Odlewnicza)

Dużo zależy od egzaminatora, ale jest pewien standard czyli zawsze gdy ruszasz na górce, wyjeżdżasz z palcu manewrowego jadąc na miasto, jedziesz w slalomie, przejeżdżasz przez "skrzyżowanie" na ósemce, gdy jesteś na mieście i masz skrzyżowania, drogi dojazdowe, przejścia dla pieszych - twoja głowa ma się obracać, za każdym razem, wyraźnie, egzaminator nie widzi twoich gałek ocznych, on ma widzieć, jak głowa nieustannie sprawdza wszystkie miejsca gdzie mogą pojawić się zagrożenia.

Gość przede mną pojechał wzorowo placyk, i czas na miasto, podpieli go do aparatury, dostał sygnał aby jechać na miasto, wbił jedynkę przejechał jeden metr i po egzaminie.

Napisano

> Chociażby dlatego, że tylko część moto jest pędzona łańcuchem - inne paskiem albo wałkiem.

> Podobnie na egzaminie "B" - wlew oleum czy gorzały do sprysków. Żonka naumiała się w yarisie,

> teraz egzaminują na fabiedach, a jeździ micrą...

> Po co to komu?

Część samochodów nie ma bagnetu oleju, część nie ma nawet możliwości otwarcia maski itd.

Chodzi o przekazanie OGÓLNYCH zasad jeżdżenia pojazdem.

Tak samo jak piktogramy na zestawach wskaźników/przełącznikach są Z GRUBSZA takie same, tak samo pewne czynności obsługowe.

Nikt nie wymaga od użytkownika doktoratu z mechaniki pojazdu, ale podstawy podstaw - owszem.

Mnie bawi, jak moja żona, która bynajmniej nie jest za pan brat z mechaniką samochodową potrafi zgasić gierojów fafa-rafa, którzy nie wiedzą nawet co znaczy określona ikona na wyświetlaczu.

A stara wie...

I potrafi zgasić takiego fafa-rafa, bo misio musi sięgać po FM.

A tymczasem taka ikonka to "taki helikopterek" (czyli check engine).

Pierd? Pierd! Ale takie rzeczy to ludzie powinni wiedzieć...

Napisano
  • Autor

> Pierd? Pierd! Ale takie rzeczy to ludzie powinni wiedzieć...

tylko po co? umiejętność taka niczemu nie służy, masz potrafić jeździć a nie "obsługiwać"

mając chęci nawet na uzupełnienie płynu w spryskiwaczu możesz jeździć do warsztatu ok.gif

Napisano

> tylko po co? umiejętność taka niczemu nie służy, masz potrafić jeździć a nie "obsługiwać"

> mając chęci nawet na uzupełnienie płynu w spryskiwaczu możesz jeździć do warsztatu

Służy, bo nie jesteś pierdołowatą sierotą to raz.

Dwa - jeżdżenie z kontrolką wysokiej temp płynu, czekiem, kontrolką niesprawnych świateł, niskiego poziomu płynu h-cowego itp też poprawie bezpieczeństwa i jakości jazdy nie służy.

OCZYWIŚCIE - można jeżdzić z każdym pierdem do warsztatu, można robić cielęce oczy na stacji benzynowej i prosić o dolanie płynu, tylko po co, skoro można zrobić to samemu i być osobą samodzielną.

Pytanie dodatkowe - co w sytuacji, gdy nie będzie przysłowiowego miecia na benzynówce i trzeba dolać samemu? Jechać bez? Stwarzając zagrożenie?

Napisano

> Pytanie dodatkowe - co w sytuacji, gdy nie będzie przysłowiowego miecia na benzynówce i trzeba

> dolać samemu? Jechać bez? Stwarzając zagrożenie?

Bezsens takich wymogów polega własnie na tym, że w różnych autach poszczególne elementy mogą być w zupełnie innych miejscach. O to mi chodzi. ok.gif

P.S. W CC 700 oblałbym na.... dolewaniu płynu spryskiwaczy... hehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano
  • Autor

> Służy, bo nie jesteś pierdołowatą sierotą to raz.

> Dwa - jeżdżenie z kontrolką wysokiej temp płynu, czekiem, kontrolką niesprawnych świateł, niskiego

> poziomu płynu h-cowego itp też poprawie bezpieczeństwa i jakości jazdy nie służy.

> OCZYWIŚCIE - można jeżdzić z każdym pierdem do warsztatu, można robić cielęce oczy na stacji

> benzynowej i prosić o dolanie płynu, tylko po co, skoro można zrobić to samemu i być osobą

> samodzielną.

wszystko zgoda ale to mój sprzęt i do mnie należy decyzja czy uzupełniam płyny (czy cokolwiek innego robię przy sprzęcie). Mam kasę i fantazję i nawet pierdy zlecam do roboty ok.gif

Mówimy tutaj o młodych kierowcach (nie koniecznie wiekiem zlosnik.gif ) którzy powinni maksymalnie wykorzystać czas na nauczenie się jeździć a nie teoretyzować o płynach eksploatacyjnych ok.gif

Będzie ktoś chciał to się nauczy co i jak

> Pytanie dodatkowe - co w sytuacji, gdy nie będzie przysłowiowego miecia na benzynówce i trzeba

> dolać samemu? Jechać bez? Stwarzając zagrożenie?

można

a) nie jechać i zaczekać na miecia tudzież innego życzliwego kierowcę

b) szybko się nauczyć co i jak (książka obsługi, telefon do przyjaciela)

c)jechać tak jak jest (bez przesady z tym zagrożeniem - ostatecznie można z butli polewać szybę)

możliwości sporo

nie oszukujmy się - większości ludzi te informacje są zbędne - pewnie z 90% nigdy nie doleje do auta niczego poza płynem do spryskiwaczy

Napisano

> 1. Niesprawna jedna z lampek podświetlenia tablicy rej

> 2. Za niskie ciśnienie w kole zapasowym

> 3. Nieprawidłowo ustawione światła mijania na korektorze (max w dół).

> Usterka nr 3 zebrała najstraszliwsze żniwo :-)

Moze i na kursie tego ucza, ale jakbym teraz mial z marszu podchodzic do takiego testu, to na mysl by nie przyszlo sprawdzanie usterki nr 2. shocked.gif

Napisano

> Moze i na kursie tego ucza, ale jakbym teraz mial z marszu podchodzic do takiego testu, to na mysl

> by nie przyszlo sprawdzanie usterki nr 2.

Witam w klubie. hehe.gifok.gif

A z "trójką", to cały czas tak jeżdżę - moje trasy, to niemal samo miasto (poza wakacjami i łikendami), więc nie świecę innym po oczach. grinser006.gif

Napisano

> Mówimy tutaj o młodych kierowcach (nie koniecznie wiekiem ) którzy powinni maksymalnie wykorzystać

> czas na nauczenie się jeździć a nie teoretyzować o płynach eksploatacyjnych

Chłopaku, a NAPRAWDĘ to taki problem nauczyć się co gdzie pod maską?

Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie silnik jest zabudowany do oporu i wszystko to co interesujące jest otagowane oczojebnie?

Sorki, ale jak ktoś potrzebuje pół roku na ogarnięcie tego tematu, to może powinien powozić wózkiem z pietruszką?

> Będzie ktoś chciał to się nauczy co i jak

> można

> a) nie jechać i zaczekać na miecia tudzież innego życzliwego kierowcę

> b) szybko się nauczyć co i jak (książka obsługi, telefon do przyjaciela)

> c)jechać tak jak jest (bez przesady z tym zagrożeniem - ostatecznie można z butli polewać szybę)

> możliwości sporo

> nie oszukujmy się - większości ludzi te informacje są zbędne - pewnie z 90% nigdy nie doleje do

> auta niczego poza płynem do spryskiwaczy

Polemizowałbym.

A misiów, co to "im zbędne" też już widziałem.

W tym takich, co to ze szlochem w głosie dzwonili do mnie w nocy "bo się komunikat wyświetlił, a ja jestem w czarnej d... gdzieś na północy Europy a następna cywilizacjia to za 50km".

Przykład - niestety - autentyczny, poprzedzony wcześniej wykładem w moją stronę, że "nowe samochody to NIE BIORĄ oleju, więc moje wykłady są zbędne".

Napisano

> Bezsens takich wymogów polega własnie na tym, że w różnych autach poszczególne elementy mogą być w

> zupełnie innych miejscach. O to mi chodzi.

We współczesnym samochodzie wszystko jest takie samo.

Olej masz na pomarańczowym/żółtym bagnecie (o ile jest bagnet), płyn do spryskiwaczy pod niebieską klapką, h-cowy pod czarną z żółtą obwódką i odpowiednim oznaczeniem - więcej sprawdzań nie ma.

> P.S. W CC 700 oblałbym na.... dolewaniu płynu spryskiwaczy...

Tam było łatwo znaleźć ale trudno trafić...

Napisano

> Moze i na kursie tego ucza, ale jakbym teraz mial z marszu podchodzic do takiego testu, to na mysl

> by nie przyszlo sprawdzanie usterki nr 2.

No jeśli masz konkurs o kalesony wujka zenka i WIESZ, że coś jest na rzeczy, to szukałbyś dziury w całym do skutku, a skutek był właśnie w bagażniku.

Analogicznie ze światłami - zapewne każdy w nocy jorgnąłby się, że sobie na buty świeci, ale tu trzeba było się wykazać myśleniem i poszukiwaniem.

Pktowane było wszystko, więc trzeba było robić demo - "zdejmuję kurtkę, żeby nie krępowała ruchów, paruję zestaw głośnomówiący itpitpitp - impreza "przygotowanie do jazdy" to było dobre 15+ minut zabawy.

Napisano

> Kolejny idiotyzm na egzaminie.

Polemizowałbym.

Są to elementy, które w bezpośredni sposób wpływają na bezpieczeństwo dosiadającego.

Nie sprawdzisz światła hamowania i Ci ktoś w p.... wjedzie.

Nie sprawdzisz co jakiś czas łańcucha i Ci się taki np. zerwie blokując tylne koło i leżysz tudzież zacznie Ci przeskakiwać przy wyprzedzaniu ciężarówki.

Nie sprawdzisz poziomu płynu hamulcowego i Ci się układ zapowietrzy jak akurat trzeba będzie mocno zahamować.

Napisano

> Polemizowałbym.

> Są to elementy, które w bezpośredni sposób wpływają na bezpieczeństwo dosiadającego.

> Nie sprawdzisz światła hamowania i Ci ktoś w p.... wjedzie.

W jaki sposób i jak często sprawdzasz światła stopu w aucie? cfaniaczek.gif

> Nie sprawdzisz co jakiś czas łańcucha i Ci się taki np. zerwie blokując tylne koło i leżysz tudzież

> zacznie Ci przeskakiwać przy wyprzedzaniu ciężarówki.

Nie no, wybacz - jak ktoś jeździ moto, to zdecydowanie wcześniej się dowie o luźnym łańcuchu, podczas jazdy.

Zresztą pisałem wyżej - a co, jak ma kardan? hehe.gif

I znów pytanie - sprawdzasz półośki w aucie przed każdym wyruszeniem w drogę? cfaniaczek.gif

Jak się urwie i zablokuje przednie koło, to wywiniesz orła na autostradzie na ten przykład. grinser006.gif

> Nie sprawdzisz poziomu płynu hamulcowego i Ci się układ zapowietrzy jak akurat trzeba będzie mocno

> zahamować.

We wszystkich swoich dwukołowcach - poza CB500Four - nie mam w ogóle płynu hamulcowego. Co będzie, jak będę musiał mocno zahamowac? blush.gifgrinser006.gif

Żeby tak ciut powazniej wyszło na koniec - nie twierdzę, że to nieistotne elementy dla bezpieczeństwa jazdy, ale tego typu rzeczy można wyciągnąć tysioncpińcetstodziewińcet. Nie widzę sensu egzaminowania z tego tytułu. ok.gif

Napisano

> W jaki sposób i jak często sprawdzasz światła stopu w aucie?

Za każdym razem, jak wjeżdżam tyłem do garażu albo jak cofam po nocy smile.gif

> Nie no, wybacz

[ciach]

No to może trzeba wprowadzić system amerykański - zna 10 znaków, umie jechać do przodu? Zaliczone.

Nie upieram się, że konkretne elementy są niezbędne bądź też nie. 270751858-jezyk.gif

Natomiast pozbycie się całego przygotowania dojazdy zaczęło by zapewne produkować ignorantów. I bez tego nasz system szkolenia i egzaminowania podobno kuleje. hehe.gif

Napisano

> Moze i na kursie tego ucza, ale jakbym teraz mial z marszu podchodzic do takiego testu, to na mysl

> by nie przyszlo sprawdzanie usterki nr 2.

hehe, w volvo v70 bez użycia kluczy (10 i 13) nie dostaniesz się do koła zapasowego smile.gif Ale i tak się cieszę bo w nowszych wersjach nie ma na nie nawet miejsca w bagażniku :/

A wracając do sprawdzania stanu motocykla przed egzaminem, kilka lat temu, jak ja zdawałem, jednym z wymaganych elementów było sprawdzenie działania lampy stop i oświetlenia tablicy (siedząc na kanapie) - niezłe ćwiczenie z rozciągnięcia smile.gif

Napisano

> Za każdym razem, jak wjeżdżam tyłem do garażu albo jak cofam po nocy

Nie każdy garażuje auto, ew. jeździ nocą. grinser006.gif

> [ciach]

> No to może trzeba wprowadzić system amerykański - zna 10 znaków, umie jechać do przodu? Zaliczone.

Ze skrajności w skrajność... spineyes.gif

> Nie upieram się, że konkretne elementy są niezbędne bądź też nie.

> Natomiast pozbycie się całego przygotowania dojazdy zaczęło by zapewne produkować ignorantów. I bez

> tego nasz system szkolenia i egzaminowania podobno kuleje.

Tylko co ma piernik do wiatraka? niewiem.gif

W znakomitej większości pacjent kuku robi sobie (czyt. własnej maszynie). Myślisz, że sprawdzenie naciągu łańcucha na egzaminie spowoduje większą dbałość o moto? grinser006.gif

Napisano

> hehe, w volvo v70 bez użycia kluczy (10 i 13) nie dostaniesz się do koła zapasowego

Co Ty p....?!

Ale i tak się

> cieszę bo w nowszych wersjach nie ma na nie nawet miejsca w bagażniku :/

Analogicznie - co Ty p...?

Napisano

> W jaki sposób i jak często sprawdzasz światła stopu w aucie?

Codziennie parkując.

Abstrazaprzeproszeniempenisując, że mam kontrolkę świateł stop.

Napisano

> Nie każdy garażuje auto, ew. jeździ nocą.

Widzę, że strasznie lubisz kontrargumenty na zasadzie przeciwieństw clown.gif

> Tylko co ma piernik do wiatraka?

Ma tyle, że jeśli nie będzie się czegoś wymagać, to się przestanie tego uczyć.

Niby ma być nowa ustawa, ale IMHO guzik to dla kursanta zmieni. frown.gif

> W znakomitej większości pacjent kuku robi sobie (czyt. własnej maszynie).

A ja myślałem, że w tym chodzi też o to, żeby pacjent nie zrobił kuku również sobie... crazy.gif

No to ja też:

nie każdy musi mieć uprawnienia na moto grinser006.gif

Napisano

> Co Ty p....?!

Chcesz spróbować? Standardowe koło zapasowe z oponą 225 nie da się wyjąć bez demontażu osłony akumulatora i/lub przedniej części wykładziny bagażnika. Rocznik 2002/2003, sprawdzane ostatnio na trzech egzemplarzach, bo też nie mogliśmy uwierzyć, że to standard.

> Analogicznie - co Ty p...?

Skrót myślowy - miałem na myśli S60, a nie V70. Egzemplarz zeszłoroczny.

Napisano

> Widzę, że strasznie lubisz kontrargumenty na zasadzie przeciwieństw

Ja bym do tego nie dorabiał ideologii. hehe.gif

Po prostu - parkuję pod blokiem przed zmrokiem i nie widze, czy "stopy" świecą, czy tez nie. niewiem.gif

> Ma tyle, że jeśli nie będzie się czegoś wymagać, to się przestanie tego uczyć.

> Niby ma być nowa ustawa, ale IMHO guzik to dla kursanta zmieni.

Powtórzę się - po co mam się uczyć sprawdzania naciągu łańcucha (de facto - jak napisaliście, chodzi o markowanie, a nie samo sprawdzanie), skoro w garażu lśni bmw pędzone kardanem? niewiem.gif

Odwracając sytuację - dlaczego na egzaminie nie uczą sprawdzania/regulacji naciągu cięgna bębna hamulcowego? cfaniaczek.gif

Ew. ustawiania twardości sprężyn w tylnym zawieszeniu?

> A ja myślałem, że w tym chodzi też o to, żeby pacjent nie zrobił kuku również sobie...

Ile znasz przypadków szlifów spowodowanych pęknietym łańcuchem? cfaniaczek.gif

A ile nieumiejętną jazdą? cfaniaczek.gif

Egzamin jest od weryfikacji umiejętniości jazdy delikwenta, a nie obługi pojazdu, która może się sporo różnić w kilku innych markach.

> No to ja też:

> nie każdy musi mieć uprawnienia na moto

Jak nie, jak tak - jak mam jeździć - bez PJ? grinser006.gif

Napisano

> Ja bym do tego nie dorabiał ideologii.

> Po prostu - parkuję pod blokiem przed zmrokiem i nie widze, czy "stopy" świecą, czy tez nie.

Nie dorabiam ideologii. Tak sobie tu luźno dyskutujemy smile.gif

Ale kontrolę sprawności pojazdu IMHO jednak wypadałoby wiedzieć, jak zrobić chociażby po to, żeby wiedzieć, czy wzywać lawetę czy jeszcze nie rotfl.gif

Taki dżołk, słoneczko wychodzi i humor mi się poprawia clown.gif

> Powtórzę się - po co mam się uczyć sprawdzania naciągu łańcucha (de facto - jak napisaliście,

> chodzi o markowanie, a nie samo sprawdzanie), skoro w garażu lśni bmw pędzone kardanem?

A gdyby tu przechodziła Wasza matka, co to jej jeszcze nie macie, ale mieć możecie, więc nie mówcie mi, że matka siedzi z tyłu! zlosnik2.gif

> Odwracając sytuację - dlaczego na egzaminie nie uczą sprawdzania/regulacji naciągu cięgna bębna

> hamulcowego?

> Ew. ustawiania twardości sprężyn w tylnym zawieszeniu?

> Ile znasz przypadków szlifów spowodowanych pęknietym łańcuchem?

> A ile nieumiejętną jazdą?

Idę do jamki wink.gif

Napisano
  • Autor

> Chłopaku, a NAPRAWDĘ to taki problem nauczyć się co gdzie pod maską?

> Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie silnik jest zabudowany do oporu i wszystko to co

> interesujące jest otagowane oczojebnie?

> Sorki, ale jak ktoś potrzebuje pół roku na ogarnięcie tego tematu, to może powinien powozić wózkiem

> z pietruszką?

tylko weź pod uwagę, że ktoś może nie mieć ochoty na otwieranie maski i zaglądanie pod nią - jak go stać to jego wola ok.gif

Napisano

> Idę do jamki

Już tak się nie fochaj. 20.GIFgrinser006.gif

Wg mnie zdecydowanie więcej pozytku by było, gdyby większy nacisk kładli na szkolenie/egzaminowanie podczas ruchu drogowego, niż takie teotetyczne bajanki.

Moja serce.gif po egzaminie doskonale wiedziała, gdzie co się w yarisie znajduje, a wsiadła w mondeo, parę razy zgasiła go kangurkiem (nowa dwumasa angryfire.gifhehe.gif), parę razy wjechała na krawężnik facepalm%5B1%5D.gif i stwierdziłem, że szkoda auta. Kupiliśmy od kolegi z fabryki tanie CC, doprowadziłem je do stanu używalności, żonka "nauczyła się" jeździć i teraz pomyka micrą. ok.gif

Tak to w Polsce/W-wie wygląda. hehe.gif

Napisano

> Już tak się nie fochaj.

20.GIF

ale pić nie mogę facepalm%5B1%5D.gif

grinser006.gif

Napisano

> zdawał ktoś w ostatnim czasie?

> czy teraz na ósemce wymaga się używania kierunkowskazów czy wystarczy tylko wykonywać ruch głową

> (tylko w kierunku skrętu)

proponuje wywalić temat na HP bo za dużo tu teoretyków i "znawców" się pojawiło gadających o sprawach kompletnie nie związanych z kącikiem...

Napisano

> Chociażby dlatego, że tylko część moto jest pędzona łańcuchem - inne paskiem albo wałkiem.

> Podobnie na egzaminie "B" - wlew oleum czy gorzały do sprysków. Żonka naumiała się w yarisie,

> teraz egzaminują na fabiedach, a jeździ micrą...

> Po co to komu?

a po to zeby potrafila sobie dolac płynu do spryskiwaczy a nie wyreczac sie mezem jak robi moja confused.gif

Napisano

> Chcesz spróbować? Standardowe koło zapasowe z oponą 225 nie da się wyjąć bez demontażu osłony

> akumulatora i/lub przedniej części wykładziny bagażnika. Rocznik 2002/2003, sprawdzane

> ostatnio na trzech egzemplarzach, bo też nie mogliśmy uwierzyć, że to standard.

Misiu, ale w std w V70 z tamtych lat to było 205/55/16 to raz

Tam w std były dojazdówki to dwa.

A ja się nie znam, więc już wpełzam do yamky.

> Skrót myślowy - miałem na myśli S60, a nie V70. Egzemplarz zeszłoroczny.

Yhy, czyli coś jak z powyższym?

Bo że w nowym S60 "celowo" usunięto możliwość włożenia zapasu we wnękę to wiem.

Aha, jest zapas akcesoryjny, do wożenia luzem w kufrze - ot, taki żarcik ze strony producenta...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.