Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Doniosłem...

Featured Replies

Napisano

> ... na buraczynę, która wieczorem ok. 18 w piątek na skrzyżowaniu Głębockiej i Malborskiej w Wawie

> wjechała na czerwone światło swoim Peugeotem 307cc SK3511V. Mianowicie zadzwoniłem na 112 i

> powiedziałem co się stało, gdzie się stało i gdzie pacjent pojechał (a pojechał do CH

> Targówek). Oczywiście podałem swoje dane.

> Jak można sprawdzić, czy go doopnęli?

Jak dzwoniłeś to korzystałeś z zestawu głośnomówiącego ?

Napisano

> Jak dzwoniłeś to korzystałeś z zestawu głośnomówiącego ?

hahaha pewno zatrzymał się na środku jezdni i jak wzorowy "społeczniak" wykonał telefon...!!! Nie było czasu żeby zjechać na bok hehe.gif

Napisano

> ... na buraczynę, która wieczorem ok. 18 w piątek na skrzyżowaniu Głębockiej i Malborskiej w Wawie

> wjechała na czerwone światło swoim Peugeotem 307cc SK3511V. Mianowicie zadzwoniłem na 112 i

> powiedziałem co się stało, gdzie się stało i gdzie pacjent pojechał (a pojechał do CH

> Targówek). Oczywiście podałem swoje dane.

> Jak można sprawdzić, czy go doopnęli?

Jak nie masz dowodów (monitoring, nagranie, świadkowe itp.) to nic mu nie zrobią... To zwyczajne "pomówienie" nic więcej... przeczytaj Sobie to zanim zadzwonisz z donosem , bo kiedyś możesz Się zdziwić.

Napisano

> Jak nie masz dowodów (monitoring, nagranie, świadkowe itp.) to nic mu nie zrobią... To zwyczajne

> "pomówienie" nic więcej... przeczytaj Sobie to zanim zadzwonisz z donosem , bo kiedyś możesz

> Się zdziwić.

przestań straszyć, bo od tego jest kino nocne zlosnik.gif Jak chłop mandatu nie przyjmie to wezwą dzwoniącego jako świadka, przesłuchają go i kwity do sądu wypchną.

Po za tym link to jest reklama jakiejś kancelarii która, żeby nałapać klientów jest w stanie wszystko zapewnić zlosnik.gif

Napisano

> UB-ek

poniosło kolegę widzę facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> W Niemczech policja nie nakłada mandatów - kieruje wniosek o ukaranie dalej. I o dziwo funkcjonuje

> to od kilkudziesięciu lat całkiem dobrze.

Zanim my "dociągniemy" do Niemiec...

W Niemczech nikt by mu łatek nie przypinał, bo u nich taka postawa jest powszechnie akceptowana ok.gif

> Zauważ, że ja nie potępiam faktu złożenia doniesienia - wręcz przeciwnie. natomiast to co potępiam

> to gloryfikacje upubliczniania czyichś tablic itp "aby się wstydził za karę". Od wyznaczania

> kary są odpowiednie organy.

No ale klient popełniający wykroczenie sam ujawnia swoje tablice. jeżeli miałby coś przeciwko upublicznianiu swoich tablic w takich okolicznościach, po prostu do takowych okoliczności nie dopuszczał. Wolna wola, jak to mówią. biglaugh.gif

Napisano
  • Autor

> Abstrahując od twoich(waszych) możliwości percepcji dostrzeżenia, jakie miał światło,

Nie opisałem dokładnie całej sytuacji. Ja wjechałem na zielonym, skręcałem z Malborskiej w Głębocką w lewo, w kier. CH Targówek. On jechał od Wincentego prosto Głębocką, w dodatku omijając stojące w korku na prawym pasie samochody - po lewym, służącym tylko do skrętu w lewo w Malborską. Mało co we mnie nie przywalił. Na szczęście dałem po hamulcach, a on przemknął przed moją maską. Mógłbym mu się podstawić, ale szkoda mi Pikusia, choć miałbym co najmniej nowy prawy błotnik z jego ubezpieczenia.

Także wszystkim, którzy napiętnują moje postępowanie - życzę strzała w bok od takiego durnia. smile.gif

Napisano

> A swoją drogą mogłeś pojechać za nim,stanąć koło niego i powiedzieć żeby poczekał bo zadzwoniłeś na

> policję.

Wtedy byś napisał, że "znalazł się strażnik texasu, bla bla bla..." To POlicja dostaje superwozy, radary i wcześniejszą emeryturę, za to, że łapie naruszających prawo. Gdyby nie info od obywateli, to by 80% włamań, kradzieży, napaści, rozbojów nie wykryli. Nie pojmuję jak jest różnica w poinformowaniu o przejechaniu na czerwonym, a tym kto obrobił ci garaż albo rąbnął brykę. W końcu, nie będę donosicielem, kapusiem, UB-ekiem i będe miał w nosie, że kradną ci samochód, Policja jest od tego. biglaugh.gif

Napisano

> szach i mat

Sory, bo nie doczytałem, że napisał, że NIE KORZYSTAŁ z zestawu...

Napisano

> Także wszystkim, którzy napiętnują moje postępowanie - życzę strzała w bok do takiego durnia.

Ja juz raz dostałem strzał z boku od goscia co czerwonego nie widział i co z tego.

Nawet jak w zwiazku z tym podkabluje tysiąc innych to i tak tysiąc pierwszy moze znowu mi przywalić.

Nie wierzę by system karania ,mógł zastąpić system nauczania. smirk.gif

Państwo obywatelskie nie ma nic wspolnego z państwem donosicielskim.

W tym pierwszym ludzie troszczą sie o dobro swoje i innych. W drugim kombinują jak ukarać wszystkich oprocz siebie smirk.gif

Napisz co robisz gdy sam popełniasz wykroczenie ,to ocenimy do ktorego systemu sie nadajesz biglaugh.gif

Napisano

> Zanim my "dociągniemy" do Niemiec...

> W Niemczech nikt by mu łatek nie przypinał, bo u nich taka postawa jest powszechnie akceptowana

owszem

> No ale klient popełniający wykroczenie sam ujawnia swoje tablice. jeżeli miałby coś przeciwko

> upublicznianiu swoich tablic w takich okolicznościach, po prostu do takowych okoliczności nie

> dopuszczał. Wolna wola, jak to mówią.

Nie, nie ujawnia.

Napisano

> Marny dowód z tymi BTSami...

Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzisz.

Uzasadnij, proszę bardziej merytorycznie.

Bo ja akurat mam bezpośrednie źródło, które często korzysta z tego dowodu prowadząc dochodzenia i śledztwa biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

Konkretniej to " pomieszkuję" z tym "źródłem" od ponad 20 lat.

Napisano

> Nie, nie ujawnia.

Przecież tablice są (nawet muszą być) "ujawnione", tzn. widoczne dla wszystkich...

Napisano

> Przecież tablice są (nawet muszą być) "ujawnione", tzn. widoczne dla wszystkich...

Owszem, ale nie każdy ich właściciel z automatu życzy sobie aby ujawniano na publicznym forum internetowym jego grzeszki.

Napisano

> Nie jesteś pokrzywdzonym, bo żadne twoje prawo nie zostało naruszone, więc nie jesteś stroną

> postępowania. Nikt nie udzieli tobie informacji i nie zostaniesz poinformowany o umorzeniu. O

> ile cokolwiek zostanie wszczęte...

Jest jeszcze w naszym prawie instytucja (nie jestem pewien czy dokładnie nazywam) "prywatne doniesienie o popełnieniu wykroczenia" i wtedy można zażądać swojej obecności podczas przeprowadzania czynności procesowych.

jak jest tu jakiś prwnik niech sprostuje, bo moje "źródło" akurat jest nieobecne.

Napisano

> Owszem, ale nie każdy ich właściciel z automatu życzy sobie aby ujawniano na publicznym forum

> internetowym jego grzeszki.

Jeżeli je otwarcie, pro publico popełnia, imo niema nic do ukrycia.

Napisano

> Także wszystkim, którzy napiętnują moje postępowanie - życzę strzała w bok od takiego durnia.

Jestem w twoim klubie, tępić tępaków!

No i przyłączam się do życzeń!

Napisano

> przestań straszyć, bo od tego jest kino nocne Jak chłop mandatu nie przyjmie to wezwą dzwoniącego

> jako świadka, przesłuchają go i kwity do sądu wypchną.

> Po za tym link to jest reklama jakiejś kancelarii która, żeby nałapać klientów jest w stanie

> wszystko zapewnić

A może ktoś zadzwonił specjalnie żeby gościowi umilić życie.

Słowo świadka przeciwko słowu Bogu ducha winnemu człowiekowi.

Ja bym się wyparł...!!! Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem prawidłowo. I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było?

Napisano

> Jeżeli je otwarcie, pro publico popełnia, imo niema nic do ukrycia.

Rozumiem. Zatem ktoś kto w biały dzień spóźnia z spłatą raty również powinien być publicznie piętnowany. Z drugiej strony jeśli gwałcisz dziecko w zaciszu własnego domu to ujawniać twoich danych sie nie powinno - w końcu nie zrobiłeś tego "pro publico"... screwy.gif

Możesz mi wyjaśnić jakie korzyści płyną z ujawniania czyichś wykroczeń drogowych kilkuset(tysiącom) postronnych osób? komuś od tego rośnie?

Napisano

> Państwo obywatelskie nie ma nic wspolnego z państwem donosicielskim.

Zgadza sie. W państwie obywatelskim ja Jurek Ogórek podpisany z imienia i nazwiska informuję organ że wykroczenie miało miejsce i jestem gotów o tym świadczyś przed sądem. W państwie donosicielskim donoszę ANONIMOWO że sąsiadka sie puszcza a sasiad ma mercedesa i nie pracuje,

Widzisz różnicę?

Napisano
  • Autor

> Ja juz raz dostałem strzał z boku od goscia co czerwonego nie widział i co z tego.

> Nawet jak w zwiazku z tym podkabluje tysiąc innych to i tak tysiąc pierwszy moze znowu mi

> przywalić.

> Nie wierzę by system karania ,mógł zastąpić system nauczania.

> Państwo obywatelskie nie ma nic wspolnego z państwem donosicielskim.

> W tym pierwszym ludzie troszczą sie o dobro swoje i innych. W drugim kombinują jak ukarać

> wszystkich oprocz siebie

> Napisz co robisz gdy sam popełniasz wykroczenie ,to ocenimy do ktorego systemu sie nadajesz

Płacę. Wciągu mojej kariery, mając prawo jazdy od 1991 roku, dostałem 1 (słownie: jeden) mandat. 300 zł i 4 pkt za 75 km/h w zabudowanym. Zapłaciłem, punkty po roku zniknęły z konta.

Jakieś uwagi jeszcze?

Aaaa, zastawu głośnomówiącego nie miałem. Na 112 zadzwoniłem z parkingu pod Biedronką. Od tego skrzyżowania do CH Targówek jechałem za nim. On skręcił pod Castoramę, ja pod Biedronkę.

Napisano

> A może ktoś zadzwonił specjalnie żeby gościowi umilić życie.

> Słowo świadka przeciwko słowu Bogu ducha winnemu człowiekowi.

> Ja bym się wyparł...!!! Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem

> prawidłowo.

Zatem jak będziesz musiał to szukaj świadka i sie wypieraj - Twoje prawo ok.gif

> I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było?

I tu właśnie wkracza policja. Składam doniesienie o możliwym wykroczeniu/przestępstwie. jestem skłonny własnym imieniem i nazwiskiem podpisać się pod tym donosem. natomiast jeśli oskarżony mimo tego jest w stanie wyjść ze sprawy bez konsekwencji bo prawo w tym momencie jest po jego stronie lub odpowiednie organy uznają moje zeznanie za niewystarczające to wyjdzie z tego. na tym polega państwo prawa.

Napisano

> A może ktoś zadzwonił specjalnie żeby gościowi umilić życie.

Jaaasne, ile razy ci się zdarzyło, że ktoś losowo wybrał cię na skrzyżowaniu i złożył fałszywe zawiadomienie, podając swoje danie... daruj sobie... no.gif

> Słowo świadka przeciwko słowu Bogu ducha winnemu człowiekowi.

> Ja bym się wyparł...!!! Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem

> prawidłowo. I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było?

Wolno ci się wyprzeć ale w sądzie, najwyżej umorzą.

Ale jak złapią tego twojego świadka na kłamstwie (i ciebie też) to bekniesz tak, że szkoda gadać. Wystarczyłoby, że pomawiany miałby rejestrator 893goodvibes.gif

Napisano

> Jaaasne, ile razy ci się zdarzyło, że ktoś losowo wybrał cię na skrzyżowaniu i złożył fałszywe

> zawiadomienie, podając swoje danie... daruj sobie...

Sztuczka znana - szczególnie w świecie ubezpieczalni. kto wie - byc może ktoś właśnie dzwoni do ubezpieczalni informując że kierowca auata o danych numerach zarysował mu bok i odjechał. Byc moze ktos to zrobi za miesiąc lub pół roku.

Napisano

> Ja bym się wyparł...!!!

Nawet gdybyś był świadomy tego że popełniłeś wykroczenie?

>Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem

> prawidłowo. I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było?

Do sądu należy ocena dowodów. Ze świadkiem ktory zgłosił sprawę mógł też jechać pasażer. Jakaś osoba zaufania publicznego, sędzia albo inny prokurator. Komu sąd uwierzy? Każdy kij ma 2 końce.

Napisano

> Rozumiem. Zatem ktoś kto w biały dzień spóźnia z spłatą raty również powinien być publicznie

> piętnowany. Z drugiej strony jeśli gwałcisz dziecko w zaciszu własnego domu to ujawniać twoich

> danych sie nie powinno - w końcu nie zrobiłeś tego "pro publico"...

Nie będę się z tobą "kopał" bo widzę że nie łapiesz o co mi chodzi...

> Możesz mi wyjaśnić jakie korzyści płyną z ujawniania czyichś wykroczeń drogowych kilkuset(tysiącom)

> postronnych osób? komuś od tego rośnie?

Może kilka z tych kilkuset tysięcy osób zastanowi się i w obawie przed tym, że ktoś z boku to widzi i napiętnuje powstrzyma się od popełnienia wykroczenia...

EOT

Napisano

> Sztuczka znana - szczególnie w świecie ubezpieczalni. kto wie - byc może ktoś właśnie dzwoni do

> ubezpieczalni informując że kierowca auata o danych numerach zarysował mu bok i odjechał. Byc

> moze ktos to zrobi za miesiąc lub pół roku.

No i? Musi to udowodnić.

Napisano

> Zgadza sie. W państwie obywatelskim ja Jurek Ogórek podpisany z imienia i nazwiska informuję

> organ że wykroczenie miało miejsce i jestem gotów o tym świadczyś przed sądem.

Brawo ok.gif Oczywiscie ta wizja "obywatelskosci " dotyczy rownież Ciebie, tak???

Jak sam cos przeskrobiesz to rownie ochoczo biegniesz sie z tego spowiadać. Tak, czy nie ??? cfaniaczek.gif

W państwie

> donosicielskim donoszę ANONIMOWO że sąsiadka sie puszcza a sasiad ma mercedesa i nie pracuje,

> Widzisz różnicę?

To też. Jednako oprocz tego w panstwie donosicielskim donosi sie na kazdego "przestepce", oprocz siebie smirk.gif

To jak : obywatelsko dbasz o dobro wspolne, czy tylko dbasz by inni o nie dbali???

To jednak pewna różnica smirk.gif

Napisano

> Nie będę się z tobą "kopał" bo widzę że nie łapiesz o co mi chodzi...

Owszem - nie łapię dlaczego publiczne pranie czyichś brudów w twojej opinii jest słuszne.

> Może kilka z tych kilkuset tysięcy osób zastanowi się i w obawie przed tym, że ktoś z boku to widzi

> i napiętnuje powstrzyma się od popełnienia wykroczenia...

Tyle, że upublicznienie informacji o czyimś wykroczeniu z konkretnym wskazaniem na wykraczającego jest również formą kary. A od wymierzania kary są odpowiednie organy a nie obywatele.

Napisano

> No i? Musi to udowodnić.

Owszem, przeważnie robi to za pomocą świadków.

Napisano

> Płacę. Wciągu mojej kariery, mając prawo jazdy od 1991 roku, dostałem 1 (słownie: jeden) mandat.

> 300 zł i 4 pkt za 75 km/h w zabudowanym. Zapłaciłem, punkty po roku zniknęły z konta.

> Jakieś uwagi jeszcze?

Nie pytałem czy płacisz gdy zostaniesz ukarany ,bo to żadna zasługa. 270751858-jezyk.gif

Pytałem czy piętnujesz w równym stopniu przewinienia innych i swoje???

Nie odpowiedziałeś smirk.gif

Napisano

> No i? Musi to udowodnić.

Proste. ok.gif

Co do ubezpieczalnie, to sztuczka wyżej wspomniana polega na umówieniu się dwóch kierowców. Nie znam ubezpieczalni która łykęła by taką prymitywną wersję. Zwłaszcza, że (dajmy na to) mój samochód będzie nieuszkodzony z fabrycznym lakierem. screwy.gif

Napisano

> Brawo Oczywiscie ta wizja "obywatelskosci " dotyczy rownież Ciebie, tak???

> Jak sam cos przeskrobiesz to rownie ochoczo biegniesz sie z tego spowiadać. Tak, czy nie ???

> W państwie

> To też. Jednako oprocz tego w panstwie donosicielskim donosi sie na kazdego "przestepce", oprocz

> siebie

> To jak : obywatelsko dbasz o dobro wspolne, czy tylko dbasz by inni o nie dbali???

obywatelskie dbanie o wspólne dobro to głównie zachowanie ogólnie przyjętych norm społecznych. A to zakłada, że swoją postawą nie mam sobie nic do zarzucenia więc i nie muszę się sam stawiać po karę.

Napisano

> Owszem, przeważnie robi to za pomocą świadków.

Tyle, że zgłoszenie tego po miesiącu lub pół roku znacznie obniża wartość "materiału dowodowego".

Napisano

> Proste.

> Co do ubezpieczalnie, to sztuczka wyżej wspomniana polega na umówieniu się dwóch kierowców. Nie

> znam ubezpieczalni która łykęła by taką prymitywną wersję. Zwłaszcza, że (dajmy na to) mój

> samochód będzie nieuszkodzony z fabrycznym lakierem.

Mylisz się - drugi kierowca nie musi nic o tym wiedzieć i często nie wie. Przypadki były opisywane zarówno w mediach jak i tutaj, na forum. Poszkodowany dowiaduje się, że na drugim końcu Polski w coś wjechał.

Napisano

> obywatelskie dbanie o wspólne dobro to głównie zachowanie ogólnie przyjętych norm społecznych. A to

> zakłada, że swoją postawą nie mam sobie nic do zarzucenia więc i nie muszę się sam stawiać po

> karę.

Brawo ok.gif, pierwszy bez skazy. biglaugh.gif

Nastepni prosze. Tylko sie nie pchać smirk.gif

Napisano

> Tyle, że zgłoszenie tego po miesiącu lub pół roku znacznie obniża wartość "materiału dowodowego".

Wiem - tyle, że ja piłem do czegoś innego.

ktoś zgłasza zdarzenie na policje - to policja jest od tego aby sprawę zbadać i wykazać czyjąś winę lub jej brak.

Napisano

> Proste.

> Co do ubezpieczalnie, to sztuczka wyżej wspomniana polega na umówieniu się dwóch kierowców. Nie

> znam ubezpieczalni która łykęła by taką prymitywną wersję. Zwłaszcza, że (dajmy na to) mój

> samochód będzie nieuszkodzony z fabrycznym lakierem.

To proste czy nie? Bo skoro ubezpieczalnie tego nie łykają, to znaczy ten wałek taki prosty nie jest...

Napisano

> Mylisz się - drugi kierowca nie musi nic o tym wiedzieć i często nie wie. Przypadki były opisywane

> zarówno w mediach jak i tutaj, na forum. Poszkodowany dowiaduje się, że na drugim końcu Polski

> w coś wjechał.

No i oświeć mnie bo wyjątkowy tłuk chyba jestem. JAK miałbym uszkodzić ci samochód jeżeli na moim jest nietknięty fabryczny lakier boje_sie.gif? Polem siłowym? Czy po zdarzeniu szybko uciekłem do dilera żeby podmienić samochód na nienaruszony?

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> A może ktoś zadzwonił specjalnie żeby gościowi umilić życie.

> Słowo świadka przeciwko słowu Bogu ducha winnemu człowiekowi.

> Ja bym się wyparł...!!! Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem

> prawidłowo. I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było?

fajny jesteś, żeby kogoś narazić na odpowiedzialność karną z art 233 kk zlosnik.gif tylko dla ratowania swoich 4 liter przed głupim mandatem zlosnik.gif

Napisano

> Brawo , pierwszy bez skazy.

Nie kolego - nie pierwszy bez skazy.

> Nastepni prosze. Tylko sie nie pchać

Innymi słowy chcesz powiedzieć że w Twojej opinii prawo do zgłaszania policji wykroczeń mają tylko Ci którzy sami nigdy żadnego nie popełnili?

Napisano

> No i oświeć mnie bo wyjątkowy tłuk chyba jestem. JAK miałbym uszkodzić ci samochód jeżeli na moim

> jest nietknięty fabryczny lakier ? Polem siłowym? Czy po zdarzeniu szybko uciekłem do dilera

> żeby podmienić samochód na nienaruszony?

Kolego - użyj gogle i się przekonaj ile osób musiało się już fatygować na Policje i do rzeczoznawcy aby złożyć stosowane wyjaśnienia.

Napisano

> No i oświeć mnie bo wyjątkowy tłuk chyba jestem. JAK miałbym uszkodzić ci samochód jeżeli na moim

> jest nietknięty fabryczny lakier ? Polem siłowym?

Zastanówmy się: ja mogę Ci manewrując wgnieść drzwi, błotnik, drugie drzwi, zdefasonować zderzak - jeśli chcesz i lakier będzie nietknięty. Wystarczy, że skorzystam z haka, który coś tam jednak wystaje do tyłu... hmm.gif

Napisano

> Jak można sprawdzić, czy go doopnęli?

Jak nie podziękują Ci później za zgłoszenie (o ile w ogóle potraktują je poważnie), to raczej się nie dowiesz. Za samo niedostosowanie się do sygnalizacji kary raczej nie dostanie, bo nie przyłapali go na gorącym uczynku, ale w grę może równie dobrze wchodzić alkohol oraz inne "paragrafy". Mogliby go zatrzymać do zwykłej rutynowej kontroli. Społeczeństwo by na tym nie ucierpiało, a to i owo mogłoby się wyjaśnić...

Napisano

> Zastanówmy się: ja mogę Ci manewrując wgnieść drzwi, błotnik, drugie drzwi, zdefasonować zderzak -

> jeśli chcesz i lakier będzie nietknięty. Wystarczy, że skorzystam z haka, który coś tam jednak

> wystaje do tyłu...

Tak, a teraz wymyśl taką bajeczkę, aby to wszystko składało się w całość, łącznie z opisywanymi manewrami...

I bajka z hakiem nie przejdzie, jak masz rysę na pół boku na wysokości pół metra... zlosnik.gif

Napisano

> Jak sam cos przeskrobiesz to rownie ochoczo biegniesz sie z tego spowiadać. Tak, czy nie ???

Nie. Ale zupełnie pomyliłeś pojęcia i nie czujesz o czym jest ta rozmowa. Jeśłi coś przeskrobię to wiem że ktoś może o tym poinformować odpowiednie włądze i wtedy bez ociągania sie i biadolenia poniosę konsekwencje.

Nie mam pretensji do kogoś że ujawnił to co zrobiłem bo to mój błąd a on spełnił swój obowiązek. Ja zawsze płacę swoje rachunki. Wymagam też tego od innych. Nie musiesz tego rozumieć.

Napisano

> UB-ek

Dziękuję Koledze za udział w forum. czerwona.gif

mar00ha

Napisano

> Dziękuję Koledze za udział w forum.

> mar00ha

"donosiciel, kapuś, konfident, społeczniak... " - było bardziej na miejscu...

Widać troszkę kolegę poniosło...

ale bez przesady... na czerwona.gif to chyba nie zapracował... yikes.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.