Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wyprzedzanie z prawej strony. Czy aby napewno dozwolone???

Featured Replies

Napisano

Jak juz wielokrotnie na tym kaciku zostalo ustalone wyprzedzac z prawej strony mozna na drogach z wyznaczonymi pasami ruchu jednokierunkowych oraz dwukierunkowych z minimum dwoma pasami ruchu w jednym kierunku w obszarze zabudowanym, lub minimum 3 pasami ruchu w jednym kierunku poza obszarem zabudowanym.

Z tego wynikaja absurdalne sytuacje ze np na autostradzie lub drodze ekspresowej mozna wyprzedzac po prawej, co jest niedopomyslenia w innych krajach (co najwyzej w tych z ruchem lewostronnym to przechodzi zlosnik.gif )

Ale tak sie teraz zaczalem zastanawiac czy aby napewno tak jest. Przepisy o tym mowia tak:

Quote:

Art 24.10 Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

1) na jezdni jednokierunkowej,

2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.


I teraz najwazniejsze pytanie. Co to jest jezdnia jednokierunkowa. Bo jedynie takie okreslenie znalazlem przy znaku D3 "droga jednokierunkowa" oznacza początek lub kontynuację drogi lub jezdni, na której ruch odbywa się w jednym kierunku.

I owszem na drogach dwujezdniowych w obszarze zabudowanym rzeczywiscie zwykle stoi ten znak na poczatku takiej drogi.

Natomiasto nigdy nie widzialem takiego znaku na autostradzie, drodze ekspresowej dwujezdniowej lub zwyklej drodze dwujezdniowej poza obszarem zabudowanym.

Nie oznacza to oczywiscie ze przy braku takiego znaku na takich drogach mozna by jechac lewa jezdnia, bo o tym ze musimy jechac prawa mowi inny przepis:

Quote:

Art 16.2 Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.


Ale skoro takiego znaku niema, to nidzie nie jest powiedzane ze jest to jezdnia jednokierunkowa.

Pytanie tylko czy z tego ze nie jest powiedzane ze jest to jezdnia jednokierunowa wynika to ze nie jest to jezdnia jednokierunowa bo patrzac na logike to jednak jednokierunkowa ona jest.

Napisano

Jak masz trzy pasy w jedną stronę to możesz wyprzedzać. Jak tylko dwa, to wyprzedzanie z prawej strony niedozwolone. W czym tu filozofia, bo nie rozumiem...

Napisano
  • Autor

> Jak masz trzy pasy w jedną stronę to możesz wyprzedzać. Jak tylko

> dwa, to wyprzedzanie z prawej strony niedozwolone. W czym tu

> filozofia, bo nie rozumiem...

Nieprawda. Na jezdni jednokierunkowej mozna wyprzedzac nawet jak sa 2 pasy. Pytanie tylko co to jest ta jezdnia jednokierunkowa.

Napisano

> Nieprawda. Na jezdni jednokierunkowej mozna wyprzedzac nawet jak sa 2

> pasy. Pytanie tylko co to jest ta jezdnia jednokierunkowa.

Jezdnia na której ruch odbywa się w jednym kierunku określonym przez znak informacyjny "droga jednokierunkowa".

Wystarczy by było to w mieście 2 pasy oddzielone od przeciwnego kierunku pasem zieleni.

Napisano

> Z tego wynikaja absurdalne sytuacje ze np na autostradzie lub drodze

> ekspresowej mozna wyprzedzac po prawej

A co w tym absurdalnego? Jak mam przed sobą miejsce na swoim pasie, to dlaczego nie mam pojechać szybciej? Bo na pasie obok ktoś jedzie?

> I teraz najwazniejsze pytanie. Co to jest jezdnia jednokierunkowa.

Jeżeli coś cię powstrzymuje od jechania pod prąd lewym pasem, to zapewne jedziesz po jezdni jednokierunkowej. Pytanie można odwrócić: skąd wiesz że jednokierunkowa się kończy, a zaczyna dwukierunkowa (znak ostrzegawczy nie zawsze występuje)?

Napisano
  • Autor

> A co w tym absurdalnego? Jak mam przed sobą miejsce na swoim pasie,

> to dlaczego nie mam pojechać szybciej? Bo na pasie obok ktoś

> jedzie?

Bo w ruchu prawostronnym naturalne jest ze sie wyprzedza z lewej.

Nie sadzisz ze to wplywa na bezpieczenstwo ruchu jesli chcac zjechac na prawy pas nie musisz sie zastanawiac czy tamtedy cie ktos nie wyprzedza? Zwlaszcza przy predkosci rzedu 130km/h

> Jeżeli coś cię powstrzymuje od jechania pod prąd lewym pasem, to

> zapewne jedziesz po jezdni jednokierunkowej.

Nie rozumiem tego zdania.

Napisano

> A co w tym absurdalnego? Jak mam przed sobą miejsce na swoim pasie,

> to dlaczego nie mam pojechać szybciej? Bo na pasie obok ktoś

> jedzie?

Hmmm, proponuję wykonać to w Niemczech, tylko zabrać ze sobą kogoś z PJ, bo ze swoim możesz już nie wrócic.

Napisano

> Nieprawda. Na jezdni jednokierunkowej mozna wyprzedzac nawet jak sa 2

> pasy. Pytanie tylko co to jest ta jezdnia jednokierunkowa.

Przede wszystkim musi być od drugiej jezdni oddzielona fizycznie - barierą, pasem zieleni, itp, czyli "nieciągłością asfaltu", bo inaczej do będzie jezdnia dwukierunkowa, tylko o kierunkach rozdzielonych podwójną ciągłą linią.

Napisano
  • Autor

> Przede wszystkim musi być od drugiej jezdni oddzielona fizycznie -

> barierą, pasem zieleni, itp, czyli "nieciągłością asfaltu", bo

> inaczej do będzie jezdnia dwukierunkowa, tylko o kierunkach

> rozdzielonych podwójną ciągłą linią.

To napewno. Ale czy wystarczy? Czy nie musi jeszcze byc znaku D3?

Bo np na autostradach jak i na drogach poza obszarem zabudowanym takich znakow sie raczej nie widuje.

Napisano

> I teraz najwazniejsze pytanie. Co to jest jezdnia jednokierunkowa. Bo

> jedynie takie okreslenie znalazlem przy znaku D3 "droga

> jednokierunkowa" oznacza początek lub kontynuację drogi lub

> jezdni, na której ruch odbywa się w jednym kierunku.

Uważam, że to jest odpowiedź: znak ten decyduje, że mamy jezdnie jednokierunkową. Bo jak może być inna mozliwość?

> I owszem na drogach dwujezdniowych w obszarze zabudowanym

> rzeczywiscie zwykle stoi ten znak na poczatku takiej drogi.

> Natomiasto nigdy nie widzialem takiego znaku na autostradzie, drodze

> ekspresowej dwujezdniowej lub zwyklej drodze dwujezdniowej poza

> obszarem zabudowanym.

Ja widywałem go i na obszarze zabudowanym, i poza nim.

> Nie oznacza to oczywiscie ze przy braku takiego znaku na takich

> drogach mozna by jechac lewa jezdnia,

Ale gdy go nie ma i wjeżdżamy na jezdnię drogi dwujezdniowej to dlaczego mielibysmy traktować te jezdnię jako jednokierunkową? Jaki przepis zabroniłby nam wówczas (na "zwykłej" dwujezdniówce, nie na autostradzie czy ekspresowe) zawrócic o 180 stopni i pojechać ta sama jezdnia w przeciwnym kierunku? I tu nie chodzi mi tylko o czepianie sie paragrafów i szukanie na wszystko konkretnego przepisu ale jasnej wykładni dla kierowcy jadącego jezdnią: czy to wolno mu zrobić, czy nie wolno? Oraz czy może sie spodziewać kogos jadacego prawidłowo z przeciwka, czy nie powinien gdyż droga jest jednokierunkowa? Na danej jezdni albo mamy ruch w dwóch kierunkach, albo jeden kierunek - nie ma chyba trzeciej mozliwości. I każdy z tych dwóch wariantów pociaga za soba pewne ograniczenia dla kierowców (konieczność jazdy w jednym kierunku) ale i pewne prawa (możliwość wyprzedzanie z prawej strony na przykład).

Moim zdaniem, brak znaku "jezdnia jednokierunkowa" na poszczególnych jezdniach drogi dwujezdniowej swiadczy o zaniedbaniu drogowców. Widziałem przypadki, gdy po wjechaniu na taka jezdnię ów znak pojawiał się po 2-3 km i dopiero po minięciu kilku skrzyzowań, przy czym status jezdni (cały czas taka sama dwujezdniowa, poza terenem zabudowanym) i jej charakter nie zmienił się. Ta niekonsekwencja wskazuje wg mnie na zaniedbanie: ktos nie postawił znaku lub nie uzupełnił go, gdy przyczyny zewnetrzne zlosnik.gif znak ten usunęły.

Napisano

Kolega doczyta troche o autostradach itp itd biglaugh.gif co wolno i nie wolno po przejechaniu znaku ozanczającego droga ekspresowa / autostrada biglaugh.gif

Napisano

> Hmmm, proponuję wykonać to w Niemczech, tylko zabrać ze sobą kogoś z

> PJ, bo ze swoim możesz już nie wrócic.

To że w Niemczech jest przepis który zabrania wyprzedzania z prawej w sytuacji gdzie polski KD na to zezwala nie oznacza że sytuacja jest absurdalna.

W Egipcie czcili koty i karaluchy, co nie oznacza że nieczczenie ich jest sytuacją absurdalną.

Napisano

> Bo w ruchu prawostronnym naturalne jest ze sie wyprzedza z lewej.

Naturalne w sytuacji gdy jest jeden pas w każdą stronę. Gdy jest wiele, pojęcie wyprzedzania w ogóle nie powinno istnieć - po prostu jedzie się swoim pasem, czasami szybciej, a czasami wolniej od tych którzy jadą pasami obok.

> Nie sadzisz ze to wplywa na bezpieczenstwo ruchu jesli chcac zjechac

> na prawy pas nie musisz sie zastanawiac czy tamtedy cie ktos nie

> wyprzedza? Zwlaszcza przy predkosci rzedu 130km/h

Jeżeli się zastanowię, to bezpieczeństwo ruchu na pewno się nie pogorszy.

I jednego nie rozumiem - dlaczego niezastanawianie się nad tym czy ktoś wyprzedza obok prawym pasem jest tak bezpieczne, a jeżeli chodzi o lewy to już nie za bardzo?

> Nie rozumiem tego zdania.

Jest taki znany dowcip: Jedzie facet dwupasmówką i słyszy w radiu komunikat "Uwaga! Autostradą jedzie wariat lewym pasem pod prąd". Facet się zastanawia: "Jaki wariat? Przecież tu są sami wariaci".

Napisano

no bo w Polsce jest tak, że nawet na autostradzie się maruderzy na lewym zdarzają jadący 90km/h. taka sytuacja z wczoraj, jadę sobie autostradą dość prędkim autem pasem prawym a przede mną 3 tiry i maluszek, kaszel daje migacz w lewo i zaczyna wyprzedzać te tiry, maluch jak to maluch trochę mu to zajęło ale po wyprzedzaniu zamiast zjechać na prawy pas który był pusty to ciągnie jakieś 100 km/h lewym. No to chcąc nie chcąc wyprzedziłem go prawą stroną. W Niemczech raczej nie do pomyślenia jest żeby przy pustym prawym pasie jechać cały czas lewym także nie ma za dużo sytuacji gdzie tym prawym się wyprzedza

Napisano
  • Autor

> Jaki przepis zabroniłby nam wówczas (na "zwykłej" dwujezdniówce,

> nie na autostradzie czy ekspresowe) zawrócic o 180 stopni i

> pojechać ta sama jezdnia w przeciwnym kierunku? I

No ten przepis:

Art 16.2 Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

On nam zabrania na zwyklej dwujezdniowce jechac pod prad.

Napisano
  • Autor

> Kolega doczyta troche o autostradach itp itd co wolno i nie wolno

> po przejechaniu znaku ozanczającego droga ekspresowa /

> autostrada

A co to ma wspolnego z tematem?

Napisano
  • Autor

> No Twojej wywody dlaczego nie widuje sie znaku D-3 na autostradach

Ale mi nie chodzilo o to ze brak znaku D3 na autostradach powoduje iz niewiadomo jak sie po nich poruszac, lub ze jest jakims bledem lub zaniedbaniem.

Mi chodzilo o to czy przypadkiem brak tego znaku nie ma wplywu na to czy mozna wyprzedzac z prawej strony czy nie.

Napisano

> No ten przepis:

> Art 16.2 Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest

> obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza

> się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej

> przy drodze.

> On nam zabrania na zwyklej dwujezdniowce jechac pod prad.

Nie zgadzam się. Kierowca po zawróceniu o 180 st. cały czas jechałby po tej samej, tj. prawej jezdni więc wbrew zacytowanemu przepisowi nie postepowałby. Jedyna różnica, że jechałby w przeciwnym kierunku. Jesli byłby znak 'droga jednokierunkowa" to byłoby to dopiero niedozwolone, bo ten znak wskazuje, że ruch w dwóch kierunkach dozwolony nie jest.

Zatem jak odróżnić jezdnie dwukierunkową od jednokierunkowej, gdy nie ma ww znaku? Bo to, że inni jadą tylko w jednym kierunku jest argumentem interesującym i dość namacalnym ale w świetle nakazów i zakazów przepisów drogowych wg mnie jest niewystarczające.

Napisano

> To że w Niemczech jest przepis który zabrania wyprzedzania z prawej w

> sytuacji gdzie polski KD na to zezwala nie oznacza że sytuacja

> jest absurdalna.

Niestety - nie tylko w Niemczech, a wręcz bym napisał, że nie spotkałem

'cywilizowanego' kraju, w którym byłoby to dozwolone.

Ten przepis jest absurdalny i prowadzi do skrajnie niebezpiecznych

sytuacji na drodze, że o rodach nie wspomnę - tylko niech nikt się

nie czepia określenia 'rondo'.

> W Egipcie czcili koty i karaluchy, co nie oznacza że nieczczenie ich

> jest sytuacją absurdalną.

Brakuje argumentów merytorycznych to należy sprowadzić sprawę do

absurdu? To sytuacji nie poprawi.

Napisano

> Niestety - nie tylko w Niemczech, a wręcz bym napisał, że nie

> spotkałem

> 'cywilizowanego' kraju, w którym byłoby to dozwolone.

Tyle, że w cywilizowanych krajach ludzie mają pojęcie o obowiązku jazdy prawym pasem. Jeśli zabronimy wyprzedzać prawym będzie dochodzić do sytuacji, że 3 pasy wloką się 20km/h...

Napisano

> Tyle, że w cywilizowanych krajach ludzie mają pojęcie o obowiązku

> jazdy prawym pasem.

Niestety nie zawsze frown.gif

Zdarzyło mi się wyprzedzać prawym pasem na włoskiej autostradzie - lewy pas nabity, a prawy wolny (jak okiem sięgnąć, ze 2km był pusty) - kulturalnie sobie po nim mykałem na równi z autami na lewym, kiedy jeszcze zaczęli hamować. Do tej pory się wstydzę icon_rolleyes.gif Ze dwa czy trzy auta tak wyprzedziłem :|

> Jeśli zabronimy wyprzedzać prawym będzie dochodzić do sytuacji, że 3 pasy wloką się 20km/h...

Wynikowo prawy lewy pas jechał gdzieś 50km/h...

Napisano

> Hmmm, proponuję wykonać to w Niemczech, tylko zabrać ze sobą kogoś z

> PJ, bo ze swoim możesz już nie wrócic.

Rownie dobrze mozesz probowac jechac w Niemczech lewym pasem i wszystkich blokowac. Tez sie przyda ktos z PJ bo ze swoim nie wrocisz biglaugh.gif

Napisano

> Tyle, że w cywilizowanych krajach ludzie mają pojęcie o obowiązku

> jazdy prawym pasem.

Nie do końca. Niemniej policja goni. Myślisz, że Francuzi, bądź Włosi

są tacy karni? wink.gif

> Jeśli zabronimy wyprzedzać prawym będzie dochodzić do sytuacji, że 3 pasy wloką się 20km/h...

Wracamy do punktu wyjścia - gdzie jest w takim razie Policja? Prawna akceptacja patologii,

wprowadzająca kolejną patologię prowadzi do eskalacji problemu, a nie do jego likwidacji.

Wprowadzenie prawa do wyprzedzania prawym pasem doprowadziło do sytuacji dla

mnie nie do przyjęcia - zasady ruchu na drogach stały się niespójne, a kierowcy

nauczyli się bardzo złych nawyków.

Napisano

> Hmmm, proponuję wykonać to w Niemczech, tylko zabrać ze sobą kogoś z

> PJ, bo ze swoim możesz już nie wrócic.

NIE JESTEM W NIEMCZECH!!!

U Nich to nie jest dozwolone!

Napisano

> NIE JESTEM W NIEMCZECH!!!

Cóż - ruch drogowy nie ogranicza się do granic.

> U Nich to nie jest dozwolone!

W Polsce tez nie było.

Napisano

> Nie do końca. Niemniej policja goni. Myślisz, że Francuzi, bądź Włosi

> są tacy karni?

Nie wiem, nie byłem zlosnik.gif

> Wracamy do punktu wyjścia - gdzie jest w takim razie Policja? [...]

Dlatego właśnie jestem za ostrym egzekwowaniem obowiązku jazdy prawą stroną. To co się dzieje to takie udawanie, że przepis istnieje. Jedni jeżdżą bo lubią, inni bo prawy pas czasem wygląda tragicznie.

Nie widziałem ani nie słyszałem o mandacie za jazdę lewym pasem bez powodu. I my możemy sobie tu marudzić, a ludzie jak jeżdżą tak jeździć będą długo.

Irytacja chcących jechać szybciej rośnie i wyprzedzają prawym (do tego mogą).

Tu z kolei dochodzi kolejny nawyk - udawanie, że w aucie nie ma lusterek. I o ile staram się ograniczyć wyprzedzanie z prawej do minimum, to pośród przypadków kiedy to robię było kilka na granicy dzwona.

Napisano

> Cóż - ruch drogowy nie ogranicza się do granic.

> W Polsce tez nie było.

To proponuję jezdzic lewym pasem, bedzie po brytyjsku wink.gif

Napisano
  • Autor

> Nie zgadzam się. Kierowca po zawróceniu o 180 st. cały czas jechałby

> po tej samej, tj. prawej jezdni więc wbrew zacytowanemu

> przepisowi nie postepowałby. Jedyna różnica, że jechałby w

> przeciwnym kierunku.

Przeciez jakies glupoty kolega wypisuje.

Jakto jedyna roznica to taka, ze jechalby w przeciwnym kierunku? Przeciez to ze jedzie sie w przeciwnym kierunku oznacza ze poprzednia strona lewa staje sie strona prawa i vice versa. Wiec po zawroceniu juz by jechal lewa jezdnia czyli wbrew w/w przepisowi.

Wg teorii kolegi to na zywklej drodze po zawroceniu aby jechac prawidlowo nalezaloby jechac lewa strona jezdni.

To jakis absurd.

Polecam na przyszlosc troche pomyslec przed wyskrobanie paru zdan na motokaciku.

Napisano

> Przeciez jakies glupoty kolega wypisuje.

E tam, zaraz głupoty. Nie przesadzajmy z tego typu opiniami.

> Jakto jedyna roznica to taka, ze jechalby w przeciwnym kierunku?

> Przeciez to ze jedzie sie w przeciwnym kierunku oznacza ze

> poprzednia strona lewa staje sie strona prawa i vice versa. Wiec

> po zawroceniu juz by jechal lewa jezdnia czyli wbrew w/w

> przepisowi.

Z punktu widzenia tegoz kierowcy: wjechał na prawa jezdnie i nadal nia jedzie, tylko po zawróceniu o 180 st. To, ze patrząc z góry jezdnia prawa staje sie dość nagle lewą - mozna takiej teorii bronic ale dla opisywanego delikwenta sytuacja jest prosta: jechał prawidłowo, zawrócił bo nie było to zakazane.... Bywa, że czasem jezdnie drogi dwujezdniowej sa od siebie oddalone na tyle, że ta druga jezdnia jest w sporej odległości (liczonej co najmniej w dziesiatkach metrów) i do tego niewidoczna nawet w dzień. Mozna upierac sie i wymagac od kierowcy aby znał przebieg i charakter drogi, nawet gdy nie ma mozliwości stwierdzic tego własnymi zmysłami ale zamiast tego prościej jest postawic znak, który mówi o drodze jednokierunkowej. Opisywana sytuacja to troche takie typowo polskie podejście poprzez zagmatwanie i skomplikowanie jasnej i intuicyjnie wyczuwalnej często (chociaz nie zawsze)sprawy: zakaz jazdy w przeciwnym kierunku po zawrócenia nie wynika ze statusu jednokierunkowości jezdni ale ze wzajemnego połozenia dwóch jezdni względem siebie (bardziej z prawej lub bardziej z lewej).

> Wg teorii kolegi to na zywklej drodze po zawroceniu aby jechac

> prawidlowo nalezaloby jechac lewa strona jezdni.

> To jakis absurd.

> Polecam na przyszlosc troche pomyslec przed wyskrobanie paru zdan na

> motokaciku.

No cóż, o te rady na przyszłość nie prosiłem i wg chyba nie były potrzebne. Jesli mozna, to byłbym wdzieczny o powstrzymanie sie z tego typu własną inicjatywą w stosunku do mojej osoby a ja zobowiązuję sie, że gdy bedę potrzebowac rady lub opinii to postaram się wypowiedzieć to wprost.

Napisano

> Brakuje argumentów merytorycznych to należy sprowadzić sprawę do

> absurdu? To sytuacji nie poprawi.

To był przykład bezsensowności wniosku, jakoby przepisy określały sytuacje nieabsurdalne. Argumenty merytoryczne przytoczyłem wcześniej. Ty ze swojej strony w ogóle się pod względem merytoryki nie popisałeś:

> Ten przepis jest absurdalny i prowadzi do skrajnie niebezpiecznych

> sytuacji na drodze

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.