Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Akumulator Opla

Featured Replies

Napisano

Witam,

Mam może dość prosty problem, ale dla mnie dość ważny. Otoż mam w mojej Asterce Akumulator Opel. Na 99% nie był on wymieniany od początku (nie ma żadnej adnotacji w historii samochodu ). Na tym aku jest taki otworek a w nim widać takie kolorki, no przynajmniej powinny być widać. I tu zaczyna wyłaniać się mój "problem". W większości aku są trzy kolory i w większości na obudowie aku jest do tego "instrukcja". Tu tego nie ma. Pierwsze pytanie : jaki kolorek powinien być prawidłowy? Do tej pory miałam zielony. Po przeżyciach sprzed tygodnia i dzisiejszych (brał też wtym udział mój aku) tego zielonego nie ma. Czy to oznacza że zbliża się koniec aku? Czy tylko to problem z ładowaniem? Chyba powinien być biały lub jakiś szary (lub coś koło tego, ale nigdy nie pamietam bo nigdy nie doszło do zmiany kolorku az do dziś). Dziś jak zajrzałam to było tam jasno, widać było tak jakby koniec tej dziurki i taki metaliczny kolor jakby srebrny. Drugie pytanie: co oznacza ze widać akurat taki a nie inny kolor? Trzecie pytanie: czy w aku oplowskim jest możliwość dolania elektrolitu (czyt. wody destylowanej wink.gif ) i jeżeli tak to jak sie go (aku ) otwiera? Dziś próbowałam i nijak mi to nie wychodziło....

Druga sprawa z aku. Przed dobraniem sie do aku odłączyłam minus potem plus i do dzieła. Ale że się nie dało to załączyłam znow plusa i.... zamierzałam dalej minusa ale tu dała znać Matka Natura i musiałam pognać do łazienki hihihihihhiii hehe.gif więc zostawiłam jak jest czyli plus ok. - założona jak należy a zacisk minus nie. Po pewnym czasie wróciłam z zamiarem załozenia i tu niespodzianka. confused.gif po dotknięciu zacisku od minusa do minusa zaczeło mocno iskrzyć. Aż zaczął się alarm załączać. i tak w kółko.... dalczego tak jest?? Potem oczywiście odłączyłam syrenke od alarmu co by nie ogłuchąć i założyłam zacisk (mimo iskrzenia przy dotyku). Jak juz obejma zacisku była na swoim miejscu już nic się nie działo "podejrzanego".

Aha, dodam że po całej operacji zmierzone zostało napięcie i było 13,11. No i asterka odpaliła bez problemu smile.gif

Baaaaaardzo proszę o rady i sugestie...

blagam.gif

Pzdr.

Napisano
  • Autor

> Fragment Etzolda:

No tak, to wszystko się zgadza.... bo tak mi się coś kojarzyło. Ale tu mnie w tym momencie zabiło.... czy jak nie ma tego "zielonego" to czy nie powinnam mieć problemów z odpalaniem albo jakiś innych objawów?? Bo u mnie pali elegancko, za pierwszym razem i bez różnicy czy na zimny samochod (po staniu np po nocce) czy na ciepło po krótkiej przerwie w jeździe. No chyba że to tylko kwestia czasu... tfu tfuu tfuu, przez lewe ramię żeby nie zapeszyć!!!

A co z całą resztą ??

Napisano
  • Autor

No jak to jest?

Jest godz. 4:50. Właśnie wychodzę do pracy. Idę po moją asterke do garazu.... Zobaczymy czy zapali bez problemów confused.gif hehe jeśli nie wrócę za pół godzinki znaczy że sie udało i pojechałam i wtedy melduje się dopiero po 6:00

Przdr.

Napisano
  • Autor

Nooooooo dojechałam!!! Obyło się bez problemów. Asterka nie zawiodła mnie i zapaliła od razu i z widocznym entuzjazmem smile.gif Aż się rwała do jazdy. cool.gif

Pzdr.

P.S ale dalej mnie męczy problem tego elektrolitu i możliwości ewentualnego jego dolania.

Napisano

> P.S ale dalej mnie męczy problem tego elektrolitu i możliwości

> ewentualnego jego dolania.

Jest to bezobsługówka więc jak będzie za mało elektrolitu to czeka Cię wycieczka po nowy crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Jest to bezobsługówka więc jak będzie za mało elektrolitu to czeka

> Cię wycieczka po nowy

Dzięki za info bow.gif bo nikt ze znajomych nie wiedział tak naprawde jak w tym aku jest.

To jak się domyślałam będzie kwestia czasu. Tylko pytanko. Czy czekać aż padnie całkiem i ktoregoś (najprawdoopdobniej mroźnego poranka ) po prostu nie odpale czy już zakupić i nie czekać no i wymienić na nóFkę sztukę? Bo jak mówiłam w tym okienku " z kolorkami" od wczoraj nie pojawia sie zielony kolor tylko zdecydowanie jasny, biały. Jak na razie wszystko działa i jest oki. Nie protestuje przy odpalaniu i jeździe. I jak na razie trzyma napięcie. Rano dziś zmierzyłam po nocy, bez odpalania i było na mierniku 13,08 smile.gif więc jak na razie spox.

Pzdr.

Napisano

> Dzięki za info bo nikt ze znajomych nie wiedział tak naprawde jak

> w tym aku jest.

> To jak się domyślałam będzie kwestia czasu. Tylko pytanko. Czy czekać

> aż padnie całkiem i ktoregoś (najprawdoopdobniej mroźnego

> poranka ) po prostu nie odpale czy już zakupić i nie czekać no i

> wymienić na nóFkę sztukę? Bo jak mówiłam w tym okienku " z

> kolorkami" od wczoraj nie pojawia sie zielony kolor tylko

> zdecydowanie jasny, biały. Jak na razie wszystko działa i jest

> oki. Nie protestuje przy odpalaniu i jeździe. I jak na razie

> trzyma napięcie. Rano dziś zmierzyłam po nocy, bez odpalania i

> było na mierniku 13,08 więc jak na razie spox.

> Pzdr.

Jeżeli wszystko jest ok to na razie jeszcze bym się wstrzymał z zakupem nowego (no chyba, że masz akurat nadmiar gotówki w kasie hehe.gif ) a przy pierwszych niepokojących objawach + białe "oczko" wymiana

Napisano

> Jeżeli wszystko jest ok to na razie jeszcze bym się wstrzymał z

> zakupem nowego (no chyba, że masz akurat nadmiar gotówki w kasie

> ) a przy pierwszych niepokojących objawach + białe "oczko"

> wymiana

popieram kolegę też miałem oplowski aku i pomimo jasnego oczka spisywał sie ok. Padł dopiero po ok 6-7 m-cach od zaobserwowania zmiany na oczku. Więc na razie używaj go a jak będą trudności z odpaleniem to wtedy kupuj nowy

pozdr

Napisano
  • Autor

> Padł dopiero po ok 6-7 m-cach od zaobserwowania

> zmiany na oczku. Więc na razie używaj go a jak będą trudności z

> odpaleniem to wtedy kupuj nowy

> pozdr

icon_eek.gificon_eek.gificon_eek.gifshocked.gifshocked.gifshocked.gif WOOOOOW... 6 miesięcy od tego stanu co mam (białe oczko ) to całkiem sporo (tak mnie sie wydaje...). W moich poprzednich doświadczeniach z regóły od pojawienia sie białego oczka to padnięcia mijało mało czasu. No w każdym razie na pewno nie ok 6miesięcy.....

Pzdr.

Napisano

> WOOOOOW... 6 miesięcy od tego stanu co mam (białe oczko )

> to całkiem sporo (tak mnie sie wydaje...). W moich poprzednich

> doświadczeniach z regóły od pojawienia sie białego oczka to

> padnięcia mijało mało czasu. No w każdym razie na pewno nie ok

> 6miesięcy.....

> Pzdr.

Na początku oczko było blade potem coraz bardziej wyraziste ( jasne-białe). Ale aku spisywał się. Zaniemógł dopiero przy -20 C zbyt mały prąd rozruchowy już dawał i go zamordowałem i nie próbowałem już nawet ładowac tylko poleciałem po nowy. MOże twój tez tyle pociągnie jeszcze choc zima blisko

pozdr

Napisano
  • Autor

> Na początku oczko było blade potem coraz bardziej wyraziste (

> jasne-białe). Ale aku spisywał się. Zaniemógł dopiero przy -20 C

> zbyt mały prąd rozruchowy już dawał i go zamordowałem i nie

> próbowałem już nawet ładowac tylko poleciałem po nowy. MOże twój

> tez tyle pociągnie jeszcze choc zima blisko

> pozdr

No skoro tak mówisz... smile.gif masz większe doświadczenie ode mnie w tym temacie bo juz to przerabiałeś. Hmmmm myśle że i u mnie nie bedzie tak źle i troche jeszcze da rady. Na plus przemawia że asterke garażuje (!) a i jak pojade do pracy to parking mamy podziemny więc też nie bezpośrednio na zewnątrz, na dworku. Co prawda to nie to samo co garaż icon_rolleyes.gif ale zawsze.... nie pada deszcz, nie wieje no i zimą nie zapada śniegiem. zeby.GIF

Pzdr.

Napisano

> No skoro tak mówisz... masz większe doświadczenie ode mnie w tym

> temacie bo juz to przerabiałeś. Hmmmm myśle że i u mnie nie

> bedzie tak źle i troche jeszcze da rady. Na plus przemawia że

> asterke garażuje (!) a i jak pojade do pracy to parking mamy

> podziemny więc też nie bezpośrednio na zewnątrz, na dworku. Co

> prawda to nie to samo co garaż ale zawsze.... nie pada deszcz,

> nie wieje no i zimą nie zapada śniegiem.

> Pzdr.

kazde nawet małe zadaszenie powoduje że autko mniej marznie i lepiej dla niego.No i podczas mrozów uruchomił łatwiej. I nie trzeba tak mordować auk. więc śmigaj na tym jak będzie dawał niepokojące objawy to do wymany

pozdr

Napisano

> Fragment Etzolda:

Etzold trochę tu nagina ponieważ niektóre oryginale aku mają korki do poszczególnych cel a co za tym idzie elektrolit da się uzupełnić wodą destylowaną . U siebie w ciągu 5 lat 2x to robiłem i aku działa dalej ok.gif

Reasumując biały kolorek areometru nie oznacza rychłego padu aku jeśli aku ma korki lub monowieczko spineyes.gif

Napisano
  • Autor

> Etzold trochę tu nagina ponieważ niektóre oryginale aku mają korki do

> poszczególnych cel a co za tym idzie elektrolit da się uzupełnić

> wodą destylowaną . U siebie w ciągu 5 lat 2x to robiłem i aku

> działa dalej

> Reasumując biały kolorek areometru nie oznacza rychłego padu aku

> jeśli aku ma korki lub monowieczko

Rozumiem ze cały czas mowa o aku orginalnym oplowskim... wink.gif

Pzdr.

Napisano

> Rozumiem ze cały czas mowa o aku orginalnym oplowskim...

> Pzdr.

w sumie odnosi się to do wszystkich aku , t.zw. "bezobsługowych" również . U siebie mam taki właśnie aku - koreczek do każdej celki + "kocie oczko" , jeszcze zielone spineyes.gif

Napisano
  • Autor

No to w takim razie jak będzie coraz gorzej z aku to dalej będę sie próbowała do niego dobrać i dolać elektrolitu. smile.gif

Pzdr.

Napisano

Kilka dni temu wyrównałem właśnie poziom elektrolitu w "bezobsługowym" oryginale, bo mi zblakło perskie oczko, problem żaden, po oderwaniu etykiety (powtórnie bez problemu się ją przykleja) odkręcasz korki, u mnie poszło do wręcz jednym palcem, użyłem płaskiego kawałka metalu szrokości 14mm i grubości gdzieś 1,5 (może być szeroki wkrętak) do pięciu z sześciu korków, a korek bez krzyżowego nacięcia odkręciłem szczypcami do ściągania pierścieni osadczych, choć i delikatnie końcówkami nożyczek może i by się udało. Dolewałem aq.dest. do poziomu "poprzeczki" widocznej w otworze.

Jak na razie wszytko jest OK!

Napisano

> Kilka dni temu wyrównałem właśnie poziom elektrolitu w

> "bezobsługowym" oryginale, bo mi zblakło perskie oczko, problem

> żaden, po oderwaniu etykiety (powtórnie bez problemu się ją

> przykleja) odkręcasz korki, u mnie poszło do wręcz jednym

> palcem, użyłem płaskiego kawałka metalu szrokości 14mm i

> grubości gdzieś 1,5 (może byc szeroki wkrętak), a do perskiego

> oczka klucza do ściągania pierścieni osadczych, choć i

> delikatnie końcówkami nożyc może i by się udało. Dolewałem

> aq.dest. do poziomu "poprzeczki" widocznej w otworze.

> Jak na razie wszytko jest OK!

do odkręcania korków idealnie pasuje moneta 2 PLN spineyes.gif

Zapytam się , po co wykręcałeś areometr ("kocie oko")?

Napisano

> Zapytam się , po co wykręcałeś areometr ("kocie oko")?

O ile mnie pamięć nie myli, to jest on jednocześnie jednym z korków, w każdym razie jeden z nich wymagał do odkręcenia właśnie szcypiec, gdyż zamiast krzyżowego nacięcia, ma tylko cztery rozłożone na obwodzie wcięcia ... Ja do wykręcenia użyłem nie monety, pomysł dobry, ale końcówki "14" do rozwiercania otworów w drewnie wink.gif

Napisano

> O ile mnie pamięć nie myli, to jest on jednocześnie jednym z korków,

chyba nie... "kocie oko" jest poza linią korków i przynajmniej u mnie nie da się tego wyjąć bez uszkodzenia . Inna rzecz po co to robić?

> w każdym razie jeden z nich wymagał do odkręcenia właśnie

> szcypiec, gdyż zamiast krzyżowego nacięcia, ma tylko cztery

> rozłożone na obwodzie wcięcia ...

to ten środkowy korek , który nie jest pokryty naklejką , przynajmniej u mnie hmm.gif

Ja do wykręcenia użyłem nie

> monety, pomysł dobry, ale końcówki "14" do rozwiercania otworów

> w drewnie

ok.gif

Napisano

Masz rację, ten odmienny korek ma chyba też odpowietrznik, poza tymi dziurkami po bokach. Przypuszczałem, że korki będzie trudno wykręcić a poszło super, w sumie dolałem koło 200ml do wszystkich cel razem.... Po wyrównaniu poziomu w celi z perskim okiem pokazało ono .... niedoładowanie. Ja po dolewce nie wstrząsałem aku dla wymieszania cieczy, ale po jeździe w mieście, czytaj na naszych nierównych jezdniach, pojawiła się ... zieloność!

Napisano

> Masz rację, ten odmienny korek ma chyba też odpowietrznik, poza tymi

> dziurkami po bokach. Przypuszczałem, że korki będzie trudno

> wykręcić a poszło super, w sumie dolałem koło 200ml do

> wszystkich cel razem.... Po wyrównaniu poziomu w celi z perskim

> okiem pokazało ono .... niedoładowanie. Ja po dolewce nie

> wstrząsałem aku dla wymieszania cieczy, ale po jeździe w

> mieście, czytaj na naszych nierównych jezdniach, pojawiła się

> ... zieloność!

to nie przez nierówne drogi "kocie oko" stało się zielone . Uzupełnienie elektrolitu wiąże się ze spadkiem jego gęstości tak jak w aku niedoładowanym . W czasie jazdy altek po prostu doładował aku , stąd zielony kolorek ok.gif

Napisano

> jak w aku niedoładowanym . W czasie jazdy altek po prostu

> doładował aku , stąd zielony kolorek

I tak się najczęściej dzieje. W moim przypadku było jednak nieco inaczej, akupulator nie był rozładowany przy dolewaniu wody. Dolewając wodę pozostaje ona na wierzchu z uwagi na różnicę w gęstości, a konwekcja nie jest bądź co bądź procesem natychmiastowym, i woda jako pierwsza wpływa do czujnika gęstości elektrolitu stąd wskazanie niedoładowania. Przy jeździe nastąpiło wyrównanie stężenia elektrolitu w celach, dodam, że jazda była krótka, zaledwie 30 minut.

P.S. Skorygowałem moją pierwszą wypowiedź, by nie wprowadzić zamieszania z tymi perskimi okami...

Napisano
  • Autor

> Kilka dni temu wyrównałem właśnie poziom elektrolitu w

> "bezobsługowym" oryginale, bo mi zblakło perskie oczko, problem

> żaden, po oderwaniu etykiety (powtórnie bez problemu się ją

> przykleja) odkręcasz korki, u mnie poszło do wręcz jednym

> palcem, użyłem płaskiego kawałka metalu szrokości 14mm i

> grubości gdzieś 1,5 (może być szeroki wkrętak) do pięciu z

> sześciu korków, a korek bez krzyżowego nacięcia odkręciłem

> szczypcami do ściągania pierścieni osadczych, choć i delikatnie

> końcówkami nożyczek może i by się udało. Dolewałem aq.dest. do

> poziomu "poprzeczki" widocznej w otworze.

> Jak na razie wszytko jest OK!

Hmmmmm.... hmm.gif no to moze i ja sprobuje jeszcze raz "dobrac" sie do mojego aku skoro mówicie ze dobraliscie sie i dolaliscie elektrolitu zeby u mnie tez pojawilo sie zielone..... oczko wink.gif

Napisano

> Hmmmmm.... no to moze i ja sprobuje jeszcze raz "dobrac" sie do mojego aku

Lepiej spróbować niż od razu kasą szastać, jeśli to tylko naturalny ubytek wody to efekt będzie raczej gwarantowany. Aku przecież kręci, a to jest najlepszy prognostyk.

Po oderwaniu etykiety powinien pokazać się Tobie widok jak w załączonym obrazku.

<img src="http://forum.autokacik.pl/files/277874850-

AkumulatorKorki1.jpg">

U mnie odkręcenie tych korków okazało się dziecinie proste i niepotrzebnie nawet zatargałem aku do domu, spodziewając się kłopotów. Zwróć uwagę na następujące szczegóły:

- operując metalowymi przedmiotami przy dodatniej klemie nie spowoduj przypadkiem zwarcia z masą, skutki mogą być nieciekawe;

- korki zaopatrzone są w cienkie czarne o-ringi uszczelniające, uważaj by żadnego nie zgubić... przy wyjmowaniu korka czasem oring zostaje w gnieździe a czasem trzyma się koreczka;

- dolewaj wodę powoli, bo nie trudno z tym przeholować, przy tej operacji przydaje się latarka (z plastikowym korpusem najlepiej!);

- ja przyjąłem, że właściwy poziom jest gdy elektrolit sięga poprzeczki widocznej wewnatrz celi, żadnych pisanych informacji na temat do jakiego poziomu dolewać nie znalazłem;

- staraj się też kupić wodę w pewnym miejscu, mnie się udało po znajomości dostać flaszkę w laboratorium SANEPID'u, nie mam zaufania do wód zdemineralizowanych z marketów....

Powodzenia!

post-75789-1435247610114_thumb.jpg

Napisano

> Lepiej spróbować niż od razu kasą szastać, jeśli to tylko naturalny

> ubytek wody to efekt będzie raczej gwarantowany. Aku przecież

> kręci, a to jest najlepszy prognostyk.

> Po oderwaniu etykiety powinien pokazać się Tobie widok jak w

> załączonym obrazku.

> U mnie odkręcenie tych korków okazało się dziecinie proste i

> niepotrzebnie nawet zatargałem aku do domu, spodziewając się

> kłopotów. Zwróć uwagę na następujące szczegóły:

> - operując metalowymi przedmiotami przy dodatniej klemie nie spowoduj

> przypadkiem zwarcia z masą, skutki mogą być nieciekawe;

> - korki zaopatrzone są w cienkie czarne o-ringi uszczelniające,

> uważaj by żadnego nie zgubić... przy wyjmowaniu korka czasem

> oring zostaje w gnieździe a czasem trzyma się koreczka;

> - dolewaj wodę powoli, bo nie trudno z tym przeholować, przy tej

> operacji przydaje się latarka (z plastikowym korpusem

> najlepiej!);

> - ja przyjąłem, że właściwy poziom jest gdy elektrolit sięga

> poprzeczki widocznej wewnatrz celi, żadnych pisanych informacji

> na temat do jakiego poziomu dolewać nie znalazłem;

> - staraj się też kupić wodę w pewnym miejscu, mnie się udało po

> znajomości dostać flaszkę w laboratorium SANEPID'u, nie mam

> zaufania do wód zdemineralizowanych z marketów....

> Powodzenia!

Wszytko to co napisales jest prawda, ale o ile pamietam to w Astrze G jest inny akumultor i nie ma tam naklejki pod ktora sa korki.

Niestety nie mam fotki ale moze ktos kto ma Astre G moze zrobic fotke.

Co do aku z twojej fotki to do odkrecenia nietypowego kotka znakomicie nadaje sie sowmiarka smile.gif Wiertlo do drewna pewnie malo kto ma, a sowmiarke chyba czesciej

Napisano

> Wszytko to co napisales jest prawda, ale o ile pamietam to w Astrze G

> jest inny akumultor i nie ma tam naklejki pod ktora sa korki.

> Niestety nie mam fotki ale moze ktos kto ma Astre G moze zrobic

> fotke.

> Co do aku z twojej fotki to do odkrecenia nietypowego kotka

> znakomicie nadaje sie sowmiarka Wiertlo do drewna pewnie malo

> kto ma, a sowmiarke chyba czesciej

niektóre oryginalne aku rzeczywiście nie mają korków , w tym przypadku uzupełnienie elektrolitu jest niemożliwe bez wiercenia otworów czy innych kombinacji spineyes.gif

A pomysł z suwmiarką jest ok.gif

Napisano

> Lepiej spróbować niż od razu kasą szastać, jeśli to tylko naturalny

> ubytek wody to efekt będzie raczej gwarantowany. Aku przecież

> kręci, a to jest najlepszy prognostyk.

> Po oderwaniu etykiety powinien pokazać się Tobie widok jak w

> załączonym obrazku.

> U mnie odkręcenie tych korków okazało się dziecinie proste i

> niepotrzebnie nawet zatargałem aku do domu, spodziewając się

> kłopotów. Zwróć uwagę na następujące szczegóły:

> - operując metalowymi przedmiotami przy dodatniej klemie nie spowoduj

> przypadkiem zwarcia z masą, skutki mogą być nieciekawe;

> - korki zaopatrzone są w cienkie czarne o-ringi uszczelniające,

> uważaj by żadnego nie zgubić... przy wyjmowaniu korka czasem

> oring zostaje w gnieździe a czasem trzyma się koreczka;

> - dolewaj wodę powoli, bo nie trudno z tym przeholować, przy tej

> operacji przydaje się latarka (z plastikowym korpusem

> najlepiej!);

> - ja przyjąłem, że właściwy poziom jest gdy elektrolit sięga

> poprzeczki widocznej wewnatrz celi, żadnych pisanych informacji

> na temat do jakiego poziomu dolewać nie znalazłem;

> - staraj się też kupić wodę w pewnym miejscu, mnie się udało po

> znajomości dostać flaszkę w laboratorium SANEPID'u, nie mam

> zaufania do wód zdemineralizowanych z marketów....

> Powodzenia!

wygodnie i pewnie jest dolewać wodę destylowaną strzykawką skromny.gif . A ta "stopka" czy "poprzeczka" pokazuje górny poziom elektrolitu ; w dobrym świetle widać na niej wtedy menisk .

ps. mam taki sam aku tylko czarny cool.gif

Napisano

Ja też miałem ( zaznaczam miałem ) taki orginalny oplowski akumulator i pewnego dnia wychodzę z pracy, wsiadam do samochodu, przekręcam kluczyk w stacyjce i.....

zero reakcji oprócz przygasających kontrolek frown.gif

Odpaliłem poprzez kable z drugiego akumulatora z samochodu kumpla, pojechałem do domu i podłączyłem aku do ładowania, ale po 6 godz. aku nadal nie dawał znaku życia i musiałem kupić nowy. Reasumując oplowski akumulator działał bez zarzutu ( bez oznak że coś się z nim dzieje ) aż do tego dnia. Teraz jeżdze rok na nowym i jest ok smile.gif

Ps. dzień wcześniej śmiałem się z kumpla który ma Peugota i też padł mu aku, tyle że jego aku miał 1,5roku( zresztą tyle co samochód ) , a mój aku pewnie był od nowości i padł w wieku 7lat cool.gif

pozdrawiam

Napisano

Takie nagłe padnięcie jest najbardziej przykre bo bez aku nie pojedziesz. Mam podobne doświadczenie z CENTROWSKĄ 60Ah, rozrusznik jęknął i wszystko zgasło, padła pierwsza cela od /+/ licząc, pewnie jakieś zwarcie wewnętrzne, nie pomogło ładowanie ani wymiana elektrolitu, na szczęście tamto autko jeszcze na pych wolno było zapalić.

Jeśli masz bezobsługowy aku w AII to pstryknij i wklej jakieś zdjęcie by koleżance w dolewaniu wody pomóc, bo mój trud pewnie na nic się jej nie przyda....

Epilog: o AKU trzeba dbać jak o zapas piwo.gif w lodówce i trunków w barku, zaskoczenie bywa nieprzyjemne zlosnik2.gif

Napisano
  • Autor

> niektóre oryginalne aku rzeczywiście nie mają korków , w tym

> przypadku uzupełnienie elektrolitu jest niemożliwe bez wiercenia

> otworów czy innych kombinacji

> A pomysł z suwmiarką jest

Nooo w takim razie coś czuję że mój aku jest bez tych korków.... bo za bardzo nie da sie tam nic zdjąc ani odkleić żadnej klapki frown.gif

próbowałam podważyć ale tylko mi się plastik wyginał ( tzn odkształcał ). Ale foto faktycznie mi się przyda smile.gif

A pomysł z wwiercaniem sie albo wstrzykiwaniem elektrolitu???? Co o tym sądzicie? Nie zniszczy się aku? nic nie będzie się działo??

Pzdr.

Napisano
  • Autor

> Reasumując oplowski akumulator działał bez zarzutu ( bez oznak

> że coś się z nim dzieje ) aż do tego dnia.

Mój też jest bez zarzutu, poza brakiem zielonego w "oczku". Ale zapala i się jeździe ok.

Nooooooo może jedna przygoda, ale nie bezpośrednio związana z aku. Tydzień temu ( i to w piątek jak były największe korki w Wawie!!! angryfire.gif ) w czasie jazdy (tak myślę) zerwał mi sie pasek od alternatora.... no i aku nie ładowało. Ujechałam kawałek, zauważyłam kontrolke świecącą sie na czerwono od aku. A po jakimś czasie dyskoteka na pulpicie czyli zaczęły sie pojawiac następne kontrolki w miarę jak brakło prądu frown.gif Aż moja asterka odmówiła mi dalszej jazdy.... no i pozostał mi jazda na holu do domu.... i tak się zaczął mój weekend. passed_out.gif Ale na szczęście zrobiona została szybko i sprawnie i przejrzana czy wszystko ok i mogłam już dalej śmigać drive.gif

A brak zieloności i wszelkie niepokoje z tym związane zaczęły sie dopiero niedawno, praktycznie po tygodniu więc myślę że nie ma to bezpośredniego związku z tamtą "przygodą"... confused.gif

Pzdr.

Napisano

niektóre aku nie mają korków na wierzchu ale mogą mieć monowieczko jak na zdjęciu , pod którym są korki . Może masz coś takiego?

277877457-143565454a.JPG

post-10906-14352476105919_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> niektóre aku nie mają korków na wierzchu ale mogą mieć monowieczko

> jak na zdjęciu , pod którym są korki . Może masz coś takiego?

Chyba coś podobnego, z tym właśnie że mój nie jest BOSH tylko OPEL. Ale patrząc na to foto to bardzo podobne. I chyba mam to monowieczko (??) .... korków nie widać.

Aaaaa no i druga różnica to to że mój jest czarny hahahahaaa ale to nie jest bardzo znaczące

a tak poważniej, to zdaje sie że w takim typie nie da sie otworzyć zeby dolac elektrolitu???

Pzdr.

Napisano

> Chyba coś podobnego, z tym właśnie że mój nie jest BOSH tylko OPEL.

> Ale patrząc na to foto to bardzo podobne. I chyba mam to

> monowieczko (??) .... korków nie widać.

> Aaaaa no i druga różnica to to że mój jest czarny hahahahaaa ale to

> nie jest bardzo znaczące

> a tak poważniej, to zdaje sie że w takim typie nie da sie otworzyć

> zeby dolac elektrolitu???

> Pzdr.

da się , korki są zespolone z monowieczkiem na takiej jakby szynie i siedzą na wcisk w otworach . Podważając z czuciem monowieczko z jednej strony po kolei wyskakują korki dając dojście do celek .

Zapodaj fotkę aku nawet z telefonu , ocenimy możliwość dojścia spineyes.gif

Napisano

Zeby Ci sie nie zrobilo jak u mnie.

Tez aku mi padal, ale auto palilo ok.

Final byl taki , ze spalil sie alternator, bo aku niby byl sprawny

ale nie przyjmowal calego pradu.

Napisano

u mnie oryginał padł dziś

miał 7.5 roku

rano ledwo uruchomiłem auto

troche sie podładował i palił elagancko

po 4 godzinach znów ledwo zapalił-decyzja wymiana aku

jako że wczesniej zorientowałem się w cenach

w aso oryginał do drugiego montażu 270zł

centra futura 55ah 220zł

wybór padł na centrę

okazało się za padajacy aku juz wczesniej dawał o sobie znać falujacymi obrotami i muleniem na gazie,tyle że nie łączyłem tych objawów z akumulatorem

po wymianie wszystko wrócilo do normy :-D

Napisano
  • Autor

> U mnie jest takie cudo...nic z nim nie da rady zrobić.

Nie da się wczytać załącznika... frown.gif i nie wiem jak wygląda Twój aku...

  • 3 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

Witam

No i moj aku w końcu został wymieniony. Moze nie padł do zera ale był spoooooory problem z zapaleniem po przerwie ok 10godzin.

Została zrobiona zamianka na CENTRE STANDARD smile.gif

Wszystko działa jak ta lala wink.gif

:ok.gif:

Pozdr.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.