Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Porada ubezpieczeniowa po raz n-ty

Featured Replies

Napisano

Są już bany za kolejne pytanie ubezpieczeniowe? smile.gif

A co mi tam, jutro i tak wyjeżdżam smile.gif

Mój tata miał w sobotę dzwona. Jechał Aurisem, dostał w bok od kobiety wyjeżdżającej z ulicy podporządkowanej. Jechał w ciągu samochodów, akurat na niego trafiło. Normalnie na tym skrzyżowaniu są światła, ale w dniu wypadku nie działały - stąd znaki określały drogę z pierwszeństwem.

Zatrzymało się trochę osób, nie byłoby problemu ze świadkami, ale policja stwierdziła na tyle bezsprzeczną sytuację, że nie uznała za konieczne ich przesłuchiwać. Jednoznacznie winą wypadku określiła kierującą oplem, wyjeżdżającą z podporządkowanej. Ona się z tym nie zgodziła, mandatu nie przyjęła, zrzucając winę na rożne inne czynniki (tata jechał za szybko, znaki są niewłaściwie ustawione itepe.) - sprawa trafi do sądu (chociaż wczoraj jeszcze rodzice byli w tej sprawie przesłuchiwani i podobno ona miała być jeszcze wzywana z szansą na przyjęcie mandatu.

Tak czy siak sprawa na razie będzie rozliczana z AC taty (warta) z ewentualnym regresem - ale to na razie teoria, dopóki nie ma winnego. Więc zostajemy przy likwidacji szkody z AC.

Samochód z 12.2009 roku, 1,6 16v, wyposażenie premium albo premium plus, nie pamiętam dokładnie. Przebieg 15 000 km, ani yski, wypieszczone i zadbane auto. Na druku ubezpieczenia aktualnego wartość samochodu określona została na 55 tys złotych brutto.

Wczoraj rzeczoznawca robił oględziny pojazdu, będzie szkoda całkowita. Ale w Toyocie, gdzie auto stoi, powiedzieli nam, że tabelarycznie auto wycenią pewnie na plus minus 40 tys. zł. Do tego wycena wartości po szkodzie i wypłacają różnicę. W Warcie powiedziano, że musimy poczekać 2-3 dni robocze teraz na wycenę.

Ponieważ wyjeżdżam, chciałem tacie jakieś wskazówki co do rozmów z Wartą zostawić:

1. Jak można zweryfikować wartość samochodu przed wypadkiem, i jak się ona ma do tych 55 tys. zł?

2. Jak można zweryfikować wartość samochodu po wypadku? Bo Pani na infolinii Warty powiedziała, że nie zwrócą różnicy pomiędzy wyceną wraku a ewentualnie niższą ceną sprzedaży. Tak sobie tylko mówi i w razie czego wypłacą (wiadomo, że po licznych interwencjach), czy nie wypłacą?

3. Nie ma opcji, żeby wypłacili całość i wzięli wrak?

4. Tata chciał to wszystko robić bezgotówkowo, ale auta nie bardzo opłaca się naprawiać. Wymyśliliśmy ewentualnie, że z Anwą się dogada (serwis Toyoty, gdzie auto było kupione i stoi aktualnie), wpłacą odszkodowanie na konto Toyoty, zostawią wrak, dopłacą ewentualną różnicę i wyjadą nowym, ale Toyota nie chce wraku smile.gif

5. Kobieta, która ubezpieczała tacie auto twierdzi, że te 55 tys. zł sumy ubezpieczenia mają gwarantowaną - czy jest taka opcja? Ogólnie tu jest jakaś ściema, bo tata miał mieć gwarantowaną sumę ubezpieczenia przez 3 lata, teraz miała być trzecia, ostatnia umowa z tą opcją - do 3 lat mieli zwrócić całą wartość nowego pojazdu (66 tys zł), ale okazuje się, że coś nie dopilnował i teraz nie ma zaznaczonej tej opcji. Czy jest możliwość, że te 55 tys. zł to faktycznie gwarantowana wartość?

Napisano

> coś nie dopilnował i teraz nie ma zaznaczonej tej opcji. Czy jest możliwość, że te 55 tys. zł

> to faktycznie gwarantowana wartość?

Poczytaj umowę i warunki ubezpieczenia. Może jest, może nie jest ... nie znając kwitów możemy sobie gdybać.

Często, by podłechtać klienta, suma ubezpieczenia jest zawyżana - klient zadowolony bo ma dowartościowane auto, paniusia zadowolona, bo zgarnęła wysoką składkę.

A mało kto patrzy na warunki ubezpieczenia i późniejszą ewentualną procedurę likwidacji szkody no.gif

Napisano
  • Autor

> Poczytaj umowę i warunki ubezpieczenia. Może jest, może nie jest ... nie znając kwitów możemy sobie

> gdybać.

> Często, by podłechtać klienta, suma ubezpieczenia jest zawyżana - klient zadowolony bo ma

> dowartościowane auto, paniusia zadowolona, bo zgarnęła wysoką składkę.

> A mało kto patrzy na warunki ubezpieczenia i późniejszą ewentualną procedurę likwidacji szkody

Zdaję sobie z tego sprawę, ale mój tata nie smile.gif Był przekonany, że ma mieć wypłacona wartość nowego pojazdu, dopiero ja go wyprostowałem, że przecież tego na umowie nie ma.

Jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku regresu na OC sprawcy, można domagać się zwrotu jakichś dodatkowych kosztów? Co z utratą wartości - podobno w aucie do trzech lat da się coś ugrać?

Napisano

nie bardziej opłaca się poczekać i zrobić auto z OC ?

Wtedy szkoda całkowita liczy się przy 100% wartości pojazdu

Napisano
  • Autor

> nie bardziej opłaca się poczekać i zrobić auto z OC ?

> Wtedy szkoda całkowita liczy się przy 100% wartości pojazdu

Tata i tak boi się już tym autem jeździć więc to niewielka różnica. A jak sprawa pójdzie do sądu to 2 miesiące pewnie z głowy bez możliwości naprawy auta.

Napisano

> Tata i tak boi się już tym autem jeździć więc to niewielka różnica. A jak sprawa pójdzie do sądu to

> 2 miesiące pewnie z głowy bez możliwości naprawy auta.

różnica może być znaczna, bo gdy nie będzie szkody całkowitej możesz wziąć kase za naprawe+ sprzedać wrak.

Przeważnie się to bardziej opłaca niż wycena pozostałości i otrzymanie różnicy w cenie.

Doczytaj w OWU jak wyceniane sa pozostałości w Warcie czy przez licytacje czy w inny sposób

Napisano

> Na druku ubezpieczenia aktualnego

> wartość samochodu określona została na 55 tys złotych brutto.

(...)

> 1. Jak można zweryfikować wartość samochodu przed wypadkiem, i jak się ona ma do tych 55 tys. zł?

Nijak.

Pan agent hojnie obdzielił wartością polisową, bo od tego liczona jest składka i jego prowizja, ego najlepiej jakby tam było parę milionów złotych.

A że Tata jak młody pelikan łyknął ten bullshit ("łaaaał, alllle ich wydymałem! Allle mi fajnie wycenili furę! Łaaaał, ALLLE ZAPŁACĄ!!!"), no to ma problem.

Wycena pojazdu przed uszkodzeniem = tabele eurotaxu. Do zrobienia przez rzeczoznawcę, ale na to, żeby nagle było +30% do realnej wartości takiego pojazdu... Rozumiemy się?

> 2. Jak można zweryfikować wartość samochodu po wypadku? Bo Pani na infolinii Warty powiedziała, że

> nie zwrócą różnicy pomiędzy wyceną wraku a ewentualnie niższą ceną sprzedaży. Tak sobie tylko

> mówi i w razie czego wypłacą (wiadomo, że po licznych interwencjach), czy nie wypłacą?

Wypłacą.

Poproś o wystawienie wraku na platformie, ewentualnie od razu zapytaj dilera za ile gotów jest odkupić pozostałości.

> 3. Nie ma opcji, żeby wypłacili całość i wzięli wrak?

Nie.

> 5. Kobieta, która ubezpieczała tacie auto twierdzi, że te 55 tys. zł sumy ubezpieczenia mają

> gwarantowaną - czy jest taka opcja? Ogólnie tu jest jakaś ściema, bo tata miał mieć

> gwarantowaną sumę ubezpieczenia przez 3 lata, teraz miała być trzecia, ostatnia umowa z tą

> opcją - do 3 lat mieli zwrócić całą wartość nowego pojazdu (66 tys zł), ale okazuje się, że

> coś nie dopilnował i teraz nie ma zaznaczonej tej opcji.

Sorry Winetou, no bonus.

Ewentualnie droga sądowa.

> Czy jest możliwość, że te 55 tys. zł

> to faktycznie gwarantowana wartość?

Dla 3-letniej fury?

Średnio to widzę, bo takie cymesy to chodzą po 35 max (warrtość "sprzedaż").

Napisano

> nie bardziej opłaca się poczekać i zrobić auto z OC ?

> Wtedy szkoda całkowita liczy się przy 100% wartości pojazdu

Nooo..

W 2006 jeden pacan pacnął w samochód żony, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia.

Sprawa poszła sądownie.

Do dziś nie mam wyroku (pan się zrobił "małouchwytny").

Napisano

> Jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku regresu na OC sprawcy, można domagać się zwrotu jakichś

> dodatkowych kosztów? Co z utratą wartości - podobno w aucie do trzech lat da się coś ugrać?

Jak masz całkę, to gdzie masz "utratę wartości handlowej"?

Napisano

> Jeszcze jedno pytanie - czy w przypadku regresu na OC sprawcy, można domagać się zwrotu jakichś

> dodatkowych kosztów?

zastepczak?

> Co z utratą wartości - podobno w aucie do trzech lat da się coś ugrać?

tak, ale jak naprawiasz i miales bezwypadkowy a teraz juz jest wypadkowy

Napisano

1. pojawic sie na wizycie rzeczoznawcy (mozesz sobie zażyczyc aby to bylo w Twojej obecnosci)

2. marudzic mu jaki to byl cymesik przed wypadkiem (aby podbic wartosc przed wypadkiem)

3. przypilnowac aby wpisal wszystkie uszkodzone elementy bo jak na oko widac ze calka to leca po lebkach bo jak bedzie robiony to i tak bedzie dodatkowa wycena po rozebraniu (obnizy Ci to wartosc wraku)

4. Modlic sie aby wyszla jak najwieksza roznica miedzy wartoscia przed wypadkiem a wartoscia wraku

5. Dobrze sprzedac wrak samemu (z bocznego strzala moze byc sporo do odzysku a mlode auto to powinni byc chetni)

Napisano
  • Autor

> (...)

> Nijak.

> Pan agent hojnie obdzielił wartością polisową, bo od tego liczona jest składka i jego prowizja, ego

> najlepiej jakby tam było parę milionów złotych.

> A że Tata jak młody pelikan łyknął ten bullshit ("łaaaał, alllle ich wydymałem! Allle mi fajnie

> wycenili furę! Łaaaał, ALLLE ZAPŁACĄ!!!"), no to ma problem.

> Wycena pojazdu przed uszkodzeniem = tabele eurotaxu. Do zrobienia przez rzeczoznawcę, ale na to,

> żeby nagle było +30% do realnej wartości takiego pojazdu... Rozumiemy się?

Tak myślałem frown.gif

> Wypłacą.

> Poproś o wystawienie wraku na platformie, ewentualnie od razu zapytaj dilera za ile gotów jest

> odkupić pozostałości.

Dealer nie chce, na platformę wystawią.

> Nie.

Trudno.

> Sorry Winetou, no bonus.

> Ewentualnie droga sądowa.

> Dla 3-letniej fury?

> Średnio to widzę, bo takie cymesy to chodzą po 35 max (warrtość "sprzedaż").

Ech, a jak ja szukałem fury to za bezwypadkowe musiałem zapłacić więcej niż średnia cena giełdowa i do tego jeszcze pół roku szukać. To Ci Polska smile.gif

No wiem, to już nie jest bezwypadkowe smile.gif)

A można się odwołać od wyceny (no pewnie że można - tylko na co się powoływać, żeby udowodnić, że był cymes - bezwypadkowość, wypas i niski przebieg? Trochę chyba mało.

Napisano
  • Autor

> Jak masz całkę, to gdzie masz "utratę wartości handlowej"?

No ok, a jakieś koszty dodatkowe typu samochód zastępczy? Z Assistance należał mu się na 5 dni, potem mógłby sobie coś wynająć i przedstawić rachunek PZU, czy dopiero przez sąd?

Napisano
  • Autor

> zastepczak?

Na przykłąd. Z assistance ma, ale na krótko.

> tak, ale jak naprawiasz i miales bezwypadkowy a teraz juz jest wypadkowy

Napisano

> Tak myślałem

> Dealer nie chce, na platformę wystawią.

I dobrze. Dostanie swoje. Część z ubezpieczenia, część od handlarza.

Tyle, że wg obecnej wyceny auta, jeśli nie ma zagwarantowanej niezmiennej wartości auta w umowie.

Niestety w pierwszych latach utrata na wartości jest szybka, więc nie warto kusić się na ubezpieczenia na wysoką sumę, bo w ciągu roku i tak wartość spada.

Napisano

Jakie ma ubezpieczenie AC, standard czy komfort?

Jeśli komfort to ma stałą wartość ubezpieczenia i przy całce dostaje tyle co na polisie minus wrak. Wrak sprzedaje się samemu lub przy pomocy Warty, dla Ciebie bez różnicy bo kasa ta sama.

Jeśli standard to już gorzej, bo obowiązująca jest wartość pojazdu w chwili szkody, a nie to co na polisie.

Napisano

> Tak myślałem

> Dealer nie chce, na platformę wystawią.

> Trudno.

> Ech, a jak ja szukałem fury to za bezwypadkowe musiałem zapłacić więcej niż średnia cena giełdowa i

> do tego jeszcze pół roku szukać. To Ci Polska

> No wiem, to już nie jest bezwypadkowe )

Niestety nie odpowiem Ci precyzyjnie, bo dziś na platformie widzę Aurisa sztuk 1 i ogłoszenie się źle zaciągnęło, bo poza rocznikiem i przebiegiem nie ma nic, nawet ceny :-)

To co Ci podałem to cena dla pośrednika, więc parę złotych od tego od siebie dorzuci, ale do ceny transakcyjnej 55k...

Panie, daleko... :->

> A można się odwołać od wyceny (no pewnie że można - tylko na co się powoływać, żeby udowodnić, że

> był cymes - bezwypadkowość, wypas i niski przebieg?

> Trochę chyba mało.

Pewnie, że można.

Pytanie, czy skutecznie.

Jeżeli wycena w chwili szkody jest jakaś zupełnie z czapki, to możesz powołać rzeczoznawcę, niech zrobi wycenę i z tą wyceną próbować walczyć.

Pytanie, czy do ugrania jest więcej niż koszt rzeczoznawcy.

Napisano

> zastepczak?

Do chwili orzeczenia całki.

A jeżeli całka jest już orzeczona, to zastępczak staje się "nielegalny".

Napisano

> No ok, a jakieś koszty dodatkowe typu samochód zastępczy? Z Assistance należał mu się na 5 dni,

> potem mógłby sobie coś wynająć i przedstawić rachunek PZU, czy dopiero przez sąd?

Napisałem wyżej - zastępczy przysługuje, ale tylko do chwili orzeczenia szkody całkowitej.

Zresztą cały czas mówimy o postępowaniu z OC.

Jeżeli jest AC+Regres, to przysługuje TYLKO to co w OWU AC, a tu zwykle zastępczaka niet.

Zastępczaka możesz wziąć, ale robisz to na swoje ryzyko. Wówczas przedstawiasz f-rę za wynajem (do czasu orzeczenia całki, bo to jest nie do ruszenia) do ubezpieczyciela AC i prosisz o dodatkowy regres tej kwoty.

Ubezpieczyciel AC Ci tego nie da od ręki, ale jeśli wyrwie swój regres i to co Ty zgłosisz, wówczas dostaniesz zwrot.

ALEEEE.

Uwaga dodatkowa - nie wiem, czy tak zadziała w przypadku klienta indywidualnego.

Na pewno działa tak w przypadku ubezpieczeń flotowych (przynajmniej ja podłączam się z takimi pierdołami pod roszczenia regresowe i mój ubezpieczyciel po skutecznym ściągnięciu regresu wypłaca mi to o co prosiłem).

Napisano
  • Autor

> Niestety nie odpowiem Ci precyzyjnie, bo dziś na platformie widzę Aurisa sztuk 1 i ogłoszenie się

> źle zaciągnęło, bo poza rocznikiem i przebiegiem nie ma nic, nawet ceny :-)

Ten nasz jest uderzony z lewej strony, czary, 5 drzwi, szyby całe, alufelgi,przedni lewy błotnik prawie cały zdarty ,reszta pognieciona, ale nawet nie tak mocno.

W każdym bądź razie dzięki za próbę sprawdzenia smile.gif

Napisano
  • Autor

> Jakie ma ubezpieczenie AC, standard czy komfort?

> Jeśli komfort to ma stałą wartość ubezpieczenia i przy całce dostaje tyle co na polisie minus wrak.

> Wrak sprzedaje się samemu lub przy pomocy Warty, dla Ciebie bez różnicy bo kasa ta sama.

> Jeśli standard to już gorzej, bo obowiązująca jest wartość pojazdu w chwili szkody, a nie to co na

> polisie.

Ma komfort, ale ja nie mam już czasu wczytywać się w umowę, bo musze się pakować smile.gif

Napisano

> Ten nasz jest uderzony z lewej strony, czary, 5 drzwi, szyby całe, alufelgi,przedni lewy błotnik

> prawie cały zdarty ,reszta pognieciona, ale nawet nie tak mocno.

> W każdym bądź razie dzięki za próbę sprawdzenia

Mówię o w pełni sprawnych samochodach.

Z wrakami to różnie bywa - mogę Ci pokazać foty sprzętu pozornie lekko trykniętego (2 furtki + błotnik, pirotechnika na jednej stronie), a pod spodem dramat (wyrwana z mięskiem półoś, oberwany na mocowaniach silnik itd).

Koszta blacharskie niewielkie, koszta mechaniczne - DRAMAT (skrzynia do wymiany (ubita obudowa), silnik może do odratowania, o ile nie urwane mocowania z bloku)

Całka w samochodzie wartym z 50k netto.

Analogicznie - sarenka.

Z wierzchu - przesunięty zderzak, połamany grill.

Pod spodem - kasza. Ubite wszelkie wzmocnienia pod zderzakiem, skraplacz, intercooler (mała nieszczelność, ale do odwału), wywalony napinacz fotela.

Jakichś 2-3 k zabrakło do całki (czego potem żałowałem).

Napisano

> Ma komfort, ale ja nie mam już czasu wczytywać się w umowę, bo musze się pakować

W komforcie stała wartość z polisy jest defoltowa.

Napisano

> (...)

> Nijak.

> Pan agent hojnie obdzielił wartością polisową, bo od tego liczona jest składka i jego prowizja, ego

> najlepiej jakby tam było parę milionów złotych.

Nie bardzo. W AC komfort jest stała wartość przez cały okres ubezpieczenia i odszkodowanie przy całce jest tyle co na polisie minus wrak. Agenci dokładnie uważają co piszą. No chyba, ze trafi się agent krótkodystansowy.

Napisano

> Nie bardzo. W AC komfort jest stała wartość przez cały okres ubezpieczenia i odszkodowanie przy

> całce jest tyle co na polisie minus wrak. Agenci dokładnie uważają co piszą. No chyba, ze

> trafi się agent krótkodystansowy.

:-)

Tym niemniej wpisywanie kosmosów w wycenach AC jest normą.

Jak ja zażyczyłem sobie wartość pośrednią między dolną ceną mojego rocznika a górną o rok starszego, to patrzyli na mnie jak na kosmitę.

Dla mnie proste - po co mam płacić casco od np 30 kpln, skoro przy całce wycenią mi ten samochód max na 27 i bez sądu nie ruszę tego w górę choćbym spuchł - 10% nie utopionej składki jestem trafiony na wejściu.

Patrząc na minę agenta - tylko dla mnie :-)

Napisano

> W komforcie stała wartość z polisy jest defoltowa.

Pytanie, czy nie jest tak od niezbyt dawna (ZTCP to jak oglądałem w zeszłym roku ACK to chyba tak nie było, ale kłócił się nie będę).

Jeżeli jest, to może być tak, że ma ACK na innych warunkach niż obecne.

Napisano

> Pytanie, czy nie jest tak od niezbyt dawna (ZTCP to jak oglądałem w zeszłym roku ACK to chyba tak

> nie było, ale kłócił się nie będę).

> Jeżeli jest, to może być tak, że ma ACK na innych warunkach niż obecne.

Ubezpieczam tak toykę od 2009go. Teraz przeszedłem do pzu i też mam wersję ze stałą wartością. Wymagało to jedynie dopłaty za tę opcję.

Napisano

> :-)

> Tym niemniej wpisywanie kosmosów w wycenach AC jest normą.

> Jak ja zażyczyłem sobie wartość pośrednią między dolną ceną mojego rocznika a górną o rok

> starszego, to patrzyli na mnie jak na kosmitę.

> Dla mnie proste - po co mam płacić casco od np 30 kpln, skoro przy całce wycenią mi ten samochód

> max na 27 i bez sądu nie ruszę tego w górę choćbym spuchł - 10% nie utopionej składki jestem

> trafiony na wejściu.

> Patrząc na minę agenta - tylko dla mnie :-)

Jeśli nie masz stałej wartości to jak najbardziej, ale jeśli masz tę opcję to kwota na polisie powinna być możliwie najwyższa. Różnica w składce jest groszowa, a odszkodowanie w razie czego już większe.

Napisano

> 2. Jak można zweryfikować wartość samochodu po wypadku? Bo Pani na infolinii Warty powiedziała, że

> nie zwrócą różnicy pomiędzy wyceną wraku a ewentualnie niższą ceną sprzedaży.

Wystawić ogłoszenie na otomoto/allego itp. (lub też lokalnej prasie) z ceną którą podali w piśmie.

Jeśli się kupiec nie znajdzie po tygodniu-dwóch to pisać do ubezpieczyciela że próbowałeś sprzedać wrak (załącznik-printskriny z ogłoszeń),

ale chętnego nie było za cenę którą wyliczyli,

że najwyższą cenę jaką ktoś proponował to było X więc prosisz o obniżenie wyceny wraku do X oraz odpowiednie zwiększenie wypłaty odszkodowania.

No chyba że się znajdzie kupiec wraku za cenę wyliczoną przez ubezpieczalnię wink.gif

Napisano

> :-)

> Tym niemniej wpisywanie kosmosów w wycenach AC jest normą.

> Jak ja zażyczyłem sobie wartość pośrednią między dolną ceną mojego rocznika a górną o rok

> starszego, to patrzyli na mnie jak na kosmitę.

> Dla mnie proste - po co mam płacić casco od np 30 kpln, skoro przy całce wycenią mi ten samochód

> max na 27 i bez sądu nie ruszę tego w górę choćbym spuchł - 10% nie utopionej składki jestem

> trafiony na wejściu.

> Patrząc na minę agenta - tylko dla mnie :-)

Likwidowałeś kiedyś szkodę z zaniżoną składką ...

Napisano

> Likwidowałeś kiedyś szkodę z zaniżoną składką ...

Nie mówię o sytuacji, gdzie wartość do ubezpieczenia = np 20 k, a wartość realna pojazdu = 25k, tylko o sytuacji, gdzie ubezpieczający agent proponuje wycenę z górnej półki tabel i "coś tam panu jeszcze dorzucę" vs urealnienie tej wyceny do tego, co zaproponują ubezpieczyciele przy likwidacji, czyli wybranie dolnych widełek.

W plecy możesz być praktycznie tylko w przypadku całki na samym początku umowy. Potem - i tak będziesz miał sprzęta nadubezpieczonego.

Napisano

> Nie mówię o sytuacji, gdzie wartość do ubezpieczenia = np 20 k, a wartość realna pojazdu = 25k,

> tylko o sytuacji, gdzie ubezpieczający agent proponuje wycenę z górnej półki tabel i "coś tam

> panu jeszcze dorzucę" vs urealnienie tej wyceny do tego, co zaproponują ubezpieczyciele przy

> likwidacji, czyli wybranie dolnych widełek.

> W plecy możesz być praktycznie tylko w przypadku całki na samym początku umowy. Potem - i tak

> będziesz miał sprzęta nadubezpieczonego.

Czyli nie likwidowałeś ? To żebyś się nie zdziwił, jak się okaże, że nagle zamiast kwoty X dostaniesz 0,9 X bo ktoś się dopatrzy, że jednak samochód był wyceniony "taniej".

Napisano

> Czyli nie likwidowałeś ? To żebyś się nie zdziwił, jak się okaże, że nagle zamiast kwoty X

> dostaniesz 0,9 X bo ktoś się dopatrzy, że jednak samochód był wyceniony "taniej".

Ale przeczytałeś uważnie to, co napisałem?

Widzę, że nie.

To jeszcze raz, pomalutku jedziemy:

NIE ubezpieczam zaniżonej wartości, tylko z dolnych widełek.

I udowodnij teraz mi, czy komukolwiek, że to była "zaniżona wartość", skoro jest to bez problemu do obronienia w sądzie (w odróżnieniu od wywalenia w kosmos wartości).

Napisano

> Ale przeczytałeś uważnie to, co napisałem?

> Widzę, że nie.

> To jeszcze raz, pomalutku jedziemy:

> NIE ubezpieczam zaniżonej wartości, tylko z dolnych widełek.

> I udowodnij teraz mi, czy komukolwiek, że to była "zaniżona wartość", skoro jest to bez problemu do

> obronienia w sądzie (w odróżnieniu od wywalenia w kosmos wartości).

Ja przeczytałem

Quote:

Jak ja zażyczyłem sobie wartość pośrednią między dolną ceną mojego rocznika a górną o rok starszego, to patrzyli na mnie jak na kosmitę.


To jest poza widełkami.

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> Są już bany za kolejne pytanie ubezpieczeniowe?

> A co mi tam, jutro i tak wyjeżdżam

Ponieważ sprawa już jest (no, prawie) zakończona, to chciałem dla zainteresowanych opisać co i jak.

Po pierwsze muszę przyznać, że z Wartą nie było problemów:

AC komfort, samochód ubezpieczony na 55 tys zł, wycena Warty wg tabel plus korekta za wyposażenie, przebieg itepe na 46 tys zł z haczykiem

Wartość wraku wyceniono na 24 tysiące z hakiem.

Na konto wpłacili różnicę między 55tys a 24 tys, czyli 31 tys zł.

Wycena wraku odbyła się na podstawie najwyższej oferty z licytacji, podali namiary na firmę, która tyle zaoferowała i która za tyle od nas to auto kupiła. Zero problemów, zero wałków. Na czysto tata dostał 55tys zł, czyli ani 1 złoty mniej, niż suma ubezpieczenia.

Warta odmówiła zwrotu kosztów lawety, ale zgodnie z warunkami AC miała do tego prawo - będziemy ściągać z OC sprawcy po wyroku sądu.

Nowy Auris w sobotę zawitał już do garażu.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.