Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jestem dziennym kierowcą

Featured Replies

Napisano

Nienawidzę jeździć po zmroku. Mimo dość dobrego wzroku i braku "kurzej ślepoty" mam po ciemku kłopoty z oceną odległości od nadjeżdżających pojazdów co skutkuje absolutną niechęcią do wyprzedzania i prędkością max do 80km/h.

Wczoraj wracałem po zmroku z Lublina i z podziwem i "gęsią skórką" na plecach obserwowałem auta (ciężarowe i osobowe oraz autobusy) tnące po ciemku powyżej 100 km/h i wyprzedząjące wszystko.

Kto też tak ma?.

PS. Nie oznacza to że w dzień "kozakuję". Generalnie w trasie jeżdżę z Vmax - 120 (tam gdzie się da) a prędkości dostosowuję (w dół) do warunkw na drodze

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku. Mimo dość dobrego wzroku i braku

> "kurzej ślepoty" mam po ciemku kłopoty z oceną odległości od

> nadjeżdżających pojazdów

Ja akurat lubię jeździć nocą, głównie ze względu na znikomy ruch.

Problemu z oceną odległości nie mam, ale na wąskich drogach obawiam się trafienia pieszego idącego poboczem drogi, a przy wyprzedzaniu widoczność jest jednak pogorszona.

pozdrawiam

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku.

> Kto też tak mam.

Ja nie lubie jezdzic po miescie w nocy przy duzym deszczu - w wielu miejscach nie widac oznakaowania poziomego. A w trasie przy braku wiekszych opadow trudno mi sobie wyobrazic lepsza pore cool.gif

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku. Mimo dość dobrego wzroku i braku

> "kurzej ślepoty" mam po ciemku kłopoty z oceną odległości od

> nadjeżdżających pojazdów co skutkuje absolutną niechęcią do

> wyprzedzania i prędkością max do 80km/h.

> Wczoraj wracałem po zmroku z Lublina i z podziwem i "gęsią skórką" na

> plecach obserwowałem auta (ciężarowe i osobowe oraz autobusy)

> tnące po ciemku powyżej 100 km/h i wyprzedząjące wszystko.

> Kto też tak mam.

Ja też nie lubię jeździć po zmroku, bo mimo dobrego wzroku, ciężko mi ocenić sytuację na drodze, a najgorzej odległość jadących z naprzeciwka.

Wyprzedzam, ale długo mi zajmuje ocena odległości i podjęcie decyzji, czy się zmieszczę i zdarza się, że tracę wiele okazji na wyprzedzenie.

No i jeszcze nieoświetleni rowerzyści no.gif

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku. Mimo dość dobrego wzroku i braku

> "kurzej ślepoty" mam po ciemku kłopoty z oceną odległości od

> nadjeżdżających pojazdów co skutkuje absolutną niechęcią do

> wyprzedzania i prędkością max do 80km/h.

> Wczoraj wracałem po zmroku z Lublina i z podziwem i "gęsią skórką" na

> plecach obserwowałem auta (ciężarowe i osobowe oraz autobusy)

> tnące po ciemku powyżej 100 km/h i wyprzedząjące wszystko.

> Kto też tak mam.

jak znam trase, miejsce to lubie

jak nie to nie lubie.. ocena odleglosci troche gorsza crazy.gif

ale ja chyba mam kurza slepote sick.gif

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku.

Też nie przepadam ale nienawidzę jeździć po zmroku i w deszczu

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku. Mimo dość dobrego wzroku i braku

> "kurzej ślepoty" mam po ciemku kłopoty z oceną odległości od

> nadjeżdżających pojazdów co skutkuje absolutną niechęcią do

> wyprzedzania i prędkością max do 80km/h.

> Wczoraj wracałem po zmroku z Lublina i z podziwem i "gęsią skórką" na

> plecach obserwowałem auta (ciężarowe i osobowe oraz autobusy)

> tnące po ciemku powyżej 100 km/h i wyprzedząjące wszystko.

> Kto też tak mam.

mam dokładnie tak samo, w tym sensie że jak jadę nocą to nie wyprzedzam (mam stres że niby nie widze świateł przed sobą ale może jest jakiś pagórek i nie widac samochodu i nagle mi się pojawi, na dolnym sląsku nie prakuje pagórkowatych dróg) po prostu jade grzecznie w kolumnie. No chyba ze traktor jedzie to wyprzedze 270751858-jezyk.gif. Jak jade jako pierwszy w kolumnie to jadę 90 max, a jak mnie ktoś wyprzedzi i jedzie troszkę szybciej to ewentualnie siadam mu na tyłek w bezpiecznej odległości. Ogólnie nie lubie jeździc w nocy sick.gif

Napisano

> Nienawidzę jeździć po zmroku

Ja z kolei lubię jeździć w nocy - czasami mi się łatwiej wyprzedza, ponieważ po światłach widzę czy ktoś się zbliża i w jkiej jest odległości. Kolejnym plusem jest to, że natężenie ruchu jest mniejsze niż w dzień, jednak troche mnie denerwuje oślepiające światło tych nadjeżdżających z naprzeciwka no.gif

Napisano
  • Autor

> się trafienia pieszego idącego poboczem drogi,

Na jesieni, w deszczu a raczej mgiełce deszczowej pobocze (nawet w mieście) pełne jest dziwnych cieni które trudno zinterpretować (pieszy czy coś innego).

Napisano

He,a ja Wam powiem że nie przeszkadza mi jazda w nocy-nie odczuwan jakiegos specjalnego dyskomfortu...ale za to lubie jezdzic

w trudnych warunkach atmosferycznych np.deszc,śnieg-tzn wiem z nie ma co tu lubic,ale lubie ekstremalne sytuacje gdzie trzeba byc uwaznym,dokładnym,ostrożnym i gdzie mozna wykazac sie jakimis umiejetnosciami itd.

Napisano

To jak jeździsz w zimie? Ja jak rano wyjeżdżam z domu do pracy to jeszcze jest ciemno a jak wracam to juz jest ciemno. grinser006.gif

Napisano

Lubie i duzo jezdze po zmroku.

Ale jesli chodzi o wyprzedzanie to masz racje - tez czasami robie icon_eek.gif jak widze "nocnych rajdowcow" wyprzedzajacych wszystko co sie da boje_sie.gif

Poprawcie mnie jesli sie myle - wyprzedzanie jest na tyle niebezpiecznym manewrem, ze nie powinno sie go podejmowac jesli sie nie ma 100% pewnosci, ze na nikogo sie nie wpakuje - nie 99% ani nawet 99,9% ale 100%.

Jesli jade natomiast po nieoswietlonej drodze, ktora raz biegnie w gore, raz w dol to nie mam pewnosci czy biorac sie za wyprzedzanie wielkiego TIRa - nie bede tego robil "pod gorke"...?

Napisano

> Nie istnieje taki pojęcie jak 100% pewność

Powiedzmy, ze mowa o 100% z osiaglanej pewnosci zlosnik.gif

Wiem, ze zawsze moze sie auto rozpasc, opona "pencnac", ba nawet wielki meteor moze Ci przed maske walnac zlosnik.gif

Ale ja mam na mysli te 100% "realne" wink.gif

Napisano

> o 6 rano nie tylko w wawie jest ciemno

> o 18 po południu też

nie tak ciemno jak na trasie powiedzmy ... Nasielsk - Nowe miasto

chodziło mi o to ze nawet w nocyu latarnie się swiecą

a w trasie poza miastem niekoniecznie i tam trza mieć sowi wzrok smile.gif

Napisano

> Powiedzmy, ze mowa o 100% z osiaglanej pewnosci

> Wiem, ze zawsze moze sie auto rozpasc, opona "pencnac", ba nawet

> wielki meteor moze Ci przed maske walnac

> Ale ja mam na mysli te 100% "realne"

Ja oczywiście też. grinser006.gif

Napisano

> pytanie było, nie kiedy, a gdzie

> bo normalnie w Wawie na ulicach jest raczej jasno

O nie zauważyłem zlosnik.gif

Napisano

> He,a ja Wam powiem że nie przeszkadza mi jazda w nocy-nie odczuwan

> jakiegos specjalnego dyskomfortu...ale za to lubie jezdzic

> w trudnych warunkach atmosferycznych np.deszc,śnieg-tzn wiem z nie ma

> co tu lubic,ale lubie ekstremalne sytuacje gdzie trzeba byc

> uwaznym,dokładnym,ostrożnym i gdzie mozna wykazac sie jakimis

> umiejetnosciami itd.

Oo, a myslalem, ze tylko ja tak mam. grinser006.gif

Plusem jazdy w nocy jest to, ze samochod jest żwawszy.

Ja zawsze lubilem wracac od dziewczyny w nocy i gdy snieg padal, lub po prostu lezal na asfalcie. Oczywiscie wtedy mi sie nigdzie nie spieszylo, bylo ciemno, a jednoczesnie latarnie swiecily i bialy snieg rozjasnial. Czasem zatrzymywalem sie przy sklepie po piwko, albo gdzies na papieroska (teraz juz nie pale). Oczywiscie taki nastroj mozna osiagnac tylko w soboty. Czlowiek wtedy wie, ze ma cala niedziele na odpoczynek. grinser006.gif

Aha, i jeszcze chce dodac, ze wcale nie prawda jest, jak to niektorzy mowia, ze jazda zima jest bardziej niebezpieczna od jazdy latem. Oczywiscie jest wieksze ryzyko, ze w cos rąbniemy, ale zimą rozwija sie mniejsze predkosci i dlatego tez jest mniej smiertelnych wypadkow (chyba).

Napisano

Lubie jezdzic noca, nawet bardzo. Ale jak ognia unikam na drodze mojej podrozy, o ile tylko sie daje, wsi etc. A gdzie moge to gdy nie jedzie nic z naprzeciwka to srodkiem, bo boje sie nieoswietlonych pieszych, pijaczkow etc. Najgorzej sie jezdzi o zachodzie slonca, jadac na zachod wlasnie smile.gif

Napisano

> Lubie jezdzic noca, nawet bardzo. Ale jak ognia unikam na drodze

> mojej podrozy, o ile tylko sie daje, wsi etc. A gdzie moge to

> gdy nie jedzie nic z naprzeciwka to srodkiem, bo boje sie

> nieoswietlonych pieszych, pijaczkow etc. Najgorzej sie jezdzi o

> zachodzie slonca, jadac na zachod wlasnie

Ja tez jak moge to w nocy jezdze srodkiem drogi. Noca lubie jezdzic i nie przeszkadza mi ciemnosc. Najbardziej nie lubie jezdzic jak jest szarowka. Slonko juz nie swieci a nie jest jeszcze calkiem ciemno. Jest to najczesciej pora wieczorna kiedy mozna spotkac mnostwo nieoswietlonych rowerzystow i piechoty. Jak mam mozliwosc to wole juz poczekac chociaz pol godziny i jechac jak jest ciemno.

Napisano

> Oo, a myslalem, ze tylko ja tak mam.

> Plusem jazdy w nocy jest to, ze samochod jest żwawszy.

> Ja zawsze lubilem wracac od dziewczyny w nocy i gdy snieg padal, lub

> po prostu lezal na asfalcie. Oczywiscie wtedy mi sie nigdzie nie

> spieszylo, bylo ciemno, a jednoczesnie latarnie swiecily i bialy

> snieg rozjasnial. Czasem zatrzymywalem sie przy sklepie po

> piwko, albo gdzies na papieroska (teraz juz nie pale).

> Oczywiscie taki nastroj mozna osiagnac tylko w soboty. Czlowiek

> wtedy wie, ze ma cala niedziele na odpoczynek.

> Aha, i jeszcze chce dodac, ze wcale nie prawda jest, jak to niektorzy

> mowia, ze jazda zima jest bardziej niebezpieczna od jazdy latem.

> Oczywiscie jest wieksze ryzyko, ze w cos rąbniemy, ale zimą

> rozwija sie mniejsze predkosci i dlatego tez jest mniej

> smiertelnych wypadkow (chyba).

Ja mam podobnie - lubię jeździć w zimie po śniegu. Mogę spokojnie, przepisowo jechać 50 (albo nawet mniej - zależy od warunków) dwupasmową ulicą, lewym pasem i nikt mnie z niego nie zgania zlosnik.gif . Nikt nie siada mi na zderzaku, praktycznie nie zdarzają się niedzielni kierowcy ani "miszczowie kierownicy", wszyscy (no dobra - prawie wszyscy) jeżdżą ostrożniej i spokojniej. I co również bardzo ważne - mam dobre opony zimowe, które na śniegu zachowują się lepiej niż letnie na wodzie grinser006.gif Z powodu tych opon i parujących szyb nie lubię jeździć w deszczu. A co do jazdy po ciemku (wypowiem się głównie o mieście, bo praktycznie tylko tu jeżdżę) to czasami nawet wolę, gdy nie ma latarń, bo zdarza się tylko oślepiają zamiast oświetlać. Bo są za rzadko rozstawione i/lub obrośnięte drzewami, co powoduje straszny kontrast między jasną "górą" i ciemnym "dołem".

Napisano

Dobrze prawisz mdryka 20.GIF

Jazda zimą jest cudowna o ile nie ma obok Ciebie przygłupów którzy za wszelką cene muszą szaleć i wejść w każdy zakręt na ręcznym. Gdzie można to można, ale nie w centrum gdzie moment i siedzisz na zderzaczku [ mowa o tych co na letnich śmigaja zeby.GIF ]

Jeśli komuś ślizganie sprawia przyjemność, a myśle że wielu z Was to są do tego właśnie parkingi albo puste ulice zeby.GIFzeby.GIFzeby.GIF

pozdro

Napisano

Ja za to nie lubię jeździć kiedy niby jeszcze jest jasno ale już w zasadzie ciemno zlosnik.gif taki półmrok... Natomiast zupełnie po nocy nie ma problemu, tylko z wyprzedzaniem jestem dużo bardziej ostrożniejszy i dwa razy się zastanowię zanim zacznę manewr (inna sprawa, że to zastanawianie się często kończy się tym, że mija okazja do wyprzedzenia ale wolę nie wyprzedzić i dojechać do celu niż znaleść się w worku)

Napisano

Generalnie jazda nocą jest przyjemna ze względu na mniejszy ruch. Jednak w lipcu tego roku przy ekstremalnych upałach i zakazach poruszania się TIRów po drogach w dzień, ruch w nocy wcale nie był mniejszy. I z przerażeniem wspominam swój powrót z wakacji... Było to na DK7, gdzieś w okolicach Mławy, w kierunku Wa-wy, oczywiście w nocy. Jechałem dłuższy czas za TIRem. W końcu zrobiło się miejsce na wyprzedzanie, choć w pewnej odległości zbliżał się motocykl- widoczne jedne światło. Nic bardziej mylnego. Dopiero może z 30 metrów przed tym niby motocyklem zobaczyłem dużą kabinę TIRa i dosłownie wcisnąłem się między niego a tego, którego wyprzedzałem. I teraz wiem, że następnym razem jak zobaczę jedno światło to puszczę ten pojazd dla świętego spokoju.

Napisano

> gdzie w Wawie jest ciemno

Sądzę, że na Wiejskiej i to nie z powodu nazwy, ale z uwagi na ciemnotę wciskaną narodowi przez tych osobników z tego okrągłego budynku sick.gifbiglaugh.gif

Napisano

Jazda noca po miescie to nie problem, jazda noca po drodze krajowej gdzie jest spory ruch tez ok, ale jazda noca jakimis zadupiami to dla mnie koszmar - maly ruch droga nieoswietlona a do tego jak trafi sie jakis pojazd do wyprzedzenia to stres spowodowany wizja nieoswietlonego traktora lub jakiejs furmanki z przeciwka - w takich warunkach jade srodkiem drogi (tam gdzie mozna) i na dlugich swiatlach (tam gdzie sie tylko da) a zmora nocnego przejazdu przez wioski (weekend) sa remizy i inne takie - tabuny pijakow laza srodkiem drogi - strach jechac

Napisano

nie mam problemow z jazda noca, generalnie jezdze tak samo jak w dzien z ta roznica, ze w nocy lepiej widac czy cos zza zakretu bedzie jechalo zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.