Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Odbiór nowego auta z przygodami

Featured Replies

Napisano

Hej,

dzisiaj zawiozłem znajomego po odbiór nowego, auta. Auto już zarajestrowane, ubezpieczone, zapłacone, odbierał z trzytygodniowym opóźnieniem, ponieważ porysowali zderzak przy montażu czujników parkowania (pewnie by się nie przyznali, gdyby dobrali kolor, ale kolor jakiś dziwny i nie mogli dopasować i po kilkukrotnym przesunięciu terminu odbioru auta powiedzieli w salonie o co chodzi). Za taką zwokę, oraz lakierowany element zaproponowali pierwszy przegląd gratis, więcej się nie da, mała marża itp, itd. - żenada.

Podczas oględzin, zauważyliśmy ryski delikatne, ale jednak to nowe auto, znajomy pokazał obsłudze, spolerowali przy nas pastą, co się dało, ale przedni zderzak nadaje się do lakierowania, co można zrobić w takiej sytuacji, przypominam że auto zapłacone, zarejestrowane, ubezpieczone. Niezgodność towaru z umową można by tutaj zastosować (miało być nowe, bez wad)?

Jakie działania można podjąć żeby zrekompensowali straty - w końcu to nowe ato miało być?

Pozdrawiam

Napisano

podpisał protokół odbioru?

Da się wszystkie rejestracje wycofać - zdarza się, że np. salon zamówi auto bez odpowiedniego wyposażenia, klient przychodzi po odbiór, a tu auto nie takie jak ma być. Więc nie odbiera auta, a auto jest wyrejestrowywane.

Napisano

>Więc nie odbiera

> auta, a auto jest wyrejestrowywane.

a można tak zrobić bez złomowania?

Napisano

> a można tak zrobić bez złomowania?

pewnie -jesli jest to nowe auto bez przebiegu.

Jak mówiłem -salony tak robią.

Napisano

no jeśli tak robią to ok, ale na jakiej podstawie?

Cyt:

Na podstawie art. 79 ust. 1 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym pojazd podlega wyrejestrowaniu w przypadku:

* przekazania pojazdu do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub punkt zbierania pojazdów, na podstawie zaświadczenia o demontażu pojazdu lub równoważnego dokumentu wydanego w innym państwie;

* kradzieży pojazdu, jeżeli jego właściciel złoży stosowne oświadczenie pod odpowiedzialnością karną za fałszywe zeznania;

* wywozu pojazdu z kraju, jeśli pojazd został zarejestrowany za granicą lub zbyty za granicą;

* zniszczenia (kasacji) pojazdu za granicą;

* udokumentowanej trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu bez zmiany w zakresie prawa własności;

* przekazania niekompletnego pojazdu do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub punkt zbierania pojazdów, na podstawie zaświadczenia o przyjęciu niekompletnego pojazdu albo równoważnego dokumentu wydanego w innym państwie.

Napisano

> no jeśli tak robią to ok, ale na jakiej podstawie?

Człowieku ty się mnie nie pytaj, bo ja tego nie robię, wiem tylko że salony tak robią wink.gif

Napisano

> Człowieku ty się mnie nie pytaj, bo ja tego nie robię, wiem tylko że salony tak robią

no to czekamy, może ktoś wie zlosnik.gif

Napisano

> podpisał protokół odbioru?

> Da się wszystkie rejestracje wycofać - zdarza się, że np. salon zamówi auto bez odpowiedniego

> wyposażenia, klient przychodzi po odbiór, a tu auto nie takie jak ma być. Więc nie odbiera

> auta, a auto jest wyrejestrowywane.

Trochę nie kumam? Bierzesz dokumenty (FV homologację itd. ) z salonu i galopujesz rejestrować samochód, bez oględzin boje_sie.gif?

I Jak wracasz z tablicami i dowodem do salonu to stwierdzasz: o żesz ty! Miał być srebrny a jest różowy i zamiast 1,8 jest 1,4 i bez klimy! boje_sie.gif

Nie rozumiem. Kupowałem parę nowych samochodów i ZAWSZE przed podpisaniem czegokolwiek były szczegółowe oględziny! Kiedyś Clio prawie nie odebrałem, bo wewnętrzna jedna klamka była czarna zamiast srebrna aluminiowa. ok.gif

Napisano
  • Autor

protokół był podpisany,

auto wróciło do salonu na montaż czujników parkowania wynegocjowanych przy odbiorze, miało być gotowe w ciągu 7 dni - bo niby mieli dużo roboty na początku roku, data odbioru się przeciagała, w końcu inormacja o lakierowani zderzaka, po naprawie odbiór z niespodziankami opisanymi wyżej

Napisano

Pismo przedsadowe i papuga postraszyc. IMO wtedy wezma sie za robote i pomaluja zderzak auto bedzie jak nowe.

Napisano

Kolego tu każdy chce przepisy bo to najwazniejsze a i tak nie wie jak ci pomóc.

Wejdź na racingforum dział off-topic i koles ma identyczny problem. Zarejestrowany, ubezpieczony i da się to cofnac tylko aso tak może. Nie wiem jak ale to zrobili, poszukaj tam szczególów

Napisano

> Trochę nie kumam? Bierzesz dokumenty (FV homologację itd. ) z salonu i galopujesz rejestrować

> samochód, bez oględzin ?

A jak chcesz dokonać oględzin kiedy mieszkasz w Szczecinie a auto jest w Rzeszowie?

Napisano

> Pismo przedsadowe i papuga postraszyc. IMO wtedy wezma sie za robote i pomaluja zderzak auto bedzie

> jak nowe.

Auto ma być nowe a nie "jak nowe". Kupiłbyś malowane nowe auto za normalną cenę salonową?

Napisano

> Trochę nie kumam? Bierzesz dokumenty (FV homologację itd. ) z salonu i galopujesz rejestrować

> samochód, bez oględzin ?

Ale w tym przypadku oględziny by nic nie dały, gdyż samochód uszkodzono później, tj. gdy montowano dodatkowe wyposażenie.

Zawsze może sie zdarzyć, że samochód zostanie uszkodzony po odbiorze kompletu dokumentów i zarejestrowaniu a przed podpisaniem protokołu odbioru.

Napisano

Witam,

z ciekawości - o jaki samochód chodzi?

Gdybym był na Waszym miejscu to zależnie od uszkodzenia - może bym odpuścił żądając obniżenia końcowej ceny o wartość nowego zderzaka + lakierowanie.

Malowanie zderzaka przez ASO w fabrycznie nowym samochodzie z winy sprzedającego jest karygodne, a "wciśnięcie" pierwszego przeglądu w ramach przeprosin jest z lekka żenua.

Napisano

> Kolego tu każdy chce przepisy bo to najwazniejsze a i tak nie wie jak ci pomóc.

> Wejdź na racingforum dział off-topic i koles ma identyczny problem. Zarejestrowany, ubezpieczony i

> da się to cofnac tylko aso tak może. Nie wiem jak ale to zrobili, poszukaj tam szczególów

ASO to się w d.... pocałować może.

Tego typu ruchy możliwe są TYLKO po stronie importera i też w określonych przypadkach...

Napisano

> ASO to się w d.... pocałować może.

> Tego typu ruchy możliwe są TYLKO po stronie importera i też w określonych przypadkach...

Też jestem ciekaw jak to zrobili

Napisano

> Trochę nie kumam? Bierzesz dokumenty (FV homologację itd. ) z salonu i galopujesz rejestrować

> samochód, bez oględzin ?

Tak się jednak robi i skoro jak piszesz kupowałeś kilka nowych to powinieneś o tym wiedzieć

Napisano

> Trochę nie kumam? Bierzesz dokumenty (FV homologację itd. ) z salonu i galopujesz rejestrować

> samochód, bez oględzin ?

> I Jak wracasz z tablicami i dowodem do salonu to stwierdzasz: o żesz ty! Miał być srebrny a jest

> różowy i zamiast 1,8 jest 1,4 i bez klimy!

> Nie rozumiem. Kupowałem parę nowych samochodów i ZAWSZE przed podpisaniem czegokolwiek były

> szczegółowe oględziny! Kiedyś Clio prawie nie odebrałem, bo wewnętrzna jedna klamka była

> czarna zamiast srebrna aluminiowa.

Przyjacielu, nie dla każdego zakup nowego auta to święto na miarę beatyfikacji.

Wbrew pozorom wielu ludzi rejestruje pojazdy nie widząc ich na oczy, bo i co tu oglądać? Fakt istnienia - bądź nie - uszkodzeń stwierdzasz dopiero na ostatecznym odbiorze.

Samochód zresztą na etapie faktury/rejestracji często jest gdzieś na stoku jeszcze.

Ja już kiedyś miałem akcję, że przyjechałem po samochód z tablicami pod pachą, zaglądam na wydawalnię i pytam, gdzie to moje szczęście (bo cośtam stoi, ale przecie nie moje).

Na co mili koledzy prawią, że "no tu".

Hmmm... Rzekłem.

Miał być czarny kombi w wersji A + reling i hak, a tu widzę - owszem - z hakiem (nawet w dowód wbity), ale silver, wersja B i bez relingów.

Cóż stało się?

Ano dla klienta Kowalskiego sprowadzono tenże wóz, który stał na wydawalni, ale omyłkowo zafakturowano go dla mnie.

Na fakturze wszystko lala, tylko VIN nie od tego dali.

A na wydawalnię dali już właściwy, bo po VIN-ie ściągnęli furę.

Nawet jakbyś poszedł oglądać, to też mógłbyś się zdziwić, bo obejrzałbyś "swój" wóz, a papiery dostałbyś od wozu Kowalskiego.

Napisano
  • Autor

Spytam znajomego czy mogę, na razie bez jego wiedzy , a z ciekawości zapytałem na forum, bo dla mnie taka sytuacja bardzo dziwna jest.

Napisano

> Też jestem ciekaw jak to zrobili

Patrz wyżej - ja miałem taki przypadek.

Szczerze mówiąc - nie mam pojęcia, jak to odkręcili.

Temat wyszedł na BARDZO późnym etapie (na wydawalni).

Dla mnie był to prawie zerowy problem, bo mój samochód wyfakturowali jeszcze raz, zarejestrowano, wydano i finito.

Co się działo z tamtym - średnio mnie interesiło, nie śledziłem tematu. Przypuszczam, że temat zabrnął tak daleko, że nastąpiła "odwrotna sprzedaż" - właściciel "sprzedał" z powrotem samochód importerowi, a tamten dalej się huśtał ze szpejem.

Klient na mój-nie-mój wóz pewnie zamówił jeszcze raz i dostał coś na otarcie łez, a "sponiewierane" auto pewnie poszło na demo, albo w inny sposób zostało spożytkowane.

Napisano

Nie występuje się z wnioskiem o wyrejestrowanie, tylko o COFNIĘCIE DECYZJI O REJESTRACJI.

Chyba robi się to przez zaskarżenie decyzji do WSA - strzelam.

Trochę inna kwalifikacja prawna, no i muszą być po temu mocne podstawy.

Napisano

> Nie występuje się z wnioskiem o wyrejestrowanie, tylko o COFNIĘCIE DECYZJI O REJESTRACJI ...

A we wniosku: oczywista pomylka pisarska.

Wroclawski wydzial ds obywatelskich nie robi dramatu ok.gif

Napisano

> salonie o co chodzi). Za taką zwokę, oraz lakierowany element zaproponowali pierwszy przegląd

> gratis, więcej się nie da, mała marża itp, itd. - żenada.

Hehehe, jak rozumiem gdyby nastąpiła korekta ceny do zera + drugi w gratisie, to też byś przyszedł i tu płakał...

Przyjacielu, shit się czasem happens.

Z tego co mówisz, to samochód już wcześniej był eksploatowany - tak na dobrą sprawę, to poza naprawą zderzaka, który uległ uszkodzeniu w ramach montażu akcesoriów dodatkowych (na życzenie klienta i PO wydaniu pojazdu) to mogliby Cię wystawić za drzwi z mapką jak dotrzeć na najbliższe drzewo.`

Napisano

Jak znam aso to pomalowali i sprzedali...

Napisano

> A we wniosku: oczywista pomylka pisarska.

> Wroclawski wydzial ds obywatelskich nie robi dramatu

No wiesz tu to jest trochę problemów, bo masz zafajdane papiery nowego auta - jest już wpis w KP o rejestracji.

Jak trafi się taki dramaturg jak autor tego wątku to masz problem (jako importer/sprzedawca).

Wszystko jak zawsze zależy od konkretnego przypadku i czasem da się prosto, a czasem jest korowód dziesiątego stopnia.

Napisano

> Auto ma być nowe a nie "jak nowe". Kupiłbyś malowane nowe auto za normalną cenę salonową?

Ile czasu ma być nowe?

Bo z tego co napisano, to samochód był już w eksploatacji a uszkodzony został podczas montażu akcesoriów PO wydaniu.

Napisano

> Jak znam aso to pomalowali i sprzedali...

No jak, panie?

Dostajesz swój samochód z zamontowanym hakiem (ok, dałoby się zdemontować + wykodować z CAN-a wiązkę haka + wymienić zderzak, ale załóżmy, że tego nie robiono), dostajesz KP, w której masz WPIS O PIERWSZYM WŁAŚCICIELU, wraz z numerem rejestracyjnym.

Dostajesz pojazd z uruchomioną gwarancją (start w momencie daty 1 rejestracji - w tym konkretnym przypadku już to zrobili), uruchomionym asistansem (j.w.) - nie jorgniesz się? :-)

Napisano

> Ile czasu ma być nowe?

> Bo z tego co napisano, to samochód był już w eksploatacji a uszkodzony został podczas montażu

> akcesoriów PO wydaniu.

Jak "po wydaniu" skoro go jeszcze nie odebrał bo czekał na doposażenie i podczas doposażania auto zostało uszkodzone? niewiem.gif Samochód był opłacony a nie wydany.

Napisano

Wiem że sa sposoby by odkręcic rejestracje ale nie napisze tu u nich bo zarazktos wyskoczy z podstawa prawna a tu nie trzeba podstawyprawnej tylko znajomości

Napisano

> Jak "po wydaniu" skoro go jeszcze nie odebrał bo czekał na doposażenie i podczas doposażania auto

> zostało uszkodzone? Samochód był opłacony a nie wydany.

Quote:

protokół był podpisany,

auto
wróciło
do salonu na montaż czujników parkowania wynegocjowanych
przy odbiorze


Pogrubienia moje.

Ja tu widzę wyraźnie napisany szereg czasowy:

Odebrałem.

Odbierając wysępiłem czujkę cofania.

Pojeździłem chwilę.

Wróciłem na montaż.

Po montażu wyszły kwiaty.

Napisano

> Quote:

> protokół był podpisany,

> auto wróciło do salonu na montaż czujników parkowania wynegocjowanych przy odbiorze

> Pogrubienia moje.

> Ja tu widzę wyraźnie napisany szereg czasowy:

> Odebrałem.

> Odbierając wysępiłem czujkę cofania.

> Pojeździłem chwilę.

> Wróciłem na montaż.

> Po montażu wyszły kwiaty.

Quote:

Auto już zarajestrowane, ubezpieczone, zapłacone, odbierał z trzytygodniowym opóźnieniem, ponieważ porysowali zderzak przy montażu czujników parkowania


Mi wyszło że zapłacił, podpisał jakieś kwity i zostawił samochód żeby dołożyli czujniki niewiem.gif

Napisano
  • Autor

> Ja tu widzę wyraźnie napisany szereg czasowy:

> Odebrałem.

> Odbierając wysępiłem czujkę cofania.

> Pojeździłem chwilę.

> Wróciłem na montaż.

> Po montażu wyszły kwiaty.

Szereg czasowy który mi przedstawiono:

1. obejrzał

2. podpisał protokół

3. "wysępił" dodatkowe wyposażenie

4. zostawił w salonie(nie opuszczając terenu dealera) w celu istalacji wysępionych łupów.

Napisano

> Wiem że sa sposoby by odkręcic rejestracje ale nie napisze tu u nich bo zarazktos wyskoczy z

> podstawa prawna a tu nie trzeba podstawyprawnej tylko znajomości

Nie no, nie do końca.

Pamiętaj, że WK porusza się w ramach norm prawnych.

ZiP-y tylko ułatwiają pewne procesy, a nie są ich podstawą.

Napisano

Powiedzmy sobie szczerze - zderzak z rysa czy bez nie wplywa na funkcjonajnosc pojazdu. I tak za dzien czy dwa po wizycie na parkingu pod hipermarketem bedzie miec niejedna ryse.

Natomiast dealer chcac byc fair powinien to zrekompensowac i "g" mnie to obchodzi czy ma duza czy mala marze. Kto powiedzial ze nie moze dolozyc do interesu? Popsul to niech zadosuczyni...poostaje kwestia tego co twoj kolega chce za ta ryse i jaka forma rekompensaty go zadowoli? Niech to wylozy do dealera i w razie czego idzie do sadu.

Napisano

> Przyjacielu, nie dla każdego zakup nowego auta to święto na miarę beatyfikacji.

tego nie twierdzę, ale jak wydaję kilkdziesiąt tysięcy, to chcę widzieć na co

> Wbrew pozorom wielu ludzi rejestruje pojazdy nie widząc ich na oczy, bo i co tu oglądać?

Jakoś nie spotkałem się z takim zachowaniem (nie piszę tu o zakupach służbówki)

> Fakt

> istnienia - bądź nie - uszkodzeń stwierdzasz dopiero na ostatecznym odbiorze.

Jasne, pewne uszkodzenia można czasem dopiero przy pierwszym myciu zobaczyć. jednak mnie idzie racze o auto w innej specyfikacji niż zamawiane. Nr. VIN, to pierwsze co sprawdzam przy zakupie auta zanim podpiszę dokumenty. No i jak zamawiałem czarny to różowego raczej nie kupię.

> Samochód zresztą na etapie faktury/rejestracji często jest gdzieś na stoku jeszcze.

W moich przypadkach stał albo "na salonie" albo w pomieszczeniu gdzie rozkonserwowują.

> Ja już kiedyś miałem akcję, że przyjechałem po samochód z tablicami pod pachą, zaglądam na

> wydawalnię i pytam, gdzie to moje szczęście (bo cośtam stoi, ale przecie nie moje).

> Na co mili koledzy prawią, że "no tu".

> Hmmm... Rzekłem.

> Miał być czarny kombi w wersji A + reling i hak, a tu widzę - owszem - z hakiem (nawet w dowód

> wbity), ale silver, wersja B i bez relingów.

> Cóż stało się?

> Ano dla klienta Kowalskiego sprowadzono tenże wóz, który stał na wydawalni, ale omyłkowo

> zafakturowano go dla mnie.

> Na fakturze wszystko lala, tylko VIN nie od tego dali.

> A na wydawalnię dali już właściwy, bo po VIN-ie ściągnęli furę.

> Nawet jakbyś poszedł oglądać, to też mógłbyś się zdziwić, bo obejrzałbyś "swój" wóz, a papiery

> dostałbyś od wozu Kowalskiego.

No, tak jak napisałem wcześniej, sprawdzam papiery ze stanem faktycznym. No bo do kogo później pretensje. To tak jak w bankach, drobnym drukiem, nie doczytałem, a później, że naciągnęli mnie... sick.gif

Napisano

> Tak się jednak robi i skoro jak piszesz kupowałeś kilka nowych to powinieneś o tym wiedzieć

Moje ostatnie cztery samochody były salonowe i bez sprawdzenia specyfikacji i dokumentów, żadnej faktury nie podpisywałem. Tak więc chyba nietypowy jestem i wszyscy moi znajomi też. panic.gif

Krótki kaszel, sprawdzone, zgadza się, piszemy papiery, idziemy rejestrować (ew. raz pisałem upoważnienie dilerowi do zarejestrowania.

Nie wiem co w tym dziwnego, nie traktuję auta jak relikwii ale kto normalny przelewa 60-70kpln podpisuje kwity i dopiero idzie oglądać samochód? No może gdybym był Bilem Geatsem, to może, najwyżej jakby mi się tapicerka nie spodobała, to bym se drugi kupił zlosnik.gif

Napisano

> Moje ostatnie cztery samochody były salonowe i bez sprawdzenia specyfikacji i dokumentów, żadnej

> faktury nie podpisywałem. Tak więc chyba nietypowy jestem i wszyscy moi znajomi też.

Być może grinser006.gif. Ja tam szczegółowo oglądałem w trakcie WYDAWANIA auto i po tym podpisywałem odbiór.

Napisano

> Być może . Ja tam szczegółowo oglądałem w trakcie WYDAWANIA auto i po tym podpisywałem odbiór.

Warto sprawdzić kwity, choćby dla tego, żeby po odstaniu "swojego" w WK, nie wracać po sprostowanie "czeskiego błędu" albo "oczywistej omyłki pisarskiej" ok.gif I znowu w koleję sick.gif

Napisano

> Warto sprawdzić kwity, choćby dla tego, żeby po odstaniu "swojego" w WK, nie wracać po sprostowanie

> "czeskiego błędu" albo "oczywistej omyłki pisarskiej" I znowu w koleję

Kwity to wiadomo ale nie będę leciał na plac gdzie samochód często stoi jeszcze w "konserwie" i szukał na nim rys

Napisano

> tego nie twierdzę, ale jak wydaję kilkdziesiąt tysięcy, to chcę widzieć na co

No to i tak g... wiesz, bo od chwili oględzin przedzakupowych do chwili odbioru wieeeeele się może zdarzyć.

> Jakoś nie spotkałem się z takim zachowaniem (nie piszę tu o zakupach służbówki)

Mało widziałeś.

Rekord pobili moi teściowie, którzy samochód obejrzeli tylko w katalogu.

Drugi raz jak już stał pod domem :-)

W pełni korespondencyjny zakup :-)

> W moich przypadkach stał albo "na salonie" albo w pomieszczeniu gdzie rozkonserwowują.

Co najmniej dziwne - zerówkę itp zwykle robi się niemal w ostatniej chwili przed wydaniem.

Ale czego się nie robi dla dziwnych klientów :-)

> No, tak jak napisałem wcześniej, sprawdzam papiery ze stanem faktycznym. No bo do kogo później

> pretensje. To tak jak w bankach, drobnym drukiem, nie doczytałem, a później, że naciągnęli

> mnie...

W tym konkretnym przypadku - temat położyła osoba fakturująca.

Nawet obślinianie papieru g.. by dało.

Napisano

> Auto ma być nowe a nie "jak nowe". Kupiłbyś malowane nowe auto za normalną cenę salonową?

Z malowanym zderzakiem? Oczywiscie, przeciez juz pierwszy przeglad dostal gratis.

Napisano

> No to i tak g... wiesz, bo od chwili oględzin przedzakupowych do chwili odbioru wieeeeele się może

> zdarzyć.

Jaaasne, podmienią mi połowę części na stare itd..., bo kiedyś a w Polmozbytach tak robili...

Gdyby zakładać, że cały czas ktoś chce mnie wydymać, to już jest stan chorobowy.

> Mało widziałeś.

Być może...

> Rekord pobili moi teściowie, którzy samochód obejrzeli tylko w katalogu.

> Drugi raz jak już stał pod domem :-)

> W pełni korespondencyjny zakup :-)

Wolny kraj, ich kasa! Tylko gdyby coś było nie tak, to raczej nie żalili by się na lewo i prawo.

> Co najmniej dziwne - zerówkę itp zwykle robi się niemal w ostatniej chwili przed wydaniem.

> Ale czego się nie robi dla dziwnych klientów :-)

No i zgadza się. Dostaję telefon, że auto przyjechało ok. 11.00, umawiam się na 15.00 po robocie na formalności (auto już gotowe), biorę kwity, do banku zrobić przelew i kolejnego dnia z rana (urlop) do WK i z tablicami do salonu i po sprawie. drive.gif

> W tym konkretnym przypadku - temat położyła osoba fakturująca.

> Nawet obślinianie papieru g.. by dało.

Nie rozumiem, jak kupowałem Sedici, to pani wyjęła kwity od samochodu (ten stał 5m od biurka) sprawdziliśmy razem zgodność VIN, wypełniła dane do FV i po wydrukowaniu sam sprawdziłem czy wszystko OK. Nie posądzałem jej o złośliwość ale o zwykłą pomyłkę, która by mnie kosztowała podwójne odstanie w masakrycznej kolejce w WK.

Nigdy nie miałem żadnych problemów ale staram się być skrupulatny jeśli chodzi o moją ciężko zarobioną kasę i taki przypadek jak u twoich teściów zwyczajnie w mojej głowie się nie mieści. Może to jest ta moja dziwność. cfaniak.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.