Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Toyota - opuszcza dealerow - otwiera sklepy, ceny w dol...

Featured Replies

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Nie wygra, bo jestem osobą fizyczną. Prowadzenie DG nie znaczy że nie jesteś osobą fizyczną. Do tego sprzedający nic nie traci bo sprzedaje za ustaloną cenę. Traciłby w drugą stronę - gdybym wziął z rabatem na DG a wcale jej nie miał. Chociaż z praktyki wiemy, że i to im nie przeszkadza.

 

No ale jeżeli ma inne zasady sprzedaży B2B, a ty oszukałeś, udając klienta indywidualnego, a potem chcąc fakturę na DG, to sprzedający poniósł straty. I może to udowodnić. Niekoniecznie natychmiastowe straty finansowe, ale np. wizerunkowe. Producent nie życzy sobie, żeby firma Ryb i Synowie sprzedawała samochody jego marki i ma do tego prawo. 

Napisano
  • Autor
 
Właśnie coś mi dzwoni, że w kangurlandii trzeba było zarejestrować (ergo mieć go na miejscu). W Polsce oczywiście wystarczy faktura.  :oki:


Nie, nie potrzeba ci - liczy się data kontraktu. Normalnie masa ludzie kupuje auta w ostatni dzień roku podatkowego, największy dzień w sprzedaży aut.
- odwalasz za cały rok podatkowy,
- dostajesz kasę z powrotem - powiedzmy w ciagu - 3-4dni - jak odwalas od podatku,
- dealer liczy auto jako sprzedane - nie zależnie czy ma na placu czy nie szczególnie jak BMW BTO lub coś podobnego...

Po za tym mówimy o rynku New Zealand - [emoji1181][emoji1181][emoji1181] - tych co owce sexualnie utrzymują [emoji51][emoji6][emoji33]... wiec naprawdę poczekajmy jak się experyment powiedzie na 5 mil luda.

Bo jeśli się uda to rynek taki jak Canada czy Oz będzie napewno następnym. Potem uderzenie na USDM.


Nie ma znaczenia co my myślimy, ma znaczenie jak się zachowa ‚WIĘKSZOŚĆ ‚ potencjalnych klientow . Jeśli odbiorą:
- GM Holden,
- Nissan,
- auta używane

To jest to zwycięstwo IMVHO.


Na to tez potrzeba min roku, żeby zobaczyć jaki będzie trend, i jaka będzie ostateczna sprzedaż - porównamy z poprzednim rokiem vs tradycyjny dealer i będzie wynik ostateczny...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
5 minut temu, wladmar napisał:

 

No ale jeżeli ma inne zasady sprzedaży B2B, a ty oszukałeś, udając klienta indywidualnego, a potem chcąc fakturę na DG, to sprzedający poniósł straty. I może to udowodnić.

 

To działa w drugą stronę. Straty można mieć jak się sprzeda B2B zamiast indywidualnemu, bo tak są oferty kształtowane. I dlatego nie są kształtowane odwrotnie, bo właśnie tego nie da się zgodnie z prawem zrobić. Każdy może kupić jako os. fizyczna i zażądać potem faktury - prawo pozwala.

 

Cytuj

Niekoniecznie natychmiastowe straty finansowe, ale np. wizerunkowe. Producent nie życzy sobie, żeby firma Ryb i Synowie sprzedawała samochody jego marki i ma do tego prawo. 

 

Nie. Ma prawo co najwyżej nie dać mi autoryzacji. Bo sprzedawać to ja sobie mogę co mi się żywnie podoba (oczywiście wyłączając towary koncesjonowane ale to inna bajka). Próba ograniczenia mi możliwości sprzedaży jakiegokolwiek produktu byłaby praktyką monopolistyczną.

 

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
  • Autor
 
Wyniki sprzedazy toyoty wsrod klientow indywidualnych raczej tego nie potwierdzaja...
Auto ma jezdzic i sie nie psuc :ok: Miekkie plastiki zostawmy dla dziennikarzy [emoji6]



Nie mam zdania. Z jednej strony masz legendarna niezawodność ... z drugiej strony nawet mnie plastic w Hilux/Fortuner/Prado przeraża... [emoji90][emoji90][emoji90][emoji90]

Pozostaje mieć nadzieje że wyjdzie jak nowa Camry, zobaczymy jak nowa Corolla będzie...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

To działa w drugą stronę. Straty można mieć jak się sprzeda B2B zamiast indywidualnemu, bo ta są oferty kształtowane. I dlatego nie są kształtowane odwrotnie, bo właśnie tego nie da się zgodnie z prawem zrobić. Każdy może kupić jako os. fizyczna i zażądać potem faktury - prawo pozwala.

 

A to już zależy od interpretacji sądu. A podstawy, żeby wygrał sprzedający są, wobec ewidentnie złej woli kupującego.

 

Teraz, Ryb napisał:

 

 

Nie. Ma prawo co najwyżej nie dać mi autoryzacji. Bo sprzedawać to ja sobie mogę co mi się żywnie podoba (oczywiście wyłączając towary koncesjonowane ale to inna bajka). Próba ograniczenia mi możliwości sprzedaży jakiegokolwiek produktu byłaby praktyką monopolistyczną.

 

 

 

Nie. Jeżeli zawarłeś umowę zastrzegającą brak możliwości odsprzedaży rzeczy jako nowej to nie możesz. A taki warunek w B2B to normalka i praktyki monopolistyczne nie mają nic do tego, bo producentów jest wielu. 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał:

 

A to już zależy od interpretacji sądu. A podstawy, żeby wygrał sprzedający są, wobec ewidentnie złej woli kupującego.

 

 

Nie. Jeżeli zawarłeś umowę zastrzegającą brak możliwości odsprzedaży rzeczy jako nowej to nie możesz. A taki warunek w B2B to normalka i praktyki monopolistyczne nie mają nic do tego, bo producentów jest wielu. 

 

Tylko przy takim warunku zawsze jest uzasadnienie w postaci ceny niższej od detalicznej a sprzedaje podmiot wyłącznie sprzedający B2B. To ma logiczne uzasadnienie, żeby producentowi nie psuć jego własnej sieci dystrybucji oferując taniej (choć nie zawsze działa, bo brokerzy mają się świetnie). W przypadku ceny równej cenie detalicznej takich warunków się nie stawia, bo nie ma możliwości ich wyegzekwować. Jeśli oferujesz zakup konsumentom to nie masz możliwości wprowadzania dalszych ograniczeń, nawet jeśli ten konsument okaże się potem firmą.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Tylko przy takim warunku zawsze jest uzasadnienie w postaci ceny niższej od detalicznej a sprzedaje podmiot wyłącznie sprzedający B2B. To ma logiczne uzasadnienie, żeby producentowi nie psuć jego własnej sieci dystrybucji oferując taniej (choć nie zawsze działa, bo brokerzy mają się świetnie). W przypadku ceny równej cenie detalicznej takich warunków się nie stawia, bo nie ma możliwości ich wyegzekwować. Jeśli oferujesz zakup konsumentom to nie masz możliwości wprowadzania dalszych ograniczeń, nawet jeśli ten konsument okaże się potem firmą.

 

Możliwości są i w razie potrzeby producent/importer z nich skorzysta i sama cena nie gra istotnej roli. Istotna jest różnica między sprzedażą B2C a B2B. I jeżeli oszukasz, udając klienta indywidualnego, a okaże się że prowadzisz działalność i w ten sposób wymusiłeś na sprzedawcy zmianę politykę sprzedażowej wobec ciebie (niekoniecznie tylko cenę!) i na dodatek następnie odsprzedajesz nowy produkt bez zgody producenta/importera i wbrew jego polityce, o której wiedziałeś, to sprawę z prawdopodobieństwem 99% przegrasz. 

Napisano
Teraz, wladmar napisał:

 

Możliwości są i w razie potrzeby producent/importer z nich skorzysta i sama cena nie gra istotnej roli. Istotna jest różnica między sprzedażą B2C a B2B. I jeżeli oszukasz, udając klienta indywidualnego, a okaże się że prowadzisz działalność i w ten sposób wymusiłeś na sprzedawcy zmianę politykę sprzedażowej wobec ciebie (niekoniecznie tylko cenę!) i na dodatek następnie odsprzedajesz nowy produkt bez zgody producenta/importera i wbrew jego polityce, o której wiedziałeś, to sprawę z prawdopodobieństwem 99% przegrasz. 

 

Ja natomiast twierdzę że nie ma możliwości założenia takiej sprawy. Ale nie przekonamy się, bo dyskusja jest czysto akademicka.

:piwko:

Napisano
  • Autor
 
:ok:
 
 



100 sztuk czy jedna - możesz negocjować - nie zrobi różnicy. Wiec z autopsji - 50 sztuk - dostali taki sama cenę jak kupili 3 - Mazda oficjalnie nie ma strategii flotowej.

Plus: spadek wartości - i tu jesteś wygranym - stad ta polityka, musiałbym popatrzyć jak porównywali Mazda vs Ford (z masywnymi % zniżkami od Ford) i wyszło im pewnie ze mimo ze cena zakupu większa, to wyniki na aukcjach większe = mniejszy koszt użytkowania na 100k km, 3 lata.


Mazda tym się wręcz szczyci ze ma w d...ie floty.

Proszę - Mazda 3 - numer 3 lub 4 sprzedaży lub 2 zależy jaki miesiąc...

Mazda CX5 - w pierwszej 10 - albo numer 1,2,3 w sprzedaży SUV....


Popatrzmy jak wielkościowa jest Mazda - numer 2 sprzedaży od lat po jakże wielkiej ilościowo pod względem modeli Toyota...


Toyota wypucha 200-250k nowych aut u mnie na tok, Mazda 100-120k mając flotę totalnie w czterech literach....


Podobnie jak z tym modelem sprzedaży Mazda kiedyś podjęła ryzyko o odrzuceniu flot, i wyszło im na dobre.

Może się okazać ze Toyota New Zealand podjęła podobne ryzyko [emoji51]


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
36 minut temu, OZI napisał:

 

 


100 sztuk czy jedna - możesz negocjować - nie zrobi różnicy. Wiec z autopsji - 50 sztuk - dostali taki sama cenę jak kupili 3 - Mazda oficjalnie nie ma strategii flotowej.

Plus: spadek wartości - i tu jesteś wygranym - stad ta polityka, musiałbym popatrzyć jak porównywali Mazda vs Ford (z masywnymi % zniżkami od Ford) i wyszło im pewnie ze mimo ze cena zakupu większa, to wyniki na aukcjach większe = mniejszy koszt użytkowania na 100k km, 3 lata.


Mazda tym się wręcz szczyci ze ma w d...ie floty.

Proszę - Mazda 3 - numer 3 lub 4 sprzedaży lub 2 zależy jaki miesiąc...

Mazda CX5 - w pierwszej 10 - albo numer 1,2,3 w sprzedaży SUV....


Popatrzmy jak wielkościowa jest Mazda - numer 2 sprzedaży od lat po jakże wielkiej ilościowo pod względem modeli Toyota...


Toyota wypucha 200-250k nowych aut u mnie na tok, Mazda 100-120k mając flotę totalnie w czterech literach....


Podobnie jak z tym modelem sprzedaży Mazda kiedyś podjęła ryzyko o odrzuceniu flot, i wyszło im na dobre.

Może się okazać ze Toyota New Zealand podjęła podobne ryzyko emoji51.png


Sent from my iCrap X using Tapacrap

 

 

 

U nas to wygląda trochę inaczej, bo ogromna część rynku samochodów nowych to właśnie floty. Klient biznesowy jest o wiele cenniejszy od indywidualnego.

 

 

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.