Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

I ja niby nie mam pecha?

Featured Replies

Napisano

Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

2013_07_24__18_31_16.jpg

2013_07_24__18_31_29.jpg

2013_07_24__18_33_43.jpg

2013_07_24__18_38_30.jpg

2013_07_24__18_37_44.jpg

2013_07_24__18_37_22.jpg

2013_07_24__18_35_25.jpg

2013_07_24__18_36_13.jpg

2013_07_24__18_34_00.jpg

2013_07_24__18_34_42.jpg

2013_07_24__18_39_22.jpg

Napisano

> Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

Tia a czym on tą wilgotność mierzył ?? językiem ?? to było Twoje drewno czy stolarza, suszył on to w suszarni czy poprostu miał "suche".

Dla nas jak stolarz robił meble to drzewo które było sezonowane leżało w suchym, mimo wszystko trafiło do suszarni...

Napisano

> Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

Może się zarzekać, ale jak widać nie miało. Ja mam schody zamontowane 2 lata i nic nie pęka, czasem skrzypnie jak jest bardzo ciepło, ale nie pęka. Nie ma prawa. Reklamuj bo facet Cię oszukał. Tym bardziej, że to nie jest 1 pęknięcie gdzieś w mało widocznym miejscu.

Widzę, że najpierw zrobiłeś schody a nie masz jeszcze podłóg na dole? Why? Nie przeszkadza Ci, że ktoś kto będzie robił te podłogi przy okazji zniszczy schody? Wg. mnie schody powinny być postawione na docelowej podłodze, z czego ona by tam nie miała być.

Z ciekawości co to jest ta kropa?

2013_07_24__18_33_43.jpg

Napisano
  • Autor

> Tia a czym on tą wilgotność mierzył ?? językiem ?? to było Twoje drewno czy stolarza, suszył on to

> w suszarni czy poprostu miał "suche".

> Dla nas jak stolarz robił meble to drzewo które było sezonowane leżało w suchym, mimo wszystko

> trafiło do suszarni...

z suszarni, z ktorej zawsze bierze, sprawdzonej. Kuzwa peka, jak mokra sosna, pierwszy raz cos takiego widze na debie.

Napisano
  • Autor

> Może się zarzekać, ale jak widać nie miało. Ja mam schody zamontowane 2 lata i nic nie pęka, czasem

> skrzypnie jak jest bardzo ciepło, ale nie pęka. Nie ma prawa. Reklamuj bo facet Cię oszukał.

> Tym bardziej, że to nie jest 1 pęknięcie gdzieś w mało widocznym miejscu.

> Widzę, że najpierw zrobiłeś schody a nie masz jeszcze podłóg na dole? Why? Nie przeszkadza Ci, że

> ktoś kto będzie robił te podłogi przy okazji zniszczy schody? Wg. mnie schody powinny być

> postawione na docelowej podłodze, z czego ona by tam nie miała być.

tak wyszlo.

> Z ciekawości co to jest ta kropa?

zaslepka od śruby.

Napisano

> dalej niestety brakuje emotek

> co to za fachowiec

uczeń McGyvera biglaugh.gif

Napisano

> tak wyszlo.

no to szkoda Twoich pieniędzy

> zaslepka od śruby.

a co ta śruba trzyma? Jeżeli trep to powinien on być przymocowany na "fischera" od spodu w drewno i wpuszczony w beton

Napisano

> Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

Jeszcze 1 pytanie. Co znaczy olejowane? One nie sa lakierowane?

Napisano
  • Autor

> no to szkoda Twoich pieniędzy

> a co ta śruba trzyma? Jeżeli trep to powinien on być przymocowany na "fischera" od spodu w drewno i

> wpuszczony w beton

to jest bieg wiszacy...

Napisano
  • Autor

> Jeszcze 1 pytanie. Co znaczy olejowane? One nie sa lakierowane?

olejowane, to olejowane. Ktorego slowa nie rozumiesz?

Ja tej budowy nie przezyje.

Napisano

> to jest bieg wiszacy...

ale ta decha leży chyba na jakimś betonie w który można było wpuścić śrubę, a jak nie to wkręcic ja głębiej i zaklajstrować kitem czy innym silikonem a nie naklejać taki kawał drewna. Dobra mniejsza o większość, tak masz zrobione.

Napisano

> olejowane, to olejowane. Ktorego slowa nie rozumiesz?

olejowane - co to tak na prawdę za preparat? to jakiś lakier, na którego zwyczajowo mówi się "olejowanie", czy jakiś olej, który wnika w drewno i nie tworzy warstwy ochronnej takiej jak lakier?

> Ja tej budowy nie przezyje.

głowa do góry cool.gif

Napisano
  • Autor

> ale ta decha leży chyba na jakimś betonie w który można było wpuścić śrubę, a jak nie to wkręcic ja

> głębiej i zaklajstrować kitem czy innym silikonem a nie naklejać taki kawał drewna. Dobra

> mniejsza o większość, tak masz zrobione.

to spod dechy, na zadnym betonie nie lezy

Napisano
  • Autor

> olejowane - co to tak na prawdę za preparat? to jakiś lakier, na którego zwyczajowo mówi się

> "olejowanie", czy jakiś olej, który wnika w drewno i nie tworzy warstwy ochronnej takiej jak

> lakier?

> głowa do góry

olej to olej, bona carls 90 i druga warstwa 25 bodajze.

Napisano

> ale ta decha leży chyba na jakimś betonie w który można było wpuścić śrubę, a jak nie to wkręcic ja

> głębiej i zaklajstrować kitem czy innym silikonem a nie naklejać taki kawał drewna. Dobra

> mniejsza o większość, tak masz zrobione.

Otwory w trepach się maskowało korkami z takiego samego drewna wywiercanymi szlagborami.

Napisano
  • Autor

> Otwory w trepach się maskowało korkami z takiego samego drewna wywiercanymi szlagborami.

jesli lakierujesz, przy olejowaniu mozna probowac drewnem, ale imho widac to wyraznie i lepsze sa takie zaslepki

Napisano
  • Autor

> a jak z zabrudzeniami takiej powłoki?

to nie powloka - olej nie tworzy powloki. Z zabrudzeniami tak, jak przy olejowanej podlodze.

Napisano

> Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

IMO to drewno było źle suszone. Przepytaj stolarza:

Jaką wilgotność miało drewno przed włożeniem do suszarni?

Jak długo było suszone i w jakiej temperaturze?

Czy w czasie suszenia przez cały okres była stała temp., czy może na początku była inna, jeśli tak, to poproś o przebieg temp. w czasie.

Czy drewno było parowane w czasie suszenia?

Jaką wilgotność miało po wyjęciu z suszarni przy rdzeniu, a jaką na wierzchu?

Trzymam kciuki, że odpowie Ci choć na połowę pytań.

Miałem kiedyś w historii przypadek, że na opał poszło ponad 50 kubików fryzów dębowych z powodu wrzucenia do suszarni niesezonowanego drewna i pośpiechu podczas suszenia.

Napisano

> Otwory w trepach się maskowało korkami z takiego samego drewna wywiercanymi szlagborami.

tak sie robiło 30 lat temu

Napisano

> to nie powloka - olej nie tworzy powloki. Z zabrudzeniami tak, jak przy olejowanej podlodze.

Właśnie o to mi chodziło, nie ma powłoki więc za 2 lata schody będą czarne. Po co więc stosować takie rozwiązanie?

Napisano

Jeszcze gdyby zimą przy ogrzewaniu i suchym powietrzu działo się coś takiego to można by zrozumieć. Latem, przy sporej wilgotności, to się powinno jeszcze rozszerzać a nie kurczyć.

Drewno nie było dobrze wysuszone.

Mam wiele drzwi dębowych i schody i nic nie pękło przez 10 lat. W dwóch drzwiach jedna deseczka się zimą skróciła na długości i jest mała szczelina na łączeniu. Nic jednak nie pękło.

...

> Ja tej budowy nie przezyje.

Bo masz syndrom pierwszej budowy. Za bardzo przejmujesz się drobiazgami, którymi nikt oprócz Ciebie nie będzie się przejmował. Normalne.

Napisano
  • Autor

> Bo masz syndrom pierwszej budowy. Za bardzo przejmujesz się drobiazgami, którymi nikt oprócz Ciebie

> nie będzie się przejmował. Normalne.

to jest drobiazg?

Napisano
  • Autor

> IMO to drewno było źle suszone. Przepytaj stolarza:

> Jaką wilgotność miało drewno przed włożeniem do suszarni?

> Jak długo było suszone i w jakiej temperaturze?

> Czy w czasie suszenia przez cały okres była stała temp., czy może na początku była inna, jeśli tak,

> to poproś o przebieg temp. w czasie.

> Czy drewno było parowane w czasie suszenia?

> Jaką wilgotność miało po wyjęciu z suszarni przy rdzeniu, a jaką na wierzchu?

> Trzymam kciuki, że odpowie Ci choć na połowę pytań.

> Miałem kiedyś w historii przypadek, że na opał poszło ponad 50 kubików fryzów dębowych z powodu

> wrzucenia do suszarni niesezonowanego drewna i pośpiechu podczas suszenia.

spytam, ale jakie powinny byc odpowiedzi?

Napisano

> spytam, ale jakie powinny byc odpowiedzi?

Zacznij od końca. Stawiam na to, że drewno nie było sezonowane i zbyt szybko suszone. Mogła powstać sytuacja, że na powierzchni było suche jak pieprz, a w środku mokre. W elementach są wtedy duże naprężenia, które uwalniają się po czasie. Po obróbce i wykonaniu schodów masz to co masz.

Aby tego uniknąć przesuszenia powierzchniowego w trakcie kilkutygodniowego suszenia, co jakiś czas paruje się drewno, aby wyrównać wilgotność w objętości elementów (unikamy wewnętrznych naprężeń rozwalających ciągłość drewna).

Początek suszenia robi się na niższej temp.

Przed włożeniem do suszarni, sezonowane drewno ma ok 17-18% wody. Po wyjęciu komory - do celów domowych - ok. 10-12%.

Jeśli chce się wysuszyć drewno np. 25%, to trwa to pewnie ponad 2 miesiące, szczególnie przy grubych elementach. Stać na to tartaki opalające komory własnymi trocinami.

Napisano
  • Autor

to jest jakis dramat... Ja nie wierze, zeby stolarz mi w ramach reklamacji wymienil cale schody... No i co z tego, ze firma, ze polecony, ze umowa jest na papierze itd. A przyjdzie zima, zacznie sie grzac, wilgotnosc spadnie <40% i calkowicie w diably mi sie rozleca. Kto tu zawinil? Stolarz? Suszarnia? A jesli stolarz wzial drewno bez faktury? Wiem, ze mnie to ma nie interesowac, ale ja nie dam rady budowac sie kolejny rok sciana.gif

Napisano

> to jest jakis dramat... Ja nie wierze, zeby stolarz mi w ramach reklamacji wymienil cale schody...

IMO suszarnia, a stolarz dał dupy, bo nie sprawdził materiału.

Napisano
  • Autor

> IMO suszarnia, a stolarz dał dupy, bo nie sprawdził materiału.

jak teraz sprawdzic, czy choc czesc jest ok? Te na betonach byly przywiezione prawie miesiac posniej i na razie wygladaja ok.

Napisano

> jak teraz sprawdzic, czy choc czesc jest ok?

Tylko patrzeć i szukać tzw. mikropęknięć, które z czasem mogą zrobić się większe. U Ciebie niestety spękania są dramatyczne.

> Te na betonach byly przywiezione prawie miesiac

> posniej i na razie wygladaja ok.

Co sugeruje, że nie spieszono się tak z suszeniem i jest ok.

Napisano

> Co sugeruje, że nie spieszono się tak z suszeniem i jest ok.

Pamiętam dawno temu robiliśmy schody dębowe u moich rodziców.

Drewno leżało kilka lat i nie było suszone w suszarni.

Deski zostały pocięte w pasy, oheblowane, poklejone i z tego powstały trepy.

Do dziś schody mają się dobrze i nie ma żadnych pęknięć ok.gif

Napisano

> Nowiutkie debowe olejowane schody. Po paru tygodniach... pekaja. Co moze byc przyczyna? Stolarz

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

jeszcze zima jest to ostatecznie dopuszczalne ale teraz latem?

absolutnie do reklamacji

ja za oblozenie debem stalowej konstrukcji dalem 3200zł i kazdy sie smial ze za taka kase to nie moga byc dobre schody (proste, bez zabiegowe)

po ponad 2 latach nie mam zadnych pekniec nic nie trzeszczy wszystko pieknie ok.gif

takze nie cena jest wyznacznikiem

Napisano
  • Autor

> jeszcze zima jest to ostatecznie dopuszczalne ale teraz latem?

> absolutnie do reklamacji

> ja za oblozenie debem stalowej konstrukcji dalem 3200zł i kazdy sie smial ze za taka kase to nie

> moga byc dobre schody (proste, bez zabiegowe)

> po ponad 2 latach nie mam zadnych pekniec nic nie trzeszczy wszystko pieknie

> takze nie cena jest wyznacznikiem

cena byla srednia rynkowa, wiec nie wiem skad ten pomysl.

Napisano

> cena byla srednia rynkowa, wiec nie wiem skad ten pomysl.

nie pije do ceny absolutnie a wlasnie do szczescia

ja stolarza bralem z "lapanki" bez polecenia i do tego byl podejzanie tani

okazalo sie ze ok.gif

Napisano
  • Autor

> nie pije do ceny absolutnie a wlasnie do szczescia

> ja stolarza bralem z "lapanki" bez polecenia i do tego byl podejzanie tani

> okazalo sie ze

ja mialem z polecenia, ogladalem schody przez niego robione i bylo ok.

Napisano

> to jest jakis dramat... Ja nie wierze, zeby stolarz mi w ramach reklamacji wymienil cale schody...

> No i co z tego, ze firma, ze polecony, ze umowa jest na papierze itd. A przyjdzie zima,

> zacznie sie grzac, wilgotnosc spadnie

Nie sądzę żeby miało być tak dramatycznie. Tak naprawdę to głównie wpływa na estetykę a nie na wytrzymałość. Jeżeli nie wyjdzie z reklamacją to może warto poczekać do zimy i zobaczyć jak bardzo się powiększą pęknięcia, może da się je zamaskować np. wklejać cienkie kliny z tego samego drewna

Napisano
  • Autor

> Nie sądzę żeby miało być tak dramatycznie. Tak naprawdę to głównie wpływa na estetykę a nie na

> wytrzymałość. Jeżeli nie wyjdzie z reklamacją to może warto poczekać do zimy i zobaczyć jak

> bardzo się powiększą pęknięcia, może da się je zamaskować np. wklejać cienkie kliny z tego

> samego drewna

na estetyke mialyby tylko wplyw, gdyby nie fakt, ze poliko jest tylko z jednej strony. Z drugiej jest to:

20130615_161725.jpg

Napisano

> na estetyke mialyby tylko wplyw, gdyby nie fakt, ze poliko jest tylko z jednej strony. Z drugiej

> jest to:

A co zrobisz z tym słupem metalowym? Średnio to wygląda.

Napisano

> to jest drobiazg?

Tak, w skali późniejszego życia w domu tak. Jest taki syndrom inwestora, że przez pierwsze kilka godzin oglądania dowolnej pracy widzi nawet mikronowe odchylenia. Po miesiącu o nich nawet nie pamięta. Problemem to by było, gdyby te schody trzeszczały, bo wtedy byś latami na to klął. Chociaż z drugiej strony w takiej Anglii trudno jest gdzieś w domu spotkać schody, które nie trzeszczą i ludzie z tym żyją normalnie zlosnik.gif

Napisano

> Nie sądzę żeby miało być tak dramatycznie. Tak naprawdę to głównie wpływa na estetykę a nie na

> wytrzymałość. Jeżeli nie wyjdzie z reklamacją to może warto poczekać do zimy i zobaczyć jak

> bardzo się powiększą pęknięcia, może da się je zamaskować np. wklejać cienkie kliny z tego

> samego drewna

Jeżeli kolega zachował ścinki tego dębu (a przy budowie takie rzeczy się powinno robić), to może na średnio grubym papierze ściernym natrzeć z nich pyłu, który zmiesza z odpowiednio dobranym plastycznym lepiszczem tworząc szpachlę w kolorze schodów, którą w takie szczeliny gładko wciśnie szpachelką.

Napisano

> Nie sądzę żeby miało być tak dramatycznie. Tak naprawdę to głównie wpływa na estetykę a nie na

> wytrzymałość. Jeżeli nie wyjdzie z reklamacją to może warto poczekać do zimy i zobaczyć jak

> bardzo się powiększą pęknięcia, może da się je zamaskować np. wklejać cienkie kliny z tego

> samego drewna

Trochę temu szpachlówkę w kolorze drewna robiło się biorąc pył z jego szlifowania i rozrabiając w klejem hehe.gif

Napisano

> to jest drobiazg?

Zgadza się. Taka, nieistotna pierdoła.

Myślisz, że do końca życia nic tam już nigdy nie pęknie? To jest drewno. Pracuje w zależności od temperatury i wilgotności otoczenia.

Przynajmniej widać, że materiał szlachetny a nie jakaś dykta.

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> A co zrobisz z tym słupem metalowym? Średnio to wygląda.

To juz jest obudowane taka sama debina, ktora nota bene tez juz sie rozsycha i sie robia szpary na klejeniu.

Napisano
  • Autor

> Tak, w skali późniejszego życia w domu tak. Jest taki syndrom inwestora, że przez pierwsze kilka

> godzin oglądania dowolnej pracy widzi nawet mikronowe odchylenia. Po miesiącu o nich nawet nie

> pamięta. Problemem to by było, gdyby te schody trzeszczały, bo wtedy byś latami na to klął.

> Chociaż z drugiej strony w takiej Anglii trudno jest gdzieś w domu spotkać schody, które nie

> trzeszczą i ludzie z tym żyją normalnie

Moga mi trzeszczec, ale niech nie groza zawaleniem!

Napisano
  • Autor

> Zgadza się. Taka, nieistotna pierdoła.

> Myślisz, że do końca życia nic tam już nigdy nie pęknie? To jest drewno. Pracuje w zależności od

> temperatury i wilgotności otoczenia.

> Przynajmniej widać, że materiał szlachetny a nie jakaś dykta.

> Pozdrawiam.

Nie rozumiemy sie. Co innego lekkie pekniecie nie wplywajace na wytrzymalosc deski, a co innego pekniecie na wylot na 15cm w glab elementu nosnego. To nie sa trepy na betonie, ale schody podwieszane!

Napisano

> zarzeka sie, że material mial odpowiednia wilgotnosc.

I co z tego, skoro było niewłaściwie suszone. Naprężenia i pękniecia dębiny, powstają na skutek zbyt szybkiego procesu suszenia. Ktoś przegiął z pośpiechem.

Napisano

> Nie rozumiemy sie. Co innego lekkie pekniecie nie wplywajace na wytrzymalosc deski, a co innego

> pekniecie na wylot na 15cm w glab elementu nosnego. To nie sa trepy na betonie, ale schody

> podwieszane!

To może ew. wzmocnić te elementy przez głębokie nawiercenie w poprzek pęknięcia i wklejenie długich, grubych kołków z twardego drewna?

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.