Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Tankowanie na odpalonym silniku

Featured Replies

Napisano

> I o ile przedłuża to życie turbo w stosunku do opcji minuta dwie?

Sądzisz że mam o tym pojęcie ? hehe.gif

Nie mam. Zawsze studzę turbawkę bo uważam że to dobry pomysł. A czy za długo czy za krótko tego nie wiem.

Napisano

> A mi się takie pytanie nasuwa do wszystkich uturbionych tankujących przy uruchomionym silniku,

> stosujących dodatkowe kluczyki itp. itd.

> Czy fakt, iż trzeba będzie zatankować samochód jest dla Was tak zaskakujący, że nagle wjeżdżacie na

> stację i robicie szybki pitstop i dalej w bój? Nie można po prostu chwilę - kilka minut

> pojechać ciut spokojniej, żeby turbina się schłodziła i "normalnie" zatankować? Kwestia

> chłodzenia klimą w naszym klimacie też jest mocno przesadzona - 99% stacji ma zadaszenie, więc

> raczej słońce nie świeci wprost na samochód, wyłączenie klimatyzacji na 3 minuty nie powoduje

> natychmiastowego skoku temperatury wewnątrz o 30 stopni - a jeżeli się podniesie o kilka

> stopni, to tylko z pożytkiem dla Waszego zdrowia - w trasie klimatronik zaraz ją obniży, a nie

> będzie efektu przesiadania się z piekarnika do lodówki

> Chciałbym przypomnieć, że jeżeli ktoś postanowi się "przejechać" Waszym samochodem, który pozyska

> spod dystrybutora wraz z kluczykiem - wizja otrzymania odszkodowania z AC dość znacząco się

> oddala

Tia, majac uturbiona beznyne, to moze byc czasem zaskoczenie hehe.gif ale bez przesady, z reguły na dojezdzie do stacji odpuszczam, z reguły pod dystrybutor jest mala kolejka, wszystko sie ladnie wystudzi, zwolni, bedac pod samym dystrybutorem, siegam po plecak, zbieram telefon, tu spojrzę, tam zajrze i tak mniej wiecej 30 dodatkowych sekund mija i wyłączam. Nie jestem jakim turboonanistą zeby stac 5 minut i czekac nie wiadomo na co.

Napisano

> Tia, majac uturbiona beznyne, to moze byc czasem zaskoczenie ale bez przesady, z reguły na

> dojezdzie do stacji odpuszczam, z reguły pod dystrybutor jest mala kolejka, wszystko sie

> ladnie wystudzi, zwolni, bedac pod samym dystrybutorem, siegam po plecak, zbieram telefon, tu

> spojrzę, tam zajrze i tak mniej wiecej 30 dodatkowych sekund mija i wyłączam. Nie jestem jakim

> turboonanistą zeby stac 5 minut i czekac nie wiadomo na co.

Właśnie do tego zmierzam :D

Napisano

> Sądzisz że mam o tym pojęcie ?

> Nie mam. Zawsze studzę turbawkę bo uważam że to dobry pomysł. A czy za długo czy za krótko tego nie

> wiem.

Według Niemców wystarcza 30-40 sekund. Bo nie o schładzanie chodzi, a o to że jeżeli zgasisz silnik z wysokich obrotów, to pompa oleju i jego obieg staje natychmiast, a turbina jeszcze do kilkunastu sekund się wybieguje. A wtedy zwęgla olej na panewkach i jedzie na sucho, co powoduje że pada po 60-100 tkm. Dlatego od dawna Niemcy budują zjazdy do stacji benzynowych na autostradach tak, żebyś około minuty musiał pojechać z prędkością przy której turbina się wyłącza.

Napisano

> pojechać z prędkością przy której turbina się wyłącza.

A przy jakiej prędkości turbina się wyłącza? To znaczy turbosprężarka?

Dodatkowe pytanie: mam kompresor: przy jakiej prędkości się on wyłącza?

mar00ha

Napisano

> A przy jakiej prędkości turbina się wyłącza? To znaczy turbosprężarka?

> Dodatkowe pytanie: mam kompresor: przy jakiej prędkości się on wyłącza?

> mar00ha

Nie czujesz tego? To po co go zamówiłeś?

Wiesz doskonale, że on się włącza przy "depnięciu". A jeżeli jedziesz z prędkością stałą rzędu 50-60 km i mniej, to sobie "gulga".

Napisano

> Nie czujesz tego? To po co go zamówiłeś?

No nie czuję. Po prostu.

> Wiesz doskonale, że on się włącza przy "depnięciu". A jeżeli jedziesz z prędkością stałą rzędu 50-60 km i mniej, to sobie "gulga".

U mnie jednak nic nie gulga. hmm.gif

I cały czas nie wiem przy jakiej prędkości wyłącza się turbina. I czy turbina to turbosprężarka?

A że auto niemieckie, to chyba powinno być przystosowane do niemieckich tankstellen?

mar00ha

Napisano

> A przy jakiej prędkości turbina się wyłącza? To znaczy turbosprężarka?

Zasadniczo nie wyłącza się tak długo jak długo silnik pracuje. Inna kwestia, że o ile nie dostarczymy turbinie dość energii żeby napędzić kompresor to nie będziemy czuli efektów jego pracy. Innymi słowy nie obciążony silnik nie jest w stanie napędzić turbosprężarki.

Dużo osób upraszcza mówiąc, że turbo zaczyna pracować przy określonych obrotach - to przeważnie skrót myślowy lub niewiedza.

> Dodatkowe pytanie: mam kompresor: przy jakiej prędkości się on wyłącza?

To zależy od konkretnego układu, ale generalnie pracuje zawsze. Czasem stosuje się sprzęgło, które odłącza napęd kompresora np przy hamowaniu silnikiem lub na wolnych obrotach.

Nie dziwię że nie czujesz jego pracy. Przyrost mocy jest liniowy, nie mtypowego kopniecia jak w turbo. W większości wypadków wykres mocy jest identyczny jak w silniku wolnossącym.

> mar00ha

Napisano

> Nie czujesz tego? To po co go zamówiłeś?

> Wiesz doskonale, że on się włącza przy "depnięciu". A jeżeli jedziesz z prędkością stałą rzędu

> 50-60 km i mniej, to sobie "gulga".

Nie włącza się przy depnięciu. A nawet jeśli to ilość podanego powietrza nie zmienia się tak jak w turbo. Innymi słowy delta overboost nie ma.

Napisano

Kochany, ja to wiem. Lucyferowi wytłumacz... Może przy okazji wyjaśnisz też specjalną budowę niemieckich stacji benzynowych przy autostradach...

mar00ha

Napisano

> Dlatego od dawna Niemcy budują zjazdy do stacji benzynowych na

> autostradach tak, żebyś około minuty musiał pojechać z prędkością przy której turbina się

> wyłącza.

icon_eek.gif

od dawna tzn od kiedy ? i czemu tylko Niemcy spineyes.gif

śmiem wątpi aby długość zjazdu na stację zależała od rodzaju siników hmm.gif

raczej jest to związane z różnicą prędkości, spadku i ukształtowania geometrycznego samego zjazdu hmm.gif

teoria ciekawa, ale czy są jakieś wytyczne ile ten zjazd ma mieć długości ?

czy to raczej czyjś wymysł ?

Napisano

> Kochany, ja to wiem. Lucyferowi wytłumacz... Może przy okazji wyjaśnisz też specjalną budowę

> niemieckich stacji benzynowych przy autostradach...

> mar00ha

hehe.gif

O stacjach to ja wiem tylko, że są drogie

Napisano

> Nie włącza się przy depnięciu. A nawet jeśli to ilość podanego powietrza nie zmienia się tak jak w

> turbo. Innymi słowy delta overboost nie ma.

To dlaczego napisałeś:

Quote:

Zawsze studzę
turbawkę
bo uważam że to dobry pomysł.


Bo moje wszystkie uwagi się odnosiły do klasycznego turbo "z kopem".

Napisano

> To dlaczego napisałeś:

> Quote:

> Zawsze studzę turbawkę bo uważam że to dobry pomysł.

> Bo moje wszystkie uwagi się odnosi do klasycznego turbo "z kopem".

Pisałeś że kompresor zaczyna dmuchać po gwałtownym depnięciu i dałeś do zrozumienia, że to wyraźnie czuć. Niestety jest to generalnie nieprawda. Kompresor wyporowy podaje taką samą ilość powietrza przy każdym obrocie wału a jego obroty są ściśle związane z obrotami silnika. Można zatem przyjąć, że niezależnie od obrotów silnika wartość ciśnienia w dolocie jest stała.

Naturalnie z turbosprężarką jest inaczej wink.gif

Aha, zacytowałes niewłaściwą osobę. Nie pisałem nic o studzeniu turbo wink.gif

Napisano

Ty weź mi jeszcze napisz jak mam wystudzić kompresor. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Ty weź mi jeszcze napisz jak mam wystudzić kompresor.

> mar00ha

Nijak. Jak bardzo Ci zależy to doczekaj kilkadziesiąt sekund na wolnych obrotach i tyle.

Takie jest moje zdanie.

Napisano

> Ty weź mi jeszcze napisz jak mam wystudzić kompresor.

Jak to jak? Jedź z obrotami powyżej 3,5krpm. Zdaje się, że od tych obrotów sprzęgiełko go nam odłącza zlosnik.gif

A jak chłodzić turbosprężarkę, to już się dowiedziałeś z powyższych postów smirk.gif

Napisano

> Jak to jak? Jedź z obrotami powyżej 3,5krpm. Zdaje się, że od tych obrotów sprzęgiełko go nam odłącza

> A jak chłodzić turbosprężarkę, to już się dowiedziałeś z powyższych postów

Nijak mi te sztuki chłodzeniowe nie wychodzą... To moje drugie auto z turbo i pierwsze z kompresorem. Ani w poprzednim*, ani w obecnym żadnych sztuk z "chłodzeniem turbiny" nie wyczyniałem. Zawsze śmiać mi się chce z tekstów typu "chłodzenie turbiny". Jak ktoś jest głąbem i piłuje na wysokich obrotach non-stop to może zarżnąć silnik i bez turbo.

mar00ha

* po moich 115kkm przeżyła i z tego co widzę jeździ dalej - sąsiadka z bloku na przeciwko mojego ujeżdża mój poprzedni samochód

Napisano

Czyli co, nie studzić w ogóle? Podjeżdżam, gaszę i cześć?

Napisano

> Czyli co, nie studzić w ogóle? Podjeżdżam, gaszę i cześć?

Każdemu silnikowi, także nieuturbionemu, dobrze robi po ostrzejszej jeździe wybieganie się kilkadziesiąt sekund na wolnych obrotach przed zgaszeniem - choćby po to, żeby chłodziwo (a tym jest także olej silnikowy) trochę obniżyło temperaturę najbardziej rozgrzanych elementów.

Napisano

> Każdemu silnikowi, także nieuturbionemu, dobrze robi po ostrzejszej jeździe wybieganie się

> kilkadziesiąt sekund na wolnych obrotach przed zgaszeniem - choćby po to, żeby chłodziwo (a

> tym jest także olej silnikowy) trochę obniżyło temperaturę najbardziej rozgrzanych elementów.

Ok, ja rozumiem. Ale czy w takim układzie auta "uturbione" traktować mam dokładnie tak samo jak te wolnossące?

Pytam bo zupełnie poważnie nie wiem. Wszak wszędzie trąbione jest że turbinę należy ostudzić (nie tylko spowolnić).

Napisano

> Ok, ja rozumiem. Ale czy w takim układzie auta "uturbione" traktować mam dokładnie tak samo jak te

> wolnossące?

> Pytam bo zupełnie poważnie nie wiem. Wszak wszędzie trąbione jest że turbinę należy ostudzić (nie

> tylko spowolnić).

Jak jeździsz rajdowo, to warto zainwestować w taki wynalazek:

http://www.hksusa.com/categories/?id=1091

Nie pozwala na wyłączenie silnika dopóki turbo jest gorące.

Napisano

> Ok, ja rozumiem. Ale czy w takim układzie auta "uturbione" traktować mam dokładnie tak samo jak te

> wolnossące?

> Pytam bo zupełnie poważnie nie wiem. Wszak wszędzie trąbione jest że turbinę należy ostudzić (nie

> tylko spowolnić).

Z doświadczeń znajomych mających problemy z turbinami wynika, że tam głównie rozlatywały się panewki. Ze względu na wybiegiwanie się turbiny po zgaszeniu silnika natychmiast po zejściu z wysokich obrotów, co powodowało pracę bez obiegu oleju. O rozsypaniu się z przegrzania łopatek nie słyszałem.

Napisano

> Czyli co, nie studzić w ogóle? Podjeżdżam, gaszę i cześć?

Ja właśnie podjeżdżam, gaszę i cześć.

Jak masz czerwoną sprężarkę to raczej warto ochłodzić. Jednak przy normalnej jeździe niezwykle rzadko to się zdarza.

Znam ludzi co jeżdżą dieslami do max 3000 RPM i po zaparkowaniu siedzą w aucie z włączonym silnikiem jeszcze 5 minut w imię "chłodzenia turbo". Dla mnie to patologia.

mar00ha

Napisano

> Ok, ja rozumiem. Ale czy w takim układzie auta "uturbione" traktować mam dokładnie tak samo jak te wolnossące?

> Pytam bo zupełnie poważnie nie wiem. Wszak wszędzie trąbione jest że turbinę należy ostudzić (nie tylko spowolnić).

Auto jest dla Ciebie, a nie Ty dla auta. Oprócz sytuacji pałowania na wysokich obrotach przez dłuższy czas nie widzę uzasadnienia dla "chłodzenia turbo".

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.