Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamowanie z jednoczesną redukcją biegu

Featured Replies

Napisano

> chodzi na napedzie z kol...

> dziala wtedy jak kompresor...

no ale silnik wtedy zgasnie bo jednak kola nie napędzają silnika ?? biglaugh.gif myle sie ?? jelsi sie odetnie paliwo to silnik gaśnie czyż nie ??:D albo zmienily sie pewne prawa biglaugh.gif

Napisano

> no ale silnik wtedy zgasnie bo jednak kola nie napędzają silnika ??

> myle sie ?? jelsi sie odetnie paliwo to silnik gaśnie czyż nie

> ??:D albo zmienily sie pewne prawa

no i co z tego ze zgasnie?

Napisano

> no ale silnik wtedy zgasnie bo jednak kola nie napędzają silnika ??

> myle sie ?? jelsi sie odetnie paliwo to silnik gaśnie czyż nie

> ??:D albo zmienily sie pewne prawa

Przeczytaj sobie najpierw z FAQ linka zapodałem wcześniej, poza tym było na ten temat wiele takich dyskusji. Uwierz mi na benzynie silnik nie bierze nawet grama paliwa, na gazie zresztą też tak można. W dodatku jak jadę z laptopem to widzę jak Cut-Off działa na LPG.

Napisano

dobra oki przeczytalem ale...

"Wówczas ECU całkowicie odcina dopływ paliwa do wtryskiwacza/y, aż do momentu, gdy obroty silnika spadną do zadeklarowanego w ECU minimum." - jak odetnie paliwo to auto momentalnie zgasnie, przeż to cozostalo podane wczensiej szybko sie spali, wiec silnik nie ma na czym pracowac biglaugh.gif chyba ze ECU sam zapala se silnik rotfl.gifrotfl.gif

ja chyba jestem niekumaty seryjnie bo czegos tu nie rozumiem, powaga panowie biglaugh.gif

20.GIF

Napisano

> no że zgaśnie

Cut-Off przestaje działać przy określonej liczbie obrotów, można to nawet wyczuć podczas jazdy, więc jak się zatrzymasz i wciśniesz sprzęgło to silnik będzie pracował smile.gif

Napisano

Nie wiem jak jest z paliwem ale jezeli chodzi o LPG to Cut Off zmniejsza doplyw gazu ale nie zamyka calkowice, i ciekaw jestem co widziales w tym lapie jezdzac z nim, znaczy jak dziala Cut Off na LPG, co pokazuje ci? spalanie gazu?

pzdr.

Napisano

> To otrzywiscie racja.

> Ale co wogole wg. kolegi oznacza to ze hamowanie silnikiem skraca

> droge hamowania? Podczas hamowanie np przy dojezdzaniu do

> czerwonego swiatla ktore juz od dawna widzimy nie trzeba hamowac

> ostro wiec i nie ma sensu mowienie o zadnej drodze hamowania.

> Droga hamowanie wynosci tyle co odcinek od ktorego zaczniemy

> hamowac do ktorego skonczymy, wiec zwalniajac sobie przed

> swiatlami droga hamowania z 60 km/h moze wynosci nawet

> kilkadziesiat jak nie kilkaset metrow. I to czy hamujemy

> silnikiem czy hamulcem nie zminia tej drogi.

> Zato podczas hamowania awaryjnego, gdy np chcemy zahamowac na

> jaknajkrotszym odcinku czyli chcemy miec jaknajkrotsza droge

> hamowania, to przy dobrze ustawionym hamulcu i umiejetnym

> hamowaniu wlasnie uzywajac jedynie hamulca droga hamowania

> bedzie najkrotsza. Dodatkowe hamowanie silnikiem w takiej

> sytacji tylko droge hamowania moze wydluzyc.

tiaaaa zachamuj na śniegu (albo innej śliskiej nawierzchni) tylko hamulcem to pojedziesz dalej

Napisano

> Nie wiem jak jest z paliwem ale jezeli chodzi o LPG to Cut Off

> zmniejsza doplyw gazu ale nie zamyka calkowice, i ciekaw jestem

> co widziales w tym lapie jezdzac z nim, znaczy jak dziala Cut

> Off na LPG, co pokazuje ci? spalanie gazu?

> pzdr.

Możesz ustawić na 100% odcięcie ale ze względu na dużą bezwładność gazu nie da się tak jeździć niestety.

A pokazuje, że działa Cut-Off i jak zamyka się Silnik krokowy.

Napisano

> Możesz ustawić na 100% odcięcie ale ze względu na dużą bezwładność

> gazu nie da się tak jeździć niestety.

No, nie wiem ze wzgledu na co (co ma do tego bezwladnosc - nie znam sie) ale tak sie jezdzic nie da fakt. Dlatego mowilem ze nie do 0spalanie przy LPG

> A pokazuje, że działa Cut-Off i jak zamyka się Silnik krokowy.

No dokladnie pokazuje prace silnika krkowego, nigdzie nie pokazuje ze spalanie jest 0, calkowite odciecie paliwa (gazu)

Napisano

> No dokladnie pokazuje prace silnika krkowego, nigdzie nie pokazuje ze

> spalanie jest 0, calkowite odciecie paliwa (gazu)

Masz rację, chodzi mi o to że można w ogóle zobaczyć działanie Cut-Off

Napisano

> nie dostaje sie mieszanka czyli co ?? auto chodiz na powietrze ?? jak

> odetnie dopływ pzrez cylindry to automatycznie moim zdaniem auto

> ci zgasnie,no bo na czym ma chodzic skoro paliwo nie dochodzi

> czyż nie ??

> albo ja źle rozumuje

Źle rozumujesz. Hamowanie silnikiem polega na tym, że nie jest wyłączony bieg, i silnik jest połączony z kołami jezdnymi, które się cały czas toczą. W związku z tym pracują wszystkie elementy silnika, chociaż odcięty jest dopływ paliwa.

Napisano

> no ale silnik wtedy zgasnie bo jednak kola nie napędzają silnika ??

> myle sie ?? jelsi sie odetnie paliwo to silnik gaśnie czyż nie

> ??:D albo zmienily sie pewne prawa

Zadne prawa sie nie zmienily. I owszem przykro to mowic ale wlasnie sie mylisz. Bo to wlasnie kola napedzaja wtedy silnik. Przeciez przy wlaczanym biegu kola sa polaczone z silnikiem za pomoca sprzegla. Jak dodajac gazu wpuscisz mieszanke do cylindrow ktora tam zacznie sie spalac, to silnik zacznie przysiepszac a zarazem kola tez zaczna przyspieszac. I idac w druga strone. Gdybys na wolnych obrotach przestal dawac do silnika mieszanke to owszem zgasl by. Ale jesli zrobisz to podczas jazdy na biegu, to wtedy wlasnie kola beda napedzac silnik. Bo gdyby silnik zgasl i sie zatrzymal to rowniez kola musialby sie zatrzymac a przy wiekszej predkosci to raczej nie byloby takie proste.

Napisano

> Uuuu, Kolega bardzo się myli. Nie wyobrażam sobie jazdy, szczególnie

> bardzo dynamicznej jazdy bez hamowania silnikiem, podwójnych

> wysprzęgleń, czy to motocyklem, czy samochodem. IMHO umiejętność

> hamowania silnikem to podstawa bezpiecznej jazdy autem.

Oczywiście, że to podstawa. Co nie zmienia faktu, że hamowanie silnikiem nie skraca drogi hamowania. smile.gif

Napisano

> tiaaaa zachamuj na śniegu (albo innej śliskiej nawierzchni) tylko

> hamulcem to pojedziesz dalej

Kwestia wprawy i praktyki.

Owszem na sliskiej nawierzchni latwiej jest hamowac wspierajac sie silnikiem, ale to nie zmienia faktu ze naprawde optymalne hamowanie mozemy osiagnac hamujac jedynie hamulcem.

Napisano

> tiaaaa zachamuj na śniegu (albo innej śliskiej nawierzchni) tylko

> hamulcem to pojedziesz dalej

Widzę, że wiemy, że dzwoni, tylko nie wiemy, w którym kościele... smirk.gif

Jak umiesz hamować (oraz masz układ hamulcowy w dobrym stanie), to zahamujesz nożnym równie dobrze. Hamowanie silnikiem daje w takiej sytuacji TYLKO tyle, że jest mniejsza szansa na zablokowanie kół.

Napisano

> a ja Ci udowodnię, że jak z daleka zobaczę czerwone, to

> zredukuję aż do 1 i jako ostatnie auto skończę z prędkością

> 20-30/h i dopiero wtedy nacisnę hamulec

No fajnie. Ale wydaje mi się, że mówimy o zupełnie czymś innym.

Mówisz, że można wyhamować niemal do zera silnikiem - zgadzam się. Sam zresztą często tak robię.

Ale mówisz, że hamowanie silnikiem skraca drogę hamowania - tu się nie zgadzam. Ze 100km/h hamulec nożny zatrzyma Cię na ok. 40m. Hamując równocześnie hamulcem nożnym i silnikiem tylko wydłużysz ten dystans. A ile drogi potrzebujesz hamując tylko silnikiem? 200m? 250m? smirk.gif

Napisano

> Widzę, że wiemy, że dzwoni, tylko nie wiemy, w którym kościele...

> Jak umiesz hamować (oraz masz układ hamulcowy w dobrym stanie), to

> zahamujesz nożnym równie dobrze. Hamowanie silnikiem daje w

> takiej sytuacji TYLKO tyle, że jest mniejsza szansa na

> zablokowanie kół.

ale jak Ci się koła slizgają po drodze to nie wiem jak dobrze będziesz hamował to nie wyhamujesz, no ale prawda jest jak dupa każdy ma swoją zlosnik2.gif

Napisano

> Hamując równocześnie hamulcem nożnym i silnikiem tylko wydłużysz

> ten dystans.

confused.gifconfused.gifconfused.gif

Napisano

> Ale mówisz, że hamowanie silnikiem skraca drogę hamowania - tu się

> nie zgadzam.

Jeżeli na gorących hamulcach masz krótszą drogę hamowania - to masz rację. Jeżeli na zimnych - hamowanie silnikiem skraca drogę hamowania.

> Hamując równocześnie hamulcem nożnym i silnikiem tylko wydłużysz

> ten dystans.

yikes.gif jakim sposobem?

Napisano

> zahamujesz nożnym równie dobrze. Hamowanie silnikiem daje w

> takiej sytuacji TYLKO tyle, że jest mniejsza szansa na

> zablokowanie kół.

Jak można przy włączonym silniku zablokować koła przy włączonym biegu nie wciskając hamulca?

Napisano

> Jak można przy włączonym silniku zablokować koła przy włączonym biegu

> nie wciskając hamulca?

Ok, użyłem złego sformułowania. Chodziło mi o utratę przyczepności, a nie o zablokowanie kół. Efektywność hamowania spada drastycznie nie w momencie zablokowania kół, tylko w momencie utraty przyczepności (a konkretniej - przy dopuszczeniu do poślizgu większego, niż 10-15%). Nie da się zablokować kół hamując silnikiem, natomiast da się zerwać przyczepność w ten sposób.

Napisano

> ale jak Ci się koła slizgają po drodze to nie wiem jak dobrze

> będziesz hamował to nie wyhamujesz

Zgadza się. Tyle że z punktu widzenia kół nie ma żadnej różnicy, czy hamujesz silnikiem, czy hamulcem nożnym. Jeśli zrobisz to tak, żeby nie dopuścić do zbyt dużego poślizgu - hamowanie jest OK. Jeśli nie uda Ci się tego poślizgu uniknąć bądź nie umiesz uratować sytuacji (co jest prostsze w przypadku hamowania silnikiem) - lecisz w krajobraz, niezależnie od techniki hamowania. smile.gif

Napisano

> Jeżeli na gorących hamulcach masz krótszą drogę hamowania - to masz

> rację. Jeżeli na zimnych - hamowanie silnikiem skraca drogę

> hamowania.

Hmm... Znaczy sugerujesz, że wtedy, gdy układ hamulcowy nie pracuje na 100% swoich możliwości, hamowanie silnikiem może coś pomóc...? Może i tak być. Krańcowy przypadek - awaria układu hamulcowego. Wtedy hamowanie silnikiem okazuje się najskuteczniejsze. Ale w przypadku różnicy hamulce zimne/ciepłe siła hamowania silnikiem i tak pozostaje o rzędy wielkości mniejsza, niż siła hamowania zwykłego. Wydaje mi się więc, że różnicy nie będzie, lub będzie ona minimalna. Tego oczywiście nie da się dokładnie powiedzieć bez dokładnie pomierzonych testów.

> jakim sposobem?

Takim, że jesteś człowiekiem. A człowiek ma to do siebie, że jeśli nie skupi się w 100% na wciskaniu pedału hamulca, wciska go nie tak, jak powinien. Stąd założenie, słuszne dla 99,9% ludzkości, że jeśli zaczniesz robić w tym samym czasie cokolwiek innego, niż wciskanie hamulca, przestaniesz go wciskać optymalnie. Nie bez przyczyny wymyślono układy wspomagające awaryjne hamowanie, które nie dość, że wciskają hamulec mocniej, niż kierowca, to jeszcze nie odpuszczają go aż do momentu znacznego spowolnienia bądź nawet zatrzymania samochodu.

No, chyba że należysz do tego 0,1% ludzkości, która nie ma takiego problemu. Szansa na to jest oczywiście jedynie 0,001, ale jest. smile.gif

Napisano

To aż wstyd sie przyznawać, jeżeli prawdą jest to co masz napisane w pozycji zawód wink.gif

Napisano

> To aż wstyd sie przyznawać, jeżeli prawdą jest to co masz napisane w

> pozycji zawód

ee no nie ma tak źle, zaufaj mi, poprostu akurat ten wątek nigdy nie dawal mi spokoju, ba ja nawet nie wiedzialem ze istnieje takie cuś jak cut-off rotfl.gifrotfl.gif, zresztą tak prawde mówiąc nigdy ise nad tym dogłębnie nie zastanawialem smile.gif poprostu bardzo malo jeżdże hamująć silnikiem, a wiecej "na luzie" rotfl.gif stad taka a nie inna wiedza akurat na ten konkretny temat smile.gif

zresztą zostalem technikiem-mechanikiem od frezarek itp hahaha.gif ale i tak polowe z tego pozapominalem biglaugh.gifz racji tego ze od zakończenia szkoły a minelo juz troche zcasu, nie pracuje a ni w tym zawodzie ani nie mam stycznosci z tymi rzeczami na codzień

także jest lajt smile.gif

Napisano

Spoko, domyślałem sie, że chyba nie jesteś specem od silników, bo mechanik to ogólne pojęcie wink.gif

Napisano

> Hamowanie silnikiem nie ma nic wspólnego z dynamiczną jazdą!

A dynamiczną jazdą może nie, ale z dynamicznym hamowaniem napewno zlosnik.gif

Napisano

> Oczywiście, że to podstawa. Co nie zmienia faktu, że hamowanie

> silnikiem nie skraca drogi hamowania.

hmm.gif A np. z 200km/h?

Napisano

> Spoko, domyślałem sie, że chyba nie jesteś specem od silników, bo

> mechanik to ogólne pojęcie

złą szkołę wybrałem zlosnik.gif

Napisano

Nie da się zablokować kół hamując

> silnikiem, natomiast da się zerwać przyczepność w ten sposób.

???????????????????????

Najpierw pomyśl, a dopiero potem - napisz, a nie wypisuj tutaj totalnych bzdur. mlot.gif

Napisano

>> Hamując równocześnie hamulcem nożnym i silnikiem tylko wydłużysz

>> ten dystans.

>jakim sposobem?

Ano moze dojsc do takiego przypadku, ze utrata predkosci bedzie samochodu podczas hamowania bedzie szybsza niz utrata predkosci obrotowej silnika. A wtedy hamulce oprocz hamowania samochodu musza jeszczy wyhamowac silnik.

Napisano

> nie zgadzam. Ze 100km/h hamulec nożny zatrzyma Cię na ok. 40m.

> Hamując równocześnie hamulcem nożnym i silnikiem tylko wydłużysz

> ten dystans. A ile drogi potrzebujesz hamując tylko silnikiem?

> 200m? 250m?

100km/h tak naprawde to nie jest jakas duża predkośc i nie potrzeba jakiś wspomagaczy przy nagłym hamowaniu, zresztą czas reakcji i proces hamowania musi być krótki, więc trzebaby było mieć nieźle wyćwiczony nawyk redukowania połączony np. jeszcze z obserwacją obrotomierza wink.gif - ogólnie za dużo czynności do wykonania w krótkim czasie, ale z 200km/h to już jest sporo więcej czasu i można wrzucać trójke na dzień dobry zlosnik.gif

Napisano

> ale jak Ci się koła slizgają po drodze to nie wiem jak dobrze

> będziesz hamował to nie wyhamujesz, no ale prawda jest jak dupa

> każdy ma swoją

No jesli ci sie kola slizgaja po drodze to juz znaczy ze nie hamujesz dobrze.

Napisano

> tiaaaa zachamuj na śniegu (albo innej śliskiej nawierzchni) tylko

> hamulcem to pojedziesz dalej

A myślisz, że hamowanie silnikiem na śliskiej nawierzchnii nie powoduje poślizgu?

W obu przypadkach trzeba to zrobić odpowiednio z wyczuciem.

Napisano

> A np. z 200km/h?

A co za różnica czy z 200 czy z 20km/h? Jeśli układ hamulcowy masz w porządku, to wykorzystując optymalnie jego możliwości nic nie poprawisz silnikiem...

Najlepiej widać to w sporcie. Tam nigdy nie hamuje się silnikiem, jeśli nie ma absolutnej konieczności (np. awaria hamulców). Każde hamowanie silnikiem oznacza konkretną stratę czasową, bo dużo efektywniej jest jechać ile można "ogniem" i hamować normalnie hamulcem nożnym.

Napisano

> Najpierw pomyśl, a dopiero potem - napisz, a nie wypisuj tutaj

> totalnych bzdur.

Możesz jaśniej? Bo ja czytam to, co napisałem i czytam i jakoś tych bzdur nie widzę... niewiem.gif

Napisano

> No jesli ci sie kola slizgaja po drodze to juz znaczy ze nie hamujesz

> dobrze.

Tyż nie do końca. Najefektywniejsze jest hamowanie z 10-15% poślizgiem.

Oczywiście konia z rzędem temu, kto ma sprzęt i umiejętności, żeby tak hamować. hehe.gif

Napisano

> A co za różnica czy z 200 czy z 20km/h? Jeśli układ hamulcowy masz w

> porządku, to wykorzystując optymalnie jego możliwości nic nie

> poprawisz silnikiem...

> Najlepiej widać to w sporcie. Tam nigdy nie hamuje się silnikiem,

> jeśli nie ma absolutnej konieczności (np. awaria hamulców).

> Każde hamowanie silnikiem oznacza konkretną stratę czasową, bo

> dużo efektywniej jest jechać ile można "ogniem" i hamować

> normalnie hamulcem nożnym.

Na rajdach widać, że w N4 faktycznie nie hamuje sie silnikiem (moze przez turbo, bo nie kręci się silników wysoko, więc hamowanie silnikiem byłoby małoefektywne?), ale już np. w S1600 często to widać, a raczej słychać (sekwencyjna skrzynia, wysokie obroty użytkowe), w WRC też (łopaki na kierownicy na plus, turbo na minus).

Chociąż z drugiej strony tam innaczej się nie da jak z reducją, bo trzeba zbijać biegi.

Ale widziałem hamowanie N-grupowej Type-r z 200km/h do jakiś 30km/h to też było zbijanie biegów, więc jednak na rajdach hamuje sie w ten sposób.

Napisano

> Nie da się zablokować kół hamując

> ???????????????????????

> Najpierw pomyśl, a dopiero potem - napisz, a nie wypisuj tutaj

> totalnych bzdur.

Dla mnie tu jest wszystko jasne...

Napisano

> ale jak nie luz to co ja mam nogę cały czas trzymać na sprzęgle i

> mieć wrzucony któryś tam bieg....nonsens

A po co Ci te sprzegło?

Napisano
  • Autor

> ja nawet nie wiedzialem ze istnieje takie

> cuś jak cut-off , zresztą tak prawde mówiąc nigdy ise nad tym

> dogłębnie nie zastanawialem poprostu bardzo malo jeżdże hamująć

> silnikiem, a wiecej "na luzie" stad taka a nie inna wiedza

> akurat na ten konkretny temat

Odcinanie paliwa przy hamowaniu silnikiem (pod warunkiem że obroty są większe od zaprogramowanej wartości - zwykle około 1200-1500rpm) jest standardem w silnikach z wtryskiem. Wydawało mi się że jest po powszechna wiedza wśród świadomych kierowców, a tu taka niespodzianka smile.gif

Mit o oszczędzaniu paliwa dzięki jeździe "na luzie" pochodzi z zamierzchłych czasów "gaźnikowych" (wtedy to nie był mit tylko prawda).

Moje auto ma komputer pokazujący chwilowe zużycie paliwa: przy hamowaniu silnikiem (na dowolnym biegu) pokazuje równe 0. Nie wiem co pokazuje przy poruszaniu się na luzie (ale prawdopodobnie pokazuje >0) bo nigdy tak nie jeżdżę; jazda na luzie jest po pierwsze niebezpieczna (piszą o tym w każdym poradniku na temat techniki jazdy!) a po drugie nieoszczędna.

Napisano

> Ano moze dojsc do takiego przypadku, ze utrata predkosci bedzie

> samochodu podczas hamowania bedzie szybsza niz utrata predkosci

> obrotowej silnika. A wtedy hamulce oprocz hamowania samochodu

> musza jeszczy wyhamowac silnik.

Tak, ale to wlasnie trzeba by hamowac bez redukcji. Zalezy tez sporo od ukladu hamulcowego. Ja nie mam ABS i pewne rzeczy daje sie lepiej wyczuc. Zreszta wcisnij sobie kiedys hamulec i sprobuj zmienic przy tym bieg na nizszy i zobaczysz czy auto zwalnia lepiej czy gorzej.

Przy ABS nawet producenci zalecaja hamowanie z jednoczesnym wysprzegleniem zeby nie zaklocac pracy ukladu. A starsze szkoly jazdy (moj ojciec sie np. w ten sposob uczyl, w przeciwienstwie do mnie) zalecaly wlasnie wysprzeglanie dopiero na koncu drogi hamowania.

Gwoli scislosci bo nie wiem o czym dokladnie mowimy - czy wszyscy ktorzy sie przyczepili do krotszej drogi hamowania hamuja w taki sposob ze jednoczesnie z hamulcem depia sprzeglo?

Napisano

> a ja zawsze

> jak np jadę na 4 to redukuję pokolei 4---

> dokładnie

> każdy jeździ tak jak lubi, ogólnie nie znam osoby, która by hamowała

> biegami

a mnie nie znasz??? zlosnik.gif

Napisano

> Możesz jaśniej? Bo ja czytam to, co napisałem i czytam i jakoś tych

> bzdur nie widzę...

No bo nie da się zerwać przyczepności jadąc 4 czy 5 np. 80km/h i puszczając pedał gazu. Siła hamowania silnikiem jest wtedy tak mała, że w żaden sposób nie jest w stanie zerwać przyczepności kół. Rozumiem, że mówimy o normalnej jeździe, a nie o wyczynach sportowych, bo tam stosowana jest zupełnie inna technika jazdy i hamowania. Jeżeli zbyt ostro zareagowałem na Twoje stwierdzenie, to przepraszam. bow.gif

Napisano

> Chociąż z drugiej strony tam innaczej się nie da jak z reducją, bo

> trzeba zbijać biegi.

No i o to chodzi. Na rajdach nie hamuje się silnikiem. To, co słychać, to tylko i wyłącznie redukcja biegów robiona po to, żeby w odpowiednim momencie mieć odpowiedni bieg (przeważnie przed wejściem w zakręt). Hamowanie silnikiem w sportowej jeździe nie dość, że niczego nie daje (hamulce w szanujących się rajdówkach są jeszcze dużo bardziej skuteczne od "cywilnych", więc tym bardziej nie ma sensu wspomaganie hamowania przy pomocy silnika), to jeszcze mocno niekorzystnie wpływa na bardziej zaawansowane skrzynie biegów. Kierowcy unikają tego jak ognia i używają tylko w zupełnie wyjątkowych sytuacjach. smile.gif

Napisano

> No bo nie da się zerwać przyczepności jadąc 4 czy 5 np. 80km/h i

> puszczając pedał gazu. Siła hamowania silnikiem jest wtedy tak

> mała, że w żaden sposób nie jest w stanie zerwać przyczepności

> kół.

Najwidoczniej nie trafiłeś nigdy na porządną "szklankę" na drodze... smirk.gif Wszystko kwestia przyczepności podłoża i mocy silnika. Ja kiedyś widziałem jak przy 20km/h znajomy wtoczył się do rowu tylko dlatego, że zdjął nogę z bardzo delikatnie wciśniętego gazu. Po prostu było tak ślisko, a samochód na tyle mocny (2.5-litrowy turbodiesel w dostawczaku) że nawet tak minimalna różnica w siłach przyłożonych do napędzanych kół wystarczyła, żeby wpaść w poślizg.

> Rozumiem, że mówimy o normalnej jeździe, a nie o wyczynach

> sportowych, bo tam stosowana jest zupełnie inna technika jazdy i

> hamowania.

Mówimy ogólnie o jeździe samochodem i o prawach fizyki obowiązujących w czasie jezdy. To, czy jedziemy cywilnie czy sportowo akurat w kwestii zrywania przyczepności nie ma żadnego znaczenia.

> Jeżeli zbyt ostro zareagowałem na Twoje stwierdzenie, to przepraszam.

Spox. Wiosna, hormony, te sprawy - ja wszystko rozumiem. zlosnik.gif

Napisano

> A co za różnica czy z 200 czy z 20km/h? Jeśli układ hamulcowy masz w

> porządku, to wykorzystując optymalnie jego możliwości nic nie

> poprawisz silnikiem...

> Najlepiej widać to w sporcie. Tam nigdy nie hamuje się silnikiem,

> jeśli nie ma absolutnej konieczności (np. awaria hamulców).

> Każde hamowanie silnikiem oznacza konkretną stratę czasową, bo

> dużo efektywniej jest jechać ile można "ogniem" i hamować

> normalnie hamulcem nożnym.

łojjj, Tawariszcz... grinser006.gif z tego co pamiętam, to masz wpisane w profilu coś związanego ze sportami moto cfaniaczek.gif nie wiem czym Ty jeździłeś, ale ja jeździłem taki sprzętami, że przy przyśpieszaniu wgniatało w fotel, a odpuszczenie gazu na niskim biegu powodowało efekt odwrotny, taka komprecha... cfaniaczek.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.