Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

krzyzowka.... swiatla.... STOP

Featured Replies

Napisano

> A co powiesz na banalne zlikwidowanie problemu ?

ale do czego to odnosisz? Zupełnie nie rozumiem ?

Napisano

> problemy biorą sie z niewiedzy lub

> błędnej interpretacji która i tak jest efektem niewiedzy

Problem bierze się z tego, że polscy projektanci przestrzegając przepisów tworzonych przez polskich ustawodawców w ogóle dopuszczają coś takiego, jak "interpretacja".

W to się można bawić w fotelu za biurkiem nad projektem, ale nie w fotelu za kierownicą w czasie jazdy.

Podstawowym założeniem projektowym dróg na świecie jest właśnie to, żeby znaki i sygnalizacja nie dawały żadnego pola do interpretacji, a były jednoznaczne i jasne. Póki u nas tego nie zrozumieją, drogi będą "systemowo" niebezpieczne.

Nota bene rano w chyba TVP3 był reportaż na temat fatalnego poziomu naszych oznakowań na przykładzie Warszawy i remontowanej Świętkokrzyskiej a także wjazdów i zjazdów z nowobudowanych autostrad.

Oczywiście możesz mi powiedzieć, tak jak czasem mi lokalni drogowcy mówią, że ja się nie znam, bo oni mają kwalifikacje. Ale do tego, żeby stwierdzić że jezdnia jest krzywa i dziurawa, ja się wcale nie muszę znać na zasadach jej projektowania ani na składzie materiałów używanych do jej budowy czy mieszanek asfaltowych. Jeżeli jest krzywa i dziurawa, wystarczą mi oczy i błędnik.

Napisano

> ale do czego to odnosisz? Zupełnie nie rozumiem ?

Do tego, że to skrzyżowanie wcale nie jest ewidentne. Nigdzie w prawie o ruchu drogowym, a to je, nie warunki techniczne projektowania dróg, ma znać kierujący, nie jest napisane, że nie mogą występować przed skrzyżowaniem światła dotyczące samego przejścia, nota bene takie sytuacje w Warszawie wielokrotnie spotykałem w przeszłości, choć teraz jest ich coraz mniej.

Napisano

Lucek Ty zawsze masz złoty środek na każdy problem i gotowa odpowiedź a wniosek sprowadza sie do tego ze u nas jest gówno a na całym świecie błyszczy. Nie prawda. Nowobudowane drogi mają zazwyczaj odpowiednio dużo miejsca aby je poprawnie zaprojektowac i zbudować. Te koszmarki o których dyskutujemy najczęściej biorą sie z remontów i rozbudów już istniejących obiektów a wtedy no cóż upycha sie na siłe i coś zawsze idzie nie tak.

Napisano

> Lucek Ty zawsze masz złoty środek na każdy problem i gotowa odpowiedź a wniosek sprowadza sie do

> tego ze u nas jest gówno a na całym świecie błyszczy. Nie prawda. Nowobudowane drogi mają

> zazwyczaj odpowiednio dużo miejsca aby je poprawnie zaprojektowac i zbudować. Te koszmarki o

> których dyskutujemy najczęściej biorą sie z remontów i rozbudów już istniejących obiektów a

> wtedy no cóż upycha sie na siłe i coś zawsze idzie nie tak.

Pojeźdź po Anglii, gdzie oprócz nowobudowanych dróg masz takie liczące po kilka wieków.

I jakoś umieją je rozwiązywać tak, że się nie zastanawiasz co chwila z której ustawy i którego rozporządzenia wynika kolejność przejazdu przez skrzyżowanie.

Mało tego, reagują na bieżąco. Koło mojego rodzica było rondo z powszechnym tam objazdem pozwalającym skręcić w lewo (czyli w naszym ruchu w prawo) bez wjeżdżania na rondo. Ale ponieważ pojawiało się tam za dużo wypadków, zastawiono to plastikowymi barierami i gdy liczba wypadków spadła, a korki nie wzrosły, zlikwidowano na stałe.

Wiesz jak tam radzono sobie z wpadającymi szybko na ronda? Obsadzono dojazdy do nich roślinnością zasłaniającą widoczność. W ten sposób trzeba się było przed wjazdem na rondo zatrzymać, żeby zobaczyć czy nic nim nie jedzie. Ale pojawił się problem z SUVami, które mają okna wyżej niż osobówki i ich kierowcy dalej wpadali szybko. To podwyższają owe "zasłony".

Napisano

> Do tego, że to skrzyżowanie wcale nie jest ewidentne.

ale ja już na samym poczatku napisałem ze to szkrzowanie ma troche nefortunną geometrie i sie zgadzam z tym. Ale tylko chwila była mi potrzebna zeby ocenić to o czym dyskutujemy i nie widze w tym jakiejś strasznie skomplikowanej sytuacji.

Nigdzie w prawie o ruchu drogowym, a to je,

> nie warunki techniczne projektowania dróg, ma znać kierujący, nie jest napisane, że nie mogą

> występować przed skrzyżowaniem światła dotyczące samego przejścia, nota bene takie sytuacje w

> Warszawie wielokrotnie spotykałem w przeszłości, choć teraz jest ich coraz mniej.

no cóż ja nie mam wątpliwości ze sygnalizacja dotyczy skrzyżowania w tym wypadku a nie przejścia dla pieszych ale jak świat długi i szeroki zawsze znajdzie sie ktoś kto myśli inaczej. Wolno mu.

Napisano

> ale ja już na samym poczatku napisałem ze to szkrzowanie ma troche nefortunną geometrie i sie

> zgadzam z tym. Ale tylko chwila była mi potrzebna zeby ocenić to o czym dyskutujemy i nie

> widze w tym jakiejś strasznie skomplikowanej sytuacji.

Tylko tej chwili nie masz, gdy świeci się zielone światło a Ty jedziesz nawet przepisowe 50 km/h.

> Nigdzie w prawie o ruchu drogowym, a to je,

> no cóż ja nie mam wątpliwości ze sygnalizacja dotyczy skrzyżowania w tym wypadku a nie przejścia

> dla pieszych ale jak świat długi i szeroki zawsze znajdzie sie ktoś kto myśli inaczej. Wolno

> mu.

Ty nie masz wątpliwości, bo jak napisałeś, istnieje zasada projektowa, że światła przed skrzyżowaniem nie mogą nie dotyczyć całego skrzyżowania. Ale w PoRD o tym nie ma słowa, a jak pisałem, niejedno takie skrzyżowanie ze światłami tylko dla pieszych widziałem.

Napisano

> Wiesz jak tam radzono sobie z wpadającymi szybko na ronda? Obsadzono dojazdy do nich roślinnością

> zasłaniającą widoczność. W ten sposób trzeba się było przed wjazdem na rondo zatrzymać, żeby

> zobaczyć czy nic nim nie jedzie. Ale pojawił się problem z SUVami, które mają okna wyżej niż

> osobówki i ich kierowcy dalej wpadali szybko. To podwyższają owe "zasłony".

a u nas jak na autostradzie albo ekspresówce postawią ekrany zeby było ciszej to ludzie zaczynają protestowac ze im sie ściany w mieście stawia i przejść nie można. Takie mamy podejście i coraz cześciej zaczynam Ciebie widzieć w roli ciągłego narzekaczana nasze gówniane rozwiazania no bo w anglii to potrafią.

Powiem Ci w tajemnicy ze dwie brygady odemnie z firmy siedzą w chwili obecnej w londynie i stukają kostke kamienną przy restauracji pod która stoi znicz olimpijski bo w całej angli nie ma speca który zrobi to w tygodnie.... a ktoś zapomniał o tym wczesniej... Podał bym Ci więcej takich kwaitków tylko po co ...

więc Lucek, daj spokój. Choć dużo widziałeś, nie widziałeś wszytskiego więc nie wypowiadaj sie w tak autorytarny sposób ok.gif

Napisano

> Tylko tej chwili nie masz, gdy świeci się zielone światło a Ty jedziesz nawet przepisowe 50 km/h.

ja tam nie wiem jak inni ale nie patzre na droge 5 metrów wprzód, tylko troche dalej.

> Ty nie masz wątpliwości, bo jak napisałeś, istnieje zasada projektowa, że światła przed

> skrzyżowaniem nie mogą nie dotyczyć całego skrzyżowania. Ale w PoRD o tym nie ma słowa, a jak

> pisałem, niejedno takie skrzyżowanie ze światłami tylko dla pieszych widziałem.

nie wierze ze to było na tak dużym skrzyżowaniu.

Napisano

> przejście zalicza sie do skrzyżowania jeżeli odległość bliższej skrzyżowania krawędzi przejścia od

> najbliższego łuku wynosi bliżej niż 10m.

Zatem znak STOP stoi na środku skrzyżowania? Bez sensu - przecież nie można wjechać na skrzyżowanie, gdy nie można go opuścić. A nie można go opuścić, jak na jego środku stoi znak STOP.

Gdyby znak stop stał razem z sygnalizatorem i miał tę samą linię zatrzymania - to jasne by było, że obydwa dotyczą tego samego miejsca.

Skoro są osobno - to regulują różne miejsca.

Napisano

> Zatem znak STOP stoi na środku skrzyżowania? Bez sensu - przecież nie można wjechać na

> skrzyżowanie, gdy nie można go opuścić. A nie można go opuścić, jak na jego środku stoi znak

> STOP.

> Gdyby znak stop stał razem z sygnalizatorem i miał tę samą linię zatrzymania - to jasne by było, że

> obydwa dotyczą tego samego miejsca.

> Skoro są osobno - to regulują różne miejsca.

popatrz na zdjęcie i odpowiedz sobie sam na pytanie czy znak Stop (żółta kropka wskazuje jego lokalizacje) stoi na środku skrzyżowania.?

286157920-rondo.jpg

post-21075-14352517026933_thumb.jpg

Napisano

> a u nas jak na autostradzie albo ekspresówce postawią ekrany zeby było ciszej to ludzie zaczynają

> protestowac ze im sie ściany w mieście stawia i przejść nie można. Takie mamy podejście i

> coraz cześciej zaczynam Ciebie widzieć w roli ciągłego narzekaczana nasze gówniane

> rozwiazania no bo w anglii to potrafią.

> Powiem Ci w tajemnicy ze dwie brygady odemnie z firmy siedzą w chwili obecnej w londynie i stukają

> kostke kamienną przy restauracji pod która stoi znicz olimpijski bo w całej angli nie ma speca

> który zrobi to w tygodnie.... a ktoś zapomniał o tym wczesniej... Podał bym Ci więcej takich

> kwaitków tylko po co ...

> więc Lucek, daj spokój. Choć dużo widziałeś, nie widziałeś wszytskiego więc nie wypowiadaj sie w

> tak autorytarny sposób

Ja nie twierdze, że gdzie indziej nie ma kwiatków. I że nie zdarzają się durne prawa. Tylko tam zamiast zasłaniać się prawem, starają się je zmienić na lepsze. Wczoraj rano rozmawiałem z jednym z lokalnych drogowców który właśnie klął na idiotyczne przepisy, przez które wykonawca mu dewastuje niedawno zbudowaną od zera drogę, choć mógłby inwestycję liniową wykonać obok niej w chodniku lub poboczu.

Napisano

> Ja nie twierdze, że gdzie indziej nie ma kwiatków. I że nie zdarzają się durne prawa. Tylko tam

> zamiast zasłaniać się prawem, starają się je zmienić na lepsze.

Dziwne zlosnik.gif ja tam widze co innego hehe.gifhehe.gif

>Wczoraj rano rozmawiałem z

> jednym z lokalnych drogowców który właśnie klął na idiotyczne przepisy, przez które wykonawca

> mu dewastuje niedawno zbudowaną od zera drogę, choć mógłby inwestycję liniową wykonać obok

> niej w chodniku lub poboczu.

a może to nie jest kwestia idiotycznych przepisów tylko braków w koordynacji gdzie najpierw robi sie droge a później ktoś sobie przypomni o kanalizacj którą zapomnieli zrobić. To że ktos narzeka na innych bo coś źle zrobili albo robią, to mnie nie dziwi w końcu my jesteśmy specjalistami od wszytskiego i jak ktoś cos robi inaczej niz nam sie wydaje to robi to źle. grinser006.gif

Napisano

> Gdyby znak stop stał razem z sygnalizatorem i miał tę samą linię zatrzymania - to jasne by było, że

> obydwa dotyczą tego samego miejsca.

> Skoro są osobno - to regulują różne miejsca.

Nie masz racji. Nikt nie powiedzial ze znak i sygnalizator musza byc na tym samym slupie. Moga byc w innych miejscach - ale jesli dotycza tego samego skrzyzowania , to sygnalizacja swietlna jest "wazniejsza" niz znak.

Napisano

> Z czego wnioskujesz, że skrzyżowanie zaczyna się przed przejściem?

> Ile musi być od przejścia do przecięcia dróg, żeby było osobno?

> Jak daleko za sygnalizacją świetlną nie trzeba stosować się do znaku STOP (który ma odrębne linie

> zatrzymania od sygnalizacji świetlnej)?

Tak mowia przepisy. Nie znasz podstawowej definicji skrzyzowania (ustawa 108 sie kłania, ktora powinienes doskonale znac jako kierowca), wiec o czym my mowimy...

Podpowiem Ci - jakbys jezdzil samochodem, to bys zauwazyl ze na KAZDYM (100% przypadkow) skrzyzowaniu gdzie wystepuje znak (A7/B20) i jednoczesnie sygnalizator (S1/S2/S3) to ZAWSZE sa osobne linie zatrzymania, jedna do swiatel przed przejsciem, a druga do znaku przed jezdnia poprzeczna. ZAWSZE. I tak wlasnie jest na tym skrzyzowaniu o ktorym mowimy.

Napisano

> zapewne z przepisów

Taa, ale z jakich: PoRD, rozporządzenia, dodatki, interpretacje, złota myśl wójta czy co?

> przejście zalicza sie do skrzyżowania jeżeli odległość bliższej skrzyżowania krawędzi przejścia od

> najbliższego łuku wynosi bliżej niż 10m.

Gdzie znajdę odpowiedni zapis?

Napisano

> Tak mowia przepisy. Nie znasz podstawowej definicji skrzyzowania (ustawa 108 sie kłania, ktora

> powinienes doskonale znac jako kierowca)

PoRD, to czytamy:

Art2.

pkt 14: skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; (...)

pkt 15: przejście dla pieszych - powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;

Jakoś to zinterpretujesz? hmm.gif

Wszak nie pisze: do skrzyżowania zalicza się także przejście dla pieszych, jeśli jest ono zlokalizowane x m od łuku itp. itd.

A może to gdzie indziej pisze?

Napisano

SZCZEGÓŁOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA SYGNAŁÓW DROGOWYCH

I WARUNKI ICH UMIESZCZANIA NA DROGACH

"2. 1. Pojęcia ogólne

Obszar skrzyżowania - obszar obejmujący wspólną część dróg danego skrzyżowania, ograniczony wyznaczonymi lub domniemanymi liniami zatrzymania oraz ich przedłużeniami"

Czyli obszar skrzyzowania w przypadku tego zdjecia zaczyna sie przed sygnalizatorem (linia zatrzymania).

Ale tak na chlopski rozum - zakladajac ze przed tym skrzyzowaniem bylby tylko znak STOP, a te swiatla by nie nalezaly do tego skrzyzowania - to spojrz na to skrzyzowanie - z trzech stron bylby ruch kierowany swiatlami, a z jednej strony znakiem STOP? hehe.gifzlosnik2.gif

Druga sprawa - jesli sygnalizator by dotyczyl tylko przejscia dla pieszych to dlaczego jest to S2 a nie S1? S2 oznacza ze mamy droge poprzeczna - czyli co, pozwala nam na wjazd na chodnik? hehe.gifrotfl.gif

Trzecia sprawa - skoro swiatla by byly dla przejscia dla pieszych, to dlaczego tylko z jednej strony tego przejscia sie znajduja - dla kierowcow jadacych "z przeciwka" przed tym przejsciem nie ma zadnych swiatel! hehe.gifzlosnik2.gif

Napisano

> SZCZEGÓŁOWE WARUNKI TECHNICZNE DLA SYGNAŁÓW DROGOWYCH

> I WARUNKI ICH UMIESZCZANIA NA DROGACH

Chwila, moment - przecież sam sobie przeczysz: najpierw zarzucasz komuś brak znajomości PoRD

Quote:

Nie znasz podstawowej definicji skrzyzowania (ustawa 108 sie kłania, ktora powinienes doskonale znac jako kierowca)


a zaraz sam cytujesz jakieś szczegółowe warunki, którymi posługują się pewnie projektanci lub wykonawcy oznakowania dróg i pewnie którego nie zna 99,99% kierowców (w tym i autokącikowiczów), bo im jest to rozporządzenie nieprzydatne do prowadzenia pojazdu.

Napisano

> Dziwne ja tam widze co innego

> a może to nie jest kwestia idiotycznych przepisów tylko braków w koordynacji gdzie najpierw robi

> sie droge a później ktoś sobie przypomni o kanalizacj którą zapomnieli zrobić.

Tam kanalizacja była zrobiona przed drogą. Tylko że nagle projektant podłączający kolejną wieś wpadł na pomysł, żeby znowu rwać drogę, bo jeszcze musi kanał tłoczny dołożyć. Robił wprawdzie przewiertem sterowanym, ale dopiero na końcu się okazało, że musi tam wpakować dwie wielkie komory - skutek taki, że demolka jest niewiele mniejsza, niż jakby szli odkrywką. Tyle że mogli pójść obok drogi, miejsce było, ale pan projektant na to nie wpadł.

> To że ktos

> narzeka na innych bo coś źle zrobili albo robią, to mnie nie dziwi w końcu my jesteśmy

> specjalistami od wszytskiego i jak ktoś cos robi inaczej niz nam sie wydaje to robi to źle.

No dziś się dowiedziałem, że wykonawca zaczął wszystko zlewać (bo jedzie na karach), a inwestor nie za bardzo ma pomysł, jak sobie z tym poradzić zlosnik.gif

Napisano

> Chwila, moment - przecież sam sobie przeczysz: najpierw zarzucasz komuś brak znajomości PoRD

> Quote:

> Nie znasz podstawowej definicji skrzyzowania (ustawa 108 sie kłania, ktora powinienes doskonale

> znac jako kierowca)

> a zaraz sam cytujesz jakieś szczegółowe warunki, którymi posługują się pewnie projektanci lub

> wykonawcy oznakowania dróg i pewnie którego nie zna 99,99% kierowców (w tym i

> autokącikowiczów), bo im jest to rozporządzenie nieprzydatne do prowadzenia pojazdu.

Przeciez juz Ty przytoczyles ustawe 108, wiec po co mialem powtarzac. Wazne jest to co sam przytoczyles: " łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia" (czyli w tych powierzchniach sa rowniez przejscia dla pieszych czy rowerzystów), a ja tylko rozwinalem ustawą 220.

Napisano

> Tak mowia przepisy. Nie znasz podstawowej definicji skrzyzowania (ustawa 108 sie kłania, ktora

> powinienes doskonale znac jako kierowca), wiec o czym my mowimy...

Definicję skrzyżowania z KD znam i nic nie mówi, że zawiera przejście dla pieszych. Dla mnie skrzyżowanie jest tam, gdzie się przecinają drogi - zaczynają się na łuku przecięcia a nie 10 m wcześniej. A rozporządzenie jest dla kogo? Dla kierowców, czy dla architektów? Na jakiej podstawie kierowcy są zobowiązani je znać i przestrzegać?

Napisano

postaram sie odpowiedziec na wiekszość pytań i wątpliwości.

co do definicji skrzyżowania to :

Quote:

skrzyżowanie dróg publicznych :

a) jednopoziomowe - przecięcie się lub połączenie dróg publicznych na jednym poziomie,

b) wielopoziomowe - krzyżowanie się lub połączenie dróg publicznych na różnych poziomach,

zapewniające pełną lub częściową możliwość wyboru kierunku jazdy (węzeł drogowy) lub krzyżowanie się dróg na różnych poziomach, uniemożliwiające wybór kierunku jazdy (przejazd drogowy)


obszar skrzyżowania wygląda tak:

obszar%20skrzyowania.jpg

jesli ktos ma wątpliwości co do tego jakie odległości muszą być zachowane aby przejście dla pieszych było w obrębie skrzyżowania :

Quote:

Przejście dla pieszych należy uznać jako zlokalizowane w obrębie skrzyżowania, jeżeli odległość bliższej skrzyżowania krawędzi przejścia od najbliższego łuku wynosi bliżej niż 10m.


> Taa, ale z jakich: PoRD, rozporządzenia, dodatki, interpretacje, złota myśl wójta czy co?

USTAWA z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2007r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.)

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (DZ. U. z 2003r. Nr 220, poz. 2181 z późn. zm.)

> Gdzie znajdę odpowiedni zapis?

w w.w ustawie i rozporządzeniu. Ale na Twoją uwagą o interpretacji czy złotej myśli wójta powiem Ci ze oczywiście nie musisz znać wszytskich aktów prawnych bo i po co w tym takze ustawy prawo karne ale chyba wiesz ze jesli ukradniesz samochód to pójkdziesz siedzieć.

Puentując wypowiedź dodam że, nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. A jeślin ktoś ma wątpliwości to w internecie znajdzie odpowiedź na wszystkie pytania.

Napisano

> Definicję skrzyżowania z KD znam i nic nie mówi, że zawiera przejście dla pieszych. Dla mnie

> skrzyżowanie jest tam, gdzie się przecinają drogi - zaczynają się na łuku przecięcia a nie 10

> m wcześniej.

A pomysl logicznie - w omawianej sytuacji dojezdzasz do sygnalizatora S2 , ktory mowi nam ze warunkowo mozna skrecic w droge poprzeczna - to czy pomyslisz ze dotyczy on tylko przejscia dla pieszych czy drogi poprzecznej ktora jest te pare metrow dalej?

Druga sprawa - przed przejsciem dla pieszych sa swiatla tylko z jednej strony, a nie ma swiatel "z przeciwka" - czy naprawde bys pomyslal ze te swiatla dotycza tylko przejscia dla pieszych, czy moze jednak drogi poprzecznej ktora jest te pare metrów dalej?

Czasami trzeba po prostu myslec logicznie idea.gif

Napisano

> Smialo mozna to zinterpretowac w ten sposob: swiatla tycza sie przejscia dla pieszych, przed

> krzyzowka mam STOP i sie zatrzymuje...

Postąpiłbym tak samo ok.gif

Napisano

> A pomysl logicznie - w omawianej sytuacji dojezdzasz do sygnalizatora S2 , ktory mowi nam ze

> warunkowo mozna skrecic w droge poprzeczna - to czy pomyslisz ze dotyczy on tylko przejscia

I Twoim zdaniem ta strzałka dotyczy skrętu w prawo przy znaku STOP?

Napisano

> Ale na Twoją uwagą o interpretacji czy złotej myśli wójta powiem Ci

> ze oczywiście nie musisz znać wszytskich aktów prawnych bo i po co w tym takze ustawy prawo

> karne ale chyba wiesz ze jesli ukradniesz samochód to pójkdziesz siedzieć.

Tak, tylko wiesz czym te dwie sytuacje się różnią? Czasem dostępnym na decyzję. Kradzież samochodu możesz sobie wcześniej przeanalizować w dowolnie długim czasie zlosnik.gif Na interpretację i analizę sytuacji drogowej masz sekundy lub ich ułamki.

I w odróżnieniu od zastanawiania się, "czy samochód można/opłaca się ukraść", które możesz prowadzić w wybranych przez siebie warunkach, decyzje na drodze podejmujesz w takich, jakie są - od pięknego słonecznego dnia, do nocy z ciężką śnieżycą.

> Puentując wypowiedź dodam że, nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania.

Oczywiście. Nie wiem tylko czy znasz naczelną złotą zasadę konstruowania prawa na całym świecie? Powinno być tworzone tak, aby jego przestrzeganie nie nakładało na obywateli niepotrzebnych obciążeń.

> A jeślin ktoś

> ma wątpliwości to w internecie znajdzie odpowiedź na wszystkie pytania.

Oczywiście, stojąc przed skrzyżowaniem i grzebiąc w tablecie zlosnik.gif

Trzeba sobie zadać proste pytanie - o co chodzi? Bo powinno chodzić o to, żeby było jak najmniej wypadków.

W krajach, gdzie realnie i realistycznie chcą ten cel osiągnąć, niezależnie od stopnia skomplikowania prawa węzły drogowe i ich oznakowanie rozwiązuje się tak, żeby nawet prawie analfabeta nie miał wątpliwości.

Bo doskonale zdają sobie sprawę z tego, że poza prawnikami, projektantami i hobbystami nikt nie czyta szczegółowych specjalistycznych rozporządzeń, za to prawie wszyscy poruszają się po drogach.

I dlatego rozwiązania problemów realizuje się na poziomie dróg, a nie kodeksów i przepisów. To tylko u nas pokutuje carski system, że każdy problem da się rozwiązać wydając stosowny ukaz.

Napisano

w sumie to masz rację, ale egzaminator też, ponieważ stworzył zagrożenie takim zatrzymaniem się.

Napisano

> ja tam nie wiem jak inni ale nie patzre na droge 5 metrów wprzód, tylko troche dalej.

O ile na przejściu dla pieszych nie stoi matka z dzieciakami wyrywającymi jej się z rąk czy nie leci w jego stronę rowerzysta nie sprawiający wrażenia, że zamierza się zatrzymać.

> nie wierze ze to było na tak dużym skrzyżowaniu.

Na aż tak dużym, to może nie, ale nie tak dawno na sporawych bywały takie sytuacje.

Napisano

na ulicy lwowskiej pali się zielone w obu kierunkach jak i do skrętów. Kto ma pierwszeństwo na styku strzalek

286164061-krosnoa.jpg

post-15059-14352517080824_thumb.jpg

Napisano

> na ulicy lwowskiej pali się zielone w obu kierunkach jak i do skrętów. Kto ma pierwszeństwo na

> styku strzalek

W ktorym miejscu sa swiatla? Wydaje mi sie na ul. lwowskiej, a nie w miejscu styku strzalek - tam imho powinien byc znak A7 dla zielonego. Ale moze jest inaczej niewiem.gif

Aha - i jakie to swiatla, S1, S2 czy S3?

Napisano

> W ktorym miejscu sa swiatla? Wydaje mi sie na ul. lwowskiej,

tak

> a nie w miejscu styku strzalek -

nie

> tam

> imho powinien byc znak A7 dla zielonego.

a dlaczego

Ale moze jest inaczej

jest B20

> Aha - i jakie to swiatla, S1, S2 czy S3?

tego nie pamiętam, jutro sprawdzę. Jakie by jednak nie były, czy znak STOP znosi warunki jazdy określone sygnalizacją świetlna na skrzyzowaniu?

Napisano

> tego nie pamiętam, jutro sprawdzę. Jakie by jednak nie były, czy znak STOP znosi warunki jazdy

> określone sygnalizacją świetlna na skrzyzowaniu?

Zastanawiam sie wlasnie czy to sa dwa osobne skrzyzowanie czy jedno, dlatego pytam o uklad swiatel i znaków. niewiem.gif

Napisano

> Zastanawiam sie wlasnie czy to sa dwa osobne skrzyzowanie czy jedno, dlatego pytam o uklad swiatel

> i znaków.

z pamieci to na Lwowskiej jest S1. W miejscu zółtego kółka stoi sygnalizator dla tych co tym "spornym " łącznikiem skrecają w lewo. Dorysowałem jeszcze fioletowego. Na zjeździe z Lwowskiej we wskazanym kierunku nie ma powtórzonego sygnalizatora i innych znaków (szczególnie D1), więc tak fiolet jak i czerwony powinny puścić zielonego IMO

286164146-krosnoa.jpg

post-15059-14352517082549_thumb.jpg

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.