Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Hamowanie z jednoczesną redukcją biegu

Featured Replies

Napisano

Zauważyłem że mój styl prowadzenia auta różni się od stylu innych kierowców jednym szczegółem: NIGDY nie łączę jednocześnie hamowania i pełnej redukcji biegu (oczywiście w niektórych sytuacjach przestawiam bieg czasie hamowania, ale puszczam sprzęgło dopiero po puszczeniu hamulca i ewentualnym dodaniu gazu).

W niczym mi takiego połączenia nie brakuje, ale być może coś tracę albo popełniam kardynalny błąd w sztuce?

Np. przed skrętem wymagającym redukcji na dwójkę najpierw hamuję do odpowiedniej prędkości, tuż przed zakrętem puszczam hamulec, szybko redukuję bieg, i w zakręt wchodzę już na biegu z puszczonym sprzęgłem. Pierwsze dwie czynności można połączyć, ale ja tego nie robię.

Tak się już nauczyłem/przyzwyczaiłem i kropka zlosnik.gif

Szybka i płynna redukcja wymaga dodania nieco gazu, a wykonywana bez gazu wymaga powolnego puszczania sprzęgła. Chyba że ktoś ma układ MSR który zwiększa obroty silnika przy redukcji aby uniknąć poślizgu kół na śliskiej nawierzchni.

Co o tym sądzicie?

Napisano

Tak, nie, w sumie to nie wiem wink.gif

Napisano

> Zauważyłem że mój styl prowadzenia auta różni się od stylu innych

> kierowców jednym szczegółem: NIGDY nie łączę jednocześnie

> hamowania i pełnej redukcji biegu

a ja zawsze

>(oczywiście w niektórych

> sytuacjach przestawiam bieg czasie hamowania, ale puszczam

> sprzęgło dopiero po puszczeniu hamulca i ewentualnym dodaniu

> gazu).

> W niczym mi takiego połączenia nie brakuje, ale być może coś tracę

> albo popełniam kardynalny błąd w sztuce?

> Np. przed skrętem wymagającym redukcji na dwójkę najpierw hamuję do

> odpowiedniej prędkości, tuż przed zakrętem puszczam hamulec,

> szybko redukuję bieg, i w zakręt wchodzę już na biegu z

> puszczonym sprzęgłem. Pierwsze dwie czynności można połączyć,

jak np jadę na 4 to redukuję pokolei 4--->3---->2 oczywiscie jednocześnie delkatnie hamując

> ale ja tego nie robię.

> Tak się już nauczyłem/przyzwyczaiłem i kropka

> Szybka i płynna redukcja wymaga dodania nieco gazu, a wykonywana bez

> gazu wymaga powolnego puszczania sprzęgła . Chyba że ktoś ma

dokładnie

> układ MSR który zwiększa obroty silnika przy redukcji aby

> uniknąć poślizgu kół na śliskiej nawierzchni.

> Co o tym sądzicie?

każdy jeździ tak jak lubi, ogólnie nie znam osoby, która by hamowała biegami

Napisano

> każdy jeździ tak jak lubi, ogólnie nie znam osoby, która by hamowała

> biegami

ja hamuje biegami biglaugh.gif

Napisano

> Ciach

> W niczym mi takiego połączenia nie brakuje, ale być może coś tracę

> albo popełniam kardynalny błąd w sztuce?

Nie sądzę aby to był kardynalny błąd

> Np. przed skrętem wymagającym redukcji na dwójkę najpierw hamuję do

> odpowiedniej prędkości, tuż przed zakrętem puszczam hamulec,

> szybko redukuję bieg, i w zakręt wchodzę już na biegu z

> puszczonym sprzęgłem. Pierwsze dwie czynności można połączyć,

> ale ja tego nie robię.

Najważniejsze to mieć kontrolę nad autem w zakręcie. Gdybyś miał wciśnięte psrzęgło podczas jego pokonywania lub dopiero w zakręcie hamował to byłoby źle.

> Tak się już nauczyłem/przyzwyczaiłem i kropka

Zawsze się można odzwyczaić zlosnik.gif dla chcącego nic trudnego!

> Szybka i płynna redukcja wymaga dodania nieco gazu, a wykonywana bez

> gazu wymaga powolnego puszczania sprzęgła.

Chyba niekoniecznie..ja np. delikatnie przyhamowuję auto podczas redukcji.

> Chyba że ktoś ma

> układ MSR który zwiększa obroty silnika przy redukcji aby

> uniknąć poślizgu kół na śliskiej nawierzchni.

> Co o tym sądzicie?

Tak..właśnie..to bardzo dobre pytanie zlosnik.gif

Inna sprawa, że tak naprawdę nie wiem jak zachowuję się w zakręcie poprostu robię to odruchowo i teraz nie przypomnę sobie czy jednoczśnie redukuję i hamuję. Wydaje mi się, że to zależy od sytuacji..dnia i pogody na równiku..

EDIT:

Dziś z ciekawości przypatrzyłem się jak jadę i okazuje się, że jednocześnie hamuję i redukuję bieg..nigdy inaczej..

Napisano

> Gdybyś miał

> wciśnięte psrzęgło podczas jego pokonywania lub dopiero w

> zakręcie hamował to byłoby źle.

4 lata temu jak zdawałem prawo jazdy to właśnie koleś chciał mnie usadzić za to że skręcałem i miałem wciśnięte sprzęgło, teraz mu się nie dziwię dlaczego chciał tak zrobić

Napisano

> ja hamuje biegami

hmm.gifChyba silnikiem rotfl.gif

Napisano

> 4 lata temu jak zdawałem prawo jazdy to właśnie koleś chciał mnie

> usadzić za to że skręcałem i miałem wciśnięte sprzęgło, teraz mu

> się nie dziwię dlaczego chciał tak zrobić

Hehe, a co obkręciło czy krzaczory łapałeś? zlosnik.gif

Napisano

> Hehe, a co obkręciło czy krzaczory łapałeś?

troszkę nie czaje icon_rolleyes.gif

Napisano

> troszkę nie czaje

nie no zażartowałem sobie, że skoro JUŻ wiesz, że nie należy jechać na sprzęgle w zakręcie to może jakąś przygodę miałeś.

Napisano

> nie no zażartowałem sobie, że skoro JUŻ wiesz, że nie należy jechać

> na sprzęgle w zakręcie to może jakąś przygodę miałeś.

miałem przygodę jak gwizdnąłem w tego matiza, nacisnąłem na hamulec a samochód dalej jechał (śliska nawierzchnia) od tego czasu nauczyłem się chamować silnikiem

Napisano

> miałem przygodę jak gwizdnąłem w tego matiza, nacisnąłem na hamulec a

> samochód dalej jechał (śliska nawierzchnia) od tego czasu

> nauczyłem się chamować silnikiem

Bo tak to jest, zwłaszcza u nas kierowców, że się na błędach uczymy...

Tak czy siak myślę, że autor "wontku" może spać spokojnie

Napisano
  • Autor

> Chyba silnikiem

Wydaje mi się że to nie to samo, chociaż to kwestia nazewnictwa.

Hamowanie silnikiem to po prostu zdjęcie nogi z gazu bez redukcji, a hamowanie biegami to dodatkowo redukcja aby wzmocnić siłę hamującą silnika.

Pierwsze jest zalecane, a drugie nie (klocki hamulcowe są dużo tańsze niż naprawa nadwyrężonej skrzyni biegów zlosnik.gif).

Napisano

> Pierwsze jest zalecane, a drugie nie (klocki hamulcowe są dużo tańsze

> niż naprawa nadwyrężonej skrzyni biegów ).

A czemu sądzisz, że jest nadwerężona?

Ja redukuję hamując silnikiem. Dzięki temu silnik ma ciągle dosyć wysokie obroty, a dzięki temu wystarczy wcisnąć gaz, żeby przyspieszyć (choćby uciekając przed kimś włączającym się nieuważnie do ruchu). Do tego w górach nieoszczędzanie klocków może skończyć się zagotowaniem płynu.

Napisano

heh

dobrze że mam automat, nie trzeba się zastanawiać nad tymi sprawami 270751858-jezyk.gif

Napisano

Autorowi watku polecam lekture:

link1 link2 link3

Ja sie nauczylem tak jezdzic i daje rade. Przede wszystkim wyglada to tak:

70kmh, zapala sie czerwone swiatlo wiec:

1. lekko hamulec zwolnienie do ~55

2. nie puszczajac hamulca redukcja do 3 (delikatnie ze sprzeglem)

3. zwolnienie do 35-40 nie puszczajac hamulca, redukcja, do 2

4. zwolnienie do 10-15, luz, stop.

Zalety:

1. krotsza droga hamowania (hamujemy hamulcem i silnikiem jednoczesnie)

2. mniejsze zuzycie paliwa (mysle ze cutoffu nie musze wyjasniac).

3. Wydaje mi sie ze plynniejsza jest jazda w ten sposob niz puszczanie na chwile hamulca i szybka redukcja (bo tu musi, nawet delikatnie szarpnac - zalezy oczywiscie co kto rozumie przez szybka redukcje smile.gif ).

Oczywiscie nie mowie o sytuacjach kiedy do skrzyzowania mam daleko i moge wyhamowac tylko silnikiem - mowie o sytuacji kiedy hamulec jest potrzebny - dobrym przykladem jest branie zakretow jak na jednym z linkow.

Napisano

> Pierwsze jest zalecane, a drugie nie (klocki hamulcowe są dużo tańsze

> niż naprawa nadwyrężonej skrzyni biegów ).

a czemu tak sądzisz ?

w moim po redukcji i puszczeniu sprzęgła obroty sakczą na 4krpm i jakoś nie widzę aby skrzynia w d*** dostawała

bardziej pasek rozrządu IMHO zlosnik.gif

Napisano

> 1. krotsza droga hamowania (hamujemy hamulcem i silnikiem

> jednoczesnie)

A to ciekawa teoria... Jak możesz mówić o krótszej drodze hamowania, jeśli z założenia hamujesz delikatnie...? cfaniaczek.gif

Pomijam już fakt, że w 99,9% samochodów siła hamowania silnikiem jest o rzędy wielkości mniejsza, niż siła hamowania hamulcami, więc w ogóle mówienie o skróceniu drogi hamowania dzięki hamowaniu silnikiem jest pomyłką... smirk.gif

Napisano

> Chyba silnikiem

mała pomyłka biglaugh.gif ale wiadomo o miałem na myśli ok.gif

Napisano

> mała pomyłka ale wiadomo o miałem na myśli

Wiadomo,wiadomo co na mysli bylo waytogo.gifpozdro. 30.GIF

Napisano

Jak dojeżdżam do jakiegoś miejsca gdzie muszę przyhamować/zartzymać się (korek, czerwone światło, szlaban na torach itp) to często korzystam z hamowania silnikiem i tak jak wyżej wspomniano... na dobiegu stopniowa redukcja np 4...3...2... dopiero w końcowej fazie "luz" i heblami "kończę" cool.gif

Napisano

> Jak dojeżdżam do jakiegoś miejsca gdzie muszę przyhamować/zartzymać

> się (korek, czerwone światło, szlaban na torach itp) to często

> korzystam z hamowania silnikiem i tak jak wyżej wspomniano... na

> dobiegu stopniowa redukcja np 4...3...2... dopiero w końcowej

> fazie "luz" i heblami "kończę"

Auto mniej benzynki spali, a i hamulce sie oszczedza ok.gif

Napisano

> Autorowi watku polecam lekture:

> link1 link2 link3

> Ja sie nauczylem tak jezdzic i daje rade. Przede wszystkim wyglada to

> tak:

> 70kmh, zapala sie czerwone swiatlo wiec:

> 1. lekko hamulec zwolnienie do ~55

> 2. nie puszczajac hamulca redukcja do 3 (delikatnie ze sprzeglem)

> 3. zwolnienie do 35-40 nie puszczajac hamulca, redukcja, do 2

> 4. zwolnienie do 10-15, luz, stop.

> Zalety:

> 1. krotsza droga hamowania (hamujemy hamulcem i silnikiem

> jednoczesnie)

> 2. mniejsze zuzycie paliwa (mysle ze cutoffu nie musze wyjasniac).

> 3. Wydaje mi sie ze plynniejsza jest jazda w ten sposob niz

> puszczanie na chwile hamulca i szybka redukcja (bo tu musi,

> nawet delikatnie szarpnac - zalezy oczywiscie co kto rozumie

> przez szybka redukcje ).

> Oczywiscie nie mowie o sytuacjach kiedy do skrzyzowania mam daleko i

> moge wyhamowac tylko silnikiem - mowie o sytuacji kiedy hamulec

> jest potrzebny - dobrym przykladem jest branie zakretow jak na

> jednym z linkow.

zgadzam się w 100 %

Napisano

> a ja Ci udowodnię, że jak z daleka zobaczę czerwone, to

> zredukuję aż do 1 i jako ostatnie auto skończę z prędkością

> 20-30/h i dopiero wtedy nacisnę hamulec

ja również piszę się na to doświadczenie i jestem pewien że byśmy to udowodnili

Napisano

> Jak dojeżdżam do jakiegoś miejsca gdzie muszę przyhamować/zartzymać

> się (korek, czerwone światło, szlaban na torach itp) to często

> korzystam z hamowania silnikiem i tak jak wyżej wspomniano... na

> dobiegu stopniowa redukcja np 4...3...2... dopiero w końcowej

> fazie "luz" i heblami "kończę"

Wszystko ładnie pięknie, tylko po co po 2 luz?

Napisano

> Wszystko ładnie pięknie, tylko po co po 2 luz?

a co 1??

Napisano

> NIGDY nie łączę jednocześnie

> hamowania i pełnej redukcji biegu (oczywiście w niektórych

> sytuacjach przestawiam bieg czasie hamowania, ale puszczam

> sprzęgło dopiero po puszczeniu hamulca i ewentualnym dodaniu

> gazu).

Jednocześnie się tego nie da zrobić, bo masz tylko dwie nogi, a nie trzy. A wtedy trzeba by było operować sprzęgłem, gazem i hamulcem jednocześnie. Pomijam techniki rajdowe, z piętą na gazie, a palcami nogi na hamulcu.

Natomiast bardzo często stosuję redukcję połączoną z hamowaniem *) Oczywiście w sytuacjach hamowania planowego, nie awaryjnego - wtedy na to nie ma czasu.

> Szybka i płynna redukcja wymaga dodania nieco gazu, a wykonywana bez

> gazu wymaga powolnego puszczania sprzęgła. Chyba że ktoś ma

> układ MSR który zwiększa obroty silnika przy redukcji aby

> uniknąć poślizgu kół na śliskiej nawierzchni.

Starzy kierowcy maą MSR wbudowany w nogę. Zawsze redukując robię "przegazowkę" inaczej byłoby to albo katowanie silnika albo sprzęgła.

*) Redukcja podczas hamowania daje Ci ""backup" na wypadek awari hamulców. One są wprawdzie rzadkie, ale kiedyś twardo tego uczono, bo awarie zdarzały się częściej.

Poza tym, jeżeli chodzi o zwolnienie pojazdu przed zakrętem, połączenie hamowania z redukcją powoduje, że w zakręt od razu wchodzisz na właściwym biegu, by móc w nim od "szczytu" przyśpieszać.

Napisano

> A to ciekawa teoria... Jak możesz mówić o krótszej drodze hamowania,

> jeśli z założenia hamujesz delikatnie...?

> Pomijam już fakt, że w 99,9% samochodów siła hamowania silnikiem jest

> o rzędy wielkości mniejsza, niż siła hamowania hamulcami, więc w

> ogóle mówienie o skróceniu drogi hamowania dzięki hamowaniu

> silnikiem jest pomyłką...

Uuuu, Kolega bardzo się myli. Nie wyobrażam sobie jazdy, szczególnie bardzo dynamicznej jazdy bez hamowania silnikiem, podwójnych wysprzęgleń, czy to motocyklem, czy samochodem. IMHO umiejętność hamowania silnikem to podstawa bezpiecznej jazdy autem.

Napisano

a moje z danie w tej sprawie jest takie ze jest kilka szkol jazdy ....

kazda ktora jest bez kolizyjna i bez wypadkowa jest dobra zlosnik.gif

na pewneo jesli ktpos chce jezdzic dynamicznie to musi hamowac silnikiem zlosnik2.gif

Napisano

> a co 1??

Może być i jeden. Ale na pewno nie luz przed heblem. Luz dopiero jak obroty spadną w okolice 1k.

Napisano

> na pewneo jesli ktpos chce jezdzic dynamicznie to musi hamowac

> silnikiem

Hamowanie silnikiem nie ma nic wspólnego z dynamiczną jazdą! Jest to jeden z elementów płynnej jazdy( odwrotność: gaz - hamulec, gaz - hamulec).

Napisano

> Szybka i płynna redukcja wymaga dodania nieco gazu, a wykonywana bez

> gazu wymaga powolnego puszczania sprzęgła. Chyba że ktoś ma

> układ MSR który zwiększa obroty silnika przy redukcji aby

> uniknąć poślizgu kół na śliskiej nawierzchni.

> Co o tym sądzicie?

Jak już kolega Lucyfer trochę pisał, można dodać gazu w trakcie redukcji.

Palcami hamujesz, sprzęgło a w trakcie machania lewarkiem dajesz gaz.

Można to zrobić piętą lub krawędzią buta, zależy jakie auto.

Gaz nacisnąć i puścić.

Sprzęgło puszczamy jak silnik zchodzi z obrotów.

"Podwójna" noga przydaje się przy ruszaniu pod górę.

Tylko nie próbujcie tego bez obecności osób dorosłych hehe.gif

Napisano

Ja także zawsze (poza oczywiście awaryjnymi sytuacjami) hamuję

z redukcją jednoczesną biegów tak się przyzwyczaiłem i lubię biglaugh.gif

Napisano

> Hamowanie silnikiem nie ma nic wspólnego z dynamiczną jazdą! Jest to

> jeden z elementów płynnej jazdy( odwrotność: gaz - hamulec, gaz

> - hamulec).

płynnie i dynamicznie skromny.gif

Napisano

> Może być i jeden. Ale na pewno nie luz przed heblem. Luz dopiero jak

> obroty spadną w okolice 1k.

ale jak nie luz to co ja mam nogę cały czas trzymać na sprzęgle i mieć wrzucony któryś tam bieg....nonsens

Napisano

> a ja Ci udowodnię, że jak z daleka zobaczę czerwone, to

> zredukuję aż do 1 i jako ostatnie auto skończę z prędkością

> 20-30/h i dopiero wtedy nacisnę hamulec

To otrzywiscie racja.

Ale co wogole wg. kolegi oznacza to ze hamowanie silnikiem skraca droge hamowania? Podczas hamowanie np przy dojezdzaniu do czerwonego swiatla ktore juz od dawna widzimy nie trzeba hamowac ostro wiec i nie ma sensu mowienie o zadnej drodze hamowania. Droga hamowanie wynosci tyle co odcinek od ktorego zaczniemy hamowac do ktorego skonczymy, wiec zwalniajac sobie przed swiatlami droga hamowania z 60 km/h moze wynosci nawet kilkadziesiat jak nie kilkaset metrow. I to czy hamujemy silnikiem czy hamulcem nie zminia tej drogi.

Zato podczas hamowania awaryjnego, gdy np chcemy zahamowac na jaknajkrotszym odcinku czyli chcemy miec jaknajkrotsza droge hamowania, to przy dobrze ustawionym hamulcu i umiejetnym hamowaniu wlasnie uzywajac jedynie hamulca droga hamowania bedzie najkrotsza. Dodatkowe hamowanie silnikiem w takiej sytacji tylko droge hamowania moze wydluzyc.

Napisano

> a czemu tak sądzisz ?

> w moim po redukcji i puszczeniu sprzęgła obroty sakczą na 4krpm i

> jakoś nie widzę aby skrzynia w d*** dostawała

> bardziej pasek rozrządu IMHO

Przy takim hamowaniu w d... dostaja po pierwsze synchronizatory w skrzyni bo wrzucasz bieg gdy predkosc obrotowa osi jest spora a silnika mala (brak przygazowki). A po drugie sprzeglo, bo cos musi przeciez ten silnik rozpedzic do tych np przykladowo podanych przez ciebie 4krpm.

Otrzywiscie sytuacja ma sie tak jedynie wtedy, gdy robisz to bez przygazowki. Dlatego ja zawsze przy redukcji biegu robie przygazowke.

Napisano

> ale jak nie luz to co ja mam nogę cały czas trzymać na sprzęgle i

> mieć wrzucony któryś tam bieg....nonsens

Bieg - oczywiście tak. A sprzęgło to nie rozumiem po co miałbyś trzymać na nim nogę.

Napisano

ja zawsze dojeżdżam do skrzyżowana na luzie, oszczędność smile.gif a przed zakrętami redukcjam lekkie wyhamowanie silnikiem i heja smile.gif

Napisano

> ja zawsze dojeżdżam do skrzyżowana na luzie, oszczędność

Jeśli jeździsz na benzynce to więcej zaoszczędzisz nie wyrzucając biegu, a jeśli na LPG to w zależności od tego jak masz ustawiony Cut-Off też bardziej może się opłacać jechać na biegu

Napisano

to mi teraz wytlumacz jak moj ojciec oszczędza paliwo w swoim autobusie dojeżdżając do skrzyżowania na luzie, jeździ juz 30 lat zeby.GIF, jak mi to wytlumaczysz to masz kiste piwa biglaugh.gif

Napisano

> to mi teraz wytlumacz jak moj ojciec oszczędza paliwo w swoim

> autobusie dojeżdżając do skrzyżowania na luzie, jeździ juz 30

> lat , jak mi to wytlumaczysz to masz kiste piwa

Nie wiem jak jest w autobusach, a Ty mi powiedz co to jest kista piwa? 20.GIF

Napisano

W FAQ jest opisany Cut-Off tutaj .

Tam jest napisane:

"Cut-offu nie mają:

1) mechanicznie sterowane diesle (bez elektroniki) "

Może Twój tata właśnie takim jeździ, wtedy rzeczywiście oszczędza jadąc na luzie.

Napisano

> to mi teraz wytlumacz jak moj ojciec oszczędza paliwo w swoim

> autobusie dojeżdżając do skrzyżowania na luzie, jeździ juz 30

> lat , jak mi to wytlumaczysz to masz kiste piwa

Twój ojciec w autobusach (od 30 lat) nie ma czegoś takiego jak Cut-Off.

W odróżnieniu od Twojej maryśki biglaugh.gif

krzynka (kista) dla mnie 20.GIF

Napisano

> to mi teraz wytlumacz jak moj ojciec oszczędza paliwo w swoim

> autobusie dojeżdżając do skrzyżowania na luzie, jeździ juz 30

> lat , jak mi to wytlumaczysz to masz kiste piwa

Nie wiem jak to jest w autobusach sprzed 30 lat, ale wiem jak jest w silniku 1.6 fiata i praktycznie wszystkich innych silnikach w nowoczesnych samochodach.

Otoz aby przyspieszyc wciskasz pedal gazu (mocniej lub slabiej), do cylindrow dostaje sie mieszanka (wiecej lub mniej) ktora sie spala i samochod przyspiesza. Zato gdy puscisz pedal gazu majac nadal zapiety jakis bieg, to do cylindrow juz nie dostaje sie mieszanka bo komputer wylacza wtryskiwacze, wiec dochodzi tam jedynie powietrze. I przez caly czas hamowania silnikiem spalanie wynosi dokladnie 0. A gdybys zamiast hamowac silnikiem poprostu wysprzeglal, dawal na luz i hamowal hamulcem jedynie, to silnik aby nie zgasnac potrzebuje troche paliwa (praca na wolnych obrotach) wiec spalanie jest wieksze niz podczas hamowania silnikiem

Tez poprosze o kiste piwa.

zlosnik.gif

Napisano

różnie bywa, jeździ Ikarusami,Dab'ami, Solarisami, Man'ami, Jelczami Vecto, teraz jakieś Nowe Man'y doszły, prezewaznie tylko na normalnych skrzyniahc idzie zaoszczędzic bo na automatach ni huhu

Solaris Urbino

fdw0320.jpg

Jelcz Vecto

72_05.jpg

Ikarus

293.jpg

1563.jpg oczywiście te Ikarusy są po generalnym remoncie i jeżdzą aż miło smile.gif

Man

man.jpg

Nowy Man

s_24.jpg

Dab

200406_cph-dab.JPG są jeszcze przegubowce

Napisano

> Nie wiem jak to jest w autobusach sprzed 30 lat, ale wiem jak jest w

> silniku 1.6 fiata i praktycznie wszystkich innych silnikach w

> nowoczesnych samochodach.

> Otoz aby przyspieszyc wciskasz pedal gazu (mocniej lub slabiej), do

> cylindrow dostaje sie mieszanka (wiecej lub mniej) ktora sie

> spala i samochod przyspiesza. Zato gdy puscisz pedal gazu majac

> nadal zapiety jakis bieg, to do cylindrow juz nie dostaje sie

> mieszanka bo komputer wylacza wtryskiwacze, wiec dochodzi tam

> jedynie powietrze. I przez caly czas hamowania silnikiem

> spalanie wynosi dokladnie 0. A gdybys zamiast hamowac silnikiem

> poprostu wysprzeglal, dawal na luz i hamowal hamulcem jedynie,

> to silnik aby nie zgasnac potrzebuje troche paliwa (praca na

> wolnych obrotach) wiec spalanie jest wieksze niz podczas

> hamowania silnikiem

> Tez poprosze o kiste piwa.

nie dostaje sie mieszanka czyli co ?? auto chodiz na powietrze ?? jak odetnie dopływ pzrez cylindry to automatycznie moim zdaniem auto ci zgasnie,no bo na czym ma chodzic skoro paliwo nie dochodzi czyż nie ?? biglaugh.gif

albo ja źle rozumuje smile.gif

Napisano

> nie dostaje sie mieszanka czyli co ?? auto chodiz na powietrze ?? jak

> odetnie dopływ pzrez cylindry to automatycznie moim zdaniem auto

> ci zgasnie,no bo na czym ma chodzic skoro paliwo nie dochodzi

> czyż nie ??

> albo ja źle rozumuje

chodzi na napedzie z kol...

dziala wtedy jak kompresor...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.