Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

dzis skradzione auto.. pytanie o AC, bo troche wlasnej winy

Featured Replies

Napisano

Sasiadowi skradziono dzis Seicento w Wawie (warszawiacy klik tutaj: http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277934038&an=0&page=0#Post277934038 ) - i mam pytanie jak to bedzie z AC, poniewaz czesc winy lezy po stronie wlasciciela.

a o co chodzi? Wlasciciel pojechal dzisiaj do przychodni z zona. Zostawil kurtke w szatni (takiej przy wejsciu, bez opiekuna) a w kurtce kluczyki do domu, auta, dokumenty. Kiedy wyszedl, kluczykow do auta i samego samochodu juz nie bylo. Nie ma kamer, nikt nic nie widzial. Jak to teraz bedzie z AC? zapasowy kluczyk jest.

Wiem, czysta nieroztropnosc. Tlumacze go troche jednak w ten sposob ze czlowiek jest b. nobliwy juz (ponad 80 lat) i wiekszosc zycia przezyl w innych czasach, moze stad ta "naiwnosc".

Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

Napisano
  • Autor

.

> Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

ma..... po walce z ubezpieczalnią.... smirk.gif

Napisano

> Sasiadowi skradziono dzis Seicento w Wawie (warszawiacy klik tutaj:

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277934038&an=0&page=0#Post277934038

> ) - i mam pytanie jak to bedzie z AC, poniewaz czesc winy lezy

> po stronie wlasciciela.

> a o co chodzi? Wlasciciel pojechal dzisiaj do przychodni z zona.

> Zostawil kurtke w szatni (takiej przy wejsciu, bez opiekuna) a w

> kurtce kluczyki do domu, auta, dokumenty. Kiedy wyszedl,

> kluczykow do auta i samego samochodu juz nie bylo. Nie ma kamer,

> nikt nic nie widzial. Jak to teraz bedzie z AC? zapasowy kluczyk

> jest.

> Wiem, czysta nieroztropnosc. Tlumacze go troche jednak w ten sposob

> ze czlowiek jest b. nobliwy juz (ponad 80 lat) i wiekszosc zycia

> przezyl w innych czasach, moze stad ta "naiwnosc".

> Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

jak ma w domu zapas to niech dorobi kopie

bo tak to nie ma co liczyc na odszkodowanie

Napisano

> .

> ma..... po walce z ubezpieczalnią....

Zglosic (nalepiej wtedy trzeba bylo) kradziez dokumentow i kluczyka pozostawionego w kurtce.

Ale i tak beda sie wykręcać..

Druga opcja :

dorobic szybko drugi i tyle..tez moga dziamdziać, ale sprawa praktycznie do wygrania.

Napisano
  • Autor

> jak ma w domu zapas to niech dorobi kopie

> bo tak to nie ma co liczyc na odszkodowanie

sluchaj, ale na policji juz zeznal wszystko. wizja lokalna i takie tam byly.

a BTW to ("niestety" - pasuje tu to slowo?) zbyt uczciwy jest to czlowiek na takie akcje, juz swym zyciem tego dowiodl.

Napisano

> jak ma w domu zapas to niech dorobi kopie

> bo tak to nie ma co liczyc na odszkodowanie

Jak to odkryją to jeszcze będzie miał prokuratora na głowie nono.gif

Napisano

> sluchaj, ale na policji juz zeznal wszystko. wizja lokalna i takie

> tam byly.

> a BTW to ("niestety" - pasuje tu to slowo?) zbyt uczciwy jest to

> czlowiek na takie akcje, juz swym zyciem tego dowiodl.

no to musi sie raczej pogodzic z strata samochodu i pieniedzy

bo nawet jak by chcial chodzic po sadach i sie klucic po ubezpieczalniach to mysle ze to juz nie ten wiek i zdrowie na takie rzeczy

Napisano
  • Autor

> ubezpieczalniach to mysle ze to juz nie ten wiek i zdrowie na

> takie rzeczy

no niestety, tu masz racje. zawsze taki pelen energii byl, a biezacy rok go mocno wyniszczyl (choroba, teraz ta kradziez) i mysle ze juz z lazenia po sadach nic by nie bylo crazy.gif

Napisano
  • Autor

> no niestety, tu masz racje. zawsze taki pelen energii byl, a biezacy

> rok go mocno wyniszczyl (choroba, teraz ta kradziez) i mysle ze

> juz z lazenia po sadach nic by nie bylo

był kiedys wyrok SN chyba na ten temat..... ale ubezpieczalnia tak szybko nie mięknie

Napisano

> .

> ma..... po walce z ubezpieczalnią....

Co za porabany kraj... Facetowi ukradli samochod, mial ubezpieczenie i jeszcze musi z ubezpieczalnia walczyc?

Napisano

> Co za porabany kraj... Facetowi ukradli samochod, mial ubezpieczenie

> i jeszcze musi z ubezpieczalnia walczyc?

Bo to polska hehe.gifok.gif

Napisano

> Co za porabany kraj... Facetowi ukradli samochod, mial ubezpieczenie

> i jeszcze musi z ubezpieczalnia walczyc?

i dlatego uciekłem stamtąd zlosnik.gif

a to są niestety realia w PL

Napisano
  • Autor

> był kiedys wyrok SN chyba na ten temat..... ale ubezpieczalnia tak

> szybko nie mięknie

a wiesz moze jaki to byl wyrok?

a jeszcze mam jedno pytanie: w razie koniecznosci walki z ubezpieczalnia czy mozna te wszystkie czynnosci powierzyc komus mlodszemu (czyt. mi) albo wrecz jakiemus prawnikowi? bo on sam tego juz nie pociagnie.

Napisano
  • Autor

> a wiesz moze jaki to byl wyrok?

> a jeszcze mam jedno pytanie: w razie koniecznosci walki z

> ubezpieczalnia czy mozna te wszystkie czynnosci powierzyc komus

> mlodszemu (czyt. mi) albo wrecz jakiemus prawnikowi? bo on sam

> tego juz nie pociagnie.

wyrok zaraz znajdę....

a powierzyć można > upoważnienie notarialne, koszt 24,40

Napisano

> Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

Sprawca wszedl w posiadanie kluczykow w wyniku czynu zabronionego (kradziezy) wiec teoretycznie nie powinno byc problemu z odszkodowaniem. Jednak znajac zycie i nasze polskie realia ubezpieczyciel bedzie zapewne probowal wykrecic sie sianem.

Napisano

> a wiesz moze jaki to byl wyrok?

> a jeszcze mam jedno pytanie: w razie koniecznosci walki z

> ubezpieczalnia czy mozna te wszystkie czynnosci powierzyc komus

> mlodszemu (czyt. mi) albo wrecz jakiemus prawnikowi? bo on sam

> tego juz nie pociagnie.

Najlepiej by było poszukać prawnika który by się zajął całą sprawą.

Tylko niech ktoś bardziej zorientowany w realiach kontroluję papugę...

Napisano

> jak ma w domu zapas to niech dorobi kopie

> bo tak to nie ma co liczyc na odszkodowanie

Co za bzdura - przecież rzeczoznawca od razu dojdzie, że żaden z tych kluczyków nie był często używany screwy.gif

Napisano

> Co za bzdura - przecież rzeczoznawca od razu dojdzie, że żaden z tych

> kluczyków nie był często używany

a jak ci to udowodni ?

mozesz powiedziec ze auto mialo malutki przebieg z tad praktycznie kluczyki jak nowe

Napisano

> Co za bzdura - przecież rzeczoznawca od razu dojdzie, że żaden z tych

> kluczyków nie był często używany

To tak ok.gif, ale chyba nie ma obowiązku używania zapasowych kluczyków cfaniaczek.gif

Napisano

> To tak , ale chyba nie ma obowiązku używania zapasowych kluczyków

ale chodzi mu o to ze jak dorobisz od zapasowego to bedziesz mial 2 jak nowe grinser006.gif

Napisano

> a jak ci to udowodni ?

> mozesz powiedziec ze auto mialo malutki przebieg z tad praktycznie

> kluczyki jak nowe

po pierwsze, przy ubezpieczeniu AC podajesz przebieg

po drugie, to czy kluczyk był dorabiany da sie nawet gołym okiem poznać......

Napisano

> a jak ci to udowodni ?

> mozesz powiedziec ze auto mialo malutki przebieg z tad praktycznie

> kluczyki jak nowe

Jak będziesz kombinował, to wyślą kluczyki na badania

do laboratorium i momentalnie wyjdzie, że jeden to kopia.

Napisano

> po pierwsze, przy ubezpieczeniu AC podajesz przebieg

zakladajac ze auto od nowosci ma AC . czyli na poczatku byl przebiego zerowy

> po drugie, to czy kluczyk był dorabiany da sie nawet gołym okiem

> poznać......

po czym ?

Napisano

> zakladajac ze auto od nowosci ma AC . czyli na poczatku byl przebiego

> zerowy

> po czym ?

przy odnowie ubezpieczenia pada pytanie o przebieg....

a kluczyk da sie poznać po frezach

Napisano

> zakladajac ze auto od nowosci ma AC . czyli na poczatku byl przebiego

> zerowy

> po czym ?

Po tym, że kluczyk nie będzie oryginalny.

Jeżeli chciałbyś wymienić kluczyk "zgodnie ze sztuką", to zamawiasz we Fiacie surówkę, następnie wycinasz kluczyk jaki potrzeba, a na koniec wkodowujesz immobiliser.

Problem niestety jest taki, że na kluczyku jest też numer klucza, a na dorabianym - nie.

Kluczyk oryginalny nie jest też ZTCW cięty z surówki, tylko wykonywany w całości i dopiero na koniec grot jest chromowany (więc ząbki też są pokryte chromem).

Każde badanie mechanoskopijne potwierdzi Ci tak fakt tego, że jeden z kluczy to kopia, jak i fakt tego, że z drugiego klucza ową kopię wykonano (zostają ślady)

Napisano

> przy odnowie ubezpieczenia pada pytanie o przebieg....

a kluczyk da sie poznać po frezach

to juz pozniej zalezy od ubezpieczalni i od wlasciciela

bo zawsze sie moze klucic ze przeziez mogl dorobic kluczyk bo stary np wpadl mu pod pociag i nic z niego nie zostalo zlosnik.gif

kwestia kto predzej odpusci , ubezpieczalnia czy kierowca

stawiam na kierowce wink.gif

Napisano

> a kluczyk da sie poznać po frezach

> to juz pozniej zalezy od ubezpieczalni i od wlasciciela

> bo zawsze sie moze klucic ze przeziez mogl dorobic kluczyk bo stary

> np wpadl mu pod pociag i nic z niego nie zostalo

Masz obowiązek powiadomić o tym fakcie ubezpieczyciela.

Nie powiadomiłeś - sory....

Napisano

> Po tym, że kluczyk nie będzie oryginalny.

> Jeżeli chciałbyś wymienić kluczyk "zgodnie ze sztuką", to zamawiasz

> we Fiacie surówkę, następnie wycinasz kluczyk jaki potrzeba, a

> na koniec wkodowujesz immobiliser.

Można zrobić jeszcze bardziej zgodnie - bierzesz "code card"

klucza, idziesz do ASO, zamawiasz, czekasz ok. miesiąca

i dostajesz nówkę sztukę bez żadnego kopiowania grinser006.gif

Oczywiście kopia jest odpowiednio oznaczona..

Napisano

> Po tym, że kluczyk nie będzie oryginalny.

> Jeżeli chciałbyś wymienić kluczyk "zgodnie ze sztuką", to zamawiasz

> we Fiacie surówkę, następnie wycinasz kluczyk jaki potrzeba, a

> na koniec wkodowujesz immobiliser.

chyba nie kazde seicento mialo immo ?

> Problem niestety jest taki, że na kluczyku jest też numer klucza, a

> na dorabianym - nie.

> Kluczyk oryginalny nie jest też ZTCW cięty z surówki, tylko

> wykonywany w całości i dopiero na koniec grot jest chromowany

> (więc ząbki też są pokryte chromem).

> Każde badanie mechanoskopijne potwierdzi Ci tak fakt tego, że jeden z

> kluczy to kopia, jak i fakt tego, że z drugiego klucza ową kopię

> wykonano (zostają ślady)

czyli jak bym zgubil kluczyk i dorobil nie w serwisie fiata to ubezpieczalnia nie wyplacila by mi AC w przypadku kradziezy auta ?

Napisano

> Masz obowiązek powiadomić o tym fakcie ubezpieczyciela.

> Nie powiadomiłeś - sory....

no chyba ze tak

Napisano

> kwestia kto predzej odpusci , ubezpieczalnia czy kierowca

> stawiam na kierowce

Kierowca może nie odpuszczać, nic mu to nie da.

Zapisy w OWU są najczęściej jednoznaczne - bardzo trudno

byłoby wygrać sprawę w sądzie przy braku kompletu.

A tak jak już pisałem, będziesz kombinował z kopiowaniem kluczy,

to jeszcze prokuratora na łeb dostaniesz za próbę wyłudzenia,

lub gorsze rzeczy...

Napisano

> chyba nie kazde seicento mialo immo ?

Jeśli miało AC, to przypuszczam, że miało i immobiliser zlosnik.gif

Ale to jest bez większego znaczenia dla sprawy...

> czyli jak bym zgubil kluczyk i dorobil nie w serwisie fiata to

> ubezpieczalnia nie wyplacila by mi AC w przypadku kradziezy auta

> ?

Podstawową sprawą jest poinformowanie TU, że kluczyk został

zagubiony i wykonano kopię. Raczej nikt nie wymaga robienia tego w ASO.

Napisano

jutro sie spytam dokladnie jak to jest od strony TU bo mama akurat pracuje w jednym takim zlosnik.gif

Napisano

> chyba nie kazde seicento mialo immo ?

ZTCW to fiat-kot był w std "jak leci".

ale nie upieram się.

> czyli jak bym zgubil kluczyk i dorobil nie w serwisie fiata to

> ubezpieczalnia nie wyplacila by mi AC w przypadku kradziezy auta

> ?

Jak napisano Ci poniżej - MUSISZ poinformować o tym ubezpieczyciela.

Forma dowolna, ale dla własnego bezpieczeństwa pisemna.

Najprostszym sposobem poinformowania ubezpieczyciela jest wpisanie liczby kluczyków w ankiecie ubezpieczeniowej (np 1 oryginalny, 1 dorabiany, albo 3 oryginalne, albo co_tam_kto_ma). Jeżeli ubezpieczyciel nie zgłasza reklamacji - znaczy przyjął sprawę do wiadomości i później nie ma że "a bo było inaczej".

Natomiast jak nastąpi jakiś myk w trakcie trwania umowy to należy dla własnego dupochronu zawiadomić ubezpieczyciela. Wystarczy napisać, że "niniejszym informuję Państwa, że w dniu x zagubiłem oryginalny kluczyk do auta. Kluczyk został dorobiony w ASO zgodnie z technologią producenta, a poprzedni kluczyk został wykodowany z ECU. W załączeniu faktura za przedmiotową usługę." Data, podpis, oczywiście powołanie się na odpowiednią umowę ubezpieczenia (nr polisy).

Ubezpieczyciel w takiej sytuacji może wypowiedzieć Ci umowę ubezpieczenia (i zwrócić resztę składki), może np przekalkulować składkę (czyli wypowiedzieć umowę z opcją "jak dopłacisz to jednak nie"), albo może nic nie powiedzieć i przyjąć fakt do wiadomości.

Powyższe oczywiście pocztą za potwierdzeniem, oryginał faktury w domu trzymać.

Napisano

> ZTCW to fiat-kot był w std "jak leci".

> ale nie upieram się.

> Jak napisano Ci poniżej - MUSISZ poinformować o tym ubezpieczyciela.

> Forma dowolna, ale dla własnego bezpieczeństwa pisemna.

> Najprostszym sposobem poinformowania ubezpieczyciela jest wpisanie

> liczby kluczyków w ankiecie ubezpieczeniowej (np 1 oryginalny, 1

> dorabiany, albo 3 oryginalne, albo co_tam_kto_ma). Jeżeli

> ubezpieczyciel nie zgłasza reklamacji - znaczy przyjął sprawę do

> wiadomości i później nie ma że "a bo było inaczej".

> Natomiast jak nastąpi jakiś myk w trakcie trwania umowy to należy dla

> własnego dupochronu zawiadomić ubezpieczyciela. Wystarczy

> napisać, że "niniejszym informuję Państwa, że w dniu x zagubiłem

> oryginalny kluczyk do auta. Kluczyk został dorobiony w ASO

> zgodnie z technologią producenta, a poprzedni kluczyk został

> wykodowany z ECU. W załączeniu faktura za przedmiotową usługę."

> Data, podpis, oczywiście powołanie się na odpowiednią umowę

> ubezpieczenia (nr polisy).

> Ubezpieczyciel w takiej sytuacji może wypowiedzieć Ci umowę

> ubezpieczenia (i zwrócić resztę składki), może np przekalkulować

> składkę (czyli wypowiedzieć umowę z opcją "jak dopłacisz to

> jednak nie"), albo może nic nie powiedzieć i przyjąć fakt do

> wiadomości.

> Powyższe oczywiście pocztą za potwierdzeniem, oryginał faktury w domu

> trzymać.

nie dotyczy przypadku wymiany wszystkich zamków wraz z immo zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> nie dotyczy przypadku wymiany wszystkich zamków wraz z immo

Też wypadałoby taką operację zgłosić. Producent inaczej znakuje

kluczyki do takich zestawów, ubezpieczyciel może zacząć węszyć

co mu dałeś za klucze... resztę sam sobie dopisz.

Napisano

> Też wypadałoby taką operację zgłosić. Producent inaczej znakuje

> kluczyki do takich zestawów, ubezpieczyciel może zacząć węszyć

> co mu dałeś za klucze... resztę sam sobie dopisz.

wiem... zlosnik.gif

tyle, że spotkałem się z opinią, iż czasem ubezpieczyciele próbę włamania (niezgłoszoną w AC) traktują jako okazję do.... podwyższenia składki

Napisano

> tyle, że spotkałem się z opinią, iż czasem ubezpieczyciele próbę

> włamania (niezgłoszoną w AC) traktują jako okazję do....

> podwyższenia składki

Generalnie lepiej nie ukrywać faktów przed TU. Zaoszczędzi

się może stówkę na składce, a w razie czego można zostać z niczym...

Napisano

> Co za porabany kraj... Facetowi ukradli samochod, mial ubezpieczenie

> i jeszcze musi z ubezpieczalnia walczyc?

Ubezpieczenie AC jest dobrowolne. Ubezpieczając auto zgadzasz się na OWU i musisz ich dotrzymywać, jeśłi nie zabezpieczasz kluczyków i dokumentów to dlaczego ubezpieczalnia miałaby wypłacać kasę.

Klucze nosi się przy d..ie, a nie zostawia w szatni która na dodatek nie jest pilnowana przez ciecia.

Szkoda faceta, ale życie nie oszczędza ludzi starszych.

Napisano

> Sprawca wszedl w posiadanie kluczykow w wyniku czynu zabronionego

> (kradziezy) wiec teoretycznie nie powinno byc problemu z

> odszkodowaniem. Jednak znajac zycie i nasze polskie realia

> ubezpieczyciel bedzie zapewne probowal wykrecic sie sianem.

A punkcik o właściwym zabezpieczeniu kluczyków i dokumentów?

Napisano

Quote:

Często kradzież pojazdu poprzedza wcześniejsza kradzież kluczyków (z mieszkania, z kieszeni, z torebki, z garderoby pozostawionej na wieszaku w miejscu publicznym). W takim przypadku odmowa zapłaty odszkodowania, w związku z niedotrzymaniem przez ubezpieczającego warunku przedłożenia Towarzystwu wszystkich kompletów kluczyków - jest nie zawsze uzasadniona. W każdej takiej sytuacji, w opinii Rzecznika, towarzystwo powinno ocenić, czy kluczyki do auta były we właściwy sposób zabezpieczone przed kradzieżą oraz udowodnić rażące niedbalstwo w wykonaniu obowiązku zabezpieczenia kluczyków.


Kluczowym jest termin "rażące niedbalstwo" o którym można pracę doktorską napisać no.gif

No chyba, że dyskutujesz na AK, tu wszystko jest proste i klarowne palacz.gifzlosnik.gif

Niech sąsiad zgłasza szkodę, oczekuje na stanowisko ubezpieczyciela.

O ile będzie odmowne, a sąsiadowi trza pomóc, bo zacny i nobliwy, daj znać ok.gif

Napisano
  • Autor

> jutro sie spytam dokladnie jak to jest od strony TU bo mama akurat

> pracuje w jednym takim

stary, bede zobowiazany

Napisano
  • Autor

> Niech sąsiad zgłasza szkodę, oczekuje na stanowisko ubezpieczyciela.

> O ile będzie odmowne, a sąsiadowi trza pomóc, bo zacny i nobliwy, daj

> znać

dzieki. normalnie jestem typowym reprezentantem znieczulicy spolecznej, ale tu jest juz taka razaca niesprawiedliwosc losu ze po prostu nie moge sie z tym zgodzic.

Napisano

> Sasiadowi skradziono dzis Seicento w Wawie (warszawiacy klik tutaj:

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277934038&an=0&page=0#Post277934038

> ) - i mam pytanie jak to bedzie z AC, poniewaz czesc winy lezy

> po stronie wlasciciela.

Nie potrafię podać odpowiedniego przepisu KC ale wiem niemal z autopsji (bliska kuzynka) że jeżeli z charakteru świadczonych usług wynika że w celu uzyskania świadczenia należy sie rozebrać, to odpowiedzialnośc za zdejmowane ubranie ponosi usługodawca. Sprawa o której mówię dotyczyła konieczności zdjęcia czapki u fryzjera. Czapka została ukradziona a z uwagi na jej wartość i brak chęci zakladu fryzjerskiego do rekompensaty skończyła się w sądzie. Wyrok zdaniem sądu był prosty z uzasadnienia jak powyżej.

I teraz proste pytanie - Kto był pacjentem? Bo jeżeli właściciel kurtki to musiał ją zdjąć przed badaniem lekarskim więc przychodnia nie zabezpieczyła mienia pacjentów.

Delco

Napisano

Odszkdowania nie dostanie. Przychodni powinna miec ubezpieczenie OC szatni. Moze wystapic z roszczeniem i wykazac, ze na skutek kradzieży z szatni skradziono samochod i wtedy dostanie odszkdowanie z ubezpieczenia OC szatni. W teorii proste w praktyce raczej sprawa w Sadzie ale do wygrania.

Pzdr

> Sasiadowi skradziono dzis Seicento w Wawie (warszawiacy klik tutaj:

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277934038&an=0&page=0#Post277934038

> ) - i mam pytanie jak to bedzie z AC, poniewaz czesc winy lezy

> po stronie wlasciciela.

> a o co chodzi? Wlasciciel pojechal dzisiaj do przychodni z zona.

> Zostawil kurtke w szatni (takiej przy wejsciu, bez opiekuna) a w

> kurtce kluczyki do domu, auta, dokumenty. Kiedy wyszedl,

> kluczykow do auta i samego samochodu juz nie bylo. Nie ma kamer,

> nikt nic nie widzial. Jak to teraz bedzie z AC? zapasowy kluczyk

> jest.

> Wiem, czysta nieroztropnosc. Tlumacze go troche jednak w ten sposob

> ze czlowiek jest b. nobliwy juz (ponad 80 lat) i wiekszosc zycia

> przezyl w innych czasach, moze stad ta "naiwnosc".

> Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

Napisano

bedzie ciężko uzyskac odszkodowanie nawet z AC. u mnie w pracy synowi szefa skradziono A3 tez z papierami. sprawa w sądzie ciągnie sie juz 8 miesiecy i nie widać końca oslabiony.gif

auto było ubezpieczone w WARCIE

Napisano

Mocno zależy od konkretnej sytuacji i OWU AC.

Koleżance z pracy zwinęli auto spod firmy.

Sprawa wyglądała tak, że miała kluczyki w kurtce, kurtka w zamkniętej szatni (ale klucz dostępny dla wszystkich pracowników), firma z elektroniczną kontrolą dostępu i cieciem na wejściu.

I Warta wypłaciła odszkodowanie....

Pan z Warty co prawda przez nikogo nie niepokojony dotarł w ramach wizji lokalnej do rzeczonej szatni samodzielnie :-D, ale kasę dali

Napisano

Bo moim zdaniem ubezpieczenie AC jest od kradzierzy samochodu, a nie kluczyka. I dlatego będzie kiepsko z odszkodowaniem.

Napisano

> Bo moim zdaniem ubezpieczenie AC jest od kradzierzy samochodu, a nie

> kluczyka. I dlatego będzie kiepsko z odszkodowaniem.

yikes.gifsmirk.gif

Napisano

> Sasiadowi skradziono dzis Seicento w Wawie (warszawiacy klik tutaj:

> http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=277934038&an=0&page=0#Post277934038

> ) - i mam pytanie jak to bedzie z AC, poniewaz czesc winy lezy

> po stronie wlasciciela.

> a o co chodzi? Wlasciciel pojechal dzisiaj do przychodni z zona.

> Zostawil kurtke w szatni (takiej przy wejsciu, bez opiekuna) a w

> kurtce kluczyki do domu, auta, dokumenty. Kiedy wyszedl,

> kluczykow do auta i samego samochodu juz nie bylo. Nie ma kamer,

> nikt nic nie widzial. Jak to teraz bedzie z AC? zapasowy kluczyk

> jest.

> Wiem, czysta nieroztropnosc. Tlumacze go troche jednak w ten sposob

> ze czlowiek jest b. nobliwy juz (ponad 80 lat) i wiekszosc zycia

> przezyl w innych czasach, moze stad ta "naiwnosc".

> Ma szanse dostac pelna kwote z AC?

znajmomy podobnie stracił auto - prawie nową Almerę

nie uzyskał odszkodowania z AC

sprzedał swoje roszzcenia za 30% wartości jakiejś firemce

a skoro firemka kupiła, to pewnie jakieś sznase widziała

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.