Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

TOYOTA - Błąd w sztuce

Featured Replies

Napisano

> Twoje zdanie jest takie bo zostałeś zrobiony w balona przez serwis i

> rozumiem, że zawsze będziesz twierdził o drożyźnie w serwisie

> Fiata. Ale masz prawo bo odczułeś to na własnej skórze.

Jest więcej takich, którzy odczuli, ja równiez odczułem, że serwis fiata jest drogi. Koszt typowego "małego" przegladu - robocizna, +olej +filtr(y)- fiata punto w latach 1996-98 był nieco wyzszy niz corolli w roku ubiegłym. Biorąc pod uwagę, że porównywalny z corollą fiat bravo/brava miał wówczas jeszcze wyzsze stawki i było to 10 lat temu (inflacja) to porównanie kosztów na przykładzie dwóch ASO w Warszawie wypada zdecydowanie na korzyść toyoty.

Napisano

Ależ gdzie ja napisałem, że "fiat do doopy" ?

Ujeżdżam na codzień SC i NAPRAWDĘ nie mogę złego słowa powiedzieć.

ALe też moje wymagania wobec tego auta są niewielkie...

Natomiast na serwisie psy mogę wieszać na rozmaite sposoby.

Przede wszystkim za próby walenia klienta w poroże.

A prawda taka, że to autoryzujący odpowiada za serwis, bo ja przyjeżdżam do serwisu danej marki, a nie do "krzak & co." z etykietką Fiat/Toyota/DU czy inny patent.

To są niuanse, DROBIAZGI, ale - niestety - kreujące wizerunek marki.

Choćby taki pierd, że z serwisu A odbieram auto wylizane, a z serwisu B aż błyszczące od smaru.

Niby nic - wezmę szmatę, przetrę i pojadę dalej, ale.

No jest niesmak i tyle.

Napisano

> Słucham dalszej argumentacji, nt jaki to fiat fajny i tani.

> Na życzenie skan książki z wbitą wymianą bloku silnika 2 (DWA) lata

> PO gwarancji.

> Słucham argumentacji, jak to fiat naprawia i wymienia bloki w ramach

> gwarancji.

> Legendarną akcję z przytartym blokiem w nowej pandzie i argumentacją

> "bo masz pan wyjazd z garażu pod górkę i się wal pan" to sobie

> już daruję...

> No stary - 11 lat mam w rodzinie Toyoty, nakręcone na nich ze 300+

> kkm i zero problemów, które uderzałyby mnie po kieszeni...

Stary naprawde wyluzuj, bo caly czas w kolko dajesz jeden przyklad jakie to przeglady drogie sa w Fiacie, a de facto tak nie jest i ngdy nie uwierze ze sa drozsze niz w Toyocie grinser006.gif. Mamy w robocie kilka Corolli i koszty ich serwisowania sa duze + caly czas im cos dolega (ostatnio sie wal w jednej wykrzywil przy 45kkm icon_eek.gif) w przeciwienstwie do Astr, do ktorych poza zlopaniem oleju nic zarzucic nie mozna. Tylko ze w tym przypadku koszty nikogo nie interesuja, bo firma placi, natomiast zawsze mozna znalesc tanie ASO, ktore zrobi robote dobrze i tanio, tylko trzeba wiedziec gdzie a nie pojechac do pierwszego lepszego Car serwisu i plakac ze drogo. Jeszcze co do kosztow eksploatacji to nie mow ze Fiaty sa drogie (oczywiscie nei wszytskie grinser006.gif), bo nikt nimi by nie jezdzil. Poszukaj sobie w historii na watku n.t. lacznej ceny ekploatacji na km i popatrz jakie auta wyszly tam najtaniej cool.gif.

Napisano

> Jest więcej takich, którzy odczuli, ja równiez odczułem, że serwis

> fiata jest drogi. Koszt typowego "małego" przegladu - robocizna,

> +olej +filtr(y)- fiata punto w latach 1996-98 był nieco wyzszy

> niz corolli w roku ubiegłym. Biorąc pod uwagę, że porównywalny z

> corollą fiat bravo/brava miał wówczas jeszcze wyzsze stawki i

> było to 10 lat temu (inflacja) to porównanie kosztów na

> przykładzie dwóch ASO w Warszawie wypada zdecydowanie na korzyść

> toyoty.

Jak tak słucham to jestem w szoku. Moze w Wawie takie ceny sobie windują? Ja w maju 2006 za przegląd zapłaciłem 184 zł razem z wymiana filtra pow. Olej wymieniam tez w ASO, ale mam swój. Płacę tylko za filtr oleju i robociznę co kosztuje poniżej 40 zł. Za podłaczenie do egzaminera juz dwa razy pod rząd nic nie płaciłem niewiem.gif

Napisano

> Ale serwis fiata NIE JEST tańszy !

> Wręcz na odwrót.

A według mnie jest tańszy i to dużo!!!

Dam przykład:

Ja mam PII: wymieniałem olej+3l oleju+robota, filtr oleju,płyn hamulcowy+robota, płyn chłodniczy+robota, wymiana świeć(świece miałem swoje), filtr powietrza za wszystko zapłaciłem 305zł!!!

Ciocia co ma Yarisa pojechał na 1 przegląd wymienili jej olej, filtr oleju, filtr powietrza i jak sie nie myle to jeszcze uszczelke pod pokwywa zaworów bo się pociła po 16k km(jakośc Toyoty zakrecony.gif) i zapłaciła aż 510zł !!!

A jakbym chciał to doliczyć wymiane uszczelki do siebie to mam 50zł=uszczelka+wymina.

Napisano

> ani ty o czym ja

W takim razie przedstaw mi fakty.

Moje zestawienia z lat 2000-2006 niestety przeczą temu co piszesz.

Napisano

> W takim razie przedstaw mi fakty.

> Moje zestawienia z lat 2000-2006 niestety przeczą temu co piszesz.

Sam robiłeś te zestawienia czy przeczytałeś w gazecie?

Napisano

> Sam robiłeś te zestawienia czy przeczytałeś w gazecie?

Masz czy nie ?

EDIT: Dajmy sobie spokój bo widzę, że do niczego to nie doprowadzi. Powiem tylko tyle, że robię na zlecenie analizy statystyczne i modele ekonometryczne. Tak się przypadkiem złożyło, że od pewnego czasu współpracuję z 2 firmami z branży moto (cały czas mi płacą, więc chyba są zadowoleni zlosnik.gif). Jeżeli chcesz to służe (w ramach dostepnych danych) informacjami.

Napisano

> ASO, ktore zrobi robote dobrze i tanio, tylko trzeba wiedziec

> gdzie a nie pojechac do pierwszego lepszego Car serwisu i plakac

> ze drogo.

heh, za wymianę wałka rozrządu w CC700 carserwis krzyknąl "tysiunc czysta, pinkny kawalerze" :-D

Zrobiłem w innym ASO za jak dobrze pomnę 300-400, nawet zacnie im wyszło :-D

One rzeczone 800-1200 za p-90 z zaworami to przedział cenowy tańszych, niewielkich ASO (Autotechnika, ABCar, Prymasa 1000 lecia), gdzie generalnie podejście do klienta indywidualnego POWINNO być lepsze.

Prawda jest taka, że koszta serwisu bez względu na markę są dość mocno zbliżone (roboczogodzina i podstawy), kwestią jest pewna mentalność.

Niestety niektóre serwisy mają tendencję do obdzierania barana żywcem ze skóry, zamiast umiejętnego podstrzygania go w trybie ciągłym, gdzie summa summarum zarobi się więcej.

Konkurencja na rynku rośnie, aut "serwisowalnych" w ASO coraz mniej, bo sprzedaż nowych spada, a to co się ciągnie z zachodu to w większości ASO omija łukiem szeroooookim, więc za jakiś czas część chętnych odpadnie z wyścigu i zrobi się lepiej.

Zresztą już się robi ;-D

Napisano

> Jak tak słucham to jestem w szoku. Moze w Wawie takie ceny sobie

> windują?

Już tu pisałem, ale powtórzę - w przypadku Fiata (i w ogóle wszystkich marek objętych "patronatem" FAP) nie ma czegoś takiego, jak ogólnie rozumiane koszty serwisowania w oderwaniu od miejsca: ceny tych samych części i materiałów potrafią się różnic o kilkadziesiąt procent, ceny robocizny - nawet o kilkaset, jest to indywidualna sprawa serwisu.

Żeby daleko nie szukać: we Wrocławiu w autoryzowanym serwisie (ADF Auto) przegląd gwarancyjny Fiata Punto 1.2 kosztuje więcej, niż przegląd gwarancyjny Mitsubishi L200 w serwisie autoryzowanym Mitsubishi (ASV LIDER) - zakładamy zupełnie standardowy zakres przeglądu zgodny z instrukcją obsługi, wszystkie potrzebne części i materiały z ASO. Co nie znaczy, że nie da się Fiata serwisować w ASO tanio i dobrze - da się, tyle że trzeba wyjechać kawałek z Wrocławia. Co ciekawe, wspomniany ADF mimo wygórowanych cen i żenującej jakości obsługi na brak klientów nie narzeka, wręcz przeciwnie: trzeba się zapisywac ze sporym wyprzedzeniem. icon_eek.gif

Napisano

A ja to widzę tak.

Ktoś wczesniej napisał, że dzisiaj nie sprzedaje się SAMOCHODóW, lecz PRODUKTY. Ja dodam, że sprzedaje się MARZENIA.

Aby wyjaśnić o czym myślę, troszkę się rozpiszę.

Mój kuzyn jakiś czas temu zakupił auto X. Wprost wyczekiwał tego samochodu. Był zachwycony. Niemniej z czasem zaczęły się schody. W autoryzowanym serwisie obeszli się z nim jak z byle kim, w dodatku mocno zdarli kasę. za jakiś czas się to powtórzyło. W końcu, w innym autoryzowanym serwisie tej marki dogadał się z mechanikiem, który naprawia mu samochód, niejako na lewo /przyjeżdża do serwisu, zostawia brykę, gość się nią zajmuje - "prywatnie"/.

Mój przykład. Kupiłem używanego Laniego. Nie wiązałem z nim jakichś specjalnych nadziei - samochód na z górą 3 lata spokonego jeżdżenia po mieście, miał być tani w zakupie /przy czym istotne jest, iż nie oznacza to cięcia kosztów podczas eksploatacji, wszystko musi być ok, a nawet lepiej wink.gif/. Wybrałem się więc do ASO, a tam mną mocno zakręcili w różne strony crazy.gif /naiwny byłem grinser006.gif/. Mechanik, zajmujący sienastepnie samochodem, widząc moją głupią minę, zaproponował wyjście ala kuzyn /połowę taniej, "prywatnie"/. Podziękowałem. I już tam nie wróciłem. Znalazłem w miarę niedrogi, lecz nieautoryzowany warsztat, w któym samochód oddaję, robią go, płacę, wyjeżdżam.

Ale niewyobrażam sobie, iż w sytuacji gdybym zakupił /co zresztą za rok planuję/ jakąś nową brykę, miałbym w serwisie opisane wyżej przypadki. Moje oczekiwania-marzenia /jakkolwiek komuś wydawałyby się one naiwne i nierealne/, sprawadzaja się nie tyle do prestiżu, czy nawet niezawodności marki, co do klasy i jakości z jaką jest on potem serwisowany. Po prostu, ani nie mam czasu, ani ochoty dogadywać się z kimś półgębkiem i prosić o takie a nie inne załatwienie sprawy. Dla jasności, nie mam pretensji do mechaników, lecz do samych ASO jako takich, które działają tak, a nie inaczej. Oczywiście nie mogę uogólniać mojej oceny na wszystkie ASO.

Reasumując, producent, który zapewni bezproblemowy, uprzejmy i solidny serwis ma mnie marketingowo w garści. A to, że nowy samochód się zepsuje w trakcie gwarancji, czy zostanę wezwany, celem usunięcia jakichś usterek, posiada drugorzędne znaczenie. Zwłaszcza terez, w dobie PRODUKTóW, a nie SAMOCHODóW wink.gif, gdyż uważam, że nie istnieją nie psujące się pojazdy.

Na marginesie, samochód mojego kuzyna, to niestety Fiat frown.gif i ASO też fiatowskie frown.gif. Fiaty mi się podobają ze względu na ich "europejskość" i zwykle ciekawy design, ale sami widzicie....

Napisano

> Na marginesie, samochód mojego kuzyna, to niestety Fiat i ASO też

> fiatowskie . Fiaty mi się podobają ze względu na ich

> "europejskość" i zwykle ciekawy design, ale sami widzicie....

Poszczególne Aso nie są sobie równe!!

Kolega jezdził do Aso w Sosnowcu i płacił za podłaczeni do kompa 90zł, jak mu powiedziałem, że ja jeżdźę do Chrzanowa do Carstolu i biorą tam za podłaczenie 40zł to niech chciał uwierzyć.

Nastepny przypadek wymiana uszczelki pod pokrywą zaworów "Aso" w Jaworznie na krakowskiej sciana.gif zyczyli sobie coś koło 120zł a w chrzanowie jak zadzwoniłem powiedzieli 50zł z uszczelką.

Więc morał taki, że lepiej poszukać dobrego ASO niż dawać się janić w innym.

Napisano

> Natomiast na serwisie psy mogę wieszać na rozmaite sposoby.

> Przede wszystkim za próby walenia klienta w poroże.

> A prawda taka, że to autoryzujący odpowiada za serwis, bo ja

> przyjeżdżam do serwisu danej marki, a nie do "krzak & co." z

> etykietką Fiat/Toyota/DU czy inny patent.

> To są niuanse, DROBIAZGI, ale - niestety - kreujące wizerunek marki.

> Choćby taki pierd, że z serwisu A odbieram auto wylizane, a z serwisu

> B aż błyszczące od smaru.

> Niby nic - wezmę szmatę, przetrę i pojadę dalej, ale.

> No jest niesmak i tyle.

Wszystko prawda, zgadzam się z Tobą chyba pierwszy raz wink.gif

Te drobiazgi kreują czasami cały wizrunek marki.

Życzę więc sobe, Tobie i innym, aby takich przykrych doświadczeń było jak najmniej!

Napisano

> A ja to widzę tak.

> Ktoś wczesniej napisał, że dzisiaj nie sprzedaje się SAMOCHODóW, lecz

> PRODUKTY. Ja dodam, że sprzedaje się MARZENIA.

> Aby wyjaśnić o czym myślę, troszkę się rozpiszę.

> Mój kuzyn jakiś czas temu zakupił auto X. Wprost wyczekiwał tego

> samochodu. Był zachwycony. Niemniej z czasem zaczęły się schody.

> W autoryzowanym serwisie obeszli się z nim jak z byle kim, w

> dodatku mocno zdarli kasę. za jakiś czas się to powtórzyło. W

> końcu, w innym autoryzowanym serwisie tej marki dogadał się z

> mechanikiem, który naprawia mu samochód, niejako na lewo

> /przyjeżdża do serwisu, zostawia brykę, gość się nią zajmuje -

> "prywatnie"/.

> Mój przykład. Kupiłem używanego Laniego. Nie wiązałem z nim jakichś

> specjalnych nadziei - samochód na z górą 3 lata spokonego

> jeżdżenia po mieście, miał być tani w zakupie /przy czym istotne

> jest, iż nie oznacza to cięcia kosztów podczas eksploatacji,

> wszystko musi być ok, a nawet lepiej /. Wybrałem się więc do

> ASO, a tam mną mocno zakręcili w różne strony /naiwny byłem

> /. Mechanik, zajmujący sienastepnie samochodem, widząc moją

> głupią minę, zaproponował wyjście ala kuzyn /połowę taniej,

> "prywatnie"/. Podziękowałem. I już tam nie wróciłem. Znalazłem w

> miarę niedrogi, lecz nieautoryzowany warsztat, w któym samochód

> oddaję, robią go, płacę, wyjeżdżam.

> Ale niewyobrażam sobie, iż w sytuacji gdybym zakupił /co zresztą za

> rok planuję/ jakąś nową brykę, miałbym w serwisie opisane wyżej

> przypadki. Moje oczekiwania-marzenia /jakkolwiek komuś

> wydawałyby się one naiwne i nierealne/, sprawadzaja się nie tyle

> do prestiżu, czy nawet niezawodności marki, co do klasy i

> jakości z jaką jest on potem serwisowany. Po prostu, ani nie mam

> czasu, ani ochoty dogadywać się z kimś półgębkiem i prosić o

> takie a nie inne załatwienie sprawy. Dla jasności, nie mam

> pretensji do mechaników, lecz do samych ASO jako takich, które

> działają tak, a nie inaczej. Oczywiście nie mogę uogólniać mojej

> oceny na wszystkie ASO.

> Reasumując, producent, który zapewni bezproblemowy, uprzejmy i

> solidny serwis ma mnie marketingowo w garści. A to, że nowy

> samochód się zepsuje w trakcie gwarancji, czy zostanę wezwany,

> celem usunięcia jakichś usterek, posiada drugorzędne znaczenie.

> Zwłaszcza terez, w dobie PRODUKTóW, a nie SAMOCHODóW , gdyż

> uważam, że nie istnieją nie psujące się pojazdy.

> Na marginesie, samochód mojego kuzyna, to niestety Fiat i ASO też

> fiatowskie . Fiaty mi się podobają ze względu na ich

> "europejskość" i zwykle ciekawy design, ale sami widzicie....

hm po gwarancji moj kolega tez serwisuje "prywatnie" u pana z serwisu Toyoty - po co przeplacac skoro jakosc u pana pewniejsza - czesci takze bardzo rozsadne ceny maja, w tym roku konczy sie i u mnie gwarancja na Toyote i takze skorzystam z uslug tego pana. Jakos Konglomeraty mi sie nie podobaja a jelenie zawsze sie znajda. w polsce jest problem z ochrona praw konsumenta - stanowimy slaba sile jako ww. nie potrafimy sie zorganizowac. ale generowane jest to takze przez to ze raczej jestesmy biednym spoleczenstwem wiec z zalozenia nie trzeba nas szanowac. Czesto obie strony popadaja w skrajnosci. Kolega z hurtowni moto mi mowi ze najczesciej sa sprzedawane najtansze czesci a potem placz ze ciagle cos pada.

Napisano

> hm po gwarancji moj kolega tez serwisuje "prywatnie" u pana z

> serwisu Toyoty - po co przeplacac skoro jakosc u pana pewniejsza

> - czesci takze bardzo rozsadne ceny maja, w tym roku konczy sie

> i u mnie gwarancja na Toyote i takze skorzystam z uslug tego

> pana. Jakos Konglomeraty mi sie nie podobaja a jelenie zawsze

> sie znajda. w polsce jest problem z ochrona praw konsumenta -

> stanowimy slaba sile jako ww. nie potrafimy sie zorganizowac.

> ale generowane jest to takze przez to ze raczej jestesmy biednym

> spoleczenstwem wiec z zalozenia nie trzeba nas szanowac. Czesto

> obie strony popadaja w skrajnosci. Kolega z hurtowni moto mi

> mowi ze najczesciej sa sprzedawane najtansze czesci a potem

> placz ze ciagle cos pada.

Zgadzam się z Tobą, co do diagnozy ok.gif Myślę też, że masz rację, co do skrajności, w które często faktycznie popadamy. Stąd pewnie też biorą się tak skrajne opinie i oceny na forum.

W odniesieniu natomiast, co do słabości organizacji ochrony konsumentów, to myślę, że wszystko jest wyłącznie w naszych rękach. Myślę też, że warto byłoby powołać siłami motokącika stowarzyszenie, które mogłoby działać na rzecz potrzebujących. Niby nic nadzwyczajnego, ale są sytuacje, gdy przydałaby się chaciaż elementarna pomoc; w dodatku choć trochę sformalizowana /np. arbitraż przy sporach dot. wadliwych napraw etc./. Jakis czas temu rzuciłem takie hasło, niemniej zdaję sobie sprawę, że może to ie być łatwe zadanie... Ale kto wie, moze kiedyś hmm.gif

Pozdrawiam

Napisano

> Masz czy nie ?

> EDIT: Dajmy sobie spokój bo widzę, że do niczego to nie doprowadzi.

> Powiem tylko tyle, że robię na zlecenie analizy statystyczne i

> modele ekonometryczne. Tak się przypadkiem złożyło, że od

> pewnego czasu współpracuję z 2 firmami z branży moto (cały czas

> mi płacą, więc chyba są zadowoleni ). Jeżeli chcesz to służe (w

> ramach dostepnych danych) informacjami.

Przepraszam, po prostu sie nie zrozumieliśmy, ale masz racje nie ciągnijmy tematu. ok.gif Po prostu nie lubię patrzeć na życie przez pryzmat wykresów i statystyk ok.gifhehe.gif Ale dziękuję, może kiedyś waytogo.gif

Napisano

> heh, za wymianę wałka rozrządu w CC700 carserwis krzyknąl "tysiunc

> czysta, pinkny kawalerze" :-D

> Zrobiłem w innym ASO za jak dobrze pomnę 300-400, nawet zacnie im

> wyszło :-D

No ladnie, ja mam inny przyklad: instalacja gazowa Tartarini TEc99 II gen (instalka zalecana i wstawiana przez ASO): Konrys Bialystok 2550, Carserwis 6000 hehe.gif (trzy razy sie pytalem o rodzaj, sklad jak i cene)

Nie bede pisal co wybralem.

> Niestety niektóre serwisy mają tendencję do obdzierania barana żywcem

> ze skóry, zamiast umiejętnego podstrzygania go w trybie ciągłym,

> gdzie summa summarum zarobi się więcej.

No i wlasnie docieramy do sedna: nie chodzi tu o to ze serwis marki A jest drozszy od B, chodzi ze niektorym sie zdeka w glowie poprzestawialo screwy.gif i krzycza X razy wiecej niz ich konkurencja. Dodatkowo dochodzi jeszcze to co piszesz czyli kwestia obslugi klienta i tu tez jest roznie z ich kiepskim poziomem mozesz sie spotkac zarowno we Fiacie, Toyocie jak i Mercedesie (AŚ). Coz taki kraj tongue.gif

> Konkurencja na rynku rośnie, aut "serwisowalnych" w ASO coraz mniej,

> bo sprzedaż nowych spada, a to co się ciągnie z zachodu to w

> większości ASO omija łukiem szeroooookim, więc za jakiś czas

> część chętnych odpadnie z wyścigu i zrobi się lepiej.

> Zresztą już się robi ;-D

Nie pracowalem nigdy w ASO ale uwazam, ze spora czescia przychodow naktorym im naprawde zalezy generuja klienci flotowi, serwisujacy duze ilosci samochodow w ASO i nie pytajacych o koszty.

Napisano

> Przepraszam, po prostu sie nie zrozumieliśmy, ale masz racje nie

> ciągnijmy tematu. Po prostu nie lubię patrzeć na życie przez

> pryzmat wykresów i statystyk Ale dziękuję, może kiedyś

waytogo.gif20.GIF

Napisano

> powiedziałbym inaczej - miała "to coś" jakiś czas temu, kiedy

> naprawdę innym autom było do niej daleko borąc pod uwagę

> bezawaryjność.

chodzi mi o to bardziej ze jak sie nia jedzie to nic nie slychac oprucz szumu nic nie puka nie stuka a w moim 10 letnim fiacie niestety tak

to dla mnie jet to cos

> "To coś" może mieć każde, napradę każde auto.

> Hmm, poza tym, że w CC700 (daaaawno temu) urwał się silnk, nic temu

> autu zarzucić ne mogę (nie nabijam się, tak było ). I serwis

> naprawił auto również bez szemrania (auto było kupione przez

> rodzicwów w salonie).

> no widzisz, kolejny raz mamy przykład, że wcale nie jest do końca

> tak, jak piszesz. Oczywiśce słyszy się o złym traktowaniu

> Klientów, itp, ale nie do końca. Ja na szczęśce nie mam auta

> nowego, nie kupiłem go w salonie, więc nie wiem jak wyglądają

> naprawy gwarancyjne (bazując na opiniach kolegów z Forum Stilo

> mogę stwerdzić, że opinie są różne: od pozytywnych do

> negatywnych, ale jak to się mówi: siet hepns, jak we wszystkich

> markach). Z mojej strony mogę dodać, że ASO w którym serwisuję

> swojego Stilona nie zawiodło mnie jeszcze: podejście do Klienta,

> fachowość wykonanych napraw, terminowość, itp

> (np to ze zawieszenie w brawi stuka po

> i tu też siet hepns przecież...

> może i tak...

jak ja zaczynalem swoja przygode z fiatem po tacie za cierzko zarobione pieniazki w usa jeszcze i nie mialem pojecia o konstrukcji tego pojazdu i bylem gupi dalem sie podymac przez aso wymiana swiec 220pln plus egzaminer(bylo to w 2001 roku i nie wiem po co do swiec egzaminer tymbardziej ze marchewa sie nie palila nigdy w tym samochodzie) wymiana sondy lambda bossh orginal panie 600pln wentylator chlodnicy panie nowke ci wstawim bedzie chodzil sto lat za 300pln

alternator panie pekl dawaj 600pln ceny kosmos a usuwali tylko skutki awari a nie przyczyne ktora bylo ewidentnie brak oslony(po jej zalozeniu zrobilem taki sam przebieg i zadna z powyzszych awarii nie wystopila bo wentylator i altrnator zatarl sie od blota a w sądzie lambdzie pewnie tez od wody nie kumala czasem tylko bo pamietam ze tylko podczas deszu mial jakies zajakniecia, a oslone sie dowiedzialem ze powinienem miec przez przypadek jak na kaciku ktos zdjecie nadkola zrobil, oslona oczywisicie nie jakos samorobka ale fabrycznie montowana w kazdym bbm)

jak potem wymienialem juz sam swiece po jakims czasie to zauwarzylem ze wymienili mi tylko 3 sztuki na 2 cylindrze byla orginalna z fabryki we wloszech jeszcze z napisem fiat(przecierz oczekuje ze zrobia dobrze a nie ze mam po nich poprawiac i za kazdym razem sprawdzac bo jak trak to juz lepiej samemu zrobic)

po za tym urwali jeden kabel zaplonowy okej zdaza sie ale oni nic nie powiedzieli tylko go wcisneli do fajlki spowrotem dopiero przy kolejnej wymianie swiec to zauwazylem jak sam robilem jedzilem wiec kolejne 40kkm na nie wymienionej swiecy i urwanym kablu WN o dziwo chodzil dobrze i nie szarpal itp i pzez to nic nie wiedzialem ale brak dobrego podejscia ewidentny

za te pieniadze sie wymaga przecierz podejscia bardziej niz tylko wymiana podzespolow ktore padly

oczekuje sie ze rusza glowa troche jednak jak widac jesli sie samemu nie ruszy glowa to nici z tego

ogolnie moge powiedziac smialo ze owszem Fiat to dobry samochod(wiekszosc awari spowodowana w nim byla brakiem oslon po zalozeniu ktorych jak reka odja wszystkie problemu z elektrylka w komoze silnika notabene firmy bosch, jedyne co wg mnie sie w nim popsulo a nie mialo prawa to wahacze i sprzeglo przy przebiegu ok110kkm) ale aso fiata w bydgoszczy zarowno gorzycki jak i autex to zlo

no ale frycowe zaplacilem i juz jakies doswiadczenie mam fakt ze kontakt z aso mialem jak jeszcze stilo nie bylo na swicie a ja dopiero smarki z pod nosa wytarlem ale mialem i to bardzo nie przyjemne

Napisano

> Z reguły tak jest, że tańszy serwis to i obsługa klienta gorsza

> Mam porównanie jak pojadę do serwisu Fiata i Toyoty. W tym pierwszy

> obsługuje cie facet w drelichowym szlafroku, w tym drugim w

> garniturze. MOzna jeszcze wymieniać w nieskończoność.

a lotto mi to jak sa ubrani czy ubabrani po szyje w tawocie czy jak chirurdzy

mowiac o jakosci obslugi mialem na mysli jaksc napraw a nie wrazenie wink.gif

Napisano

nic dodać, nic ująć. Jesteśmy mądrzejsi po szkodzie, dlatego mamy między innymi to forum, aby większość zbędnych wydatkó uniknąć.

Swoją drogą powinna obowiązywać reguła - płacę, więc wymagam (jednocześnie ufając, że robota będzie wykonana dobrze), niestety coraz częściej jest inaczej...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.