Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Fotelik a PoRD

Featured Replies

Napisano

Mamy Art. 45 i jeden z punktów;

Quote:

Kierującemu pojazdem zabrania się: przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12

lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.


I mamy dziecko 9 lat, ok 140cm.

Z tyłu może jechać na "podkładce" a z przodu ? czy taka podkładka to "specjalny fotelik ochronny" ?

Napisano

> Mamy Art. 45 i jeden z punktów;

> Quote:

> Kierującemu pojazdem zabrania się: przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w

> wieku do 12

> lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

> I mamy dziecko 9 lat, ok 140cm.

> Z tyłu może jechać na "podkładce" a z przodu ? czy taka podkładka to "specjalny fotelik ochronny" ?

moje jeździły na podkładce od 7r.z. z przodu. Miałem z 3 kontrole po drodze. Nic nie mówili na to.

Napisano

> Z tyłu może jechać na "podkładce" a z przodu ? czy taka podkładka to "specjalny fotelik ochronny" ?

Poddupnik nie jest fotelikiem i nie wolno na nim przewozić dziecka na przednim siedzeniu. Poza PoRD jest dokładnie opisane w instrukcji każdego samochodu.

Napisano

> Poddupnik nie jest fotelikiem i nie wolno na nim przewozić dziecka na przednim siedzeniu. Poza PoRD

> jest dokładnie opisane w instrukcji każdego samochodu.

Jeżeli pas nie przechodzi dziecku przez szyję, a przez bark to w czym problem? Podstawka z tyłu i pas z tyłu to jest dokładnie ta sama sytuacja.

Napisano

> Poddupnik nie jest fotelikiem i nie wolno na nim przewozić dziecka na przednim siedzeniu. Poza PoRD

> jest dokładnie opisane w instrukcji każdego samochodu.

Za ty za bzdury opowiadasz. PORD mówi wyraźnie :

"3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym."

Napisano

> Za ty za bzdury opowiadasz. PORD mówi wyraźnie :

> "3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat,

> nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do

> przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom

> technicznym."

Ale nie na przednim siedzeniu old.gif.

Napisano

> Ale nie na przednim siedzeniu .

gdzie to jest napisane, bo twierdzę tak samo jak kol. Matador

Napisano

> Poddupnik nie jest fotelikiem

Jak nie jest jak jest. Nawet gondola od wózka jest fotelikiem.

Napisano

> Jak nie jest jak jest. Nawet gondola od wózka jest fotelikiem.

Pierwszy link jaki mi wyskoczył w Google:

Quote:

Czyli dziecko do lat 12 i o wzroście poniżej 150 cm może być przewożone albo z tyłu w foteliku ochronnym lub tzw. siedzisku (inne urządzenia do przewożenia dzieci) albo z przodu, ale tylko i wyłącznie w specjalnym foteliku ochronnym; nie jest dopuszczalne przewożenie dziecka poniżej lat 12 w "siedzisku" na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.


Linki poniżej w kółko to samo zlosnik.gif.

Napisano
  • Autor

> gdzie to jest napisane, bo twierdzę tak samo jak kol. Matador

A czytał cytat w pierwszym poście wink.gif

Napisano

> Pierwszy link jaki mi wyskoczył w Google:

> Quote:

> Czyli dziecko do lat 12 i o wzroście poniżej 150 cm może być przewożone albo z tyłu w foteliku

> ochronnym lub tzw. siedzisku (inne urządzenia do przewożenia dzieci) albo z przodu, ale tylko

> i wyłącznie w specjalnym foteliku ochronnym; nie jest dopuszczalne przewożenie dziecka poniżej

> lat 12 w "siedzisku" na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Linki poniżej w kółko to samo .

mi nie chodzi o cytat z innego forum tylko o podstawę prawą.

Napisano
  • Autor

> Za ty za bzdury opowiadasz. PORD mówi wyraźnie :

> "3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat,

> nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do

> przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom

> technicznym."

Art 45.2.5 doczytaj wink.gif

Napisano

> A czytał cytat w pierwszym poście

czytał, czytał. Ale właśnie o to chodzi, że PoRD nie precyzuje pojęcia fotelika samochodowego. Podstawka zatem też jest zaliczana do tej grupy.

Napisano

> mi nie chodzi o cytat z innego forum tylko o podstawę prawą.

Kodeks drogowy art. 45

2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

[...]

5) przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

Czyli masz prawo przewozić na "innym urządzeniu do przewożenia dzieci", ale zakazane jest to na przednim fotelu. Tam może jechać wyłączne na foteliku.

Ale to chyba było już tu cytowane? Ale może niektórzy muszą mieć wytłuszczone i wężykiem (rurka & Kobuszewski sp. z o.o.) żeby zauważyć...

Napisano

> czytał, czytał. Ale właśnie o to chodzi, że PoRD nie precyzuje pojęcia fotelika samochodowego.

Precyzuje - na specjalne foteliki i "inne" urządzenia (podstawki, siedziska). Z przodu zezwala tylko na specjalne foteliki! Skończyłem zlosnik.gif.

Napisano

> Kodeks drogowy art. 45

> 2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

> [...]

> 5) przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Czyli masz prawo przewozić na "innym urządzeniu do przewożenia dzieci", ale zakazane jest to na

> przednim fotelu. Tam może jechać wyłączne na foteliku.

> Ale to chyba było już tu cytowane? Ale może niektórzy muszą mieć wytłuszczone i wężykiem (rurka

> & Kobuszewski sp. z o.o.) żeby zauważyć...

Naprawdę masz mnie za analfabetę, że wytłuszczasz i podkreślasz coś, co już czytałem z 5 razy?

Mi chodzi o sprecyzowanie pojęcia fotelik samochodowy - co ustawodawca przez to rozumie.

Bo musi to być gdzieś sprecyzowane, ponieważ jeśli by nie było, to nie można by było przewozić legalnie dziecka na podstawce. A można.

Zatem ustawodawca musi rozróżniać podstawkę i fotelik samochodowy.

Dodajmy jeszcze, że podstawki mają homologację (te normalne, a nie za 12zł).

Fotelików samych jest taki wybór i zakres ich ochrony, że nie wierzę, że ustawodawca nigdzie nie zawarł wymogów minimalnych, jakie te muszą spełniać.

Napisano

> Podstawka zatem też jest zaliczana do tej grupy.

Nie. Podkładka to "inne urządzenie"

g) fotelik - konstrukcja stanowiąca stałą część urządzenia zabezpieczającego dla dzieci, przystosowana do przytrzymania dziecka w pozycji siedzącej;

Podkładka w żaden sposób nie przytrzymuje w pozycji siedzącej.

Napisano

> Naprawdę masz mnie za analfabetę

Pytałeś o zakaz, nie o definicję.

Tę podałem powyżej. Ale myślałem, że to oczywiste, że stołek, poducha czy pufa to nie fotel. Więc nawet wykładnia językowa wydaje się oczywista.

No i jeszcze przez dedukcję - skoro są również "inne urządzenia do przewożenia dzieci" to co nimi jest (w opozycji do fotelika) jeżeli nie podkładka?

Napisano

> Nie. Podkładka to "inne urządzenie"

> g) fotelik - konstrukcja stanowiąca stałą część urządzenia zabezpieczającego dla dzieci,

> przystosowana do przytrzymania dziecka w pozycji siedzącej;

> Podkładka w żaden sposób nie przytrzymuje w pozycji siedzącej.

podaj źródło tego punktu "g", bo czegoś takiego właśnie szukam w PoRD

Napisano

> podaj źródło tego punktu "g", bo czegoś takiego właśnie szukam w PoRD

No jak to? Nie wiesz, na jakiej podstawie wydawane są homologacje na sprzęty nie po 12 zł?

Polska Norma PN-88/S-80053 "Samochody osobowe. Urządzenia zabezpieczające dla dzieci"

Napisano

> Kodeks drogowy art. 45

> 2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

> [...]

> 5) przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Czyli masz prawo przewozić na "innym urządzeniu do przewożenia dzieci", ale zakazane jest to na

> przednim fotelu. Tam może jechać wyłączne na foteliku.

> Ale to chyba było już tu cytowane? Ale może niektórzy muszą mieć wytłuszczone i wężykiem (rurka

> & Kobuszewski sp. z o.o.) żeby zauważyć...

I takim to sposobem w polskim prawie zabrania się przewożenia dziecka w nosidełku na przednim siedzeniu. Bo skoro można tylko w specjalnym foteliku a nosidełko wg cytowanej tu normy fotelikiem nie jest.

Napisano

> No jak to? Nie wiesz, na jakiej podstawie wydawane są homologacje na sprzęty nie po 12 zł?

> Polska Norma PN-88/S-80053 "Samochody osobowe. Urządzenia zabezpieczające dla dzieci"

Kolego, to nie jest żaden przepis, który wynika z jakiejkolwiek ustawy związanej z ruchem drogowym.

To jest po prostu wymóg , z którym muszą liczyć się producenci fotelików/podstawek/innych akcesoriów do przewozu dzieci.

Otóż w żadna polska regulacja ustawowa dotycząca ruchu drogowego nie precyzuje co to jest fotelik samochodowy. Jedynie używa tego pojęcia.

Więc w takim razie dla mnie fotelikiem samochodowym jest podstawka.

Napisano

> I takim to sposobem w polskim prawie zabrania się przewożenia dziecka w nosidełku na przednim

> siedzeniu. Bo skoro można tylko w specjalnym foteliku a nosidełko wg cytowanej tu normy

> fotelikiem nie jest.

Jest tam w innym punkcie jeszcze zdanie "tyłem do kierunku jazdy". Przeczytaj całość, bo takie wyrwane fragmenty faktycznie mogą robić mniej rozgarniętym ludziom wodę z mózgu facepalm%5B1%5D.gif.

Napisano

> Jest tam w innym punkcie jeszcze zdanie "tyłem do kierunku jazdy". Przeczytaj całość, bo takie

> wyrwane fragmenty faktycznie mogą robić mniej rozgarniętym ludziom wodę z mózgu .

Skoro przyjmujemy że wg waszej wersji można przewozić tylko w foteliku a poddupniku nie bo nie jest fotelikiem. To tak samo nosidełko nie spełnia warunku bycia fotelikiem zgodnie z wskazaną wcześniej normą.

Wiec wg Ciebie poddpunik to poddupnik a nosidełko to fotelik? Pomimo że wskazana przez was norma mówi inaczej?

Napisano

> Skoro przyjmujemy że wg waszej wersji można przewozić tylko w foteliku a poddupniku nie bo nie jest

> fotelikiem. To tak samo nosidełko nie spełnia warunku bycia fotelikiem zgodnie z wskazaną

> wcześniej normą.

> Wiec wg Ciebie poddpunik to poddupnik a nosidełko to fotelik? Pomimo że wskazana przez was norma

> mówi inaczej?

Nosidełko spełnia funkcję fotelika, chroniąc nogi, plecy oraz głowę dziecka.

I nazywa się go fotelikiem, a nosidełko to często przez rodziców używana forma.

Siedzisko było może kiedyś nazywane fotelikiem, w tej chwili się od tego odchodzi i większość producentów informuje w instrukcji, że fotelik spełnia swoje normy tylko jako całość. A poddupnik odpina się w celach transportowych.

Nie gwarantuje on żadnej ochrony (zwłaszcza bocznej).

Nie siedzę już w temacie, ale wydaje mi się, że w niektórych krajach UE zabronione jest przewożenie dzieci na samym siedzisku. W Polsce jeszcze nie, ale to nikogo nie dziwi. Jesteśmy tak zacofani, że testy zderzeniowe PIMOT przeprowadza na metalowych manekinach, które nie mają czujników i nawet styropianowe podkładki dostają homologację.

Napisano

> Pierwszy link jaki mi wyskoczył w Google:

> Quote:

> Czyli dziecko do lat 12 i o wzroście poniżej 150 cm może być przewożone albo z tyłu w foteliku

> ochronnym lub tzw. siedzisku (inne urządzenia do przewożenia dzieci) albo z przodu, ale tylko

> i wyłącznie w specjalnym foteliku ochronnym; nie jest dopuszczalne przewożenie dziecka poniżej

> lat 12 w "siedzisku" na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Linki poniżej w kółko to samo .

Taka sama prawda jak to, że Franc miał strzelać do papieża.

najpierw były foteliki. Potem życie poszło dalej i posłowie uchwalili nowelizację dopisując "fotelik lub inne urządzenie do przewożenia ..."

Tyle, ze posłów mamy jakich mamy i zamiast wprowadzić definicję fotelika dopisali w jednym paragrafie, w pozostałych paragrafach zapomnieli i teraz jest jak jest. W jednym przepisie mowa jest o fotelikach i urządzeniach, a w drugim tylko o fotelikach. A czym się różni podpupnik na tylnym fotelu od podpupnika na przednim? Niczym.

Podpupnik to taki sam fotelik, jak podpupnik z oparciem czy nosidełko.

Napisano

> Kodeks drogowy art. 45

> 2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

> [...]

> 5) przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Czyli masz prawo przewozić na "innym urządzeniu do przewożenia dzieci", ale zakazane jest to na

> przednim fotelu. Tam może jechać wyłączne na foteliku.

> Ale to chyba było już tu cytowane? Ale może niektórzy muszą mieć wytłuszczone i wężykiem (rurka

> & Kobuszewski sp. z o.o.) żeby zauważyć...

Prosze bardzo

Booster_Racing_Cars.jpg

graco fotelik

Napisano

> Prosze bardzo

> graco fotelik

ok.gif

mamy dokładnie ten sam pogląd widzę.

Mianowicie - jeżeli Ustawodawca nie precyzuje w PoRD co to jest fotelik, to dla mnie fotelikiem jest poddupnik.

Jak widać, dla Producenta fotelika Graco też zlosnik.gif

Napisano

> mamy dokładnie ten sam pogląd widzę.

> Mianowicie - jeżeli Ustawodawca nie precyzuje w PoRD co to jest fotelik, to dla mnie fotelikiem

> jest poddupnik.

> Jak widać, dla Producenta fotelika Graco też

Dokładnie.

Podpupnik stosuje się kiedy dziecko jest już za duże na fotelik, a jeszcze małe na tyle, ze pas nie układa się na ramieniu.

Czy z przodu czy z tyłu zagrożenie zderzeniami bocznymi jest wtedy takie samo, a często nawet mniejsze z przodu ze względu na boczne poduszki.

Napisano

> Taka sama prawda jak to, że Franc miał strzelać do papieża.

Bardzo merytorycznie pad.gif

> najpierw były foteliki. Potem życie poszło dalej i posłowie uchwalili nowelizację dopisując

> "fotelik lub inne urządzenie do przewożenia ..."

Tak, bardzo dobrze, że to zostało zaktualizowane...

> Tyle, ze posłów mamy jakich mamy i zamiast wprowadzić definicję fotelika dopisali w jednym

> paragrafie, w pozostałych paragrafach zapomnieli i teraz jest jak jest. W jednym przepisie

> mowa jest o fotelikach i urządzeniach, a w drugim tylko o fotelikach.

Zapisy ustawy są dość konkretne i standardowe dywagacje o "naszych" posłach średnio sensowne.

Quote:

Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewoŜona takim pojazdem

wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z

zastrzeŜeniem ust. 3.

3. W pojeździe samochodowym wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat,

nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do

przewoŜenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.

Art. 45. 1. Zabrania się:

2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

(...)

4) przewoŜenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim

siedzeniu pojazdu samochodowego wyposaŜonego w poduszkę powietrzną dla pasaŜera;

5) przewoŜenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim

siedzeniu pojazdu samochodowego.


Jeżeli uważasz za błąd zapisy art.45 to w każdej chwili możesz poprosić o wyjaśnienie oraz genezę takiej treści. Ustawodawcę.

> A czym się różni

> podpupnik na tylnym fotelu od podpupnika na przednim? Niczym.

> Podpupnik to taki sam fotelik, jak podpupnik z oparciem czy nosidełko.

Nie, poddupnik to wcale nie taki sam fotelik, czy nosidełko. Nosidełko spełnia funkcjonalność fotelika, poddupnik nie.

Napisano
  • Autor

> Prosze bardzo

> graco fotelik

To że producent nazwie sobie poddupnik fotelikiem o niczym jeszcze nie świadczy...

Zresztą musi to zrobić by ktoś kupił coś co warte jest 5x mniej wink.gif

Bardziej ufam art na stronie policji i portalu zajmującemu się fotelikami;

foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewozu dzieci (siedzisko, podwyższenie),

Gdzie poddupnik czytać podwyższnie jest nazywane innym urządzeniem ochronnym.

Odpowiadając na postawione pytanie należy stwierdzić, że można zgodnie z prawem przewozić dzieci na innym niż fotelik urządzeniu (podstawka) odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym,czy też jak to zostało określone w pytaniu “podstawce”, POD WARUNKIEM, ŻE DZIECI NIE ZOSTANĄ ULOKOWANE NA PRZEDNIM SIEDZENIU POJAZDU.

Napisano

> To że producent nazwie sobie poddupnik fotelikiem o niczym jeszcze nie świadczy...

> Zresztą musi to zrobić by ktoś kupił coś co warte jest 5x mniej

> Bardziej ufam art na stronie policji i portalu zajmującemu się fotelikami;

> foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewozu dzieci (siedzisko, podwyższenie),

> Gdzie poddupnik czytać podwyższnie jest nazywane innym urządzeniem ochronnym.

> Odpowiadając na postawione pytanie należy stwierdzić, że można zgodnie z prawem przewozić dzieci

> na innym niż fotelik urządzeniu (podstawka) odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz

> właściwym warunkom technicznym,czy też jak to zostało określone w pytaniu

> “podstawce”, POD WARUNKIEM, ŻE DZIECI NIE ZOSTANĄ ULOKOWANE NA PRZEDNIM

> SIEDZENIU POJAZDU.

przeczytaj pierwsze moje posty w tym wątku.

Młodsze moje dziecko ma dziś 10lat, a od 7 r.ż. jeździ na podstawce, na przednim siedzeniu.

Miałem w tym czasie już trzy kontrole, żaden z policjantów nawet nie wspomniał nic o foteliku.

Oni wyjątkowo mają motywację do rozpisywania bloczków mandatowych, więc gdyby była taka możliwość to bym dostał.

7 latek nie mieścił mi się w żadnym foteliku, a próbowałem z nim w sklepie, różne foteliki. Niestety - a była to zima - do tego grube ciuchy - totalnie uniemożliwiły zapięcie go w pasach w jakimkolwiek foteliku.

Jak miał 8 to nawet nie wspominam. Jak Miś Fazi w foteliku by wyglądał.

Napisano

> Nie, poddupnik to wcale nie taki sam fotelik, czy nosidełko. Nosidełko spełnia funkcjonalność

> fotelika, poddupnik nie.

W jakim celu to znowu cytujesz skoro doszliśmy do tego że nigdzie niema napisane jasno co jest fotelikiem a co nie.

Dla mnie przepis jest niejasny pomimo że Wy się upieracie że jest inaczej, a wszystko na zasadzie "bo tak".

Napisano

> To że producent nazwie sobie poddupnik fotelikiem o niczym jeszcze nie świadczy...

> Zresztą musi to zrobić by ktoś kupił coś co warte jest 5x mniej

> Bardziej ufam art na stronie policji i portalu zajmującemu się fotelikami;

> foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewozu dzieci (siedzisko, podwyższenie),

> Gdzie poddupnik czytać podwyższnie jest nazywane innym urządzeniem ochronnym.

> Odpowiadając na postawione pytanie należy stwierdzić, że można zgodnie z prawem przewozić dzieci

> na innym niż fotelik urządzeniu (podstawka) odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz

> właściwym warunkom technicznym,czy też jak to zostało określone w pytaniu

> “podstawce”, POD WARUNKIEM, ŻE DZIECI NIE ZOSTANĄ ULOKOWANE NA PRZEDNIM

> SIEDZENIU POJAZDU.

To proszę Cie napisz do szanownego portalu o fotelikach i niech wskażą w którym miejscu jest jasno napisane co jest fotelikiem a co nim nie jest. To że policja sobie napisze coś na stronie internetowej to też nie oznacza od razu że jest prawda absolutną.

Mało to głupot na tych stronach policyjnych można się naczytać.

Napisano

> W jakim celu to znowu cytujesz skoro doszliśmy do tego że nigdzie niema napisane jasno co jest

> fotelikiem a co nie.

Zestawiłem razem przepisy, których się Toost w sposób mało merytoryczny czepiał, a że "doszliście" do wniosku "że nigdzie niema napisane jasno co jest fotelikiem a co nie" jest tak naprawdę średnio istotne, skoro w ustawie podział jest i mam wrażenie, że jest on dość oczywisty, a kolega Kaizen nawet podrzucił definicję z PN - tam jest jasno napisane hehe.gifok.gif

> Dla mnie przepis jest niejasny pomimo że Wy się upieracie że jest inaczej, a wszystko na zasadzie

> "bo tak".

Przepis jest bardzo jasny (i zamysł ustawodawcy również), a nie "bo tak".

Napisano

> Młodsze moje dziecko ma dziś 10lat, a od 7 r.ż. jeździ na podstawce, na przednim siedzeniu.

Twój wybór.

> Miałem w tym czasie już trzy kontrole, żaden z policjantów nawet nie wspomniał nic o foteliku.

> Oni wyjątkowo mają motywację do rozpisywania bloczków mandatowych, więc gdyby była taka możliwość

> to bym dostał.

Brednie produkujesz - policjanci wcale nie mają takiej motywacji i bezpodstawne jest twierdzenie, że gdybyś robił cokolwiek niezgodnego z przepisami to byś mandat dostał.

> 7 latek nie mieścił mi się w żadnym foteliku, a próbowałem z nim w sklepie, różne foteliki.

> Niestety - a była to zima - do tego grube ciuchy - totalnie uniemożliwiły zapięcie go w pasach

> w jakimkolwiek foteliku.

> Jak miał 8 to nawet nie wspominam. Jak Miś Fazi w foteliku by wyglądał.

A w jakich to fotelikach próbowałeś go sadzać?

Napisano

> kolega Kaizen nawet podrzucił definicję z PN - tam jest jasno napisane

Jest tak jasno napisane że wg tej definicji to nosidełko nie jest fotelikiem i nie powinno się w nim przewozić z przodu dzieci.

Napisano

> Jest tak jasno napisane że wg tej definicji to nosidełko nie jest fotelikiem i nie powinno się w

> nim przewozić z przodu dzieci.

Znaczy czepiasz się "przytrzymania dziecka w pozycji siedzącej;"?

Napisano
  • Autor

> przeczytaj pierwsze moje posty w tym wątku.

> Młodsze moje dziecko ma dziś 10lat, a od 7 r.ż. jeździ na podstawce, na przednim siedzeniu.

> Miałem w tym czasie już trzy kontrole, żaden z policjantów nawet nie wspomniał nic o foteliku.

> Oni wyjątkowo mają motywację do rozpisywania bloczków mandatowych, więc gdyby była taka możliwość

> to bym dostał.

Jakbyś "fikał" to by się mogli doczepić... na ogół nie czepiają się szczegółów... zwłaszcza że pasy zapięte miał.

> 7 latek nie mieścił mi się w żadnym foteliku, a próbowałem z nim w sklepie, różne foteliki.

> Niestety - a była to zima - do tego grube ciuchy - totalnie uniemożliwiły zapięcie go w pasach

> w jakimkolwiek foteliku.

> Jak miał 8 to nawet nie wspominam. Jak Miś Fazi w foteliku by wyglądał.

Mój ma 9 lat i śmiga w foteliku, choć jest jednym z wyższych w klasie...

Mieści się a w foteliku ma nie wyglądać tylko bezpiecznie podróżować.

Napisano

> Bardzo merytorycznie

> Tak, bardzo dobrze, że to zostało zaktualizowane...

> Zapisy ustawy są dość konkretne i standardowe dywagacje o "naszych" posłach średnio sensowne.

> Quote:

> Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewoŜona takim pojazdem

> wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z

> zastrzeŜeniem ust. 3.

> 3. W pojeździe samochodowym wyposaŜonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat,

> nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do

> przewoŜenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom

> technicznym.

> Art. 45. 1. Zabrania się:

> 2. Kierującemu pojazdem zabrania się:

> (...)

> 4) przewoŜenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego wyposaŜonego w poduszkę powietrzną dla pasaŜera;

> 5) przewoŜenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na

> przednim

> siedzeniu pojazdu samochodowego.

> Jeżeli uważasz za błąd zapisy art.45 to w każdej chwili możesz poprosić o wyjaśnienie oraz genezę

> takiej treści. Ustawodawcę.

Nie widzę w tym zapisie błędu, wszystko rozumiem.

> Nie, poddupnik to wcale nie taki sam fotelik, czy nosidełko. Nosidełko spełnia funkcjonalność

> fotelika, poddupnik nie.

Nie ejst to opisane w ustawie PoRD i niestety nie ma tam podstaw prawnych dla tego co powiedziałeś.

Czymś innym jest rozsądek i rozum rodziców i kierujących a czym innym zapisy w ustawie po przekroczeniu których można dostać mandat. W ustawie nie ma definicji fotelika i dlatego podpupnik uznaję za fotelik. Dla mojego dziecka jest odpowiedni i zapewnia wystarczające bezpieczeństwo jazdy.

Ty możesz być oczywiście innego zdania tak samo jak ja nie śmiem kwestionować sposobu w jaki przewozisz swoje dziecko. Zakładam, że jesteś wystarczająco inteligentny i troskliwy aby zapewnić mu właściwe warunki bezpieczeństwa.

Napisano

> Bardziej ufam art na stronie policji

Wybacz, ale policja została ustanowiona do pilnowania prawa, a nie do jego tworzenia czy interpretowania.

W ustawie nie ma definicji fotelika, a podpupnik czy podwyższenie został postawiony na równi z nim.

Dodam jeszcze, że policja napisała na swoich stronach, że hukowce są bronią palną, na które wymagane jest zezwolenie. Nie przeszkadza im, że prokuratorzy są innego zdania, sądy są innego zdania, MSW (która wydała koncesję Kolterowi na handel tymi zabawkami) też jest innego zdania. Policja uznała, że tak bo tak.

Napisano

> Znaczy czepiasz się "przytrzymania dziecka w pozycji siedzącej;"?

Nie czepiam się. Skoro jest wszystko wpisane od :

a - jaki urządzenie uniwersalne,

f - lezak

g - fotelik

h - jakas osłona

To albo wszędzie piszemy co jest czym albo nie. Wiec skoro w jednym punkcie uważacie że odpunkt g opisuje fotelik to znaczy że w leżaku nie wolno jeździć.

Dlaczego w jednym punkcie prawa mamy stosować dokładny opis a w innym przyjmować jak nam wygodnie?

Napisano

> Nie widzę w tym zapisie błędu, wszystko rozumiem.

Skoro nie widzisz, to skąd bicie piany i teksty o inteligencji "naszych posłów"?

> Nie ejst to opisane w ustawie PoRD i niestety nie ma tam podstaw prawnych dla tego co powiedziałeś.

Nie musi być zapisane wprost w ustawie, a podstawy prawne do tego co napisałem są.

> Czymś innym jest rozsądek i rozum rodziców i kierujących a czym innym zapisy w ustawie po

> przekroczeniu których można dostać mandat. W ustawie nie ma definicji fotelika i dlatego

> podpupnik uznaję za fotelik. Dla mojego dziecka jest odpowiedni i zapewnia wystarczające

> bezpieczeństwo jazdy.

Nie dyskutujemy o tym co Tobie się wydaje, tylko o tym co jest ujęte w przepisach, a definicja fotelika nie musi być w PORD.

> Ty możesz być oczywiście innego zdania tak samo jak ja nie śmiem kwestionować sposobu w jaki

> przewozisz swoje dziecko.

To nieistotne - mowa o tym co jest zawarte w przepisach.

> Zakładam, że jesteś wystarczająco inteligentny i troskliwy aby

> zapewnić mu właściwe warunki bezpieczeństwa.

A ja nie zakładam że jesteś wystarczająco inteligentny i troskliwy, ponieważ to średnio istotne z punktu widzenia dyskusji.

Napisano

> W jakim celu to znowu cytujesz skoro doszliśmy do tego że nigdzie niema napisane jasno co jest

> fotelikiem a co nie.

Z kim ustalałeś? W VIProomie, czy przed kamerami?

W wielu miejscach jest napisane co to fotel i co to fotelik. Od słownika języka polskiego po normy precyzujące co to fotelik do przewozu dziecka.

> Dla mnie przepis jest niejasny pomimo że Wy się upieracie że jest inaczej, a wszystko na zasadzie

> "bo tak".

A co pozwala nazwać fotelem pufę czy poduchę?

Możesz sobie pasztetową nazwać krakowską suchą. Przyjdzie inspekcja i Ci wytłumaczy, że nie spełnia norm na krakowską suchą i nie możesz produktu tak nazywać.

Napisano

> W ustawie nie ma definicji fotelika

A jest definicja sygnalizatora?

A może zacytujesz z ustawy definicje znaku drogowego?

To, że nie ma definicji czegoś w ustawie nie znaczy, że wszystko można nazwać tak. W najgorszym wypadku odwołujemy się do wykładni językowej. I powszechnie używamy słowa podkładka odrębnie od fotelika i każdy wie, że co ktoś ma na myśli mówiąc o podkładce.

Napisano

> A jest definicja sygnalizatora?

> A może zacytujesz z ustawy definicje znaku drogowego?

> To, że nie ma definicji czegoś w ustawie nie znaczy, że wszystko można nazwać tak. W najgorszym

> wypadku odwołujemy się do wykładni językowej. I powszechnie używamy słowa podkładka odrębnie

> od fotelika i każdy wie, że co ktoś ma na myśli mówiąc o podkładce.

Problem polega na tym,że każdy wie co to jest znak drogowy i jak wygląda.

Ja autentycznie nie wiem co to jest fotelik samochodowy, wobec ogromu tychze dostępnych.

Tego jest tyle, o tak różnym stopniu zapewniania bezpieczeństwa biernego, że nie jest to takie oczywiste jak próbujesz to przedstawić. To nie znak drogowy ani sygnalizator.

Moja matka, lat 67 jak jedzie z synem do szkoły swoim samochodem to też mi rano mówi, żebym jej przełożył fotelik dla Krzysia do jej samochodu.

A mam podstawkę, nie fotelik.

Ludzie tego nie rozróżniają.

Napisano

> A jest definicja sygnalizatora?

> A może zacytujesz z ustawy definicje znaku drogowego?

$1.3 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

plus załącznik do rozporządzenia określający wzory znaków sygnałów, tabliczek oraz ich spis.

> To, że nie ma definicji czegoś w ustawie nie znaczy, że wszystko można nazwać tak. W najgorszym

> wypadku odwołujemy się do wykładni językowej. I powszechnie używamy słowa podkładka odrębnie

> od fotelika i każdy wie, że co ktoś ma na myśli mówiąc o podkładce.

W naszej rzeczywistości taką wykładnie przedstawi sąd, bo w razie czego mandatu przyjmować nie zamierzam.

Napisano

> Ja autentycznie nie wiem co to jest fotelik samochodowy, wobec ogromu tychze dostępnych.

A wiesz, co to fotel samochodowy?

Fotelik to coś takiego, tylko mniejsze.

Napisano

> To już nie musi być w ustawie?

> A może być w normie PN?

Podrzuć, bo nie chce mi się szukać.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.