Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prace na dachu

Featured Replies

Napisano

Macie jakieś patenty, filmy instruktażowe jak bezpiecznie poruszać się po dwuspadowym dachu ?

 

Mam trochę prac do wykonania, m.in umycie połaci i PV, sprawdzenie instalacji antenowej, poprawienie mocowania, uszczelnienie rynny.

Dach z dachówki 35st, jest wyłaz.

Mój pomysł to postawienie rusztowania (mam swoje) od stron murłaty i rozłożenie drabiny na płasko na dachu + mocowanie do rusztowania. Z tej drabiny miałbym zasięg kilku metrów w każdą stronę.

Dodatkowo chce kupić uprząż alpinistyczną. Ktoś się orientuje co dokładnie potrzebuje ? 

Napisano

coś takiego to raz szelki  ja mam akurat podobne  z kopalni do robót szybowych 

I kogoś do obserwacji - zona, dzieciak, teść, teściowa, sąsiad  - jak się z dachu spier... by ktoś pomoc wezwał 

 

Napisano

Z tym rusztowaniem i drabiną będziesz się czuł komfortowo a dodatkowo bliżej będziesz miał sprzęt. 

Ja dach 40* ogarniam z samej liny ale mam doświadczenie jaskiniowe i tak czasami może zrobić się cieplej. Linę przerzucam przez dach i mocuje na dole, im dłuższa tym łatwiej przemieszczać się przy kalenicy. Do liny potrzebny ci jest jakiś przyrząd asekuracyjny samozaciskowy, uprząż i lonża czy kawałek taśmy rurowej. Wstyd się przyznać ale mój zestaw jest totalnie prymitywny i składa się z jednego karabinka łączącego uprząż i taśmę rurowa z której robię prusika. Taki prusik możesz przesuwać po linie góra dół a jak obciążysz to się blokuje. 

Profesjonalne wydanie takiego przyrządu to np Coś jak croll.

 

A! Przyczepne buty się przydadzą, bo mokra dachówka z płynem na glony jest śliska i nogi trzymać możliwe prostopadle do połaci. 

 

 

 

Polecam ostrożność i wizytę na ściance by jakiś instruktor wytłumaczył co i jak, lub jakiś zapaleniec w sklepie górskim. 

 

 

20250715_191958.jpg

Edytowane przez Harp

Napisano
16 godzin temu, sherif napisał(a):

Mam trochę prac do wykonania, m.in umycie połaci i PV, sprawdzenie instalacji antenowej, poprawienie mocowania, uszczelnienie rynny.

 

Ja raz chciałem wyjść przez wyłaz podpięty sznurem do komina ale jak zacząłem to jednak lęk wysokości wziął górę... podobny dach jak u Ciebie.

Teraz szukam takiej złotej rączki dachowej co wejdzie i posprawdza kilka rzeczy. Jak ktoś ma namiary w okolicach wawy to poproszę ;] 

Napisano
  • Autor
18 godzin temu, bob96 napisał(a):

Nie bardzo, bo zaraz za kalenicą są panele. Nie wiem czy się zmieści.

16 godzin temu, Harp napisał(a):

Z tym rusztowaniem i drabiną będziesz się czuł komfortowo a dodatkowo bliżej będziesz miał sprzęt. 

Ja dach 40* ogarniam z samej liny ale mam doświadczenie jaskiniowe i tak czasami może zrobić się cieplej. Linę przerzucam przez dach i mocuje na dole, im dłuższa tym łatwiej przemieszczać się przy kalenicy. Do liny potrzebny ci jest jakiś przyrząd asekuracyjny samozaciskowy, uprząż i lonża czy kawałek taśmy rurowej. Wstyd się przyznać ale mój zestaw jest totalnie prymitywny i składa się z jednego karabinka łączącego uprząż i taśmę rurowa z której robię prusika. Taki prusik możesz przesuwać po linie góra dół a jak obciążysz to się blokuje. 

Profesjonalne wydanie takiego przyrządu to np Coś jak croll.

 

A! Przyczepne buty się przydadzą, bo mokra dachówka z płynem na glony jest śliska i nogi trzymać możliwe prostopadle do połaci. 

 

 

 

Polecam ostrożność i wizytę na ściance by jakiś instruktor wytłumaczył co i jak, lub jakiś zapaleniec w sklepie górskim. 

Dzięki za info!

 

Taki jest plan, że podest rusztowania będzie miał też charakter roboczy. Myjka ma chyba z 10 czy 12m przewodu, to z dołu by nie podeszło. 

Przeglądam sobie oferty na Allegro i niby lepiej mieć uprząż, ale z tego co rozumiem, ona jest tylko do asekuracji, jak np ta (pierwsza lepsza):

https://allegro.pl/oferta/yato-szelki-bezpieczenstwa-bhp-z-pasem-biodrowym-asekuracjyjne-yt-74220-11326122689

 

Bardziej zalezy mi na tym, żeby uchwyt był z przodu, ale nie widzę ich ww szelkach, tj tutaj:

https://allegro.pl/oferta/pas-do-pracy-podparciu-pas-bezpieczenstwa-do-wspinaczki-25kn-5000lbs-czarny-17676375818

 

do tego przyrząd zjazdowy:

https://allegro.pl/oferta/przyrzad-zaciskowy-zjazdowy-czarny-13791026122

i lina. Tak, żeby relegując posuwać się dół-góra. Wiem, że to lina robocza i powinna być jeszcze asekuracja, najwyżej przypnę się do komina.

 

Tutaj gość pokazuje jak to działa:

 

Ma to sens ?

Napisano
  • Autor
4 godziny temu, bielaPL napisał(a):

Ja raz chciałem wyjść przez wyłaz podpięty sznurem do komina ale jak zacząłem to jednak lęk wysokości wziął górę... podobny dach jak u Ciebie.

Teraz szukam takiej złotej rączki dachowej co wejdzie i posprawdza kilka rzeczy. Jak ktoś ma namiary w okolicach wawy to poproszę ;] 

Ja wchodziłem kilka razy. Niby się liną do wyłazu przywiązałem ale jakoś nie czułem się bezpieczenie. Dlatego wolę włazić z rusztowania i mieć porządnie podpiętą linę.

Do takich drobiazgów trudno znaleźć kogoś. Pękło mi raz kolano od rynny na części nawisu nad balkonem. Kiepski dostęp bo blisko kalenicy. Umówiłem się z gościem co mi robił dach, zaproponowałem nawet, że przygotuje rusztowanie. Nie chcieli, bo mieli swoje na aucie. Rozstawili, wymienili kolano, dodatkowo dowiązali od góry drutem do wkrętów. Jakieś 1.5h roboty, 2os. 1000zł 8-).

Inna firma wyceniła mi mycie dachu na 5kzł.

Napisano
2 godziny temu, sherif napisał(a):

Nie bardzo, bo zaraz za kalenicą są panele. Nie wiem czy się zmieści.

Dzięki za info!

 

Taki jest plan, że podest rusztowania będzie miał też charakter roboczy. Myjka ma chyba z 10 czy 12m przewodu, to z dołu by nie podeszło. 

Przeglądam sobie oferty na Allegro i niby lepiej mieć uprząż, ale z tego co rozumiem, ona jest tylko do asekuracji, jak np ta (pierwsza lepsza):

https://allegro.pl/oferta/yato-szelki-bezpieczenstwa-bhp-z-pasem-biodrowym-asekuracjyjne-yt-74220-11326122689

 

Bardziej zalezy mi na tym, żeby uchwyt był z przodu, ale nie widzę ich ww szelkach, tj tutaj:

https://allegro.pl/oferta/pas-do-pracy-podparciu-pas-bezpieczenstwa-do-wspinaczki-25kn-5000lbs-czarny-17676375818

 

do tego przyrząd zjazdowy:

https://allegro.pl/oferta/przyrzad-zaciskowy-zjazdowy-czarny-13791026122

i lina. Tak, żeby relegując posuwać się dół-góra. Wiem, że to lina robocza i powinna być jeszcze asekuracja, najwyżej przypnę się do komina.

 

Tutaj gość pokazuje jak to działa:

 

Ma to sens ?

 

Uprząż kup sobie z punktem wpinania z przodu, asekuracyjne  mają go często na plecach, a Ty potrzebujesz często go obciążać bo będziesz używał tej liny do pracy, tzn będziesz obciążał ją po przez przyrząd zaciskowy - lonża - punkt wpięcia w uprząż - ciało. Musisz utrzymywać nogi możliwie prostopadle do dachu i w taki sposób masz wolne dwie ręce i stabilnie stoisz. 

 

Taki przyrząd zjazdowy - rolka z hamulcem bardziej wygodna jest według mnie do zjazdów, więc tam gdzie połać ma duży kąt i musisz zjeżdżać z góry na dół. U Ciebie te 35* to o 5 mniej jak u mnie i daje się poruszać góra - dół więc dobrze jakby przyrząd swobodniej przesuwał się też w górę a przez rolkę bywa trochę ciężej. W sumie to mój prusik bardzo dobrze się do tego nadaje i kosztuje nic - łatwo operować nim góra i dół i dobrze też się blokuje czy do prac czy też przy niekontrolowanym osunięciu się.  

 

Według mnie to potrzeba: lina statyczna, uprząż wspinaczkowa, repsznur do prusika, karabinek zakręcany. Karabinki do przywieszenia przydasi jak chcesz. 

 

Jeżeli chcesz polepszyć BHP to druga lina mocowana w innym punkcie do asekuracji, lonża (może być to kawałek liny czy taśmy rurowej) 2x karabinek zakręcany i przyrząd zaciskowy typu croll jak linkowałem wcześniej. Porada - taki przyrząd prawie swobodnie przesuwa się do góry ale w dół blokuje się na linie, chcąc poruszać się w dół nie wypinasz go a naciskasz palcem we wskazanym miejscu a język luzuje zacisk na linie nie wypinając jej.

Myślę, że po jednym przejściu góra - dół, pozostaniesz już na jednej głównej linie. Jest to wygodniejsze, co ma też wpływ na bezpieczeństwo. 

image.png.82376582170625a338383de53749d4a5.png

Napisano

Może da się pojedyncze dachówki wyjąc i zrobić miejsce na stopy. 

 

Co do asekuracji to dobrze tu kolega @Harp pisze. Wchodziłem u mnie na dach 35 stopni i zrobiłem wszystko nie tak, co mogłem zrobić. Lina jakaś z metra w Bricomanie, uprząż asekuracyjna ta z allegro, zapinana na plecach.... Pierwszy krok przez wyłaz robiłem chyba 4 razy. Jak już wlazłem to z dołu wyglądało gorzej niż u góry, ale nogi miękkie. 

Dobrze, że nie musiałem przetestować tego mojego "zabezpieczenia", bo bym tutaj nie pisał pewnie teraz. Ale dla głowy trochę pomogło. 

 

Napisano
  • Autor
3 godziny temu, riot napisał(a):

Może da się pojedyncze dachówki wyjąc i zrobić miejsce na stopy. 

 

Co do asekuracji to dobrze tu kolega @Harp pisze. Wchodziłem u mnie na dach 35 stopni i zrobiłem wszystko nie tak, co mogłem zrobić. Lina jakaś z metra w Bricomanie, uprząż asekuracyjna ta z allegro, zapinana na plecach.... Pierwszy krok przez wyłaz robiłem chyba 4 razy. Jak już wlazłem to z dołu wyglądało gorzej niż u góry, ale nogi miękkie. 

Dobrze, że nie musiałem przetestować tego mojego "zabezpieczenia", bo bym tutaj nie pisał pewnie teraz. Ale dla głowy trochę pomogło. 

 

Tak robili jak PV montowali, ale ja je w końcu chce umyć, a to tak jakby myć auto z otwartymi drzwiami ;). Poza tym się na tym nie znam, nie wiem która jest przybijana która nie, nie chce potem dekarza wzywać.

Ja miałem podobno doświadczenia z linką z marketu i wiązaniem sie do komina ;). Dodatkowo wymyśliłem, że nie będe dublował wyłazu tylko zrobię okno, które można unosić. NIe pomyślałem, że jest dość wysoko w pralni. Efekt taki, że trzeba drabiny, potem się prześliznąć przez uchylone okno w dół, lądując odrazu na dachu przy okazji próbując się wiązać do komina :phi:.

NIe.. teraz ma być inaczej z dostępem z dołu.

 

Napisano
W dniu 16.07.2025 o 07:38, bielaPL napisał(a):

Ja raz chciałem wyjść przez wyłaz podpięty sznurem do komina ale jak zacząłem to jednak lęk wysokości wziął górę... podobny dach jak u Ciebie.

Teraz szukam takiej złotej rączki dachowej co wejdzie i posprawdza kilka rzeczy. Jak ktoś ma namiary w okolicach wawy to poproszę ;] 

@Lucyfer

Napisano
W dniu 16.07.2025 o 07:38, bielaPL napisał(a):

podpięty sznurem do komina

 

Wbrew pozorom kominy przy dynamicznym szarpnięciu mogą się urwać. U mnie na wsi robi się mocne stalowe ucho przechodzące na wylot przez krokiew wewnątrz budynku, pod wyłazem na dach, żeby był chroniony przed bezpośrednim wpływem warunków pogodowych.

Napisano
W dniu 16.07.2025 o 15:15, Harp napisał(a):

W sumie to mój prusik bardzo dobrze się do tego nadaje i kosztuje nic - łatwo operować nim góra i dół i dobrze też się blokuje czy do prac czy też przy niekontrolowanym osunięciu się

 

Prusik jest genialny w swojej prostocie👍

Z prostych przyrządów autoasekuracji jest jeszcze shunt:

image.png.93e99dc5ffd70058adfdfe37b2ba0324.png

Napisano
12 godzin temu, ccLot napisał(a):

 

Prusik jest genialny w swojej prostocie👍

Z prostych przyrządów autoasekuracji jest jeszcze shunt:

image.png.93e99dc5ffd70058adfdfe37b2ba0324.png

Zgadza się. Tylko uważam że wymaga odrobinę więcej doświadczenia i opanowania. Jak się zsuwasz to możesz go "zapomnieć" puścić a i by przyblokować to nieraz trzeba mocniej lonże obciążyć. No i zrywanie...

W moich czasach nie było jeszcze rolek z hamulcem więc był w zestawie obowiązkowym i przepinki robiło się z jego użyciem. 

Napisano
  • Autor

Ok dach umyty, ale łatwo nie było. Przy okazji umyłem elewację i balkony. Zeszło niepełne 2.5dnia. Dach spory bo prawie 300m2.

Nie kupiłem tego prusika, bo bałem się że to poplącze czy źle zawiążę. Kupiłem przyrząd zaciskowo-zjazdowy. Do tego lina 12mm - bo taka wychodziła najtaniej przy 30m. Niestety mimo info że przyrząd działa 10-12mm nie działał z liną 12, klinowała się i trzeba było po centymetrze ją przepychać 8-). Jedną połać umyłem z rozłożonej drabiny wspartej o rusztowanie oraz drabinek które mam przy wyłazie.

Drugą stronę mam niżej, bo schodzi do ok 3m, tam byłem odważniejszy ;), dowiązałem linę 10mm, którą miałem w domu i jakoś dało się poruszać. Łatwo nie było, bo żeby pójść w górę trzeba liną lekko zwolnić i pociągnąć. W dół całkiem ok.

 

Niestety wyszło słońce, a dach mam ciemny, więc się deko poparzyłem jak usiadłem ze zmęczenia. Generalnie syfu było mega dużo, obok mam las, więc w każdą szparę dachówki nabite były gałązki, liście, itp. Szybko pozapychałem rynny, w studzienkach. Mchu też sporo zmyłem.

Aha jak ktoś (jak ja) ma panele to też to sporo utrudnia, bo lina wpada pomiędzy nie i się klinuje, z drugiej strony nie chciałem obciążać obrzeża paneli. Było więc sporo roboty przy przerzucaniu liny pomiędzy nimi, na długim dachu. Był moment, że myślałem, że już ją tam zostawię :phi:. Był też problem z przerzuceniem przez dach, nawet dron się poddał.

 

Napisano

Najważniejsze że jesteś cały i zdrowy. No może te poparzenia tylko niemiłe i pewnie odrętwiałe nogi od napięcia. 

 

Na przyszłość poćwicz sobie wiązanie tego prusika. To bardzo proste i nic specjalnego nie musisz kupować. W sytuacjach awaryjnych to i dobre sznurówki mogę za niego służyć. Wtedy i lina 12 może być ok. 

Jak ja myłem swój dach, dachówka ceramiczna naturalna i z dwóch stron mam dęby i klony, to musiałem zrobić mnóstwo przejść. Najpierw dwa razy opryskałem środkiem na mech, później mycie i na koniec impregnat, więc łatwe przemieszczanie się góra, dół, góra było bardzo ważne. Rolka i to na grubej linie z pewnością odbierała siły. 

Ja dysponuję liną 50m i dobrze było zakotwić ja możliwie centralnie po drugiej stronie do domu i daleko od ściany, korzystałem też z auta jako stanowisko, bo wtedy łatwiej robiło się wahadło i było mniejsze ściąganie do środka szczególnie j stojąc już przy kalenicy. 

 

Drugi rok dach ładnie wygląda więc mam nadzieję, że prędko nie będę musiał tam wracać. 

Napisano
  • Autor
10 godzin temu, Harp napisał(a):

Najważniejsze że jesteś cały i zdrowy. No może te poparzenia tylko niemiłe i pewnie odrętwiałe nogi od napięcia. 

 

Na przyszłość poćwicz sobie wiązanie tego prusika. To bardzo proste i nic specjalnego nie musisz kupować. W sytuacjach awaryjnych to i dobre sznurówki mogę za niego służyć. Wtedy i lina 12 może być ok. 

Jak ja myłem swój dach, dachówka ceramiczna naturalna i z dwóch stron mam dęby i klony, to musiałem zrobić mnóstwo przejść. Najpierw dwa razy opryskałem środkiem na mech, później mycie i na koniec impregnat, więc łatwe przemieszczanie się góra, dół, góra było bardzo ważne. Rolka i to na grubej linie z pewnością odbierała siły. 

Ja dysponuję liną 50m i dobrze było zakotwić ja możliwie centralnie po drugiej stronie do domu i daleko od ściany, korzystałem też z auta jako stanowisko, bo wtedy łatwiej robiło się wahadło i było mniejsze ściąganie do środka szczególnie j stojąc już przy kalenicy. 

 

Drugi rok dach ładnie wygląda więc mam nadzieję, że prędko nie będę musiał tam wracać. 

Tu poprostu wyszła moja amatorszczyzna. Wcześniej wszystko wiązałem na pętelkę. Po drugiej stronie dachu doszedłem do wniosku, że skoro dwa chińskie elementy są ze sobą niekompatybilne to trzeba to rozwiązać. Dowiązałem więc starą, prostą linę 10mm. Na YT znalazłem wiązanie na podwójną ósemkę i byłem w szoku, że może to dobrze pracować a potem łatwo to rozwiązać.

Za płotem mam las, więc jest do czego się wiązać ;). Z wiązaniem do auta to jakiś czas temu widziałem zabawną historię w mojej okolicy. Jakaś pseudo firma wycinała drzewa przy ulicy .. babka i facet. Dowiązali więc drzewo do auta (z przyczepką), pewnie, żeby im na ulice nie poleciało. Drzewo poszło bokiem i im auto podniosło :phi:.

Ja jako impregnat dałem jeszcze raz Tenzi moss, bo niby impregnuje, a Ty jaki stosowałeś impregnat ?

Napisano

Ten tenzi pryskałem przed myciem i faktycznie było w opisie że można i po. Moja dachówka jest naturalna, bez żadnego pokrycia angobą,etc więc opryskałem to impregnatem hydrofobowym by łatwiej się samo myła, taki jak do klinkieru. Jeszcze efekt pozytywny widać i oby pozostał jak najdłużej...

 

20250726_125028.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.