Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Czyja wina

Featured Replies

Napisano

286274234-rysunek1.JPG

Jest sobie ulica, po 2 pasy w każda stronę.

Czerwony samochód wyjeżdża w lewo ze stacji LPG, jako że na prawym pasie jest korek to jeden z niebieskich przepuszcza czerwonego, niestety zielony zmienia w tym czasie pas z lewego na prawy i wjeżdża w czerwonego.

Kto to zawinił i dlaczego?

post-20782-14352517441987_thumb.jpg

Napisano

> Sytuacja jak w załączniku.

Zależy od tego na którym pasie doszło do kolizji.

Napisano

> Już pisze o co mi chodzi, ale coś mi się chrzani.

Wszystko zależy w którym miejscu dokładnie doszło do zderzenia, jeśli identycznie tak jak na rysunku to myślę że wina zielonego.

Napisano

wrzuc foto tego miejsca z zumi albo google maps. Bo imho oznakowanie pasow bedzie inne niz na rysunku

Napisano
  • Autor

> Zależy od tego na którym pasie doszło do kolizji.

Na prawym, pasy są tam dosyć szerokie, kierowca czerwonego po woli wyjeżdżał i zauważył w pewnym momencie zielonego, ale nie zdążył wrzucić wstecznego.

Napisano
  • Autor

> wrzuc foto tego miejsca z zumi albo google maps. Bo imho oznakowanie pasow bedzie inne niz na

> rysunku

286274264-rysunek2.JPG

w kółku stacja LPG

post-20782-14352517442753_thumb.jpg

Napisano

> w kółku stacja LPG

to nie sa dwa pasy w obie strony tylko jeden pas i wydzielone pobocze. Wina wyjezdzajacego ze stacji LPG

Napisano
  • Autor

> Jaka to ulica?

szajnowicza

Napisano
  • Autor

> to nie sa dwa pasy w obie strony tylko jeden pas i wydzielone pobocze. Wina wyjezdzajacego ze

> stacji LPG

hmm

Quote:

część drogi przyległa do jezdni, która może być przeznaczona do ruchu pieszych lub niektórych pojazdów, postoju pojazdów, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt. Pobocze może być asfaltowe lub gruntowe.


IMO tu nie jest pobocze bo jest to pas dla skręcających w prawo, lewy jest dla skręcających w lewo

286274290-rysunek3.JPG

post-20782-1435251744358_thumb.jpg

Napisano

> Na prawym, pasy są tam dosyć szerokie, kierowca czerwonego po woli wyjeżdżał i zauważył w pewnym

> momencie zielonego, ale nie zdążył wrzucić wstecznego.

IMO czerwony włączał się do ruchu i powinien ustąpić wszystkim na głównej icon_rolleyes.gif

ale dupy dał organizator ruchu, bo tam nie powinno być skrętu w lewo ze stacji, a na samym wyjeździe linia ciągła icon_rolleyes.gif

Napisano

> IMO tu nie jest pobocze bo jest to pas dla skręcających w prawo, lewy jest dla skręcających w lewo

na zdjeciu wyglada, ze ten pas jest wezszy sporo od tego blizej srodka. Chyba powinni posprzatac ulice przed robieniem zdjec zlosnik.gif

Tak czy inaczej auto wyjezdzajace ze stacji LPG wlaczalo sie do ruchu. Bedzie winne wszystkiemu co sie zdarzylo wlacznie z wysypka kierowcy drugiego auta bioracego udzial w kolizji.

Napisano

> na zdjeciu wyglada, ze ten pas jest wezszy sporo od tego blizej srodka. Chyba powinni posprzatac

> ulice przed robieniem zdjec

> Tak czy inaczej auto wyjezdzajace ze stacji LPG wlaczalo sie do ruchu. Bedzie winne wszystkiemu co

> sie zdarzylo wlacznie z wysypka kierowcy drugiego auta bioracego udzial w kolizji.

niestety pewnie taka będzie interpretacja, a wygląda że zielony chciał przycfaniakować i wskoczyć w lukę ?

Napisano

> szajnowicza

Skłaniałbym się ku winie zielonego. Ale to nie jest takie ewidentne. Z jednej strony czerwony powinien ustąpić pierwszeństwa jadącym Szajnowicza, z drugiej zielony miał obowiązek zbliżyć się do prawej krawędzi, a nie skręcać z lewego pasa. Wszystko zależy od tego jak ustawione były auta w momencie kolizji.

Napisano

> Tak czy inaczej auto wyjezdzajace ze stacji LPG wlaczalo sie do ruchu. Bedzie winne wszystkiemu co

> sie zdarzylo wlacznie z wysypka kierowcy drugiego auta bioracego udzial w kolizji.

Ależ ustąpił wszystkim jadącym prawym pasem, a na lewy nie wjechał. To, że ktoś z boku w niego przywalił to nie jego wina.

Napisano

> niestety pewnie taka będzie interpretacja, a wygląda że zielony chciał przycfaniakować i wskoczyć w

> lukę ?

jesli jest wolne miejsce to czemu mial tak nie zrobic? Zakladam, ze nie widzial auta wyjezdzajacego ze stacji. Ciaglej linii tez nie mial

Napisano

> Skłaniałbym się ku winie zielonego. Ale to nie jest takie ewidentne. Z jednej strony czerwony

> powinien ustąpić pierwszeństwa jadącym Szajnowicza, z drugiej zielony miał obowiązek zbliżyć

> się do prawej krawędzi, a nie skręcać z lewego pasa. Wszystko zależy od tego jak ustawione

> były auta w momencie kolizji.

ale zielony chyba nie skręcał a zmieniał pas ?

z opisu wygląd że chciał wskoczyć w lukę przed niebieskim

Napisano
  • Autor

> niestety pewnie taka będzie interpretacja, a wygląda że zielony chciał przycfaniakować i wskoczyć w

> lukę ?

było tak że z prawej (czerwonego) tez jechały auta i czerwony chwilkę musiał poczekać, pan zielony stał też na prawym pasie 3 auta dalej ale chyba zauważył okazję i wyskoczył z prawego na lewy a potem z premedytacja walnął czerwonego. Po zdarzeniu wysiadł z samochodu i śmiał się w kierunku czerwonego mimo że czerwonym jechała kobieta z dzieckiem.

Policjant orzekł winę czerwonego, ale powiedział do zielonego, panie, mógłbyś pan sobie znaleźć innego jelenia a nie kobietę z dzieckiem.

Wygląda na to że zielony miał do zrobienia przód samochodu i skorzystał z okazji.

Ja się zastanawiam, ale chyba nie przyjąłbym mandatu.

Po sprawdzeniu pana zielonego, okazało się że to już jego 4 podobny wypadek. sciana.gif

Napisano

> Ależ ustąpił wszystkim jadącym prawym pasem, a na lewy nie wjechał. To, że ktoś z boku w niego

> przywalił to nie jego wina.

ale nie ustapil jadacemu lewym. No sorry gosc przecina wszystkie pasy z danego kierunku zeby skrecic w lewo. Powinien ustapic wszystkim jadacym zarowno lewym jak i prawym pasem.

Napisano

> ale zielony chyba nie skręcał a zmieniał pas ?

> z opisu wygląd że chciał wskoczyć w lukę przed niebieskim

Możliwe. Co nie zmienia faktu, że powinien ustąpić pierwszeństwa wszystkim jadącym pasem, który chce zająć. A na nim już znajdował się czerwony.

Sytuacja bez jednoznacznej odpowiedzi.

Napisano

> ale nie ustapil jadacemu lewym.

Ale do kolizji doszło na prawym pasie.

> No sorry gosc przecina wszystkie pasy z danego kierunku zeby

> skrecic w lewo. Powinien ustapic wszystkim jadacym zarowno lewym jak i prawym pasem.

To niestety działa na jego niekorzyść. zlosnik.gif

Napisano

> jesli jest wolne miejsce to czemu mial tak nie zrobic? Zakladam, ze nie widzial auta wyjezdzajacego

> ze stacji.

teoretycznie nic nie zrobił, w praktyce ... sam widzisz jak sie skończyło

> Ciaglej linii tez nie mial

ano nie miał i tu bym upatrywał częściowa winę - beznadziejne oznakowanie

Napisano

> Ale do kolizji doszło na prawym pasie.

tym bardziej wtopa. Wlaczal sie do ruchu.

widzialem dopisek, ze to akcja na "stluczke". Niestety patologia wynikajaca z oznakowania (a w zasadzie braku rozsadnego oznakowania).

Napisano

> tym bardziej wtopa. Wlaczal sie do ruchu.

No więc mamy kolizję dwóch obowiązków.

> widzialem dopisek, ze to akcja na "stluczke". Niestety patologia wynikajaca z oznakowania (a w

> zasadzie braku rozsadnego oznakowania).

To też. Ale Policja w żadnym wypadku nie powinna w jednoznaczny sposób orzekać o winie widząc takie sytuacje.

Napisano

> Po sprawdzeniu pana zielonego, okazało się że to już jego 4 podobny wypadek.

patologia. Powinni wyslac na tygodniowe badania do psychiatryka :/

tak czy inaczej przy tylu zdarzeniach to juz mozna sie zainteresowac czy to nie wyludzanie odszkodowan. I w sumie dziwie sie Policji, ze nie poszli w tym kierunku

Napisano

> ale nie ustapil jadacemu lewym. No sorry gosc przecina wszystkie pasy z danego kierunku zeby

> skrecic w lewo. Powinien ustapic wszystkim jadacym zarowno lewym jak i prawym pasem.

Ustąpił.

Wyjeżdżał, zauważył jadący pojazd i się zatrzymał a tamten z niewiadomych przyczyn zmienił pas ruchu i uderzył w stojący pojazd.

I takie będzie zeznanie w sądzie.

Napisano

> było tak że z prawej (czerwonego) tez jechały auta i czerwony chwilkę musiał poczekać, pan zielony

> stał też na prawym pasie 3 auta dalej ale chyba zauważył okazję i wyskoczył z prawego na lewy

> a potem z premedytacja walnął czerwonego. Po zdarzeniu wysiadł z samochodu i śmiał się w

> kierunku czerwonego mimo że czerwonym jechała kobieta z dzieckiem.

> Policjant orzekł winę czerwonego, ale powiedział do zielonego, panie, mógłbyś pan sobie znaleźć

> innego jelenia a nie kobietę z dzieckiem.

> Wygląda na to że zielony miał do zrobienia przód samochodu i skorzystał z okazji.

> Ja się zastanawiam, ale chyba nie przyjąłbym mandatu.

> Po sprawdzeniu pana zielonego, okazało się że to już jego 4 podobny wypadek.

ok.gif

tak to niestety wygląda, bo przecież jeśli czerwony wychylał się powoli, pisałeś że próbował cofnąć, to czasu było

zielony mógł odbić spowrotem na swój pas, nawet jeśli były problemy z wyhamowaniem

były ślady hamowania ?

dziwię sie w takim razie, że policjant nie przycisnął mendy oslabiony.gif

teoretycznie jak walnął babkę w bok, a ślady wskazywały że stała ... to może była szansa na inną interpretację hmm.gif

niestety włączający sie do ruchu zawsze będzie na przegranej, znajomy też tak miał, tzn wychylił się lekko w podporządkowanej bo zero widoczności (zaparkowane auta na skrzyżowaniu)

i przywalił w niego z uśmiechem jakiś młodzian starym parchem

Napisano
  • Autor

> tak to niestety wygląda, bo przecież jeśli czerwony wychylał się powoli, pisałeś że próbował

> cofnąć, to czasu było

> zielony mógł odbić spowrotem na swój pas, nawet jeśli były problemy z wyhamowaniem

> były ślady hamowania ?

Nie, z relacji świadków wynikało że gościu zrobił to celowo, sam stojąc w korku widział że czerwony stoi już na prawym pasie ale że z lewej jechały samochody to nie miał jak włączyć się do ruchu. Więc zielony wyjechał z prawego i przywalił w czerwonego z premedytacją. Babka z czerwonego tego nie widziała, ale tak mówili ludzie stojący dalej w korku. Policjanci jednak o dziwo nie wzięli tego pod uwagę.

> dziwię sie w takim razie, że policjant nie przycisnął mendy

> teoretycznie jak walnął babkę w bok, a ślady wskazywały że stała ... to może była szansa na inną

> interpretację

> niestety włączający sie do ruchu zawsze będzie na przegranej, znajomy też tak miał, tzn wychylił

> się lekko w podporządkowanej bo zero widoczności (zaparkowane auta na skrzyżowaniu)

> i przywalił w niego z uśmiechem jakiś młodzian starym parchem

kobitka była w szoku, miała rozwaloną głowę, dzieciakowi tez płynęła krew (jak się okazało wcześniej wywrócił się na rowerze a w tym zdarzeniu tylko strupa zdarł) i nikomu się nic nie stało, ale wyglądało na początku groźnie, teraz trochę żałuje że przyjęła mandat, ale wtedy nie to było jej w głowie.

Napisano

> Nie, z relacji świadków wynikało że gościu zrobił to celowo, sam stojąc w korku widział że czerwony

> stoi już na prawym pasie ale że z lewej jechały samochody to nie miał jak włączyć się do

> ruchu. Więc zielony wyjechał z prawego i przywalił w czerwonego z premedytacją. Babka z

> czerwonego tego nie widziała, ale tak mówili ludzie stojący dalej w korku. Policjanci jednak o

> dziwo nie wzięli tego pod uwagę.

chcieli zamknąć sprawę i jechać do domu oslabiony.gifno.gif

> kobitka była w szoku, miała rozwaloną głowę, dzieciakowi tez płynęła krew (jak się okazało

> wcześniej wywrócił się na rowerze a w tym zdarzeniu tylko strupa zdarł) i nikomu się nic nie

> stało, ale wyglądało na początku groźnie, teraz trochę żałuje że przyjęła mandat, ale wtedy

> nie to było jej w głowie.

wcale się nie dziwie, w takim wypadku cieżko jest racjonalnie myśleć, od tego są "specjaliści" na miejscu

ale jak widać sie nie popisali

Napisano

...czy czerwony w momencie zderzenia był w ruchu?

~edit:

Nie był, więc czy rzeczywiście wina jest po stronie czerwonego?

Napisano

> ...czy czerwony w momencie zderzenia był w ruchu?

czytaj bo było

Quote:

z relacji świadków wynikało że gościu zrobił to celowo, sam stojąc w korku widział że czerwony stoi już na prawym pasie ale że z lewej jechały samochody to nie miał jak włączyć się do ruchu. Więc zielony wyjechał z prawego i przywalił w czerwonego z premedytacją.


oslabiony.gif

Napisano

Co się s tymi ludźmi dzieje....

Nie jestem pewien, może błądze, ale chyba kiedyś w OWU czytałem, że kierujący (ma obowiązek) powinien starać się unikać zdarzenia, minimalizować ew. straty. (słynne pomniejszone odszkodowania z Link 4)

Wydaje mi się, że TU może zrzec się odpowiedzialności za zdarzenia popełnione umyślnie.

Patologia.

Może jeszcze udałoby się panu umilić życie uprzejmie informując likwidatora od przebiegu zdarzenia....

Jeżeli babeczka nie przyjęła by mandatu można by pokusić się w sądzie o celowy zamiar uszkodzenia mienia i celowe narażenie na uszczerbek ba zdrowiu, a biorąc pod uwagę niebezpieczne uderzenie boczne - również i zycia.

Napisano

> Co się s tymi ludźmi dzieje....

> Nie jestem pewien, może błądze, ale chyba kiedyś w OWU czytałem, że kierujący (ma obowiązek)

> powinien starać się unikać zdarzenia, minimalizować ew. straty. (słynne pomniejszone

> odszkodowania z Link 4)

> Wydaje mi się, że TU może zrzec się odpowiedzialności za zdarzenia popełnione umyślnie.

> Patologia.

> Może jeszcze udałoby się panu umilić życie uprzejmie informując likwidatora od przebiegu

> zdarzenia....

> Jeżeli babeczka nie przyjęła by mandatu można by pokusić się w sądzie o celowy zamiar uszkodzenia

> mienia i celowe narażenie na uszczerbek ba zdrowiu, a biorąc pod uwagę niebezpieczne uderzenie

> boczne - również i zycia.

ok.gif

pozostaje mieć nadzieje że trafi na większego cfaniaka który go nieźle przeczołga ... bez znaczenia czy własnoręcznie czy w sądzie grinser006.gif

Napisano

> w kółku stacja LPG

Przecież to jest droga jednojezdniowa, na której jest po jednym pasie dla każdego z kierunków ruchu.

Skrajne pasy to pobocze, do tego na jednym z nich widać strzałki do włączania się do ruchu.

Poza tym na drogach jednojezdniowych o dwóch pasach ruchu dla każdego z kierunków jazdy wymagane jest malowanie linii podwójnej ciągłej, która rozdziela kierunki jazdy. W takim przypadku nie może być linii przerywanej.

Ostatecznie nie wiadomo jak to w końcu było. Bo według mnie są dwie wersje.

Pierwsza przewiduje to, że samochody stały na poboczu i czerwony najzwyczjaniej nie ustąpił pierwszeństwa włączając się do ruchu. Tutaj ewidentna wina czerwonego, który nie ustąpił pierwszeństwa.

Druga wersja jest taka, że samochody stały na pasie ruchu, zielony omijał stojące samochody jadąc po pasie dla ruchu przeciwnego i skręcił na stację.

Tutaj do końca nie wiadomo ale obstawiałbym współwinę z uwagi na skręcanie zielonego z nieodpowiedniego pasa w prawo oraz nieustąpienie pierwszeństwa przez czerwonego.

Napisano

> Przecież to jest droga jednojezdniowa, na której jest po jednym pasie dla każdego z kierunków

> ruchu.

> Skrajne pasy to pobocze, do tego na jednym z nich widać strzałki do włączania się do ruchu. [ciach]

a czytałeś w ogóle wątek ? widziałeś zdjęcia sat ? wpisz sobie nazwę ulicy w google i zobaczysz że jest tam pas, który zaczyna się kawałek przed stacją facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> a czytałeś w ogóle wątek ? widziałeś zdjęcia sat ? wpisz sobie nazwę ulicy w google i zobaczysz że

> jest tam pas, który zaczyna się kawałek przed stacją

Opierałem się na zdjęciu przedstawionym wyżej. Zresztą podałem dwie wersje. Ogólnie wychodzi na to, że i tak winę ponosi czerwony wyjeżdżający ze stacji.

Napisano

> Opierałem się na zdjęciu przedstawionym wyżej. Zresztą podałem dwie wersje. Ogólnie wychodzi na to,

> że i tak winę ponosi czerwony wyjeżdżający ze stacji.

...wyjeżdżał, ale tuż przed i w momencie uderzenia stał.

Napisano

> ...wyjeżdżał, ale tuż przed i w momencie uderzenia stał.

To że stał czyli nie przemieszczał się, nie zmienia faktu, że wyjeżdżał na droge publiczną ze stacji paliw i tym samym włączał się do ruchu.

Napisano

> Ależ ustąpił wszystkim jadącym prawym pasem, a na lewy nie wjechał. To, że ktoś z boku w niego

> przywalił to nie jego wina.

Tyle tylko, że przepisy nakładają na niego obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim pojazdom poruszającym sie drogą na którą wjeżdża. A nie tylko pojazdom, na wybranym przez siebie pasie ruchu.

Ponadto, wg przepisów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.

Napisano

> To że stał czyli nie przemieszczał się, nie zmienia faktu, że wyjeżdżał na droge publiczną ze

> stacji paliw i tym samym włączał się do ruchu.

Ale on już się włączył do ruchu...., stał na pasie..., a czerwony zamieniając pasy nie ustąpił mu pierwszeństwa....

... błąd zrobiła kierująca zielonym że przyjęła mandat, bo sprawa była niejednoznaczna i miała szanse na wygraną w sądzie...

Napisano

> Ale on już się włączył do ruchu...., stał na pasie..., a czerwony zamieniając pasy nie ustąpił mu

> pierwszeństwa....

> ... błąd zrobiła kierująca zielonym że przyjęła mandat, bo sprawa była niejednoznaczna i miała

> szanse na wygraną w sądzie...

Na tej samej zasadzie można by wjechać w pojazd stojący na poboczu z włączonym kierunkowskazem i mówić, ze włączał się do ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa.

Napisano

> To że stał czyli nie przemieszczał się, nie zmienia faktu, że wyjeżdżał na droge publiczną ze

> stacji paliw i tym samym włączał się do ruchu.

a IMO zmienia, klasyczna sytuacja blokowania skrzyżowania - wjazd na zielonym bez możliwości zjazdu

pojazd zostaje na środku jezdni, zmienia się sygnał i ci na zielonym mogą legalnie walnąć w tych stojących na ich drodze ?

Napisano

> a IMO zmienia, klasyczna sytuacja blokowania skrzyżowania - wjazd na zielonym bez możliwości zjazdu

> pojazd zostaje na środku jezdni, zmienia się sygnał i ci na zielonym mogą legalnie walnąć w tych

> stojących na ich drodze ?

To zupełnie inna sytuacja, gdyż włączający się do ruchu, w odróżnieniu od pojazdu mającego zielone światło, ma obowiązek zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym sie w ruchu.

Niewłaściwe jest wg mnie takie zbytnie filozofowanie i tworzenie własnych intrpretacji i doszukiwanie się błędnych analogii, gdyż to może prowadzić do wypadku i absurdalnych tłumaczeń winnych.

Napisano
  • Autor

> Tyle tylko, że przepisy nakładają na niego obowiązek ustąpienia pierwszeństwa wszystkim pojazdom

> poruszającym sie drogą na którą wjeżdża. A nie tylko pojazdom, na wybranym przez siebie pasie

> ruchu.

> Ponadto, wg przepisów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność.

no i czerwony ustąpił, kiedy czerwony wjeżdżał na prawy pas, zielonego nie było na lewym, na lewym nikt nie jechał, ale że czerwony musiał poczekać pół minuty aż samochody z lewej przejadą i będzie mógł sobie pojechać w lewo to zielony nadjechał i wjechał w czerwonego który od ok pół min stał w miejscu.

Korek w szczycie w tym miejscu jest normą, i gdyby czerwonego nikt nie przepuścił to stałby tam z godzinę.

Napisano

> Jest sobie ulica, po 2 pasy w każda stronę.

> Czerwony samochód wyjeżdża w lewo ze stacji LPG, jako że na prawym pasie jest korek to jeden z

> niebieskich przepuszcza czerwonego, niestety zielony zmienia w tym czasie pas z lewego na

> prawy i wjeżdża w czerwonego.

> Kto to zawinił i dlaczego?

to wina lpg. od lat powtarza się na tym forum, że gaz to złuo.... no i proszę. nie miałby kolo gazu w aucie to w prostej linii do zdarzenia by nie doszło.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.