Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

I znów JA - WYPADEK PRZYPADEK :(

Featured Replies

Napisano
23 minuty temu, Fatal napisał:

według mnie to są delikatne wgniecenia , ale jak Aso zatwierdzi do wymiany to ok , myślałem tylko że bez wymiany słupka się obejdzie zobaczymy co zatwierdzą do 10 kwietnia mam dostac wycene

są elementy, których się nie naprawia i słupek/poszycie jest jednym z nich

Napisano
  • Autor
5 minut temu, Ozarek napisał:

są elementy, których się nie naprawia i słupek/poszycie jest jednym z nich

niech robią mają zrobić aby było jak oryginalne i tyle zobaczymy

Napisano

Z AC swojego to wymieniałem w Poldku - wszyscy byli zdziwieni, że Polonez, a ma AC - zagapiłem się i ciężarówka mi w bok pojechała - nowe drzwi już są w środku :)

pol.jpg

Napisano
  • Autor
21 minut temu, Sharpy napisał:

Z AC swojego to wymieniałem w Poldku - wszyscy byli zdziwieni, że Polonez, a ma AC - zagapiłem się i ciężarówka mi w bok pojechała - nowe drzwi już są w środku :)

pol.jpg

Pewnie było to dawno temu :) fajny samochód miałem możliwość takim pośmigać po mieście :)

Edytowane przez Fatal

Napisano
13 minut temu, Fatal napisał:

Pewnie było to dawno temu :) fajny samochód miałem możliwość takim pośmigać po mieście :)

1999 rok :)

Napisano
17 godzin temu, Ozarek napisał:

a jak to chcesz inaczej prawidłowo naprawić?

Element istotny dla bezpieczeństwa i generalnie konstrukcji jest uszkodzony, jak tego nie wymienisz to będzie osłabione w tych punktach i nikt nie przewidzi ile energii przyjmie ani w jaki sposób zareaguje.

Jeżeli element jest dostępny i przewidziany do naprawy to i tak nie ma źle.

 

Jeśli element przenoszący naprężenia konstrukcyjne jest uszkodzony, to auto się złomuje. Wymiana nie wchodzi w grę - bo osłabia konstrukcję jeszcze bardziej. 

 

A jeśli uszkodzona jest tylko zewnętrzna, de facto dekoracyjna, powłoka która przyszła z prasy - to można wyciągać, spawać i szpachlować. Jak się komu podoba. 

Edytowane przez grogi

Napisano
32 minuty temu, grogi napisał:

Jeśli element przenoszący naprężenia konstrukcyjne jest uszkodzony, to auto się złomuje. Wymiana nie wchodzi w grę - bo osłabia konstrukcję jeszcze bardziej. 

bezsprzecznie

32 minuty temu, grogi napisał:

A jeśli uszkodzona jest tylko zewnętrzna, de facto dekoracyjna, powłoka która przyszła z prasy - to można wyciągać, spawać i szpachlować. Jak się komu podoba. 

a tu już nie masz racji. Zgodnie ze sztuką nie naprawia się m.in. błotników, nie zalecane jest naprawianie na krawędziach ect mimo, że to tylko kosmetyka.

Jeżeli poszycie elementu jest wymienne to często wymiana jest tańsza niż rzeźbienie uszkodzonego elementu. TU często likwidują taki element wycinając kawałek kątówką i idzie do wymiany.

Napisano
30 minut temu, Ozarek napisał:

a tu już nie masz racji. Zgodnie ze sztuką nie naprawia się m.in. błotników, nie zalecane jest naprawianie na krawędziach ect mimo, że to tylko kosmetyka.

Jeżeli poszycie elementu jest wymienne to często wymiana jest tańsza niż rzeźbienie uszkodzonego elementu. TU często likwidują taki element wycinając kawałek kątówką i idzie do wymiany.

 

To, co jest tańsze, to w dużym stopniu zależy od kosztu rbg. :)

Napisano
3 godziny temu, grogi napisał:

 

Jeśli element przenoszący naprężenia konstrukcyjne jest uszkodzony, to auto się złomuje. Wymiana nie wchodzi w grę - bo osłabia konstrukcję jeszcze bardziej. 

 

A jeśli uszkodzona jest tylko zewnętrzna, de facto dekoracyjna, powłoka która przyszła z prasy - to można wyciągać, spawać i szpachlować. Jak się komu podoba. 

Mam biuletyn napraw Forda Fiesty dla warsztatow ASO. I tam jest dokladnie opisane jak i co wymieniac. Gdzie ciac, gdzie wiercic zeby nity rozwiercic. Nikt tam o konstrukcji nie wspomina. To chyba jakis urban legend? Zlomuje sie glownie ze wzgledu na koszty naprawy. I chyba, ze sie na slupie owinie. Uszkodzone podluznice, slupki etc sie wymienia.

Napisano
  • Autor

Zrobili mi wycenę na 9.600 zł śmiech na sali , a rzeczoznawca parę rzeczy nie wpisał bo po chu.....   tak się wkurzyłem że im maila napisałem , a jutro będę dzwonił kiedy mam podjechać do ASO niech zrobią wycenę i zobaczymy czy wyjdzie taka kwota :( jak kupić ubezpieczenie to wszystko pięknie jak wypłacić odszkodowanie to chu..... :(

Napisano
8 godzin temu, Fatal napisał:

Zrobili mi wycenę na 9.600 zł śmiech na sali , a rzeczoznawca parę rzeczy nie wpisał bo po chu.....   tak się wkurzyłem że im maila napisałem , a jutro będę dzwonił kiedy mam podjechać do ASO niech zrobią wycenę i zobaczymy czy wyjdzie taka kwota :( jak kupić ubezpieczenie to wszystko pięknie jak wypłacić odszkodowanie to chu..... :(

Czemu Ty sie tym zzajmujesz? Znajdz ASO gdzie robia duzo napraw powypadkowych. Wtedy przyjezdzaja Ci sami rzeczoznawcy i znaja sie z ludzmi z warsztatu. Wtedy rozbieznosc w wycenie jest symboliczna i wszyscy sa zadowoleni. 

Napisano
11 godzin temu, Fatal napisał:

 jak kupić ubezpieczenie to wszystko pięknie jak wypłacić odszkodowanie to chu..... :(

Dokładnie tak jest. Piszesz tak jakbyś był zdziwiony. Sorry ale o tym niestety wiadomo od lat. Alternatywę poszkodawany od lat ma tą samą: zakład który ma umowę z ubezpieczycielem likwidującym szkodę (wtedy często warsztat sam robi oględziny, rzeczoznawców zna więc dyskusje idą lepiej) albo dowolny zakład, a papierologię i przepychanki bierze na siebie klient. Sugestia dla Ciebie - poszukaj warsztatu, który weźmie ubezpieczyciela siebie i ma umowę z ubezpieczycielem - pójdzie sprawniej i mniej Ci ta sprawa będzie głowę zaprzątać.

 

Niestety tak było, jest i chyba niestety jeszcze trochę będzie. Z kolegą z pewnej partii, mieliśmy pomysły jak zrobić z tym porządek, ale gdzieś wpadło do szuflady i temat ucichł, bo walka o stołki ważniejsza niż zrobić coś dla obywateli :(

Napisano
11 godzin temu, Fatal napisał:

Zrobili mi wycenę na 9.600 zł śmiech na sali , a rzeczoznawca parę rzeczy nie wpisał bo po chu.....   tak się wkurzyłem że im maila napisałem , a jutro będę dzwonił kiedy mam podjechać do ASO niech zrobią wycenę i zobaczymy czy wyjdzie taka kwota :( jak kupić ubezpieczenie to wszystko pięknie jak wypłacić odszkodowanie to chu..... :(

 

Ale co Cie interesuje wycena? Wstaw do ASO i niech naprawiaja...

Napisano
Godzinę temu, Maciej__ napisał:

 

Ale co Cie interesuje wycena? Wstaw do ASO i niech naprawiaja...

Jak na popierdolki trafi to beda mu kazali doplacac a nie beda sie boksowali z ubezpieczycielem :hehe: Ja w Wawie zawsze wstawiam do Carserwisu drogo jak nie wiem to nie ASO ale raz, ze sie znaja a dwa sami sie boksuja z ubezpieczycielem no i rzeczoznawcy zawsze Ci sami. Malo tego czy jezdzi czy nie jezdzi to od razu wstawiam i tam stoi. Biore auto na 10 dni ze swojego assistance w tym czasie jest wycena i zabieraja sie do roboty. Po 10 dniach wzialem samochod z OC sprawcy i po problemie. W zyciu bym sie nie zgodzil zeby mi dziad przyjezdzal pod dom i ogladal. Co tam zobaczy? A w serwisie w miedzyczasie to on juz jest rozebrany i czesci do wymiany z katalogu wpisane. :hehe: Kolega nie jest z Wawy ale na pewno taki warsztat i w tamtych okolicach bedzie.

Napisano
  • Autor

oddałem samochód do ASO opel

Napisano
  • Autor

Jak sami już wiecie samochód jest w ASO lecz zastanawia mnie następne pytanie :)

Czy ja mogę od ubezpieczyciela wnioskować o utratę wartości samochodu , jeśli tak to na jaką kwotę ?

 

Insignia 2009 r , samochód był cały w oryginale przed szkodą ( nigdy nie był lakierowany ) szkoda z OC sprawcy piszę jak ktoś nie czyta od początku :) 

 

pozdrawiam i dziękuje za info

Napisano
Godzinę temu, Fatal napisał:

Jak sami już wiecie samochód jest w ASO lecz zastanawia mnie następne pytanie :)

Czy ja mogę od ubezpieczyciela wnioskować o utratę wartości samochodu , jeśli tak to na jaką kwotę ?

 

Insignia 2009 r , samochód był cały w oryginale przed szkodą ( nigdy nie był lakierowany ) szkoda z OC sprawcy piszę jak ktoś nie czyta od początku :) 

 

pozdrawiam i dziękuje za info

Pewnie, ze mozesz. Ale z racji wieku dostaniesz pewnie z 500zl najpierw mozna zlozyc reklamacje i dostaniesz dokladne wyliczenie na jakiej podstawie ustatlili utrate wartosci. Jak sie z tym nie zgdzisz to bedziesz sie boksowal a na koniec zostaje sad. W przypadku nowych 1-3 latkow IMO ma to sens w przypadku aut starszych niekoniecznie. IMO nie ma co isc do sadu no ale przytulic pare stowek to zawsze warto.

Napisano
Godzinę temu, Fatal napisał:

Jak sami już wiecie samochód jest w ASO lecz zastanawia mnie następne pytanie :)

Czy ja mogę od ubezpieczyciela wnioskować o utratę wartości samochodu , jeśli tak to na jaką kwotę ?

 

Insignia 2009 r , samochód był cały w oryginale przed szkodą ( nigdy nie był lakierowany ) szkoda z OC sprawcy piszę jak ktoś nie czyta od początku :) 

 

pozdrawiam i dziękuje za info

 

Auto prawie 10 letnie, wiec IMHO nie ma szans na jakakolwiek sensowna kwote...

Moze gdyby to byl 1-2 latek.

Napisano

Wnioskować możesz o co chcesz, to czy zasadnie czy nie, czy TU poczuje się czy nie, to już inna bajka.

Przy 10-cio latku pewnie ześlą Cię na drzewo, ale probuj, może coś jednak igraszki.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.