Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ku przestrodze-przejscia dla pieszych-wtargniecia

Featured Replies

Napisano

jade sobie dzisiaj do pracy (zielony przekreslony)

zatrzymujemy sie przed przejsciem bo kotos przechodzi (zarowno ja zielony jak i Pani ktora miala nieprzyjemna przygode w czerwonym jestesmy jako drugie auto za tym ktore sie zatrzymalo przed przejsciem

pieszy przeszedl

ruszamy

nagle z przystanku tylem -doslownie DAJAC dwa kroki do tylu- kompletnie nie patrzac na jezdnie (bo chlopcy sobie kopali footbolowke) na przejscie (za ta przerzucona ponad swoja glowa pilką) wchodzi jeden z chlopakow czekajacych na przystanku

tafia wprost pod koła na szczeęcie ruszajacego dopiero auta będącego dokladnie w takiej samej sytuacji jak ja auta-czyli auto drugie w kolejce od przejścia dla pieszych (tyle, że ja jadę w przeciwnym kierunku)

kobieta nawet nie zdazyla zaczac hamowac-zatrzymala sie (calosc miala lekko pod gorke)tak jak na obrazku nr 2 jeszcze tylnimi kolami na pasach

szyba pobita, krew sie leje chlopak dobre 3 minuty nie wie co sie dziejej i lezy-oddycha itp na szczescie...

i co powiedzieli na dziendobry policemany jak przyjechali

"przejscie dla pieszych"..."nie widze sladow hamowania"

przed:

286065866-aaaaaa.jpg

post-16121-14352516716303_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

drugi obrazek

286065869-bbbbbbbbbb.jpg

post-16121-14352516716898_thumb.jpg

Napisano

> i co powiedzieli na dziendobry policemany jak przyjechali

> "przejscie dla pieszych"..."nie widze sladow hamowania"

A ja za to widze swiadka zajscia.

Napisano
  • Autor

> A ja za to widze swiadka zajscia.

tak i do tego aktywnie dzialajacego (pozycja boczna istalona itp... dzienym trafem pare dni temu mialem "przypomniajace" szkolenie z BHP itp)

Napisano

> "przejscie dla pieszych"..."nie widze sladow hamowania"

bo ja proszem pana hamuję bez zablokowania kół. Bo takie hamowanie jest bardziej skuteczne i zatrzymuję się szybciej. W takiej jednej szkole mnie tego nauczyli ok.gif

Poza tym brak śladów hamowania nie oznacza braku hamowania.

Napisano

> A ja za to widze swiadka zajscia.

Który miejmy nadzieje dla kierującej złożył stosowne zeznanie.

A tak na marginesie w aucie z ABS to chyba śladów hamowania ciężko się doszukać...

Krawiec

Napisano

> Który miejmy nadzieje dla kierującej złożył stosowne zeznanie.

> A tak na marginesie w aucie z ABS to chyba śladów hamowania ciężko się doszukać...

Tak. Choć to zależy od warunków.

Napisano
  • Autor

> bo ja proszem pana hamuję bez zablokowania kół. Bo takie hamowanie jest bardziej skuteczne i

> zatrzymuję się szybciej. W takiej jednej szkole mnie tego nauczyli

> Poza tym brak śladów hamowania nie oznacza braku hamowania.

ale to byly slowa poli - jakby z gory zalozyli wine kierowcy

Napisano

> i co powiedzieli na dziendobry policemany jak przyjechali

> "przejscie dla pieszych"..."nie widze sladow hamowania"

facepalm%5B1%5D.gif

Rozumiem, że to był duży fiat, albo chociaż polonez skoro doszukiwał się śladów hamowania..

Napisano
  • Autor

> Rozumiem, że to był duży fiat, albo chociaż polonez skoro doszukiwał się śladów hamowania..

polo zdaje sie w podobnej budzie jak poprzedni golf

Napisano

> A tak na marginesie w aucie z ABS to chyba śladów hamowania ciężko się doszukać...

Przy gwałtownym hamowaniu, z dużej prędkości, będą ślady hamowania.

Pozdrawiam BAS

Napisano

Powinniście sobie raz na zawsze wykasować ze słownika to bzdurne pojęcie "wtargnięcia na pasy" nono.gif

Co to, chłopak był niewidzialny? Myśleć trzeba jak się siedzi za kierownicą.

Napisano
  • Autor

> Który miejmy nadzieje dla kierującej złożył stosowne zeznanie.

> A tak na marginesie w aucie z ABS to chyba śladów hamowania ciężko się doszukać...

> Krawiec

troje kierowcow sie zatrzymalo (tylko ten zolty co był przed nią pojechał dalej- ja i ten przede mna/ do tego pan za nia)

bylem zaskoczony ze dopiero ruszajac (kobiecina pewnie wlasnie wbijala dwojke) mozna tak przerzucic pieszego-rypnął fikołka jak złoto

nie miała żadnych szans na reakcję

Napisano

> nagle z przystanku tylem -doslownie DAJAC dwa kroki do tylu- kompletnie nie patrzac na jezdnie (bo

> chlopcy sobie kopali footbolowke) na przejscie (za ta przerzucona ponad swoja glowa pilką)

> wchodzi jeden z chlopakow czekajacych na przystanku

> tafia wprost pod koła na szczeęcie ruszajacego dopiero auta

ale wpadl na maske, czy odbil sie od boku jej samochodu?

Napisano

> bylem zaskoczony ze dopiero ruszajac (kobiecina pewnie wlasnie wbijala dwojke)

No, to jednak niezupełnie "dopiero ruszała spod pasów", skoro zdążyła wbić dwójkę.

W takim razie albo te twoje rysunki coś się nie za bardzo zgadzają,

albo ruszyła bardzo agresywnie spod przejścia dla pieszych = brak zachowania ostrożności.

> mozna tak przerzucic pieszego-rypnął fikołka jak złoto

> nie miała żadnych szans na reakcję

Rozumiem, że chłopak spadł z nieba skoro zrobił 2 kroki i był na masce,

a ona się go kompletnie nie spodziewała?

Napisano
  • Autor

> Powinniście sobie raz na zawsze wykasować ze słownika to bzdurne pojęcie "wtargnięcia na pasy"

> Co to, chłopak był niewidzialny? Myśleć trzeba jak się siedzi za kierownicą.

z podobnego zalozenia wyszli pewnie policemany

ale:

ymhy-ciekawe co ty bys zrobil i jak sie zachowal bedac na miejscu tej pani-przeteleportowalby sie 50m dalej

mówię kobiecina zdążyła ujechać długość samochodu przed nią i pół pasów-czyli jakieś 6-7 metrów

zrób sobie eksperyment: postaw dwa słupki w tej odległości i normalnie powoli ruszaj pod lekką górkę - ciekawe czy zdążysz "wbić" dwójkę...

Co Twoim zdaniem mogła zrobić?

Napisano

> Powinniście sobie raz na zawsze wykasować ze słownika to bzdurne pojęcie "wtargnięcia na pasy"

> Co to, chłopak był niewidzialny? Myśleć trzeba jak się siedzi za kierownicą.

Pieszy na drodze tez ma jakies obowiazki (chodnik to tez droga). Nie jest tak ze jak tylko sie zblizy do przejscia to od razu wszyscy maja stac i go przepuszczac (jak w niektorych krajach sick.gif ), on tez ma zachowac ostroznosc i upewnic sie czy moze wejsc, czy kazdy go zauwazyl.

Napisano

> Powinniście sobie raz na zawsze wykasować ze słownika to bzdurne pojęcie "wtargnięcia na pasy"

> Co to, chłopak był niewidzialny? Myśleć trzeba jak się siedzi za kierownicą.

Art. 14.

Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

Napisano

> ymhy-ciekawe co ty bys zrobil i jak sie zachowal bedac na miejscu tej pani-przeteleportowalby sie

> 50m dalej

Przejeżdżając obok pasów, ruszając spod pasów ZAWSZE jestem przygotowany do hamowania.

Sądząc z Twojego opisu przesadziła z gazem bo nie umiała ruszać pod górkę?

Napisano
  • Autor

> No, to jednak niezupełnie "dopiero ruszała spod pasów", skoro zdążyła wbić dwójkę.

jesli dobrze pamietam napisalem ze pewnie wlasnie wbijala dwojke

> W takim razie albo te twoje rysunki coś się nie za bardzo zgadzają,

rysunki bardzo sie zgadzaja-mnije wiecej 1/3-1/2 auta zatrzymala sie jeszcze na pasach

> albo ruszyła bardzo agresywnie spod przejścia dla pieszych = brak zachowania ostrożności.

to juz predzej bo jak mowie miala lekko pod gorke (pisku opon na starcie nie bylo-normalne ruszanie kolumny samochodow

> Rozumiem, że chłopak spadł z nieba skoro zrobił 2 kroki i był na masce,

> a ona się go kompletnie nie spodziewała?

trafil dokladnie w jej prawy przedni element zaraz za siwatlami-m.in. pewnie dlatego ma cala noge-nic sie przyjamniej do czasu przyjazdu karetki nie zaczelo puchnac sineic w miejscu gdzie mial walnięte

Napisano

> Powinniście sobie raz na zawsze wykasować ze słownika to bzdurne pojęcie "wtargnięcia na pasy"

> Co to, chłopak był niewidzialny? Myśleć trzeba jak się siedzi za kierownicą.

to dobry jesteś skoro potrafisz przewidzieć zachowania wszystkich pieszych , gratulacje smile.gif ...

I pewnie widzisz też przez przedmioty , takie jak pojazdy , czy nikt tam nie stoi ..

Przewidzisz mi wyniki totolotka?

Napisano

> Art. 14.

> Zabrania się:

> 1) wchodzenia na jezdnię:

> a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

Kwestia interpretacji. Czy ruszający spod pasów pojazd to pojazd jadący?

A może ruszył wprost na przechodzącego przez jezdnię pieszego?

Tak czy inaczej polskie przepisy w tej materii doprowadzają do zawyżonej

liczby potrącanych pieszych - porównując do innych krajów.

Piesi w Polsce są jacys głupsi? Bo tak można by sądzić czytając to forum spineyes.gif

Szkoda zdrowia chłopaka.

Napisano

> bo ja proszem pana hamuję bez zablokowania kół. Bo takie hamowanie jest bardziej skuteczne i

> zatrzymuję się szybciej. W takiej jednej szkole mnie tego nauczyli

> Poza tym brak śladów hamowania nie oznacza braku hamowania.

To jest smutne ze Policjant stwierdza brak hamowania po tym ze nie bylo sladów.. jak mozna byc tak niedouczonym, zwlaszcza ze to ekipa wypadkowa, a nie prewencja no.gif

Napisano

> to dobry jesteś skoro potrafisz przewidzieć zachowania wszystkich pieszych , gratulacje ...

> I pewnie widzisz też przez przedmioty , takie jak pojazdy , czy nikt tam nie stoi ..

> Przewidzisz mi wyniki totolotka?

Nic nie jest czarno-białe. Ale tak, wiele zachowań da się przewidzieć,

np. jak widzisz pieszego idącego wzdłuż chodnika, a zbliżającego się do przejścia

to nie trzeba być Einsteinem, żeby skojarzyć że może zaraz obróci się 90 stopni

i wejdzie na przejście.

To najbardziej podstawowe rzeczy w kursie na prawo jazdy w krajach, gdzie ginie mniej pieszych.

W Polsce podobno też już teraz tego uczą. Ale kierowcy starej daty nie posiadają jak widać tej wiedzy.

Napisano

> Rozumiem, że chłopak spadł z nieba skoro zrobił 2 kroki i był na masce,

> a ona się go kompletnie nie spodziewała?

Mabz, opanuj się, użyj tego czegoś co (chyba) masz między uszami i się zastanów.

Jeżeli okazałoby się, że przechodził z prawej na lewą (patrząc z pktu widzenia kierującej) i dziabnęła go LEWĄ stroną fury, to wtedy racja jest pieszego - był już po całości na przejściu.

Jeżeli dziabnęła go prawym narożnikiem - racja kierującej (zakładam, że opis świadka jest zgodny z rzeczywistością).

Do tego granie w piłkę na przejściu i masz zamiecione - wina pieszego.

Wbrew pozorom pieszy na przejściu święty nie jest. Powiem więcej - nieprawidłowe przekraczanie jezdni jest przyczyną większości zdarzeń z pieszymi...

Napisano

> To najbardziej podstawowe rzeczy w kursie na prawo jazdy w krajach, gdzie ginie mniej pieszych.

> W Polsce podobno też już teraz tego uczą. Ale kierowcy starej daty nie posiadają jak widać tej

> wiedzy.

Tyle, że w krajach w których ginie mniej pieszych to nawet dzieci w szkole mają zajęcia z zachowania się w ruchu drogowym, i są nauczone rozejrzeć się dziesięć razy oraz poczekać przed wejściem na pasy do momentu aż auto STANIE. O tym zapominasz, że pieszy zna swoje prawa i obowiązki, i nie ładuje się jak święta krowa "bo ma pierwszeństwo na zebrze"...

Napisano
  • Autor

> Kwestia interpretacji. Czy ruszający spod pasów pojazd to pojazd jadący?

> A może ruszył wprost na przechodzącego przez jezdnię pieszego?

> Tak czy inaczej polskie przepisy w tej materii doprowadzają do zawyżonej

> liczby potrącanych pieszych - porównując do innych krajów.

> Piesi w Polsce są jacys głupsi? Bo tak można by sądzić czytając to forum

> Szkoda zdrowia chłopaka.

w tym przypadku:

pojazd juz byl w ruchu

pieszy w zaden sposob (zwlaszcza, ze chwile temu przechodzil przez to przejscie inny pieszy) nie sugerowal ze bedzie na to przejscie wchodzil (stanie tylem do pasów, w kręgu około 4 osób)

tak szkoda zdrowia

ale wiesz co zdenerwowal mnie taki jeden szczyl-ta 3ka chlopakow ktora z tym mlodym stala i bawila sie ta pilka zachowala sie swietnie- pelna swiadomosc swojego czyny i wspolpraca, a doszedl chwile potem jakis chyba ich kolega i od razu z morda-"co szkola... przejscie dla pieszych...!"

Nie dosc ze przeszkadzal w zoorientowaniu sie w sytuacji i wezwaniu pomocy to jescze .... myslalem ze go "przestawie"-na szczescie koledzy to zrobili

stalem jak stalismy i ten poprzedni pieszy przechodzil i tak patrzylem na tych chlopakow na tym przystanku jak ta pilka sie bawia i tak sobie myslame ze lekko nie za madre to zachowanie ich - a wiek juz nie jakis dzieciowy tylko z 14-15 lat

mlody jak oprzytomnial i usiadl to jakby rozwazal ucieczke... ale skutecznie trzech chlopa (wspomnianych 3-ch swiadkow) go delikatnie "polozylo" ponownie... pierwsze ze trzy minuty lezal pokrecony i tylko oczy mu chodzily-na szczescie kontaktowal glosowo

btw wiecie kto sie zjawil miedzy pierwsza karetka a drogowka?

Napisano
  • Autor

> Jeżeli dziabnęła go prawym narożnikiem

-dokladnie

na szczescie swiadkow bylo wiecej :-)

Napisano

> Tyle, że w krajach w których ginie mniej pieszych to nawet dzieci w szkole mają zajęcia z

> zachowania się w ruchu drogowym, i są nauczone rozejrzeć się dziesięć razy

mnie w polskiej szkole tez tego uczyli

to tyle teorii.

a w praktyce w innych krajach, np. w Szwecji praktycznie nikt nie rozglada sie przed wejsciem na przejscie dla pieszych, a mimo to ludzie nie gina tam jak muchy. Cud?

> oraz poczekać przed

> wejściem na pasy do momentu aż auto STANIE.

czyli w polskich warunkach nigdy, albo prawie nigdy

Napisano
  • Autor

> czyli w polskich warunkach nigdy, albo prawie nigdy

no to juz zalezy raczej od nas

Napisano

> Kwestia interpretacji. Czy ruszający spod pasów pojazd to pojazd jadący?

> A może ruszył wprost na przechodzącego przez jezdnię pieszego?

pojazd był w ruchu.. więc pieszy wkroczył bezpośrednio pod niego

> Tak czy inaczej polskie przepisy w tej materii doprowadzają do zawyżonej

> liczby potrącanych pieszych - porównując do innych krajów.

> Piesi w Polsce są jacys głupsi? Bo tak można by sądzić czytając to forum

Nie są. To jest właśnie definicja "wypadku". Zdarzają się każdemu - i mądrym i głupim.

Napisano

> btw wiecie kto sie zjawil miedzy pierwsza karetka a drogowka?

Laweta...

Krawiec

Napisano

> Nic nie jest czarno-białe. Ale tak, wiele zachowań da się przewidzieć,

> np. jak widzisz pieszego idącego wzdłuż chodnika, a zbliżającego się do przejścia

> to nie trzeba być Einsteinem, żeby skojarzyć że może zaraz obróci się 90 stopni

> i wejdzie na przejście.

> To najbardziej podstawowe rzeczy w kursie na prawo jazdy w krajach, gdzie ginie mniej pieszych.

> W Polsce podobno też już teraz tego uczą. Ale kierowcy starej daty nie posiadają jak widać tej

> wiedzy.

Chłopaku, nie kompromituj się.

Kodeks drogowy dział II art 43

Quote:

Art. 14.

Zabrania się:

1. wchodzenia na jezdnię:

- bezpośrednio przed jadący pojazd,
w tym również na przejściu dla pieszych
,

- spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

2. przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

3. zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;

4. przebiegania przez jezdnię;

5. chodzenia po torowisku;

6. wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub opuszczanie ich rozpoczęto;

7. przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych albo chodnik od jezdni, bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.


Zapytam się -> gdzie i za ile kupiłeś prawo jazdy, jak również z której choinki spadłeś, że tak podstawowe zasady ruchu, wpajane nawet mojemu 4-letniemu synowi w przedszkolu są Ci obce?

Napisano

> czyli w polskich warunkach nigdy, albo prawie nigdy

Czyli ma włazić pod koła?

Za to w nagrodę wyryją mu na nagrobku lub na tylnej ścianie wózka inwalidzkiego "wyegzekwował swoją rację"?

Napisano

> mnie w polskiej szkole tez tego uczyli

Ile razy? Bo tu jest to wałkowane na okrągło, a nie tylko 1h rocznie...

> a w praktyce w innych krajach, np. w Szwecji praktycznie nikt nie rozglada sie przed wejsciem na

> przejscie dla pieszych, a mimo to ludzie nie gina tam jak muchy. Cud?

Dorośli w DK też nie... Ale dzieci się bardzo pilnują...

Napisano

> Chłopaku, nie kompromituj się.

[...]

> Zapytam się -> gdzie i za ile kupiłeś prawo jazdy, jak również z której choinki spadłeś, że tak

> podstawowe zasady ruchu, wpajane nawet mojemu 4-letniemu synowi w przedszkolu są Ci obce?

Mam w zwyczaju ignorować twoje zawsze niezmiennie chamskie odzywki.

Ale tym razem odpowiem, bo pytając o pochodzenie mojego prawa jazdy, dotknąłeś istoty sprawy:

(nawet ślepej kurze trafi się ziarno)

Otóż nie robiłem prawa jazdy w Polsce, a w Szwecji - stąd mam zupełnie inne

podejście do tematu pieszych i bezpieczeństwa.

I zapamiętaj moje słowa: przekonasz się, że kiedyś zmienią w Polsce ten głupi przepis.

Bo to on daje kierowcom carte blanche do rozjeżdżania pieszych na pasach.

Napisano
  • Autor

> Laweta...

dokladnie

Napisano

> To jest smutne ze Policjant stwierdza brak hamowania po tym ze nie bylo sladów.. jak mozna byc tak

> niedouczonym, zwlaszcza ze to ekipa wypadkowa, a nie prewencja

Tego to akurat nie wiesz...

W przypadku wypadku :-) dość często (ale nie defaultowo) przyjeżdżają technicy policyjni, którzy zabezpieczają ślady.

Nawet w przypadku braku śladów hamowania, biegli są w stanie BARDZO, BARDZO wiele nt prędkości i zachowania się kierowcy w momencie zdarzenia.

Ocenia się dziesiątki czynników, od śladów hamowania po rozwinięcie ciała na samochodzie, obrażenia pieszego (jeżeli np następuje rozkawałkowanie ciała w momencie zdarzenia, to znaczy, że prędkość była minimum 100 km/h) itd.

Ekipa z drogówki wie, jak robić protokół, ale nie jak zabezpieczać/zbierać ślady na wysokim poziomie abstrakcji.

Napisano

> Otóż nie robiłem prawa jazdy w Polsce, a w Szwecji - stąd mam zupełnie inne

> podejście do tematu pieszych i bezpieczeństwa.

Być może w Szwecji jest inaczej. Tu jest Polska i jest "po polsku". Nie lepiej, nie gorzej tylko inaczej. Nie ma sensu porównywać.

> I zapamiętaj moje słowa: przekonasz się, że kiedyś zmienią w Polsce ten głupi przepis.

> Bo to on daje kierowcom carte blanche do rozjeżdżania pieszych na pasach.

Wtedy zaś będzie sytuacja odwrotna - pieszy zostanie sprowadzony do roli bezmyślnej kozy, która może włazić na jezdnię kiedy jej się podoba. Obecny zapis zakłada obowiązek zachowania ostrożności po obu stronach i nie uważam, że jest głupi.

Napisano
  • Autor

> I zapamiętaj moje słowa: przekonasz się, że kiedyś zmienią w Polsce ten głupi przepis.

> Bo to on daje kierowcom carte blanche do rozjeżdżania pieszych na pasach.

sluchajcie ale to nie jest kwestia przepisu-myslicie ze kobiecina dzisiaj rano miala miec ochote taka przygode- (ruszylo mnie to bo to równie dobrze mogłem być ja)

btw jeśłi sie dobrze orientuję to aktualnie przepisami mocno chronienie sa rowerzyści-jak mam przceciąć za skrzyżowaniem przejście dla pieszych i chiwlę przd nim ścieżkę rowerową to oczy mam dookoła głowy...

i co? niestety, zima ciemno, rowerzysta zero odblasków do tego ubrany na ciemno i kiedyś też po hamualch miałem deptanie bo jakiś młody chłopak tak pocianł ścieżką, że nie raczył nawet zwolnić przed przejechaniem przez ulicę-a w efekcie zatrzymał się dosłownie dotykając swoją oponą mojej przednien prawej felgi-ja zdążyłem się zatrzymać wcześniej od niego

Napisano

> I zapamiętaj moje słowa: przekonasz się, że kiedyś zmienią w Polsce ten głupi przepis.

> Bo to on daje kierowcom carte blanche do rozjeżdżania pieszych na pasach.

Nie, chłopaku.

Ten przepis jasno określa - na pasy pieszy wchodzi zachowując szczególną ostrożność.

Ma prawo i pierwszeństwo przed pojazdem, ale nie ma prawa wbiec prosto pod samochód.

Tak samo jak ma stosować się do np sygnalizacji na przejściu.

Przepis ten jest BARDZO właściwy.

A że ludzie (zwłaszcza starsi) uważają, że samochód się w miejscu zatrzyma...

Cóż - Darwin opracował teorię o eliminacji słabych jednostek.

Powtórzę - gross zdarzeń na przejściach wynika z niewłaściwego zachowania PIESZEGO.

Wtargnięcie na jezdnię, przekraczanie jezdni w niedozwolonym miejscu - ostatnio widziałem pana radośnie człapiącego sobie po drodze ekspresowej (SIC!!!) - wejście zza przeszkody (autobus) - to stały repertuar.

Samochody "niesłusznie" zdejmują pieszych głównie w jednym przypadku - wyprzedzanie/omijanie pojazdu który zwolnił/zatrzymał się celem przepuszczenia pieszego na przejściu.

Przyjrzyj się DOKŁADNIE statystykom wypadków drogowych.

I żeby nie było - ja naprawdę nie mam nic do pieszych.

Natomiast mam dużo do głupców, którzy posługiwanie się wyobraźnią mają opanowane co najmniej słabo.

Napisano

> Być może w Szwecji jest inaczej. Tu jest Polska i jest "po polsku". Nie lepiej, nie gorzej tylko

> inaczej. Nie ma sensu porównywać.

Jest.

Aż się swoich Szwedów podpytam, jak to FAKTYCZNIE jest w tej krainie mlekiem-i-miodem płynącej...

Napisano

> I zapamiętaj moje słowa: przekonasz się, że kiedyś zmienią w Polsce ten głupi przepis.

> Bo to on daje kierowcom carte blanche do rozjeżdżania pieszych na pasach.

Tyle, że podobne zapisy są generalnie we wszystkich kodeksach drogowych. Ale ty jak zwykle czepiasz się dopisku "także na przejściach"...

Napisano
  • Autor

> Wtedy zaś będzie sytuacja odwrotna - pieszy zostanie sprowadzony do roli bezmyślnej kozy, która

> może włazić na jezdnię kiedy jej się podoba. Obecny zapis zakłada obowiązek zachowania

> ostrożności po obu stronach i nie uważam, że jest głupi.

niom

Napisano

> A tak na marginesie w aucie z ABS to chyba śladów hamowania ciężko się doszukać...

Są.

Analogicznie - jak ktoś jechał samochodem bez ABS, za to obciążonym i ze słabymi h-cami...

A mimo to da się duuuużo powiedzieć po śladach na miejscu kolizji.

Napisano

> Jest.

> Aż się swoich Szwedów podpytam, jak to FAKTYCZNIE jest w tej krainie mlekiem-i-miodem płynącej...

Problem w tym, że w tej cudnej Szwecji jest coraz więcej obywateli innych narodowości, a sama Szwecja stara się być do bólu tolerancyjna i broń boże nikogo nie urazić.. być może pod wpływem ciągłej mieszaniny kulturowej, mniejszości etniczne przerodzą się w większość nad autochtonami i wymuszą zmianę przepisu na "ten głupi" zlosnik.gif oczywiście wszystko w ramach szeroko posuniętej poprawności politycznej i tolerancji multi-kulti

Napisano
  • Autor

> Są.

> Analogicznie - jak ktoś jechał samochodem bez ABS, za to obciążonym i ze słabymi h-cami...

> A mimo to da się duuuużo powiedzieć po śladach na miejscu kolizji.

m.in. dlatego "trzymałem" jedyny ślad krwi na pasach

Napisano
  • Autor

> m.in. dlatego "trzymałem" jedyny ślad krwi na pasach

jeszcze btw2:

niby w 3citi wreszcie uruchomilismy zintegorany system powiadamiania ratunkowego (chwalono sie przed Evro) i co? dwie karetki z dwoch roznych strony przyjechaly

Napisano

> Ile razy? Bo tu jest to wałkowane na okrągło, a nie tylko 1h rocznie...

7 razy 270751858-jezyk.gif

nie pamietam juz dokladnie, ale pamietam, ze nie bylo to jednorazowe wspomnienie o tym

z tego co kojarze to zarowno w "zerowce" jak i w "1" klasie temat sie co jakis czas pojawial

> Dorośli w DK też nie...

a mimo to nie gina, prawda?

wiec jak widac od kierowcow wiele tu zalezy

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.