Napisano 23 Kwietnia 201313 lat W tamtym roku kupiłem samochód. Po miesiącu przyszło pismo o konieczności zapłaty pozostałej części ubezpieczenia, choć polisa poprzedniego właściciela była ważna jeszcze na pół roku. Pomyślałem, że widocznie tak jest; jednakże ostatnio sprzedałem inny samochód, poszedłem do ubezpieczalni, a tu zonk - zwrot polisy dla mnie będzie tylko w przypadku, gdy nowy właściciel ubezpieczy gdzie indziej. Co się w takim razie dzieje z niewykorzystaną składką - przechodzi na rzecz ubezpieczalni? Albo czegoś tu nie rozumiem, albo ktoś mnie ewidentnie robi w siurka
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > W tamtym roku kupiłem samochód. Po miesiącu przyszło pismo o konieczności zapłaty pozostałej części > ubezpieczenia, choć polisa poprzedniego właściciela była ważna jeszcze na pół roku. > Pomyślałem, że widocznie tak jest; a polisa była cała opłacona przez poprzednika czy np. tylko połowa? nie przeliczyli ci ubezpieczenia pod twoje "zniżki" ?
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat Autor Była na cały rok opłacona (przynajmniej na świstku, który dostałem wraz z dowodem rejestracyjnym nic nie wskazywało, że jest inaczej), a ja korzystałem już wtedy z pełnych zniżek, tj. 60 %.
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > W tamtym roku kupiłem samochód. Po miesiącu przyszło pismo o konieczności zapłaty pozostałej części > ubezpieczenia, choć polisa poprzedniego właściciela była ważna jeszcze na pół roku. polisa byla oplacona tylko na pol roku i musiales doplacic reszte skoro nie wypowiedziales umowy > Pomyślałem, że widocznie tak jest; jednakże ostatnio sprzedałem inny samochód, poszedłem do > ubezpieczalni, a tu zonk - zwrot polisy dla mnie będzie tylko w przypadku, gdy nowy właściciel > ubezpieczy gdzie indziej. tak bo polisa OC jest do auta i tylko nowy wlasciciel moze ja wypowiedziec >albo ktoś mnie ewidentnie robi w siurka sam sie robisz
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > Była na cały rok opłacona (przynajmniej na świstku, który dostałem wraz z dowodem rejestracyjnym > nic nie wskazywało, że jest inaczej), a ja korzystałem już wtedy z pełnych zniżek, tj. 60 %. moge ci pokazac taki swistek - tesc oplacal na pol roku ale umowa byla zawarta na rok ( PZU )
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat Autor > sam sie robisz Oj tam, "sam sie robisz" Po prostu czegoś nie rozumiałem, czyli ta pierwsza opcja. Dzięki za wyjaśnienia.
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > I na świstku była normalnie napisana kwota polisy za cały rok? nie chce mi sie tego kwitu szukac ale na 99% tak
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > W tamtym roku kupiłem samochód. Po miesiącu przyszło pismo o konieczności zapłaty pozostałej części > ubezpieczenia, choć polisa poprzedniego właściciela była ważna jeszcze na pół roku. > Pomyślałem, że widocznie tak jest; jednakże ostatnio sprzedałem inny samochód, poszedłem do > ubezpieczalni, a tu zonk - zwrot polisy dla mnie będzie tylko w przypadku, gdy nowy właściciel > ubezpieczy gdzie indziej. Co się w takim razie dzieje z niewykorzystaną składką - przechodzi > na rzecz ubezpieczalni? Albo czegoś tu nie rozumiem, albo ktoś mnie ewidentnie robi w siurka Nikt Cię nie robi, po prostu przepisów nie znasz.
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat > I na świstku była normalnie napisana kwota polisy za cały rok? Tak jest. Umowa OC z nielicznymi wyjątkami może być zawarta co do zasady na rok. To, czy zostanie opłacona składka to zupełnie inna sprawa.
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat Żeby się ustrzec niejednoznacznych sytuacji, gdy sprzedawałem Pikusia, ustaliliśmy z kupującym że on w ciągu 30 dni wypowie moje OC i kupi sobie nowe. I takie stwierdzenie zapisaliśmy w umowie K-S. Dzięki temu i złożonemu w ubezpieczalni przeze mnie pismu w ciągu miesiąca miałem zwrot niewykorzystanych składek OC i AC na koncie...
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat Autor > Nikt Cię nie robi, po prostu przepisów nie znasz. Teraz już znam
Napisano 23 Kwietnia 201313 lat Autor Ja sprzedawałem na fakturę. Myślałem, że chociaż z tego OC odzyskam parę groszy. A kij tam... Bądź co bądź, nikt mi nigdy nie obiecywał, że będę bogaty
Napisano 24 Kwietnia 201313 lat > Żeby się ustrzec niejednoznacznych sytuacji, gdy sprzedawałem Pikusia, ustaliliśmy z kupującym że > on w ciągu 30 dni wypowie moje OC i kupi sobie nowe. I takie stwierdzenie zapisaliśmy w > umowie K-S. Dzięki temu i złożonemu w ubezpieczalni przeze mnie pismu w ciągu miesiąca miałem > zwrot niewykorzystanych składek OC i AC na koncie... Jeśli chodzi o AC to może sprzedający iść do TU i dostać zwrot niewykorzystanej składki.
Napisano 24 Kwietnia 201313 lat > moge ci pokazac taki swistek - tesc oplacal na pol roku > ale umowa byla zawarta na rok ( PZU ) Przy ubezpieczeniu załatwianym przez mbank też jest info, że polisa jest ważna przez rok. Ale nie ma mowy o tym, że składka jest opłacona na miesiąc czasu : )
Napisano 24 Kwietnia 201313 lat > Jeśli chodzi o AC to może sprzedający iść do TU i dostać zwrot niewykorzystanej składki. przed czy po sprzedaży?
Napisano 24 Kwietnia 201313 lat > przed czy po sprzedaży? Po i tylko po. Zwrot składki jest za niewykorzystany okres ochrony ubezpieczeniowej. Tylko ubezpieczenie obowiązkowe przechodzi na nabywcę pojazdu. Ubezpieczenia dobrowolne rozwiązują się w momencie zmiany właściciela (chyba, że Zakład Ubezpieczeń zgodzi się na przeniesienie praw do polis na kupującego)
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > W tamtym roku kupiłem samochód. Po miesiącu przyszło pismo o konieczności zapłaty >pozostałej części > ubezpieczenia, choć polisa poprzedniego właściciela była ważna jeszcze na pół roku. prawdopodobnie sprzedajacy zrobił tak jak ja , wiedziałem że raczej będę sprzedawał ten samochód , zawarłem polisę na rok ale opłaciłem 1 kwartał, kupiec mógł sobie opłacić resztę lub wypowiedzieć i zawrzeć "swoje" OC > Pomyślałem, że widocznie tak jest; jednakże ostatnio sprzedałem inny samochód, poszedłem do > ubezpieczalni, a tu zonk - zwrot polisy dla mnie będzie tylko w przypadku, gdy nowy właściciel > ubezpieczy gdzie indziej. Co się w takim razie dzieje z niewykorzystaną składką - przechodzi > na rzecz ubezpieczalni? Albo czegoś tu nie rozumiem, albo ktoś mnie ewidentnie robi w siurka kupujący może jeżdzić do końca trwania polisy, chyba że w umowie napiszecie że do 30 dni wypowie i zawrze swoją, wtedy dostaniesz zwrot części składki
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > kupujący może jeżdzić do końca trwania polisy, chyba że w umowie napiszecie że do 30 dni wypowie i > zawrze swoją, wtedy dostaniesz zwrot części składki Bzdura w umowie nic się nie zapisuje. Pisze się ewentualne oświadczenie, że kupujący rezygnuje z OC, wtedy z takim kwitem sprzedający może iść do TU i odzyskać składkę, a kupujący powinien sobie opłacić nową polisę.
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Bzdura w umowie nic się nie zapisuje. Pisze się ewentualne oświadczenie, że kupujący rezygnuje z > OC, wtedy z takim kwitem sprzedający może iść do TU i odzyskać składkę, a kupujący powinien > sobie opłacić nową polisę. chodzi o to że kupujący musi się dogadać ze sprzedającym, może być w umowie albo oświadczenie, żeby było z czym do ubezpieczalni iść
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > I na świstku była normalnie napisana kwota polisy za cały rok? w dowodzie zawarcia ubezpieczenia jest wpisany okres ważności umowy OC, to czy składka jest opłacona w całości , czy rata za 1 miesiąc lub kwartał (np. mbank) nie jest wpisane
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > chodzi o to że kupujący musi się dogadać ze sprzedającym, może być w umowie albo oświadczenie, żeby > było z czym do ubezpieczalni iść Kupujący nie musi nic się dogadywać, nabywa pojazd wraz z oc, natomiast może podpisać pisemko o rezygnacji z oc i nie robi się tego na umowie.
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Kupujący nie musi nic się dogadywać, nabywa pojazd wraz z oc, natomiast może podpisać pisemko o > rezygnacji z oc i nie robi się tego na umowie. a co to za różnica gdzie ma być napisane, ja np. wpisałem do umowy info o tym że zgubiłem jedną tablicę (jako sprzedajacy) ,kolega kupował auto i wpisał w umowę paragraf że zobowiązuję się wypowiedzieć OC do 30 dni
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Kupujący nie musi nic się dogadywać, nabywa pojazd wraz z oc, natomiast może podpisać pisemko o > rezygnacji z oc i nie robi się tego na umowie. Ale można. A jeśli kupujący umowy nie zrealizuje, to sprzedający może go po sądach cywilnych ciągać i sprawę wygra.
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Ale można. A jeśli kupujący umowy nie zrealizuje, to sprzedający może go po sądach cywilnych ciągać > i sprawę wygra. Pobijcie pianę i rozłóżcie na piksele Palec do ogniska też można wsadzić, tylko trzeba sobie zadać pytanie-po co?
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Pobijcie pianę i rozłóżcie na piksele Palec do ogniska też można wsadzić, tylko trzeba sobie > zadać pytanie-po co? żeby dodatkowych kartek nie pisać , jak można jeden paragraf do umowy
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > żeby dodatkowych kartek nie pisać , jak można jeden paragraf do umowy oczywiście każdy autokącikowicz robi na umowie, potem odbija się od ubezpieczyciela, że powinno być w formie wniosku-druku rezygnacyjnego, idzie do sądu, wygrywa, cieszy się z wygranej sprawy, że można dać tylko 1 par w umowie zamiast pisać oddzielny kwit zapomniałem, że tu większość mądra inaczej... I pewnie jak w direct'cie jakimś ubezpieczone, gdzie placówka najbliższa z 30km, to jedzie osobiście z takim kwitem, albo potwierdza kopie umowy za zgodność u notariusza i dopiero wysyła... Ja idę zawsze okrężną drogą, tak jak TU sobie życzą i wypisuje dodatkowe kwity i faxuję albo mailem zasyłam, muszę zacząć na kącikowe skróty chodzić
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > oczywiście każdy autokącikowicz robi na umowie, potem odbija się od ubezpieczyciela, że powinno > być w formie wniosku-druku rezygnacyjnego, idzie do sądu, wygrywa, cieszy się z wygranej > sprawy, że można dać tylko 1 par w umowie zamiast pisać oddzielny kwit zapomniałem, że tu > większość mądra inaczej... > I pewnie jak w direct'cie jakimś ubezpieczone, gdzie placówka najbliższa z 30km, to jedzie > osobiście z takim kwitem, albo potwierdza kopie umowy za zgodność u notariusza i dopiero > wysyła... > Ja idę zawsze okrężną drogą, tak jak TU sobie życzą i wypisuje dodatkowe kwity i faxuję albo mailem > zasyłam, muszę zacząć na kącikowe skróty chodzić a co ma piernik zapis w umowie zobowiązuje kupującego do wypowiedzenia umowy OC, nie ma to nic wspólnego z procedurą zwrotu składki, np w mbanku sprzedajacy nic nie musi robić , po wypowiedzeniu umowy OC sami robią przelew
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > a co ma piernik > zapis w umowie zobowiązuje kupującego do wypowiedzenia umowy OC, nie ma to nic wspólnego z > procedurą zwrotu składki, np w mbanku sprzedajacy nic nie musi robić , po wypowiedzeniu umowy > OC sami robią przelew Taaa najpierw piszesz Quote: chodzi o to że kupujący musi się dogadać ze sprzedającym, może być w umowie albo oświadczenie, żeby było z czym do ubezpieczalni iść a teraz co ma piernik dopisujesz?To się zastanów co ma... Poza tym taki wpis że zrezygnuje, a potem nie zrezygnuje jest wart funta kłaków i nie ma żadnego znaczenia ani dla sprzedajacego ani kupującego, albo sprzedaje się z OC (w większości przypadków), albo pisze się kwit o rezygnacji przy pisaniu umowy.
Napisano 25 Kwietnia 201313 lat > Poza tym taki wpis że zrezygnuje, a potem nie zrezygnuje jest wart funta kłaków i nie ma żadnego > znaczenia ani dla sprzedajacego ani kupującego, albo sprzedaje się z OC (w większości > przypadków), albo pisze się kwit o rezygnacji przy pisaniu umowy. Jest wart dokładnie tyle samo, co każda umowa cywilna... A jeśli do dla Ciebie taka umowa to tylko funt kłaków - cóż... Kołtuna jak widać nie tak łatwo się pozbyć.
Napisano 26 Kwietnia 201313 lat > Jest wart dokładnie tyle samo, co każda umowa cywilna... A jeśli do dla Ciebie taka umowa to tylko > funt kłaków - cóż... > Kołtuna jak widać nie tak łatwo się pozbyć. Spróbuj tak zrobić i spróbuj potem to wyegzekwować-wtedy podyskutujemy, póki co-bijesz pianę.
Napisano 26 Kwietnia 201313 lat > Spróbuj tak zrobić i spróbuj potem to wyegzekwować-wtedy podyskutujemy, póki co-bijesz pianę. Ja tak zrobiłem - dodatkowy paragraf w umowie K-S - patrz mój post poniżej.
Napisano 26 Kwietnia 201313 lat > Żeby się ustrzec niejednoznacznych sytuacji, gdy sprzedawałem Pikusia, ustaliliśmy z kupującym że > on w ciągu 30 dni wypowie moje OC i kupi sobie nowe. I takie stwierdzenie zapisaliśmy w > umowie K-S. Dzięki temu i złożonemu w ubezpieczalni przeze mnie pismu w ciągu miesiąca miałem > zwrot niewykorzystanych składek OC i AC na koncie... Arku...nie zrobiłeś tak samo, bo Ty zapisałeś i kupujący to wykonał, ja do grogiego napisałem o sytuacji, gdy kupujący wypina się na to...i wtedy zaczynają się schody, ale jak widać nie dla kuncikowych filozofów, pójdom do sondu i wygrajom, pisząc na koniec poemat jak to super zadziałali, zamiast od ręki wydrukować gotowy kwit do TU i wpisać tylko dane...Wiesz jak jest, do domu można wejść przez okno i przez drzwi, wchodząc przez okno, zawsze można się potem na forum pochwalić jakim jest się zuchem
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Arku...nie zrobiłeś tak samo, bo Ty zapisałeś i kupujący to wykonał, ja do grogiego napisałem o > sytuacji, gdy kupujący wypina się na to...i wtedy zaczynają się schody, ale jak widać nie dla > kuncikowych filozofów, pójdom do sondu i wygrajom, pisząc na koniec poemat jak to super > zadziałali, zamiast od ręki wydrukować gotowy kwit do TU i wpisać tylko dane...Wiesz jak jest, > do domu można wejść przez okno i przez drzwi, wchodząc przez okno, zawsze można się potem na > forum pochwalić jakim jest się zuchem Kwit można wypisać, że rezygnuje już, w momencie kupna. Ale przecież kupujący powinien mieć te ustawowe 30 dni... No i tu zdajemy się na wzajemne zaufanie. A apropos sądów. Są po to, aby z nich korzystać (bo opłacane z naszych podatków) a nie się ich bać. Ja tez miałem obawy - jeden gość mnie orżnął. Pobawiłem się w sąd i komornik zapukał do ego drzwi. Owszem - trwało to rok - ale sprawiedliwość jest po mojej stronie.
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Kwit można wypisać, że rezygnuje już, w momencie kupna. Ale przecież kupujący powinien mieć te > ustawowe 30 dni... Nie ma już ustawowych 30 dni. A nawet jak było, to ten kwit załatwiał sprawę, bo niejako kupujący decydował się z własnej woli na rezygnację. > A apropos sądów. Są po to, aby z nich korzystać (bo opłacane z naszych podatków) a nie się ich bać. > Ja tez miałem obawy - jeden gość mnie orżnął. Pobawiłem się w sąd i komornik zapukał do ego > drzwi. Owszem - trwało to rok - ale sprawiedliwość jest po mojej stronie. Ale można unikać kopania się przez rok, załatwiając sprawę w 3 min wypisując kwit. Po co wyważać otwarte drzwi?
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Kwit można wypisać, że rezygnuje już, w momencie kupna. Ale przecież kupujący powinien mieć te > ustawowe 30 dni... No i tu zdajemy się na wzajemne zaufanie. Raz, że nie ma 30 dni, a dwa, że nie może zrezygnować w momencie kupna bo nie miał by jak odjechać. Oświadczenie o zrzeczeniu nawet w umowie K/S trzeba wystawić z datą późniejszą > A apropos sądów. Są po to, aby z nich korzystać (bo opłacane z naszych podatków) a nie się ich bać. > Ja tez miałem obawy - jeden gość mnie orżnął. Pobawiłem się w sąd i komornik zapukał do ego > drzwi. Owszem - trwało to rok - ale sprawiedliwość jest po mojej stronie. Też nie rozumiem takie "drogi na skróty". Pomijam już sam fakt zrzeczeń. Niewykorzystana składka to grosze w porównaniu z cena samochodu, można to swobodnie doliczyć do ceny lub potraktować jako element negocjacji.
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Raz, że nie ma 30 dni, a dwa, że nie może zrezygnować w momencie kupna bo nie miał by jak odjechać. Chyba że jesteś w sporym mieście w dzień roboczy, więc wtedy kaine problem. > Też nie rozumiem takie "drogi na skróty". > Pomijam już sam fakt zrzeczeń. Niewykorzystana składka to grosze w porównaniu z cena samochodu, > można to swobodnie doliczyć do ceny lub potraktować jako element negocjacji. Kilka razy się spotkałem, że chcieli kwit o rezygnacji bo np mies temu opłacili i samo OC bez zniżek było np 900zł, więc ok 800 do zwrotu. Generalnie ludziska czasami potrafią być bardzo dziwni.
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Chyba że jesteś w sporym mieście w dzień roboczy, więc wtedy kaine problem. > Kilka razy się spotkałem, że chcieli kwit o rezygnacji bo np mies temu opłacili i samo OC bez > zniżek było np 900zł, więc ok 800 do zwrotu. Generalnie ludziska czasami potrafią być bardzo > dziwni. Niedziwni, tylko nie widzę powodu aby komuś fundować coś gratis. Samochód sprzedałem oddzielnie, drugi komplet felg z oponami oddzielnie, belki bagażnika oddzielnie. Dzięki temu do nowego nabytku mogłem sobie kupić nowe felgi i właściwe belki bagażnika. Skąpstwo - może tak, ale raczej zwykły kapitalistyczny realizm. Nie podejrzewam, że gdybym dorzucił do samochodu to co sprzedałem oddzielnie, że dostałbym 1200 zł więcej (1000 koła, 200 belki)...
Napisano 27 Kwietnia 201313 lat > Niedziwni, tylko nie widzę powodu aby komuś fundować coś gratis. Samochód sprzedałem oddzielnie, Obecnie OC przypisane jest do samochodu, ustawodawca dał jedynie możliwość nowemu nabywcy zrezygnowanie z aktualnego OC i wyboru nowego. OC trzeba zwyczajnie skalkulować w cenie samochodu. Żyłowanie na polisie to tak jak by wyjmowanie koła zapasowego z lewarkiem.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Żyłowanie na polisie to tak jak by wyjmowanie koła zapasowego z lewarkiem. Jak życie pokazuje...wyjmują. Zawsze można odkręcić jeszcze 4 koła na których stoi, albo podmienić na łyse opony a dobre sprzedać (kolejne 200-300 więcej),wyciąć katalizator (300zł) wyjąc radio (dodatkowe 200), wyjąc siłowniki centralnego-kolejne 150, gaśnica 20, trójkąt 15, zapas 100zł-za zaoszczędzone pieniądze wyjechać na wakacje Wychodzi na to, że jestem mało realny kapitalistycznie, bo nie okradam aut, które sprzedaję, mało tego, często jeszcze dokupuję lub naprawiam podstawowe sprawy (zawieszenie jak są luzy, hamulce, termostat czy jakaś uszczelka).
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Jak życie pokazuje...wyjmują. > Zawsze można odkręcić jeszcze 4 koła na których stoi, albo podmienić na łyse opony a dobre sprzedać > (kolejne 200-300 więcej),wyciąć katalizator (300zł) wyjąc radio (dodatkowe 200), wyjąc > siłowniki centralnego-kolejne 150, gaśnica 20, trójkąt 15, zapas 100zł-za zaoszczędzone > pieniądze wyjechać na wakacje > Wychodzi na to, że jestem mało realny kapitalistycznie, bo nie okradam aut, które sprzedaję, mało > tego, często jeszcze dokupuję lub naprawiam podstawowe sprawy (zawieszenie jak są luzy, > hamulce, termostat czy jakaś uszczelka). Przepraszam, ale chrzanisz jak potłuczony. Nie okradłem Pikusia z trójkąta, centralnego zamka, radia ani oryginalnych citroenowskich alufelg, z którymi kupiłem go i sprzedałem. Drugie alufelgi do niego jak i belki bagażnika oraz CB radio dokupiłem sobie sam, więc nie widzę powodu aby te rzeczy dawać nowemu właścicielowi. WIDZISZ, chłopie, RÓŻNICĘ ??? PS. 2 miesiące przed sprzedażą wymieniłem w Pikusiu całe kompletne hamulce z tyłu. Jak widać też nie oszczędzałem i sprzedałem auto technicznie zadbane.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Przepraszam, ale chrzanisz jak potłuczony. Nie okradłem Pikusia z trójkąta, centralnego zamka, > radia ani oryginalnych citroenowskich alufelg, z którymi kupiłem go i sprzedałem. > Drugie alufelgi do niego jak i belki bagażnika oraz CB radio dokupiłem sobie sam, więc nie widzę > powodu aby te rzeczy dawać nowemu właścicielowi. > WIDZISZ, chłopie, RÓŻNICĘ ??? Tak, nie dawać, a sprzedać. Wyposażenie dodatkowe jak najbardziej można wyjąć jeśli czuje się do niego sentyment, ale OC? Wystarczy podnieść cenę o te 500zł i nie chrzanić się z oświadczeniami, papierami, wysyłaniami ... OK, jestem dziwny, dla mnie takie cudowanie to zwykłe żyłowanie.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Tak, nie dawać, a sprzedać. > Wyposażenie dodatkowe jak najbardziej można wyjąć jeśli czuje się do niego sentyment, ale OC? > Wystarczy podnieść cenę o te 500zł i nie chrzanić się z oświadczeniami, papierami, wysyłaniami > ... > OK, jestem dziwny, dla mnie takie cudowanie to zwykłe żyłowanie. a) Odpowiadaj na temat, czyli o wyjmowaniu kół zapasowych, trójkąta i siłowników centralnego b) A jeśli już o OC mowa - jak będziesz sprzedawał swój samochód - pochwal się tu na forum, jak do ceny, którą ustalicie z kupującym dołożysz 500 zł i wciśniesz mu swoje OC. PS. Wystawiłem za 10500, kupujący zbił cenę do 10000. No więc tak jakby zrezygnował z mojego OC.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Przepraszam, ale chrzanisz jak potłuczony. Być może...a czy np próbowałeś sprzedać auto drożej ale z 2 kpl kół? (cb-ok, rozumiem, jest to dodatkowe wyposażenie i kompatybilne z innymi autami) > PS. 2 miesiące przed sprzedażą wymieniłem w Pikusiu całe kompletne hamulce z tyłu. Jak widać też > nie oszczędzałem i sprzedałem auto technicznie zadbane. a pół roku wcześniej klocki, a 2 lata wcześniej rozrząd itd...Proszę Cię nie pisz, że nie oszczędzałeś przed sprzedażą, bo śmiać mi się chce...hamulce zrobiłeś, bo je wyeksploatowałeś i chciałeś mieć sprawne auto, a nie poniosłeś inwestycję w postaci hamulców na 2 mieś przed sprzedażą Generalnie rozumiem Cię, ale tylko w pewnych kwestiach. Trzymając się tematu i OC-zachowałeś się jak skąpiec-tyle w temacie, bo oc to nie jest coś co komuś fundujesz tylko coś co jest przypisane do auta i jak Ci było szkoda to było jeździć jeszcze parę mies. Ja zakupiłem kiedyś auto warte 20 tyś, praktycznie nic na nim te targując od ceny wyjściowej i po 3 dniach ex właściciel zadzwonił do mnie, że Pani w ubezpieczalni mu powiedziała (wycofywał AC, o czym mu powiedziałem, by sobie to ogarnął bo będzie zwrot), że jakby miał ode mnie taki kwit o zrzeczeniu się to 200zł z OC by mu oddali, a więc zadzwonił i zaczął mnie kłamać, że w ubezpieczalni mu kazali donieść taki kwit-2 szybkie pytania i wiedziałem o co mu chodzi, więc też mu kazałem...spadać, tzn delikatnie mu wytłumaczyłem, że nic mu nie mogli kazać i OC przechodzi razem z pojazdem.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > b) A jeśli już o OC mowa - jak będziesz sprzedawał swój samochód - pochwal się tu na forum, jak do > ceny, którą ustalicie z kupującym dołożysz 500 zł i wciśniesz mu swoje OC. Nie musi nic wciskać, ma obowiązek sprzedać z ubezpieczeniem, jak ma rozum i planuje auto sprzedać to opłaca sobie w miesięcznych ratach lub półrocznych. To taka mała dyskretna różnica.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Być może...a czy np próbowałeś sprzedać auto drożej ale z 2 kpl kół? (cb-ok, rozumiem, jest to > dodatkowe wyposażenie i kompatybilne z innymi autami) > a pół roku wcześniej klocki, a 2 lata wcześniej rozrząd itd...Proszę Cię nie pisz, że nie > oszczędzałeś przed sprzedażą, 1) Nie oszczędzałem, a mogłem, bo o zmianie samochodu myślałem od roku. Szybę przednią też wymieniłem miesiąc przed sprzedażą, a przeca mogłem zostawić, bo było tylko małe pęknięcie u dołu, nie widoczne w polu widzenia. No ale widać, że mierzysz innych swoją miarką... Ponadto kupujący dostał cały wydruk z excela, co, kiedy i za ile wymieniałem / naprawiałem w Pikusiu przez cał 6 lat, kiedy go miałem. Dzięki temu wiedział miej więcej ile kosztuje eksploatacja i jak dalej dbać o Pikusia 2) Nikt by mi nie dał 1200 zł więcej, za to, że auto ma drugi komplet kół i belki dachowe. PS. Belki dachowe oryginalne Renault do Scenica cenią się na allegro po 350-400 zł. Ja wszedłem na otomoto i po zdjęciach znalazłem parę Sceniców z belkami. 20 komisiarzy nie chciało sprzedać belek, a 21 sprzedał. Za 250 z przesyłką. Stwierdził, że nikt mu dodatkowej kasy za te belki nie da a 200 zł piechotą nie chodzi... No i miał kluczyk do tych belek, bo podejrzewam, że wielu nie miało (tak wynikało z ich wypowiedzi w stylu: z belkami ładniej wygląda, auto sprzedaję w całości, itp. głupoty).
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Nie musi nic wciskać, ma obowiązek sprzedać z ubezpieczeniem, jak ma rozum i planuje auto sprzedać > to opłaca sobie w miesięcznych ratach lub półrocznych. To taka mała dyskretna różnica. Nie zawsze jest się w stanie przewidzieć, kiedy zajdzie konieczność sprzedaży auta. Różne przypadki się zdarzają. Dla mnie OC jest rzeczą dodatkową, jak AC i assistance. To że "ustawodawca" wprowadził takie przepisy - jego wola. Ja mam prawo to traktować jako odrębną rzecz i zawsze tak będę traktował. Moje prawo. I na tym koniec tematu.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > 1) No ale widać, że mierzysz innych swoją miarką... Nie rób misiu wycieczek osobistych , bo tak robią Ci co im się argumenty skończyły i zaczynaja trollować, poza tym wcześniej napisałem co ja robię, więc jest zupełnie odwrotnie. Nie zamierzam tutaj wdawać się z Tobą w pyskówki osobiste, tylko piszemy o realiach. > 2) Nikt by mi nie dał 1200 zł więcej, za to, że auto ma drugi komplet kół i belki dachowe. Tego nie wiesz, założyłeś z góry.
Napisano 29 Kwietnia 201313 lat > Dla mnie OC jest rzeczą dodatkową, jak AC i assistance. To że "ustawodawca" wprowadził takie > przepisy - jego wola. Ja mam prawo to traktować jako odrębną rzecz i zawsze tak będę > traktował. Moje prawo. Ot tu dowolności nie masz, a czy kupujący kwit podpisze to jego dobra wola, dlatego lepiej wkalkulować oc w cenę. Jak wystawisz auto i ktoś przyjedzie obejrzeć i się zdecyduje i nie podpisze Ci kwitu to nie sprzedasz auta? AC i Assistance jest dodatkowe, OC-jest OBOWIĄZKOWE nawet wg ustawodawcy i tu polemika jest zbędna.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.