Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ku przestrodze-przejscia dla pieszych-wtargniecia

Featured Replies

Napisano

> A piłka wpadająca na drogę?

> Bo jechałem jakiś czas temu z kierowcą od siebie raptem 5 lat młodszym przez jakieś wsie. Nagle na

> jezdnię wytoczyła się piłka - ponieważ nie zareagował, wrzasnąłem - hamuj!

> Wyhamował, a za chwilę na jezdnię wpadł na oślep dzieciak.

> A kierowca mnie zapytał - skąd wiedziałeś, że on wpadnie?

Dobry przykład braku wyobraźni ok.gif

Niestety prawo jazdy i samochód może posiadać prawie każdy. "Niestety", bo mózgi połowy posiadaczy aut w miarę prawidłowo ogarniają tylko podstawowe funkcje życiowe (wdech-wydech). Z koordynacją ruchową (ręce na kierownicy + lewa i prawa noga) już gorzej, a obszary mózgu odpowiedzialne za logiczne myślenie i wyobraźnię przestrzenną są u nich w czasie jazdy praktycznie wyłączone - po prostu nie wystarcza już mocy obliczeniowej alien.gif

Napisano

> Kwestia interpretacji. Czy ruszający spod pasów pojazd to pojazd jadący?

Broń Boże - jadący to dopiero powyżej 120 - poniżej to zwykła ciota za kółkiem ok.gif

W Szwecji od ilu km/h wzwyż liczy się "poruszanie się pojazdu"?

> A może ruszył wprost na przechodzącego przez jezdnię pieszego?

Wredny babsztyl postanowił kogoś na śniadanie upolować ok.gif

> Tak czy inaczej polskie przepisy w tej materii doprowadzają do zawyżonej liczby potrącanych pieszych - porównując do innych krajów.

Biedni, uciskani polscy piesi. Mógłbyś zacytować przepisy dotyczące tej materii panujące w Twojej krainie powszechnej szczęśliwości?

> Piesi w Polsce są jacys głupsi? Bo tak można by sądzić czytając to forum

Wielu za kierownicą nigdy w życiu nie siedziało - stąd postawa "ja bym się zatrzymał idąc to i auto się zatrzyma", ewentualnie "jak ja go widzę to on mnie też" itp. itd.

> Szkoda zdrowia chłopaka.

Oczywiście. Fizycznego - bo wskakiwanie na drogę tyłem oznacza, że z głową już wcześniej coś nie tak było.

Napisano
  • Autor

btw nie dzwonili wiec albo wina na miejscu i chlopak bez szkod wiekszych (po za zlamanymi dwoma zebami i siniakami, albo dopiero za jakis czas na swiadka beda wzywac

Napisano

> btw nie dzwonili wiec albo wina na miejscu i chlopak bez szkod wiekszych (po za zlamanymi dwoma zebami i siniakami, albo dopiero za jakis czas na swiadka beda wzywac

Sąd będzie wzywał - jeżeli obrażenia powodujące rozstrój zdrowia powyżej 7 dni to sprawa karna jest.

Napisano

> Tyle, że w krajach w których ginie mniej pieszych to nawet dzieci w szkole mają zajęcia z

> zachowania się w ruchu drogowym, i są nauczone rozejrzeć się dziesięć razy oraz poczekać przed

> wejściem na pasy do momentu aż auto STANIE. O tym zapominasz, że pieszy zna swoje prawa i

> obowiązki, i nie ładuje się jak święta krowa "bo ma pierwszeństwo na zebrze"...

To byś się kolego K3 bardzo zdziwił na pierwszym lepszym przejściu dla pieszych w Szwecji. Tam ludzie prawie się nie oglądają na wszystkie strony, a samochody zatrzymują się jak tylko pieszy zbliża się do przejścia.

Napisano

> To byś się kolego K3 bardzo zdziwił na pierwszym lepszym przejściu dla pieszych w Szwecji. Tam

> ludzie prawie się nie oglądają na wszystkie strony, a samochody zatrzymują się jak tylko

> pieszy zbliża się do przejścia.

Dziwie się codziennie w DK... zlosnik.gif

Napisano

Ciekawy wątek ok.gif

Podziwiam piszących o bezwzględnym pierwszeństwie pieszego: albo właśnie nie mają wyobraźni, albo doświadczenia z tym związanego, albo jednego i drugiego, albo zatrzymują się przed każdym przejściem dla pieszych zlosnik.gif

Choć w pewnej kwestii "opcji szwedzkiej" przyznam rację (o tym później).

Całkiem niedawno miałem taką sytuację: zbliżam się do przejścia na uboczach miasta. Wzdłuż jezdni są chodniki, nie ma żadnych skrzyżowań tylko to przejście łączące chodniki. Z przeciwka sznur jadących samochodów (podkreślam jadących bo nikt nie zatrzymywał się, aby przepuścić pieszego). Jeden z grupki pieszych biegających chodnikiem (wyglądało to na yogging) po lewej stronie drogi, postanowił wykorzystać lukę pomiędzy pojazdami i przebiegł przez przejście. Kompletnie nie spodziewałem się, że pomiędzy jadącymi z przeciwka samochodami, ktoś może przebiec. Samego momentu wbiegnięcia na przejście nie widziałem bo zdaje się, że jechało coś wyższego. Na szczęście jechałem powoli i zdążyłem depnąć na hamulec. Ufffffffffff......

Bezmyślność pieszego.

Dam głowę, że z takiej sytuacji bym się nie wytłumaczył, bo nie może być mowy o wtargnięciu, gdy pieszy przekracza oś jezdni, ale jednak IMHO to było wtargnięcie. Napiszecie zaraz, że mogłem założyć takie zachowanie widząc zbliżającą się w okolice przejścia grupę truchtających ludzi. blah.gif Tak, pod warunkiem, że z przeciwka nie jadą ciągiem, w niewielkich odstępach, dość szybko samochody !!!

Zwalnia ktoś przy mijaniu (dopiszę, żeby nie było niedomówień samochody nadjeżdżające z przeciwnych kierunków i ciągle poruszające się, nie żaden korek czy ślimacze tempo).

Innymi słowy, na takie sytuacje nie ma mądrych.

Teraz słowo w obronie "modelu szwedzkiego".

Wysyłam synka do sklepu i musi przejść przez jezdnię. Pomimo tego, że teoretycznie on wie jak prawidłowo to zrobić, to jako rodzic mam obawy, że może się zagapić i wejść pod koła. Prawdopodobnie w Szwecji te obawy byłyby mniejsze, bo wiedziałbym, że jak kierujący zobaczy dziecko idące w kierunku przejścia to zatrzyma się. W Polsce szanse na to są niewielkie i trzeba się zdać na rozum dziecka a nie na rozum dorosłego kierującego.

Nie wiem czy zmiana przepisu coś by pomogła.

Napisano

> Nie wiem czy zmiana przepisu coś by pomogła.

w Grecji pytałem się taksówkarza, dlaczego właściwie nie mają przejść dla pieszych, odpowiedział "po co, i tak nikt by się nigdy nie zatrzymał" i tak właśnie jest. Polska jest modelem pośrednim gdzie samochód nie zwalnia widząc pieszego przy przejściu ale pieszy może wejść przed jadący samochód i wymusić jego zatrzymanie o ile kierowca nie jest zajęty czymś ważniejszym niż obserwowanie otoczenia. A są kraje gdzie taki pieszy zostanie "obtrąbiony i ostentacyjnie ominięty a nawet potrącony za swoje niegodne zachowanie wobec Pana Kierowcy któremu śmiał zakłócić jazdę".

Dla większości polaków, samochód jest dobrem luksusowym i wyznacznikiem jakiegoś prestiżu i pozycji społecznej. Dlatego kierowcy manifestują swoją wyższość nad pospólstwem poruszającym się pieszo i na rowerach, im większe kompleksy tym gorsze zachowania.

Napisano

> Nie wiem czy zmiana przepisu coś by pomogła.

Nic by nie pomogła. Tu jest potrzebna zmiana mentalności. I to zarówno kierowców jak i pieszych.

Napisano

> w Grecji ....

Mimo wszystko, w tym greckim pozornym bałaganie, czułem się bezpiecznie i jako kierowca i jako pieszy

> Dlatego kierowcy manifestują swoją wyższość nad pospólstwem poruszającym się

> pieszo i na rowerach, im większe kompleksy tym gorsze zachowania.

Tak jakby kierowcy nigdy nie byli pieszymi zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Dla większości polaków, samochód jest dobrem luksusowym i wyznacznikiem jakiegoś prestiżu i pozycji

> społecznej. Dlatego kierowcy manifestują swoją wyższość nad pospólstwem poruszającym się

> pieszo i na rowerach, im większe kompleksy tym gorsze zachowania.

ufiufiu to żeś teraz poszedł po bandzie-myślę, że ta Pani z przytoczonego tu przykładu chciała młokosowi pokazać gdzie się nie gra w piłkę... hę...?

Napisano

> Podobno.

Podobno uczą.

> Tak? Za moich czasów jak najbardziej uczono przewidywania zachowań współuczestników ruchu, a zasada

> że podjeżdżając do autobusu stojącego na poboczu patrzy się pod jego kołami czy nie widać nóg

> pieszego, który za chwilę wyjdzie zza przodu (czy tyłu) autobusu, była standardem.

Tak, uczono dużo więcej niż teraz, ale co ma młody "uciekinier" napisać? Napadnie na swoje pokolenie?

> Tyle że wtedy kierowcy nie mieli tylu zabawek do oglądania w samochodzie zamiast jezdni - komórek,

> GPSów, itd.

Lucy - nawet w Polsce uczono mnie kiedyś tego o czym pisałeś. Później było niestety różnie.

Napisano

> Prawdopodobnie w Szwecji te obawy byłyby mniejsze, bo wiedziałbym, że jak kierujący zobaczy

> dziecko idące w kierunku przejścia to zatrzyma się. W Polsce szanse na to są niewielkie i

> trzeba się zdać na rozum dziecka a nie na rozum dorosłego kierującego.

> Nie wiem czy zmiana przepisu coś by pomogła.

Kilka lat temu nie tak daleko ode mnie właśnie gość się zatrzymał, żeby przy skrzyżowaniu (pasów nie było, więc przejście legalne) przepuścić dzieciaka do autobusu szkolnego. Jadący za nim uznał, że coś mu odbiło i go zaczął wyprzedzać, zabijając dzieciaka.

I niestety dosyć często obserwuję, że zatrzymujący się by kogoś przepuścić jest "objeżdżany". Już chyba przestali uczyć na kursach na PJ starej dobrej zasady - jeżeli gość przed tobą się zatrzymuje, a ty nie wiesz dlaczego, to się też zatrzymaj, bo on na ogół wie.

Napisano
  • Autor

wzywanko dzisiaj na komende-zeznanie jako swiadek

pani mowi ze wstepnie do umorzenia, al enie od niej to zalezy

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.