Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Toyota - opuszcza dealerow - otwiera sklepy, ceny w dol...

Featured Replies

Napisano
  • Autor
 
Dalej nie jestem przekonany. Potrafię wskazać milion przypadków w których klient niekoniecznie będzie chciał czekać na auto. Zwłaszcza w takim kraju jak u OZIego, gdzie auta stoją na placach, rejestracja trwa kwadrans, więc możesz iść na piechotę i wrócić autem. IMO klienci nie będą chcieli czekać nie wiadomo jak długo.



NZ jest inne, spokojniejsze - mnie się ostatnio prosili żebym wyjechał tego samego dnia ale akurat szlem z Missus Ozi na obiad, a nie 100% zdecydowanie kupować auto .... kupiłem , poszlem na obiad...

Potem mi się nie spieszyło bo mi się D... nie chciało ruszyć 60k a byłem akurat trzy tygodnie w domu...

Dodoatkowo dealerowi system tablic się piwrdzielnal i moje indywidualne tablice nie mogły być przez nich zrobione - Ergo auto zarejestrowali ale wymiany tablic standardowych na moje nie mogli zrobić...

W końcu odebrałem chyba po 2 tygodniach.... po tym jak przy okazji zakupów w centum handlowym gdzie stan ma obsługę klienta odsyłałem 10min ...


Dlaczego to pisze ? Bo czas jest na ich nie korzyść:
- mazdy dzień zajmuje im miejsce,
-każdego dnia ich kosztuje ubezpieczenie,
- każdego dnia dopóki bank nie oczyści mojego czeku, karty kredytowej lub gotówki - płacom swojemu bankowi ...

Ergo każdy dzień placu ich kosztuje....

Teraz z nowym systemem - maja to w D... auta ich nic nie będą kosztować bo och nie maja...


Ale NZ jest dość specyficznym rynkiem, import używanych aut jest dozwolony z J, UK,OZ, i innych fabrycznych RHD rynków.


Toyota zmaga się z konkurencja - tanich używek z J np rocznych czy dwu letnich ...


Druga rzeczą która scentralizowali - i to był chyba znak - jak oddajesz auto do toyota i kupujesz nowe - to idzie do ich HUB, jest czyszczone, sprawdzane, wszelkie części krótsza nie pewne są wymieniane, przechodzą inspekcje Toyota , dostają gwarancje i ... idą na płac do dealera.


Z pewnych źródeł wiem ze ostatnio pojawiły się auta z Oz i J....

Wiec system wypróbowany już de facto maja - teraz tylko pytanie zy sprawdzi się na nowych autach - bo wydaje się ze na używanych działa dość dobrze...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
  • Autor
 
Myślę, że wiara w to, że duże firmy podejmują wyłącznie dobre decyzje bo mają swoje analizy i kompetencje jest mocno przesadzona. Czasem coś, co każdy widzi jednak takiej firmie umyka, mimo że dysponuje setkami mądrali, którzy analizują wszystkie scenariusze. Przykłady Saaba, czy takiej np. Nokii dobitnie to pokazują.


Z Toyota bym uważał - oni w to wierzą, o i tym żyją. Jeśli się sprzeciwiasz to ... przestajesz pracować dla Toyota.


Kiedyś pisałem jak miałem z 18lat temu Echo, nie byłem zadowolony z obsługi klienta, facet co mnie obsługiwał w Service, stracił miesięczny bonus, jego szef Service Mgr tez, po rozwiazaniu sprawy - dostałem 4 kartki A4 z badaniem czy teraz jestem zadowolony

Oczywiście możesz dostać zły Service od Dealera Toyota - ale w 99% jak zadzwonisz do TMCA to ktoś ci pomoze.


Wiec mimo ze jestem sceptyczny czy to będzie działać - to mysle ze kupę $$$na to wywalili żeby działało.

Czy będzie?
Hmm - nie mam 20 lat żebym w korporacje wierzył bez wątpliwości [emoji6]

Czas pokaże...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
  • Autor
 
No, i kto brokerowi zabroni kupić 100 takich aut i postawić na parkingu obok takiego sklepu? I sprzedawać je po takiej samej cenie jak w sklepie obok, w którym trzeba czekać 2 dni? To gdzie pójdzie klient?
;l



Pewnie nikt ale zauważ co@grogi mówi - nienawiść z kupowano aut stała się prost, bo masz pewność ze każdy dealer /tfu sklep ma taka sama cenę.

Nie tracisz czasu żeby iść do 3-4-5-6 dolarów i negocjować .

Pytanie kluczowe - o ile zleca? Jeśli tak jak mówią o 10–15% to IMVHO to będzie działać.




Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
3 minuty temu, OZI napisał:

Pewnie nikt ale zauważ co@grogi mówi - nienawiść z kupowano aut stała się prost, bo masz pewność ze każdy dealer /tfu sklep ma taka sama cenę.

Nie tracisz czasu żeby iść do 3-4-5-6 dolarów i negocjować .
Pytanie kluczowe - o ile zleca? Jeśli tak jak mówią o 10–15% to IMVHO to będzie działać.

 

 

 

A ja bym nawet ceny nie korygował. Ot, za tyle samo co w sklepie obok. Ale masz auto tu, teraz, pooglądasz, pomacasz i odjeżdżasz. Zamiast czekać kilka dni. Moim zdaniem poszliby na to. No bo czemu mam czekać, jeśli ceny za to lepszej nie ma? Znów analogia do sklepów internetowych. W necie taniej, ale czekasz aż kurier przywiezie. W sklepie obok masz od razu. I ludzie jednak płacą więcej za to "od razu". A tu w sklepie Toyoty wcale nie będzie taniej. Więc po co płacić tyle samo i czekać?

Napisano
  • Autor
 
No. I będziesz się cieszył jak od jutra Ci powie "Mate, trzeba czekać dwa dni..."?
;]



Nie sadze ze do mnie na wiec dotrze dość szybko.

Dwa prawie 97% ludzi kupujących HiLux kupuje akcesoria, realistycznie auto jest w 3-4dni...
1. Kupujesz
2. Pre delivery i walimy akcesoria - znów zależy jaki stock - maja u dealera powiedzmy 50 sztuk np bullbar - a tu 70 sprzedadzą i co ...
3. Większość ludzi nie ma problemu poczekać z tydzień - tak możesz wyjechać autem - ale jak mówię - większość ludzi nie ma problemu poczekać tydzień.

Nie zapominajmy ze to gra, dla większości ludzi to zakup auta nie ważne czy w PL, NZ,Oz czy USA jest drugim najważniejszym wydatkiem w życiu.

Sprzedawcy aut są niezależnie od kraju - Hmm - najmniej zaufana grupa zawodowa [emoji51][emoji33] - wiec mysle ze jeśli nagle zakup stanie się wspaniałym wspomnieniem - to nie ma znaczenia czy dostaniesz auto w 24 czy 72 h...


Ale jak mówię zobaczmy najpierw jak to będzie działać....


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
1 minutę temu, OZI napisał:

Nie sadze ze do mnie na wiec dotrze dość szybko.

Dwa prawie 97% ludzi kupujących HiLux kupuje akcesoria, realistycznie auto jest w 3-4dni...
1. Kupujesz
2. Pre delivery i walimy akcesoria - znów zależy jaki stock - maja u dealera powiedzmy 50 sztuk np bullbar - a tu 70 sprzedadzą i co ...
3. Większość ludzi nie ma problemu poczekać z tydzień - tak możesz wyjechać autem - ale jak mówię - większość ludzi nie ma problemu poczekać tydzień.

 

Hilux. Ale Corollę na urodziny córki to ja chcę z nią pojechać, niech wybierze kolor i wyjeżdżamy. Nie powiem przecież "prezent przyjdzie za 2 dni, wracamy do domu".

 

2 minuty temu, OZI napisał:

Nie zapominajmy ze to gra, dla większości ludzi to zakup auta nie ważne czy w PL, NZ,Oz czy USA jest drugim najważniejszym wydatkiem w życiu.

 

No właśnie. I jak będzie od ręki to frajda jest większa. Nie ma nic gorszego jak czekać na przyjemności.

:hehe:

 

2 minuty temu, OZI napisał:

Ale jak mówię zobaczmy najpierw jak to będzie działać....

 

Sam jestem ciekaw.

Napisano
5 minut temu, Ryb napisał:

Ale Corollę na urodziny córki to ja chcę z nią pojechać, niech wybierze kolor i wyjeżdżamy.

 

Musisz córki bardzo nie kochać... :D

 

4 minuty temu, Ryb napisał:

Nie powiem przecież "prezent przyjdzie za 2 dni, wracamy do domu".

 

Dlaczego? Wychowujesz przyzwoitego człowieka czy bachora który musi tu i teraz?

Edytowane przez grogi

Napisano
5 minut temu, grogi napisał:

 

Musisz córki bardzo nie kochać... :D

 

Nie mam córki. To dla córki sąsiada miało być.

;l

 

5 minut temu, grogi napisał:

Dlaczego? Wychowujesz przyzwoitego człowieka czy bachora który musi tu i teraz?

 

To nie bachor musi. To ja muszę. Skoro mogę mieć teraz to ma być teraz! Dlaczego mam czekać? Bo jakiś Toyoda sobie wymyślił że w ten sposób więcej zarobi? 

 

Napisano
2 godziny temu, Ryb napisał:

 

Nie mam córki. To dla córki sąsiada miało być.

;l

 

 

To nie bachor musi. To ja muszę. Skoro mogę mieć teraz to ma być teraz! Dlaczego mam czekać? Bo jakiś Toyoda sobie wymyślił że w ten sposób więcej zarobi? 

 

Ale sie uparles. Tu chodzi o to, ze bedzie taniej. Zreszta Missabiczi tez tak mozna zrobic tam sie nic nie konfiguruje oprocz paru dodatkow. Tak samo w Chevrolecie i w Lanosie i czym tam jeszcze miales.

Napisano
8 minut temu, wujekcybul napisał:

Ale sie uparles. Tu chodzi o to, ze bedzie taniej. Zreszta Missabiczi tez tak mozna zrobic tam sie nic nie konfiguruje oprocz paru dodatkow. Tak samo w Chevrolecie i w Lanosie i czym tam jeszcze miales.

 

Ale ja się nie czepiam dodatków, tylko tego że u dilera można wziąć auto z placu zamiast czekać kilka dni. A na hasło "taniej" to ja się śmieję. Bo wiem dla której strony tej transakcji będzie taniej.

 

Edytowane przez Ryb

Napisano
29 minut temu, Ryb napisał:

 

Ale ja się nie czepiam dodatków, tylko tego że u dilera można wziąć auto z placu zamiast czekać kilka dni. A na hasło "taniej" to ja się śmieję. Bo wiem dla której strony tej transakcji będzie taniej.

 

No ale wychodzi na to, ze nie mozna. Albo nie zawsze mozna. U nas tak na prawde to mogloby okazac sie szybciej niz u dilera. Zobaczysz co sie bedzie dzialo jak lidl BMW bedzie wyprzedawal.

Napisano
6 godzin temu, wladmar napisał:

 

Jeżeli się uprzesz, to nie ma problemu. Auto na placu, płacisz, z papierami lecisz do urzędu, oni w tym czasie przygotowują do wydania. Wracasz, zakładają tablice, kupujesz ubezpieczenie i jedziesz. Da się wszystko załatwić tego samego dnia - pod warunkiem, że samochód fizycznie jest u dealera na placu. 

 

Uważaj bo się kiedyś zdziwisz jak ja. To, że auto stoi u dealera na placu to nie znaczy, że ma on komplet dokumentów do niego. W zeszłym roku musiałem czekać, aż je ściągną od importera. W rezultacie zamówiłem C-Elysée i zapłaciłem w środę, zarejestrowałem w piątek, a odebrałem w sobotę. U Fiata byłaby podobna procedura. 

Napisano
  • Autor
 

Ale ja się nie czepiam dodatków, tylko tego że u dilera można wziąć auto z placu zamiast czekać kilka dni. A na hasło "taniej" to ja się śmieję. Bo wiem dla której strony tej transakcji będzie taniej.

 

Ale poczekaj...

 

Dzis - kupujesz mitsubishi ... placisz 'x' wyjeżdżasz...

 

Jutro - kupujesz Mitsubishi ... placisz 'x-10'... Dostawa do domu w 72h... - czyli przespisz sie 2 noce bez auta...

 

... nie uwierze nikomu jesli mi powie ze 99.9% ludzi nie wybierze opcji #2.

 

Zakładam nawet najtańsze auta na rynku - wezmy Nie sprzedająca sie totalnie Astra... za 48k PLN...

 

19a7168c222060525723b754c16617d6.jpg&key=9f6ff20896e8b84c5a2526a88f280aa6ac884285a2f0006155ea013654efa07f

 

Chcesz wyjechac dzis 24-4-2018 za 48k

 

czy moze jednak wolisz jak ci pod dom podrzuca 27-4-2018... za 43k PLN?

 

:-)

 

 

 

Sent from my Samshiite Note8

 

 

 

Napisano
3 godziny temu, OZI napisał:

Ale poczekaj...

 

Dzis - kupujesz mitsubishi ... placisz 'x' wyjeżdżasz...

 

Jutro - kupujesz Mitsubishi ... placisz 'x-10'... Dostawa do domu w 72h... - czyli przespisz sie 2 noce bez auta...

 

... nie uwierze nikomu jesli mi powie ze 99.9% ludzi nie wybierze opcji #2.

 

Zakładam nawet najtańsze auta na rynku - wezmy Nie sprzedająca sie totalnie Astra... za 48k PLN...

 

(...)

 

Chcesz wyjechac dzis 24-4-2018 za 48k

 

czy moze jednak wolisz jak ci pod dom podrzuca 27-4-2018... za 43k PLN?

 

:-)

 

 

 

Sent from my Samshiite Note8

 

 

 

 

No właśnie nie do końca. Taniej, to może się wydawać na początku. Ale po jakimś czasie nie będzie wyboru między 48k na dzisiaj a 43k na pojutrze. Po prostu każda Toyota będzie kosztowała 43k i będzie na pojutrze.

Jeśli konkurencja też skoryguje ceny to cała przewaga bierze w łeb. 

 

A teraz - jeśli Toyota nie będzie negocjowała indywidualnie zakupów hurtowych (w co nie wierzę bo nikogo nie stać na to, żeby przy zakupach hurtowych nie dawać rabatów) to jutro jakiś sprytny Ryb z Australii wynajmie ogromny plac obok salonu Toyoty (ba, wynajmę go nawet wprost od tego salonu - bo co oni zrobią z dotychczasowym placem?), kupi hurtem 100 sztuk z rabatem 10% i postawi na tym placu. Następnie każdego klienta kręcącego się w pobliżu sklepu Toyoty zaczepi z pytaniem "Hi mate, wybrałeś już auto? A nie chcesz go mieć już teraz? Mam na placu dokładnie takie same, w tej samej cenie.". Przecież i tak zarobi na tym 10%. Interes jak się patrzy - nie mogę się doczekać aż to w Polsce wprowadzą.

;]

Napisano
9 minut temu, Ryb napisał:

A teraz - jeśli Toyota nie będzie negocjowała indywidualnie zakupów hurtowych (w co nie wierzę bo nikogo nie stać na to, żeby przy zakupach hurtowych nie dawać rabatów) to jutro jakiś sprytny Ryb z Australii wynajmie ogromny plac obok salonu Toyoty (ba, wynajmę go nawet wprost od tego salonu - bo co oni zrobią z dotychczasowym placem?), kupi hurtem 100 sztuk z rabatem 10% i postawi na tym placu. Następnie każdego klienta kręcącego się w pobliżu sklepu Toyoty zaczepi z pytaniem "Hi mate, wybrałeś już auto? A nie chcesz go mieć już teraz? Mam na placu dokładnie takie same, w tej samej cenie.". Przecież i tak zarobi na tym 10%. Interes jak się patrzy - nie mogę się doczekać aż to w Polsce wprowadzą.

 

Zapomniałeś o jednej istotnej rzeczy. Ryb z Australii nie będzie mógł handlować nowymi Toyotami. Po prostu nie będzie można odsprzedawać i tyle, tak jak to robią producenci w innych branżach. Jest oficjalny dystrybutor i kropka, hurtowników brak. 

Napisano
36 minut temu, wladmar napisał:

 

Zapomniałeś o jednej istotnej rzeczy. Ryb z Australii nie będzie mógł handlować nowymi Toyotami. Po prostu nie będzie można odsprzedawać i tyle, tak jak to robią producenci w innych branżach. Jest oficjalny dystrybutor i kropka, hurtowników brak. 

 

A dlaczego w wolnym i demokratycznym kraju miałoby być zabronione kupowanie i dalsze odsprzedawanie dowolnych towarów (niebędących bronią, paliwami, alkoholem etc.)? 

:hmm:

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał:

 

A dlaczego w wolnym i demokratycznym kraju miałoby być zabronione kupowanie i dalsze odsprzedawanie dowolnych towarów (niebędących bronią, paliwami, alkoholem etc.)? 

:hmm:

 

 

Zabronione nie jest, najwyzej nikt Ci tego towaru nie sprzeda z rabatem I caly plan sie rypnie ;]

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał:

 

A dlaczego w wolnym i demokratycznym kraju miałoby być zabronione kupowanie i dalsze odsprzedawanie dowolnych towarów (niebędących bronią, paliwami, alkoholem etc.)? 

:hmm:

 

 

Bo dobrowolnie się do tego zobowiązujesz kupując towar. Normalna praktyka.

Napisano
1 minutę temu, Maciej__ napisał:

 

Zabronione nie jest, najwyzej nikt Ci tego towaru nie sprzeda z rabatem I caly plan sie rypnie ;]

 

Potrafię sobie wyobrazić sytuację, że nawet rabat nie będzie potrzebny, bo klient będzie skłonny odrobinę dopłacić, byle mieć już. O ile dobrze pamiętam, @OZI kiedyś kupował auto "na już" żeby obniżyć sobie podatek. I musiał auto kupić i zarejestrować tego samego dnia, żeby się w roku podatkowym zmieścić.

 

 

Napisano
3 minuty temu, wladmar napisał:

 

Bo dobrowolnie się do tego zobowiązujesz kupując towar. Normalna praktyka.

 

Jeśli kupię z rabatem. Ale jeśli kupię po cenie detalicznej to nic nie będą mogli zrobić.

Napisano
1 minutę temu, Ryb napisał:

 

Potrafię sobie wyobrazić sytuację, że nawet rabat nie będzie potrzebny, bo klient będzie skłonny odrobinę dopłacić, byle mieć już. O ile dobrze pamiętam, @OZI kiedyś kupował auto "na już" żeby obniżyć sobie podatek. I musiał auto kupić i zarejestrować tego samego dnia, żeby się w roku podatkowym zmieścić.

 

 

 

W takiej sytuacji to potrzebujesz fakture "na juz" a nie auto ;)

Napisano
Teraz, Maciej__ napisał:

 

W takiej sytuacji to potrzebujesz fakture "na juz" a nie auto ;)

 

Właśnie coś mi dzwoni, że w kangurlandii trzeba było zarejestrować (ergo mieć go na miejscu). W Polsce oczywiście wystarczy faktura.  :oki:

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Jeśli kupię z rabatem. Ale jeśli kupię po cenie detalicznej to nic nie będą mogli zrobić.

 

Też. Kupując towar zgadzasz się na niesprzedawanie tego dalej. W wielu branżach praktycznie 100% sprzedaży B2B odbywa się w ten sposób. 

Napisano
Teraz, wladmar napisał:

 

Też. Kupując towar zgadzasz się na niesprzedawanie tego dalej. W wielu branżach praktycznie 100% sprzedaży B2B odbywa się w ten sposób. 

 

Bo ceny są B2B. Jeśli jednak kupujesz przez sieć detaliczną to nie musisz się na nic zgadzać. Kupujesz co tylko chcesz i w ilości, która Ci odpowiada a po zakupie w terminie wskazanym prawem prosisz o fakturę.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Bo ceny są B2B. Jeśli jednak kupujesz przez sieć detaliczną to nie musisz się na nic zgadzać. Kupujesz co tylko chcesz i w ilości, która Ci odpowiada a po zakupie w terminie wskazanym prawem prosisz o fakturę.

 

Jeżeli chcesz odsprzedać dalej i to w większych ilościach, to musisz mieć DG. I to już jest B2B i stosunki handlowe B2B. I producent może zabronić dalszej odsprzedaży, bo taką ma politykę i już. 

Napisano
9 minut temu, wladmar napisał:

 

Jeżeli chcesz odsprzedać dalej i to w większych ilościach, to musisz mieć DG. I to już jest B2B i stosunki handlowe B2B. I producent może zabronić dalszej odsprzedaży, bo taką ma politykę i już. 

 

Zauważ, że sprzedawca detaliczny nie ma możliwości rozróżnienia czy sprzedaje konsumentowi czy DG. Nie może też odmówić sprzedaży. Mogę dziś pójść i kupić dowolną dostępną ilość dowolnego towaru i wziąć paragon. Następnie za kilka dni poprosić o fakturę i sprzedawca nic nie może zrobić.

 

Ciekawe jak to wygląda w Australii.

Napisano
4 minuty temu, Ryb napisał:

Zauważ, że sprzedawca detaliczny nie ma możliwości rozróżnienia czy sprzedaje konsumentowi czy DG. Nie może też odmówić sprzedaży. Mogę dziś pójść i kupić dowolną dostępną ilość dowolnego towaru i wziąć paragon. Następnie za kilka dni poprosić o fakturę i sprzedawca nic nie może zrobić.

 

Tak, ale jeżeli kupisz hurtową ilość czegoś i potem odsprzedasz dalej, a producent sobie tego nie życzy, to ma wiele sposobów, żeby temu zapobiec. Zwłaszcza w przypadku droższych urządzeń, typu samochodów.

W Australii jest większy zamordyzm, zwłaszcza w przypadku samochodów, więc na pewno nikt o czymś takim nawet nie pomyśli. 

Edytowane przez wladmar

Napisano
8 minut temu, wladmar napisał:

 

Tak, ale jeżeli kupisz hurtową ilość czegoś i potem odsprzedasz dalej, a producent sobie tego nie życzy, to ma wiele sposobów, żeby temu zapobiec. Zwłaszcza w przypadku droższych urządzeń, typu samochodów.

W Australii jest większy zamordyzm, zwłaszcza w przypadku samochodów, więc na pewno nikt o czymś takim nawet nie pomyśli. 

 

No, czekamy więc aż to trafi do Polski. Nie sądzisz chyba że naszym rodakom nie uda się jakoś wyrolować producenta?

;)

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

No, czekamy więc aż to trafi do Polski. Nie sądzisz chyba że naszym rodakom nie uda się jakoś wyrolować producenta?

;)

 

Na pewno będą próbować :hehe: 

Napisano
Dnia 4/23/2018 o 09:15, Ryb napisał:

Wiesz czemu sklepy internetowe jeszcze nie zjadły tradycyjnych? Bo czasem klient nie chce kupować obrazka i czekać aż do niego dotrze produkt. Chce iść pomacać i mieć tu i teraz. IMO Toyota nie do końca to czuje.

 

Akurat w przypadku Toyoty to może lepiej jakby nie macał, tylko kupował na podstawie obrazka i "legendy" bezawaryjności.

"Macanie" plastikowego yarisa czy aurisa może tylko spowodować, że klient stwierdzi, że pieprzy tą legendę i nie chce jeździć wewnątrz PET'a

Napisano
2 minuty temu, iwik napisał:

 

Akurat w przypadku Toyoty to może lepiej jakby nie macał, tylko kupował na podstawie obrazka i "legendy" bezawaryjności.

"Macanie" plastikowego yarisa czy aurisa może tylko spowodować, że klient stwierdzi, że pieprzy tą legendę i nie chce jeździć wewnątrz PET'a

 

Nie każdy maca codziennie plastiki w aucie, traktując to jako grę wstępną przed jazdą :hehe: Naprawdę dla ludzi są dużo ważniejsze inne sprawy - jak łatwość czyszczenia tych plastików czy spasowanie.

Napisano
4 minuty temu, wladmar napisał:

Nie każdy maca codziennie plastiki w aucie, traktując to jako grę wstępną przed jazdą :hehe: Naprawdę dla ludzi są dużo ważniejsze inne sprawy - jak łatwość czyszczenia tych plastików czy spasowanie.

 

Jak ma wydać x-naście swoich miesięcznych dochodów to chyba jednak pomaca przed podjęciem decyzji...

Napisano
2 minuty temu, iwik napisał:

 

Jak ma wydać x-naście swoich miesięcznych dochodów to chyba jednak pomaca przed podjęciem decyzji...

 

No nie wiem, jakoś ani ja, ani nikt z moich znajomych nie zwraca przesadnie uwagi na takie rzeczy. Ważna jest technika, a nie miękkość plastików. Choćby nie wiem jak miękkie plastiki miało jakieś auto francuskie, to i tak wybiorę japończyka z twardymi. 

Napisano
Godzinę temu, Ryb napisał:

 

A dlaczego w wolnym i demokratycznym kraju miałoby być zabronione kupowanie i dalsze odsprzedawanie dowolnych towarów (niebędących bronią, paliwami, alkoholem etc.)? 

:hmm:

 

 

Nie będzie zabronione. Ale:

  • nie kupisz tych samochodów taniej, nawet jak zamówisz 1000 sztuk. Bo taka strategia importera i nie chcą psuć rynku. Więc swój biznes plan opierasz na tym promilu użytkowników, którzy chcą tu i teraz i są gotowi zapłacić za to ekstra. 
  • będziesz już pierwszym właścicielem, a Twój klient drugim - co też wpływa na wartość rezydualną. Czyli klient płaci dwa razy

 

Ja to widzę raczej tak: przychodzi napalony klient, to mu się auto zamawia, a do czasu jak dostanie swój własny, dealer użycza samochód - czy to demo, czy z wypożyczalni.. 

Edytowane przez grogi

Napisano

Tak czy inaczej - model sprzedaży wydaje się całkiem OK, jeśli auto nie jest przesadnie "konfigurowalne".

Wybierasz jeden z np. 3 poziomów wyposażenia, kolor (w przypadku toyoty dopłacasz np. 1000pln do białego :hehe:), wersję napędu i gotowe.

 

Tylko ten model w PL wyglądałby tak, że cena się nie zmienia w stosunku do dilerskiej a importer zgarnia po prostu większy hajs ;]

Napisano
2 minuty temu, grogi napisał:

Nie będzie zabronione. Ale po prostu nie kupisz tych samochodów taniej. Nawet jak zamówisz 1000 sztuk. Bo taka strategia importera i nie chcą psuć rynku. Kropka. 

 

I z tym się zgodzę, że jest taka możliwość.

 

2 minuty temu, grogi napisał:

A dodatkowo będziesz już pierwszym właścicielem, a Twój klient drugim - co też wpływa na wartość rezydualną. 

 

Nie. Właściciele przed pierwszym zarejestrowaniem się nie liczą. Zobacz jak to wygląda u brokerów.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

Nie. Właściciele przed pierwszym zarejestrowaniem się nie liczą. Zobacz jak to wygląda u brokerów.

 

Ale importer nie wyda Ci przecież niezarejestrowanego pojazdu - bo taka policy (co to emigracja z mózgu robi - nie potrafię znaleźć polskiego odpowiednika...)

Napisano
24 minuty temu, iwik napisał:

 

Jak ma wydać x-naście swoich miesięcznych dochodów to chyba jednak pomaca przed podjęciem decyzji...

 

Wyniki sprzedazy toyoty wsrod klientow indywidualnych raczej tego nie potwierdzaja...

Auto ma jezdzic i sie nie psuc :ok: Miekkie plastiki zostawmy dla dziennikarzy ;)

Napisano
25 minut temu, grogi napisał:

 

Ale importer nie wyda Ci przecież niezarejestrowanego pojazdu - bo taka policy (co to emigracja z mózgu robi - nie potrafię znaleźć polskiego odpowiednika...)

 

Ale dlaczego? Nie można uzależniać zakupu od rejestracji. Jeśli nie mam ochoty używać pojazdu na drogach publicznych to nie muszę go rejestrować i sprzedawcy nic do tego.

Napisano
16 minut temu, Ryb napisał:

 

Ale dlaczego? Nie można uzależniać zakupu od rejestracji. Jeśli nie mam ochoty używać pojazdu na drogach publicznych to nie muszę go rejestrować i sprzedawcy nic do tego.

 

Tak długo, jak nie wynika to z Twojej rasy, płci, wyznania, narodowości czy orientacji seksualnej, ma do tego prawo...

Napisano
Teraz, grogi napisał:

 

Tak długo, jak nie wynika to z Twojej rasy, płci, wyznania, narodowości czy orientacji seksualnej, ma do tego prawo...

 

Nie. Jeśli sprzedaż jest detaliczna, przedmiot sprzedaży dostępny publicznie i opatrzony ceną - nie ma opcji żeby odmówić sprzedaży konsumentowi. A na tym etapie to ja jestem konsument. Warunkiem sprzedaży samochodu nie jest jego rejestracja, mogę sobie go na lawecie wziąć i robić z nim co chcę. Rejestracja to obowiązek ciążący na nabywcy i to pod pewnymi warunkami. Więc jak już kupię ten samochód jako konsument to po dokonaniu zakupu mogę poprosić o fakturę - tak stanowi prawo. I nagle sprzedaż z konsumenckiej staje się B2B. I nic z tym sprzedawca nie może zrobić*.

 

 

 

* przećwiczone, gdy np. u operatora komórkowego spodobała mi się oferta dla klientów indywidualnych zamiast dla firm, mimo że chciałem na firmę. Nie chcieli tak sprzedać więc kupiłem jako konsument a następnie poprosiłem fakturę. Ze smutkiem, ale musieli ulec.

 

Napisano
3 minuty temu, Ryb napisał:

Więc jak już kupię ten samochód jako konsument to po dokonaniu zakupu mogę poprosić o fakturę - tak stanowi prawo. I nagle sprzedaż z konsumenckiej staje się B2B.

 

Działasz w złej wierze, sprawa do wygrania w sądzie. 

Napisano
2 minuty temu, wladmar napisał:

 

Działasz w złej wierze, sprawa do wygrania w sądzie. 

 

Nie sądzę, bo nie łamię żadnych przepisów. Wręcz sobie myślę, że odmowa sprzedaży B2B ze strony importera trąci praktykami monopolistycznymi.

Napisano
2 minuty temu, Ryb napisał:

 

Nie sądzę, bo nie łamię żadnych przepisów. Wręcz sobie myślę, że odmowa sprzedaży B2B ze strony importera trąci praktykami monopolistycznymi.

 

Łamiesz. Celowo wprowadzasz w błąd i/lub zatajasz istotne informacje z chęcią uzyskania korzyści. Importer nie odmawia sprzedaży B2B, po prostu prowadzi tę sprzedaż na innych zasadach, do czego ma pełne prawo. 

Napisano
1 minutę temu, wladmar napisał:

 

Łamiesz. Celowo wprowadzasz w błąd i/lub zatajasz istotne informacje z chęcią uzyskania korzyści. Importer nie odmawia sprzedaży B2B, po prostu prowadzi tę sprzedaż na innych zasadach, do czego ma pełne prawo. 

 

Problem w tym, że prawo (przynajmniej w Polsce) nie obliguje mnie do spowiadania się sprzedawcy do czego będę używał kupowanego przedmiotu. Natomiast sprzedawcę zobowiązuje do wystawienia faktury VAT na żądanie w terminie wskazanym przepisami.

To rozwiązuje wszelkie dywagacje.

Napisano
Teraz, Ryb napisał:

 

Problem w tym, że prawo (przynajmniej w Polsce) nie obliguje mnie do spowiadania się sprzedawcy do czego będę używał kupowanego przedmiotu. Natomiast sprzedawcę zobowiązuje do wystawienia faktury VAT na żądanie w terminie wskazanym przepisami.

To rozwiązuje wszelkie dywagacje.

 

Nie, nie. Jeżeli bierzesz od razu fakturę VAT i podajesz dane DG, to w porządku. Jeżeli natomiast celowo podajesz na dokumencie sprzedaży Jan Kowalski osoba fizyczna, a następnego dnia przychodzisz i prosisz fakturę VAT na Jan Kowalski DG i osiągasz w ten sposób korzyści (a sprzedający traci), to działasz w złej wierze, zatajając istotne informacje. I w sądzie sprzedawca może wygrać, bo ma ku temu podstawy. 

Napisano
  • Autor
 
No właśnie nie do końca. Taniej, to może się wydawać na początku. Ale po jakimś czasie nie będzie wyboru między 48k na dzisiaj a 43k na pojutrze. Po prostu każda Toyota będzie kosztowała 43k i będzie na pojutrze.
Jeśli konkurencja też skoryguje ceny to cała przewaga bierze w łeb. 
 
A teraz - jeśli Toyota nie będzie negocjowała indywidualnie zakupów hurtowych (w co nie wierzę bo nikogo nie stać na to, żeby przy zakupach hurtowych nie dawać rabatów) to jutro jakiś sprytny Ryb z Australii wynajmie ogromny plac obok salonu Toyoty (ba, wynajmę go nawet wprost od tego salonu - bo co oni zrobią z dotychczasowym placem?), kupi hurtem 100 sztuk z rabatem 10% i postawi na tym placu. Następnie każdego klienta kręcącego się w pobliżu sklepu Toyoty zaczepi z pytaniem "Hi mate, wybrałeś już auto? A nie chcesz go mieć już teraz? Mam na placu dokładnie takie same, w tej samej cenie.". Przecież i tak zarobi na tym 10%. Interes jak się patrzy - nie mogę się doczekać aż to w Polsce wprowadzą.
;]



Mogę ci powiedzieć ze Mazda Australia w ogóle nie daje ofert na flotę...

I tak są floty które kupują. Dlaczego - bo BT50 a Ranger są klepane w tej samej fabryce, z tym samym silnikiem, różnica jest w szczegółach ... Ford jest ok $12k droższy ... floty idą po Ranger - wiec można zgadnąć jaki jest discount ... - ale są floty co płaca cenę detaliczna Mazda i nie narzekają....

Ditto widzę ta sytuacje. Ale jak mówię, powczekajmy z miesiąc i zobaczmy jak to w praktyce będzie działać. ...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
  • Autor
 
Potrafię sobie wyobrazić sytuację, że nawet rabat nie będzie potrzebny, bo klient będzie skłonny odrobinę dopłacić, byle mieć już. O ile dobrze pamiętam, [mention=129025]OZI[/mention] kiedyś kupował auto "na już" żeby obniżyć sobie podatek. I musiał auto kupić i zarejestrować tego samego dnia, żeby się w roku podatkowym zmieścić.
 
 



Da się zrobić bez auta... wiec odpada.

Miałem:
- model,
- VIN,
- rejestracje,
- tablice (100 sztuk u dealer-a wybralem co mi się podobało),
- i najważniejsza rzecz - rachunek - z data ostatniego dnia roku podatkowego..


Rachunek dostał mój księgowy, a auta z dwa tygodnie nie widziałem...

Potem jak przypłynęło - zapłaciłem...

Czyli ‚dobro’ sprzedali mi 30/6, zapłaciłem 14/7.... - liczy się pierwsze...

Normalna praktyka... auto ci do tego nie potrzebne...


Sent from my iCrap X using Tapacrap
Napisano
14 minut temu, wladmar napisał:

 

Nie, nie. Jeżeli bierzesz od razu fakturę VAT i podajesz dane DG, to w porządku. Jeżeli natomiast celowo podajesz na dokumencie sprzedaży Jan Kowalski osoba fizyczna, a następnego dnia przychodzisz i prosisz fakturę VAT na Jan Kowalski DG i osiągasz w ten sposób korzyści (a sprzedający traci), to działasz w złej wierze, zatajając istotne informacje. I w sądzie sprzedawca może wygrać, bo ma ku temu podstawy. 

 

Nie wygra, bo jestem osobą fizyczną. Prowadzenie DG nie znaczy że nie jesteś osobą fizyczną. Do tego sprzedający nic nie traci bo sprzedaje za ustaloną cenę. Traciłby w drugą stronę - gdybym wziął z rabatem na DG a wcale jej nie miał. Chociaż z praktyki wiemy, że i to im nie przeszkadza.

Napisano
7 minut temu, OZI napisał:

Mogę ci powiedzieć ze Mazda Australia w ogóle nie daje ofert na flotę...

 

Ani grosza nie będzie taniej jak kupisz 100 sztuk zamiast jednej?

 

8 minut temu, OZI napisał:

I tak są floty które kupują. Dlaczego - bo BT50 a Ranger są klepane w tej samej fabryce, z tym samym silnikiem, różnica jest w szczegółach ... Ford jest ok $12k droższy ... floty idą po Ranger - wiec można zgadnąć jaki jest discount ... - ale są floty co płaca cenę detaliczna Mazda i nie narzekają....

 

Powodów może być wiele - polityka niektórych firm wymyka się logice. ;)

 

8 minut temu, OZI napisał:

Ditto widzę ta sytuacje. Ale jak mówię, powczekajmy z miesiąc i zobaczmy jak to w praktyce będzie działać. ...

 

:ok:

 

 

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.