Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Swiatlo przeciwmgielne tylne - jak i kiedy?

Featured Replies

Napisano

W jaki sposob operujecie tym switlem?

Dzisiaj jechal trasa ok 100km w dosc ostrej mgle. Widocznosc byla zmienna od powiedzmy 100m do powiedzmy 3m gdzieniegdzie.

W kodeksie pisze ze jak widocznosc >50m to swiatla uzywac nie mozna. Mimo tego mnostwo ludzi w takich warunkach jedzie z wlaczonym swiatlem przeciwmgielnym tylnym caly czas. W sumie wcale sie nie dziwie, bo w tak zmiennych warunkach trudno jest sie zastanawiac co chwile czy widocznosc w danym momencie jest >50m czy <50m. Jak wy robicie w takich sytacjach?

Drugie pytanie to czy uzywanie tegoz swiatla jest obowiazkowe gdy widocznosc spada ponizej 50m? Widzialem tez troche samochodow ktore jechaly bez tego swiatla. Takich magikow to sie dopiero w ostatnim momencie spostrzega.

Ja osobiscie uwazam, ze swiatlo to jest poto zeby ktos kto we mgle sie do mnie bedzie zblizal z tyl odpowiednio wczesnie mnie zobaczyl. Wiec bez znaczenia na widocznosc czy jest 100m czy 5m postepuje tak samo. Jesli za mna nikt nie jedzie swiatlo mam wlaczone, a gdy ktos sie zblizy i jedzie za mna swiatlo wylaczam zeby go nie oslepiac, chyba ze mgla jest naprawde tak gesta ze bez swiatla bym mu znikal z pola widzenia.

Napisano

> W jaki sposob operujecie tym switlem?

> Dzisiaj jechal trasa ok 100km w dosc ostrej mgle. Widocznosc byla

> zmienna od powiedzmy 100m do powiedzmy 3m gdzieniegdzie.

> W kodeksie pisze ze jak widocznosc >50m to swiatla uzywac nie mozna.

> Mimo tego mnostwo ludzi w takich warunkach jedzie z wlaczonym

> swiatlem przeciwmgielnym tylnym caly czas. W sumie wcale sie nie

> dziwie, bo w tak zmiennych warunkach trudno jest sie zastanawiac

> co chwile czy widocznosc w danym momencie jest >50m czy

generalnie dobrze robisz, jak widocznosc jest te 100m to wylacz. jak ktos jedzie tuz za toba to tez wylacz bo i tak widzi pozycyjne.

a jesli chodzi o tych co niewlaczaja to ja ich w jednym z autek np niemam zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> a jesli chodzi o tych co niewlaczaja to ja ich w jednym z autek np

> niemam

Niemasz bo niebylo, czy nie masz bo sie zepsulo?

Napisano

> Niemasz bo niebylo, czy nie masz bo sie zepsulo?

Nie mogło nie być zlosnik.gif Chyba, że to jakiś bardzo stary

maluch albo inny trabant 270751858-jezyk.gif

Napisano

Te 100 metrów jestem w stanie wybaczyc, zwłaszcza we mgle. Ale te baranie łby, co tylne przeciwmgielne w deszczu włączają, to bym wykastrował... Za przednie w deszczu zresztą też. Jak "na krótkich" nie widzi, to do okulisty smile.gif

Napisano

> Te 100 metrów jestem w stanie wybaczyc, zwłaszcza we mgle. Ale te

> baranie łby, co tylne przeciwmgielne w deszczu włączają, to bym

> wykastrował... Za przednie w deszczu zresztą też. Jak "na

> krótkich" nie widzi, to do okulisty

A czasem jest tak:

Leje ostro, autostrada lub inna szybka droga, jedziesz sobie ok. 100kmph. Za autem powstaje wtedy ściana wody i ABSOLUTNIE NIE WIDAĆ tylnych świateł. Zdarzyło mi się w takiej sytuacji widzieć włączone tylne przeciwmgowe, a nawet sam włączałem. I to źle?

hmm.gif

Napisano

> Nie mogło nie być Chyba, że to jakiś bardzo stary

> maluch albo inny trabant

Oczywiście, że mogło nie być. Światło to jest obowiązkowe dopiero od lat 80. Pomiędzy 1985 a 1989 jakoś wprowadzono ten obowiązek. To samo ze światłem wstecznym. Jeżeli auto pochodzi sprzed tego okresu to nie musi mieć tych świateł.

mar00ha

Napisano

> W jaki sposob operujecie tym switlem?

Poza terenem zabudowanym we mgle, czyli niezmiernie rzadko

Napisano

Jak jest taka pogoda to po co się ścigasz.A jak jesteś taka błyskawica to posuwaj z szybkością światła ale dwa metry nad ziemią.

Napisano

> Oczywiście, że mogło nie być. Światło to jest obowiązkowe dopiero od

> lat 80. Pomiędzy 1985 a 1989 jakoś wprowadzono ten obowiązek. To

> samo ze światłem wstecznym. Jeżeli auto pochodzi sprzed tego

> okresu to nie musi mieć tych świateł.

To też napisałem o tych starych autach jako wyjątku biglaugh.gif

Napisano

Proste jest mgła włączam światło - coś podjeżdza do mnie w tej mgle wyłączam światło aby nie razić tego z tyłu i tyle biglaugh.gif

Napisano

> Proste jest mgła włączam światło - coś podjeżdza do mnie w tej mgle

> wyłączam światło aby nie razić tego z tyłu i tyle

Podobnie jak ja ... zlosnik.gif kolega wyrwał mi chyba tą wypowiedż z ust cfaniaczek.gif

Napisano

> Jak jest taka pogoda to po co się ścigasz.A jak jesteś taka

> błyskawica to posuwaj z szybkością światła ale dwa metry nad

> ziemią.

Autostrada lub droga szybkiego ruchu, prędkość 100km/h: To jest ściganie się? Błyskawica jestem?

screwy.gif

Napisano

> Jak jest taka pogoda to po co się ścigasz.A jak jesteś taka

> błyskawica to posuwaj z szybkością światła ale dwa metry nad

> ziemią.

Ale o so chodzi?? Nigdy nie jechałeś autostradą w deszczu 100km/h?? yikes.gif

Napisano

I jeszcze szybciej ale wtedy nie mam pretensji do tych co wyprzedzam.

Napisano

> I jeszcze szybciej ale wtedy nie mam pretensji do tych co wyprzedzam.

Jakie pretensje? Jakie wyprzedzanie? O co chodzi?

Dla ułatwienia wytłumaczę co napisałem w pierwszym moim poście:

Sytuacja: autostrada (niech będzie nawet pusta), pada deszcz, jadę 100km/h. W takim wypadku zdarza się, że za samochodem powstaje ściana wody uniesionej z drogi jego pędem. Ściana ta jest na tyle gęsta, że niemal nie widać przez nią zwykłych świateł. Moim zdaniem w tej sytuacji włączenie przecimgłowego tylnego poprawia znacznie widoczność samochodu. I chyba można go użyć mimo braku mgły?

Tyle napisałem.

Napisano

> Te 100 metrów jestem w stanie wybaczyc, zwłaszcza we mgle. Ale te

> baranie łby, co tylne przeciwmgielne w deszczu włączają, to bym...

Mam nadzieję że sam nie jesteś barani łeb. hehe.gif

Nie piszesz w jakich warunkach.

Przy jeździe na trasie w koleinach i deszczu niektórych cudów motoryzacji jak stare cienkusie, maluchy, ale i seicenta, również wiele nowszych fiatów, starych opli, itd. tylko tylne przeciwmgielne powodują, że je w ogóle widać przez ścianę wody. Że nie wspomnę o nagminnych przyciemniaczach tylnych kloszy. Bez przeciwmgielnych zauważasz co jedzie i jak szybko z 50 m albo mniej - i w wyniku teego nie zawsze hamujesz bezpiecznie na sliskiej bądź co bądź drodze.

Nie ma więc jedynie słusznej wersji pt.: wszyscy wyłączyć tylne p. mgielne w deszczu!!! ani: wszyscy załączyć!!!

Jest tylko jedna ważna zasada: jedzie ktoś za tobą 20m z tyłu - wyłącz bo i tak Cię widzi. U mnie jest wyjątek od tej zasady - jeżeli przy dobrej widoczności lub w kolumnie jedzie za mną ktoś kto bardzo lubi, jeżeli jego przednie przeciwmgielne się świecą zawsze... Ma wtedy ładne czerwone podświetlenie kabiny mikolaj.gif

Napisano

Witam

Może, jestem zbyt wolny, a może mało jeżdże po autostradach, ale jakoś nie miałem takiej sytuacji.

Tzn jak jest na tyle dużo wody, że autko robi mgłę, to jadę wolniej i wtedy już mgły takiej nie ma. Inna sprawa to taka, że jak tylko pada i nie ma mgły, to z daleka widać mglisty obłok (za samochodem) i wiadomo że się do czegoś zbliżamy.

Dlatego IMHO nie widzie potrzeby używania p. mgielnych w takich warunkach.

Pozdr

Napisano

W takim wypadku zdarza się, że za samochodem powstaje

> ściana wody uniesionej z drogi jego pędem. Ściana ta jest na

> tyle gęsta, że niemal nie widać przez nią zwykłych świateł. Moim

> zdaniem w tej sytuacji włączenie przecimgłowego tylnego poprawia

> znacznie widoczność samochodu. I chyba można go użyć mimo braku

> mgły?

Wg przepisów - kryterium stanowi tylko widzialność. Art 30 ust. 3 mówi o widzialnosci poniżej 50m. Przyczyna złej widzialności może byc rózna ale w ustawie nie jest napisane, że mozna tylko we mgle a w opadzie deszczu nie wolno. Tak więc, jakiekolwiek zjawisko, które powoduje ograniczenie widzialności poniżej 50m jest wystarczające do tego, by móc włączyc tylne p/mgielne. Może byc mgła, opad deszczu, burza piaskowa, snieżyca, grad albo kombinacja kilku powyzszych.

Napisano

> Witam

> Może, jestem zbyt wolny, a może mało jeżdże po autostradach, ale

> jakoś nie miałem takiej sytuacji.

> Dlatego IMHO nie widzie potrzeby używania p. mgielnych w takich

> warunkach.

Wszystko zależy gdzie znajdują sięTwoje światła.

W seicencie i w cienkusiu np. nie będziesz widział tej rozpylonej wody, a pozycyjne będą słabo widoczne bo są nisko nad zderzakiem. Czasem włączenie tylnych p-mgielnych pozwala w ogóle zauważyć samochód na lewym pasie przez ściankę deszczu którą tworzy TIR jadący w koleinie przed Tobą. Sytuacje są różne i niekoniecznie muszą być jasne dla tego co siedzi w samochodzie słabo oświetlonym, myśli że właczył światła to jest dobrze widoczny i zwalnia na lewym bo np. wymyślił, że skręci sobie w lewo tam gdzie jest nakaz prosto.

> Pozdr

Również pozdrawiam, głównie wszystkich myślących logicznie bo tylko to jest podstawą prawidłowych zachowań.

Napisano

> Jak jest taka pogoda to po co się ścigasz.A jak jesteś taka

> błyskawica to posuwaj z szybkością światła ale dwa metry nad

> ziemią.

Światełka są po to by ich używać, w określonych warunkach oczewiście i nie gdy ktoś za tobą jedzie, chyba że jest śnieżyca lub mgła lub deszcz taka że widoczność spada do 5 m. Podobnie jest zresztą i z przednimi przeciwmgielnymi, bo ja to bym kastrował mistrzów co to nie używają świateł tylnich p-mgielnych gdy warunki admosferyczne ograniczają widocznośc do kilkunastu metrów...

Napisano

> Oczywiście, że mogło nie być. Światło to jest obowiązkowe dopiero od

> lat 80. Pomiędzy 1985 a 1989 jakoś wprowadzono ten obowiązek. To

> samo ze światłem wstecznym. Jeżeli auto pochodzi sprzed tego

> okresu to nie musi mieć tych świateł.

a gdzie to jest konkretnie napisane bo w "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 1 lutego 1993 r.w sprawie warunków technicznych i badań pojazdów. (Dz. U. z dnia 28 grudnia 1997 r.)" niemoge znalezc

crazy.gif

Napisano

> Nie mogło nie być Chyba, że to jakiś bardzo stary

> maluch albo inny trabant

nie taki znowu stary - ma dopiero 27 lat zlosnik.gif

Napisano

> znacznie widoczność samochodu. I chyba można go użyć mimo braku

> mgły?

Trzeba...

> Tyle napisałem.

I dobrze, że to zrobiłeś. W dzień te czerwone świeczki niektórych aut sąniewidoczne. Załóż się, że wielu ludzi nawet nie widziało swoich pozycyjnych z tyłu w dzień jak świecą - bo po co?

Ale za to ich czasem Twoje tylne oślepią. rotfl.gif Znaczy - podjechali za blisko. A to w deszcz niebezpieczne. Więc na drzewo moi drodzy. 30.GIF

Napisano

> W jaki sposob operujecie tym switlem?

> Dzisiaj jechal trasa ok 100km w dosc ostrej mgle. Widocznosc byla

> zmienna od powiedzmy 100m do powiedzmy 3m gdzieniegdzie.

> W kodeksie pisze ze jak widocznosc >50m to swiatla uzywac nie mozna.

> Mimo tego mnostwo ludzi w takich warunkach jedzie z wlaczonym

> swiatlem przeciwmgielnym tylnym caly czas. W sumie wcale sie nie

> dziwie, bo w tak zmiennych warunkach trudno jest sie zastanawiac

> co chwile czy widocznosc w danym momencie jest >50m czy

wlaczam tylko jak jest 50m lub mniej ale pelno takich kretynow jezdzi co jest 200m widocznosc jade 30m za nim a on mi daje po oczach swoimi p/mielnymi screwy.gifsciana.gifwrrr.gif wściec się można normalnie angryfire.gif i nie pomagają długie, miganie przednimi p/mgielnymi. NIC nie pomaga na takich furious.gif

Napisano

> wlaczam tylko jak jest 50m lub mniej ale pelno takich kretynow jezdzi

> co jest 200m widocznosc jade 30m za nim a on mi daje po oczach

> swoimi p/mielnymi wściec się można normalnie i nie

> pomagają długie, miganie przednimi p/mgielnymi. NIC nie pomaga

> na takich

Popieram, zreszta jak ludzie pisali w postach nawet jak mocno pada przy predkosci 100-110 nie robi sie az taka sciana wody za samochodem zeby nie bylo widac auta. Z 150-200 m. nawet w takich warunkach go widac smile.gif.

Problem w tym ze przeciwmghielnych nie uzywaja cci ktorzy powiinii czyli klienci w maluchach, duzych fiatach i starych golfach itp.

Ostatnio jak w takich warunkach jechalem to glownie byly to avensisy, octavie itd. czyli auta w miare nowe ktorych wlasciciel pewnie myslal sobie - alez ja jestem przewidujacy i mysle o innych uzytkownikach drogi (zeby mnie bylo dobrze widac).

Mryganie takiemu swiatlami nie pomaga (czemu on na mnie mryga - przeciez dobrze jade, a z przy takiej przdkosci w takich warunkach ani nie przyspiesze ani mu nie zjade smile.gif ).

Nie dziala tez mryuganie na takich po wyprzedzeniu swoim tylnym przeciwmgielnym.

Za to przednie przeciwmgielne sa uzywane wg kodeksu w warunkach "zmniejszonej przejrzystosci powietrza" czyli mgla, deszcz itp. Wg mnie ich stosowanie w duzym deszcu ma sens - samochod jadacy szybko jest lepiej widoczny, poza tym jego kierowca lepiej widzi pasy boczne - jesli ktos wyprzedzal tira w duzym deszczu wie o co chodzi.

W kazdym razie nie oslepiaja jak tylne, poza tym sa tuz nad jezdnia (no chyba ze ktos na dachu halogenki ma - a'la Zdunski hahaha.gif )

Takze tylnym w deszczu mowimy zdecydowane nie - one sa tylko do mgly (tu juz nie jest bardzo istotne czy widocznosc wynosi 50 czy 80 m bo nikt tego dokladnie nie oceni). Przednim w deszczu i we mgle mowimy tak - jesli kierowca uzna ze poprawia one jego widocznosc na drodze (a decyzja nalezy do niego bo kodeks zostawia dowolnosc).

Napisano

> Takze tylnym w deszczu mowimy zdecydowane nie - one sa tylko do mgly

> (tu juz nie jest bardzo istotne czy widocznosc wynosi 50 czy 80

> m bo nikt tego dokladnie nie oceni)

a guzik prawda mod.gif

Napisano

> Problem w tym ze przeciwmghielnych nie uzywaja cci ktorzy powiinii

> czyli klienci w maluchach, duzych fiatach i starych golfach itp.

Sam poniżej sobie sobie trochę zaprzeczyłeś:

> Takze tylnym w deszczu mowimy zdecydowane nie - one sa tylko do mgly

> (tu juz nie jest bardzo istotne czy widocznosc wynosi 50 czy 80

> m bo nikt tego dokladnie nie oceni). Przednim w deszczu i we

> mgle mowimy tak - jesli kierowca uzna ze poprawia one jego

> widocznosc na drodze (a decyzja nalezy do niego bo kodeks

> zostawia dowolnosc).

Przeczytaj to (parę postów wyżej):

Przy jeździe na trasie w koleinach i deszczu niektórych cudów motoryzacji jak stare cienkusie, maluchy, ale i seicenta, również wiele nowszych fiatów, starych opli, itd. tylko tylne przeciwmgielne powodują, że je w ogóle widać przez ścianę wody. Że nie wspomnę o nagminnych przyciemniaczach tylnych kloszy. Bez przeciwmgielnych zauważasz co jedzie i jak szybko z 50 m albo mniej - i w wyniku teego nie zawsze hamujesz bezpiecznie na sliskiej bądź co bądź drodze.

Nie ma więc jedynie słusznej wersji pt.: wszyscy wyłączyć tylne p. mgielne w deszczu!!! ani: wszyscy załączyć!!!

A niżej znajdziesz coś więcej

W seicencie i w cienkusiu np. nie będziesz widział tej rozpylonej wody, a pozycyjne będą słabo widoczne bo są nisko nad zderzakiem. Czasem włączenie tylnych p-mgielnych pozwala w ogóle zauważyć samochód na lewym pasie przez ściankę deszczu którą tworzy TIR jadący w koleinie przed Tobą. Sytuacje są różne i niekoniecznie muszą być jasne dla tego co siedzi w samochodzie słabo oświetlonym, myśli że właczył światła to jest dobrze widoczny i zwalnia na lewym bo np. wymyślił, że skręci sobie w lewo tam gdzie jest nakaz prosto.

> Pozdr

Również pozdrawiam, głównie wszystkich myślących logicznie bo tylko to jest podstawą prawidłowych zachowań.

Twój głos świadczy tylko o próbie usztywnienia dyskusji a trzeba to robić tak żeby bezpieczeństwo wzrosło a nie wylewać dziecko z kąpielą.

Kogo tylne p-mgielne światła oślepią? Ano tego co wpieprza się w deszczu na rufę nie zostawiając odstępu. Chętnie zaświecam wtedy jeszcze stopy lewą nogą żeby się odsunął. A jeżeli ktoś musi jechać za mną czas dłuższy niż minuta to po prostu gaszę. I tu jest klucz do sukcesu a nie w żadnym śmiesznym nakazie róbta tak albo tak. ideia.gif

Napisano

> Nie dziala tez mryuganie na takich po wyprzedzeniu swoim tylnym

> przeciwmgielnym.

ale skad wiesz? przeciez nie widzisz juz jego tylu.

generalnie do tego typu kierownikow nic nie dociera, a niektorzy specjalnie i z premedytacja lamia przepisy.

rekord u mnie pobil facet ok 40, nowa primera za nic nie chcial wlaczyc swiatel w czasie naprawde mocnej ulewy. ale w koncu i on pekl. biglaugh.gif

pozdrawiam

fosfor

Napisano

> a guzik prawda

A to w jakich innych warunkach widocznosc spada ponizej 50 m

Moge sobie co najwyzej wyobrazic takie opadu sniegu. Zdarzaja sie raz na 10 lat.

Napisano

> A to w jakich innych warunkach widocznosc spada ponizej 50 m

> Moge sobie co najwyzej wyobrazic takie opadu sniegu. Zdarzaja sie raz

> na 10 lat.

dym

poczytak prawo p ruchu drogowym, nie ma tam "tylko podczas mgly" zlosnik.gif

Napisano

> Sam poniżej sobie sobie trochę zaprzeczyłeś:

A tego nie rozumiem co przeczy jedno drugiemu.

> Przeczytaj to (parę postów wyżej):

Czytalem.

Nadal uwazam ze maluchy nie jezdza z taka predkoscia zeby ich nie bylo widac. A to ze samochod ma swiatla ktore nawet bez deszczu slabo widac nie oznacza ze ma wlaczac przeciwmgielne.

> niekoniecznie muszą być jasne dla tego co siedzi w samochodzie

> słabo oświetlonym, myśli że właczył światła to jest dobrze

> widoczny i zwalnia na lewym bo np. wymyślił, że skręci sobie w

> lewo tam gdzie jest nakaz prosto.

No to fajnie, mam sie z tego cieszyc. Ja napisalem ze mnie to wk...

> Również pozdrawiam, głównie wszystkich myślących logicznie bo tylko

popieram w calej rozciaglosci

> Kogo tylne p-mgielne światła oślepią? Ano tego co wpieprza się w

> deszczu na rufę nie zostawiając odstępu. Chętnie zaświecam wtedy

Jak sie ma mocne przeciwmgielne nawet z 50 m potrafia oslepic bo jeszcze sie odbijaja od asfaltu mokrego.

Napisano

> A to w jakich innych warunkach widocznosc spada ponizej 50 m

> Moge sobie co najwyzej wyobrazic takie opadu sniegu. Zdarzaja sie raz

> na 10 lat.

Polecam Ci takie ćwiczenie wyobraźni:

W deszczu wybierz się na gierkówkę, poszukaj TIRa na prawym pasie i wczasie zbliżania siędo niego obserwuj jak daleko widzisz samochody przed sobą kiedy on daje z koleiny ścianki deszczu w Twoim kierunku.

Zobaczysz że światła p-mgielne się wtedy przydają i to bardziej kiedy jest jeszcze dzień niż w nocy. Bo w nocy pozycyjne lepiej widać.

Wyobraźnia to duża rzecz i ważna. Jej brak jest przyczyną wielu wypadków (niekoniecznie z powodu tylnych świateł p-mgielnych). Potrzebna jest ona bezwzględnie u tych co potrafią światła włączyć i nie wiedzą kiedy wyłączyć, ale pls nie zakazuj nikomu tego, bo robisz krecią robotę takim jak ja, którzy z tego korzystają.

Może wystarczy na ten problem jakiś trening wyobraźni?

Napisano

a ja podam taki przyklad z swojego zycia i uzywania przednich p/mgielnych. Otoż pare miesiecy temu mialem w Uniaku lampy 9letnie odblysnik juz wypalony w stategoicznych miejsca i ogolnie zakurzony do tego zwykle zarowki i doslowie swiecilo to na jakies 10-20m przed autem byla tragedia zeby cos wiedziec poprostu musialem wlaczac przednie p/mgielne crazy.gif obecnie mam nowe lampy (zamienniki) i porzadne żarówki Helli +50% i powiem Ci że to tak świeci ze niema potrzeby uzywania przednich p/mgielnych wink.gif poprostu tak mocno i daleko świecą mijania teraz ok.gif a długich praktycznie nie musze używac a jak je juz włącze w lesie to jade jak w tunelu i widze dobre 150-200m przed autem ok.gif

Napisano

> A tego nie rozumiem co przeczy jedno drugiemu.

No przeczy to, że napisałeś że są auta ze słabo widocznymi pozycyjnymi a potem zakazujesz im włączać p-mgielne. Dopiero wtedy je widać.

> Nadal uwazam ze maluchy nie jezdza z taka predkoscia zeby ich nie

> bylo widac. A to ze samochod ma swiatla ktore nawet bez deszczu

> slabo widac nie oznacza ze ma wlaczac przeciwmgielne.

Własnie dlatego że jeżdża powoli to zwiększa niebezpieczeństwo bo szybciej się o nie rozbijesz. A jak taki wjedzie na lewy pas to postrach okolicy.

> popieram w calej rozciaglosci

> Jak sie ma mocne przeciwmgielne nawet z 50 m potrafia oslepic bo

> jeszcze sie odbijaja od asfaltu mokrego.

Tu już przesadzasz, Twoje zalecane w deszcz przednie są o wiele bardziej przykre dla tych których mijasz (ale widzicie się przez krótki czas) W dzień je olewam ale w nocy - fuj. tuk.gif

Coś co się odbija od asfaltu to nie jest przypadek o którym piszemy. Uwierz (wyobraźnia w ruch) że w warunkach opisanych -konkretny deszcz - nie widać samochodów a co dopiero odbić od asfaltu.

Piszesz więc tylko o (jak napisał ktoś wyżej) baranich łbach, które jak włączą te światła to wyłaczą po zajechaniu na miejsce.

Tych skreślamy z zasady, ale nie oznacza to, że nigdy nie należy włączac tych świateł. Trzeba tylko wyobraźni....

Napisano

Akurat na gierkowce jezdze najczesciej w roznych warunkach i nie mam probelmow z widocznoscia - z oslepiajacymi przeciwmglowkami tak.

Napisano

> No przeczy to, że napisałeś że są auta ze słabo widocznymi

> pozycyjnymi a potem zakazujesz im włączać p-mgielne. Dopiero

> wtedy je widać.

NIe doczytales dokladnie. Chodzilo mi o to ze auta ktore maja dobre swiatla zalaczaja sobie jeszcze przeciwmglowe a to razi. A te ktore maja kijowe nie wlaczaja (ja tam np. w kaszlaku nie mam nic przeciwko przeciwmglowce - swieci jak normalna postojowka w dobrym samochodzie).

Napisano

> Mam nadzieję że sam nie jesteś barani łeb.

> Nie piszesz w jakich warunkach.

> Przy jeździe na trasie w koleinach i deszczu niektórych cudów

> motoryzacji jak stare cienkusie, maluchy, ale i seicenta,

> również wiele nowszych fiatów, starych opli, itd. tylko tylne

> przeciwmgielne powodują, że je w ogóle widać przez ścianę wody.

> Że nie wspomnę o nagminnych przyciemniaczach tylnych kloszy. Bez

> przeciwmgielnych zauważasz co jedzie i jak szybko z 50 m albo

> mniej - i w wyniku teego nie zawsze hamujesz bezpiecznie na

> sliskiej bądź co bądź drodze.

> Nie ma więc jedynie słusznej wersji pt.: wszyscy wyłączyć tylne p.

> mgielne w deszczu!!! ani: wszyscy załączyć!!!

> Jest tylko jedna ważna zasada: jedzie ktoś za tobą 20m z tyłu -

> wyłącz bo i tak Cię widzi. U mnie jest wyjątek od tej zasady -

> jeżeli przy dobrej widoczności lub w kolumnie jedzie za mną ktoś

> kto bardzo lubi, jeżeli jego przednie przeciwmgielne się świecą

> zawsze... Ma wtedy ładne czerwone podświetlenie kabiny

Jeśli światła są czyste, niczym nieoklejone i niepomalowane, to je widać. A jeśli "świecą z rozpędu" to i przeciwmgielne nie pomoże.

Napisano

> A to w jakich innych warunkach widocznosc spada ponizej 50 m

> Moge sobie co najwyzej wyobrazic takie opadu sniegu. Zdarzaja sie raz

> na 10 lat.

Tia, w ostatnim miesiącu conajmniej 4 razy... szczególnie jak jedziemy sobie przez las, a śnieżek prószy tak że nic nie widać, na odległość 5 m. Wtedy nie zapalanie tylnych pmgielnych jest już screwy.gif, a wielu takich ryzykantów widziałem

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.