Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wcześniejsze wyłączanie klimatyzacji

Featured Replies

Napisano

Zasłyszałem że kilka minut przed wyłączeniem silnika dobrze jest wyłączyć klimatyzację. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy to prawda + ogólne uzasadnienie.

Napisano

> Zasłyszałem że kilka minut przed wyłączeniem silnika dobrze jest

> wyłączyć klimatyzację. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy

> to prawda + ogólne uzasadnienie.

Tak, jest to dobre chociażby dlatego że wychodząc z samochodu nie jestes narażony na tak dużą różnicę temperatur - w ciagu tych kilku minut bez klimatyzacji wnetrze samochodu chociaż trochę się ociepli. O wpływie takiego wyłączania na silnik nie słyszałem.

pzdr

Napisano

> A wpływ na samą klimę?

> P.

Raczej na zdrowie.

Napisano

> Zasłyszałem że kilka minut przed wyłączeniem silnika dobrze jest wyłączyć klimatyzację. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy to prawda + ogólne uzasadnienie.

Być może chodzi o to, że przez te parę minut od wyłączenia klimy do całkowitego zatrzymania auta i wyłączenia silnika ewentualne skropliny wody na parowniku sobie wyparują pod wpływem ciepłego powietrza z wentylatora i grzybki nie będą miały H2O, żeby się rozmnażać. wink.gif

Ale mnie bardziej przekonuje teoria kolegi wskazującego na skutki zdrowotne - brak szoku termicznego równa się brakowi przyziębienia, itp.

Napisano

> Być może chodzi o to, że przez te parę minut od wyłączenia klimy do

> całkowitego zatrzymania auta i wyłączenia silnika ewentualne

> skropliny wody na parowniku sobie wyparują pod wpływem ciepłego

> powietrza z wentylatora i grzybki nie będą miały H2O, żeby się

> rozmnażać.

> Ale mnie bardziej przekonuje teoria kolegi wskazującego na skutki

> zdrowotne - brak szoku termicznego równa się brakowi

> przyziębienia, itp.

No tak, ale przy obecnych temp. (jak jest słońce) tez uzywam klimy, a szoku jakos doznać nie mogę... biglaugh.gif

Ja myslałem, że może chodzi o jakieś smarowanie w klimie.... niewiem.gif

P.

Napisano

> Być może chodzi o to, że przez te parę minut od wyłączenia klimy do

> całkowitego zatrzymania auta i wyłączenia silnika ewentualne

> skropliny wody na parowniku sobie wyparują pod wpływem ciepłego

> powietrza z wentylatora i grzybki nie będą miały H2O, żeby się

> rozmnażać.

> Ale mnie bardziej przekonuje teoria kolegi wskazującego na skutki

> zdrowotne - brak szoku termicznego równa się brakowi

> przyziębienia, itp.

OSUSZANIE PAROWNIKA

sam to stosuję.

co to da - cholera wie

ale założenia teoretyczne są dla mnie logiczne. Zostawiam suchy parownik - to grzybki nie rosną bo nie mają wody.

kupiłem nowy samochód, chcę nim trochę pojeździć, dlatego tak robię.

Przeraża mnie rozbieranie klimy w celu czyszczenia...

Napisano
  • Autor

> OSUSZANIE PAROWNIKA

> sam to stosuję.

> co to da - cholera wie

> ale założenia teoretyczne są dla mnie logiczne. Zostawiam suchy

> parownik - to grzybki nie rosną bo nie mają wody.

To by było chyba to, bo ma to związek z niepojawianiem się smrodku.

Coś jeszcze słyszałem o zmniejszaniu ciśnienia (co to daje?), ale to tylko wyrwane z kontekstu zdania.

Co do szoku termicznego, to w samochodzie lodowni się nie robi, po wyjściu nie czuje się nagłego przyrostu temperatury. Poza tym szkodliwe dla zdrowia jest przejście z ciepłego w zimne a nie na odwrót.

Napisano

Jeżdżę autem z klimą 5 rok i przeważnie (jeśli warunki na to pozwalają stosuję tą zasadę) - tzn. wyłączanie sprężarki przez 10 - 15 minut przed zakończeniem jazdy i dłuższym postojem samochodu. Po wyłączeniu klimy ustawiam dmuchawę z położenia "auto" na maksimum. Moim zdaniem ma to sens, ponieważ, tak jak pisali koledzy poniżej, następuje wtedy odparowanie skroplonej wody na użebrowaniach parownika i zapobiega to hodowaniu pleśni na parowniku. Oprócz tego przynajmniej raz do roku robię dezynfekcję klimatyzacji. Jak na razie nie mam problemu z nieprzyjemnymi zapachami z nawiewów.

Napisano

Nie ma to wiekszego sensu.

Z prostej przyczyny

Nie osuszysz parownika w stopniu faktycznie eliminującym wilgoć w tak krótkim czasie - wcześniej utopisz się we własnym sosie, albo złapiesz przeziębienie od przeciagów.

W praktyce, po wyłączeniu A/C i to zwłaszcza pracującego dłuższą chwilę, do całkowitego osuszenia parownika trzeba jechać KILKANAŚCIE minut z dobrze włączonym ogrzewaniem.

Kto nie wierzy, niech sam sprawdzi, puszczając nawiew na szybę i obserwując jej zaparowanie.

Owszem. Sama idea jest w teorii rozsądna, ale w praktyce na tyle upierdliwa, że nadaje się tylko dla faszyzujących właścicieli kapliczek na kółkach, bo dla automobilisty oznacza zdecydowane utrudnienia w korzystaniu z auta...

Napisano

> Nie osuszysz parownika w stopniu faktycznie eliminującym wilgoć w tak

> krótkim czasie

Ale zawsze wilgoci bedzie mniej a wiec i rozwoj jakichkolwiek bakterii ograniczony (nie wyeliminowany calkowicie).

> Kto nie wierzy, niech sam sprawdzi, puszczając nawiew na szybę i

> obserwując jej zaparowanie.

O jakim zaparowaniu mowisz?? Jezdze z klima (od kiedy ja mam) puszczana prawie wylacznie na szybe, bo w ten sposob eliminuje najwieksze zrodlo ciepla w samochodzie (przednia szyba) i nigdy mi nic nie parowalo?? Slyszalem od kilku osob o takim zjawisku, ale spotkalem je tylko raz w Stanach w starym Dodge'u i do tej pory nie wiem dlaczego powstalo.

> Owszem. Sama idea jest w teorii rozsądna, ale w praktyce na tyle

> upierdliwa, że nadaje się tylko dla faszyzujących właścicieli

> kapliczek na kółkach, bo dla automobilisty oznacza zdecydowane

> utrudnienia w korzystaniu z auta...

Nie wyzywaj ludzi, ktorzy stosuja inna technike uzywania klimy od Ciebie, od faszyzujacych wlascicieli kapliczek ale przemawiaj do nich argumentami jak na dajacego przyklad przystalo (bycie modem zobowiazuje).

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

> Co do szoku termicznego, to w samochodzie lodowni się nie robi, po

> wyjściu nie czuje się nagłego przyrostu temperatury. Poza tym

> szkodliwe dla zdrowia jest przejście z ciepłego w zimne a nie na

> odwrót.

Na odwrót też. Kuzynka po kilku godzinach pracy w chłodni wyszła na powietrze i doznała szoku termicznego. Musieli wezwać do niej pogotowie. A było to w maju gdy temperatura tylko trochę przekraczała 20 stopni.

Napisano

> Ale mnie bardziej przekonuje teoria kolegi wskazującego na skutki

> zdrowotne - brak szoku termicznego równa się brakowi

> przyziębienia, itp.

ujemne skutki zdrowotne są wynikiem nieumiejętnego używania klimy - nie ma potrzeby przy 30 stopniowym upale ustawiać klimy na 20 stopni - niestety większośc tak rozumie klimatyzację - obecnie nie mam u siebie klimy ale często pożyczam samochody z nią i zawsze stosuję metodę "ile na zewnątrz tyle w środku" ewentualnie 2 stopnie mniej i lekko uchylone okno - i jakoś od wielu lat nie dostrzegłem ujemnych skutków zdrowotnych

a co do grzybków to od tego jest odgrzybianie klimy a nie jakieś pogańskie obrzędy i zabobony

pozdro

Napisano

> Jeżdżę autem z klimą 5 rok i przeważnie (jeśli warunki na to

> pozwalają stosuję tą zasadę) - tzn. wyłączanie sprężarki przez

> 10 - 15 minut przed zakończeniem jazdy i dłuższym postojem

> samochodu.

Jak ja do pracy jade 20 minut (25 km) z czego ok 15 autostrada zlosnik.gif to trochu to bez sensu zlosnik.gif.

Napisano

> zawsze stosuję metodę "ile na zewnątrz tyle w środku"

i lekko uchylone okno -

nie bardzo rozumiem??

Napisano

> nie bardzo rozumiem??

np jak na zewnątrz jest 25 to ustawiam klimę na 23-25

to chyba proste

a okno zawsze mam uchylone chyba z przyzwyczajenia

pozdro

Napisano

> np jak na zewnątrz jest 25 to ustawiam klimę na 23-25

> to chyba proste

> a okno zawsze mam uchylone chyba z przyzwyczajenia

> pozdro

radzę sobie z tekstem grinser006.gif po co więc włączasz klimę? przecież wystarczy okno otworzyć szerzej smile.gif pozdro

Napisano

> radzę sobie z tekstem po co więc włączasz klimę? przecież wystarczy

> okno otworzyć szerzej

teoretycznie masz rację ale niestety wnętrze się nagrzewa przez szyby itd i zawsze jest w środku cieplej niż na zewnątrz - dla mnie termiczny komfort jazdy oznacza brak różnicy wew-zew - sprawdziłem to do temperatury na zewnątrz plus 38 stopni - potem zaczyna mnie męczyć taka jazda zamykam okno i klimę ustawiam na 28 i jest ok

i w takim przypadku jest sens wcześniejszego wyłączania klimy i stopniowego ogrzewania środka samochodu ( na szczęście nie dotyczy to polski tylko bardziej południowych rejonów)

pozdro

Napisano

> np jak na zewnątrz jest 25 to ustawiam klimę na 23-25

> to chyba proste

> a okno zawsze mam uchylone chyba z przyzwyczajenia

> pozdro

dla mnie to bez sensu hmm.gif

Napisano

> dla mnie to bez sensu

a dla mnie owszem ale nikogo nie będę do tego przekonywał

pozdro

Napisano

Generalnie wszystkie wynalazki są dla ludzi ale trzeba z nich umiejętnie korzystać.

Nie jestem samochodowym fetyszystą więc zwałszcza mając automatyczną klimę nie będę sie bawił w jakieś wyłączanie i osuszanie parowników. Z doświadczenia wystarczy normalna eksploatacja czyli zmiana filtra pp co 15 kkm i odgrzybianie na wiosnę i jesienią. Teoretycznie wystarczy raz w roku ale jestem alergikiem więc na zdrowiu oszczędzać nie będę.

Co do ustawiania temepratury- medycy twierdzą ze organizm bez problemu znosi różnice temp. do 6 stopni (w sensie nagłego przejścia bo jeśli jest chwila na przyzwyczajenie róznica może być trochę większa). Sprawa jest więc prosta latem w aucie ustawiam 24 st, jak jestem na południu Europy to nawet 26. Może wydać się to dużo ale naprawde w porównaniu z upalem na zewnątrz jest odczuwalnie chłodno i pozwala to na komfortową jazdę bez przeziębień i bólu gardła. W aucie bez klimy temeratura w środku przy upale nierzadko przekracza i 40 stopni, wiec schłodzenie wnętrza do ca 25 stopni to wystarczajaca ulga.

Jeśli ktoś latem jeździ z 20 stopniami w środku to ma chyba zniżkę u laryngologa i w aptece a potem zasila grono krytykantów klimy. "Panie od tego człowioek tylko choruje, szyberdach i owiewki rulezz" zeby.GIF

Napisano

Z uwagi na znaczną kontrowersyjność wypowiedzi, jak i liczne monity protestacyjne dokonano autocenzury.

Pozdrawiam tych, którzy poczuli się urażeni, jak i zwolenników wyłączania klimatyzacji przed dojazdem na miejsce.

Posypuję głowę popiołem, biczuję swe nędzne ciało i w ogóle jestem nikczemnym robakiem ze śmierdzącej dziury wypełzłym.

Niegodnym udziału w dyskusji, oj niegodnym...

Oddalam się w celu dalszego umartwienia i biczowania...

Napisano

> Z uwagi na znaczną kontrowersyjność wypowiedzi, jak i liczne monity

> protestacyjne dokonano autocenzury.

I o to chodzilo.

> Pozdrawiam tych, którzy poczuli się urażeni, jak i zwolenników

> wyłączania klimatyzacji przed dojazdem na miejsce.

Za to Cie cenie jako moda, ze potrafisz sie zachowac.

> Posypuję głowę popiołem, biczuję swe nędzne ciało i w ogóle jestem

> nikczemnym robakiem ze śmierdzącej dziury wypełzłym.

> Niegodnym udziału w dyskusji, oj niegodnym...

Tu juz przesadzasz... mlot.gif

> Oddalam się w celu dalszego umartwienia i biczowania...

Dyskusja jest jak najbardziej na miejscu... od tego jest w koncu to forum.

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

> Z uwagi na znaczną kontrowersyjność wypowiedzi, jak i liczne monity

> protestacyjne dokonano autocenzury.

> Pozdrawiam tych, którzy poczuli się urażeni, jak i zwolenników

> wyłączania klimatyzacji przed dojazdem na miejsce.

> Posypuję głowę popiołem, biczuję swe nędzne ciało i w ogóle jestem

> nikczemnym robakiem ze śmierdzącej dziury wypełzłym.

> Niegodnym udziału w dyskusji, oj niegodnym...

> Oddalam się w celu dalszego umartwienia i biczowania...

oplułem monitor osmarkałem klawiaturę i napaskudziłem na krzesło

wzorowy przykład samokrytyki

idę sprzatać

pozdro

Napisano
  • Autor

> Na odwrót też. Kuzynka po kilku godzinach pracy w chłodni wyszła na

> powietrze i doznała szoku termicznego. Musieli wezwać do niej

> pogotowie. A było to w maju gdy temperatura tylko trochę

> przekraczała 20 stopni.

To dziwne, bo jak się jest zmarzniętym i bierze się gorącą kąpiel, to nie odczuwa się żadnego szoku.

Podobnie przy wejściu do mieszkania gdzie jest 20st. z zewnątrz gdzie jest -20st.

Tak czy owak - klimatyzacji nie ustawia się na maks. chłodzenie, raczej na temperaturę zewnętrzną lub niewiele niższą - jak to już ktoś zauważył. Nie chodzi o to żeby marznąć, tylko o to żeby nie siedzieć jak w piekarniku.

Napisano

> Z uwagi na znaczną kontrowersyjność wypowiedzi, jak i liczne monity

> protestacyjne dokonano autocenzury.

> Pozdrawiam tych, którzy poczuli się urażeni, jak i zwolenników

> wyłączania klimatyzacji przed dojazdem na miejsce.

> Posypuję głowę popiołem, biczuję swe nędzne ciało i w ogóle jestem

> nikczemnym robakiem ze śmierdzącej dziury wypełzłym.

> Niegodnym udziału w dyskusji, oj niegodnym...

> Oddalam się w celu dalszego umartwienia i biczowania...

Zanim zabiczujesz się na śmierć, wiedz że ubawiłem się setnie czytając określenie "faszyzujących właścicieli kapliczek na kółkach" i mimo że mój stosunek do samochodu bliższy jest tej definicji, nie czuję się oburzony ani dotknięty. Biczuj się więc z umiarem, wszelki fanatyzm jest niezdrowy!!

pzdr./

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.