Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wartość początkowa auta używanego nowo nabytego (OC sprawcy)

Featured Replies

Napisano

> No fajnie.

> Czyli jednak 10k, a nie 100k.

> Bo tyle kosztuje analogiczne auto na rynku.

> A że pan żeś przepłacił...

> Łelllll....

A jeśli ja kupiłem nowe auto z dużym rabatem (np. 30%) i skasuję je przy wyjeździe z salonu to dostanę więcej kasy niż zapłaciłem? Wartość rynkowa auta będzie przecież wyższa od kwoty z faktury...

hmm.gif

Napisano

> Jakimi fakturami z OC

> Niezależną wyceną jeśli już

Fakturami, ktore by swiadczyly o tym, ze auto przed szkoda bylo warte wiecej niz z cennika ubezpieczyciela..smirk.gif

Napisano

> Fakturami, ktore by swiadczyly o tym, ze auto przed szkoda bylo warte wiecej niz z cennika

> ubezpieczyciela..

Już mi to Sibuj wyjasnił skromny.gif

Napisano

> Patrz uważnie na usta:

> Quote:

> Ma naturalnie umowę i na niej kwotę (powiedzmy 30tys). A ubezpieczyciel wyceni wartość początkową

> powiedzmy na 20tys.

> I pogrubiłem o co mi chodzi. Dałem wartości przykładowe bo nie ma jeszcze wyceny.

> Poza tym uważasz że nie można realnie tego samego rocznika tego samego modelu kupić w takich

> cenach? Dla przykładu na allegro są Paski w TDIku 2005 za 20 jak i za 28 tys. Wszystkie 'igła

> stan nówka sztuka nic nie puka'. 140% rozbieżności w cenie.

> I przebiegi mają wszystkie takie same

Przyjacielu.

Bo generalizować to się nie da.

Trzeba patrzeć na KONKRETNY PRZYPADEK.

Jeżeli dałeś przykład rozjazdu cenowego rzędu 150% ceny, to jest to ekstrem i wówczas rozpatrujemy to na zasadzie ekstremum "dałem 100 k za samochód wart rynkowo 10 k".

Co do zasady, to Z GRUBSZA tak jak powiedzieli koledzy - wycena ubezpieczyciela jest raczej z dolnych widełek (aczkolwiek korekty z uwagi na przebieg, wyposażenie, wcześniejsze naprawy itp są uwzględniane - po to m.in. rzeczoznawca maca dokładnie auto). Czasem da się skutecznie zakwestionować wycenę, ale bardziej na zasadzie "nie uwzględniono tego-a-tego", a nie "bo ja dałem więcej" - to nie jest argument dla ubezpieczyciela.

Natomiast na upgrade taki jak podałeś (wycenili na 20, a ja mam umowę na 30) nie ma co liczyć. Za duży rozstrzał w kwotach.

Napisano

> Generalnie masz rację.

> Tylko ,ze to "robić co się chce", to na sali sądowej często bardzo kiepsko ubezpieczycielowi

> wychodzi

Ubezpieczyciele nie korzystają z tej magicznej formuły (korekta z uwagi na sytuację rynkową), bo w życiu by tego w sądzie nie wybronili.

Takie coś może zrobić biegły powołany przez sąd.

Aha - taka korekta (z uwagi na sytuację rynkową) może być też DODATNIA!!!

Osobiście widywałem takowe w 2007/2008 na samochodach ciężarowych (wtedy było mega ssanie z rynku na względnie świeże pojazdy, a na nówki czekało się po pół roku i dłużej, stąd rynek wtórny wciągał absolutnie wszystko bez szemrania).

Napisano

> A jeśli ja kupiłem nowe auto z dużym rabatem (np. 30%) i skasuję je przy wyjeździe z salonu to

> dostanę więcej kasy niż zapłaciłem? Wartość rynkowa auta będzie przecież wyższa od kwoty z

> faktury...

Ubezpieczyciel wycenia w/g wartości w chwili szkody.

Jeżeli zapłaciłeś mniej - twój zysk.

Napisano

> Czy uważasz, że podnosi to wartość handlową pojazdu?

Tego konkretnego - owszem.

Scenka rodzajowa - przychodzisz kupić pojazd za 700 zł, proponujesz 500 zł, na co sprzedawca - OK z zastrzeżeniem że spuszczam z baku paliwo (warte 273 zł).

Dobry deal zrobiłeś ? Bo jak dla mnie nie bardzo - czyli paliwo w baku zmieniło wartość handlową pojazdu.

> Idąc dalej - kupuję to uno i zakładam do niego złote klamki.

> Cena klamek = 20 000 PLN.

> Czy to uno jest automatycznie warte 20 500?

Jeśli te złote klamki mają wartość rynkową 20kpln, są demontowalne i sprzedawalne - owszem.

> O zjawisku p.t. deprecjacja (także wyposażenia dodatkowego) słyszał?

Jak się zdeprecjonowała benzyna, która jeszcze nie przestała się pienić w baku ?

Napisano

> Ubezpieczyciel wycenia w/g wartości w chwili szkody.

> Jeżeli zapłaciłeś mniej - twój zysk.

Tak sobie głośno więc myślę: Czy nie opłaca się w takim razie kupić całej floty z dużym rabatem flotowym i pchnąć to wszystko w jakąś przepaść?

hmm.gif

Napisano

> Ubezpieczyciel wycenia w/g wartości w chwili szkody.

> Jeżeli zapłaciłeś mniej - twój zysk.

Tylko nie zapominajmy że szkodę powoduje ktoś konkretny i ten konkretny ma odpowiedzieć a zakład ubezpieczeń przejmuje jego odpowiedzialność.

Można zawsze upomnieć się o swoje bezpośrednio od sprawcy zdarzenia w sądzie cywilnym. Co podejrzewam będzie miało coraz częściej miejsce przy takim miganiu się ubezpieczycieli.

Sąsiad może pozwać bezpośrednio sprawcę wypadku w sądzie cywilnym o kasę i ma na tę kasę dowód w postaci umowy i np. przelewu. Wtedy wszelkie "kalkulacje" ubezpieczyciel może sobie wsadzić. Sąd oceni.

Sąsiad powinien też upomnieć się o odszkodowanie na osobie, jeżeli lęki które ma są uciążliwe i stanowią krzywdę. Co pewnie zakład ubezpieczeń może jeszcze odwrócić - żeby czasem nie zrobili z niego chorego psychicznie . Ubezpieczyciele wszystkiego się chwytają. To mógłby w sumie zgłosić po załatwieniu sprawy auta, a teraz iść gdzieś się na te lęki leczyć.

Napisano

> Odwaznie

raczej zdrowy rozsądek. Czasem AC to fikcja o czym można się przekonać po głębokiej analizie OWU. Nie mówiąc już o tym że zamiast płacić składki można sobie samemu zrobić fundusz na ewentualne zdarzenia smile.gif

Napisano

> Tak sobie głośno więc myślę: Czy nie opłaca się w takim razie kupić całej floty z dużym rabatem

> flotowym i pchnąć to wszystko w jakąś przepaść?

Tzn, kto miał by pchnąć? zlosnik.gif

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Tak sobie głośno więc myślę: Czy nie opłaca się w takim razie kupić całej floty z dużym rabatem

> flotowym i pchnąć to wszystko w jakąś przepaść?

Ubezpieczając AC wybierasz zawsze NIŻSZĄ z dwóch wartości - wartość handlową, bądź wartość fakturową.

Napisano

> Czy jest podstawa do żądania określenia wartości początkowej na podstawie wartości z umowy?

wezmą pod uwagę wartość rynkową pojazdu, a dochodzenie reszty to już raczej sądownie

Napisano

> flotowym i pchnąć to wszystko w jakąś przepaść?

Ubezpieczenie będzie od wartości fakturowej - czyli nic z tego.

A nawet jakby się miało udać, to przyjdzie milicja:

Art. 298. § 1. Kto, w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Napisano

> Ubezpieczenie będzie od wartości fakturowej - czyli nic z tego.

Szkoda.

> A nawet jakby się miało udać, to przyjdzie milicja:

> Art. 298. § 1. Kto, w celu uzyskania odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, powoduje zdarzenie

> będące podstawą do wypłaty takiego odszkodowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3

> miesięcy do lat 5.

A z tym to w kraju Bagsików, Rywinów, Plichtów i innych takich jakoś byśmy sobie poradzili...

zlosnik.gifwink.gif

Napisano

> raczej zdrowy rozsądek. Czasem AC to fikcja o czym można się przekonać po głębokiej analizie OWU.

> Nie mówiąc już o tym że zamiast płacić składki można sobie samemu zrobić fundusz na ewentualne

> zdarzenia

Hmmm za obecne auto place jakies 500PLN skladki z tytulu AC hehe.gif

Faktycznie, lepiej odkladac przez 40-50 lat grinser006.gif

Napisano

> Hmmm za obecne auto place jakies 500PLN skladki z tytulu AC

> Faktycznie, lepiej odkladac przez 40-50 lat

A ile trwało zanim doszło do takich zniżek? pewnie lata.

Nie opłaca się AC dla kogoś kto dopiero kupił używane auto i ma ono średnią wartość. Szkoda całkowita już przy 70% co przy aucie o wartości ok. 10 000 zdarzy się praktycznie zawsze nawet przy nawet niewielkiej stłuczce.

Trzeba po prostu liczyć a nie że AC to mam problem z głowy. Wręcz przeciwnie.

Owszem np. przy nowym aucie, w pakiecie to zrozumiałe ale przy używanym, bez zniżek trzeba się dobrze zastanowić.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.