Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Toyota - opuszcza dealerow - otwiera sklepy, ceny w dol...

Featured Replies

Napisano

Nigdy nie myślałem ze to nastapi, ale stalo sie o czym mowili od jakiegos czasu.. po drugiej stronie bagna czyli w Kiwiland aka New Zealand..

 

Od przyszlego tygodnia dealerzy przestana istniec... zostana sklepami.

Roznice:

- sklep Toyota bedzie mial tylko demo vehicles (demonstratory??)- brak placu z autami gdzie wyjezdzasz,

- ex pracownicy dealerow zostaja 'konsultantami klientow' = nie dostaja komisji od sprzedazy tylko maja dostarczac jak najlepsza obsługę klienta,

- auta przestana miec 'rekomendowana cene detaliczna' czyli NIE ma mozliwosci negocjacji ceny,

- ergo pracownicy dostana stala miesieczna pensje + bonus od jak klienci sa od niego zadowoleni,

 

- auto mozna tez zamowic przez internet = cena ta sama,

 

Auta beda dostarczane do domu z jednego 3 hubs a nie od dealera.

 

Ceny maja zleciec od 10% do 20% - ale zobaczymy w przyszlym tygodniu.

 

c2ac17c92e093efefffe17be0c240760.jpg

 

Teraz dealerzy - pardon sklepy. Dalej będą istnieć. Maja miec kazdy model i wersje jako demo do jazdy.

Maja tez sprzedawać dwa x tyle uzywanych aut Toyota - gwarantowanych przez Toyota New Zealand.

 

Zobaczymy jak to podziala...

 

I co dobry pomysl?

 

Sent from my Samshiite Note8

 

 

Napisano
7 minut temu, OZI napisał:

Ceny maja zleciec od 10% do 20% - ale zobaczymy w przyszlym tygodniu.

Z czego ma wynikać ta obniżka? Przecież koszty względem klasycznego rozwiązania w zasadzie się nie zmieniają.

Napisano
  • Autor
Z czego ma wynikać ta obniżka? Przecież koszty względem klasycznego rozwiązania w zasadzie się nie zmieniają.

Oficjalnie odchodzi koszt komisji i wyeliminowanie wszystkich posrodku. 

Czyli - dealer nie zarabia na sprzedazy auta (yeah right..),

- nie ma transportu do dealera...

- dealer nie ma własnego stocku czyli bank nie zarabia... powiedzmy maly dealer 100 aut na placu - kazdy dzien ich trzymania - tyka % dla banku...

- nie majac aut - dealera nie kosztuje nic trzymanie bo auta przychodza bezposrednio od Toyota NZ.

 

Zobaczymy jak bedzie w praktyce. Calosc startuje 1-5 - jak narazie wyglada ze duzo ludzi jest za - imvho ci co:

- nie umieją negocjowac,

- placza bo nie sa pewni czy dealer wies obok by im auta o $50 mniej nie sprzedal...

 

 

Ja jestem sceptykiem - widze jedna dodana wartosc tego - cena uzywki powinna byc bardziej stala/stabilna - bo jesli nie ma negocjacji przy zakupie nowego - to znasz cene ile klient zaplacil...

 

 

Problem jest taki ze ja bym całkowicie szczerze polecial do Volkswagen niz zaplacil cene z katalogu... wiec imvho jest tez ryzyko ze straca takich klientow jak ja....

 

Czas pokaze, wybrali NZ bo rynek jest maly... jak spierdzielisz to skutki mniejsze.

 

Caly projekt nazywa sie 'Drive Happy Project"

 

 

Sent from my Samshiite Note8

 

 

 

 

 

Napisano
  • Autor

A zapomnialem - masz 7 dni od kupna na zwrócenie auta jak ci sie nie podoba - zero pytan, kasa $$$ z powrotem.

 

Tu wywiad z CEO - 3 min z twojego zycia - TMCNZ

 

 

 

Sent from my Samshiite Note8

 

 

 

 

 

Napisano
2 godziny temu, OZI napisał:

sklep Toyota bedzie mial tylko demo vehicles (demonstratory??)- brak placu z autami gdzie wyjezdzasz,

- ex pracownicy dealerow zostaja 'konsultantami klientow' = nie dostaja komisji

 

Ja tylko do tlumaczenia

Samochody demonstracyjne albo w skrócie auta demo

A commission to nie komisja, ale prowizja.

Komisja ma zupełnie inne znaczenie w pl i ktoś nieznający angielskiego zrozumie tyle co Anglik jak przetłumaczysz dosłownie „ piłka do metalu” ;)

Napisano
5 godzin temu, OZI napisał:

Zobaczymy jak to podziala...

 

I co dobry pomysl?

 

I bloody love it. Reakcja na model sprzedaży Tesli?!

Napisano
5 godzin temu, grogi napisał:

 

I bloody love it. Reakcja na model sprzedaży Tesli?!

 

Najwyższy czas by samochody kupowało się jak jabłka a nie jak transakcję z mafią. Nie cierpię dealerów samochodowych - te ich wszystkie techniki oszukiwania klientów w biały dzień są niezwykle wkurzające. Tesla pokazała że można ustalić sztywną cenę i ludzie nie tylko nie będą na to narzekać ale będą woleli takie rozwiązanie. 

Napisano
4 minuty temu, Florydziak napisał:

 

Najwyższy czas by samochody kupowało się jak jabłka a nie jak transakcję z mafią. Nie cierpię dealerów samochodowych - te ich wszystkie techniki oszukiwania klientów w biały dzień są niezwykle wkurzające. Tesla pokazała że można ustalić sztywną cenę i ludzie nie tylko nie będą na to narzekać ale będą woleli takie rozwiązanie. 

 

Jeśli coś napotyka na opór w Teksasie, to musi być to coś zajebiście fajnego  :D

Napisano
  • Autor
 
I bloody love it. Reakcja na model sprzedaży Tesli?!


W zasadzie nie. NZ jest specyficzna pod jednym względem, wszystko musi być jasno ‚wyspelowane’.

IMVHO czas pokaże bo zobaczymy ile te ceny będą niższe....


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
  • Autor
 
Najwyższy czas by samochody kupowało się jak jabłka a nie jak transakcję z mafią. Nie cierpię dealerów samochodowych - te ich wszystkie techniki oszukiwania klientów w biały dzień są niezwykle wkurzające. Tesla pokazała że można ustalić sztywną cenę i ludzie nie tylko nie będą na to narzekać ale będą woleli takie rozwiązanie. 


Tylko ze tracisz mechanizmy które pozwalają ci sprzedać. Weźmy Audi - u mnie na rynku 15-20% na Audi to norma.

Scenariusz jest zawsze taki sam:
- Jesteśmy Premium lepsze niż BMW, Merc, klienci nam wierzą i kupią...

- nowy model...

-yes, yes, yes mamy sprzedaż niwy model idzie -

- yyy Houston we got a problem - te rejestracje miesiąc temu to demo i Beta testers

- Cool - trzymamy - mało na placu BTO, przyjdą,

- produckją chwyta, miesiąc mija, drugi , trzeci ... etc - płac się zapełnia

- Oh Fudge!!! Mamy 180 dni stock na placu!!!

- aaaaa - discount 10%

- Oh Fudge - mamy dalej 150 dni aut na placu, dealerów aukcja nic nie chce bo płac pełny....

- walimy incentives - negocjacje i nagle ładujemy z 18-20% mniej za Audi


Obecnie największym kaktusem jest A4 - nie sprzedaje się w ogóle, najwiecej placów jest Q7... modele za sugerowana A$120 - wyjeżdżają po $A90-85k...

Wiec de facto tracisz mechanizm sprzedaży sztywno kontrolując cenę.

Tak działa w Tesla bo nie ma de facto znaczącej konkurencji, przy milionach sztuk Toyota nawet każda zmiana w wbijaniu gwozdzianw fabryce kosztuje... Tesla sobie może pozwolić na ręczna produkcje w Freemont... najwyżej znów ich jakiś temp pozwie jak mu kasę w Pre-Paid VISA cards dadzą...

Nie mówię ze nie wykonalne ale zobaczmy jak experyment pójdzie najpierw....



Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano

@OZI, a wczym problem by mechanizm kontroli ceny działał dalej w owych sklepach, tyle że centralnie?

Sprzedaje się, to cena jest sztywna, a może wręcz drożeje, nie sprzedaje się to są obniżki (wszędzie takie same).

Auta tak samo mogą zalegać lub nie, tyle że nie u każdego dealera osobno, a na tym 1 z 3 centralnych placów.

Owszem z pojedynczym sprzedawca jest pole do popisu przy negocjacjach, a przy centralnym systemie jaki opisałeś raczej nie, ale jak zapełnia te place i będzie ich kosztować ich utrzymanie to pewnie lepiej zjechać z ceną niż dalej kisić jak ogórki w beczce?

 

Teraz sobie wyobraz, centralne sterowanie cen wszelkich dóbr i masz namiastkę komunizmu.

Napisano

No i bardzo dobrze podoba mi sie. Swojego czasu Lidl (taki wiekszy spozywczy) sprzedawal Polo w jednej wersji w DE rozeszly sie bardzo szybko. Ja swoje samochody kupuje ze stocku wiec nie konnfiguruje i nie wybieram. Jakby dodatkowo to spowodowalo obnizke cen to byloby super. 

Napisano
48 minut temu, wujekcybul napisał:

No i bardzo dobrze podoba mi sie. Swojego czasu Lidl (taki wiekszy spozywczy) sprzedawal Polo w jednej wersji w DE rozeszly sie bardzo szybko. Ja swoje samochody kupuje ze stocku wiec nie konnfiguruje i nie wybieram. Jakby dodatkowo to spowodowalo obnizke cen to byloby super. 

 

Zwłaszcza że Japończycy stosują pakiety typu "basic", "standard", "premium" i możliwości konfiguracji są niewielkie (i nie ma takiej potrzeby). Można więc mieć na stocku powiedzmy 20% basic, 60% standard i 20% premium i problem z głowy.  

Napisano
19 godzin temu, OZI napisał:

- sklep Toyota bedzie mial tylko demo vehicles (demonstratory??)- brak placu z autami gdzie wyjezdzasz,

 

Czyli co? Jak chcę od ręki to się nie da? Trzeba czekać? To przecież jasne że pójdę gdzie indziej, gdzie wybiorę sobie mój samochód na placu i będę go miał jeszcze tego samego dnia.

 

Wiesz czemu sklepy internetowe jeszcze nie zjadły tradycyjnych? Bo czasem klient nie chce kupować obrazka i czekać aż do niego dotrze produkt. Chce iść pomacać i mieć tu i teraz. IMO Toyota nie do końca to czuje.

Napisano
20 godzin temu, OZI napisał:

- auta przestana miec 'rekomendowana cene detaliczna' czyli NIE ma mozliwosci negocjacji ceny,

 

polski UOKIK by ich dojechał za takie praktyki ;]

Napisano
42 minuty temu, Ryb napisał:

 

Czyli co? Jak chcę od ręki to się nie da? Trzeba czekać? To przecież jasne że pójdę gdzie indziej, gdzie wybiorę sobie mój samochód na placu i będę go miał jeszcze tego samego dnia.

 

Wiesz czemu sklepy internetowe jeszcze nie zjadły tradycyjnych? Bo czasem klient nie chce kupować obrazka i czekać aż do niego dotrze produkt. Chce iść pomacać i mieć tu i teraz. IMO Toyota nie do końca to czuje.

No nie wiem. Jezdzisz missabiczi wchodzi nowy model wiesz czego sie spodziewac. Pewnie w srodku bedzie podobny do starego ba bedzie nawet podobny do jakiejs tam Toyoty i dajmu na to gorszy od Skody. Wiadomo Skoda jest najlepsza :phi: Wchodzisz na www klikasz papiery przychodza poczta idziesz zarejestrowac, bierzesz leasing i laweta auto pod dom podstawiaja. Ewentualnie w drodze z kina podjezdzasz do sklepu i bierzesz nowe auto.

Napisano
49 minut temu, Ryb napisał:

To przecież jasne że pójdę gdzie indziej, gdzie wybiorę sobie mój samochód na placu i będę go miał jeszcze tego samego dnia.

Szczególnie w PL ;]

Tego samego dnia ale następnego roku :) 

Napisano
11 minut temu, wujekcybul napisał:

No nie wiem. Jezdzisz missabiczi wchodzi nowy model wiesz czego sie spodziewac. Pewnie w srodku bedzie podobny do starego ba bedzie nawet podobny do jakiejs tam Toyoty i dajmu na to gorszy od Skody. Wiadomo Skoda jest najlepsza :phi: Wchodzisz na www klikasz papiery przychodza poczta idziesz zarejestrowac, bierzesz leasing i laweta auto pod dom podstawiaja. Ewentualnie w drodze z kina podjezdzasz do sklepu i bierzesz nowe auto.

 

Dalej nie jestem przekonany. Potrafię wskazać milion przypadków w których klient niekoniecznie będzie chciał czekać na auto. Zwłaszcza w takim kraju jak u OZIego, gdzie auta stoją na placach, rejestracja trwa kwadrans, więc możesz iść na piechotę i wrócić autem. IMO klienci nie będą chcieli czekać nie wiadomo jak długo.

Napisano
13 minut temu, marcindzieg napisał:

Szczególnie w PL ;]

Tego samego dnia ale następnego roku :) 

 

Ej, w PL ludzie śledzą lawetę z ich autem od granicy, przyjeżdżają do dilera żeby sprawdzić czy przy rozpakowywaniu z folii pracownicy się z nimi obchodzą z wystarczającą czcią i szacunkiem a Ty byś chciał żeby w domu spokojnie czekali? Przecież to auto zanim pod ich dom trafi mogłoby ze sto razy z lawety spaść!!!

:hehe:

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Ej, w PL ludzie śledzą lawetę z ich autem od granicy, przyjeżdżają do dilera żeby sprawdzić czy przy rozpakowywaniu z folii pracownicy się z nimi obchodzą z wystarczającą czcią i szacunkiem a Ty byś chciał żeby w domu spokojnie czekali? Przecież to auto zanim pod ich dom trafi mogłoby ze sto razy z lawety spaść!!!

:hehe:

A co przed granicą? Jak ktoś zarysuje?  ;]

Napisano
6 minut temu, Ryb napisał:

 

Dalej nie jestem przekonany. Potrafię wskazać milion przypadków w których klient niekoniecznie będzie chciał czekać na auto. Zwłaszcza w takim kraju jak u OZIego, gdzie auta stoją na placach, rejestracja trwa kwadrans, więc możesz iść na piechotę i wrócić autem. IMO klienci nie będą chcieli czekać nie wiadomo jak długo.

 

Mysle, ze Ci co podejmowali taka decyzje w Toyocie brali pod uwage cos wiecej niz Twoje przekonania ;]

Napisano
2 minuty temu, marcindzieg napisał:

A co przed granicą? Jak ktoś zarysuje?  ;]

 

Na czas podróży auta z fabryki do polskiej granicy to tylko modlitwa zostaje.  ;]

 

A, przypomniałem sobie jeszcze jedno. Moim zdaniem żaden polski Janusz nie kupi auta, gdy nie będzie mógł innemu Januszowi zaimponować rabatem jaki dostał. No bo jak to? Kupować w cenie w jakiej mogą mieć wszyscy? I nie być wyjątkowym? W życiu!

Napisano
4 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

Mysle, ze Ci co podejmowali taka decyzje w Toyocie brali pod uwage cos wiecej niz Twoje przekonania ;]

 

Myślę, że wiara w to, że duże firmy podejmują wyłącznie dobre decyzje bo mają swoje analizy i kompetencje jest mocno przesadzona. Czasem coś, co każdy widzi jednak takiej firmie umyka, mimo że dysponuje setkami mądrali, którzy analizują wszystkie scenariusze. Przykłady Saaba, czy takiej np. Nokii dobitnie to pokazują.

Edytowane przez Ryb

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał:

A, przypomniałem sobie jeszcze jedno. Moim zdaniem żaden polski Janusz nie kupi auta, gdy nie będzie mógł innemu Januszowi zaimponować rabatem jaki dostał. No bo jak to? Kupować w cenie w jakiej mogą mieć wszyscy? I nie być wyjątkowym? W życiu!

Jak Ty nie doceniasz polskiego Janusza. Coś na pewno wymyśli ;]

Nie powiem - podoba mi się system Toyoty.

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Myślę, że wiara w to, że duże firmy podejmują wyłącznie dobre decyzje bo mają swoje analizy i kompetencje jest mocno przesadzona. Czasem coś, co każdy widzi jednak takiej firmie umyka, mimo że dysponuje setkami mądrali, którzy analizują wszystkie scenariusze. Przykłady Saaba, czy takiej np. Nokii dobitnie to pokazują.

 

Nawet jesli to, eksperyemnt odbedzie sie na raczej niezbyt kluczowym rynku ;)

Nowa Zelandia ma sprzedaz nowych aut na poziomie 150k sztuk rocznie...

 

Napisano
1 minutę temu, marcindzieg napisał:

Jak Ty nie doceniasz polskiego Janusza. Coś na pewno wymyśli ;]

Nie powiem - podoba mi się system Toyoty.

 

Mi w sumie wszystko jedno. Akurat w Polsce i tak diler rzadko ma auta na placu. Ale w krainie kangurów to może być szok, że trzeba czekać.

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Nawet jesli to, eksperyemnt odbedzie sie na raczej niezbyt kluczowym rynku ;)

Nowa Zelandia ma sprzedaz nowych aut na poziomie 150k sztuk rocznie...

 

 

Tu się zgadzam - właśnie dlatego zapewne wprowadzili to tam, żeby nie ryzykować.

Napisano
9 godzin temu, OZI napisał:

Tylko ze tracisz mechanizmy które pozwalają ci sprzedać. Weźmy Audi - u mnie na rynku 15-20% na Audi to norma.

 

Ja nie znoszę kupować samochodów. Po całej akcji zawsze mam wrażenie, że dałem się zrobić i można było dostać lepszy deal.

 

Jeśli Toyota ma na stronie cennik ostateczny - to idę i kupuję u nich. Nawet jeśli plastiki są na cztery, a nie sześć, zaczepów... 

 

47 minut temu, Ryb napisał:

Dalej nie jestem przekonany. Potrafię wskazać milion przypadków w których klient niekoniecznie będzie chciał czekać na auto. Zwłaszcza w takim kraju jak u OZIego, gdzie auta stoją na placach, rejestracja trwa kwadrans, więc możesz iść na piechotę i wrócić autem. IMO klienci nie będą chcieli czekać nie wiadomo jak długo.

 

Ale w tym modelu sprzedaży nie czekasz na auto z produkcji. Jest stock, z którego możesz sobie wybrać. Tylko że dostaniesz je na drugi/trzeci dzień, a nie od razu... 

 

Oczywiście, możesz czekać, jeśli na coś się uprzesz. Ale najbardziej popularne konfiguracje dostaniesz od ręki (tzn. na drugi dzień). W Polskich warunkach to w sumie bez znaczenia - umowę dostaniesz od razu i możesz zarejestrować - a tablice założyć jak je rozładują z lawety pod domem...

Edytowane przez grogi

Napisano
52 minuty temu, Ryb napisał:

 

Dalej nie jestem przekonany. Potrafię wskazać milion przypadków w których klient niekoniecznie będzie chciał czekać na auto. Zwłaszcza w takim kraju jak u OZIego, gdzie auta stoją na placach, rejestracja trwa kwadrans, więc możesz iść na piechotę i wrócić autem. IMO klienci nie będą chcieli czekać nie wiadomo jak długo.

Ostatnie może być kluczowe - ale dlaczego zakładasz, że będzie dużo dłużej niż normalnie? Jeżeli do tej pory diler nie miał na stocku to i tak klient czekał. Teraz będzie to kwestia przetransportowania ze stock'u centralnego, co może trwać krótko.

 

U nas np, bez problemu można by to tak zorganizować, jeżeli stock byłby w centralnej Polsce i oczywiście odpowiednio zaopatrzony. Wchodzisz do dilera, robisz rundkę próbną, sprawdzasz configi dostępne na stocku i mówisz "ten". Diler klika rezerwację i dalej to czysta logistyka. Jak będzie odpowiednio ogarnięte (a to Toyota potrafi) to jeszcze tego samego dnia możesz mieć auto pod domem. Kwestia zaplanowanego i skalkulowanego poziomu obsługi klienta.

W Australii są inne odległości, ale to tylko kwestia przeskalowania czasu minimalnego niezbędnego na dostarczenie auta do klienta.

 

Jeżeli pojeździsz demo i dostaniesz info, że za 3 dni laweta z wybranym autem zaparkuje pod domem, to jaki w tym problem? Takich co to chce dziś "wejść i wyjechać" raczej wielu nie ma. Każdy zazwyczaj sprawdza kilka możliwości, więc takich którzy "muszą dzisiaj" jest IMO margines.

Napisano
1 minutę temu, s_krzychu napisał:

Jeżeli pojeździsz demo i dostaniesz info, że za 3 dni laweta z wybranym autem zaparkuje pod domem, to jaki w tym problem? Takich co to chce dziś "wejść i wyjechać" raczej wielu nie ma. Każdy zazwyczaj sprawdza kilka możliwości, więc takich którzy "muszą dzisiaj" jest IMO margines.

 

W PL jest to nawet nie wykonalne, bo raczej nie zarejestrujesz auta tego samego dnia ;)

 

Napisano
3 minuty temu, Maciej__ napisał:

 

W PL jest to nawet nie wykonalne, bo raczej nie zarejestrujesz auta tego samego dnia ;)

 

 

Dlaczego nie? 15 minut w urzędzie. 

Napisano
Teraz, s_krzychu napisał:

W Australii są inne odległości, ale to tylko kwestia przeskalowania czasu minimalnego niezbędnego na dostarczenie auta do klienta.

 

Ale i tutaj większość ludności jest skupiona w kilku dużych aglomeracjach - Sydney, Melbourne, Perth, Adelaide czy Brisbane. Reszta to zupełny margines...

Napisano
10 minut temu, Maciej__ napisał:

 

W PL jest to nawet nie wykonalne, bo raczej nie zarejestrujesz auta tego samego dnia ;)

 

 

Bez przesady, we Wro od ręki rejestrujesz. 

Napisano
1 minutę temu, spad napisał:

 

Bez przesady, we Wro od ręki rejestrujesz. 

 

Hmm, znaczy idziesz rano do dealera i jeszcze tego samego dnia wyjedziesz nowym autem? ;)

Szczerze watpie, bo pewnie nawet nie dadza rady przygotowac go do wydania.

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

Hmm, znaczy idziesz rano do dealera i jeszcze tego samego dnia wyjedziesz nowym autem? ;)

Szczerze watpie, bo pewnie nawet nie dadza rady przygotowac go do wydania.

 

Nigdy tak nie robiłem, więc nie wiem czy się fizycznie da. Ale zakładając, że jesteś napalony, nie negocjujesz a auto jest na placu to może by się udało. :) Kwestia czy auto jest już po zerowym przeglądzie czy też nie.

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Hmm, znaczy idziesz rano do dealera i jeszcze tego samego dnia wyjedziesz nowym autem? ;)

Szczerze watpie, bo pewnie nawet nie dadza rady przygotowac go do wydania.

 

Jeżeli się uprzesz, to nie ma problemu. Auto na placu, płacisz, z papierami lecisz do urzędu, oni w tym czasie przygotowują do wydania. Wracasz, zakładają tablice, kupujesz ubezpieczenie i jedziesz. Da się wszystko załatwić tego samego dnia - pod warunkiem, że samochód fizycznie jest u dealera na placu. 

Napisano
Teraz, wladmar napisał:

 

Jeżeli się uprzesz, to nie ma problemu. Auto na placu, płacisz, z papierami lecisz do urzędu, oni w tym czasie przygotowują do wydania. Wracasz, zakładają tablice, kupujesz ubezpieczenie i jedziesz. Da się wszystko załatwić tego samego dnia - pod warunkiem, że samochód fizycznie jest u dealera na placu. 

 

W teorii to ja wiem, ze sie da ;) 

Napisano
  • Autor
[mention=129025]OZI[/mention], a wczym problem by mechanizm kontroli ceny działał dalej w owych sklepach, tyle że centralnie?
Sprzedaje się, to cena jest sztywna, a może wręcz drożeje, nie sprzedaje się to są obniżki (wszędzie takie same).
Auta tak samo mogą zalegać lub nie, tyle że nie u każdego dealera osobno, a na tym 1 z 3 centralnych placów.
Owszem z pojedynczym sprzedawca jest pole do popisu przy negocjacjach, a przy centralnym systemie jaki opisałeś raczej nie, ale jak zapełnia te place i będzie ich kosztować ich utrzymanie to pewnie lepiej zjechać z ceną niż dalej kisić jak ogórki w beczce?
 
Teraz sobie wyobraz, centralne sterowanie cen wszelkich dóbr i masz namiastkę komunizmu.


Przecież płace (Hubs) są istniejące.

Obecnie:
Fabryka Toyota >>> statek >>> HUB Toyota >>> dealer >>> plac dealer-a >>> klient odbiera

Finansowo:
Fabryka = toyota
Statek = toyota
HUB = toyota
Dealer = bank dealer-a
Płac = bank dealer-a
Klient = kasa klienta


Nowy system:
Fabryka Toyota>>> statek >>> HUB Toyota >>> klient odbiera


Finansowo:
Fabryka= toyota
Statek = toyota
HUB = toyota
Klient = kasa klienta.


Jeśli dobrze rozumiem system to z rekomendowanej ceny detalicznej - idziemy w cenę stała/sztywna, Ergo = cena się nie zmienia (muszę zobaczyć w prawie NZ ale będzie pewnie min 12miesiecy.)

Wiec jak chcesz zmienić ceny? Właśnie na tym polega ze są:
- stałe,
- nie do negocjacji ....



Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
Godzinę temu, grogi napisał:

Ale w tym modelu sprzedaży nie czekasz na auto z produkcji. Jest stock, z którego możesz sobie wybrać. Tylko że dostaniesz je na drugi/trzeci dzień, a nie od razu... 

 

Gdyby w OZIlandzie chcieli czekać to parkingi dilerów nie byłyby zapchane autami. Przecież tak samo mogą ze stocku w 2-3 dni przywieźć. Założę się, że gros klientów bierze z placu po to, żeby mieć od razu.

 

Godzinę temu, grogi napisał:

Oczywiście, możesz czekać, jeśli na coś się uprzesz. Ale najbardziej popularne konfiguracje dostaniesz od ręki (tzn. na drugi dzień). W Polskich warunkach to w sumie bez znaczenia - umowę dostaniesz od razu i możesz zarejestrować - a tablice założyć jak je rozładują z lawety pod domem...

 

W polskich warunkach to bez znaczenia, masz rację. Ale w cywilizowanych światach to będzie downgrade - masz za kilka dni coś, co kiedyś było od ręki.

Napisano
Godzinę temu, s_krzychu napisał:

Ostatnie może być kluczowe - ale dlaczego zakładasz, że będzie dużo dłużej niż normalnie? Jeżeli do tej pory diler nie miał na stocku to i tak klient czekał. Teraz będzie to kwestia przetransportowania ze stock'u centralnego, co może trwać krótko.

 

No, ale zgadnij dlaczego diler miał setki aut na parkingu? Właśnie po to żeby klient nie poszedł do innego, który ma dokładnie takie auto dostępne od ręki.

 

Godzinę temu, s_krzychu napisał:

U nas np, bez problemu można by to tak zorganizować, jeżeli stock byłby w centralnej Polsce i oczywiście odpowiednio zaopatrzony. Wchodzisz do dilera, robisz rundkę próbną, sprawdzasz configi dostępne na stocku i mówisz "ten". Diler klika rezerwację i dalej to czysta logistyka. Jak będzie odpowiednio ogarnięte (a to Toyota potrafi) to jeszcze tego samego dnia możesz mieć auto pod domem. Kwestia zaplanowanego i skalkulowanego poziomu obsługi klienta.

W Australii są inne odległości, ale to tylko kwestia przeskalowania czasu minimalnego niezbędnego na dostarczenie auta do klienta.

 

Jeżeli pojeździsz demo i dostaniesz info, że za 3 dni laweta z wybranym autem zaparkuje pod domem, to jaki w tym problem? Takich co to chce dziś "wejść i wyjechać" raczej wielu nie ma. Każdy zazwyczaj sprawdza kilka możliwości, więc takich którzy "muszą dzisiaj" jest IMO margines.

 

W Polsce. Bo w Polsce i tak czekasz kilka dni na papierologię. Ale w kraju gdzie dotąd miałeś od ręki?

Napisano
  • Autor
No i bardzo dobrze podoba mi sie. Swojego czasu Lidl (taki wiekszy spozywczy) sprzedawal Polo w jednej wersji w DE rozeszly sie bardzo szybko. Ja swoje samochody kupuje ze stocku wiec nie konnfiguruje i nie wybieram. Jakby dodatkowo to spowodowalo obnizke cen to byloby super. 



Klient chce, nigdy na naszych rynkach wyposażenie jak papier toaletowy nie było popularne...
Czyli weźmy weźmy Hilux
- workmate
-SR
-SR 5
-SR5 ze skóra

I ok 60 akcwsorii gdzie cię je dealer lub toyota w HUB wstawi
- bullbar,
- swiatla etc

Mój wsiowy dealer trzyma CIĄGŁY płac 100 Hilux - zrobię zdjęcie - przychodzisz i wybierasz....


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
4 minuty temu, OZI napisał:

Wiec jak chcesz zmienić ceny? Właśnie na tym polega ze są:
- stałe,
- nie do negocjacji ....

 

 

No, i kto brokerowi zabroni kupić 100 takich aut i postawić na parkingu obok takiego sklepu? I sprzedawać je po takiej samej cenie jak w sklepie obok, w którym trzeba czekać 2 dni? To gdzie pójdzie klient?

;l

Napisano
1 minutę temu, OZI napisał:


Mój wsiowy dealer trzyma CIĄGŁY płac 100 Hilux - zrobię zdjęcie - przychodzisz i wybierasz....
 

 

 

 

No. I będziesz się cieszył jak od jutra Ci powie "Mate, trzeba czekać dwa dni..."?

;]

Napisano
1 minutę temu, OZI napisał:

 

 


Klient chce, nigdy na naszych rynkach wyposażenie jak papier toaletowy nie było popularne...
Czyli weźmy weźmy Hilux
- workmate
-SR
-SR 5
-SR5 ze skóra

I ok 60 akcwsorii gdzie cię je dealer lub toyota w HUB wstawi
- bullbar,
- swiatla etc

Mój wsiowy dealer trzyma CIĄGŁY płac 100 Hilux - zrobię zdjęcie - przychodzisz i wybierasz....


Sent from my iCrap X using Tapacrap

 

 

U nas tak nie ma. Najczesciej auto stoi w magazynie u importera. Albo u innego dilera w innym miescie. Z jednym autem nikt nie bedzie jechal wiec czekaja az ktos inny tez kupi. Jak pelna laweta to jedzie do dilera. Tam przeglad zerowy montaz akcesorii rejestracja. Srednio to trwa 7 dni od momentu zakupu.

Napisano
  • Autor
 
Czyli co? Jak chcę od ręki to się nie da? Trzeba czekać? To przecież jasne że pójdę gdzie indziej, gdzie wybiorę sobie mój samochód na placu i będę go miał jeszcze tego samego dnia.
 
Wiesz czemu sklepy internetowe jeszcze nie zjadły tradycyjnych? Bo czasem klient nie chce kupować obrazka i czekać aż do niego dotrze produkt. Chce iść pomacać i mieć tu i teraz. IMO Toyota nie do końca to czuje.



Zgaduje ze HUBs w NZ będą:
- Auckland,
- Wellington,
- Christchurch,


Ergo jesteś wstanie dostarczyć auto w 24h do klienta.

Pewnie dadzą sobie jakiś extra czas - wiec podejrzewam ze 48h na dostawę -szczegółów nie ma jeszcze - maja tydzień.

Od 2001 - obowiązkowo każda Toyota ma przyjąć z pełnym bakiem paliwa - wiec - pewnie będziesz miał możliwość - jak i dziś - dostarcza do dealera, tfu sklepu - lub dostarcza do domu.


Ciekawostka będzie trade in - czyli zostawienie starego auta, Turbaczem się nic nie zmieni.




Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

No, i kto brokerowi zabroni kupić 100 takich aut i postawić na parkingu obok takiego sklepu? I sprzedawać je po takiej samej cenie jak w sklepie obok, w którym trzeba czekać 2 dni? To gdzie pójdzie klient?

;l

 

Ale utrzymanie takiego stocku kosztuje. A jak cena jest sztywna - to se nie zarobi...

 

1 minutę temu, Ryb napisał:

 

No. I będziesz się cieszył jak od jutra Ci powie "Mate, trzeba czekać dwa dni..."?

;]

 

Jak nie będzie musiał negocjować przez trzy dni ceny z dilerem, to tak. Ja bym się cieszył jak głupi.

Napisano
1 minutę temu, OZI napisał:

 

 


Zgaduje ze HUBs w NZ będą:
- Auckland,
- Wellington,
- Christchurch,


Ergo jesteś wstanie dostarczyć auto w 24h do klienta.

Pewnie dadzą sobie jakiś extra czas - wiec podejrzewam ze 48h na dostawę -szczegółów nie ma jeszcze - maja tydzień.

Od 2001 - obowiązkowo każda Toyota ma przyjąć z pełnym bakiem paliwa - wiec - pewnie będziesz miał możliwość - jak i dziś - dostarcza do dealera, tfu sklepu - lub dostarcza do domu.


Ciekawostka będzie trade in - czyli zostawienie starego auta, Turbaczem się nic nie zmieni.




Sent from my iCrap X using Tapacrap

 

 

 

Dobra, tam u Kiwi jest mała skala. Ale teraz zobacz u Ciebie. Auta na plac przyjeżdżają kiedy diler ma czas, w ilości jaką zaplanował, czekają tam gotowe do odbioru, jak klient przyjdzie to bierzesz auto i szybko masz gotowe do wydania. 

A teraz logistyka - jeśli auto ma przechodzić przez ręce dilera przed wydaniem to nic się nie da zaplanować. Dziś przyjdą 2, jutro 40, pojutrze 50 a potem przez tydzień nic - w zależności jak ludzie kupują. A pod koniec roku podatkowego będzie masakra za to.

IMO to trochę komplikuje życie lokalnego dilera.

 

Napisano
4 minuty temu, grogi napisał:

 

Ale utrzymanie takiego stocku kosztuje. A jak cena jest sztywna - to se nie zarobi...

 

Akurat nie zarobi jak 100 sztuk kupi... Jeszcze nie widziałem żeby cena hurtowa i detaliczna były takie same.

 

4 minuty temu, grogi napisał:

Jak nie będzie musiał negocjować przez trzy dni ceny z dilerem, to tak. Ja bym się cieszył jak głupi.

 

To nie jest tak że ludzie muszą negocjować ceny. Ludzie chcą. Przecież za cenę z cennika można kupić od ręki. A jednak to nie diler każe im negocjować.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Teraz, Ryb napisał:

To nie jest tak że ludzie muszą negocjować ceny. Ludzie chcą. Przecież za cenę z cennika można kupić od ręki. A jednak to nie diler każe im negocjować.

 

Jak nie negocjujesz, to jesteś frajer nad frajery. Więc wszyscy negocjują, a nikt tego nie lubi. Więc masz rację - przymusu fizycznego nie ma. Ale nie ma też sensu kupować bez targowania się.

Napisano
Teraz, grogi napisał:

 

Jak nie negocjujesz, to jesteś frajer nad frajery. Więc wszyscy negocjują, a nikt tego nie lubi. Więc masz rację - przymusu fizycznego nie ma. Ale nie ma też sensu kupować bez targowania się.

 

Chyba że cena dobra. Ale i tak wszyscy będą przecież negocjować.

 

BTW - a taki sklep od czego będzie miał kasę? Nie od sprzedaży? Bo jeśli od sprzedaży to jednak może im zależeć na tym żeby taniej było.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.