Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jezdzilem po miescie... moich kilka przemyslen.

Featured Replies

Napisano

No wiec w Niemczech bardzo rzadko wypuszczam sie swoim samochodem na miasto, ale w sobote zrobilem kilkadziesiat kilometrow i podziele sie z Wami kilkoma moimi uwagami.

1. Glowna ulica miasta po dwa pasy w kazda strone wszyscy jada 50-60 km/h... da sie. Owszem zdarzaja sie fotoradary, ale predkosc reguluje sie sama w zupelnie inny sposob. Zielona fala wymusza na wszytskich takie tempo. Jak ktos przyspieszy i sie wyrwie ze stada, to i tak odczeka swoje na swiatlach. Generalnie natezenie ruchu bylo w sobote do poludnia dosc duze, ale jechalo sie plynnie. Jadac z poworotem specjalnie liczylem i na 19 skrzyzowan z sygnalizacja stalem tylko na 3.

2. Walka o miejsca parkingowe, to jak walka o ogien. Nie ma przebacz... Jak przeoczyles jakies miejsce, to juz mozesz byc pewien, ze jest zajete. uzbroj_zlo.gif Raz podjechalem za blisko a koles przede mna czekal dobre dwie minuty na pasie ruchu az inny wyjedzie.

3. Nagle nieuzasadnione hamowania... Nieraz chodzi o zajecie dostrzezonego miejsca parkingowego a nieraz to ja nie wiem czemu ktos nagle na srodku prostej hamuje... chyba za trzy razy takie cos mnie spotkalo. W pewnym momencie doszedlem do wniosku, ze szybciej i bezpieczniej bedzie lewym pasem, ale gdzie tam... znalazl sie i taki, ktory akurat na podwojnej ciaglej chce skrecic w lewo.

4. Policja pojawia sie niewiadomo skad i znika w niemniej tajemniczych okolicznosciach... np. zlapali tego skrecajacego w lewo na podwojnej ciaglej, bo akurat nadjechali z przeciwka. Raz pojawili mi sie w lusterku a jak dojezdzalem do nastepnego skrzyzowania, to juz ich nie bylo... znikneli... mnie to nie przeszkadza.

5. Niemcy nie maja zwyczaju uzywania kierunkowskazow... Przy parkowaniu, to mozna w ogole zapomniec, ze ktos to zasygnalizuje, ale to sa manewry tak nagle, ze po czesci idzie zrozumiec... Co mnie bardziej denerwuje, to przy dojezdzie do skrzyzownia: wszyscy wychodza z zalozenia, ze kierunki konkretnych pasow sa ogolnie znane i sygnalizownie skretu przed skrzyzowniem jest zbyteczne. Dwa razy wyladowalem na pasie do skretu, choc chcialem jechac prosto, bo nikt przede mna skretu nie sygnalizuje a oznaczen pasow nie widac.

6. Ograniczenia predkosci... Raz sa pzestrzegane mimo, ze nie obowiazuja np. 30 z tabliczka "od pn-pt" a mimo, ze sobota, to cale stado zwalnia z 50 do 30... Nastepnym razem jest 30 a wszyscy jada 70, bo jest z gorki i taka "mala autostrada".

7. Stan drog juz nie jest taki rewelacyjny... Po zimie widac szczeliny i dziury... niektore polatane wystajacymi z jezdni garbami.

Pointa: Polska nie jest az tak daleko za zachodem jezeli chodzi o ogol kultury na drodze... Polacy maja zupelnie inne zwyczaje i popelniaja inne grzechy drogowe.

To tyle... taki moj subiektywny komentarz.

Napisano

W końcu jakiś w miarę obiektywny komentarz na temat jazdy w Polsce (choć autor twierdzi, że subiektywny wink.gif )

Tyczy się to nie tylko kultury na drodze - w Polsce wcale nie jest tak źle, jak się Polakom powszechnie wydaje! Ja się z kompleksów już dawno wyleczyłem.

Napisano
  • Autor

> W końcu jakiś w miarę obiektywny komentarz na temat jazdy w Polsce

> (choć autor twierdzi, że subiektywny )

Subiektywny, bo to sa moje odczucia ktos inny moze mic zupelnie inne i pisac, ze wszyscy sie wleka 50km/h chociaz spokojnie mozna w tym miejscu jechac 90. chaja.gif

Od obiektywnych opinii sa speckomisje i niezalezni specjalisci. rotfl.gif

> Tyczy się to nie tylko kultury na drodze - w Polsce wcale nie jest

> tak źle, jak się Polakom powszechnie wydaje! Ja się z kompleksów

> już dawno wyleczyłem.

Ja tam nadal mam kompleksy... malego... oink.gif

samochodu rotfl.gif

Pozdrawiam

drive.gif

Napisano

> Subiektywny, bo to sa moje odczucia ktos inny moze mic zupelnie inne

> i pisac, ze wszyscy sie wleka 50km/h chociaz spokojnie mozna w

> tym miejscu jechac 90.

Oczywiście, że subiektywny - ale starałeś się przynajmniej być obiektywnym, a nie 'moja racja jest najmojsza'. A ponieważ jest już nas dwóch, to subiektywność spada smile.gif

> Od obiektywnych opinii sa speckomisje i niezalezni specjalisci.

> Ja tam nadal mam kompleksy... malego... samochodu

Mały jest fajny, bo się wszędzie wciśnie... wink.gif

Napisano
  • Autor

> Mały jest fajny, bo się wszędzie wciśnie...

No to ja mam za duzego...

CIAGLEPROBLEMYZPARKOWNIEM KLUB

shhh.gifbo bedzie admin.gif

Napisano

> w Polsce wcale nie jest

> tak źle, jak się Polakom powszechnie wydaje!

jest bardzo źle !

autor posta pisze o jezdzie miejskiej

a najgorsza w jezdzie po Polsce jest jazda pozamiejska i wybór mniejszego zła : albo wleczemy się 70-80 kmh za ciężarówkami, albo ciągle niosące ze sobą niebezpieczeństwo wyprzedzanie z butem z podłodze sick.gif

drugie polskie zło to katastrofalny stan nawierzchni i wydawanie kasy na naprawy zawieszenia jeśli ktoś dużo jeździ sick.gif

Napisano

No moge się przyznać że jadąc lewym pasem w niemczech jest chyba bezpieczniej niż prawym, bo co chwile ktoś prawie do zera heblował.

Jeździłem po Mainz i innych miejszych miastach przez 2 miesiące w wakacje i nie podzielam wszystkiego co napisałeś. Co prawda z miejscem parkingowym może i prawda co ciężko coś znaleźć w ścisłym centrum.

Ale kultura zupełnie inna jest.

Choć jak jeżdze tam do pracy od 3 lat to co roku jak wracam do PL widze poprawe kultury na PL drogach, chyba przez to że dużo Polaków tam jeździ zarobić zeby.GIF

Co do ich ograniczeń prędkości to trudno mi powiedzieć bo było gro zapier .... 150 km/h na drodze szybkiego ruchu do 90 km/h a dużo też jeździło <90km/h.

Stan drób w miastach jest rewelacyjny porównując do naszego ale nie jest to raj wink.gif

Policja .... bardzo żadko widywana w porównaniu z PL. U nas jedziesz ulicą, jedzie za Toba patrol, skręcasz i nagle stoi przed Toba już inny patrol screwy.gif

Napisano

> 7. Stan drog juz nie jest taki rewelacyjny... Po zimie widac

> szczeliny i dziury... niektore polatane wystajacymi z jezdni

> garbami.

Przyjaciel z Berlina mi się wczoraj skarżył, że rząd wpakował tak duże pieniądze w doprowadzenie dróg we wschodnich landach do stanu umożliwiającego przyzwoitą jazdę, że już zabraklo pieniędzy na naprawy drog w zachodnich i teraz ost ma lepsze drogi niż west.

Napisano
  • Autor

> jest bardzo źle !

W miescie w cale nie jest tak zle.

> autor posta pisze o jezdzie miejskiej

Tak pisalem tylko o miescie.

> a najgorsza w jezdzie po Polsce jest jazda pozamiejska i wybór

> mniejszego zła : albo wleczemy się 70-80 kmh za ciężarówkami,

> albo ciągle niosące ze sobą niebezpieczeństwo wyprzedzanie z

> butem z podłodze

> drugie polskie zło to katastrofalny stan nawierzchni i wydawanie kasy

> na naprawy zawieszenia jeśli ktoś dużo jeździ

Ja akurat mam to szczescie, ze jadac z Wuppertalu do Lodzi pokonuje tylko ok. 150km nie po autostradzie. Na te 150km licze jednak 3 godziny, bo taka srednia wychodzi... mam tez szczescie jezdzic po w miare dobrych drogach krajowych, wiec jak narazie moja Hunda ma 170kkm przelotu i oryginalne zawieszenie.

Napisano
  • Autor

> No moge się przyznać że jadąc lewym pasem w niemczech jest chyba

> bezpieczniej niż prawym, bo co chwile ktoś prawie do zera

> heblował.

Rozumiem jak ma jakis widoczny dla innych powod albo sygnalizuje swoj zamiar... ale duze czesc, to screwy.gif

> Jeździłem po Mainz i innych miejszych miastach przez 2 miesiące w

> wakacje i nie podzielam wszystkiego co napisałeś. Co prawda z

> miejscem parkingowym może i prawda co ciężko coś znaleźć w

> ścisłym centrum.

Ja szukalem chyba z 15 minut... porazka... dlatego jezdze glownie komunikacja miejska.

> Ale kultura zupełnie inna jest.

Cos o czym zapomnialem... ja jest na zlym pasie, albo chcesz zmienic, to wrzucasz kierunek i jezeli nie pierwszy to najpozniej trzeci pojazd robi Ci miejsce... warunek jest jeden: masz predkosc podobna do tych jadacych po innym pasie.

> Choć jak jeżdze tam do pracy od 3 lat to co roku jak wracam do PL

> widze poprawe kultury na PL drogach, chyba przez to że dużo

> Polaków tam jeździ zarobić

Uczymy sie widac... oby tak dalej.

> Co do ich ograniczeń prędkości to trudno mi powiedzieć bo było gro

> zapier .... 150 km/h na drodze szybkiego ruchu do 90 km/h a dużo

> też jeździło

To fakt, ale raczej poza miastem niz miescie... w miescie nikogo +90 nie widzialem.

Napisano
  • Autor

> Przyjaciel z Berlina mi się wczoraj skarżył, że rząd wpakował tak

> duże pieniądze w doprowadzenie dróg we wschodnich landach do

> stanu umożliwiającego przyzwoitą jazdę, że już zabraklo

> pieniędzy na naprawy drog w zachodnich i teraz ost ma lepsze

> drogi niż west.

Ja moge tylko sie odniesc do autostrady A2... i tam rzeczywiscie tak jest... we wschodnich Niemczech jest szeroka i w miare prosta... na zachodzie duzo odcinkow z dwoma pasami ruchu, ciagle przebudowy i korki... do tego nawierzchnia nie najlepsza a droga kreta i teren pagorkowaty.

Napisano

Odnośnie punktu 7:

zgadza się, ze w Niemczech drogi też cierpią w czasie zimy i widać czasem zniszczenia zwłaszcza na dogach lokalnych ale technologie używane do naprawiania takich dróg są zupełnie inne niż u nas. Wycina się "prostokąt" ze starej nawierzchni i jest on uzupełniany materiałami odpowiedniej jakości. Nikt tam nie naprawia dziur łopatą i wiadrem gorącej smoły zmieszanej ze żwirem czy czymś innym. I tak naprawiona droga niewiele różni się od pierwotnej. Moim zdaniem stan naszych dróg odbiega jednak znacznie (pomijając nawet autostrady) od niemieckich

Napisano

> na zachodzie duzo odcinkow z dwoma pasami ruchu, ciagle

> przebudowy i korki... do tego nawierzchnia nie najlepsza a droga

> kreta i teren pagorkowaty.

ale jak te przebudowy sa doskonale oznakowane jak wszyscy zwalniaja i sie wpuszczaja jak pas sie konczy jak to widzialem bylem w glebokim szoku

Napisano
  • Autor

> Odnośnie punktu 7:

> CIACH

> znacznie (pomijając nawet autostrady) od niemieckich

To fakt, ze duze naprawy sa tak wlasnie robione... ale coraz czesciej zauwazam, ze male szczeliny sa zalewane "z nadwyzka"... ostatnio nawet kierowca autobusu cos tam bluzgal, bo cos takiego zrobili na dosc ostrym skrecie i autobusy az trzeszcza jak przez to przejezdzaja.

Napisano

> Odnośnie punktu 7:

> zgadza się, ze w Niemczech drogi też cierpią w czasie zimy i widać

> czasem zniszczenia zwłaszcza na dogach lokalnych ale technologie

> używane do naprawiania takich dróg są zupełnie inne niż u nas.

> Wycina się "prostokąt" ze starej nawierzchni i jest on

> uzupełniany materiałami odpowiedniej jakości. Nikt tam nie

> naprawia dziur łopatą i wiadrem gorącej smoły zmieszanej ze

> żwirem czy czymś innym. I tak naprawiona droga niewiele różni

> się od pierwotnej. Moim zdaniem stan naszych dróg odbiega jednak

> znacznie (pomijając nawet autostrady) od niemieckich

Ano,. W Warszawie kilka lat temu ZDM z szumem medialnym zakupił "remontera" do porządnego łatania dróg. Teraz sprawa jest w prokuraturze, bo wóz cały czas stoi i rdzewieje, nie jest w ogóle wykorzystywany. Jak zwykle wyrzucono pieniądze w błoto.

Napisano
  • Autor

> ale jak te przebudowy sa doskonale oznakowane jak wszyscy zwalniaja i

> sie wpuszczaja jak pas sie konczy jak to widzialem bylem w

> glebokim szoku

To fakt... u nas oznakowanie tymczasowe jest fatalne... to jest glowna przyczyna chaosu na rementowanych odcinakch drog... kultura sie poprawia.

Napisano
  • Autor

> Ano,. W Warszawie kilka lat temu ZDM z szumem medialnym zakupił

> "remontera" do porządnego łatania dróg. Teraz sprawa jest w

> prokuraturze, bo wóz cały czas stoi i rdzewieje, nie jest w

> ogóle wykorzystywany. Jak zwykle wyrzucono pieniądze w błoto.

A czemu nie jest wykorzystywany?? Czy ktos mialby na tym stracic??

Napisano

> Owszem zdarzaja sie fotoradary, ale predkosc

> reguluje sie sama w zupelnie inny sposob.

Hmmm...nie wiem jak to jest w innych miastach Niemiec, ale pojeździłem trochę po Berlinie i tych foto to jest od cholery. I to nie tam stałe albo na trójnogu tylko notorycznie w autach zaparkowanych wzdłuż drogi. Szczerze powiem, że takie nie znanie "dnia ani godziny" działa. Wszyscy jadą najwyżej +10km/h ponad limit. Co zaś najbardziej uderza to fakt, że spod świateł wszyscy wyrywają jak wściekli...nieważne czy mają SL AMG czy Corsę 1.0...oczywiście do tych 50-60km/h. Nie ma w ogóle czegoś takiego jak w PL, że zmienia się światło i widać tłum szamoczących się typów próbujących wbić jedynkę, a potem odjeżdżających z przyspieszeniem 40-letniego traktora...bo przecież w TV powiedzieli, że tak jest najoszczędniej grinser006.gif

Napisano

> To fakt, ale raczej poza miastem niz miescie... w miescie nikogo +90

> nie widzialem.

Tak tak, zapomniałem dodać że ta droga szybkiego ruchu to poza miastem 270751858-jezyk.gif Ja w mieście też nie widziałem tam szybciej jadących, u nas czasem się zdarza zeby.GIF

Napisano
  • Autor

> Hmmm...nie wiem jak to jest w innych miastach Niemiec, ale

> CIACH

> przecież w TV powiedzieli, że tak jest najoszczędniej

Mnie najbardziej zadziwilo, ze mozna jednak tak zsynchronizowac sygnalizaje, ze na 19 mijanych swiatel zatrzymuje sie tylko w sytuacjach wyjatkowych... Jak nie ma powodu do zatrzymanania, to jedzie sie plynnie nieraz nawet nie zwracajac uwagi na swiatla (oczywiscie bez przesady rotfl.gif)

Co do fotoradarow w zaparkowanych samochodach, to jest to dosc czeste i juz raz tez mnie cykneli... z Renaulta Kangoo stojacego sobie jako jeden z pierwszych na wjezdzie do miasta (bylo ~80 na 50 smirk.gif - narazie bez konsekwencji)

Napisano

> A czemu nie jest wykorzystywany?? Czy ktos mialby na tym stracic??

Kiedyś słyszałem, że zamawiając go nie zauważyli, że wymaga on do pracy specjalnej mieszanki asfaltowej, u nas niedostępnej. Poza tym musi być garażowany, a ZDM nie miało wolnego garażu.

Napisano

> To fakt... u nas oznakowanie tymczasowe jest fatalne... to jest

> glowna przyczyna chaosu na rementowanych odcinakch drog...

> kultura sie poprawia.

Bo oznakowanie tymczasowe odbywa się często na zasadzie - weż mnietek i postaw znaki. A mnietek "w drogach" pracuje bo innej roboty akurat nie znalazł, od niedawna, i w ogóle nie "czuje" drogi.

Napisano

> No wiec w Niemczech bardzo rzadko wypuszczam sie swoim samochodem na

> miasto, ale w sobote zrobilem kilkadziesiat kilometrow i

> podziele sie z Wami kilkoma moimi uwagami.

>> 1. Glowna ulica miasta po dwa pasy w kazda strone wszyscy jada 50-60

> km/h... da sie. Owszem zdarzaja sie fotoradary, ale predkosc

> reguluje sie sama w zupelnie inny sposob.

No wlasnie to sie nazywa sama kultura jazdy, poza miastem grzeja niezle a w miescie zwalniaja do 50 i jada sobie spokojnie, ,przez miasteczka itp, jak kilka razy bylem in deutchland tak nigdy nie widzialem zeby jakis wariat przez miasteczko prol 80-90 chyba ze to byl polak zlosnik.gif

z drugiej strony maja sporo patroli i fotoradarow, ludzie przyzwyczaili sie ze musza jezdzic wolniej bo slone mandaty inaczej placa.

>Zielona fala wymusza

> na wszytskich takie tempo. Jak ktos przyspieszy i sie wyrwie ze

> stada, to i tak odczeka swoje na swiatlach. Generalnie natezenie

> ruchu bylo w sobote do poludnia dosc duze, ale jechalo sie

> plynnie. Jadac z poworotem specjalnie liczylem i na 19

> skrzyzowan z sygnalizacja stalem tylko na 3.

Poniewaz tam masz caly cykl skrzyzowan gdzie poustawiana masz koordynacje pomiedzy skrzyzowaniami pozatym kamery albo petle mierza natezenie ruchu i dobieraja odpowiednio dlugosc cyklu sygnalizacji, u nas czesto jak robi sie koordynacje to po jakims czasie wylaczaja ja i chodzi w staloczasowce frown.gif

> 2. Walka o miejsca parkingowe, to jak walka o ogien. Nie ma

> przebacz... Jak przeoczyles jakies miejsce, to juz mozesz byc

> pewien, ze jest zajete. Raz podjechalem za blisko a koles

> przede mna czekal dobre dwie minuty na pasie ruchu az inny

> wyjedzie.

Cierpliwi sa nie ma co smile.gif ale w mniejszych miasteczkach nie widzialem takiego czegos

> 3. Nagle nieuzasadnione hamowania... Nieraz chodzi o zajecie

> dostrzezonego miejsca parkingowego a nieraz to ja nie wiem czemu

> ktos nagle na srodku prostej hamuje... chyba za trzy razy takie

> cos mnie spotkalo. W pewnym momencie doszedlem do wniosku, ze

> szybciej i bezpieczniej bedzie lewym pasem, ale gdzie tam...

> znalazl sie i taki, ktory akurat na podwojnej ciaglej chce

> skrecic w lewo.

To chyba polak byl zlosnik.gif

Wedlug mnie kultura jazdy jest znacznie wieksza nic w polsce i samo zachowanie gdy jest korek nawet na drodze jednokierunkowej, auto przed toba gdy zatrzymuje sie wlacza na chwile awaryjne zeby ostrzec innych z tylu... u nas w zyciu by sie taki nie domyslil o co chodzi i jeszcze by zaczal trabic sciana.gif

> 4. Policja pojawia sie niewiadomo skad i znika w niemniej

> tajemniczych okolicznosciach... np. zlapali tego skrecajacego w

> lewo na podwojnej ciaglej, bo akurat nadjechali z przeciwka. Raz

> pojawili mi sie w lusterku a jak dojezdzalem do nastepnego

> skrzyzowania, to juz ich nie bylo... znikneli... mnie to nie

> przeszkadza.

Z tym sie zgadzam, nie wiadac ich ale tak naprawde w miare potrzeby pojawiaja sie z nikad zlosnik.gif

> 5. Niemcy nie maja zwyczaju uzywania kierunkowskazow... Przy

> parkowaniu, to mozna w ogole zapomniec, ze ktos to

> zasygnalizuje, ale to sa manewry tak nagle, ze po czesci idzie

> zrozumiec...

Ja zauwazylem zupelnie cos innego, wlasnie czesto wlaczaja kierunkowskazy...

Co mnie bardziej denerwuje, to przy dojezdzie do

> skrzyzownia: wszyscy wychodza z zalozenia, ze kierunki

> konkretnych pasow sa ogolnie znane i sygnalizownie skretu przed

> skrzyzowniem jest zbyteczne. Dwa razy wyladowalem na pasie do

> skretu, choc chcialem jechac prosto, bo nikt przede mna skretu

> nie sygnalizuje a oznaczen pasow nie widac.

> 6. Ograniczenia predkosci... Raz sa pzestrzegane mimo, ze nie

> obowiazuja np. 30 z tabliczka "od pn-pt" a mimo, ze sobota, to

> cale stado zwalnia z 50 do 30... Nastepnym razem jest 30 a

> wszyscy jada 70, bo jest z gorki i taka "mala autostrada".

> 7. Stan drog juz nie jest taki rewelacyjny... Po zimie widac

> szczeliny i dziury... niektore polatane wystajacymi z jezdni

> garbami.

> Pointa: Polska nie jest az tak daleko za zachodem jezeli chodzi o

> ogol kultury na drodze... Polacy maja zupelnie inne zwyczaje i

> popelniaja inne grzechy drogowe.

> To tyle... taki moj subiektywny komentarz.

Napisano

> Bo oznakowanie tymczasowe odbywa się często na zasadzie - weż mnietek

> i postaw znaki. A mnietek "w drogach" pracuje bo innej roboty

> akurat nie znalazł, od niedawna, i w ogóle nie "czuje" drogi.

Wiesz - dziś mnie mocno rozjuszyło zachowanie mnietków, ale policjantów.

Teraz sporo prewencji po mieście lata.

Wjeżdżam ci ja w prawo w jednokierunkową, na lewym rogu stoi dwóch.

Z uliczki wyjeżdża pod prąd (tym razem kobieta) - zero reakcji.

Zatrzymałem się (nie będę trabił - ludzie sa na chodniku) - i mówię do nich

- jedzie pod prąd, jedzie pod prąd - chłopcy zero reakcji. Wyjechała,

wjechałem i pytam - ładnie to tak? Na oczach wyjeżdza ktoś po prąd,

ja wam pokazuję znaki, a Panowie nic? Brak reakcji na oczach

tylu osób? Bez słowa dali dyla frown.gif To z kim ja mam współpracować?

Wiem, że młodzi, bez praktyki, ale to do cholery Policja w mundurach.

Napisano

> Wiesz - dziś mnie mocno rozjuszyło zachowanie mnietków, ale

> policjantów.

> Teraz sporo prewencji po mieście lata.

> Wjeżdżam ci ja w prawo w jednokierunkową, na lewym rogu stoi dwóch.

> Z uliczki wyjeżdża pod prąd (tym razem kobieta) - zero reakcji.

> Zatrzymałem się (nie będę trabił - ludzie sa na chodniku) - i mówię

> do nich

> - jedzie pod prąd, jedzie pod prąd - chłopcy zero reakcji. Wyjechała,

> wjechałem i pytam - ładnie to tak? Na oczach wyjeżdza ktoś po prąd,

> ja wam pokazuję znaki, a Panowie nic? Brak reakcji na oczach

> tylu osób? Bez słowa dali dyla To z kim ja mam współpracować?

> Wiem, że młodzi, bez praktyki, ale to do cholery Policja w mundurach.

oni chyba nie maja uprawnien do zatrzymywania pojazdow crazy.gif

Napisano

> oni chyba nie maja uprawnien do zatrzymywania pojazdow

Nie? Od kiedy?

Napisano

> Nie? Od kiedy?

przeciez to krawezniki smile.gif

Napisano
  • Autor

> Poniewaz tam masz caly cykl skrzyzowan gdzie poustawiana masz

> koordynacje pomiedzy skrzyzowaniami pozatym kamery albo petle

> mierza natezenie ruchu i dobieraja odpowiednio dlugosc cyklu

> sygnalizacji, u nas czesto jak robi sie koordynacje to po jakims

> czasie wylaczaja ja i chodzi w staloczasowce

Ale pytam... DLACZEGO?? Co robi sie w Niemczech czego nie mozna zrobic u nas. W Lodzi (i nie tylko) widzialem wiele skrzyzowan z wbudowanymi petlami i kamerami... to do czego one sluza??

> Cierpliwi sa nie ma co ale w mniejszych miasteczkach nie widzialem

> takiego czegos

To chyba zalezy od ilosci miejsc parkingowych per capita...

> To chyba polak byl

Numery mial tubylcze...

> Wedlug mnie kultura jazdy jest znacznie wieksza nic w polsce i samo

> zachowanie gdy jest korek nawet na drodze jednokierunkowej, auto

> przed toba gdy zatrzymuje sie wlacza na chwile awaryjne zeby

> ostrzec innych z tylu... u nas w zyciu by sie taki nie domyslil

> o co chodzi i jeszcze by zaczal trabic

Nie... no, to jest raczej normalne i powiedzialbym, ze nawet w Polsce naduzywane... Widzialem kilka razy taka nowomode, ze jak ktos staje na szerokiej drodze na swiatlach, to wlacza awaryjne (np. DK1 kolo Kamienska)... tego nie rozumiem. Natomiast w sytuacji kiedy zatrzymanie wynika z jakiejs naglej sytuacji albo nastepuje w miejscu, ktore moze zaskoczyc kierowcow, to jestem jak najbardziej za (np. DK2 Nowy Tomysl - Swiecko: bardzo czesto).

> Z tym sie zgadzam, nie wiadac ich ale tak naprawde w miare potrzeby

> pojawiaja sie z nikad

To jakas nadprzyrodzona sila... rotfl.gif

> Ja zauwazylem zupelnie cos innego, wlasnie czesto wlaczaja

> kierunkowskazy...

No tak... Ty jestes przyzwyczajony do jazdy po Warszawie, wiec dla Ciebie to jest moze i czeste wlaczanie kirunku (bez urazy swiety.gif). Dla mnie, to co widzialem, to zdecydowanie za rzadko i w sytuacjach, kiedy jest on niezbedny. No coz... moze akurat tak trafilem...

Pozdro... drive.gif

Napisano
  • Autor

> Kiedyś słyszałem, że zamawiając go nie zauważyli, że wymaga on do

> pracy specjalnej mieszanki asfaltowej, u nas niedostępnej. Poza

> tym musi być garażowany, a ZDM nie miało wolnego garażu.

No to dobrze, ze sie tym prokurator zainteresowal...

Jestem za uproszczeniem prawa i procedur oraz odpowiedzialnoscia materialna urzednikow za podejmowane decyzje (z uwzglednieniem ubezpieczen OC).

Napisano
  • Autor

> Bo oznakowanie tymczasowe odbywa się często na zasadzie - weż mnietek

> i postaw znaki. A mnietek "w drogach" pracuje bo innej roboty

> akurat nie znalazł, od niedawna, i w ogóle nie "czuje" drogi.

A czy to nie jest prawnie usankcjonowane... kto odpowiada za oznakowanie tymczasowe drog??

Widzialem kiedys w Lodzi jak podczas jakiegos remontu sygnalizacji (trwajacego ok. 2 godzin), na jednym ze skrzyzowan, stal woz inzyniera miasta i jeszcze jakis i na bierzaco przestawiali znaki. Z dwoch stron (pozostalych dwoch nie widzialem) na dojezdzie do remontu staly przyczepy z migajaca syganlizacja (taka jak na autostradach) i ostrzegaly o remontach... czyli jednak mozna, tylko trzeba sie przylozyc.

Napisano

> przeciez to krawezniki

Nie ma najmniejszego znaczenia czy to krawężnik czy f-sz RD, mają takie same prawa do egzekwowania przestrzegania prawa.

Napisano

> Wiesz - dziś mnie mocno rozjuszyło zachowanie mnietków, ale

> policjantów.

> Teraz sporo prewencji po mieście lata.

> Wjeżdżam ci ja w prawo w jednokierunkową, na lewym rogu stoi dwóch.

> Z uliczki wyjeżdża pod prąd (tym razem kobieta) - zero reakcji.

> Zatrzymałem się (nie będę trabił - ludzie sa na chodniku) - i mówię

> do nich

> - jedzie pod prąd, jedzie pod prąd - chłopcy zero reakcji. Wyjechała,

> wjechałem i pytam - ładnie to tak? Na oczach wyjeżdza ktoś po prąd,

> ja wam pokazuję znaki, a Panowie nic? Brak reakcji na oczach

> tylu osób? Bez słowa dali dyla To z kim ja mam współpracować?

> Wiem, że młodzi, bez praktyki, ale to do cholery Policja w mundurach.

Widzę żeś ze stolicy, więc pewnie rozmawiałeś z nieudacznikami chcącymi tylko odrobić wojsko, włożyli im mundury i prewencja, czyli zapobieganie, ale pewnie nie mają zielonego pojęcia co robić jak już coś sie stanie, ze stresu zapomnieli kryptonimu nawet po to by wezwać RD crazy.gif

Napisano

Quote:

Policja .... bardzo żadko widywana w porównaniu z PL. U nas jedziesz ulicą, jedzie za Toba patrol, skręcasz i nagle stoi przed Toba już inny patrol


A nie czujesz się przez to bezpieczniej? wink.gif Sami juz nie wiecie czego chcecie, narzekacie gdy ich nie widać, ale jak ich widac to też źle crazy.gif

Napisano

> Quote:

> Policja .... bardzo żadko widywana w porównaniu z PL. U nas

> jedziesz ulicą, jedzie za Toba patrol, skręcasz i nagle stoi

> przed Toba już inny patrol

> A nie czujesz się przez to bezpieczniej? Sami juz nie wiecie czego

> chcecie, narzekacie gdy ich nie widać, ale jak ich widac to też

> źle

jak ja bylem w D policji wogole nie widzialem ale np mialem sytuacje taka ze bylismy nad jeziorkiem gdzie bylo duzo ludzi i na drodze dojazdowej stali policjanci i lapali na radar wlasnie po to by porawic bezpieczenstwo ludzi tam przebywajacych a nie tak jak u nas poza terenem zabudowanym na dlugiej prostej lapia i mysle ze policja w niemczech jest za to szanowana jezeli potrzebujesz pomocy podejdziesz do policjanta i sie o cos zapytasz to powie ci wszystko i bedzie ci tlumaczyl az zrozumiesz znajoma miala taka sytuacje ze miala stluczke policja przyjechala a drugi patrol przywiozl jej przetluaczone na polski zazuty i okolicznosci stluczki i jak dla mnie to o czyms swiadczy

Napisano

Jeżdżąc swego czasu trochę po Niemczech (kilka lat temu, nie wiem jak jest teraz) odniosłem wrażenie, że tam jeździ się jakby spokojniej, szybciej, ale spokojniej, bez tej nerwowości, którą daje się wyczuć na naszych drogach.

Ale to tylko subiektywne odczucie, które nijak może się mieć do obiektywnej rzeczywistości bądź też to subiektywnego postrzegania obiektywnej rzeczywistości kogoś innego smile.gif

Napisano

spokoj to jest tam ogromny raz jechalem rowerem i dojechalem troche za szybko do ronda to gostek w bmw bedacy na rondzie sie zatrzymal i machal reka zebym jechal pierwszy nie mowiac juz o innych sytuacjach gdzie na rowerzyste nikt nie trabi ani nie spycha z drogi

Napisano
  • Autor

> Jeżdżąc swego czasu trochę po Niemczech (kilka lat temu, nie wiem jak

> jest teraz) odniosłem wrażenie, że tam jeździ się jakby

> spokojniej, szybciej, ale spokojniej, bez tej nerwowości, którą

> daje się wyczuć na naszych drogach.

> Ale to tylko subiektywne odczucie, które nijak może się mieć do

> obiektywnej rzeczywistości bądź też to subiektywnego

> postrzegania obiektywnej rzeczywistości kogoś innego

Juz kiedys o tym pisalem...

Moim zdaniem wynika to z segregacji ruchu. W Polsce po tej samej drodze jada dziadek na rowerze do sklepu we wsi obok i szescdziesieciotonowy TIR jadacy z Paryza do Wladywostoku, ja robiacy trase 1000km i majacy 10 godzin non-stop za soba i kobitka odwazaca dziecko rano do szkoly. Zupelnie inne style jazdy i potrzeby spotykajace sie na tej samej waskiej drodze prowadza do napiec i nerwowosci... tak bedzie dopoki kazdy z tych kierowcow nie bedzie mial swojej "wlasnej" drogi.

Napisano
  • Autor

> Widzę żeś ze stolicy, więc pewnie rozmawiałeś z nieudacznikami

> chcącymi tylko odrobić wojsko, włożyli im mundury i prewencja,

> czyli zapobieganie, ale pewnie nie mają zielonego pojęcia co

> robić jak już coś sie stanie, ze stresu zapomnieli kryptonimu

> nawet po to by wezwać RD

To przydzielcie im jakies inne zadania... albo niech chodza jako trzeci do patrolu a nie dzialaja samodzielnie.

Sorki, ze do Ciebie to pisze... podejrzewam, ze i tak nie masz na to wplywu.

Napisano

> Ale pytam... DLACZEGO?? Co robi sie w Niemczech czego nie mozna

> zrobic u nas. W Lodzi (i nie tylko) widzialem wiele skrzyzowan z

> wbudowanymi petlami i kamerami... to do czego one sluza??

Juz Ci mowie dlaczego, w momencie jak uruchamiany jest sterownik i chodzi sobie w koordynacji kilka skrzyzowan (czesto duzo sie trzeba nameczyc zeby dobrze zgrac ze soba takie skrzyzowania), po np awarii sterownika (zawieszeniu sie lub bledu programu) ekipa serwisowa tzw ktora obsluguje np dana czesc warszawy nie zna sie na tyle zeby wpuscic spowrotem sterownik w odpowiedni program tylko wlacza staloczasowke sciana.gif

> To chyba zalezy od ilosci miejsc parkingowych per capita...

> Numery mial tubylcze...

> Nie... no, to jest raczej normalne i powiedzialbym, ze nawet w Polsce

> naduzywane... Widzialem kilka razy taka nowomode, ze jak ktos

> staje na szerokiej drodze na swiatlach, to wlacza awaryjne (np.

> DK1 kolo Kamienska)... tego nie rozumiem. Natomiast w sytuacji

> kiedy zatrzymanie wynika z jakiejs naglej sytuacji albo

> nastepuje w miejscu, ktore moze zaskoczyc kierowcow, to jestem

> jak najbardziej za (np. DK2 Nowy Tomysl - Swiecko: bardzo

> czesto).

> To jakas nadprzyrodzona sila...

> No tak... Ty jestes przyzwyczajony do jazdy po Warszawie, wiec dla

> Ciebie to jest moze i czeste wlaczanie kirunku (bez urazy ).

> Dla mnie, to co widzialem, to zdecydowanie za rzadko i w

> sytuacjach, kiedy jest on niezbedny. No coz... moze akurat tak

> trafilem...

> Pozdro...

Napisano

> Nie ma najmniejszego znaczenia czy to krawężnik czy f-sz RD, mają

> takie same prawa do egzekwowania przestrzegania prawa.

ale najwidoczniej albo maja takie polecene zeby sie nie pchac z lapami albo wola tego nie robi...

BTW Wszystkiego Najlepszego smile.gif

Napisano

> Widzę żeś ze stolicy, więc pewnie rozmawiałeś z nieudacznikami

> chcącymi tylko odrobić wojsko, włożyli im mundury i prewencja,

> czyli zapobieganie, ale pewnie nie mają zielonego pojęcia co

> robić jak już coś sie stanie, ze stresu zapomnieli kryptonimu

> nawet po to by wezwać RD

Potrafię zrozumieć pewne kwestie, ale niech nie działają jako samodzielny

patrol. Później tylko czytam opowieści medialne ile to jest Policji na ulicach,

a efekty?

Wczoraj słyszałem, że obniżają poziom dla kandydatów do Policji.

Mam się spodziewać, że będzie jeszcze gorzej? Znaczy się Policjantów

będzie więcej, tylko z ich poziomem wykształcenia, wyszkolenia, skutecznością

będzie tylko gorzej?

Napisano
  • Autor

> Juz Ci mowie dlaczego, w momencie jak uruchamiany jest sterownik i

> chodzi sobie w koordynacji kilka skrzyzowan (czesto duzo sie

> trzeba nameczyc zeby dobrze zgrac ze soba takie skrzyzowania),

> po np awarii sterownika (zawieszeniu sie lub bledu programu)

> ekipa serwisowa tzw ktora obsluguje np dana czesc warszawy nie

> zna sie na tyle zeby wpuscic spowrotem sterownik w odpowiedni

> program tylko wlacza staloczasowke

To na drzewo z taka ekipa... Jak oni sie nie znaja, to kto sie zna?? Przeciez jest ktos, kto za to odpowiada!!

Napisano

> To na drzewo z taka ekipa... Jak oni sie nie znaja, to kto sie zna??

> Przeciez jest ktos, kto za to odpowiada!!

Zna sie ten kto stawia sterownik i go obsluguje, w warszawie np jest tak ze sa 2 ekipy ktore obsluguja cale miasto (po polowie) ale czesto jest tak ze konserwator nie radzi sobie ze sterownikiem, bo nie zna sie itp, nie umie naprawic bledow, wtedy wzywa firme ktora stawiala sterownik (po postawienia sterownika jest ilus tam letnia gwarancja na niego), a gdy gwarancja sie skonczyla albo trzeba placic za naprawde tejze firmie albo sie samemu przelacza w cykl czasowy a twtedy o synchronizacji mozesz zapomniec bo leci staloczasowka.

Czesto z lenistwa przelaczaja w staloczasowke sciana.gif

Poniewaz z sygnalizacja swietlna powiedzmy ze jestem na biezaco, moge Ci powiedziec ze ekipa ktora stara sie ogarnac caly ten bajzer, ma np przeprogramowania na skrzyzowaniach stara sie poustawiac koordynacje ale mija 2 tygodnie i taka VENESSA rozwala wszystko crazy.gif

Napisano

(...)

> Czesto z lenistwa przelaczaja w staloczasowke

> Poniewaz z sygnalizacja swietlna powiedzmy ze jestem na biezaco, moge

> Ci powiedziec ze ekipa ktora stara sie ogarnac caly ten bajzer,

> ma np przeprogramowania na skrzyzowaniach stara sie poustawiac

> koordynacje ale mija 2 tygodnie i taka VENESSA rozwala wszystko

To by wyjaśniało, czemu zdarza mi się spotykać tak dziwnie poustawiane

cykle - raz jest dobrze, a kolejnego dania bum i światło zielone nagle 3 razy

krótsze dla kierunku najbardziej obciążonego frown.gif

A VENESSA-e - często widuję przy awariach frown.gif

Napisano

> (...)

> To by wyjaśniało, czemu zdarza mi się spotykać tak dziwnie

> poustawiane

> cykle - raz jest dobrze, a kolejnego dania bum i światło zielone

> nagle 3 razy

> krótsze dla kierunku najbardziej obciążonego

> A VENESSA-e - często widuję przy awariach

poniewaz glownie oni konserwuja centrum i wiekszosc warszawy, jest jeszcze kilka innych firm ale venessa ma chyba najwieksze pole do popisu, co nie znacza ze umie cokolwiek zrobic crazy.gif

a teraz troche z innej beczki

wyobraz sobie ze spedzasz w zime 6 h w nocy na skrzyzowaniu zeby wszystko dopiac na ostatni guzik i dokonczyc przeprogramowanie bo rano ma byc odbior, rano przyjezdzaja "inspektorzy" ktorzy gowno sie znaja na tym, i kaza Ci jednak zmienic program bo im sie cos pozmienialo w glowie sciana.gif

Malo takich akcji bylo crazy.gif

a jak nawet juz sie uda wszystko ladnie pozmieniac i kilka skrzyzowan chodzi w koordynacji to albo przyjedzie jakis cfaniak i Ci cos pozmienia albo jakis tluk wpadnie w poslizg i skasuje sterownik frown.gif

Napisano

> poniewaz glownie oni konserwuja centrum i wiekszosc warszawy, jest

> jeszcze kilka innych firm ale venessa ma chyba najwieksze pole

> do popisu, co nie znacza ze umie cokolwiek zrobic

Nie chcę się sugerować nazwą firmy, ale mam wrażenie, że po ich

wizytach faktycznie jest gorzej.

> a teraz troche z innej beczki

> wyobraz sobie ze spedzasz w zime 6 h w nocy na skrzyzowaniu zeby

> wszystko dopiac na ostatni guzik i dokonczyc przeprogramowanie

> bo rano ma byc odbior, rano przyjezdzaja "inspektorzy" ktorzy

> gowno sie znaja na tym, i kaza Ci jednak zmienic program bo im

> sie cos pozmienialo w glowie

> Malo takich akcji bylo

> a jak nawet juz sie uda wszystko ladnie pozmieniac i kilka skrzyzowan

> chodzi w koordynacji to albo przyjedzie jakis cfaniak i Ci cos

> pozmienia albo jakis tluk wpadnie w poslizg i skasuje sterownik

Taka rzeczywistość. Wyobrażam sobie złość i bezsilność na ludzki

brak wyobraźni i kompetencji frown.gif

Napisano

> Nie chcę się sugerować nazwą firmy, ale mam wrażenie, że po ich

> wizytach faktycznie jest gorzej.

jezeli ktos nie umie wlaczyc odpowiedniego programu a jezdzi pos krzyzowaniach i jak jest blad to resetuje sterownik a jak nie to wzywa kogos kompetentnego to takie sa skutki, nie twierdze ze wszedzie tak jest ale w wawie to czesta praktyka, powiem Ci ze telefon po pomoc potrafi dzwonic kilka razy dziennie i jest kilku debili co potrafia Ci w niedziele o 19 zadzwonic crazy.gif

> Taka rzeczywistość. Wyobrażam sobie złość i bezsilność na ludzki

> brak wyobraźni i kompetencji

Ciezko to nawet skomentowac, nie licza sie z nikim, zero wyobrazni tylko wlasne widzi mi sie

Napisano

> Potrafię zrozumieć pewne kwestie, ale niech nie działają jako

> samodzielny

> patrol. Później tylko czytam opowieści medialne ile to jest Policji

> na ulicach,

> a efekty?

> Wczoraj słyszałem, że obniżają poziom dla kandydatów do Policji.

> Mam się spodziewać, że będzie jeszcze gorzej? Znaczy się Policjantów

> będzie więcej, tylko z ich poziomem wykształcenia, wyszkolenia,

> skutecznością

> będzie tylko gorzej?

Niestety na to się zanosi, pracuje właśnie w tej firmie i niekiedy szlag mnie trafia jak widzę z kim mi niekiedy przychodzi pracować, faktycznie nie ma chętnych, bo płace wyjątkowo marne i do tego antypolicyjne społeczeństwo z Rządem na czele, więc przy dzisiejszych możliwościach pracy za granicą tylko nieudacznicy zostają zgadzając sie na dożywotnią wegetacje i użeranie z ludźmi. crazy.gif

Napisano

> Niestety na to się zanosi, pracuje właśnie w tej firmie i niekiedy

> szlag mnie trafia jak widzę z kim mi niekiedy przychodzi

> pracować, faktycznie nie ma chętnych, bo płace wyjątkowo marne i

> do tego antypolicyjne społeczeństwo z Rządem na czele, więc przy

> dzisiejszych możliwościach pracy za granicą tylko nieudacznicy

> zostają zgadzając sie na dożywotnią wegetacje i użeranie z

> ludźmi.

Daj spokój - to zakrawa na obłęd. Problem w tym, że takimi rozwiązaniami

zniechęca się do współpracy ludzi, którzy nic złego do samej Policji nie mają

- choćby mnie. Na dobrą sprawę mam wiele dobrych (złych niestety też)

doświadczeń w tej materii i to nie na przestrzeni ostatnich 5 lat, tylko dużo

dłużej. Ja chętnie współpracuję z Policją dla naszego wspólnego dobra, ale

chyba gdzieś są granice. Coraz częściej spotykam się z ignorancją, brakiem

znajomości terenu itd. Że nie wspomnę o braku znajomości przepisów.

Jak ja mogę z takimi ludźmi współpracować? Dzwonię na lokalną komendę

z informacją o prowadzeniu prac drogowych oraz oznakowaniu (włącznie

z niemożliwością zgodną z PoRD dostania się do miejsca zamieszkania)

a matołek mi tu - nikt dziś nie dzwonił, Pan jest pierwszy, godzina 17-ta, więc

pewnie wszystko jest w porządku. pad.gif

Na prace pewnie pozwoliła gmina, więc tam się zgłosić należy.

Eeeeh, nie chcę dalej rozwijać. Jeżeli chcesz, to przedstawię całą dyskusję

i przebieg sprawy. Ręce opadają...

Napisano
  • Autor

> a teraz troche z innej beczki

> wyobraz sobie ze spedzasz w zime 6 h w nocy na skrzyzowaniu zeby

> wszystko dopiac na ostatni guzik i dokonczyc przeprogramowanie

> bo rano ma byc odbior, rano przyjezdzaja "inspektorzy" ktorzy

> gowno sie znaja na tym, i kaza Ci jednak zmienic program bo im

> sie cos pozmienialo w glowie

A kto jest odpowiedzialny za poprawne dzialanie sygnalizacji?? Jak firma, to takiego inspektora powinni sposcic na drzewo. Jak inspektor, to powinno sie go powiesic na jaja jezeli po jego interwencji cos sie rozjechalo.

> Malo takich akcji bylo

> a jak nawet juz sie uda wszystko ladnie pozmieniac i kilka skrzyzowan

> chodzi w koordynacji to albo przyjedzie jakis cfaniak i Ci cos

> pozmienia albo jakis tluk wpadnie w poslizg i skasuje sterownik

Jaki cfaniak?? Ja tez moge sobie pojsc i pozmieniac??

Jak ktos skasuje, to juz inna bajka... przypadek losowy.

Dopoki jest ktos odpowiedzialny, to wiadomo przeciez kogo scigac!

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.