Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Astra F 16v 1,6 95r , remont czy drugi silnik ??

Featured Replies

Napisano

Witam

Mam taki dylemat , ponieważ ze względów bliżej mi nie wiadomych jeden cylinder w mojej astrze ma połowę kompresji jakieś 5,5 i tu się rodzi pytanie czy remontować silnik czy kupić drugi ? a jeśli kupić , czy może ktoś z Was ma dobre namiary na jakiś szrocik busted.gif

Napisano

> Remontować.

Wg mnie to trzeba by było dowiedzieć się co to są te "bliżej niewiadome względy", żeby stwierdzić czy warto to reanimować czy kupować drugi silnik.

Napisano

> Witam

> Mam taki dylemat , ponieważ ze względów bliżej mi nie wiadomych jeden cylinder w mojej astrze ma

> połowę kompresji jakieś 5,5 i tu się rodzi pytanie czy remontować silnik czy kupić drugi ? a

> jeśli kupić , czy może ktoś z Was ma dobre namiary na jakiś szrocik

Weź pod uwagę to, ze auto jest pełnoletnie i niewiele warte (no chyba, ze ma dla Ciebie wartosc sentymentalną, albo wszystko oprócz silnika jest w tak dobrym stanie, że chcesz im jeździć jeszcze przynajmniej przez najbliższe pare lat)

Druga sprawa, to czy oprócz tego małego sprężania na jednym garze są jeszcze jakieś efekty uboczne (silnik kopci/ bierze olej/ słaby/ nierówno pracuje)

Bo powiem szczerze, ja byłem w podobnej sytuacji pare lat temu z moją byłą już meganą

Pracowała trochę głośniej i lubiła sobie popić nieco oleju, ale poza tym wszystko było w miare ok.

Przy zmianie świec postanowiłem jednak sprawdzic z ciekawosci jak tam wygląda sprawa ze sprężaniem. I moim oczom ukazał sie wynik 10-9-6-5.

Ne bardzo mi sie to podobało, ale stwierdziłem, że auto stare, niewiele warte, silniki używki tez niedrogie, to w ramach eksperymentu sprawdzę ile jeszcze ten silnik wytrzyma.

I ku mojemu zdziwieniu jeździłem z nim jeszcze przez 3 kolejne lata robiąc około 80kkm i nie przysporzył mi absolutnie zadnego problemu.

Co chcę powiedzieć, to to, że silnik wg wskazań pomiaru spreżania teoretycznie już szrot przejechał jeszcze bez problemu 80kkm, a pewnie dałby radę jeszcze wiecej, gdyby nie ieszczęsliwy zbieg okolicznosci

Także, o ile nie masz żadych poważnych objawów ubocznych, to ja osobiscie bym jeździł jak jest.

Jeśłi natomiast jestes z tej części kierowców, którym zawsze wszystko musi być w 110% sprawne i pewne, to remontuj to co masz (używka to loteria). Tylko musisz wziać pod uwagę, że w paru stówach raczej się nie zmieścisz.

Napisano
  • Autor

Samochód jest po to żeby jeździł , mam do pracy niedaleko jakieś 10km w jedną stronę , ale w sumie robię około 50 km dziennie.

Nie bardzo mi się uśmiecha inwestować w to auto pieniądze, (lubi też łyknąć oleju jak to 16V z 95 roku) jeżeli w ciągu dwóch lat nie padnie to już będzie planowana wymiana na nowy (nowy nie używany) hmmm muszę się zastanowić.

Remont na pewno odpada sama robocizna 1000 zeta , używany silnik 500 zł + wymiana 400 zł +- 300 zł dodatki .

Dzięki za odpowiedź

Napisano

> Samochód jest po to żeby jeździł , mam do pracy niedaleko jakieś 10km w jedną stronę , ale w sumie

> robię około 50 km dziennie.

> Nie bardzo mi się uśmiecha inwestować w to auto pieniądze, (lubi też łyknąć oleju jak to 16V z 95

> roku) jeżeli w ciągu dwóch lat nie padnie to już będzie planowana wymiana na nowy (nowy nie

> używany) hmmm muszę się zastanowić.

> Remont na pewno odpada sama robocizna 1000 zeta , używany silnik 500 zł + wymiana 400 zł +- 300 zł

> dodatki .

> Dzięki za odpowiedź

Wiadomo, samochód ma jeździć ale nic nie jest wieczne. Nowe auta się sypią, a tu mówimy o aucie już powiedzmy, wiekowym. Tym bardziej ma prawo odmówić posłuszeństwa.

Te silniki, słynęły ze zużycia oleju więc to żadna nowość, że Twój bierze olej. Pytanie tylko w jakich ilościach, ile ma przejechane, jak był eksploatowany silnik, na jakich olejach i kiedy był zmieniany. Ogólnie jak to wszystko wyglądało, bo ludzie bardzo różnie dbają o auta. Jeden wymienia olej co 10kkm, drugi co 15, a inny nie wymienia wcale bo i po co albo po co kupować olej za powiedzmy 100zł, skoro można kupić go za 25zł?

Najpierw należałoby zdjąć głowicę i to ją sprawdzić. Później ewentualnie szukać problemu dalej.

Też uważam, że remont czy to będzie 1.6 8v czy 1.6 16v to w sumie gra niezbyt warta świeczki z uwagi na koszty - to jedno, a dwa to będzie to składane na zamiennikach z różnych półek, no i kolejna rzecz - z jaką dokładnością ten ktoś to poskłada?

Mówisz o nowym, nieużywanym silniku. To by było najlepsze rozwiązanie i pewność praktycznie 100%, gdyby nie cena nowego silnika (grubo powyżej 10.000zł).

Kupno używki 1.6 16v to również ruletka. Można ryzykować jeśli dostaniesz powiedzmy gwarancję rozruchową. Dają takie na miesiąc czy pół, różnie. Sporo zakładów sprzedających używane silniki itd oferuje montaż u siebie. To też jest wyjście ale wiedząc, że 1.6 16v w Astrze F to był klops, nie silnik to może warto wziąć pod uwagę wymianę przy okazji na coś innego. Zależnie od sytuacji i własnego widzi mi się, ludzie idą z pojemnością z reguły w górę (owszem, dodatkowe koszty przeróbki instalacji elektrycznej, zawieszenia itd) albo mając 1.6 16v wymieniają go na 1.6 8v...

Napisano
  • Autor

Przepraszam źle napisałem , pisząc nowy pisałem.

o nowym aucie nie używanym (niekoniecznie opel 270751858-jezyk.gif) Co do oleju bierze jakoś tak pół litra na 1,5 m-c (dziennie 50 km) , staram się dbać o samochód mimo jego lat wymiany oleju regularnie , jednak chyba pojeżdżę aż padnie smile.gif (przejechane 256000 na zegarku nie wiem ile cofnięte jak kupiłem miał 168000)

Napisano

>Co do oleju bierze jakoś tak pół litra na 1,5

> m-c (dziennie 50 km) ,

to nie jest żadne wielkie branie jak a ten silnik.

jak nie ma innych negatywnych objawów, to olej sprawe i jedzij jak jest.

Mówię CI, przy odrobinie szczęścia prędzej się pozbędziesz auta niż ten silnik padnie.

Napisano

> oleju bierze jakoś tak pół litra na 1,5 m-c (dziennie 50 km)

Dużo, aczkolwiek to norma w przypadku tego silnika grinser006.gif

Napisano

> Dużo, aczkolwiek to norma w przypadku tego silnika

+/-ćwiartka na 1kkm to dużo?

jak na 1.6 16v nazwałbym to oszczędnym apetytem hehe.gif

Napisano

> +/-ćwiartka na 1kkm to dużo?

> jak na 1.6 16v nazwałbym to oszczędnym apetytem

No nie, jak na ten silnik to mało ale dla porównania mogę powiedzieć, że mam też 1.6 tyle że 8v (X16SZR) i na 15kkm dolewam 0.5L.

Przebieg ciut mniejszy bo niecałe 220kkm bez jakiegoś tam remontu (raz ściągana głowica jak się uszczelka przepaliła i przy okazji wymiana uszczelniaczy).

Może dlatego mówię, że to duże zużycie oleju grinser006.gif

Napisano

jak miałem x16xel-a to zalałem po kupnie mineralnym GM i brał 1l/1kkm ,przejezdziłem 3 lata i sprzedałem .oprócz porannego niebieskiego dymku ,jezdził wzorowo. troche popychaczez rana grały bo to mineralny był.

Napisano
  • Autor

No i kupa panic.gif

Instalacja gazowa zaczęła świrować , wpada w tryb awaryjny i nie da się na niej jeździć (pewnie z braku sprężania) co robić co robić ... ?????

Napisano
  • Autor

Zauważyłem ,że po załączeniu i wyłączeniu zapłonu kilka razy gaz wraca do normalnego trybu , jednak już podczas jazdy i np. wchodzenia w zakręt przy redukcji biegu na dwójkę , znowu się wyłącza i załącza .

Może na kompie da się coś podregulować ??

Napisano

Masz problem z gazem, a nie z silnikiem. Podepniesz kompa pod instalkę to pewnie będzie wiadomo skąd te problemy.

Napisano
  • Autor

Jednak wcześniej miałem taką samą usterkę i mechanior posprawdzał i stwierdził , że w jednej komorze jest zbyt małe sprężanie dlatego instalacje gazowa świruje jednak jak ostatnio ustawił na kompie to wszystko śmigało , do wczoraj .

Napisano

> Jednak wcześniej miałem taką samą usterkę i mechanior posprawdzał i stwierdził , że w jednej

> komorze jest zbyt małe sprężanie

Jaki mechanior - od LPG? czy od mechaniki samochodowej?

>jednak jak ostatnio ustawił na kompie to wszystko śmigało , do wczoraj .

Mam dziwne wrażenie, że mechanik nie mówił Ci całej prawdy.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Jaki mechanior - od LPG? czy od mechaniki samochodowej?

> Mam dziwne wrażenie, że mechanik nie mówił Ci całej prawdy.

> PZDR VEN

Mhm... mechanik i instalator gazówki

Napisano

> Mhm... mechanik i instalator gazówki

Prawda może być następująca, mechanik spaprał sprawę bądź sam nie wiem jak ustawić instalację LPG i teraz brzydko się chwyta.

Jak określił stopień sprężania??

Edyta:

Zasięgnij opinii innego mechanika i gaziarza.

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

> Prawda może być następująca, mechanik spaprał sprawę bądź sam nie wiem jak ustawić instalację LPG i

> teraz brzydko się chwyta.

> Jak określił stopień sprężania??

> Edyta:

> Zasięgnij opinii innego mechanika i gaziarza.

> PZDR VEN

Instalacja była zakładana 4 lata temu , wszystkie rzeczy które ten człowiek robił przy samochodzie w ciągu 5 lat działają poprawnie, wielu moich znajomych jeździ do niego ze swoimi autami i są zadowoleni ,w 90% przypadków usterka jest zdiagnozowana i naprawiona bez zbędnego naciągania klienta , proszę nie szukać dziury w całym. Jeśli nie spotkał się Pan z takim przypadkiem nie ma Pan nic konkretnego do powiedzenia to dziękuje za Pańskie rady

Napisano

Na Pana to trzeba mieć pieniążki i wygląd. Może wygląd mam trochę gorzej z tym drugim - Łukasz jestem.

Moje rady nie mają na celu zdyskredytowaniu twojego mechanika.

W życiu przebrnąłem przez wielu mechaników i potrafią cuda robić (faktyczne) i cuda opowiadać - stąd te moje rady abyś zasięgnął opinii innego mechanika i gaziarza.

Nie szukam dziury w całym tylko ewentualną alternatywę podaję.

Jeżeli twój nie omylny mechanik stwierdził brak kompresji a za prawidłowe działanie instalacji jest w stanie sobie odciąć rękę i według jego opinii wadliwe działanie LPG jest spowodowane pierwszą usterką to dlaczego jej nie usuniesz??

Nikt nie ma takiej mocy aby zdalnie Ci samochód nareperować.

Bez urazy

PZDR VEN

Napisano
  • Autor

Oczywiście co do szamanów masz racje , cuda na kiju itp.

Co do usterki wytłumaczę dokładniej :

Tydzień temu zaczął mi szaleć gaz , zaprowadziłem do mojego mechanika i oznajmił mi ,że nie ma sprężania wiec dupa z silnika jednak gaz ustawił tak, że wszystko śmigało normalnie . Jestem teraz na chorobowym auto stało dwa dni nie ruszane i jak wczoraj odpaliłem znowu stało się to samo i tyle z tej skomplikowanej historyjki , ze względu ,że było już późno napisałem o tym na forum .

Teraz dzwoniłem do niego i mam być koło 16 , podłączy pod kompa i coś poradzimy .

P.S.

za ostatnie zaglądanie pod machę, sprawdzanie sprężania i podpięcie pod kompa nie wziął ani grosza (głupio tak trzeba mu będzie zapłacić smile.gif )

Napisano

> Tydzień temu zaczął mi szaleć gaz , zaprowadziłem do mojego mechanika i oznajmił mi ,że nie ma

> sprężania wiec dupa z silnika

Większych głupot nie słyszałem facepalm%5B1%5D.gif

Po prostu zmień gazownika, bo to, że zakłada instalacje, to nie znaczy, że umie diagnozować usterki. Jak chodzi na benzynie to powinien też chodzić na gazie. A jeśli wiesz lepiej razem ze swoim mechaniorem, że to wina kompresji to naprawiaj. Zacznij od upg

Ps.

I nie obrażaj się na kolegów, którzy chcą Ci pomóc, bo nastepnym razem takiej pomocy nie uzyskasz no.gif

Napisano
  • Autor

Zdiagnozowane , zaśniedziała końcówka przewodu sterującego wtryskiwaczem , naprawiane palacz.gif

Napisano

> oznajmił mi ,że nie ma sprężania wiec dupa z silnika jednak gaz ustawił tak, że wszystko śmigało normalnie

Nie wzbudziło to Twoich podejrzeń? Wystarczy wyregulować gaz i w cudowny sposób kompresja się pojawia?

Jak padnie mi silnik, to sobie gaz założę zamiast go remontować wink.gif

Pozdroofka

EDIT

Za długo pisałem, widzę, że już po sprawie. Zamiast emotki " palacz.gif " chyba powinno być jakieś "sorry" do vendorr'a, nie sądzisz? wink.gif

Napisano
  • Autor

Panowie , wiem że nie posługuje się fachowym językiem , ale zacznijcie czytać ze zrozumieniem.

- Kompresja nadal jest niska (nie pisałem że wróciła)

- To, że gaz zaczął świrować to inna sprawa , kompresji mogłem już nie mieć 2 miechy temu tylko nie zwróciłem na to uwagi , auto zostało zaprowadzone na badanie dopiero jak gaz nawalił

- Usterka z gazem zaśniedziała końcówka przy jednym z wtryskiwaczy

- Na nikogo się nie obrażam i nie mam zamiaru nikogo przepraszać bo nie ma za co

Zacznijmy czytać dokładnie czyjeś posty a dopiero później starać się odpisać .

Rady typu zmień mechanika , gaziarza , panią w monopolowym ....

są moim zdaniem żałosne . Forum jest po to żeby dyskutować popytać się czy ktoś nie doświadczył kiedyś czegoś podobnego i może chce się podzielić swoją wiedzą.

Dziękuję za wszystkie trafne rady

Napisano

U mnie astra zaczęła brać dużo oleju, 1litr na 1000 km, przebieg 223 000km. Zdecydowałem się na naprawę: zrobiona głowica, wymienione prowadnice zaworów, wymienione pierścionki na tłokach, wszystko wymyte i wyczyszczone, koszt 1800 zł za wszystko. Nigdy nie decydowałem sie na wymianę na używkę, bo wolę mieć swoje zrobione i do jazdy.

Napisano

> U mnie astra zaczęła brać dużo oleju, 1litr na 1000 km, przebieg 223 000km. Zdecydowałem się na

> naprawę: zrobiona głowica, wymienione prowadnice zaworów, wymienione pierścionki na tłokach,

> wszystko wymyte i wyczyszczone, koszt 1800 zł za wszystko. Nigdy nie decydowałem sie na

> wymianę na używkę, bo wolę mieć swoje zrobione i do jazdy.

Ja bym jeszcze zrobił honowanie cylindrów do tego bo sama wymiana pierścieni nie zawsze daje długotrwały efekt.

Napisano

Quote:

- To, że gaz zaczął świrować to inna sprawa , kompresji mogłem już nie mieć 2 miechy temu


Quote:

Jednak wcześniej miałem taką samą usterkę i mechanior posprawdzał i stwierdził , że w jednej komorze jest
zbyt małe sprężanie dlatego instalacje gazowa świruje
jednak jak ostatnio ustawił na kompie to wszystko śmigało


Jak pisałem wcześniej nie mam zamiaru oczerniać twojego mechanika ani podważać jego kompetencji, lecz weź sobie jedną radę do serca

Taka ogólna zasada jest: jeżeli auto jeździ prawidłowo na NoPb a nieprawidłowo na LPG to zawsze (w 99%) jest to wina instalacji LPG.

Stąd moje podejrzenia w sprawie zwalania usterki LPG na brak kompresji a przecież na NoPb działa poprawnie - cud.

Radziłem Ci jedynie abyś zbadał auto (bez konieczności usuwania usterki) u innego mechanika/gaziarza.

A jakie jest teraz stanowisko twojego mechanika: czy nadal brak kompresji będzie wpływał na nieprawidłową pracę LPG??

PS. Wcale nie oczekuję słów "sorry", gdyż było by to podobne do mechanizmu w znanej reklamie operatora sieci GSM z hasłem "OBA MA".

PZDR VEN

Napisano

> Ja bym jeszcze zrobił honowanie cylindrów do tego bo sama wymiana pierścieni nie zawsze daje

> długotrwały efekt.

Spalanie oleju przez silnik zwiazane jest głównie z rzadką wymianą oleju lub jego niską jakością. Olej się przypala na pierścieniach blokując je w rowkach a uszczelniacze na zaworach twardnieją i robią się kruche. Honowanie cylindrów wykonuje sie przy znacznym zużyciu gładzi. W moim przypadku nie było potrzeby honowania bo cylindry były "fabryczne" miały ślady fabrycznego honowania i były idealnie okrągłe. U mnie poprzedni właściciel nie dbał o wymianę oleju i przypaliło pierścienie i wykruszyły się uszczelniacze.

Napisano

Autor wątku jak otworzy silnik to będzie wiedział na czym stoi. Honowanie może być konieczne, a może nie być. Silnika od wewnątrz nikt z nas nie widział, więc ciężko doradzić co z nim dalej robić.

Napisano

> Autor wątku jak otworzy silnik to będzie wiedział na czym stoi. Honowanie może być konieczne, a

> może nie być. Silnika od wewnątrz nikt z nas nie widział, więc ciężko doradzić co z nim dalej

> robić.

Do tego zmierzałem. Trzeba zdjąć głowicę, wtedy okaże się co trzeba zrobić.

Napisano

> - nie mam zamiaru nikogo przepraszać bo nie ma za co

> Zacznijmy czytać dokładnie czyjeś posty a dopiero później starać się odpisać .

> Rady typu zmień mechanika , gaziarza , panią w monopolowym ....

> są moim zdaniem żałosne .

Patrząc na twój dorobek na AK, to nie sądzisz kolego, że tego typu uwagi są trochę nie na miejscu hmm.gifmlot.gif

Napisano

> - nie mam zamiaru nikogo przepraszać bo nie ma za co

> Zacznijmy czytać dokładnie czyjeś posty a dopiero później starać się odpisać .

> Rady typu zmień mechanika , gaziarza , panią w monopolowym ....

> są moim zdaniem żałosne .

> Patrząc na twój dorobek na AK, to nie sądzisz kolego, że tego typu uwagi są trochę nie na miejscu

Tzn. mam to rozumieć, że jak ktoś napisał milion postów na tym forum to znaczy że zjadł wszystkie rozumy ? grinser006.gifzlosnik2.gif

Napisano

> Tzn. mam to rozumieć, że jak ktoś napisał milion postów na tym forum to znaczy że zjadł wszystkie

> rozumy ?

Nie, tzn, że mu się Astra najczęściej psuła grinser006.gif.

Napisano

> Tzn. mam to rozumieć, że jak ktoś napisał milion postów na tym forum to znaczy że zjadł wszystkie

> rozumy ?

Przyjmowac z pokorą i podziękowaniem porady bardziej doświadczonych kolegów, bo jakoś pawlogen mi tu wiedzą nie zabłysnął wink.gif

Napisano

> Nie, tzn, że mu się Astra najczęściej psuła .

waytogo.gif

Napisano

> Witam

> Mam taki dylemat , ponieważ ze względów bliżej mi nie wiadomych jeden cylinder w mojej astrze ma

> połowę kompresji jakieś 5,5 i tu się rodzi pytanie czy remontować silnik czy kupić drugi ? a

> jeśli kupić , czy może ktoś z Was ma dobre namiary na jakiś szrocik

Zanim zdecydujesz sie kolego na jakies remonty, polecam patent który stosowali nasi dziadkowie. Najlepiej połączyć tę operacje z wymianą oleju silnikowego, spuszczamy olej z silnika - wykręcamy świece i zalewamy naftą oświetleniową w otwory po świecach - zalewamy aż się uleje - to znaczy zalewanie należy rozłożyc na kilka etapów, no i trzeba kupić co najmniej piątkę (5l) nafty. Sprawdzałem ten sposób w kilkudziesięciu autach różnych marek , zawsze poprawia kompresję o min 20-50 % kilka 16v oplowskich także uchroniłem przed rozbiórką. Pozdrawiam

Napisano

> Czasem pomaga to w przypadku zapieczonych pierścieni

Sorka nie znam tej metody, jak i na co to działa dokładnie, nie mogę sobie tego wyobrazić.

Zalewanie cylindrów naftą czy olejem dla mnie ma zbadać szczelność na pierścieniach. Jak to może działać uszczelniająco ??

PZDR VEN

Napisano

> Zalewanie cylindrów naftą czy olejem dla mnie ma zbadać szczelność na pierścieniach. Jak to może

> działać uszczelniająco ??

> PZDR VEN

Tak kiedyś się niby pomagało. Ale działa to dwojako.

Jeśli brak kompresji był spowodowany zapieczonym pierścieniem, nieraz pomagało, ale jeśli nie to wypłukało nagary i kompresja była jeszcze mniejsza.

Ale to były reanimacje w czasach syren i żuków.

Pzdr.

Napisano

Ja znam tą metodę głównie z X18XE1, stosunkowo często zapiekały się tam pierścienie. Były też przypadki, że po tym zabiegu było jeszcze gorzej, więc metoda jest trochę ryzykowna.

Napisano

> Były też

> przypadki, że po tym zabiegu było jeszcze gorzej, więc metoda jest trochę ryzykowna.

Dokładnie. Rozmiękczyło nagary i dopiero były przedmuchy hehe.gif

Napisano

W swoim XEL-u miałem na początku chęć zrobić taką "płukankę", ale po zapoznaniu się z opiniami kilku osób stwierdziłem że ryzyko jest spore, poza tym u mnie wyszły uszczelniacze zaworowe a nie pierścienie smile.gif

Jest jeszcze coś takiego:

ANTYKOKS Xado

Napisano
  • Autor

> Jest jeszcze coś takiego:

> ANTYKOKS Xado

To może być ciekawe , tylko czy ktoś tego używał żeby jeszcze większych problemów nie narobić

Napisano

> ANTYKOKS Xado

zlosnik.gif

Nie wiem, jakoś nie wierzę w magiczne działanie takich specyfików. Tak jak kiedyś (jak jeszcze miałem 126p) w modzie były wszelkie MotoDoktorki, które potrafiły ożywić silnik w kilka minut.

Wg mnie jak silnik jest zjechany to nic mu nie pomoże oprócz remontu albo wyprowadzeniem na wieczny odpoczynek na złomie i kupno drugiego silnika.

Chociaż z drugiej strony mając silnik w kiepskim stanie można sobie testować różnoraką chemię grinser006.gif

Napisano

"Tonący brzytwy się chwyta" grinser006.gif

Jak silnik w słabej kondycji to można sobie wybierać między naftą a takimi specyfikami grinser006.gif

Napisano

> To może być ciekawe , tylko czy ktoś tego używał żeby jeszcze większych problemów nie narobić

Myślę, że podobne działanie będzie jak przy nafcie.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.