Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Featured Replies

Napisano

Witam, temat powielany po raz setny pewnie, dlatego z góry przepraszam. Czy ktoś z Was może podać wiarygodna stronę do sprawdzenia auta z USA? Lepiej carfax czy autocheck? Jeśli już mam płacić to wolałbym zrobić to w sprawdzonym miejscu.

Drugie pytanie, jakie są Wasze opinie o Aucie Saab 9-2x z silnikiem 2.0i N/a?

Kiedyś był silnik z turbo, ale zeswapowany na taki bez turbo. Mam do kupienia w fajnych pieniądzach, ale wiedząc, że nikt za prawie darmo nic nie daje, wolałbym nie wejść na mine, a takim autem pewnie jest ten Saab smile.gif

Pozdrawiam.

Napisano
  • Autor

> Ten saab, to subaru impreza.

W takim razie to była wersja aero, ale włożono zwykłego boksera, więc już podejrzane. Ciekawe jak mocno rozbity przyjechał do PL.

Napisano
  • Autor

> co tam kombinujesz, co? do raportu!

Nic nie kombinuje, znajomy ma taki na sprzedaż w ciekawych pieniądzach i się zastanawiam czy by na zimę takiego nie przygarnąć:-)

Napisano
  • Autor

> Szału nie ma...

> Fotek pewnie nie będzie w raporcie jak dłuższy czas już w PL, ale może być stopień uszkodzeń.

Widziałem, czytałem i nie nastraja optymistycznie.

Napisano

> Widziałem, czytałem i nie nastraja optymistycznie.

Do tego siakiś nurek musi smile.gif

9228735300_1400100482.png

Szukaj ślimaków pod dywanikami, chyba, że znajomy razem z małżami na obiad wsunął. Może chociaż muszle gratis... devil.gif

Napisano

> Do tego siakiś nurek musi

> Szukaj ślimaków pod dywanikami, chyba, że znajomy razem z małżami na obiad wsunął. Może chociaż

> muszle gratis...

jakieś poważne zalanie było. Na czwartej pozycji w tabelce jest mowa o szkodzie całkowitej.

Napisano

> jakieś poważne zalanie było. Na czwartej pozycji w tabelce jest mowa o szkodzie całkowitej.

No lekko okraszonych deszczówką to się nie opłaci targać do PL bo cenę dalej trzymają. do nas zjeżdża to czego nie opłaca się naprawiać tam, więc albo mielonki,albo takie kwiatki. Że tak się wyrażę-polska norma. Ale teraz jest do sprzedania " w dobrych pieniądzach"-igła wyprodukowana, aspekt ceny zachowany, full wypasu również-czyli to co polacy lubią najbardziej. Swap pewnie też był dlatego, że tamta motorownia nie nadawała się do niczego, bo z kolektora algi wyłaziły zlosnik.gif

Napisano

> No lekko okraszonych deszczówką to się nie opłaci targać do PL bo cenę dalej trzymają. do nas

> zjeżdża to czego nie opłaca się naprawiać tam, więc albo mielonki,albo takie kwiatki. Że tak

> się wyrażę-polska norma. Ale teraz jest do sprzedania " w dobrych pieniądzach"-igła

> wyprodukowana, aspekt ceny zachowany, full wypasu również-czyli to co polacy lubią

> najbardziej. Swap pewnie też był dlatego, że tamta motorownia nie nadawała się do niczego, bo

> z kolektora algi wyłaziły

O samochodzie brat dowiedział sie od bardzo dobrego znajomego. Gdzieś tam u jego mechanika stoi za kwote duzo ponizej rynkowej dlatego się zainteresował. Jednak gdy dowiedzial sie, ze sciagniety ze stanow to sprawdzil to i widac, ze mial nosa. Potwierdza to tylko fakt, ze aut sprowadzonych USA nie oplaca się kupować. Jak juź kupi to za ułamek ceny aby miec na zime zabawke a potem sprzedac za grosze. Inaczej nie warto...

Napisano

> O samochodzie brat dowiedział sie od bardzo dobrego znajomego. Gdzieś tam u jego mechanika stoi za

> kwote duzo ponizej rynkowej dlatego się zainteresował. Jednak gdy dowiedzial sie, ze

> sciagniety ze stanow to sprawdzil to i widac, ze mial nosa. Potwierdza to tylko fakt, ze aut

> sprowadzonych USA nie oplaca się kupować. Jak juź kupi to za ułamek ceny aby miec na zime

> zabawke a potem sprzedac za grosze. Inaczej nie warto...

teraz sie nie oplaca ok.gif

ale jak ja kupowalem to dolar stal 2.08 palacz.gif

Napisano

> O samochodzie brat dowiedział sie od bardzo dobrego znajomego. Gdzieś tam u jego mechanika stoi za

> kwote duzo ponizej rynkowej dlatego się zainteresował. Jednak gdy dowiedzial sie, ze

> sciagniety ze stanow to sprawdzil to i widac, ze mial nosa. Potwierdza to tylko fakt, ze aut

> sprowadzonych USA nie oplaca się kupować. Jak juź kupi to za ułamek ceny aby miec na zime

> zabawke a potem sprzedac za grosze. Inaczej nie warto...

Tylko popowódź jest jeszcze gorszy od dzwona, bo potem to taka bomba-jeździ dobrze, nagle nie chce z jakiegoś powodu, a elektryk się babra 2 tyg i kasę nie małą płaci się, po to by za jakiś czas mieć powtórkę.

Napisano

> I że w sensie, że w lepszym stanie były sprowadzane?

i ze w sensie oplacalo sie kupic nowe auto ok.gifskromny.gif

Napisano

> i ze w sensie oplacalo sie kupic nowe auto

Ale nowe-stare (po dzwonie,zalaniu etc)?Bo jeśli tak, to cena dolca niewiele zmienia, poza tym, że łatwiej to było upchnąć w kraju bo po zarobku dalej cena była cacy dla kupującego.

Czy nowe nowe z salonu z USA?Bo takich to w PL na palcach u ręki zapewne.

Napisano

> No lekko okraszonych deszczówką to się nie opłaci targać do PL bo cenę dalej trzymają. do nas

> zjeżdża to czego nie opłaca się naprawiać tam, więc albo mielonki,albo takie kwiatki. Że tak

> się wyrażę-polska norma. Ale teraz jest do sprzedania " w dobrych pieniądzach"-igła

> wyprodukowana, aspekt ceny zachowany, full wypasu również-czyli to co polacy lubią

> najbardziej. Swap pewnie też był dlatego, że tamta motorownia nie nadawała się do niczego, bo

> z kolektora algi wyłaziły

nim coś palniesz to prosze sprawdź bo powielasz naprawdę głupoty.

To czy pisze Water/flood to może być zalane po dach a mogło stać w 15 cm kałuży - kwestia oceny ubezpieczyciela w USA.

Junk też nie oznacza złomu tylko okoliczność że naprawa wg ich wyceny przekracza 75 % wartości samochodu.

Wiem co piszę bo sam mam samochód z USA kupiony 2 miesiące temu.

inna sprawa że np w danym stanie samochód traci prawo rejestracji- w większości teraz tak jest i tym samym samochód only na eksport

Napisano

> Ale nowe-stare (po dzwonie,zalaniu etc)?Bo jeśli tak, to cena dolca niewiele zmienia, poza tym, że

> łatwiej to było upchnąć w kraju bo po zarobku dalej cena była cacy dla kupującego.

> Czy nowe nowe z salonu z USA?Bo takich to w PL na palcach u ręki zapewne.

Miałem Tiguana 2013 r. przebieg 335 km Rline-

A5 - 2013 - przebieg 0- zero - też miał status water/flood- stał na parkingu obok którego pękł wodociąg- są nawet foty jak samochód stoi w wodzie o głębokości ok 10 -15 cm- no ale wg Ciebie to złom. smirk.gif

Koledze 2 tygodnie temu sprowadzona została praktycznie nowa biała BMW 5 GT 2013/2014 po uszkodzeniach burzowo - gradowych - wszystkie szyby całe poduszki etc- normalny sprawny samochód- dołkarz zrobił robotę i samochód jak nowy z gwarancja producenta- aha w papierach - Junk smirk.gif

Napisano

> jakieś poważne zalanie było. Na czwartej pozycji w tabelce jest mowa o szkodzie całkowitej.

W ostatnim czasie w New Jersey były 2 "spore" huragano-powodzie - Irene i Sandy.

Auta wywozili hurtowo w nieznanym kierunku...

Carfax można sprawdzić po nr. rej. za $2.49.

Napisano

> nim coś palniesz to prosze sprawdź bo powielasz naprawdę głupoty.

> To czy pisze Water/flood to może być zalane po dach a mogło stać w 15 cm kałuży - kwestia oceny

> ubezpieczyciela w USA.

> Junk też nie oznacza złomu tylko okoliczność że naprawa wg ich wyceny przekracza 75 % wartości

> samochodu.

> Wiem co piszę bo sam mam samochód z USA kupiony 2 miesiące temu.

> inna sprawa że np w danym stanie samochód traci prawo rejestracji- w większości teraz tak jest i

> tym samym samochód only na eksport

Tak tak Ty to wiesz co piszesz a ja to głupoty piszę hehe.gif Wszystkie były lekko draśnięte tylko a Salvage flood oznacza po angielsku 15 centymetrową kałużę rotfl.gif

To Ty sobie daruj bo doskonale wiem jak się to odbywa, samochody po zalaniu kupowane są za 30-50% wartości na aukcjach i to w większości przez polaków mieszkających w USA mających np warsztaty samochodowe, potem samochodzik dostaje suszenie, wymianę potrzebnej elektroniki i po paru tygodniach melduje się w Hamburgu, a potem polak się cieszy bo w 15cm kałuży stał zlosnik.gif i to są właśnie realia, Ci co je sprowadzają z USA zazwyczaj nie wiedzą jak mocno było utopione, bo jest już podszykowane. Nie wierzysz to zgłębij temat nie od Hamburga do PL tylko od momentu zalania w USA co się dzieje z takim autem.

Dla mnie możesz sobie dorabiać ideologię jaką chcesz, tylko nie wmawiaj tego innym, PL to śmietnik świata i ja wiem, że dla polaka to okazja kupić roczniaka za 50% wartości, wpisy w carfaxie, czy "only export" nie dostaje się za ryśnięcie czy opad deszczu. Tam tez mają zakłady naprawcze i naprawiają auta, nie robiąc prezentów polakom.

Napisano

> nim coś palniesz to prosze sprawdź bo powielasz naprawdę głupoty.

> To czy pisze Water/flood to może być zalane po dach a mogło stać w 15 cm kałuży - kwestia oceny

> ubezpieczyciela w USA.

> Junk też nie oznacza złomu tylko okoliczność że naprawa wg ich wyceny przekracza 75 % wartości

> samochodu.

> Wiem co piszę bo sam mam samochód z USA kupiony 2 miesiące temu.

> inna sprawa że np w danym stanie samochód traci prawo rejestracji- w większości teraz tak jest i

> tym samym samochód only na eksport

Uprawiasz typowe wishful thinking. Coś jak "a warto kupić, bo mógł być zalany po dach, a mógł na 15cm". Tego nie wiadomo. Lubisz pieniądze na hazard tracić? W dodatku fakt że sam niedawno taki kupiłeś umniejsza wiarygodności twojej teorii, wybacz - po prostu jest duża szansa, że jakiego ulepa byś nie kupił (oczywiście może być i tak że masz super auto, ale ja to tylko jako przykład podaję) to i tak będziesz teraz tego bronić - ot mechanizm obronny psychiki.

A bardzo, bardzo naiwne jest myślenie, że tam jest "american dream" i auta co "w 15cm kałuży stoją" ktoś oddaje za pół darmo. Tam też są warsztaty i się auta po wypadkach i powodziach naprawia. I koszt robocizny nie ma znaczenia, bo tam jest duża wyższa kultura i jakość ubezpieczeń.

Napisano

> Miałem Tiguana 2013 r. przebieg 335 km Rline-

> A5 - 2013 - przebieg 0- zero - też miał status water/flood- stał na parkingu obok którego pękł

> wodociąg- są nawet foty jak samochód stoi w wodzie o głębokości ok 10 -15 cm- no ale wg Ciebie

> to złom.

> Koledze 2 tygodnie temu sprowadzona została praktycznie nowa biała BMW 5 GT 2013/2014 po

> uszkodzeniach burzowo - gradowych - wszystkie szyby całe poduszki etc- normalny sprawny

> samochód- dołkarz zrobił robotę i samochód jak nowy z gwarancja producenta- aha w papierach -

> Junk

Cieszę się Twoim szczęściem-naprawdę. Tylko nie pisz, że nie potrafię carfaxa czytać, bo porównań stanu sprzed i po oglądałem dziesiątki i oznaczenia uszkodzeń są mi znane.

Fotki zrobione zapewne były po wszystkim, nie wiesz ile wody było w środku i co było zalane. Auto po zalaniu nigdy nie powróci do pierwotnego stanu, żebyś je wysuszył najlepiej jak potrafisz, pomimo, że polak wie swoje.

Napisano

> Uprawiasz typowe wishful thinking. Coś jak "a warto kupić, bo mógł być zalany po dach, a mógł na

> 15cm". Tego nie wiadomo. Lubisz pieniądze na hazard tracić? W dodatku fakt że sam niedawno

> taki kupiłeś umniejsza wiarygodności twojej teorii, wybacz - po prostu jest duża szansa, że

> jakiego ulepa byś nie kupił (oczywiście może być i tak że masz super auto, ale ja to tylko

> jako przykład podaję) to i tak będziesz teraz tego bronić - ot mechanizm obronny psychiki.

> A bardzo, bardzo naiwne jest myślenie, że tam jest "american dream" i auta co "w 15cm kałuży stoją"

> ktoś oddaje za pół darmo. Tam też są warsztaty i się auta po wypadkach i powodziach naprawia.

> I koszt robocizny nie ma znaczenia, bo tam jest duża wyższa kultura i jakość ubezpieczeń.

Ze tak powiem- w psychologię sie nie baw- nie o tym wątek grinser006.gif

Po prostu stwierdzam fakt- trzeba wiedzieć co się kupuje i bezpośrednio w stanach na aukcji online.

Też byłem sceptycznie nastawiony ale przekonałem się, że warto. Owszem szukanie porządnego samochodu wśród złomu trwa i kosztuje.

no ale jak ktoś woli przez 20 pośredników to niech się nie dziwi że potem wychodzą jaja- przecież każdy chce zarobić.

Podobnie w DE z turkami czy naszymi np wielkopolskimi Mirkami grinser006.gif

Tu masz przykład samochodu, który kupił w USA znajomy i naprawił w ASO- jeden z portali zrobił z samochodu wrak- samochód miał połamane uchwyty lamp i uszkodzoną chłodnicę klimy oraz pęknięty zderzak - no i tak powstają legendy grinser006.gif

http://www.autokrata.pl/newsy/w-usa-do-kasacji-w-polsce-bezwypadkowy-uwaga-na-to-auto_s20217

samochód z pełną gwarancją producenta i w pełnym wyposażeniu.

Napisano

> Ze tak powiem- w psychologię sie nie baw- nie o tym wątek

> Po prostu stwierdzam fakt- trzeba wiedzieć co się kupuje i bezpośrednio w stanach na aukcji online.

> Też byłem sceptycznie nastawiony ale przekonałem się, że warto. Owszem szukanie porządnego

> samochodu wśród złomu trwa i kosztuje.

> no ale jak ktoś woli przez 20 pośredników to niech się nie dziwi że potem wychodzą jaja- przecież

> każdy chce zarobić.

> Podobnie w DE z turkami czy naszymi np wielkopolskimi Mirkami

> Tu masz przykład samochodu, który kupił w USA znajomy i naprawił w ASO- jeden z portali zrobił z

> samochodu wrak- samochód miał połamane uchwyty lamp i uszkodzoną chłodnicę klimy oraz pęknięty

> zderzak - no i tak powstają legendy

> http://www.autokrata.pl/newsy/w-usa-do-kasacji-w-polsce-bezwypadkowy-uwaga-na-to-auto_s20217

> samochód z pełną gwarancją producenta i w pełnym wyposażeniu.

Za zderzak w USA nie dostaje się całki, w PL również nie...Kłamią rzeczoznawcy w raporciea my mamy wierzyć na słowo Tobie?I znajomemu, który to pisze o 100% bezwypadkowości i właśnie to różne rozumienie znaczenia 100% powoduje, że nie zgadzamy się w temacie. smirk.gif

Quote:

z treści raportu wynika, że uszkodzenia nie ograniczają się tylko do zderzaków, maski i błotników, ale sięgają też podwozia i (prawdopodobnie) silnika.


Co nie znaczy, że nie da się tego naprawić, nawet w ASO...i że nie będzie to opłacalne, bo zazwyczaj auta po szkodach i ich naprawieniu wyjdą taniej niż zakup bezwypadkowego, a im droższe tym bardziej się opłaca.

Napisano

> Tak tak Ty to wiesz co piszesz a ja to głupoty piszę Wszystkie były lekko draśnięte tylko a

> Salvage flood oznacza po angielsku 15 centymetrową kałużę

> To Ty sobie daruj bo doskonale wiem jak się to odbywa, samochody po zalaniu kupowane są za 30-50%

> wartości na aukcjach i to w większości przez polaków mieszkających w USA mających np warsztaty

> samochodowe, potem samochodzik dostaje suszenie, wymianę potrzebnej elektroniki i po paru

> tygodniach melduje się w Hamburgu, a potem polak się cieszy bo w 15cm kałuży stał i to są

> właśnie realia, Ci co je sprowadzają z USA zazwyczaj nie wiedzą jak mocno było utopione, bo

> jest już podszykowane. Nie wierzysz to zgłębij temat nie od Hamburga do PL tylko od momentu

> zalania w USA co się dzieje z takim autem.

> Dla mnie możesz sobie dorabiać ideologię jaką chcesz, tylko nie wmawiaj tego innym, PL to śmietnik

> świata i ja wiem, że dla polaka to okazja kupić roczniaka za 50% wartości, wpisy w carfaxie,

> czy "only export" nie dostaje się za ryśnięcie czy opad deszczu. Tam tez mają zakłady

> naprawcze i naprawiają auta, nie robiąc prezentów polakom.

Owszem tak masz rację jak sprowadza się przez 20 pośredników Mirków którzy liczą na zysk albo samochody już częściowo "przygotowane" jak piszesz do handlu aby -"klient był zadowolony"

Napisano

> Owszem tak masz rację jak sprowadza się przez 20 pośredników Mirków którzy liczą na zysk albo

> samochody już częściowo "przygotowane" jak piszesz do handlu aby -"klient był zadowolony"

Nie da się sprowadzić bez pośrednika stamtąd, chyba, że ma się kogoś kto to nada, inaczej zawsze załatwiają firmy, to raz, dwa, że tak naprawdę jest to ruletka. Tak jak w przypadku tego tiguana zderzak zapewne został zdjęty do zdjęć, bo często tak robią, żeby pokazać dokładniej. Nie twierdzę, że nie da się trafić dobrego samochodu stamtąd, ale gadanie o 15cm wody przy titlu salvage flood jest po prostu naciąganiem prawdy pod swoje potrzeby.

Piszesz o Mirkach a znajomy sprzedając wystawił ogło również jak Miras 100% full sztos, a jakby nie patrzeć samochód miał dzwona.

Napisano

> Za zderzak w USA nie dostaje się całki, w PL również nie...Kłamią rzeczoznawcy w raporciea my mamy

> wierzyć na słowo Tobie?I znajomemu, który to pisze o 100% bezwypadkowości i właśnie to różne

> rozumienie znaczenia 100% powoduje, że nie zgadzamy się w temacie.

> Quote:

> z treści raportu wynika, że uszkodzenia nie ograniczają się tylko do zderzaków, maski i błotników,

> ale sięgają też podwozia i (prawdopodobnie) silnika.

> Co nie znaczy, że nie da się tego naprawić, nawet w ASO...i że nie będzie to opłacalne, bo

> zazwyczaj auta po szkodach i ich naprawieniu wyjdą taniej niż zakup bezwypadkowego, a im

> droższe tym bardziej się opłaca.

Na własne oczy widziałem jak autko z tymi rzekomo poważnymi uszkodzeniami zjechało z lawety o własnych siłach i gdyby nie fakt rozbiórki do oględzin w USA nie dałoby się zauważyć uszkodzeń - no ale - wiecie lepiej.. ok.gif

Znając niektórych auto maiłoby zaspawaną chłodnicę klimy, pospawane lampy i śmigałoby po naszych drogach.

tu trafiło do ASO gdzie po kilku dniach samochód był gotowy (czas na sprowadzenie lamp, zderzaka i jego polakierowanie oraz chłodnicę klimy i parę plastików i spinek.

Napisano

> Na własne oczy widziałem jak autko z tymi rzekomo poważnymi uszkodzeniami zjechało z lawety o

> własnych siłach i gdyby nie fakt rozbiórki do oględzin w USA nie dałoby się zauważyć uszkodzeń

> - no ale - wiecie lepiej..

> Znając niektórych auto maiłoby zaspawaną chłodnicę klimy, pospawane lampy i śmigałoby po naszych

> drogach.

> tu trafiło do ASO gdzie po kilku dniach samochód był gotowy (czas na sprowadzenie lamp, zderzaka i

> jego polakierowanie oraz chłodnicę klimy i parę plastików i spinek.

Ale ja w to wierzę, dlatego pisałem o ruletce, bo równie dobrze mogło nie trzymać geometrii, przecież przy czasami delikatnym strzale może się rozjechać-prawda?Tutaj akurat mogło być naprawdę ok, co nie zmienia faktu, ze samochód nie był w polskim ogłoszeniu 100% bezwypadkowy-PRAWDA? cfaniaczek.gif

Napisano

> Ale ja w to wierzę, dlatego pisałem o ruletce, bo równie dobrze mogło nie trzymać geometrii,

> przecież przy czasami delikatnym strzale może się rozjechać-prawda?Tutaj akurat mogło być

> naprawdę ok, co nie zmienia faktu, ze samochód nie był w polskim ogłoszeniu 100%

> bezwypadkowy-PRAWDA?

szczerze?

jakbyś dostał samochód, w którym wszystkie elementy byłyby w idealnym stanie, fabryczne, z logo producenta, bez żadnych ślad kolizji (bo tylko wymienione poszycie błotnika i zderzak razem z plasticzkami i pierdółkami) i nawet byś o tym nie wiedział. To jak wystawiasz takie auto?

Napisano

> szczerze?

> jakbyś dostał samochód, w którym wszystkie elementy byłyby w idealnym stanie, fabryczne, z logo

> producenta, bez żadnych ślad kolizji (bo tylko wymienione poszycie błotnika i zderzak razem z

> plasticzkami i pierdółkami) i nawet byś o tym nie wiedział . To jak wystawiasz takie auto?

Mam nadzieję, że rozumiesz tą drobną różnicę co została pogrubiona?Wiesz co to "świadomość"?

Napisano

> To czy pisze Water/flood to może być zalane po dach a mogło stać w 15 cm kałuży - kwestia oceny

> ubezpieczyciela w USA.

Tak pół żartem pół serio odnośnie tych 15cm ... grinser006.gif

Napisano

> Tak pół żartem pół serio odnośnie tych 15cm ...

bylo.gif - sprawa jest inna-taki samochód to złom i żeby nie wiem jak handlarz kombinował zostaną ślady po zalaniu a wymiana tego co trzeba spowoduje iż zakup tego "czegoś" jest całkowicie nieopłacalny ok.gif

tak na marginesie- mnie śmieszą ludzie którzy kupują nawet drogi samochód z USA nie sprawdzając za całe 29 dolarów CARFAX-u. smirk.gif

Napisano

> Ale nowe-stare

nowe nowe skromny.gif i ztcp to kilka ciekawych aut zza oceanu sie na forum pojawilo ok.gif

Napisano

> nowe nowe i ztcp to kilka ciekawych aut zza oceanu sie na forum pojawilo

Łee no o nowych to tu nie rozprawiamy. Kiedyś jak franek był tańszy to kredyty też się opłacało (analogia) co niewiele zmienia w temacie, bo wpływu na cenę dolara nie mamy, a jak niska by nie była to i tak większość aut z USA przypływa/przypływała w stanie marnym.

Napisano

> To czy pisze Water/flood to może być zalane po dach a mogło stać w 15 cm kałuży - kwestia oceny ubezpieczyciela w USA.

> Junk też nie oznacza złomu tylko okoliczność że naprawa wg ich wyceny przekracza 75 % wartości

Darek

całka to całka i koszt naprawy na poziomie minimum 75% nie wzial sie z kaluzy 15 cm a ciut wyzszej wody

chociaz moglo byc to rowniez np wjechanie przez amerykanca w kaluze mna tyle duza ze zalalo elektronike i silnik wody zdrowo pociagnal i dlatego np wymieniony zostal silnik plus elektronika i to by moglo wygenerowac koszty na poziomie ponad 75%

Napisano

> Darek

> całka to całka i koszt naprawy na poziomie minimum 75% nie wzial sie z kaluzy 15 cm a ciut wyzszej

> wody

> chociaz moglo byc to rowniez np wjechanie przez amerykanca w kaluze mna tyle duza ze zalalo

> elektronike i silnik wody zdrowo pociagnal i dlatego np wymieniony zostal silnik plus

> elektronika i to by moglo wygenerowac koszty na poziomie ponad 75%

Przypadki są różne, tylko za te lżjesze trzeba odpowiednio więcej tam zapłacić, więc już się nie opłaca ciągnąć do PL.

Kumpel w stanach kupił popowodziową bmw seri3, 2 latka za jakieś grosze, ale wiedział co się stało-kobieta poszła na zakręcie prosto, no i nie wyhamowała i przodem wjechała do stawu-auto zgasło, drugi jego kolega co ma tam warsztat rozebrał i okazało się, że samochód jedynie zgasł, nie zassał wody. Do zmiany był komputer i któryś z czujników. Samochód po wysuszeniu śmigał aż miło, ale kilka razy się zdarzyła usterka elektryczna "z sufitu" np auto działało poprawnie, a świeciły się wszystkie lampki na desce, po jakimś czasie gasły i np 2 tyg spokoju, elektryk nie doszedł "dlaczego".

Tam za wodą mieszkają ludzie co potrafią liczyć i tylko polakom się wydaje, że są bardziej przebiegli bo 15cm kałuża, bo tylko zderzak i parę plastikowych spinek, bo tylko ryśnięty itd...To, że oszukuje się w PL innych to stało się normą, ale najgorzej jak sami siebie oszukujemy.

Napisano

> Darek

> całka to całka i koszt naprawy na poziomie minimum 75% nie wzial sie z kaluzy 15 cm a ciut wyzszej

> wody

Bierze się z kosztorysów napraw w ASO co jak wiadomo potrafi spowodować powstanie absurdalnych cen napraw (np tylny spojler do EVO X kosztuje...17 tys pln) co nie zmienia faktu iż trafiają się konkretne przystanki - patrz www.iaai.com

> chociaz moglo byc to rowniez np wjechanie przez amerykanca w kaluze mna tyle duza ze zalalo

> elektronike i silnik wody zdrowo pociagnal i dlatego np wymieniony zostal silnik plus

> elektronika i to by moglo wygenerowac koszty na poziomie ponad 75%

dokładnie - kolega ma A6 2013 z 3 litrową 300-konną benzyną- sinik przez umieszczony w zderzaku filtr powietrza zassał wody po wjechaniu w rozlewisko wody- uszkodziło motor (korbowód, blok etc)

sam blok w ASO to koszt ok 20 tyś

Został zmieniony kompletny silnik w pl za 15 tyś (robiła to renomowana firma w Nowym Sączu) i autko śmiga aż miło- w sumie koszty ( sprowadzenie, naprawa, rejestracja itp) wyszły ok 60% zakupu nowego w pl.

aha- w carfax samochód ma wpisane Junk. smirk.gif

Napisano

> Przypadki są różne, tylko za te lżjesze trzeba odpowiednio więcej tam zapłacić, więc już się nie

> opłaca ciągnąć do PL.

> Kumpel w stanach kupił popowodziową bmw seri3, 2 latka za jakieś grosze, ale wiedział co się

> stało-kobieta poszła na zakręcie prosto, no i nie wyhamowała i przodem wjechała do stawu-auto

> zgasło, drugi jego kolega co ma tam warsztat rozebrał i okazało się, że samochód jedynie

> zgasł, nie zassał wody. Do zmiany był komputer i któryś z czujników. Samochód po wysuszeniu

> śmigał aż miło, ale kilka razy się zdarzyła usterka elektryczna "z sufitu" np auto działało

> poprawnie, a świeciły się wszystkie lampki na desce, po jakimś czasie gasły i np 2 tyg

> spokoju, elektryk nie doszedł "dlaczego".

> Tam za wodą mieszkają ludzie co potrafią liczyć i tylko polakom się wydaje, że są bardziej

> przebiegli bo 15cm kałuża, bo tylko zderzak i parę plastikowych spinek, bo tylko ryśnięty

> itd...To, że oszukuje się w PL innych to stało się normą, ale najgorzej jak sami siebie

> oszukujemy.

w nowszych BMW masz inny problem- kompletnie nieodporna na wodę izolacja kabli elektrycznych - po kilku miesiącach po prostu się kruszy spineyes.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.