Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

sposob na wariata

Featured Replies

Napisano

Jak przytlumic ambicje kierowcow zapier... o duzo za duzo ? Widzac zblizajacego sie z predkoscia dzwieku takiego osobnika, swiece drogowymi i ostrzegam o policji, kiedy tak naprawde w ogole jej nie ma zlosnik.gif We wstecznym od razu reakcja - hamowanko hehe.gif Nienawidze piractwa, frajerow za kiera piesc.gif. Kto chce, niech stosuje - polecam, dziala.

Napisano

> Jak przytlumic ambicje kierowcow zapier... o duzo za duzo ? Widzac

> zblizajacego sie z predkoscia dzwieku takiego osobnika, swiece

> drogowymi i ostrzegam o policji, kiedy tak naprawde w ogole jej

> nie ma We wstecznym od razu reakcja - hamowanko Nienawidze

> piractwa, frajerow za kiera . Kto chce, niech stosuje - polecam,

> dziala.

a moze powienieś w szkole pracować panie nauczyciel ? smirk.gif

Napisano

> a moze powienieś w szkole pracować panie nauczyciel ?

co innego zapędy do pouczania / nauczania innych, a co innego frajerzy i debile, którzy powodują niebezpieczeństwo dla innych, w szczególności również dla autora tego postu, który ma prawo ich za to nienawidzić. Receptą na takich jest tylko odpowiedni system nieuchronnych kar. Do rozumu im się przemówić nie da, bo żeby się dało, musieli by takowy posiadać.

Napisano

> Jak przytlumic ambicje kierowcow zapier... o duzo za duzo ? Widzac

> zblizajacego sie z predkoscia dzwieku takiego osobnika, swiece

> drogowymi i ostrzegam o policji, kiedy tak naprawde w ogole jej

> nie ma We wstecznym od razu reakcja - hamowanko Nienawidze

> piractwa, frajerow za kiera . Kto chce, niech stosuje - polecam,

> dziala.

Jak ktos szybko jedzie to jest frajerem?

Napisano

> Jak ktos szybko jedzie to jest frajerem?

Jak ZA szybko jedzie to jest.

Napisano

Ja lubie ostudzać takich bałwanów co mi siedzą pare centymetrów od zderzaka czekając tylko aż nikogo z przedu nie będzie ..... w czasie deszczu najbardziej takich lubie matołów, widzi że ślisko i jak depne to mi w zderzak zadokuje to mu przeciwmgielne tyle i hebel. zawsze odstrasza debili!

Napisano

> Jak przytlumic ambicje kierowcow zapier... o duzo za duzo ? Widzac

> zblizajacego sie z predkoscia dzwieku takiego osobnika, swiece

> drogowymi i ostrzegam o policji, kiedy tak naprawde w ogole jej

> nie ma We wstecznym od razu reakcja - hamowanko Nienawidze

> piractwa, frajerow za kiera . Kto chce, niech stosuje - polecam,

> dziala.

Popieram. Każdy sposób jest dobry jeśli choć trochę skuteczny. Przypomnijmy choćby atrapy radiowozu z policjantem - tylko miejscowi wiedzą, że to lipa, ale już turyści zdejmują nogę z gazu.

Mnie np. denerwują jełopy podjeżdżające przy prędkości 100 lub 120km/h na 3 metry i wymuszające zjechanie z pasa. Osobiście jak widzę, że gościu trzyma się już blisko (kilkanaście metrów) to ustępuję miejsca, ale taki który podjeżdża na długość łokcia to kretyn do potęgi. Wystarczy, że coś wyskoczy na drogę, albo sobie przypomnę o skręcie i... do kogo będzie pretensja?

Nic się nie zmieni, dopóki nie będzie nieuchronności kar, a przede wszystkim dopóki nie zmieni się mentalność. Np. jestem za jazdą na światłach cały rok i uważam, że po pierwszym przejściowym miesiącu (upominawczym) drogówka powinna karać bezwzględnie (tzn. bez upomnień) mandatami i nie słuchać żadnych durnych tłumaczeń, że zapomniałem itp. Zapewniam Was, że jak raz zapłaci te 100 zł. (chyba tyle jest mandat) to już więcej nie zapomni.

Pozdrówki

Napisano

> A ty zawsze przepisowo jeździsz

staram się. Oczywiście jak na autostradzie nagle są roboty drogowe i znak 40 to nie deptam po hamulcu z całej siły smile.gif. Ale poza takimi przypadkami staram się jeździć zgodnie z przepisami. I szokuje mnie to, że czasami np. na dwupasmowej ulicy w mieście, gdzie jest ograniczenie do 70km / h, gdy jadę te 70, to jestem najwolniejszy. A potem jak są stłuczki np. przy hamowaniu przed światłami, to ludzie zwalają winę na co tylko się da, tylko nie na to że jeżdzą jak wariaci.

Napisano

> A ty zawsze przepisowo jeździsz

Chyba kazdy nagina przepisy, ale dyskusja sie toczy na temat tych którzy przeginaja pałę, uwazają sie za panów drogi i jak jedziesz wolniej to spychają Cie.

Napisano

> Chyba kazdy nagina przepisy, ale dyskusja sie toczy na temat tych

> którzy przeginaja pałę, uwazają sie za panów drogi i jak

> jedziesz wolniej to spychają Cie.

jak to moja mama mowi wszystko jest dla ludzi smile.gif i jakby tak kazdy kto lubi depnac robil to z glowa i tam gdzie to stwarza najmniejsze zagrozenie to byloby git.Ja nie moge pojac ludzi ktorzy wyczyniaja takie manewry ktore sa z gory skazane na niepowodzenie ale i tak brna w to niewiem.gif jak mozna uderzyc glowa w mur skoro wiadomo ze bedzie bolalo hmm.gif czy oni moze mysla ze mur sie rozwali niewiem.gif

Napisano

> staram się. Oczywiście jak na autostradzie nagle są roboty drogowe i

> znak 40 to nie deptam po hamulcu z całej siły . Ale poza takimi

> przypadkami staram się jeździć zgodnie z przepisami. I szokuje

> mnie to, że czasami np. na dwupasmowej ulicy w mieście, gdzie

> jest ograniczenie do 70km / h, gdy jadę te 70, to jestem

> najwolniejszy.

A ktorym pasem jedziesz te 70km/h ???

A potem jak są stłuczki np. przy hamowaniu przed

> światłami, to ludzie zwalają winę na co tylko się da, tylko nie

> na to że jeżdzą jak wariaci.

Napisano

> A ktorym pasem jedziesz te 70km/h ???

Przecież mieście śmigasz raz lewym, a raz prawym w zależności od tego gdzie skręsz, wiec pytanie jest bez sensu.........

Napisano
  • Autor

> Jak ktos szybko jedzie to jest frajerem?

Jesli duzo za duzo tak jak napisalem to frajer jest jeszcze lagodnym okresleniem... To moja opinia...

Napisano

boisz sie o bezpiecznstwo na drodze czy zazdroscisz szybkiej furki?

Napisano

> Chyba kazdy nagina przepisy, ale dyskusja sie toczy na temat tych

> którzy przeginaja pałę, uwazają sie za panów drogi i jak

> jedziesz wolniej to spychają Cie.

czyli ten co przekroczy o 10 to jest ok a ten co o 30 to juz debil i trzeba go uczyc.

jesli ktos uwaza, ze moze przekroczyc nawet o 1km/h, to nie ma prawa nazywac debilem kogos, kto przkracza nawet o 100 km/h

Napisano

> Jesli duzo za duzo tak jak napisalem to frajer jest jeszcze lagodnym

> okresleniem... To moja opinia...

a ile to jest duzo za duzo??

dla ciebie naprzyklad o 20, a dla mnie o 10. i co dalej?

Napisano

Jestem ZA ok.gif

Napisano

> czyli ten co przekroczy o 10 to jest ok a ten co o 30 to juz debil i

> trzeba go uczyc.

> jesli ktos uwaza, ze moze przekroczyc nawet o 1km/h, to nie ma prawa

> nazywac debilem kogos, kto przkracza nawet o 100 km/h

obrazac nie powinno sie nikogo waytogo.gif

ale jak ktos wyprzedza mnie z predkoscia 150 km/h tzn znacznie wieksza niz ja jade w trasie a jezdze strednio ok 120 to uwazam ze to wariat i mam tylko nadzieje ze go wiecej na drodze nie spotkam

Napisano

> obrazac nie powinno sie nikogo

> ale jak ktos wyprzedza mnie z predkoscia 150 km/h tzn znacznie

> wieksza niz ja jade w trasie a jezdze strednio ok 120 to uwazam

> ze to wariat i mam tylko nadzieje ze go wiecej na drodze nie

> spotkam

czyli roznica 30km/h

to znaczy ze ty wyprzedzasz kogos, jadacego przepisowo, dokladnie z taka sama roznica predkosci...

Napisano

> czyli ten co przekroczy o 10 to jest ok a ten co o 30 to juz debil i

> trzeba go uczyc.

> jesli ktos uwaza, ze moze przekroczyc nawet o 1km/h, to nie ma prawa

> nazywac debilem kogos, kto przkracza nawet o 100 km/h

Ja nie mam w zwyczaju nikogo obrażać, wiec nie wiem dlaczego mi odpowiadasz w taki sposób.

Nie mam tez zamiaru nikogo uczyc, co najwyzej zwrócic uwage. Tez nie jestem idealny i czasem zdarza mi sie przekroczyc predkosc.

Wydaje mi sie, ze przekroczenie dozwolonej predkosci o np 10-20 km na h np poza terenem zabudowanym ( i to tez nie zawsze ) powinno sie inaczej oceniac niz jazda np. osiedlowa uliczka z predkoscia np. 40-50 gdzie powinno sie jechac max 20.

Nie rozumiem tez ludzi, którzy zachowuja sie chamsko na ulicy podjezdzajac pod sam zderzak lub trąbiących, po to zeby Cie popedzic. Jesli chodzi o mnie uzyskuja odwrotny efekt.

Napisano

Na siadających Ci na dupę mam swoja metodę.

W sklepach motoryzacyjnych można kupić stroboskopy montowane w miejsca pozycyjnych.

Bez większych przeróbek da się je włozyć dodatkowo w miejsce świateł cofania. Jak taki frajer Ci siedzi na dupie włączasz stroboskop i po sprawie. Wśiatła cofania na tyle żadko się włącza że żarówki od ciepła raczej nie przetopią przewodów od stroboskopów włożonych w te same dziurki a głębiej.

Paten sprawdzony. Frajerzy od razu zwiększają odstep.

Święty nie jestem i zawsze się usuwam jak ktos chce wyprzedzić ale czasami po prostu nie ma gdzie z przed tobą też ktos sie ciągnie.

Napisano

Ale czy uważasz że to jest dobry sposób??

Może być różnie, stroboskop jest mocnym światłem, możesz kogoś oślepić, a jak np. kierowca będzie miał padaczkę migające w róznych odstępach światło(także stroboskopy) mogą spowodować nagły atak i co wtedy....??

Napisano

mozna jezdzic szybko ale z glowa

a jak jakis debil jedzie na trzeciego to czerwona.gif

Napisano

> Na siadających Ci na dupę mam swoja metodę.

Ale kombinacja... blush.gif

Wystarczy dotknąć lekko pedału hamulca, tak żeby nie hamował, ale żeby zapaliły się światła stop-u.

Wystarczy na "ogoniarza"... palacz.gif

Napisano

> obrazac nie powinno sie nikogo

> ale jak ktos wyprzedza mnie z predkoscia 150 km/h tzn znacznie

> wieksza niz ja jade w trasie a jezdze strednio ok 120 to uwazam

> ze to wariat i mam tylko nadzieje ze go wiecej na drodze nie

> spotkam

ja także jeżdżę w trasie ok 120-130, ale nie przeszkadza mi jak ktoś mnie wyprzedza choćby jechał 150 - POD JEDNYM (SUBIEKTYWNYM) WARUNKIEM jeśli ma do tego warunki (czyt. miejsce, nie ma ciągłej linii itp.). Bo jak się wciska tuż przed maskę bo z przeciwka jedzie TIR to jestem "lekko" wkurzony.

Napisano

> Ale kombinacja...

> Wystarczy dotknąć lekko pedału hamulca, tak żeby nie hamował, ale

> żeby zapaliły się światła stop-u.

> Wystarczy na "ogoniarza"...

Tyle że to manewr wbrew pozorom bardzo niebezpieczny.

Taki delikwent zobaczy że zaczynasz hamować, ostro wdusi swój hamulec, a ten co za nim jedzie może nie zdąrzyć, nawet jeśli ma dobry odstęp i w ten sposób bogu ducha winny biedak skasuje sobie samochód.

Napisano

> boisz sie o bezpiecznstwo na drodze czy zazdroscisz szybkiej furki?

a co ma do tego furka?

Osobiście lubię patrzeć jak piękne maszyny (mówię to bez ironii) śmigają po drogach, ale kiedy jełop wyprzedza na trzeciego, wciska się, wymusza zjechanie na pas awaryjny itp. to już angryfire.gif

Napisano

> Tyle że to manewr wbrew pozorom bardzo niebezpieczny.

> Taki delikwent zobaczy że zaczynasz hamować, ostro wdusi swój

> hamulec, a ten co za nim jedzie może nie zdąrzyć, nawet jeśli ma

> dobry odstęp i w ten sposób bogu ducha winny biedak skasuje

> sobie samochód.

jesteś bardzo szlachetny. Wolisz, żeby taki "ogoniarz" skasował Twoje auto niż kogoś kto ma zbyt bliski odstęp za nim.

Napisano

> Ale kombinacja...

> Wystarczy dotknąć lekko pedału hamulca, tak żeby nie hamował, ale

> żeby zapaliły się światła stop-u.

> Wystarczy na "ogoniarza"...

Obaj kombinujecie i to niebezpiecznie.

A wystaczy zastosować stara drajwerską metodę, czyli jak nie masz mozliwości ustąpienia drogi a ten z tyłu Cię pogania lub siedzi Ci na zderzaku to nalezy włączyć spryskiwacz szyby przedniej i koleś wymięka natychmiast.

Sprawdzone wiele razy i działa waytogo.gif ...

Napisano

> jesteś bardzo szlachetny. Wolisz, żeby taki "ogoniarz" skasował Twoje

> auto niż kogoś kto ma zbyt bliski odstęp za nim.

Nie, po prostu mam na niego inny sposób, dość perfidny, przyznam.

Zwalniam sobie powoli (nawet do 30 km/h) i pozwalam by się trochę powkurzał jadąc za mną tak powoli, po czym przyspieszam do normalnej prędkości, a jak znów mi siądzie na zderzaku, znów zwalniam. Jeszcze się nie zdarzyło żeby po dwóch razach gość nie zrozumiał, że albo zwiększy odstęp i pojedzie normalnie, albo będzie się powoli toczył i tracił nerwy.

Perfidne to, przyznam ale uważam że lepsze i mimo wszystko bardziej bezpieczne.

Napisano

> Nie, po prostu mam na niego inny sposób, dość perfidny, przyznam.

> Zwalniam sobie powoli (nawet do 30 km/h) i pozwalam by się trochę

> powkurzał jadąc za mną tak powoli, po czym przyspieszam do

> normalnej prędkości, a jak znów mi siądzie na zderzaku, znów

> zwalniam. Jeszcze się nie zdarzyło żeby po dwóch razach gość nie

> zrozumiał, że albo zwiększy odstęp i pojedzie normalnie, albo

> będzie się powoli toczył i tracił nerwy.

> Perfidne to, przyznam ale uważam że lepsze i mimo wszystko bardziej

> bezpieczne.

sposob jest dosc perfidny, no ale nie bede tego krytykowal/ocenial, tyle ze dam Ci dobra rade - jak juz Cie klient wyprzedzi to lepiej asekuracyjnie zdejmij noge z gazu i trzymaj nad hamulcem, niejednokrotnie taki idiota zaraz po wyprzedzeniu wdusza hamulce na maks

Napisano

> sposob jest dosc perfidny, no ale nie bede tego krytykowal/ocenial,

> tyle ze dam Ci dobra rade - jak juz Cie klient wyprzedzi to

> lepiej asekuracyjnie zdejmij noge z gazu i trzymaj nad hamulcem,

> niejednokrotnie taki idiota zaraz po wyprzedzeniu wdusza hamulce

> na maks

Wiem, że perfidny, ale doszłem kiedyś do wniosku że lepszy niż markowanie gwałtownego hamowania (poza tym jak ma mi wjechać w zderzak, to lepiej przy mniejszej prędkości smile.gif ), choć wymaga większego poświęcenia.

Tak, zdaję sobie z tego sprawę że może i tak być, więc mam to na uwadze, ale cóż, żaden sposób nie jest bez wad.

Napisano

> a co ma do tego furka?

> Osobiście lubię patrzeć jak piękne maszyny (mówię to bez ironii)

> śmigają po drogach, ale kiedy jełop wyprzedza na trzeciego,

> wciska się, wymusza zjechanie na pas awaryjny itp. to już

tez nei lubie , ale podejrzewam , ze bardziej mu zazdroszcze przyspieszenia , wyglady furki itp

bo inaczej mysle o takim gosciu w nowym merolu ,a inaczej o wpychajacym sie na trzeciego polonezie

poprostu chce wiedziec czy jestem wyjatkiem zlosnik.gif

Napisano

> Tyle że to manewr wbrew pozorom bardzo niebezpieczny.

> Taki delikwent zobaczy że zaczynasz hamować, ostro wdusi swój

> hamulec, a ten co za nim jedzie może nie zdąrzyć, nawet jeśli ma

> dobry odstęp

Jezlei ma "dobry odstęp", to dlaczego ma nie zdążyć...? hmm.gif

> i w ten sposób bogu ducha winny biedak skasuje

> sobie samochód.

Bzdura, kodeks jasno mówi, że należy zachować bezpieczną odległość. Jeżeli ktoś nie jest w stanie wyhamować, to bynajmniej nie jest "Bogu ducha winny"...

Pozdr. P.

Napisano

> Obaj kombinujecie i to niebezpiecznie.

> A wystaczy zastosować stara drajwerską metodę, czyli jak nie masz

> mozliwości ustąpienia drogi a ten z tyłu Cię pogania lub siedzi

> Ci na zderzaku to nalezy włączyć spryskiwacz szyby przedniej i

> koleś wymięka natychmiast.

> Sprawdzone wiele razy i działa ...

Co do kombinowania - chodziło mi o specjalne przeróbki. Mój "sposób" nie wymaga ingerencji w budowę auta.

A co do niebezpieczeństwa - polemizowałbym, czy zapryskanie komuś - kto zupełnie się tego nie spodziewa - szyby, jest mniej niebezpieczne, niż zapalenie STOP-ów... hmm.gif

Napisano

> Jezlei ma "dobry odstęp", to dlaczego ma nie zdążyć...?

> Bzdura, kodeks jasno mówi, że należy zachować bezpieczną odległość.

> Jeżeli ktoś nie jest w stanie wyhamować, to bynajmniej nie jest

> "Bogu ducha winny"...

> Pozdr. P.

Może mieć gorszy samochód, może mieć nieco bardziej spóźniony czas reakcji itd. itp., takich czynników może być całe mnóstwo.

Napisano

> Może mieć gorszy samochód, może mieć nieco bardziej spóźniony czas

> reakcji itd. itp., takich czynników może być całe mnóstwo.

Oczywiście, dlatego przepisy nakazują zachowanie bezpiecznej odległości. Jak jeździłem kiedyś maluchem, to miałem świadomość gorszego hamowania czy przyspieszania. Jak jest "szklanka", to też zostawiam większy odstęp. Jezeli ktoś wjeżdża na drugie auto, to - poza wyjątkami typu kolizja przed nimi - jest jego wina.

Pozdr. P.

Napisano

> Jak przytlumic ambicje kierowcow zapier... o duzo za duzo ? Widzac

> zblizajacego sie z predkoscia dzwieku takiego osobnika, swiece

> drogowymi i ostrzegam o policji, kiedy tak naprawde w ogole jej

> nie ma We wstecznym od razu reakcja - hamowanko Nienawidze

> piractwa, frajerow za kiera . Kto chce, niech stosuje - polecam,

> dziala.

Idz pracowac do drogowki smirk.gif

A frajerskim zachowaniem nazwalbym to co ty robisz.

Napisano

> Ale kombinacja...

> Wystarczy dotknąć lekko pedału hamulca, tak żeby nie hamował, ale

> żeby zapaliły się światła stop-u.

> Wystarczy na "ogoniarza"...

Taaaaaa.....

Za takie "lekkie dotknięcie" kolo w jakiejś bi-em-dabliu chciał mnie bić na najbliższych światłach. Takie zachowania, tzn. pouczanie moga rodzić agresję: zajeżdżanie drogi, spychanie, bijatyki.

Ja tam raczej ustępuję takiemu spieszącemu się, ew. ignoruję, ew. spryskiwacz.

Pozdrawiam

Bartek

Napisano

> A co do niebezpieczeństwa - polemizowałbym, czy zapryskanie komuś -

> kto zupełnie się tego nie spodziewa - szyby, jest mniej

> niebezpieczne, niż zapalenie STOP-ów...

To wcale nie działa tak, że nagle koleś nic nie widzi tylko że musi włączyć wycieraczki. A to w przypadku buraków za kółkiem to już jest obraza majestatu grinser006.gif.

Sprawdź - działa znakomicie ...

Napisano

> Oczywiście, dlatego przepisy nakazują zachowanie bezpiecznej

> odległości. Jak jeździłem kiedyś maluchem, to miałem świadomość

> gorszego hamowania czy przyspieszania. Jak jest "szklanka", to

> też zostawiam większy odstęp. Jezeli ktoś wjeżdża na drugie

> auto, to - poza wyjątkami typu kolizja przed nimi - jest jego

> wina.

> Pozdr. P.

Tak jest w teorii, w praktyce bywa różnie. Może braknąć pół metra i skasuje sobie samochód. Może zbyt późno zareagować i pomimo że miał w miarę normalną odległość i tak w niego wjedzie.

Co by nie mówić, takie markowanie hamowania stwarza niebezpieczeństwo na drodze, i to całkiem realne.

Napisano
  • Autor

Trafila kosa na kamien ?

Napisano

> Taaaaaa.....

> Za takie "lekkie dotknięcie" kolo w jakiejś bi-em-dabliu chciał mnie

> bić na najbliższych światłach. Takie zachowania, tzn. pouczanie

> moga rodzić agresję: zajeżdżanie drogi, spychanie, bijatyki.

> Ja tam raczej ustępuję takiemu spieszącemu się, ew. ignoruję, ew.

> spryskiwacz.

> Pozdrawiam

> Bartek

Przecież nigdzie nie napisałem, że "nie puszczam", blokuję i jeszcze złośliwie "migam" stop-em... wink.gif

Jak mogę - oczywiście zjeżdżam, ale czasem jest (a raczej może była, bo teraz w miarę starcza mocy w aucie) sytuacja dłuższego wyprzedzania np. tira - powiedzmy na dwupasmówce TIR ~100 km/h, ja (zagazowaną astrą 60KM zpięcioma osobami na pokładzie biglaugh.gif) ~ 120 km/h (i przyspieszam hahaha.gif), a tu z tyłu jakiś "szybki" dojeżdża z dużą prędkością i "siada" na zderzaku. angryfire.gif

Tego nie lubię! nono.gif

Pozdr. P.

Napisano

> To wcale nie działa tak, że nagle koleś nic nie widzi tylko że musi

> włączyć wycieraczki. A to w przypadku buraków za kółkiem to już

> jest obraza majestatu .

> Sprawdź - działa znakomicie ...

Niektórzy mają taki nawyk, że jak im "chlapnie" na szybę, to od razu dają po hamulcach - zauważ czasem przy deszczowej pogodzie.

Zresztą, nie ma się co spierać, bo nie w tym rzecz. ok.gif

Napisano

> czyli roznica 30km/h

> to znaczy ze ty wyprzedzasz kogos, jadacego przepisowo, dokladnie z

> taka sama roznica predkosci...

podalem tylko przyklad, co innego leciec 120 spokojnie no dobra 100km/h a 170 jak to niektore osoby robia.

jest roznica pomiedzy jezdzeniem w miescie 100km/h km a jezdzeniem w trasie 100 km/h

jesli ktos jeszcze wyprzedza z glowa i ma do tego miejsce to nie ma sprawy, ale czesto widuje wariatow ktorzy pod gorke wyprzedzaja albo na zakrecie, smierc na miejscu boje_sie.gif

Napisano

> Trafila kosa na kamien ?

Wychodzisz z zalozenia, ze jechanie szybko to jechanie jak burak. Blednego - bo mozna jezdzic szybciej niz 90% pojazdow na naszych drogach i jechac przy tym bezpiecznie i "sensownie" .

Wsadzasz wszystkich do jednego worka i to tutaj jest najgorsze.

Pewien jestem , ze tak jak wszystkim nauczycielom ktos na pewnym etapie twojej "dzialalnosci misyjnej" albo da ci w zeby, albo skonczy sie to rownie sympatycznie.

Napisano

A planujesz na lewym pasie zamieszkac ? smirk.gif

Wyprzedzasz i logika wskazuje na to, ze powinienes zjechac.

Ja tutaj nie widze problemu.

Napisano

> Tak jest w teorii, w praktyce bywa różnie. Może braknąć pół metra i

> skasuje sobie samochód. Może zbyt późno zareagować i pomimo że

> miał w miarę normalną odległość i tak w niego wjedzie.

No ale do kogo ma byc pretensja? niewiem.gif

Każdy jeżdżąc autem powinien znać zasady i brać pełną odpowiedzialność za swoje czyny. A jak wyskoczy mi dziecko na jezdnię, to mam patrzeć w lusterko, czy ktoś zdaży wyhamować? hmm.gif

> Co by nie mówić, takie markowanie hamowania stwarza niebezpieczeństwo

> na drodze, i to całkiem realne.

Niebezpieczeństwo stwarzają kierowcy jeżdżący za blisko z tyłu, a takie markowanie może zmusi jednego czy drugiego "sprawnego inaczej" do użycia rozumu i poziom bezpieczeństwa wzrośnie! ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.