Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupno Astry G

Featured Replies

Napisano

Witam

Myślę nad zmianą auta i moim poważnym kandydatem jest Astra G.

Jednak z uwagi na środki finansowe jakimi dysponuję w grę wchodzą roczniki 00-03 .

Czy jest sens kupować około 10 letnie auto? Jak z trwałością nadwozia ? Spodziewać się w miare szybkiej korozji? Jestem pewien że jeżeli zmnienię samochód to co najmniej 5-6 lat bede nim jezdził gdyż aby wczesniej zmienić to napewno mnie nie będzie stać .

Może podpowiecie na co szczególnie zwracać uwagę kupując astre z tego okresu .

Wielkie dzieki

Napisano

> Witam

> Myślę nad zmianą auta i moim poważnym kandydatem jest Astra G.

> Jednak z uwagi na środki finansowe jakimi dysponuję w grę wchodzą roczniki 00-03 .

> Czy jest sens kupować około 10 letnie auto? Jak z trwałością nadwozia ? Spodziewać się w miare

> szybkiej korozji? Jestem pewien że jeżeli zmnienię samochód to co najmniej 5-6 lat bede nim

> jezdził gdyż aby wczesniej zmienić to napewno mnie nie będzie stać .

> Może podpowiecie na co szczególnie zwracać uwagę kupując astre z tego okresu .

> Wielkie dzieki

Moze to Tobie pomoże ok.gif

http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=284909829&an=0&page=0#Post284909829

Napisano

> Witam

> Myślę nad zmianą auta i moim poważnym kandydatem jest Astra G.

> Jednak z uwagi na środki finansowe jakimi dysponuję w grę wchodzą roczniki 00-03 .

> Czy jest sens kupować około 10 letnie auto? Jak z trwałością nadwozia ? Spodziewać się w miare

> szybkiej korozji? Jestem pewien że jeżeli zmnienię samochód to co najmniej 5-6 lat bede nim

> jezdził gdyż aby wczesniej zmienić to napewno mnie nie będzie stać .

> Może podpowiecie na co szczególnie zwracać uwagę kupując astre z tego okresu .

> Wielkie dzieki

Latem kupiłem swoją astrę II z 2001 roku. Nie widać śladów korozji, jedynie na rantach błotników minimalne ogniska. Ogólnie jeżeli auto nie było bite to nie powinno korodować.

Napisano

> Witam

> Myślę nad zmianą auta i moim poważnym kandydatem jest Astra G.

waytogo.gifwaytogo.gifwaytogo.gifwaytogo.gif

> Czy jest sens kupować około 10 letnie auto?

dziwne pytanie, każde zadbane auto warto kupić więc czy to 5,10,15 lat to jak dla mnie żadna róznica- przedział wiekowy określa się na podstawie funduszy jakimi dysponujemy

> Jak z trwałością nadwozia ? Spodziewać się w miare

> szybkiej korozji?

jak kupisz zadbane, niebite to raczej nie

ale niestety czasem miejscami pomimo bardzo dobrego stanu utrzymania rdza jednak wychodzi ale to tylko w niektórych punktach crazy.gif

> Może podpowiecie na co szczególnie zwracać uwagę kupując astre z tego okresu .

tak jak kolega wyżej wkleił link

Napisano

> Kupuj astre najlepiej z z18xe.

a może kolega chce dieselka... ideia.gif

Napisano
  • Autor

Więc już wyjaśniam :

Interesowała by mnie wersja hetchbeck z klimatyzacją Najlepiej gdyby to był jakiś 1,6 8v z LPG ale to już wersja najbardziej optymalna . Może być rownież bez LPG z ewentualną opcją późniejszego montażu waytogo.gif

Napisano

> Jak z trwałością nadwozia ? Spodziewać się w miare

> szybkiej korozji?

Im starsza tym bardziej to prawdopodobne. Moja jest 99r 1 rejestracja 2000 niebita z polskiego salonu u mnie od 2002

W tej chwili ma dziury w jednym nadkolu, napoczete drugie nadkole i dość mocno skorodowany wlew paliwa. Pierwsze ślady korozji zauważyłem 2 lata temu

Napisano

A czy korozja to najistotniejszy problem, na jaki należy zwracać uwagę, przy zakupie?

Mój egzemplarz jest z 2000 roku, pierwsza rejestracja 2001, nalot 290tys, silnik 1,6 8V.

Z denerwujących rzeczy, do których prawdopodobnie już nie będę się dobierał, to bicie kiery przy prędkości <130, klepanie zaworów na zimnym, głośna praca prawdopodobnie maglownicy.

Ogniska korozji powstały na wskutek założonych plastikowych chlapaczy, na błotnikach, przez pierwszego właściciela, poza tym zero rdzy.

Napisano

> A czy korozja to najistotniejszy problem, na jaki należy zwracać uwagę, przy zakupie?

Dla mnie najistotniejszy bo o ile mechanikę możesz naprawić to walka z rdzą jest z góry skazana na porażkę. Pisze to z perspektywy wieloletniej walki z rudą w rożnych autach które posiadałem. Niestety zawsze przegrywałem tę nierówną walkę.

Napisano

> Dla mnie najistotniejszy bo o ile mechanikę możesz naprawić to walka z rdzą jest z góry skazana na

> porażkę. Pisze to z perspektywy wieloletniej walki z rudą w rożnych autach które posiadałem.

> Niestety zawsze przegrywałem tę nierówną walkę.

Naprawić, ale w sensie wymienić na nowe, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Rozmawiamy o Oplu Astrze z roku 2000, lub lekko młodszym.

Nie wiem jakie kto ma priorytety w takich autach, ale bardziej przywiązuję uwagę do sprawności technicznej, w mniejszym stopniu do lekich ognisk korozji.

Oczywiście mam na myśli tylko standardowe minimalne ogniska korozji, powstające w autach bez przygód blacharskich, bo większe nie mają prawa powstać w AII.

Pewnie w nowszym, nowym aucie bardziej bym przywiązywał uwagę do takich rzeczy.

Napisano

> Rozmawiamy o Oplu Astrze z roku 2000, lub lekko młodszym.

> Oczywiście mam na myśli tylko standardowe minimalne ogniska korozji, powstające w autach bez

> przygód blacharskich, bo większe nie mają prawa powstać w AII.

W mojej Astrze kupionej w polskim salonie w marcu 2000 absolutnie bez przygód blacharskich i garażowanej w zimnym garażu co podobno jest lepsze od garażowania w ciepłym standardowym ogniskiem korozji jest dziura w prawym nadkolu, Za rok to samo będzie w lewym bo lakier dość gwałtownie spuchł. Podobnie w okolicy wlewu paliwa. Z perspektywy walki z korozją uważam ze nie warto kupować auta nawet z minimalną rdzą. Ale kazdy ma swoje poglądy. Wolałbym auto w gorszym stanie technicznym niż z początkami korozji.

Napisano

> Im starsza tym bardziej to prawdopodobne. Moja jest 99r 1 rejestracja 2000 niebita z polskiego

> salonu u mnie od 2002

> W tej chwili ma dziury w jednym nadkolu, napoczete drugie nadkole i dość mocno skorodowany wlew

> paliwa. Pierwsze ślady korozji zauważyłem 2 lata temu

oj to moja z 99 roku i lekkie zacztki korozji na rantach z tyłu, myśle co z tym zrobić, ale u Ciebie to szok, mój w Anglii był składany

Napisano

astra samochód dosyć trwały, ogniska korozji pojawiać się mogą każdy egzemplarz trzeba dokładnie oglądać. Polecam zapoznać się dokładniej z okolicami mocowania sanek do podłużnic. Za przednimi kołami. Tam zbiera się piach i czasami ruda bierze. Ostatnio takie coś wymieniałem w gliwickiej astrze moja starsza miała tam trochę rudej ale udało się usunąć i jest idealnie. Nie prawdą jest też, że im starsze tym bardziej zardzewiałe. Moje auto jest z 99 roku i rdzy na podłodze, w progach i nadkolach nie znajdziesz.

Silniki jak już brać to 8v żadne diesle, unikaj 1.6 16v X16XEL ja takim mam to jest muł i podobno bierze olej czego ja za bardzo nie zauważyłem. Jak już brać to 1.6 8v lub 1.8 16V Z18XE 125km z tym silnikiem astra fajne jedzie i nie pije specjalnie więcej niż 1.6. Szukaj raczej aut z importu lub sam pojedz po auto, samochody krajowe zwykle to zarżnięte trupy serwisowane najniższym kosztem.

Napisano

> A czy korozja to najistotniejszy problem, na jaki należy zwracać uwagę, przy zakupie?

tak bo karoseria to 70% wartości auta a w samochodzie tak niewielkiej wartości wszelkie naprawy wykonane w profesjonalny sposób są zwykle ekonomicznie nie uzasadnione.

> Mój egzemplarz jest z 2000 roku, pierwsza rejestracja 2001, nalot 290tys, silnik 1,6 8V.

> Z denerwujących rzeczy, do których prawdopodobnie już nie będę się dobierał, to bicie kiery przy

> prędkości

trzeba by zrobić gruntowny przegląd hamulców oraz zawieszenia +sprawdzanie koł.

Napisano

tak jak koledzy pisali trafisz na poflotowe - zużyty bardziej, trafisz na powypadkowe - no wiadomo zależy od stopnia rozwałki, trafisz na przytarganego też loteria,

moja rada: najlepiej jest przepłacić za samochód który jest tego wart. Najgorzej kupić okazyjnego grata - jak to boliiiiii

i pamiętaj ku przestrodze chytry traci 2 x więc sprawdź samochód w warsztacie przed zakupem nawet gdybyś miał wywalić na to 2-3 stówki bo 12 tysiaków zostanie uratowane.

powodzenia w wyborze cool.gif

Napisano

> zależy od stopnia rozwałki, trafisz na przytarganego też loteria,

> moja rada: najlepiej jest przepłacić za samochód który jest tego wart. Najgorzej kupić okazyjnego

> grata - jak to boliiiiii

Z punktu widzenia sprzedającego też nie jest łatwo. Naprawdę trudno jest sprzedać nawet świetnie utrzymany samochód, za rozsądne pieniądze i jeszcze do tego nie cofając licznika do wartości, którą chciałby na nim zobaczyć kupujący. Kiedyś samochód kupił ode mnie handlarz, a następnie sprzedał za sporo więcej, z licznikiem cofniętym o 50%. Klient łyknął jak pelikan historyjkę o emerycie, który tylko na działkę i do kościoła.... zlosnik.gif

Napisano

Klient łyknął jak pelikan historyjkę o

> emerycie, który tylko na działkę i do kościoła....

..od emeryta no i ... od kobiety z włosami blond , kurka z moich obserwacji wynika że właśnie ci kierowcy regularnie jeżdżą po krawężnikach, i bez najmniejszych obaw ładują się w największe rozpadliny, poza tym sporadycznie rozglądają się na boki, nie mówiąc już o korzystaniu z takich bzdetów jak lusterka czy kierunkowskazy. cool.gif (bez urazy dla części emerytów czy blondynek)

Napisano

> tak bo karoseria to 70% wartości auta a w samochodzie tak niewielkiej wartości wszelkie naprawy

> wykonane w profesjonalny sposób są zwykle ekonomicznie nie uzasadnione.

> trzeba by zrobić gruntowny przegląd hamulców oraz zawieszenia +sprawdzanie koł.

Nie każdy chce z takimi szczegółami cokolwiek robić, auto o którym napisałem, miało służyć do przemieszczania się z pkt A do pkt B, priorytet kombi, pod kątem przewozu wózka,budżet 10tys.

Dlatego dla mnie, ( takie moje zdanie, tak uważam, taki miałem priorytet, ktoś inny może mieć inne podejście do tematu, takie ma prawo) , w aucie o wartości 10tys, ważniejszy jest stan techniczny (mechaniczny) pojazdu, niż drobne wgniotki, ryski czy rudki, z założenia od początku, nie planowałem nic z takimi szczegółami robić.

Szukanie egzemplarza z karoserią jak z fabryki, a zarazem nienagannym stanie technicznym, to strata czasu i pieniędzy, ale jak kto woli.

Oczywiście, gdy miałem pierwszą Astrę, wypasioną dwudrzwiową dwójkę w dieslu, w pakiecie Irmschera i czego ona tam nie miała,( całkiem inny budżet wyjściowy, inne priorytety), zwracałem większą uwagę na takie rzeczy, później mi przeszło zlosnik.gif

20.GIF20.GIF

Napisano

> Klient łyknął jak pelikan historyjkę o

> ..od emeryta no i ... od kobiety z włosami blond , kurka z moich obserwacji wynika że właśnie ci

> kierowcy regularnie jeżdżą po krawężnikach, i bez najmniejszych obaw ładują się w największe

> rozpadliny, poza tym sporadycznie rozglądają się na boki, nie mówiąc już o korzystaniu z

> takich bzdetów jak lusterka czy kierunkowskazy. (bez urazy dla części emerytów czy blondynek)

Zgadza się, ale fakt jest niestety taki, jak pisał kolega wyżej. Łatwiej znajdziesz kupca, jak auto będzie miało 120 tys. i nieznane pochodzenie, niż to samo mające 250 tys. I nie ważne, że masz je od nowości i robisz przeglądy, naprawy w ASO. Jest to bariera nie do przeskoczenia.

Napisano

no tak dobra reklama to 90% wiatru i 10% treści jak mawiał jeden aktor

Napisano

> no tak dobra reklama to 90% wiatru i 10% treści jak mawiał jeden aktor

Niestety, ale tak jest. Mam kuzyna, który prowadzi komis. Sprawdzał nie raz. Samochód nawet w idealnym stanie z przebiegiem ponad 300 tys. jest praktycznie niesprzedawalny, nastepnie po cofnięciu na 160 tys. bez problemu znajduje klienta. Bariera psychologiczna.

Napisano

Ale to głównie wina naszej mentalności... Magiczna bariera to 200 tys km. Dlatego większość starszych aut ma 196tys xD Moja Astra ma 270kkm i moim zdaniem jest w bardzo dobrym stanie... Silnik po remoncie tylko maska i klapa do malowania (kamyczki) tak to F-ka prawie jak nowa smile.gif

Napisano

> Ale to głównie wina naszej mentalności... Magiczna bariera to 200 tys km.

Dokładnie tak.

Napisano

Witam.

Nie będę zakładał nowego wątku, gdyż piszę w tej samej sprawie.

Mam zamiar zakupić Astrę II kombi z rocznika 2000 - 2003. Wiem, że w niej jest mało "popularny" silnik 1.6 16V, ale mi to nie przeszkadza.

Znalazłem ogłoszenie w serwisie aukcyjnym (nie wiem czy można tutaj podawać linki, dlatego nie podaję).

Ogłoszenie jest z Warszawy (lub bliskich okolic) i mam taką prośbę, czy ewentualnie któryś z Kolegów (oczywiście co do ceny to mam nadzieję się dogadamy) miał chwilkę czasu i podjechałby ze mną w celu dokładniejszego obejrzenia jej? Najlepiej jakby Kolega znał się lub posiadał podobny model Astry.

Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.