Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Cywilna odwaga

Featured Replies

Napisano

Byłem dzisiaj świadkiem dość groźnej sytuacji drogowej. Jechałem sobie z Poznania do Gorzowa Wlkp.. Gdzieś tam dogoniła mnie jakaś służbowa Fabia (pomijam, że jechałem i tak 120-130) to wyprzedziła mnie i poleciała dalej (1.2 htp – to te 3 cylindrówki tak?). Potem spotkaliśmy się gdzieś dalej i widziałem, jak przy wyprzedzaniu ciągnika gościu miał starcie z jakimś golfem (chyba ktoś komuś wyjechał pod maskę przy wyprzedzaniu). Efekt – idioci zaczęli się ścigać – przyspieszać przy wyprzedzaniu itp. historie. W końcu dojechali do jakiegoś tira i gość z Fabii był z przodu (pierwszy w kolejce do wyprzedzania), a za nim kolo z golfa. Ten z golfa stwierdził, że łyknie i fabię i tira na raz. Ruszył i wtedy ten z fabii chyba chciał go wystraszyć i wyjechał mu pod maskę, ale za mocno…Golf odbił się od fabii poleciał na pobocze, potem na drogę i tak tańczył ze 100-150, cudem nie walnął w nikogo, ani w drzewo…Fabia pojechała. Najgłupsze było to, że stało się to tuż przed zakrętem i zatrzymał się kierowca tira kompletnie zasłaniając zakręt – dosłownie nie można było go bezpiecznie minąć. Koleś z golfa cały(najlepsze, że miał dobre 50 lat – a obstawiałem jakiegoś gówniarza). Myślę spróbuję dogonić fabię i popilotować do niej policję. Cóż nie udało się, zresztą nie chciałem narażać życia pasażerów. Zadzwoniłem na policję, opisałem sytuację i pojechałem dalej. Potem jeszcze zadzwoniłem do firmy do której należało auto, tam mi nawet podziękowali za info…Szczerze miałem mały dylemat moralny, ale z drugiej strony ktoś tak durny i agresywny to powinien chyba siedzieć w domu i na drutach robić, a nie po drogach jeździć. Święty nie jestem, ale spychanie kogoś z drogi i ucieczka z miejsca było nie było jakiejś tam kolizji to coś co mi się nie mieście w głowie. Mieliście takie akcje? Jak byście zareagowali?

Napisano

> Byłem dzisiaj świadkiem dość groźnej sytuacji drogowej. Jechałem

> sobie z Poznania do Gorzowa Wlkp.. Gdzieś tam dogoniła mnie

> jakaś służbowa Fabia (pomijam, że jechałem i tak 120-130) to

> wyprzedziła mnie i poleciała dalej (1.2 htp – to te 3

> cylindrówki tak?). Potem spotkaliśmy się gdzieś dalej i

> widziałem, jak przy wyprzedzaniu ciągnika gościu miał starcie z

> jakimś golfem (chyba ktoś komuś wyjechał pod maskę przy

> wyprzedzaniu). Efekt – idioci zaczęli się ścigać

> – przyspieszać przy wyprzedzaniu itp. historie. W

> końcu dojechali do jakiegoś tira i gość z Fabii był z przodu

> (pierwszy w kolejce do wyprzedzania), a za nim kolo z golfa. Ten

> z golfa stwierdził, że łyknie i fabię i tira na raz. Ruszył i

> wtedy ten z fabii chyba chciał go wystraszyć i wyjechał mu pod

> maskę, ale za mocno…Golf odbił się od fabii poleciał

> na pobocze, potem na drogę i tak tańczył ze 100-150, cudem nie

> walnął w nikogo, ani w drzewo…Fabia pojechała.

> Najgłupsze było to, że stało się to tuż przed zakrętem i

> zatrzymał się kierowca tira kompletnie zasłaniając zakręt

> – dosłownie nie można było go bezpiecznie minąć. Koleś

> z golfa cały(najlepsze, że miał dobre 50 lat – a

> obstawiałem jakiegoś gówniarza). Myślę spróbuję

> dogonić fabię i popilotować do niej policję. Cóż nie udało się,

> zresztą nie chciałem narażać życia pasażerów. Zadzwoniłem na

> policję, opisałem sytuację i pojechałem dalej. Potem jeszcze

> zadzwoniłem do firmy do której należało auto, tam mi nawet

> podziękowali za info…Szczerze miałem mały dylemat

> moralny, ale z drugiej strony ktoś tak durny i agresywny to

> powinien chyba siedzieć w domu i na drutach robić, a nie po

> drogach jeździć. Święty nie jestem, ale spychanie kogoś z drogi

> i ucieczka z miejsca było nie było jakiejś tam kolizji to coś co

> mi się nie mieście w głowie. Mieliście takie akcje? Jak byście

> zareagowali?

b dobrze zrobiles, tylko zeby jeszcze policja u nas na telefony reagowala i jej sie chcialo tak jak np w szwajcarii?, musze stwierdzic ze czesto sie jeszcze widzi takie obrazki typu przyspieszanie przez osobe ktora jest wyprzedzana na drogach jedno jezdniowych z jednym pasem ruchu w kazda strone. Duma, glupota, brak wyobrazni? Ale gosc w golfie takze nierowno mial pod sufitem, moze to mu cos pokaze, ale watpie - ludzie nie zmienia swego charakteru.

Napisano

w sumie z policją jak to z policją pewnie sprawę oleją , ale dobrze że zadzwonileś do firmy , tam większe prawdopodobieństwo że się zajmą takim pajacem , w końcu to dużo świadczy o firmie kogo zatrudnia , pare premi poleci to może troche ochłonie

Napisano

to moze jeszcze zadzwon na policje, powiedz ze byla kolizja, gosc uciekl z miejsca zdarzenia, pracuje w takiej i takiej firmie, podac date, trase i przyblizona godzine zdarzenia. no nie ma bata zeby pacjenta nie namierzyli, a naprawde mu sie nalezy..

pozdro

fosfor

Napisano

Tacy sie czesto zdazaja. Chociaz rzeczywiscie zwykle konczy sie bez szkod materialnych.

Ostatnio jechalismy ze znajomymi w 5 samochodow na sylwestra. Na drodze ruch raczej umiarkowany. Jakis Peugeot jedzie sobie dosc powoli. My wszyscy mielismy ze soba lacznosc przez CB. Gdy pierwszy z nas zaczal wyprzedzac goscia, tamten cos pokazywal. Kolejnym z nas podczas wyprzedzania on odwdzieczal sie przyspieszaniem. Gosc sie naprawde dziwnie zachowywal. Przyspieszal, zwalnial, mrugal dlugimi albo swiatlem przeciwmglowym. Widac bylo ogolnie ze poprostu niezyczy sobie zeby go ktos wyprzedzal. Ja zamykalem peleton wiec nasluchalem sie w radyjku jak znajomi sie na niego naklneli. I rzeczywiscie. Gdy dojechalem do niego i zaczalem go wyprzedzac, gosc wlaczyl migacz w lewo i staral sie zajechac mi droge. Naszczescie sie udalo obejsc bez strat. Potem trafilismy na wiekszy ruchu wiec jechalismy sobie spokojnie przez kilkanascie minut i w miescie stojac w korku nasz kolega z peugeota dojechal prawym konczacym sie pasem i chcial sie wpechnac przed kogos. My stalismy w 5 samochodow i komunikujac sie przez radio doszlismy wspolnie do wniosku ze go niewpuscimy. I tak gosc probowal pokolej przed kazdego z nas wjechac i nikt go pokolej niewpuszczal. Niesadze zeby go to cokolwiek nauczylo, ale przynajmniej bylo smiesznie.

Napisano
  • Autor

> Skąd to przekopiowałeś...?

Heh z worda, ale widzę, że jakieś byki mi porobiło.

Napisano

> przyspieszanie przez osobe ktora jest wyprzedzana na drogach

> jedno jezdniowych z jednym pasem ruchu w kazda strone. Duma,

> glupota, brak wyobrazni? Ale gosc w golfie takze nierowno mial

stary, zebys wiedzial jak mi ludzie ciagle w ten sposob przeszkadzaja!

nie wiem, honor im nie pozwala byc przez cieniasa wyprzedzonym? zazwyczaj udaje sie ich zadziwic (troche rozwiercony 700-set mam, tak do 1.2 smile.gif ), ale wkurzajace to jest. a kto najczesciej nie chce dac sie wyprzedzic? stare ople, VW, skody - nie wiem, ale to jakas regula i odwazam sie juz jawnie generalizowac.

Napisano

Dwie rzeczy leżą u podstaw takiego zachowania:

- duma narodowa zlosnik.gif

- nadal jest wielu kierowców któzy uważają iż "to jest moja

droga". Szkoda że na kursach prawa jazdy uczą jak prowadzić

"mój samochód" a nie jak poruszać się po wspólnej drodze.

p.s. dobrze zrobiłeś.

Napisano

Bardzo dobrze się zachowałeś. Co prawda roli odwagi bym nie przeceniał w tym momencie (zakładam, że dzwoniłeś anonimowo, jeśli się mylę to bow.gif), ale pozbądź się wszelkich dylematów bo postąpiłeś słusznie.

Dopóki w naszym kraju będzie tak, że telefon na policję będzie uważany za donosicielstwo będziemy mieli np. my kierowcy sajgon na drogach.

A propos kapowania: co innego jak ktoś ma to w swojej naturze i chodzi po tym świecie z telefonem rozglądając się kogo by tu podpierd...(np. źle zaparkował), a co innego w sytauacji opisanej przez kolegę bnow kiedy zawiadomienie policji mogło komuś uratować życie.

Przyspieszanie, będąc wyprzedzanym jest b.trudne do udowodnienia, a jednocześnie chyba najbardziej niebezpieczne i za to powinna być sroga kara angryfire.gif

Pozdrawiam

Napisano

> Szczerze miałem mały dylemat

> moralny

A to czemu? Nastepnym razem moze przyczynic sie do czyjejs smierci.

Napisano

> stary, zebys wiedzial jak mi ludzie ciagle w ten sposob

> przeszkadzaja!

> nie wiem, honor im nie pozwala byc przez cieniasa wyprzedzonym?

> zazwyczaj udaje sie ich zadziwic (troche rozwiercony 700-set

> mam, tak do 1.2 ), ale wkurzajace to jest. a kto najczesciej

> nie chce dac sie wyprzedzic? stare ople, VW, skody - nie wiem,

> ale to jakas regula i odwazam sie juz jawnie generalizowac.

Nie generalizuj mi tutaj bokser.gif, bo ja to nawet zwolnie jak trzeba. A jezdze VW Polo z '92 i nie takim starym, jest mlodsze ode mnie o 9 lat wink.gif

Napisano

> Dwie rzeczy leżą u podstaw takiego zachowania:

> - duma narodowa

> - nadal jest wielu kierowców któzy uważają iż "to jest moja

> droga". Szkoda że na kursach prawa jazdy uczą jak prowadzić

> "mój samochód" a nie jak poruszać się po wspólnej drodze.

> p.s. dobrze zrobiłeś.

wiesz kurs to zamalo, chyba zeby byl polaczony z roczna terapia u psychologa, jak ktos ma nie rowno pod sufitem to nie zmieni tego ani kurs prawa jazdy, ani kurs motorniczego, itd. Zalezy to poprostu od charakteru danego czlowieka.

Napisano

> Bardzo dobrze się zachowałeś. Co prawda roli odwagi bym nie

> przeceniał w tym momencie (zakładam, że dzwoniłeś anonimowo,

> jeśli się mylę to ), ale pozbądź się wszelkich dylematów bo

> postąpiłeś słusznie.

Na policję praktycznie zawsze dzwonisz nieanonimowo. smile.gif

Nawet jak masz numer zastrzeżony, to oni go widzą.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> Na policję praktycznie zawsze dzwonisz nieanonimowo.

> Nawet jak masz numer zastrzeżony, to oni go widzą.

> Pozdrawiam

> Bartek

Jasne, ale tylko wtedy gdy jest potrzeba ustalic jego właściciela. Zapewniam Cię, że do zgłoszenia żle parkującego auta lub awanturnika przed domem nikt tego nie używa. Jeśli ktoś pyta Cię o nazwisko to nie dla tego, że chce zrobi z ciebie "Swiadka mimo woli" ale dla tego, że jest taka pozycja w aplikacji jak zgłaszający i bez niej nie ruszysz dalej! Wpisuje się wtedy Gal Anonim i to nie żart cool.gif

Napisano
  • Autor

> Bardzo dobrze się zachowałeś. Co prawda roli odwagi bym nie

> przeceniał

Hehe miałem na myśli odwagę cywilną gościa, który spowodował cały ten bajzel i nawiał, nie moją:)...Co to za odwaga - donieść na kogoś to księza nawet potrafią zlosnik.gif

Napisano

bardzo dobrze zrobiles bo on mysli ze ma samochod sluzbowy to mu wszystko wolno

Napisano

Ja uważam, że kolega słusznie postąpił, łatwo się pisze czy mówi o takich faktach, co innego jak one nas zastaną na drodze.

Co byście koledzy zrobili w poniższej sytuacji która mnie zastałą, bo ja nic nie zrobiłem.

Wracałem sobie z pracy, łeb mnie nap...a, spieszy mi się jadę 100km/h (dwujezdniowa, 2 pasy w każda stronę), widze w lusterku jak lewym pasem dość szybko zbliża się do mnie samochód (normalne, prawie w Anglii żyjemy).

Dojeżdżam do skrzyżowania, ograniczenie (światła) noga z gazu, w tym momencie jakieś 150m za mną jest ów uczestnik ruchu, żółte to ja po hamulcach, bez problemu wyhamuje, wskakuje czerwone (świeci się już około 2-3sekuny) w tym momencie ów uczestnik ruchu wyprzedza mnie i mknie przez skrzyżowanie, myślę że nawet nie zwolnił, pewnie przemknął około 120-130km/h.

Spostrzegłem, że ma antenę, zwróciłem mu uwagę (bez wulgaryzmów) w odpowiedzi usłyszałem "nie mam hamulców" niemal dało się wyczuć szyderczy ton wypowiedzi.

W chwilę później ten ton pyta o drogę "dalej" i dostaje odpowiedzi tu i tu możesz ciąć tu i tu stoją.

Ręce mi opadły i chyba już nigdy nie odpowiem na CB jak droga wygląda chyba że będę widział kto pyta i tym samym będę mógł ocenić wizualnie jak prowadzi samochód.

pzdr.

EDIT.

Może trochę przewrażliwiony jestem, ale jest to skrzyżowanie (trasa Dąbrowa Górnicza - Olkusz, skrzyżowanie przecinające tą drogę - zjazd na Bolesław) gdzie miałem kilka niespodzianek, np. wlatuje sobie na zielonym, a z poprzecznej od Bolesławia wskakuje mi kierowca niemal pod maskę dobrze ze zajął lewy pas ja jechałem prawym.

Myślę sobie co za d... w tym momencie słyszę na CB zjebki pod swoim adresem ze co ja jestem za ... że na czerwonym wjeżdżam na skrzyżowanie.

Chwila rozmowy na CB i doszliśmy do wspólnego wniosku że wszyscy mieli zielone.

Napisano

> to moze jeszcze zadzwon na policje, powiedz ze byla kolizja, gosc

> uciekl z miejsca zdarzenia, pracuje w takiej i takiej firmie,

> podac date, trase i przyblizona godzine zdarzenia. no nie ma

> bata zeby pacjenta nie namierzyli, a naprawde mu sie nalezy..

> pozdro

> fosfor

jednym słowem podasz im delikfenta na tacy, autor watku postapil jak najbardziej slusznie, najwieksze prawdopodobienstwo ze cos z tego bedzie to w firmie uciekiniera, watpie aby szef nie chcial sprawdzic auta czy przypadkiem nie ma sladow po zdarzeniu

Napisano

> Dojeżdżam do skrzyżowania, ograniczenie (światła) noga z gazu, w tym momencie jakieś 150m za mną jest ów uczestnik ruchu, żółte to ja

> po hamulcach, bez problemu wyhamuje, wskakuje czerwone (świeci

> się już około 2-3sekuny) w tym momencie ów uczestnik ruchu

> wyprzedza mnie i mknie przez skrzyżowanie, myślę że nawet nie

> zwolnił, pewnie przemknął około 120-130km/h.

> Spostrzegłem, że ma antenę, zwróciłem mu uwagę (bez wulgaryzmów) w

> odpowiedzi usłyszałem "nie mam hamulców" niemal dało się wyczuć

> szyderczy ton wypowiedzi.

> W chwilę później ten ton pyta o drogę "dalej" i dostaje odpowiedzi tu

> i tu możesz ciąć tu i tu stoją.

to zupełnie jak w dowcipie o taksówkarzu co jeździł na czerwonym ze szwagrem. Swoja drogą to nigdy nie bedziesz wiedzial czy jak ktos pyta o pomoc to ma uczciwe zamiary czy nie, sam nawet ostatnio rozwarzam zamontowanie CB, przyda sie od czasu do czasu w wyjazdach na wakacje

Napisano

A tak mnie naszło :

bnow - może zadzwoń do tej firmy i dowiedz się jakie

wyciągnęli konsekwencje wobec pacjenta?

Napisano

> Hehe miałem na myśli odwagę cywilną gościa, który spowodował cały ten

> bajzel i nawiał, nie moją:)

W takim razie mamy odmienne rozumienie pojęcia "cywilna odwaga".

W tym przypadku moim zdaniem wykazałeś odwagę cywilną pisząc o tym na forum (choć będąc forumowiczem od jakiegoś czasu przekonałem się, że piszą tu normalni ludzie i to nie wazelinka wink.gif)

"Bohater" twojej historii nie wykazał cywilnej odwagi tylko skrajną głupotę.

> Co to za odwaga - donieść na kogoś to księza nawet potrafią

bez komentarza

Pozdro

Napisano

> Byłem dzisiaj świadkiem dość groźnej sytuacji drogowej...

ja mam pytanie: skąd skopiowałeś ten teskt? Bo po dziwnych znacznikach widać że nie pisałeś go na forum tylko to wklejka skądś icon_rolleyes.gif

Napisano

> Na policję praktycznie zawsze dzwonisz nieanonimowo.

> Nawet jak masz numer zastrzeżony, to oni go widzą.

> Pozdrawiam

> Bartek

oj...kolega z branzy i pojecia myli wink.gif

Napisano
  • Autor

> skądś

Napisałem w Wordzie i przekleiłem, stąd te dziwadła. NIe lubię pisać, gdy nie widzę całości jak ma to miejsce na forum...

A co myślałes, że jakieś copyright złamałem ? smile.gif

Napisano

> jakaś służbowa Fabia (pomijam, że jechałem i tak 120-130) to

> wyprzedziła mnie i poleciała dalej (1.2 htp – to te 3

> cylindrówki tak?).

To nie mogła być fabia z tym silnikiem, ona tyle nie pojedzie wink.gif

btw. miejmy nadzieje, że ktoś inny przedzwonil na busted.gif i powiadomił o poczynaniach tej fabii i kierownika prowadzącego...

Pozdro ok.gif

Napisano

> oj...kolega z branzy i pojecia myli

No co niby pomyliłem?

Jak kolo ma włączoną 'blokadę prezentacji numeru', czyli CLIR, to centrala i tak to widzi. A systemy do przyjmowania zgłoszeń w policji (i innych służbach) sa skonfigurowane tak, że i tak pokazują/rejestrują ów numer.

Pozdro

Bartek

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.