Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Peugeot 206 szok gwarancyjny

Featured Replies

Napisano

Witam!!!!

W robocie użytkujemy Peugeoty 206 1,4HDI jeden z nich po 20 tyś km ma wycieki z amorów przednich i stuki w przednim zawieszeniu. Na przeglądzie gwarancyjnym stwierdzili że producent dopuszcza wycieki z amorów a naprawa przedniego zawieszenia nie podlega gwarancji yikes.gif

Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

Napisano

> Witam!!!!

> W robocie użytkujemy Peugeoty 206 1,4HDI jeden z nich po 20 tyś km ma

> wycieki z amorów przednich i stuki w przednim zawieszeniu. Na

> przeglądzie gwarancyjnym stwierdzili że producent dopuszcza

> wycieki z amorów a naprawa przedniego zawieszenia nie podlega

> gwarancji

> Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

ja mam 5 pugów 206. Na przeglądach po 30 tys km wykrywają regularnie uszkodzenia łącznika stabilizatora, który podlega gwarancji do 20 tys. PARANOJA !!!

Nigdy nie miałem problemów z takimi przypadkami w żadnej innej firmie motoryzacyjnej.

Napisano

czyli według Was 206-stka to lipa i nie warto w taką się pakowac? Co Wam się jeszcze psuje w tych autkach oslabiony.gif?

Napisano

> Witam!!!!

> W robocie użytkujemy Peugeoty 206 1,4HDI jeden z nich po 20 tyś km ma

> wycieki z amorów przednich i stuki w przednim zawieszeniu. Na

> przeglądzie gwarancyjnym stwierdzili że producent dopuszcza

> wycieki z amorów a naprawa przedniego zawieszenia nie podlega

> gwarancji

> Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

To dopiero początek. Poczekaj aż dalej rozprzestrzeni się ta Francuzka choroba.

Napisano

> czyli według Was 206-stka to lipa i nie warto w taką się pakowac? Co

> Wam się jeszcze psuje w tych autkach ?

- elektronika - zaświeca się check i silnik szarpie bez powodu - kilka sekund i wraca do normy

- elektronika 2 - bardzo często ulega uszkodzeniu moduł sterowania airbagiem. Piszczy i świeci się kontrolka

No i ten samochód to jak trabant, plastik fantastik. Ostatnia stłuczka: 206 kontra tył Matiza. Prędkość 20 kmh.

Uszkodzenia MATIZ - ramka rejestracji, dwie rysy na zderzaku.

Uszkodzenia 206 - 2 reflektory, maska, 2 błotniki, chłodnica, wszystkie wsporniki pod maską, zderzak, atrapa, alternator, obudowa filtra powietrza, akumulator + kupa innych rzeczy. Strach pomyśleć co by było przy prędkości 50 kmh....

Napisano

> Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

Peugeot i Citroen to jedna stajnia PSA.

W moim C3 wymianie gwarancyjnej podlegała tylko i wyłącznie tylna szyba ("poszło" ogrzewanie).

Za wszystkie inne usterki (a było ich kilka, dość kosztownych w "częściach") musiałem płacić za robotę, co i tak było sukcesem, bo za każdym razem słyszałem, że "tego gwarancja nie obejmuje" albo "to pana wina" sick.gif

Nigdy więcej Citroena/Peugeota - autka bardzo fajne, ale nie na moje nerwy no.gif

Napisano

> Peugeot i Citroen to jedna stajnia PSA.

> W moim C3 wymianie gwarancyjnej podlegała tylko i wyłącznie tylna

> szyba ("poszło" ogrzewanie).

> Za wszystkie inne usterki (a było ich kilka, dość kosztownych w

> "częściach") musiałem płacić za robotę, co i tak było sukcesem,

> bo za każdym razem słyszałem, że "tego gwarancja nie obejmuje"

> albo "to pana wina"

Ale cuś szerzej w tym temacie ?

Bo ztcp to była jakaś jazda z wtryskiwaczami i coś mamrotali, ale nie pomnę już co i jak.

To tak właściwie co w/g nich jest objęte gwarancją ?

> Nigdy więcej Citroena/Peugeota - autka bardzo fajne, ale nie na moje

> nerwy

Mówisz ? ;-D

Napisano
  • Autor

> ja mam 5 pugów 206. Na przeglądach po 30 tys km wykrywają regularnie

> uszkodzenia łącznika stabilizatora, który podlega gwarancji do

> 20 tys. PARANOJA !!!

Czyli jest gwarancja co nic nie obejmuje screwy.gif

To właściwie poco dają ta gwarancje.

> Nigdy nie miałem problemów z takimi przypadkami w żadnej innej firmie

> motoryzacyjnej.

No ja tez się zdziwiłem nawet w poldolocie mi końcówkę drążka na gwarancji wymienial a tu taka firma yikes.gif

A jak odbieraliśmy te samochody to mało co nam bez mydła w d...pe by wleźli. Nawet szampanem częstowali screwy.gif A teraz kompletna olewka.

Napisano

> A jak odbieraliśmy te samochody to mało co nam bez mydła w d...pe by

> wleźli. Nawet szampanem częstowali A teraz kompletna olewka.

he, he. My jako cała firma kupiliśmy 50. Dali nam karty klienta flotowego,że niby priorytet w naprawach, przelewy, rabaty, itp. A mi przy pierwszej naprawie w serwisie powiedzieli, że te karty to ich gówno obchodzą, bo to my im płacimy za naprawę a nie Peugeot Polska sciana.gif

Napisano

206 to padliny w ktorych zawieszenie nie wytrzymuje nawet najmniejszych przebiegow.....

Napisano

> A jak odbieraliśmy te samochody to mało co nam bez mydła w d...pe by

> wleźli. Nawet szampanem częstowali

...a po Waszym wyjeździe telefon do miśków.... hahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gifhahaha.gif

Napisano

> A jak odbieraliśmy te samochody to mało co nam bez mydła w d...pe by

> wleźli. Nawet szampanem częstowali A teraz kompletna olewka.

Standard: Jak kupujesz nowy samochód, to jesteś super hiper ekstra klient, a jak jedziesz do serwisu to: "Kwa kwa dziadu". Jak to było... "Serdecznie witamy... Już Cię mamy"...

Napisano

> Witam!!!!

> W robocie użytkujemy Peugeoty 206 1,4HDI jeden z nich po 20 tyś km ma

> wycieki z amorów przednich i stuki w przednim zawieszeniu. Na

> przeglądzie gwarancyjnym stwierdzili że producent dopuszcza

> wycieki z amorów a naprawa przedniego zawieszenia nie podlega

> gwarancji

> Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

... pewnie polskie drogi daly w kosc podczas okresy gwarancji tym francuskim zawieszeniom wiec ja "dostosowali" do polskich realiow ...

Napisano

> Może ktoś wie co podlega gwarancji w Peugeotach??????

A nie jest to napisane w warunkach gwarancji?

Napisano

> Ale cuś szerzej w tym temacie ?

> Bo ztcp to była jakaś jazda z wtryskiwaczami i coś mamrotali, ale nie

> pomnę już co i jak.

1) Pad BSI (główny sterownik elektronik CAN). Diagnoza firmowego ASO w Warszawie - sam go zepsułem podłączając samowolnie radio do standardowej kostki ISO. Stanęło na tym, że zapłaciłem tylko za robotę. W ciągu roku sterownik "poleciał" jeszcze raz (tak podejrzewam), ale już z tym nie walczyłem.

2) Rozleciał się cały zacisk hamulców z przodu przy przebiegu 20 kkm... Kocki zostały nierówno ścięte (do wymiany), awaria miała miejsce w trasie, nie dojechałem na wielkanocny wypad w Bieszczady. Wymieniono mi zacisk na gwarancji (trwało to jakiś tydzień), samochodu zastępczego nie dostałem, musiałem zapłacić za komplet klocków.

3) Miesiąc po gwarancji (mój C3 miał jeszcze roczną - wbrew polskiemu prawu!) poleciał mi jeden wtryskiwacz paliwa (przebieg ca. 28 kkm). Po dwutygodniowych bojach z ASO zapłaciłem kilkaset złotych za robotę, część dostałem "za friko".

> To tak właściwie co w/g nich jest objęte gwarancją ?

Nie wiem, nie doszedłem do tego grinser006.gif

Napisano

> 3) Miesiąc po gwarancji (mój C3 miał jeszcze roczną - wbrew polskiemu prawu!)

kliken machen

Z tego wynika, że niezależnie od gwarancji producenta możesz się domagać usunięcia wad wynikających z niezgodności towaru z umową w terminie 2 lat od daty sprzedaży. Aczkolwiek po 6 miesiącach od daty sprzedaży ciężar udowodnienia, że była to wada fabryczna spoczywa na Tobie. To są nowe przepisy, które weszły po naszym wstąpieniu do Unii.

Napisano

> 1) Pad BSI (główny sterownik elektronik CAN). Diagnoza firmowego ASO

> w Warszawie - sam go zepsułem podłączając samowolnie radio do

> standardowej kostki ISO. Stanęło na tym, że zapłaciłem tylko za

> robotę. W ciągu roku sterownik "poleciał" jeszcze raz (tak

> podejrzewam), ale już z tym nie walczyłem.

No to o co chodzi - jeżeli faktycznie podłączyłeś sam radio i jeżeli nawet nie miało to żadnego znaczenia ale Cię dupli, to "taka lajfa"...

IMO postępowanie importera prawidłowe.

> 2) Rozleciał się cały zacisk hamulców z przodu przy przebiegu 20

> kkm... Kocki zostały nierówno ścięte (do wymiany), awaria miała

> miejsce w trasie, nie dojechałem na wielkanocny wypad w

> Bieszczady. Wymieniono mi zacisk na gwarancji (trwało to jakiś

> tydzień), samochodu zastępczego nie dostałem, musiałem zapłacić

> za komplet klocków.

Czas operacji - porażka

Brak samochodu zastępczego - dyskusyjne, ale uważam, że nie zawsze (a raczej wcale) się nie należy, ale to już mój, spokojnego klienta pkt widzenia

Płacenie za klocki - standard.

W żadnej firmie nie są objęte gwarancją.

U matki w Rolce też płaciliśmy, ale tarcze (zarżnięte przeze mnie osobiście) zostały wymienione na gwarancji.

> 3) Miesiąc po gwarancji (mój C3 miał jeszcze roczną - wbrew polskiemu

> prawu!) poleciał mi jeden wtryskiwacz paliwa (przebieg ca. 28

> kkm). Po dwutygodniowych bojach z ASO zapłaciłem kilkaset

> złotych za robotę, część dostałem "za friko".

No i znowu - po gwarancji to po gwarancji.

Dostałeś goodwill (inna sprawa, że przy takim nalocie jaki był, to nie powinno mieć miejsca "walczenie", ale to już akurat kwestia elegancji duetu ASO-importer.

Reasumując - coś Lechu przesadzasz...

Już myślałem, że miałeś jakieś przeboje typu "silnik splunął tłokami", tudzież "drzwi odpadły", a uni stwierdzili, że "trza było nie trzaskać"...

Napisano

> No to o co chodzi - jeżeli faktycznie podłączyłeś sam radio i jeżeli

> nawet nie miało to żadnego znaczenia ale Cię dupli, to "taka

> lajfa"...

> IMO postępowanie importera prawidłowe.

...i nieeleganckie.

> Czas operacji - porażka

> Brak samochodu zastępczego - dyskusyjne, ale uważam, że nie zawsze (a

> raczej wcale) się nie należy, ale to już mój, spokojnego klienta

> pkt widzenia

> Płacenie za klocki - standard.

> W żadnej firmie nie są objęte gwarancją.

Można dyskutować, jeżeli uszkodzenie zacisku prowadzi do konieczności wymiany klocków...

> U matki w Rolce też płaciliśmy, ale tarcze (zarżnięte przeze mnie

> osobiście) zostały wymienione na gwarancji.

> No i znowu - po gwarancji to po gwarancji.

2 lata od zakupu towaru można żądać doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową (ustawa o szczególnych warunkach sprzedazy konsumenckiej).

To nie jest normalne, że wtryskiwacz pada po takim przebiegu.

Nie jest też normalne, że pada sterownik magistrali CAN...

Napisano

tak czytając Twój wywód, życzę abyś kiedyś miał analogiczną sytuację. Jeśli za zasadne uważasz ograniczenie gwarancji z powodu podłączenia radia do kostki ISO, to po prostu ręce mi opadają. Jak podłączasz w domu telewizor do gniazdka też wołasz elektryka z uprawnieniami ?

Może niedługo będą zabierali gwarancję na silnik bo sam oleju dolejesz ?

NIE PO TO KUPUJESZ NOWY SAMOCHÓD ŻEBY CO CHWILA JEŹDZIĆ DO SERWISU I PŁACIĆ KASĘ !!!

Napisano

> ...i nieeleganckie.

Jaja se robisz ?!

Przecież za samowolne i samodzielne (poza ASO) zamontowanie radia importer miał pełne prawo ODEBRAĆ GWARANCJĘ W CAŁOŚCI bez żadnych wyjątków.

I to migusiem, bez dyskusji i każdy sąd by przyklepał sprawę po stronie importera.

W każdej książce gwarancyjnej każdego samochodu jak byk stoi, że montaż/obsługa pojazdu poza ASO może spowodować utratę gwarancji*.

* skodziarzom z ich mantrą "można poza aso, bo tak pozwalają" polecam spróbować wyegzekwować naprawę gwarancyjną w tak serwisowanym aucie

> Można dyskutować, jeżeli uszkodzenie zacisku prowadzi do konieczności

> wymiany klocków...

Klocki nie podlegają gwarancji.

Choćby z winy producenta uległy zniszczeniu po 1 km przebiegu.

Stoi wyraźnie w gwarancji.

Na KAŻDY samochód

> 2 lata od zakupu towaru można żądać doprowadzenia towaru do stanu

> zgodnego z umową (ustawa o szczególnych warunkach sprzedazy

> konsumenckiej).

Wtedy jeszcze nie :-D

> To nie jest normalne, że wtryskiwacz pada po takim przebiegu.

I dlatego importer poszedl na rękę i dał klamoty za friko.

Nie zmienia to faktu, że po gwarancji był to tylko i wyłącznie GOODWILL, a nie OBOWIĄZEK.

> Nie jest też normalne, że pada sterownik magistrali CAN...

Jeżeli nieprawidłowo podłączono radio (a tak było w tamtym przypadku, co zresztą S_O przyznał, bo przejściówka była "nie taka"), to możesz się w nos ugryźć, choćby sterownik can zdechł w bramie salonu.

Napisano

> tak czytając Twój wywód, życzę abyś kiedyś miał analogiczną sytuację.

Miałem.

Wybrnąłem bez problemów :-D

Po prostu - nawet pierdoły robiłem w serwisie i nie było gadki :-D

Wiesz - czasem nie warto oszczędzać 50/100 pln, jak można umoczyć sporo więcej - ja to rozumiem, Ty jak widać nie.

> Jeśli za zasadne uważasz ograniczenie gwarancji z powodu

> podłączenia radia do kostki ISO, to po prostu ręce mi opadają.

No widzisz.

S_O poszedł tym tropem i trafił jak kulą w płot, bo trzeba było albo podłączyć firmowe radio citroena, albo dać przelotkę, bo mimo tego, że mechanicznie podchodziło wszystko, to logicznie nie koniecznie i sfajczył sie komputer od CAN -a :-D

Czy w obliczu takiej informacji, dalej obstajesz przy swojej dziwnej teorii, że wina stała po stronie producenta/importera ? ;-D

Dlatego też mimo, że w moim aucie instalacja jest 1000% "analogowa" to zalegalizowałem wszelkie manewry audiowizualne pojazdu wpisem do książki.

Ot - strzeżonego...i tak dalej :-D

> Jak podłączasz w domu telewizor do gniazdka też wołasz elektryka

> z uprawnieniami ?

Nie.

Wyjmuję instrukcję i jeżeli stoi, że pod rygorem utraty gwarancji telewizor ma podłączyć elektryk z uprawnieniami, to wołam elektryka z uprawnieniami, albo podłączam na własną rękę Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ, ŻE TRACĘ GWARANCJĘ i pretensje mogę mieć TYLKO DO SIEBIE.

> Może niedługo będą zabierali gwarancję na silnik bo sam oleju

> dolejesz ?

> NIE PO TO KUPUJESZ NOWY SAMOCHÓD ŻEBY CO CHWILA JEŹDZIĆ DO SERWISU I

> PŁACIĆ KASĘ !!!

No to w czym problem ?

Mus jest jakiś ?

Bierz używkę.

Albo zrezygnuj z gwarancji.

Bosz, jak ja lubię tych biednych, "spętanych" userów, co to dopust boży ich sięgnął, bo kupili samochód i cokolwiek muszą....

Powtarzam - NIC NIE MUSISZ.

Dokładnie nic.

Możesz samochód kupić, wyjechać nim z salonu, wleźć na dach, zrobić na nim ciepłą, parującą kupę, następnie obszczać i podpalić - Twój samochód, Twoja sprawa.

Tylko potem nie leć z płaczem i roszczeniami do gwaranta.

Napisano

> Jaja se robisz ?!

Nie!

> Przecież za samowolne i samodzielne (poza ASO) zamontowanie radia

> importer miał pełne prawo ODEBRAĆ GWARANCJĘ W CAŁOŚCI bez

> żadnych wyjątków.

Zasadniczo to gwarant może odebrać/unieważnić/anulować gwarancję w przypadku naruszenia warunków gwarancji. Jeżeli w warunkach jest napisane, że samodzielny montaż radia (ingenerencja w instalację elektryczną) powoduje utratę gwarancji to oczywiście mogli odmówić naprawy gwarancyjnej (również na WSZYSTKIE inne elementy auta, które mogły się potem zepsuć).

Nie wiem jak to jest z magistralą CAN (co ona spina). Jeżeli radio nie jest podłączone (nie wiem czy jest) to jak można (montując radio) uszkodzić jej sterownik?

> I to migusiem, bez dyskusji i każdy sąd by przyklepał sprawę po

> stronie importera.

Jeżeli postępował (importer/dealer) oczywiście zgodnie z zapisami w warunkach gwarancji.

> W każdej książce gwarancyjnej każdego samochodu jak byk stoi, że

> montaż/obsługa pojazdu poza ASO może spowodować utratę

> gwarancji*.

No popatrz. Nie wiem czy tak jest napisane, ale ten wyraz "może" stwarza duże pole manewru jeśli chodzi o utratę gwarancji i naprawy gwarancyjne.

> * skodziarzom z ich mantrą "można poza aso, bo tak pozwalają" polecam

> spróbować wyegzekwować naprawę gwarancyjną w tak serwisowanym

> aucie

> Klocki nie podlegają gwarancji.

> Choćby z winy producenta uległy zniszczeniu po 1 km przebiegu.

> Stoi wyraźnie w gwarancji.

Nie jestem specem od aktów prawnych, ale wiem, że warunki gwarancji nie stanowią jakiejś ultymatywnej wykładni przepisów.

Jeżeli popsują się klocki po 1km przebiegu to można dochodzić swoich praw z tytłu niezgodności towaru z umową.

> Na KAŻDY samochód

> Wtedy jeszcze nie :-D

TEgo nie wiedziałem.

> I dlatego importer poszedl na rękę i dał klamoty za friko.

> Nie zmienia to faktu, że po gwarancji był to tylko i wyłącznie

> GOODWILL, a nie OBOWIĄZEK.

W tym wypadku jak najbardziej.

> Jeżeli nieprawidłowo podłączono radio (a tak było w tamtym przypadku,

> co zresztą S_O przyznał, bo przejściówka była "nie taka"), to

> możesz się w nos ugryźć, choćby sterownik can zdechł w bramie

> salonu.

I tu znowu zahaczamy o spisane warunki gwarancji i możliwość reklamowania z tytułu niezgodności z umową.

Poza tym dobrze poznać sprawę od strony "elektronicznej", czyli fizycznej możliwości uszkodzenia sterownika CAN poprzez samodzielny (nie do końca prawidłowy?) montaż radia.

Napisano

> No to w czym problem ?

> Mus jest jakiś ?

> Bierz używkę.

> Albo zrezygnuj z gwarancji.

Ano właśnie. Możemy zrezygnować. Nie musimy korzystać z gwarancji.

Ciekawy jestem jak to byłoby w przypadku gdybyśmy nie jeździli na przeglądu do ASO, tylko np. do innego autoserwisu, zbierali rachunki na wymiany oleju, klocków, filtrów, itp.

Załóżmy, że coś tam się zepsuje. Jedziemy do serwisu i mówimy, że to i to padło i opierając się na art. 3 w zw. z art.8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedazy kosnumenckiej żądamy naprawy lub wymiany w celu doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z umową...

Mamy/nie mamy racji?

> Bosz, jak ja lubię tych biednych, "spętanych" userów, co to dopust

> boży ich sięgnął, bo kupili samochód i cokolwiek muszą....

> Powtarzam - NIC NIE MUSISZ.

> Dokładnie nic.

zlosnik.gif

> Możesz samochód kupić, wyjechać nim z salonu, wleźć na dach, zrobić

> na nim ciepłą, parującą kupę, następnie obszczać i podpalić -

> Twój samochód, Twoja sprawa.

> Tylko potem nie leć z płaczem i roszczeniami do gwaranta.

Lecieć zawsze można, ale nie do gwaranta, ale sprzedawcy.

Napisano

> Ano właśnie. Możemy zrezygnować. Nie musimy korzystać z gwarancji.

> Ciekawy jestem jak to byłoby w przypadku gdybyśmy nie jeździli na

> przeglądu do ASO, tylko np. do innego autoserwisu, zbierali

> rachunki na wymiany oleju, klocków, filtrów, itp.

> Załóżmy, że coś tam się zepsuje. Jedziemy do serwisu i mówimy, że to

> i to padło i opierając się na art. 3 w zw. z art.8 ustawy o

> szczególnych warunkach sprzedazy kosnumenckiej żądamy naprawy

> lub wymiany w celu doprowadzenia towaru do stanu zgodnego z

> umową...

> Mamy/nie mamy racji?

Nie mamy racji.

Bo sprzedawca/gwarant może (i będzie) obstawał na stanowisku, że samochód był serwisowany niezgodnie z technologią/wymogami producenta.

Jedyna możliwość podważenia tego twierdzenia, to udowodnienie, że serwis, który zajmował się pojazdem wiedział co to znaczy "zgodnie z technologią producenta".

W praktyce musi to oznaczać, że albo

a) warsztat ma autoryzację

b) warsztat zatrudnia mechaników certyfikowanych przez producenta

c) warsztat ma dostęp do dokumentacji producenta, przy czym przez dokumentację producenta nie rozumie się np śmiesznych książeczek WKiŁ'u p.t. "sam naprawiam ...", tylko OFICJALNĄ instrukcję serwisową wydaną przez producenta i powszechnie dostępną (po oficjalnej cenie, ale to już insza inszość).

> Lecieć zawsze można, ale nie do gwaranta, ale sprzedawcy.

Hehe, już widzę, jak cokolwiek uda Ci się wskórać.

Nieprawidłowa obsługa, to nieprawidłowa obsługa.

Idąc Twoim tokiem myślenia, to można kupić auto, skosić nim latarnię, a następnie wystąpić do sprzedawcy z roszczeniem.

I tu zadanie dla Ciebie - na jakiej podstawie ?

Bo samochód "niezgodnie z umową" nie omijał latarń ? ;-D

Napisano

> Jaja se robisz ?!

> Przecież za samowolne i samodzielne (poza ASO) zamontowanie radia

> importer miał pełne prawo ODEBRAĆ GWARANCJĘ W CAŁOŚCI bez

> żadnych wyjątków.

> I to migusiem, bez dyskusji i każdy sąd by przyklepał sprawę po

> stronie importera.

> W każdej książce gwarancyjnej każdego samochodu jak byk stoi, że

> montaż/obsługa pojazdu poza ASO może spowodować utratę

> gwarancji*.

Jakos fiat nie robi takich problemów, a nawet pozwalaja montować LPG zlosnik.gif

Napisano

> Nie mamy racji.

> Bo sprzedawca/gwarant może (i będzie) obstawał na stanowisku, że

> samochód był serwisowany niezgodnie z technologią/wymogami

> producenta.

> Jedyna możliwość podważenia tego twierdzenia, to udowodnienie, że

> serwis, który zajmował się pojazdem wiedział co to znaczy

> "zgodnie z technologią producenta".

> W praktyce musi to oznaczać, że albo

> a) warsztat ma autoryzację

> b) warsztat zatrudnia mechaników certyfikowanych przez producenta

> c) warsztat ma dostęp do dokumentacji producenta, przy czym przez

> dokumentację producenta nie rozumie się np śmiesznych książeczek

> WKiŁ'u p.t. "sam naprawiam ...", tylko OFICJALNĄ instrukcję

> serwisową wydaną przez producenta i powszechnie dostępną (po

> oficjalnej cenie, ale to już insza inszość).

> Hehe, już widzę, jak cokolwiek uda Ci się wskórać.

> Nieprawidłowa obsługa, to nieprawidłowa obsługa.

Stwierdznie "niezgodnie z zaleceniami producenta" to linia obrony ASO.

Linia ataku konsumenta może być równie dobrze wyszukana.

Czy jeżeli wymienimy olej i filtr poza ASO, używając filtra oryginalnego i oleju zalecanego przez producenta, wszystko zostanie wykonane zgodnie ze "sztuką" to będzie to "niezgodne z zaleceniami producenta"?

Podczas ewentualnej sprawy w sądzie można PRÓBOWAĆ wykazać, że przeprowadzenie tak prostych czynności (np. wymiana oleju, filtra powietrza) nie wymaga w żadnym wypadku posiadania certyfikatów, autoryzacji, specjalnych instrukcji, itp.

> Idąc Twoim tokiem myślenia, to można kupić auto, skosić nim

> latarnię,

> a następnie wystąpić do sprzedawcy z roszczeniem.

Rozbawiłeś mnie tym stwierdzeniem. To ewidentnie nie mój tok rozumowania. zlosnik.gif

> I tu zadanie dla Ciebie - na jakiej podstawie ?

> Bo samochód "niezgodnie z umową" nie omijał latarń ? ;-D

rotfl.gif

Napisano

> Nie!

> Zasadniczo to gwarant może odebrać/unieważnić/anulować gwarancję w

> przypadku naruszenia warunków gwarancji. Jeżeli w warunkach jest

> napisane, że samodzielny montaż radia (ingenerencja w instalację

> elektryczną) powoduje utratę gwarancji to oczywiście mogli

> odmówić naprawy gwarancyjnej (również na WSZYSTKIE inne elementy

> auta, które mogły się potem zepsuć).

> Nie wiem jak to jest z magistralą CAN (co ona spina). Jeżeli radio

> nie jest podłączone (nie wiem czy jest) to jak można (montując

> radio) uszkodzić jej sterownik?

Ano można.

Z CAN'a był wyprowadzony sygnał z czujnika prędkości.

Wot-siupryza ;-D

> Jeżeli postępował (importer/dealer) oczywiście zgodnie z zapisami w

> warunkach gwarancji.

Dokładnie o takim przypadku mówimy.

Czyli - żeby nie było wątpliwości

W gwarancji stoi "poza ASO wlewamy tylko płyn do zbryzgiwaczy i paliwo", a user sam podłączył radio i "siem spsiuło"

> No popatrz. Nie wiem czy tak jest napisane, ale ten wyraz "może"

> stwarza duże pole manewru jeśli chodzi o utratę gwarancji i

> naprawy gwarancyjne.

Oczywiście.

Gwarant MOŻE w każdej chwili wymówić na tej podstawie gwarancję.

Tak to jasno stoi.

Czyli MOŻE uznać roszczenie, ale równie dobrze MOŻE spuścić klienta po brzytwie.

Już nic nie MUSI.

> Nie jestem specem od aktów prawnych, ale wiem, że warunki gwarancji

> nie stanowią jakiejś ultymatywnej wykładni przepisów.

> Jeżeli popsują się klocki po 1km przebiegu to można dochodzić swoich

> praw z tytłu niezgodności towaru z umową.

No następny z mantrą swoją.

KLOCKI NIE PODLEGAJĄ GWARANCJI JAKO ELEMENT EKSPLOATACYJNY.

Jest to powszechnie przyjęty FAKT i ŻADEN sąd Ci nie klepnie po Twojej myśli.

Jak skończy Ci się benzyna to czemu nie lecisz z płaczem reklamować "niezgodności towaru z umową" ?

> TEgo nie wiedziałem.

> W tym wypadku jak najbardziej.

> I tu znowu zahaczamy o spisane warunki gwarancji i możliwość

> reklamowania z tytułu niezgodności z umową.

> Poza tym dobrze poznać sprawę od strony "elektronicznej", czyli

> fizycznej możliwości uszkodzenia sterownika CAN poprzez

> samodzielny (nie do końca prawidłowy?) montaż radia.

I znowu mantra.

Jeżeli USZKODZISZ sprzęt w wyniku nieprawidłowego użytkowania/serwisowania, to automatycznie Twoje prawa = 0.

I znowu - możesz się sądzić i sąd klepnie rację sprzedawcy/importera, bo wina jest w 100% po Twojej stronie.

Napisano

> Jakos fiat nie robi takich problemów, a nawet pozwalaja montować LPG

Moim zdaniem popełniają błąd.

W trosce o własne interesy montaż LPG powinien być dozwolony wyłącznie w ASO przez wykwalifikowanych (naprawdę wykwalifikowanych, nie tylko przeszkolonych) monterów/serwisantów... albo w ogóle.

Napisano

> Idąc Twoim tokiem myślenia, to można kupić auto, skosić nim latarnię,

> a następnie wystąpić do sprzedawcy z roszczeniem.

A co jeśli w wyniku awarii pojazdu na gwarancji dojdzie do wypadku i okaże sie że spowodowane to było np. peknięciem przewodu hamulcowego?

Krawiec

Napisano

> Stwierdznie "niezgodnie z zaleceniami producenta" to linia obrony

> ASO.

> Linia ataku konsumenta może być równie dobrze wyszukana.

> Czy jeżeli wymienimy olej i filtr poza ASO, używając filtra

> oryginalnego i oleju zalecanego przez producenta, wszystko

> zostanie wykonane zgodnie ze "sztuką" to będzie to "niezgodne z

> zaleceniami producenta"?

Jak najbardziej.

Bo w instrukcji może stać, że:

1) rozgrzać silnik co najmniej 20 min jazdą

2) zgasić

3) odkręcić korek spustowy przyrządem nr 49878BV422 (po polsku - kluczem ampulowym 12)

4) po spłynięciu wkręcić korek, wymieniając uszczelkę na uszczelkę o nr fabr 2048957FG, dokręcając momentem 11,32 Nm

5) odkręcić filtr przyrządem specjalnym nr 200472GG

6) przykręcić filtr momentem 10,29 Nm

I teraz pytanie.

Czy serwis będzie w stanie udowodnić, że znał DOKŁADNIE TAKĄ procedurę wymiany ?

Jak nie, to doopa zbita - leży.

Znów - kłania się kwestia albo autoryzacji, albo przeszkolonego mechanika z certyfikatem, albo odpowiedniej, autoryzowanej literatury serwisowej.

Oczywiście mechanicy w ASO nie są szamanami i magami, to tacy sami a czasem gorsi mechanicy jak w warsztatach alternatywnych, ale mają magiczną rzecz UPRAWNIENIA od producenta do grzebania w aucie na gwarancji.

I jak oni coś spieprzą, to odpowiada za to gwarant, a jak spieprzy coś mechanik "alternatywny", to odpowiada tylko on.

> Podczas ewentualnej sprawy w sądzie można PRÓBOWAĆ wykazać, że

> przeprowadzenie tak prostych czynności (np. wymiana oleju,

> filtra powietrza) nie wymaga w żadnym wypadku posiadania

> certyfikatów, autoryzacji, specjalnych instrukcji, itp.

Można.

Ale dojdzie np jakaś pierdoła, która stoi w instrukcji i KUPA, panie.

Saper myli się tylko raz.

> Rozbawiłeś mnie tym stwierdzeniem. To ewidentnie nie mój tok

> rozumowania.

No jak nie, jak tak.

Sam przed chwilą na moją propozycję, że "obszczaj i podpal auto" powiedziałeś, że reklamowałbyś z tytułu niezgodności towaru z umową.

Dwa posty wyżej zapraszam...

Napisano

> Moim zdaniem popełniają błąd.

> W trosce o własne interesy montaż LPG powinien być dozwolony

> wyłącznie w ASO przez wykwalifikowanych (naprawdę

> wykwalifikowanych, nie tylko przeszkolonych)

> monterów/serwisantów... albo w ogóle.

A ja uważam, że to ukłon w strone klienta. Jak nie maja wykwalifikowanych to po co utrudniać. Po instalacji gwarancją nie sa objete ewentualne usterki spowodowane przez instalacje LPG. Sprawa jasna, nie mam gazu wiec mnie to nie dotyczy ale fakt, ze przemawia na korzyść klienta

Napisano

> tak czytając Twój wywód, życzę abyś kiedyś miał analogiczną sytuację.

> Jeśli za zasadne uważasz ograniczenie gwarancji z powodu

> podłączenia radia do kostki ISO, to po prostu ręce mi opadają.

> Jak podłączasz w domu telewizor do gniazdka też wołasz elektryka

> z uprawnieniami ?

> Może niedługo będą zabierali gwarancję na silnik bo sam oleju

> dolejesz ?

> NIE PO TO KUPUJESZ NOWY SAMOCHÓD ŻEBY CO CHWILA JEŹDZIĆ DO SERWISU I

> PŁACIĆ KASĘ !!!

Wydaje mi się że histeryzjesz co jest zresztą typowe dla duuuuużej liczby osób kóre jak słyszą że jest gwarancja to hulaj dusza piekła nie ma

boje_sie.gif

W czym jest problem? Dają gwarancję na ICH zasadach, trzeba przeczytać, zrozumieć i tyle.

Napisano

> Jaja se robisz ?!

> Przecież za samowolne i samodzielne (poza ASO) zamontowanie radia

> importer miał pełne prawo ODEBRAĆ GWARANCJĘ W CAŁOŚCI bez

> żadnych wyjątków.

> I to migusiem, bez dyskusji i każdy sąd by przyklepał sprawę po

> stronie importera.

> W każdej książce gwarancyjnej każdego samochodu jak byk stoi, że

> montaż/obsługa pojazdu poza ASO może spowodować utratę

> gwarancji*.

ale S_O napisal ze ta centralka padla potem jeszcze raz, a nic nie majstrowal..

> * skodziarzom z ich mantrą "można poza aso, bo tak pozwalają" polecam

> spróbować wyegzekwować naprawę gwarancyjną w tak serwisowanym

> aucie

> Klocki nie podlegają gwarancji.

> Choćby z winy producenta uległy zniszczeniu po 1 km przebiegu.

> Stoi wyraźnie w gwarancji.

przy normalnych warunkach na pewno. ale jesli zostaly zniszczone z powodu wady fabrycznej - zacisk 'sie rozlecial' to dla mnie troche inna sprawa.

hmm, cos jakby np. w serwisie nie wlali plynu do chlodnicy, albo cos podobnego - tez powinno sie wtedy walczyc.

> Na KAŻDY samochód

> Wtedy jeszcze nie :-D

> I dlatego importer poszedl na rękę i dał klamoty za friko.

> Nie zmienia to faktu, że po gwarancji był to tylko i wyłącznie

> GOODWILL, a nie OBOWIĄZEK.

> Jeżeli nieprawidłowo podłączono radio (a tak było w tamtym przypadku,

> co zresztą S_O przyznał, bo przejściówka była "nie taka"), to

> możesz się w nos ugryźć, choćby sterownik can zdechł w bramie

> salonu.

ale potem zdechl jeszcze raz, o ile dobrze zrozumialem..

S_O a cos tam z pilotem pamietam bylo, ze w miescie jakies inne C3 sie otwieralo. prawda to ?:D

pozdro

fosfor

Napisano

> A co jeśli w wyniku awarii pojazdu na gwarancji dojdzie do wypadku i

> okaże sie że spowodowane to było np. peknięciem przewodu

> hamulcowego?

> Krawiec

To w ramach gwarancji producent naprawi Ci przewód, a reszta, czyli roszczenie o naprawę szkody, będzie zależeć od tego, czy (np)

- przewód pękł w wyniku wady projektowej/złego montażu w fabryce/wady materiałowej - wówczas roszczenie o naprawę szkody do producenta

- przewód pękł w wyniku zaniedbania/radosnej działalności serwisu - roszczenie o naprawę szkody do serwisu (czyli pana Miecia, czy też "samochodeks S.A. - autoryzowany diler firmy pierdzipęd"

Napisano

> W czym jest problem? Dają gwarancję na ICH zasadach, trzeba

> przeczytać, zrozumieć i tyle.

A jak się nie podoba, to droga wolna...

Napisano

> ale S_O napisal ze ta centralka padla potem jeszcze raz, a nic nie

> majstrowal..

No i za drugim razem miałby już pełne prawo brać ich za gardło, o ile nie udowodniliby, że druga awaria to pokłosie przyczyny pierwszej.

> przy normalnych warunkach na pewno. ale jesli zostaly zniszczone z

> powodu wady fabrycznej - zacisk 'sie rozlecial' to dla mnie

> troche inna sprawa.

> hmm, cos jakby np. w serwisie nie wlali plynu do chlodnicy, albo cos

> podobnego - tez powinno sie wtedy walczyc.

Sory winetou, ale ni kuta.

Idąc tym tropem, to czy serwis powinien zwracać za paliwo zużyte na dojazd ?

Żeby nie było - mi też nie podoba się ten zapis, zwłaszcza w obliczu tego, że klocki nie są za darmo a ich zniszczenie nie wynika z mojej winy, ale - zwyczajnie - TAK JEST i guzik.

Znowu - nie podoba się....

> ale potem zdechl jeszcze raz, o ile dobrze zrozumialem..

Patrz wyżej.

> S_O a cos tam z pilotem pamietam bylo, ze w miescie jakies inne C3

> sie otwieralo. prawda to ?:D

Nieeee, to było tak, że właściwe się nie otwierało :-D

Ale to już insza inszość.

Napisano

> Jeśli za zasadne uważasz ograniczenie gwarancji z powodu

> podłączenia radia do kostki ISO, to po prostu ręce mi opadają.

Kupiles produkt i zgodziles sie na gwarancje proponowana przez producenta, w ktorej to producent napisal, ze radia itp. samemu lub poza serwisem montowac nie wolno. Czego nie rozumiesz ?

> Jak podłączasz w domu telewizor do gniazdka też wołasz elektryka

> z uprawnieniami ?

Gdyby producent TV tego wymagal to bym albo kupil inny TV, albo zrobil jak kaza. Kuchenke elektryczna musialem podlaczyc przy pomocy pana z uprawnieniami bo bym stracil gwarancje.

> Może niedługo będą zabierali gwarancję na silnik bo sam oleju

> dolejesz ?

To jest producent - jak sobie wymysli, ze plyn do spryskiwaczy tez ma byc jego, a powietrze w kolach nabijamy tylko w ASO to masz taki wybor, ze mozesz sie z tym zgodzic albo kupic sobie inne auto.

> NIE PO TO KUPUJESZ NOWY SAMOCHÓD ŻEBY CO CHWILA JEŹDZIĆ DO SERWISU I

> PŁACIĆ KASĘ !!!

W okresie gwarancji tak. Producent daje X letnie gwarancje zakladajac, ze auto bedzie serwisowane na odpowiednim poziomie, ktory zapewniaja jego ASO. Majac uzasadnione podejrzenie, ze auto moze zostac kupione przez skrobidupe, ktory nie wykaze sie odpowiednia starannoscia w doborze warsztatu producent zabezpiecza sie zapisem o serwisowaniu w ASO podczas gwarancji.

Kup sobie uzywke - nie bedziesz mial gwarancji.

Napisano

> A jak się nie podoba, to droga wolna...

Dokładnie, tak się składa, że w mojej firmie tez dajemy klientom gwarancję na okreslony produkt. W 80% ludziska nie doczytają warunków zachowania gwarancji a później z ryjem, że jacy to my nie jesteśmy śfinie bo anulujemy gwarancje

screwy.gif

A wystarczy doczytać, no może doczytać ze zrozumieniem...

Napisano

> Jakos fiat nie robi takich problemów, a nawet pozwalaja montować LPG

Nie do końca.

Możesz zainstalować LPG w dowolnym miejscu i z automatu tracisz gwarancję na kupę klamotów (ale nie na całość, co pociesza)

Możesz zrobić to w ASO i wówczas TO ASO (i tylko to) utrzymuje 100% gwarancji, ale Fiat zasadniczo łapy do tego nie dotknie i oficjalnie umywa ręce.

Jak pojedziesz na naprawę związaną z okolicami LPG do innego serwisu, to spuszczą Cię na bambus.

Informacja sprzed roku, jak znajoma chciała do nowego SC lpg zakładać.

Napisano

> Jak najbardziej.

> Bo w instrukcji może stać, że:

> 1) rozgrzać silnik co najmniej 20 min jazdą

> 2) zgasić

> 3) odkręcić korek spustowy przyrządem nr 49878BV422 (po polsku -

> kluczem ampulowym 12)

> 4) po spłynięciu wkręcić korek, wymieniając uszczelkę na uszczelkę o

> nr fabr 2048957FG, dokręcając momentem 11,32 Nm

> 5) odkręcić filtr przyrządem specjalnym nr 200472GG

> 6) przykręcić filtr momentem 10,29 Nm

> I teraz pytanie.

> Czy serwis będzie w stanie udowodnić, że znał DOKŁADNIE TAKĄ

> procedurę wymiany ?

Nie musi. Chyba trochę zbaczamy z tematu.

Rozważmy sytuację, w której pada np. alternator po 10kkm przebiegu i <edit>1,5 roku użytkowania.</edit>

Staramy się dochodzić swoich praw z tytułu niezgodności towaru z umową.

Nie będziemy łączyć tego faktu z faktem wymiany oleju poza ASO.

Jaka jest linia obrony sprzedawcy?

> No jak nie, jak tak.

> Sam przed chwilą na moją propozycję, że "obszczaj i podpal auto"

> powiedziałeś, że reklamowałbyś z tytułu niezgodności towaru z

> umową.

Nie napisałem/powiedziałem.

> Dwa posty wyżej zapraszam...

To była taka myśl bardziej ogólna, którą chciałem wyrazić fakt, że nie musimy każdej usterki naprawiać z tytułu gwarancji.

Napisano

> Rozważmy sytuację, w której pada np. alternator po 10kkm przebiegu.

Zakladajac, ze auto ma okresy miedzyprzegladowe 15kkm lub dluzsze to nic - bo jeszcze nie zdazyles wymienic tego oleju gdzies poza ASO, ale jezeli padl po pierwszym wymaganym przegladzie to zapewne uslyszysz, ze podczas tego przegladu poza wymiana oleju serwisant rowniez mial obejrzec alternator i zapewne zauwazylby niepokojace oznaki - lezysz i kwiczysz.

U mnie np. jest jakas wzmianka o kontroli paskow itp. - wiec sila rzeczy musza obejrzec alternator.

Napisano

> Nie do końca.

Masz rację, bo tak na prawde wszystko zalezy od konkretnego ASO. W jednym nie robia zadnych problemów, a inne mówi nie na LPG. Na szczecie serwisów Fiuta jest pod dostatkiem i jest gdzie przebierac.

> Możesz zainstalować LPG w dowolnym miejscu i z automatu tracisz

> gwarancję na kupę klamotów (ale nie na całość, co pociesza)

> Możesz zrobić to w ASO i wówczas TO ASO (i tylko to) utrzymuje 100%

> gwarancji, ale Fiat zasadniczo łapy do tego nie dotknie i

> oficjalnie umywa ręce.

To tez zalezy jak mówiłem od ASO.

> Jak pojedziesz na naprawę związaną z okolicami LPG do innego serwisu,

> to spuszczą Cię na bambus.

> Informacja sprzed roku, jak znajoma chciała do nowego SC lpg

> zakładać.

To nie tylko z LPG tak bywa oslabiony.gif

Napisano

> Zakladajac, ze auto ma okresy miedzyprzegladowe 15kkm lub dluzsze to

> nic - bo jeszcze nie zdazyles wymienic tego oleju gdzies poza

> ASO, ale jezeli padl po pierwszym wymaganym przegladzie to

> zapewne uslyszysz, ze podczas tego przegladu poza wymiana oleju

> serwisant rowniez mial obejrzec alternator i zapewne zauwazylby

> niepokojace oznaki - lezysz i kwiczysz.

W jaki sposób sprzedawca udowodni manipulacje przy alternatorze?

edit bo nie doczytałem: w jaki sposób sprzedawaca udowodni, że w momencie wymiany alternatora wydawał on dziwne dźwięki?

> U mnie np. jest jakas wzmianka o kontroli paskow itp. - wiec sila

> rzeczy musza obejrzec alternator.

W jaki sposób sprzedawca udowodni uszkodzenie alternatora przez serwisanta, powstałe w wyniku kontroli paska alternatora?

Napisano

> S_O poszedł tym tropem i trafił jak kulą w płot, bo trzeba było albo

> podłączyć firmowe radio citroena, albo dać przelotkę, bo mimo

> tego, że mechanicznie podchodziło wszystko, to logicznie nie

> koniecznie i sfajczył sie komputer od CAN -a :-D

1) Koszt podłączenia radia u dealera wynosił 800 (słownie: osiemset) zeta. Trzeba był poyebanym, żeby tyle zapłacić, za usługę która w byle serwisie warta jest 40 zeta (tyle zapłaciłem)

2) Przedstawiciele producenta BSI (Siemiens) twierdzą, że nie jest możliwe spowodowanie opisanej usterki w sposób jaki zarzuciło mi ASO

3) Po wymianie BSI kupiłem przelotkę (za złodziejskie 140 zeta), zamontowałem ją w tymże ASO i... BSI podziękowało po raz drugi kilka miesięcy później

Napisano

> W jaki sposób sprzedawca udowodni manipulacje przy alternatorze?

Nie musi.

> W jaki sposób sprzedawca udowodni uszkodzenie alternatora przez

> serwisanta, powstałe w wyniku kontroli paska alternatora?

Chyba sie zle zrozumielismy - oni nic nie udowodnia, oni wykaza, ze serwisujac w ASO mozna bylo uniknac tej awarii bo alternator przy kazdej wymianie oleju (a wiec rutynowym przegladzie) podlegal kontroli przewidzianej procedura Alfa Omega Gamma 567 ze strony 1562 Instrukcji Serwisowej wydanej w 28 maja 2006 roku. W ten sposob wykaza, ze tylko ASO wie jak serwisowac ten alternator, a jego rutynowe przeglady zapobiegaja przedwczesnemu zuzyciu.

A Tobie pozostaje wykazac, ze Twoj serwis gdzie zmieniles olej mial dostep do tej instrukcji wydanej wczoraj w Paryzu czy Lyonie.

Napisano

> No i znowu - po gwarancji to po gwarancji.

> Dostałeś goodwill (inna sprawa, że przy takim nalocie jaki był, to

> nie powinno mieć miejsca "walczenie", ale to już akurat kwestia

> elegancji duetu ASO-importer.

> Reasumując - coś Lechu przesadzasz...

Wybacz, Michale, ale do k... nędzy:

- wtryskiwacz ma wytrzymać "życie" samochodu a nie rozłożyć się po niespełna 30 kkm

- było to w 13 miesiącu eksploatacji auta, w chwili gdy te same samochody były już oferowane z 24-miesięczną gwarancją.

- przypominam, że od 1.01.2003 importerzy byli zobowiązani do udzielani min. 2-letnich gwarancji, ja kupiłem C3 w maju 2003

Więc łaski mi wcale nie robili!

Napisano

> 1) Koszt podłączenia radia u dealera wynosił 800 (słownie: osiemset)

> zeta. Trzeba był poyebanym, żeby tyle zapłacić, za usługę która

> w byle serwisie warta jest 40 zeta (tyle zapłaciłem)

> 2) Przedstawiciele producenta BSI (Siemiens) twierdzą, że nie jest

> możliwe spowodowanie opisanej usterki w sposób jaki zarzuciło mi

> ASO

> 3) Po wymianie BSI kupiłem przelotkę (za złodziejskie 140 zeta),

> zamontowałem ją w tymże ASO i... BSI podziękowało po raz drugi

> kilka miesięcy później

Ale w instrukcji bylo napisane, ze radio podlaczamy tylko w ASO czy nie ?

Napisano

> Nie musi.

> Chyba sie zle zrozumielismy - oni nic nie udowodnia, oni wykaza, ze

> serwisujac w ASO mozna bylo uniknac tej awarii bo alternator

> przy kazdej wymianie oleju (a wiec rutynowym przegladzie)

> podlegal kontroli przewidzianej procedura Alfa Omega Gamma 567

> ze strony 1562 Instrukcji Serwisowej wydanej w 28 maja 2006

> roku. W ten sposob wykaza, ze tylko ASO wie jak serwisowac ten

> alternator, a jego rutynowe przeglady zapobiegaja przedwczesnemu

> zuzyciu.

> A Tobie pozostaje wykazac, ze Twoj serwis gdzie zmieniles olej mial

> dostep do tej instrukcji wydanej wczoraj w Paryzu czy Lyonie.

Można wykazać, że alternator został sprawdzony zgodnie z innymi procedurami.

Wydanie wyroku należy do Sądu, który może zostac przekonany różnymi argumentami.

Pamiętaj, że opisany przypadek nie dotyczy reklamacji gwarancyjnej. Z gwarancji nie korzystamy.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.