Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[KzAK] Porsche Cayenne

Featured Replies

Napisano

> Dać Ci na priv namiary na warsztat gdzie może sobie Twój kolega jeździć i za taką naprawę da

> poniżej tysiaka? Tylko na Śląsk by musiał jeździć

Bardo dobry pomysł.

Zapewne z Gdańska będzie mu po drodze...

Napisano

> Quote:

> (Wersja Cayenne S, czyli V8 4.5 litra bez turbo)

> wiec pierwszy problem mu zapewne nie grozi. Co do alternatora tez moze byc zupelnie inaczej...

> Tak czy inaczej znajomosc tego auta na polskich forach bedzie znikoma.

Ja wskazuję tylko to, że o tego typu samochodzie można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest tani w eksploatacji.

Nie jest, bo NIE MA BYĆ.

Ma być komfortowy, duży, szybki, ale nie ekonomiczny.

Od bycia ekonomicznym to fałweee ma up-a.

Rady z cyklu "szfagier Zenek pod Rzeszowem zrobi za stufkie", a "pan czakram elpidżika założy"...

Litości...

W tym sprzęcie żeby np do akumulatora się dobrać konieczne są specjalne narzędzia i części zamienne dostępne tylko w ASO (trzeba odkręcić fotel, mocowany śrubami jednorazowego (według głupka-producenta, bo przecie Zenek lepi wi, un Syrene naprawiał tak, że się nie spsuła i mniej paliła!) użytku, co ponoć nie jest takie proste jak brzmi).

No ale ja się nie znam, więc hic, do yamky...

Napisano

> Moj ojciec miewal mawiac, nie kupuj uzywki jak niemasz na 3 inne, w tym przypadku te 3 moga byc i

> stanowczo za malo !

Coś Ty, Szfager Zenek spod Rzeszowa za stufkie zrobi...

Napisano

> 4.2 V8 TDI 340 KM (250 kW), 8-biegowy - 311 490

Do tamtego dołóż jeszcze tak ze stówkę na opcjonalne extras - to nie był samochód służący do oszczędzania...

Napisano

> Piniądze to nie wszystko

Tylko że kiedyś ktoś kto miał coś zwanego kryzysem wieku średniego (co tak naprawdę jest bullshitem - to po prostu wiek, kiedy już STAĆ CIĘ na bardziej wypasione sprzęty) kupował sportowy samochód.

Teraz kupuje s(y)ufa, bo na to jest moda.

Na tej zasadzie poległo parę naprawdę fajnych samochodów, a zastąpiono je "drapieżnymi pożeraczami terenu" wykonanymi na wtryskarce z recyklingowanych butelek PET.

Siłą rzeczy i "legendy" musiały się przystosować, zgodnie z zasadą Darwina -przystosować się, albo zginąć.

Napisano

> Bo daje tylko 2 lata ( lub iles tam km - w moim jest to 90 000 w ktorym mam wszystkie czesci

> gratisowo, wymiane rowniez ).

"bo psze pana więcej i tak nie tszeba, pszecie to faweeeee - WIECZNY MECHANIZM!" (cytat autentyczny z rozmowy sprzed ładnych kilku lat z panem sprzedawcą ekskluzifff faweeee. Płakałem ze śmiechu. Pan sprzedawca nie żartował z tą argumentacją...

Napisano

> Myslisz że mam w głowie zmiany długości gwarancji wszystkich modeli w ciągu ostanich 10 lat?

> Po prostu pytam o długość gwarancji dla VW i to tylko pytanie informacyjne bez podtekstów i

> drugiego dna....

> Bez dorabiania ideologii.

2 lata no limit, przy czym - jak w każdej gwarancji - są wyłączenia i ograniczenia limitowe pewnych szpejów.

Też dziwiłem się, że w tym samochodzie chcieli kasy za naprawę turbosprężarek, ale okazało się, że jest "magiczny" limit przebiegu i żopa zbita.

Enyłej - jak napisałem - nie o kasę, a o fakt tego, że sprzęt stoi nieprzyzwoicie długo w serwisie chodzi.

PONIEKĄD nie dziwię się - sprzętów na takim wypasie zbyt wielu nie ma, dochodzi legendarna dbałość o poziom serwisu w wykonaniu Kulczyk Tradex - rzec można NORMALKA.

Tyle, że jeżeli kupujesz sprzęt za sporo ponad 300 klocków to - przynajmniej teoretycznie - oczekujesz nieco sensowniejszego poziomu obsługi niż gdy kupujesz polo za 10% tej ceny.

Serwis - niestety - jest DOKŁADNIE ten sam :-(

Natomiast problemy z nietypowymi sprzętami znam z własnego podwórka.

Niby sprzęt typowy, ale ma pewien artefakt wyposażenia, który jest w PL rzadko spotykany, i onże artefakt raczyłbył się zdupcyć i teraz wszyscy badacze pisma głowią się, co zacz, bo już został dwukrotnie wymieniony w całości na nowy (cały hardware + wielokrotnie reinstalowany software) i ni kuku nie chce zabanglać.

Mundrych ni ma i bij łbem w ścianę.

Napisano

> No no i ty temu koledze jak i wielu innym o których piszesz w innych tematach prowadzisz

> dzienniczek ile dni suv stał w serwisie .

Misiu, ja naprawdę nie mam powodu twierdzić, że człowiek konfabuluje.

W jego przypadku pieniądze NIE STANOWIĄ PROBLEMU.

Aktualnie zresztą sprzęt stoi z metką "na sprzedaż", a znajomy szuka innego szpeja

> Suvy jak każde auta się psują nie chcesz jeżdzić/nie stać cie twoja sprawa ale przestań w każdym

> temacie pisać jak to suv jest nie dobry .

Gdzie napisałem "zdupcył się bo suf"?

> Powoli się zastanawiam czy Ty nie masz jakiegoś urazu , wywiózł Cie ktoś suvem do lasu w bagażniku

> i Cie wytrzęsło ?

Ja po prostu nie trawię jarania sie sprzętem, który dla mnie jest pomyłką w samych założeniach.

Powiedz jak jest rzeczywiście - "jeżdżę, bo jest lans", a nie dorabiasz na siłę ideologię i ochy.

Widzę, że masz chyba jakiś problem, skoro brak czołobitności wobec TWOJEGO samochodu uznajesz za atak na swoją osobę, a krytykę to normalnie jak zamach na własną matkę.

To co Ty w końcu masz?

Kapliczkę?

Przedłużacz?

Czy kawałek żelaza do wożenia zadka?

Pytanie retoryczne, bo na ostatnie pytanie odpowidzieć TAK nie bałdzo możesz...

Napisano

> Misiu, ja naprawdę nie mam powodu twierdzić, że człowiek konfabuluje.

> W jego przypadku pieniądze NIE STANOWIĄ PROBLEMU.

> Aktualnie zresztą sprzęt stoi z metką "na sprzedaż", a znajomy szuka innego szpeja

Fajnie że chociaż masz takich znajomych grinser006.gif

> Gdzie napisałem "zdupcył się bo suf"?

> Ja po prostu nie trawię jarania sie sprzętem, który dla mnie jest pomyłką w samych założeniach.

Twoje zdanie masz do tego prawo ok.gif

> Powiedz jak jest rzeczywiście - "jeżdżę, bo jest lans", a nie dorabiasz na siłę ideologię i ochy.

- jeżdze po bułki , do pracy (czytaj budowy , dziury , piasek ,błoto) , przemieszczam się szybko po autostradach (mimo ze poki co ich nie wiele ) , jeżdze do kościoła , wkurzam sąsiadów grinser006.gif

> Widzę, że masz chyba jakiś problem, skoro brak czołobitności wobec TWOJEGO samochodu uznajesz za

> atak na swoją osobę, a krytykę to normalnie jak zamach na własną matkę.

> To co Ty w końcu masz?

> Kapliczkę?

Tak mam bzika na punkcie motoryzacji , dbania o auto motocykl itp

> Przedłużacz?

Mam długi kabel z garażu nie potrzebuje przedłużacza biglaugh.gif

> Czy kawałek żelaza do wożenia zadka?

Ja mam inny stosunek do aut

> Pytanie retoryczne, bo na ostatnie pytanie odpowidzieć TAK nie bałdzo możesz...

A jednak

Napisano
  • Autor

No i po "jazdach testowych".

Pierwsza rzecz: auto jest dość szybkie. Fajnie przyspiesza i do tego bardzo fajnie brzmi. A to bardzo kusi, żeby narażać się policial.gif

Komfortowe ustawienie zawieszenia (na pierwszy rzut oka - ale o tym też za chwilę) dobre do jazdy w kondukcie pogrzebowym. Dopiero ustawienie na "sportowa gleba" dało sporo frajdy z jazdy tym dość dużym suv.

Auto bardzo fajnie się prowadzi, jest zwarte i bardzo przewidywalne. Popróbowaliśmy na opuszczonym placu paru manewrów i okazało się, że nawet w ustawieniu "tapczan" nie huśta nim jak Titanikiem i nie nurkuje przy hamowaniu. Widać działa jakaś tam forma aktywnego zawieszenia pneumatycznego w połączeniu z kontrolą trakcji zwaną PSM.

340 koni pod maską to oczywiście nie 450 obecnych w ówczesnym turbo, ale to duuużo więcej, niż 180 w moim Equinox'ie. V8 + spora pojemność + spory moment = auto zbiera się z lekkością i zaskakuje (subiektywnie odczuwaną, ale pewnie i obiektywną) dynamiką.

Automat trochę jak w Equinoxie - nieco się "zastanawia" nad kick-down'em. Tiptronic działa z minimalnym opóźnieniem.

Auto jest o wiele cichsze od wszystkich suv'ów, jakimi do tej pory jeździłem. Dopiero mocne depnięcie w gaz wyzwala nieco zwariowanego gangu z tłumików.

Sprzęt BOSE gra bardzo fajnie. Bardzo dobre brzmienie przenoszone na wiele głośników.

Czego jeszcze zabrakło?

- brak bluetooth (jest dołożony jakiś zestaw Motoroli)

- kamera cofania "wygląda" bardzo blisko za autem

- mocniej przyciemnianych szyb

- radio nie ma dotykowego ekranu

- kierownica nie jest podgrzewana, ale za to elektrycznie regulowana w bardzo dużym zakresie

- siedzenia nie są chłodzone, ale pewnie w 2006 to była wciąż wielka rzadkość (obecnie jest to dostępne np. w KIAch)

Ale poza tym czuć, że to kawał dużego, fajnego auta, które jest lepsze od 100% tego, co wtedy produkowano w kategorii suv a nowy model jest pewnie lepszy od większości obecnie produkowanych, zwłaszcza tapczanów. Fajnie by było pewnie spróbować jakiegoś konkretnego Cayenne turbo. Kto wie? Może kiedyś...

Napisano

> - siedzenia nie są chłodzone, ale pewnie w 2006 to była wciąż wielka rzadkość (obecnie jest to

> dostępne np. w KIAch)

Zwyczajny Ford Expedition od 2003 roku ma takie fotele cool.gif

Napisano

> Zwyczajny Ford Expedition od 2003 roku ma takie fotele

Chodzi o aktywne chłodzenia a mie dziurkowana skórę.

Napisano

> Coś Ty, Szfager Zenek spod Rzeszowa za stufkie zrobi...

Nie masz wrażenia że się powtarzasz?

Napisano

> Do tamtego dołóż jeszcze tak ze stówkę na opcjonalne extras - to nie był samochód służący do

> oszczędzania...

Chyba źle interpretujesz powiedzenie e ktos miał samochód skarbonkę...

Może sie nie znam ale IMO samochód nigdy nie sluzy do oszczędzania...

Pomijając wyjątki jak ktoś kupi prawdziwy zabytek i po 10 latach wartość wzrośnie 2x...

Napisano

> Chodzi o aktywne chłodzenia a mie dziurkowana skórę.

Na przycisku jest AC ale w samym fotelu jest chyba tylko wentylator oslabiony.gif

Napisano

> Patrząc na doświadczenia znajomka z dopasionym Touaregiem (czyli copy-paste auta z topicu, ale

> zdechła jaskółka na masce) - studnia bez dna i to baaaaaaaardzo dużo "wody" ciągnąca.

> Kolega kupił sprzęta jakieś 2,5 roku temu, przez ten czas klepnął ok 150 kkm.

> W serwisie sprzęt spędził jakieś 2-2,5 m-ca.

Poczytałem niektóre wypowiedzi o długich i częstych pobytach w serwisie drogich aut i coś mi się przypomniało.

Znajomy kupił Mazdę CX-7 2.3 biturbo.... pięknie, cacy, kolorowo aż tu nagle chmura dymu za nim ale to tak jak z lokomotywy dosłownie. Serwis - turbo padło... ok, wymienili. Pojeździł kilka msc - to samo ... i tak ze 3 razy chyba pod rząd (nie liczyłem mu ale często).

Każdy psioczy na mazdę, że taki złom, wszyscy znajomi kręcą głowami jak się chłopak wkopał ale... ale dowiaduję się od jego szwagra jak wygląda jego dzień za kółkiem.

Otóż wsiada w domu, odpala i szmata. Wyjeżdża za teren zabudowany (czyli jakieś 2km od dom) i buja się do 220km/h, szmaci po oporze przez jakieś 10km, po czym ostro hamuje, staje, gasi i wysiada (miejsce pracy).... potem w ciągu dnia jedzie do miasta w podobny sposób, czasem kilka razy. Krótki odcinek, od razu pełna szmata, nagłe zgaszenie... no to jaka turbina to wytrzyma? niewiem.gif

Sorry za dygresję ale tak mi się skojarzyło.

Napisano

> Poczytałem niektóre wypowiedzi o długich i częstych pobytach w serwisie drogich aut i coś mi się

> przypomniało.

> Znajomy kupił Mazdę CX-7 2.3 biturbo.... pięknie, cacy, kolorowo aż tu nagle chmura dymu za nim ale

> to tak jak z lokomotywy dosłownie. Serwis - turbo padło... ok, wymienili. Pojeździł kilka msc

> - to samo ... i tak ze 3 razy chyba pod rząd (nie liczyłem mu ale często).

> Każdy psioczy na mazdę, że taki złom, wszyscy znajomi kręcą głowami jak się chłopak wkopał ale...

> ale dowiaduję się od jego szwagra jak wygląda jego dzień za kółkiem.

> Otóż wsiada w domu, odpala i szmata. Wyjeżdża za teren zabudowany (czyli jakieś 2km od dom) i buja

> się do 220km/h, szmaci po oporze przez jakieś 10km, po czym ostro hamuje, staje, gasi i

> wysiada (miejsce pracy).... potem w ciągu dnia jedzie do miasta w podobny sposób, czasem kilka

> razy. Krótki odcinek, od razu pełna szmata, nagłe zgaszenie... no to jaka turbina to wytrzyma?

> Sorry za dygresję ale tak mi się skojarzyło.

Pomijając że ten silnik ma jedną turbosprężarkę a nie biturbo, to pasuje do moich obserwacji. Ludzie którzy dbają jakos nie wymieniają tych turbosprężarek w 2.3 DISI Turbo co 3 miesiace.

Napisano

> no to jaka turbina to wytrzyma?

> Sorry za dygresję ale tak mi się skojarzyło.

ale to dotyczy sporej części samochodów z "renomą" ... kupiłem merca ... wydałem kupe kasiory ... to przecież nie może sie psuć ...

prawda jest taka że kto dba o auto to pojeździ ... niezależnie od marki

co do porsche to wydaje sie dobrą alternatywą dla kilkuletnich oklepanych autek typu e-klasa czy bmw serii 5 -7 ... pytanie czy to co oferuje rynek nie jest tylko zajeżdzonymi czy potopowymi struclami ... tylko że znowu tu też wsio zależy od traktowania zlosnik.gif

Napisano

> Poczytałem niektóre wypowiedzi o długich i częstych pobytach w serwisie drogich aut i coś mi się

> przypomniało.

(...)

> Krótki odcinek, od razu pełna szmata, nagłe zgaszenie... no to jaka turbina to wytrzyma?

> Sorry za dygresję ale tak mi się skojarzyło.

Mówimy o człowieku, który nie po raz pierwszy ma wóz z t/c - do tej pory nie miał problemów.

Poza tym tam ZTCW problem nie był w wywalonych t/c, tylko w jakichś cyrkach z synchronizacją czy cuś.

Generalnie pomysł wymiany t/c patrząc po objawach dla mnie wydawał się dziwny, ale tu ciężko się wypowiadać nie mając pacjenta na blacie.

Napisano

> Pomijając że ten silnik ma jedną turbosprężarkę a nie biturbo, to pasuje do moich obserwacji.

> Ludzie którzy dbają jakos nie wymieniają tych turbosprężarek w 2.3 DISI Turbo co 3 miesiace.

niewiem.gif Tak mówił właściciel, pewnie był w błędzie i nawet o tym nie wiedział, zresztą to popularny pogląd z tego co widzę w necie spineyes.gif

Nie zmienia to faktu, że mu turbina padała kilkukrotnie grinser006.gif

Napisano

> Jakie wady modelu

Właśnie kilka dni temu rozmawiałem z właścicielem Cayenne, tylko model '2011. Co do wad to akurat ma się stawić na akcję serwisową związaną z wypadającymi reflektorami przednimi przy ostrzejszej jeździe wink.gif Poza tym był zachwycony.

Napisano

> Coś Ty, Szfager Zenek spod Rzeszowa za stufkie zrobi...

Nie watpie, pytanie tylko co przy okazji uszkodzi i ile to co naprawi bedzie trzymalo.

> "bo psze pana więcej i tak nie tszeba, pszecie to faweeeee - WIECZNY MECHANIZM!" (cytat autentyczny

> z rozmowy sprzed ładnych kilku lat z panem sprzedawcą ekskluzifff faweeee. Płakałem ze

> śmiechu. Pan sprzedawca nie żartował z tą argumentacją...

Rowniez nie watpiue, grunt to byc przekonanym co sie mowi.

Jedno jest pewne ja najprawdopodobniej juz wiecej nie kupie, moze Audi ale w gruncie rzeczy chyba pozostane przy japoncach. Zobacze, co kupie pood koniec tego lub przyszlego roku.

wink.gif

Napisano

> prawda jest taka że kto dba o auto to pojeździ ... niezależnie od marki

Co ma wisiec nie utonie czytaj jak ma sie zepsuc, to sie zepsuje. Moj Accord jest bardzo zadbyny, serwisowany w terminie i co, silnik jak zloto a kostka elektroniki padla, nawet nie pisze ile zaplacilem, bo powiesz, ze zdurnialem.

wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.