Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupno tico?

Featured Replies

Napisano

Teoretycznie wink.gif szukamy dla mojej serce.gif jakiegoś taniego autka (powiedzmy do 2,5 max 3 kpln). Będzie to jej pierwsze autko, praktycznie do nauki jazdy.

Autko ma jeździć powiedzmy:

- 2x w tygodniu "trasa" - kolo 70 km w jedną stronę z 2-3 pasażerami

- Powiedzmy z 50 km tygodniowo po mieście

Kolega sprzedaje Ticko (98 r. ~160 tys. km przebiegu) - lekko uderzone w tył - poza tym wydaje się zadbane (na dokładniejsze oględziny się dopiero wybiore zlosnik.gif).

Przeszukiwalem motokacik, ale nie znalazlem odpowiedzi na pytanie - na co zwracać uwagę przy zakupie/oględzinach tico, jakie są typowe usterki?

No i dlaczego nie mamy kacika tico? icon_eek.gifzlosnik.gif

I jeszcze druga rzecz, z którą mamy małą zagwozdkę - co lepiej kupic...

1. Tego typu tico - male autko:

+ wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

+ doskonała widoczność we wszystkie strony

+ łatwe podczas parkowania

+ tanie części

+ niewiele pali

+ ma mniej niż 10 lat

+ prosty jak budowa cepa

- niebezpieczny

- słaby silnik

- wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal niemożliwe

- praktycznie brak wyposażenia

- autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie luda zlosnik.gif

Czy może jednak coś większego w stylu:

Fiesta, Uno, Pug 205

+ wydaje się być nieco bezpieczniejsze

+ wygodniejsze

- będzie o wiele starsze od Tico

- "stare" auto - można trafić dobrze i jeździć, a może to być wiecznie psujący się trup z przebiegiem 0,5 miliona km zlosnik.gif

- droższe części

- może na tym być więcej rdzy niż blachy biglaugh.gif

Napisano

Tico bym nie kupil, choc jesli chodzi o zespol napedowy to jest on calkiem niezly, niestety opakowanie pozostawia wiele do zyczenia...

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

kiepsko sie trzyma drogi, nadwozie mam mala sztywnosc

> + doskonała widoczność we wszystkie strony

no to sie zgodze

> + łatwe podczas parkowania

podobnie jak CC, Uno

> + tanie części

podobno niedrogie

> + niewiele pali

mi palilo w miescie 7,5l/100km, czyli podobnie jak Uno czy CC

> + ma mniej niż 10 lat

to niewielkie pocieszenie, IMO lepiej ciut starsze nieraz kupic.

> + prosty jak budowa cepa

Uno wydaje mi sie prostsze...

> - niebezpieczny

jakiekolwiek uderzenie wlasciwie dyskwalifikuje to auto z dalszego ruchu

> - słaby silnik

o tym juz wspomnialem to chyba najlesza czesc w tym aucie

> - wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal

> niemożliwe

to jest auto do miasta, do 80km/h naprawde nie potrzeba wiele wyprzedzac....

> - praktycznie brak wyposażenia

zdarzaly sie wersje z A/C czy automatem...

> - autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie

> luda

4 osoby sie mieszcza i specjalnie nie narzekają choc fotele nie naleza do najwygodniejszych

> Czy może jednak coś większego w stylu:

> Fiesta, Uno, Pug 205

> + wydaje się być nieco bezpieczniejsze

> + wygodniejsze

> - będzie o wiele starsze od Tico

> - "stare" auto - można trafić dobrze i jeździć, a może to być

> wiecznie psujący się trup z przebiegiem 0,5 miliona km

> - droższe części

> - może na tym być więcej rdzy niż blachy

Tico tez rdzewieje, Fiesty, zwlaszcza te starsze uchodza za niezniszczalne, Uno mozna trafic garazowane z niewielkim przebiegiem.... ja bym sie sklanial jednak ku tej drugiej propozycji.... dorzycajac tam moze jeszcze Swifta...

Napisano

> Kolega sprzedaje Ticko (98 r. ~160 tys. km przebiegu) - lekko

> uderzone w tył - poza tym wydaje się zadbane (na dokładniejsze

> oględziny się dopiero wybiore ).

Odpuść.

Znalezienie Tico z nalotem rzędu 50 kkm od emeryta nie nastręcza problemu.

> Przeszukiwalem motokacik, ale nie znalazlem odpowiedzi na pytanie -

> na co zwracać uwagę przy zakupie/oględzinach tico, jakie są

> typowe usterki?

Łożyska tył, cylinderki hamulcowe tył, ręczny.

> No i dlaczego nie mamy kacika tico?

Bo nie ma takiej potrzeby.

> I jeszcze druga rzecz, z którą mamy małą zagwozdkę - co lepiej

> kupic...

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

:-D

Jak się turlasz 60 kmph to POWIEDZMY że tak.

Ten sprzęt ma b. miętkie zawieszenie i nadwozie, więc prowadzi się jak wanna na kółkach ;-D

> + doskonała widoczność we wszystkie strony

Tak.

> + łatwe podczas parkowania

Tak.

> + tanie części

Tak

> + niewiele pali

Bardzo niewiele

> - słaby silnik

Rzekłbym, że zadziwiająco dynamiczny.

> - wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal

> niemożliwe

Etam.

Nie jest to zwijacz asfaltu, ale jeździ.

Jaka kasa taka fura.

> - praktycznie brak wyposażenia

Tzn ?

Jest wersja z el szybami, fabrycznym centralnym, że o spoilerze nie wspomnę ;-D

> - autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie

> luda

Owszem

> Czy może jednak coś większego w stylu:

> Fiesta, Uno, Pug 205

Moja ex ujeżdżała Tico, teściowie też.

Auto jak za tą kasę b. miłe.

i TANIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE w eksploatacji jak barszcz.

Na tym zalety się IMO kończą - to taki lepszy maluch i tyle.

Porównując np z CC700 to wyższa klasa, ale z CC900 już nie...

Napisano

> Teoretycznie szukamy dla mojej jakiegoś taniego autka (powiedzmy

> do 2,5 max 3 kpln). Będzie to jej pierwsze autko, praktycznie do

> nauki jazdy.

> Autko ma jeździć powiedzmy:

> - 2x w tygodniu "trasa" - kolo 70 km w jedną stronę z 2-3 pasażerami

> - Powiedzmy z 50 km tygodniowo po mieście

> Kolega sprzedaje Ticko (98 r. ~160 tys. km przebiegu) - lekko

> uderzone w tył - poza tym wydaje się zadbane (na dokładniejsze

> oględziny się dopiero wybiore ).

> Przeszukiwalem motokacik, ale nie znalazlem odpowiedzi na pytanie -

> na co zwracać uwagę przy zakupie/oględzinach tico, jakie są

> typowe usterki?

> No i dlaczego nie mamy kacika tico?

> I jeszcze druga rzecz, z którą mamy małą zagwozdkę - co lepiej

> kupic...

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

> + doskonała widoczność we wszystkie strony

> + łatwe podczas parkowania

> + tanie części

> + niewiele pali

> + ma mniej niż 10 lat

> + prosty jak budowa cepa

> - niebezpieczny

a kto Ci tak powiedział? cfaniaczek.gif jak sie UMI jeśdzić to można przejeżdzić kilka lat i kupe tyś kmów bez wypadku biglaugh.gif

> - słaby silnik

kto tak powiedział? cfaniaczek.gif na tak małe auto to poszukaj mi lepsze! Tico jak ma sprawnego kierowce to 270747800-sex.gif nawet ciutek większe (uno, PI z silnikiem 55KM, CC, SC z silnikami 0,9l itd) wszystko oczywiście na starcie spod świateł

> - wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal

> niemożliwe

przejedż sie to sprawdzisz swoja teorię

> - praktycznie brak wyposażenia

jest ersja co ma fabrycznie central i el. szyby, jest możliwość założenia klimatyzatora poza tym co chcesz by miało tak małe auto?

> - autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie

> luda

to nie kondom z gumy nie jest - nie rozciągnie sie biglaugh.gif

> Czy może jednak coś większego w stylu:

> Fiesta, Uno, Pug 205

> + wydaje się być nieco bezpieczniejsze

> + wygodniejsze

inna klasa auta

> - będzie o wiele starsze od Tico

> - "stare" auto - można trafić dobrze i jeździć, a może to być

> wiecznie psujący się trup z przebiegiem 0,5 miliona km

> - droższe części

> - może na tym być więcej rdzy niż blachy

wiecej fachowej wiedzy o tico znajdzisz TUTAJ

Napisano

> Bardzo niewiele

Wlasnie, a ile pali ? Bo mnie chodzi taki pomysl, zeby sobie zakupic Tico do jazdy do pracy i z powrotem. Mowa oczywiscie o noPb - zadne wynalazki typu LPG.

Napisano

> Wlasnie, a ile pali ? Bo mnie chodzi taki pomysl, zeby sobie zakupic

> Tico do jazdy do pracy i z powrotem. Mowa oczywiscie o noPb -

> zadne wynalazki typu LPG.

5/100 jest realnym wynikiem, 5,5 bez zbędnych starań.

Kiedyś depcząc na max po mieście wyciągnąłem 6,5/100

Napisano

> 5/100 jest realnym wynikiem, 5,5 bez zbędnych starań.

> Kiedyś depcząc na max po mieście wyciągnąłem 6,5/100

O, to calkiem niezle, a jak jest z rdza ? Bo widze rozne Tico, sa zadbane i sliczne, ale np. sasiadka ma po prostu nadwozie zjedzone - kwestia niedbalstwa ?

Napisano

> Teoretycznie szukamy dla mojej jakiegoś taniego autka (powiedzmy

> do 2,5 max 3 kpln). Będzie to jej pierwsze autko, praktycznie do

> nauki jazdy.

> Autko ma jeździć powiedzmy:

> - 2x w tygodniu "trasa" - kolo 70 km w jedną stronę z 2-3 pasażerami

> - Powiedzmy z 50 km tygodniowo po mieście

> Kolega sprzedaje Ticko (98 r. ~160 tys. km przebiegu) - lekko

> uderzone w tył - poza tym wydaje się zadbane (na dokładniejsze

> oględziny się dopiero wybiore ).

> Przeszukiwalem motokacik, ale nie znalazlem odpowiedzi na pytanie -

> na co zwracać uwagę przy zakupie/oględzinach tico, jakie są

> typowe usterki?

> No i dlaczego nie mamy kacika tico?

> I jeszcze druga rzecz, z którą mamy małą zagwozdkę - co lepiej

> kupic...

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

> + doskonała widoczność we wszystkie strony

> + łatwe podczas parkowania

> + tanie części

> + niewiele pali

> + ma mniej niż 10 lat

> + prosty jak budowa cepa

> - niebezpieczny

> - słaby silnik

> - wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal

> niemożliwe

> - praktycznie brak wyposażenia

> - autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie

> luda

> Czy może jednak coś większego w stylu:

> Fiesta, Uno, Pug 205

> + wydaje się być nieco bezpieczniejsze

> + wygodniejsze

> - będzie o wiele starsze od Tico

> - "stare" auto - można trafić dobrze i jeździć, a może to być

> wiecznie psujący się trup z przebiegiem 0,5 miliona km

> - droższe części

> - może na tym być więcej rdzy niż blachy

Kącik Tico jest:

http://zlosnik.pl/postlist.php?Cat=&Board=dutico

Tam też jest wszystko o Tico.

Ja ze swoje strony mogę powiedzieć - nie jest to duże auto (to fakt grinser006.gif) ale miejaca na 4 osoby powinno wystarczyć icon_rolleyes.gif, wyprzedzanie przy obciążeniu nie jest niemożliwe biglaugh.gif, silnik ten nie jest aż taki słaby jakby sie wydawało, nie jest to fenomen bezpieczeństwa ale daje radę.

Na co zwrócić uwagę przy kupnie Tico:

- tylne hamulce (potrafią często być awaryjne - do 97 roku),

-pompa paliwową (lubi sobie pluć grinser006.gifolejkiem czasami)

- ogólnie na korozję (oj lubi to auto korozja ale nie wszystkie egzemplarze).

Jest to ekonomiczne auto (ja na 27 l przejechałem ok 640 km). Jak mi się coś przypomni to napisze jeszcze biglaugh.gif.

Pozdr.

Paweł

Napisano

> O, to calkiem niezle, a jak jest z rdza ? Bo widze rozne Tico, sa

> zadbane i sliczne, ale np. sasiadka ma po prostu nadwozie

> zjedzone - kwestia niedbalstwa ?

Różnie.

Teściowie mieli tico 8-letnie, bez śladu rdzy, ale garażowane.

Ex miała 3-4 letnie ZTCP, też bez problemów.

IMO kwestia egzemplarza, ale też cudów za taką kasę nie ma co oczekiwać, prawda ?

Napisano

> Teoretycznie szukamy dla mojej jakiegoś taniego autka (powiedzmy

> do 2,5 max 3 kpln).

Jak dla mnie za taką kasę Tico będzie najlepszym wyborem. Lepsze niż jakieś starocie bardziej uznanych marek, małe, łatwe w prowadzeniu, oszczędne, tanie. A co do bezpieczeństwa to ja mam takie zdanie, ze jak się mam zabić to się zabiję w każdym aucie.

O dziwo jak się tym jeździ, to ma się wrażenie że silnik jest mocniejszy niz jest w rzeczywistości smile.gif

Słabą stroną będzie rdza i hamulce i moze jeszcze coś, ale nie wiem, bo mam za małe doświadczenia z tym autem.

Co do spalania, to przy spokojnej jeździe w trasie można zejść do 4 l/ 100. Niektórzy mi niewierzyli, tak samo jak nie wierzą że Lanos 1.6 może spalic 7,5 litra w trasie (LPG oczywiście ). Po prostu jeżdżę spokojnie smile.gif

Napisano

> O, to calkiem niezle, a jak jest z rdza ? Bo widze rozne Tico, sa

> zadbane i sliczne, ale np. sasiadka ma po prostu nadwozie

> zjedzone - kwestia niedbalstwa ?

nadwozie Tico jest wykonane ze zwykłej blachy, dobrze zabezpieczone antykorozyjnie to troche przetrzyma, garażowane tym bardziej.

Napisano

> nadwozie Tico jest wykonane ze zwykłej blachy, dobrze

> zabezpieczone antykorozyjnie to troche przetrzyma, garażowane

> tym bardziej.

Czli "jak kto dba - tak ma" ok.gif

Napisano

> Różnie.

> Teściowie mieli tico 8-letnie, bez śladu rdzy, ale garażowane.

> Ex miała 3-4 letnie ZTCP, też bez problemów.

> IMO kwestia egzemplarza, ale też cudów za taką kasę nie ma co

> oczekiwać, prawda ?

popieram waytogo.gif

Napisano

> Wlasnie, a ile pali ? Bo mnie chodzi taki pomysl, zeby sobie zakupic

> Tico do jazdy do pracy i z powrotem. Mowa oczywiscie o noPb -

> zadne wynalazki typu LPG.

miałem Ticolca benzynki po mieście pomiędzy 6-7 litrów / piszemy o Trójmiście -jazda w godz. szczytu/, co jazdy w mieście ładnie i dynamicnie sie zbiera, silnik mało awaryjny, póxniej miałem LPG i dojazd do pracy kosztował mnie tyle co bilet na SKM. Jak auto miejskie super.

Z wad to tak jak pisał Sibui, łozyska tylnych kół, i słaby hamulec tylny jak ktoś żałował czasu na jego okresowe czyszczenie. Ruda kocha spody drzwi poraz ranty maski przedniej szczególnie na dole. U mnie jeszcze ruda pokazywała się w m-cu mocowania anteny.

Ogólnie byłem zadwolony z autka cool.gifcool.gifcool.gifcool.gif

Napisano

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

Nic podobnego, spróbuj taką "lodówkę" wyprowadzić z poślizgu. Plus malutkie kółka czynią go bardzo wrażliwym na jakiekolwiek wyboje.

> + prosty jak budowa cepa

Zabawa ze ssaniem (bo ma gaźnik) to upierdliwość z punktu widzenia młodego kierowcy.

Poszukaj raczej Suzuki Swift - autko będzie o wiele lepsze, nawet jeśli starsze (za 3 kzl).

Napisano

> Nic podobnego, spróbuj taką "lodówkę" wyprowadzić z poślizgu. Plus

> malutkie kółka czynią go bardzo wrażliwym na jakiekolwiek

> wyboje.

> Zabawa ze ssaniem (bo ma gaźnik) to upierdliwość z punktu widzenia

> młodego kierowcy.

> Poszukaj raczej Suzuki Swift - autko będzie o wiele lepsze, nawet

> jeśli starsze (za 3 kzl).

jak zabawa, ssanie jest automatyczne, wsiadasz przekręcasz kluczyk i odpalasz, żadnych linek ani innych udziwnień clown.gif

Napisano

> Zabawa ze ssaniem (bo ma gaźnik) to upierdliwość z punktu widzenia

> młodego kierowcy.

Przeciez tam jest automatyczne ssanie.

Napisano

> Przeciez tam jest automatyczne ssanie.

Ciiiiii shhh.gif

Sokole_oko to EKSPERT.

Wie o tym aucie wszystko, chociaz zaloze sie, ze nigdy nim nie jezdzil ani nawet nie siedzial w srodku, bo... i po co? EKSPERCI nie musza tego robic - i tak wiedza wszystko zlosnik.gif

Napisano

> nie miał ale słyszał, ja na swoim 114 tys wykulałem i nigdy nie było

> z nim problemów

Ja smigalem Tico kolegi (ale raptem 20km jako kierowca) wiec o spalanie wolalem zapytac. Natomiast co do ssania to jakby bylo reczne to wcale by tak zle nie bylo, mialem w pf125p i mozna bylo czasem wlaczyc jako "boosta" wink.gif

Napisano

> Czli "jak kto dba - tak ma"

waytogo.gif jasna sprawa, mój ojciec ma Tico'98 wszystko jest ok oprócz dołów drzwi z krórymi tego lata będę walczył po raz drugi sciana.gif (Tica tak mają) reszta jest dobrze zabezpieczona i niec na razie nie wyłazi

Napisano

> jak zabawa, ssanie jest automatyczne, wsiadasz przekręcasz kluczyk i

> odpalasz, żadnych linek ani innych udziwnień

A fakt, że auto samo z siebie trzyma wysokie obroty i "ciągnie na biegu" po puszczeniu sprzęgła to pies?

Przy wtrysku nawet nie zastanawiasz sie jaką temperaturę ma silnik.

Napisano

> Ciiiiii

> Sokole_oko to EKSPERT.

> Wie o tym aucie wszystko, chociaz zaloze sie, ze nigdy nim nie

> jezdzil ani nawet nie siedzial w srodku, bo... i po co? EKSPERCI

> nie musza tego robic - i tak wiedza wszystko

Masz coś merytorycznego do napisania? hmm.gif

Bo zakład przegrałeś - kiedyś przerabiałem temat kupowania Tikacza, na szczęście szybko wybiłem sobie to z głowy.

A propos ssania - spójrz co napisałem niżej. Gaźnik sucks no.gif

Napisano

> Ja smigalem Tico kolegi (ale raptem 20km jako kierowca) wiec o

> spalanie wolalem zapytac. Natomiast co do ssania to jakby bylo

> reczne to wcale by tak zle nie bylo, mialem w pf125p i mozna

> bylo czasem wlaczyc jako "boosta"

w poldżerku też było ręczne, pamiętam jak sie upitoliła linka to przez tydzień zapałką blokowałem biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif wymieniłem dopiero jak Mami opeer mi dała biglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gifbiglaugh.gif

w Tic tacu jest ono fajne bo nie jest tak, że wyłącza sie raptownie, tylko płynnie ok.gif

Napisano

> A fakt, że auto samo z siebie trzyma wysokie obroty i "ciągnie na

> biegu" po puszczeniu sprzęgła to pies?

A Twoj samochod to jakie ma obroty 5 sek po odpaleniu ?

> Przy wtrysku nawet nie zastanawiasz sie jaką temperaturę ma silnik.

Ktos kto kupi od Ciebie samochod bedzie ciezkim frajerem hahaha.gif

Napisano

Niedawno miałem taki sam dylemat, zrobiłem bardzo dokładne rozeznanie i tak, za 3000 możesz kupić tikacza ale trzeba uważać żeby nie wejść w minę, może być podszykowany do sprzedania, ale za 3000 możesz kupić też fiestę, na allegro była taka od pierwszego właściciela za 3 tys. z kawałkiem, garażowana, serwisowana, jeździał nią kobieta, autko wychuchane wypielęgnowane z przebiegiem około 200 000, świerzutko po remoncie silnika, jakbym miał kasę wtedy to odrazu bym chapnął, auto zostało sprzedane w tym samym dniu co zostało wystawione na sprzedaż, pozatym fiesta mimo że stara jako tako wygląda na zewnątrz jak i wewnątrz, chyba nawet lepiej jak tico, także bierz tico albo fiestę.

Napisano

> a kto Ci tak powiedział? jak sie UMI jeśdzić to można przejeżdzić

> kilka lat i kupe tyś kmów bez wypadku

Zwłaszcza tu "umienie" przyda Ci się jak stojąc w korku będziesz widział w lusterku dowolny samochód tuż przed trafieniem Cię w tyłek, po którym zamienisz "cienkościennego" Tikacza na wózek inwalidzki... czego ofc nie życzę waytogo.gif

Napisano

> A Twoj samochod to jakie ma obroty 5 sek po odpaleniu ?

Jakieś 1000 pierwsze 20 sekund, potem spadają.

> Ktos kto kupi od Ciebie samochod bedzie ciezkim frajerem

Zestarzałem się i "pukam w czerwone" góra raz w tygodni... nigdy na zimnym swiety.gif

Zresztą, chodziło mi o to, że jadąc autem z wtryskiem z wymontowanym czujnikiem temperatury ciężko byłoby Ci po jego zachowaniu się ocenić temperaturę silnika... a w Tikaczu po prostu "wiedziałbyś".

Napisano

> A fakt, że auto samo z siebie trzyma wysokie obroty i "ciągnie na

> biegu" po puszczeniu sprzęgła to pies?

> Przy wtrysku nawet nie zastanawiasz sie jaką temperaturę ma silnik.

piszesz bzdury przejeździłem swoim 114 tys. i nic takiego nie było, zbastuj trochę z tym wiedzeniem lepiej o czymś co tylko znasz z opowieści albo pobieżnych doświadczeń. Jak mi znajdziesz w Ticolcu przycisk od ssania w kabinie to Ci piwo stawiam 20.GIF

Napisano

> piszesz bzdury przejeździłem swoim 114 tys. i nic takiego nie było,

> zbastuj trochę z tym wiedzeniem lepiej o czymś co tylko znasz z

> opowieści albo pobieżnych doświadczeń.

OK, Tico to najlepszy samochód na świecie - happy?

Bo dla mnie każdy w tej cenie będzie lepszy. smirk.gif

> Jak mi znajdziesz w

> Ticolcu przycisk od ssania w kabinie to Ci piwo stawiam

Jak mi pokażesz gdzie napisałem o "przycisku od ssania", to ja Ci postawię.

Napisano

> Jakieś 1000 pierwsze 20 sekund, potem spadają.

Przyjrzyj sie dokladnie i zmierz ten czas. To raczej nie jest 1000rpm i nie 20sek (zwlaszcza jezeli stoi "pod chmurka").

> Zestarzałem się i "pukam w czerwone" góra raz w tygodni... nigdy na

> zimnym

"Pukanie w czerwone" na zimnym to gwarantowana agonia w krotkim czasie, proces nagrzewania po ktorym mozna sobie "puknac w czerwone" jest zdecydowanie dlugi.

> Zresztą, chodziło mi o to, że jadąc autem z wtryskiem z wymontowanym

> czujnikiem temperatury ciężko byłoby Ci po jego zachowaniu się

> ocenić temperaturę silnika... a w Tikaczu po prostu

> "wiedziałbyś".

Po "akustyce" jestem w stanie okreslic czy mam zimny silnik czy zagrzany (i nie chodzi mi tylko o obroty) i to potrafi 95% kierowcow. Auto z wtryskiem z wymontowanym czujnikiem temperatuy pojedzie tylko w trybie awaryjnym.

Napisano

> OK, Tico to najlepszy samochód na świecie - happy?

nigdzie tego nie napisałem a tym bardziej nie twierdzę cool.gif

> Bo dla mnie każdy w tej cenie będzie lepszy.

Twój wybór nie mój, dla mnie możesz rower albo taczke sobie kupić wink.gif

> Jak mi pokażesz gdzie napisałem o "przycisku od ssania", to ja Ci

> postawię.

a jak mam to rozumieć?

http://autokacik.pl/showthreaded.php?Cat=0&Number=278610661&page=0&vc=1

Napisano

> Jakieś 1000 pierwsze 20 sekund, potem spadają.

Oooo, coś nowego!

A jak postoi na mrozie też masz 1000 ?

Leszku, przepraszam, śmieszny jesteś, naprawdę...

> Zestarzałem się i "pukam w czerwone" góra raz w tygodni... nigdy na

> zimnym

> Zresztą, chodziło mi o to, że jadąc autem z wtryskiem z wymontowanym

> czujnikiem temperatury ciężko byłoby Ci po jego zachowaniu się

> ocenić temperaturę silnika... a w Tikaczu po prostu

> "wiedziałbyś".

Ile przejeździłeś tiko - proste pytanie.

Zachowanie tiko nie różni się w praktyce od auta wtryskowego.

Uwierz mi.

I nie pleć proszę bzdur.

Tiko jakie jest każdy widzi, ale sadzenie pierdół na zasadzie "jest do d.py bo ja tak mówię" to śmieszność...

Napisano

> Dosłownie - że fakt działania ssania (obojętnie jakiego) jest

> utrudnieniem dla młodego kierowcy.

Ale pisales o "zabawie z ssaniem", a jak tam sie mozna bawic ssaniem jak nie ma sie na to ZADNEGO wplywu ? Sorry, ale odnosze wrazenie, ze nie znasz kompletnie tematu Tico i siejesz "urban legends".

Napisano

> Dosłownie - że fakt działania ssania (obojętnie jakiego) jest

> utrudnieniem dla młodego kierowcy.

Jak moja ciocia sobie radzi z tikaczem, to każdy sobie poradzi. A to, czy na zimnym czuć ze jest zimny, to dla kobiety jeżdzącej po mieście na zakupy, raczej fakt mało istotny. Tak samo jak wychodzenie z poślizgów i szerokość opon.

A jak ktoś ma Cię "skasować", to Cię skasuje w każdym samochodzie, tym bardziej w takim, w którym bedziesz się czuł za pewnie.

Za tą kasę nie kupisz lepszego i tańszego w utrzymaniu auta. Jeśli oczywiście trafi się na dobry egzemplarz. Ale może ja się nie znam, bo nie jestem EKSPERTEM i nie używam auta do wychodzenia z poślizgów

Napisano

> Dosłownie - że fakt działania ssania (obojętnie jakiego) jest

> utrudnieniem dla młodego kierowcy.

może wytłumaczysz,przez co dokladnie się to utrudnienie przejawia ?

Jezdzilem trochę Tico,w zeszła zimę - -25*C rano - wsiadam,przekręcam kluczyk,tico odpala,jadę...smirk.gif

Bimetal w miarę rozgrzewania się silnika otwiera klapę ssania,płynnie,tego nawet nie czujesz.

Napisano

> Przyjrzyj sie dokladnie i zmierz ten czas. To raczej nie jest 1000rpm

> i nie 20sek (zwlaszcza jezeli stoi "pod chmurka").

Nie stoi pod chmurką, to fakt, ale temperatura w garażu wolnostojacym nie różni się bardziej niż 5 stopni od zewnętrznej. W ostre mrozy mam lód na drzwiach od środka.

> "Pukanie w czerwone" na zimnym to gwarantowana agonia w krotkim

> czasie, proces nagrzewania po ktorym mozna sobie "puknac w

> czerwone" jest zdecydowanie dlugi.

Toteż napisałem, że NIE pukam na zimnym, prawda?

> Po "akustyce" jestem w stanie okreslic czy mam zimny silnik czy

> zagrzany (i nie chodzi mi tylko o obroty) i to potrafi 95%

> kierowcow.

W dobrze wyciszonym aucie ze sprawnym wydechem? Zresztą, dyskutujemy tu o zachowaniu auta (reakcja na wciśnięcie gazu i tak dalej), a nie wrażeniach słuchowych.

Prosty przykład... kiedyś kumpel (rówieśnik, ma prawko rok dłużej ode mnie) przyprowadzał mi mojego Uniaka od mechanika (gaźnik + ręczne ssanie). Nigdy nie powadził takiego auta, bo najpierw miał diesla, a potem samochód z wtryskiem... trochę się namordował wink.gif

> Auto z wtryskiem z wymontowanym czujnikiem temperatuy

> pojedzie tylko w trybie awaryjnym.

Inny czujnik odpowiada za "machanie wskazówką", a z innego brane są dane do sterowania wtryskiem grinser006.gif

Miałem na myśli ten pierwszy... zresztą przecież są współczesne auta pozbawione czujnika temperatury silnika w kabinie (Astra III).

Napisano

> Prosty przykład... kiedyś kumpel (rówieśnik, ma prawko rok dłużej ode

> mnie) przyprowadzał mi mojego Uniaka od mechanika (gaźnik +

> ręczne ssanie). Nigdy nie powadził takiego auta, bo najpierw

> miał diesla, a potem samochód z wtryskiem... trochę się

> namordował

w Tico jest ssanie automatyczne smirk.gif - i wraz z otwieraniem się przepustnic głównych otwiera się tez klapa ssania - nie ma tego problemu,co np.w kaszlu smirk.gif

Napisano

> Tak samo jak

> wychodzenie z poślizgów i szerokość opon.

> A jak ktoś ma Cię "skasować", to Cię skasuje w każdym samochodzie,

> tym bardziej w takim, w którym bedziesz się czuł za pewnie.

> Za tą kasę nie kupisz lepszego i tańszego w utrzymaniu auta. Jeśli

> oczywiście trafi się na dobry egzemplarz. Ale może ja się nie

> znam, bo nie jestem EKSPERTEM i nie używam auta do wychodzenia z

> poślizgów

Czytaj ze zrozumiemiem - pisałem o wielkości kół, a nie szerokości opon.

Poza tym w poślizg można wpaść przy 40 km/h skręcają w boczną uliczkę - i na pewno pierwsze w poślizg wpadnie Tico na swoich oponkach jak od motocykla i "wymyślnym" zawieszeniu. Z kolei wyprowadzanie z poślizgu lekkiego miejskiego autka, które "ciąży na silnik" wymaga naprawdę umiejętności o których siebie nawet nie posądzam wink.gif

Wskazałem autorowi wątku alternatywę za porównywalne pieniądze - Swift. W porównaniu z Tico, to jest prawdziwy samochód.

Napisano

> Nie stoi pod chmurką, to fakt, ale temperatura w garażu wolnostojacym

> nie różni się bardziej niż 5 stopni od zewnętrznej. W ostre

> mrozy mam lód na drzwiach od środka.

To sprawdz te obroty i ten czas - to na 100% nie jest 20 sek i nie 1000rpm. Pytanie pomocnicze: Jaki masz uklad wtryskowy ME 7.x czy M3.x.x ?

> W dobrze wyciszonym aucie ze sprawnym wydechem? Zresztą, dyskutujemy

> tu o zachowaniu auta (reakcja na wciśnięcie gazu i tak dalej), a

> nie wrażeniach słuchowych.

Tym bardziej jestem w stanie odroznic rozgrzane od zimnego.

> Inny czujnik odpowiada za "machanie wskazówką", a z innego brane są

> dane do sterowania wtryskiem

Napisales "czujnikiem temperatury", a nie "wskaznikiem temperatury" - mozna pisac o d..ie i o zupie.

> Miałem na myśli ten pierwszy... zresztą przecież są współczesne auta

> pozbawione czujnika temperatury silnika w kabinie (Astra III).

Jedne wspolczesne sa pozbawione inne nie sa.

Napisano

> w Tico jest ssanie automatyczne - i wraz z otwieraniem się

> przepustnic głównych otwiera się tez klapa ssania - nie ma tego

> problemu,co np.w kaszlu

To wszyscy wiemy... niemniej, czujesz kiedy ssanie działa a kiedy nie. Auto z silnikiem na wtrysku nie zachowuje się inaczej "na zimno" i "na gorąco".... dlatego najpierw pojawił się trend "do diabła ze wskaźnikiem temperatury", ale zrezygnowano z tego, bo jednak nie jest zdrowo piłować silnik na zimno. Więc dla uświadomienia tego faktu pojawiły się niebieskie kontroli zimnego silnika, patrz Kia Picanto.

Napisano

> To wszyscy wiemy... niemniej, czujesz kiedy ssanie działa a kiedy

> nie.

polemizował bym.

Auto z silnikiem na wtrysku nie zachowuje się inaczej "na

> zimno" i "na gorąco"....

tez bym polemizował zlosnik.gif

Np.w moim półtorarocznym Punto wyraznie czuję,ze silnik jest zimny - i to wcale nie jest autosugestia wynikająca z obecności wskaźnika temperatury silnika.

Tak wogole,to wydaje mi się,ze na zimno jest tam zadany inny program otwierania przepustnicy - bardziej "gumowaty"."Gumowatość mija po rozgrzaniu do 65 stopni.

Napisano

wracając do Twojego pytania wydaje mi się, że sprawa drugorzedna dla Twojej żony będzie wygląd auta, najważniejsze dla niej powininen jako młodego kierowcy powinien być fakt na ile może na autku polegać tj. czy coś po drodze w nim się nie spsuje cool.gif. Wiadomo, że im starsze autko i przebieg jest teoretycznie bardziej mozliwe, tym bardziej, że kwota jaką chcecie wydac tez nie jest oszałamiająca. Imo wydaje mi się, że prędzej trafisz porządnego Ticolca niż fiestę czy corsę smile.gif

Napisano

Jako osoba która zajeździła Uno i ujeżdżała Tikacza mogę stwierdzić następujące fakty:

> na co zwracać uwagę przy zakupie/oględzinach tico, jakie są

> typowe usterki?

Ssanie..., w jednych egzemplarzach działa za długo, przez co auto sporo pali w mieście (ale przeważnie i tak mniej jak inne samochody grinser006.gif), albo wyłącza się bardzo wcześniej, tak jak w naszym tiku i silnik gaśnie na każdym skrzyżowaniu, albo trzeba trzymać na gazie przez pierwszy kilometr. Dobrze, że silnik szybko się nagrzewa.

> 1. Tego typu tico - male autko:

> + wydaje mi się łatwe w prowadzeniu

Jak już niektórzy pisali. tylko się wydaje tongue.gif. Zawieszenie skrajnie miękkie, karoseria ma strasznie małą sztywność, na rondzie mam wrażenie, że przekoziołkuje przez przednie, zewnętrzne koło biglaugh.gif. Do tego hamulce słabsze jak w maluchu, a kierownica cienka, że aż dziwnie się manewruje.

> + doskonała widoczność we wszystkie strony

To prawda, ale w Uno jest podobnie. Z tym, że tam gdzie w Uno przy parkowaniu pourywałbym lusterka z braku miejsca, z tiko spokojnie nawet wyjdę zlosnik.gif

> + łatwe podczas parkowania

Latwiejszego do parkowania nie znam.

> + tanie części

Nawet bardzo.

> + niewiele pali

Nie znam samochodu z silnikiem benzynowym, które pali mniej.

> + ma mniej niż 10 lat

Ale szybko się starzeje grinser006.gif

> + prosty jak budowa cepa

To spróbuj wyregulować gaźnik biglaugh.gif. Konstrukcja Uno jest znacznie prostsza, zwłaszcza w wersji gaźnikowej.

> - niebezpieczny

To mało powiedziane. Jak ojciec wjechał w tył Fiesty z rocznika 92, to w Fieście pęknął zderzak, a w tico zmasakrowany był cały przód. Naprawa kosztowała prawie 4 tys. zł. Z resztą spróbuj zamknąć maskę naciskają ją, na pewno zostaną wgniecenia po palcach 270751858-jezyk.gif

> - słaby silnik

Tu się możesz zdziwić, zwłaszcza w sprincie spod świateł. Ta kosiarka zbiera się rewelacyjnie. No ale ma tylko 5 KM mniej jak Uno, a waży tyle co maluch, to dziwne nie jest.

> - wyprzedzanie przy kilku osobach "na pokładzie" wydaje mi się niemal

> niemożliwe

Jest możliwe, na pewno nie jest gorzej jak w Uno (cały czas mam na myśli Uno z silnikiem 1.0 grinser006.gif )

> - praktycznie brak wyposażenia

W Uno nie będzie raczej lepsze. Ale jakość wykończenia wnętrza, a zwłaszcza użytych materiałów to nawet w porównaniu z Uno porażka tongue.gif

> - autobus to to nie jest - troszkę ciasnawo będzie przy komplecie

> luda

W 4 osoby się da, ale ilość miejsca w Uno, zwłaszcza na szerokość sporo większa.

> Czy może jednak coś większego w stylu:

> Fiesta, Uno, Pug 205

> + wydaje się być nieco bezpieczniejsze

> + wygodniejsze

> - będzie o wiele starsze od Tico

> - "stare" auto - można trafić dobrze i jeździć, a może to być

> wiecznie psujący się trup z przebiegiem 0,5 miliona km

> - droższe części

> - może na tym być więcej rdzy niż blachy

Masz racje, ale tico może być takie samo biglaugh.gif. Dodam tylko, że w tico najbardziej rdzewieje nie to co widać, ale raczej to czego nie widać, a więc podłoga, zbiornik paliwa (u nas już wymieniony, a auto z roku 97), elementy zawieszenia.

Wybór między Tico a Uno wcale nie jest prosty i chociaż miałem dłuższą stycznośc z oboma modelami, ciężko byłoby wybrać ten lepszy. Na trasę na pewno lepsze Uno, do miasta jednak Tico, bo mało pali i lepiej się "zbiera"

Wybór należy do Ciebie waytogo.gifbiglaugh.gif

Napisano

No proszę, mamy użytkownika Tico bez klapek na oczach, który potwierdza moje "urban legends" hahaha.gif

> Wybór między Tico a Uno wcale nie jest prosty i chociaż miałem

> dłuższą stycznośc z oboma modelami, ciężko byłoby wybrać ten

> lepszy. Na trasę na pewno lepsze Uno, do miasta jednak Tico, bo

> mało pali i lepiej się "zbiera"

Ale Uno 1.0 można trafić z wtryskiem, prawda? wink.gif

Napisano

> może wytłumaczysz,przez co dokladnie się to utrudnienie przejawia ?

> Jezdzilem trochę Tico,w zeszła zimę - -25*C rano - wsiadam,przekręcam

> kluczyk,tico odpala,jadę...

> Bimetal w miarę rozgrzewania się silnika otwiera klapę

> ssania,płynnie,tego nawet nie czujesz.

Zależy od egzemplarza. Niestety w wielu tikach jest z tym problem, jak dla mnie lepsze byłoby nawet ssanie z cięgnem. Dla porównania w tiku mojego ojca ssanie wyłącza się bardzo szyko i trzeba "bawić się" gazem, żeby nie zgasło. W każdym razie po 2 km nawet w największe mrozy ssanie jest całkiem wyłączone. Sąsiad ma tico z tego samego roku i jak dojeżdża do pracy (4 km) to silnik wyje w niebogłosy, bo ssanie jeszcze się nie wyłączyło (oczywiście mówie o zimie).

Nie najeżdżajcie tak na Sokole_oko, bo ma sporo racji. Gaźnik jest gaźnikiem, a jeżeli do tego jest w wersji elektronicznej jest to jeszcze raczej dodatkowy kłopot. W przypadku Tico na pewno mniejszy jak w CC z gaźnikiem Aisana, ale jednak grinser006.gif

Napisano

> No proszę, mamy użytkownika Tico bez klapek na oczach, który

> potwierdza moje "urban legends"

A konketnie to ktore potwierdza ?

Napisano

> No proszę, mamy użytkownika Tico bez klapek na oczach, który

> potwierdza moje "urban legends"

> Ale Uno 1.0 można trafić z wtryskiem, prawda?

Uno nawet z gaźnikiem nie jest złe, bo przynajmniej jego budowa jest prosta jak konstrukcja cepa. Chociaż kobieta na pewno wolałaby wersje z wtryskiem waytogo.gif

Napisano

> Jako osoba która zajeździła Uno i ujeżdżała Tikacza mogę stwierdzić

> następujące fakty:

Też mam porównanie Tico, którym trochę jeździłem i jeszcze czasem jeżdzę do Uno, które mają teściowie i tez mi się zdarzyło parę razy powozić. Może to kwestia konkretnych egzemplarzy, ale Unem jeździ mi się fatalnie, kierownica ciężko chodzi, poza tym trzeba się jakoś bardziej nakręcić, pedały jakoś tak strasznie wysoko, ciężko się przyzwyczaić, biegi to wrzucam "na wyczucie" bo drążek jest tak "rozlatany" i ciężko chodzi, że czasem trudno trafić właściwy bieg. Komfort prowadzenia tego auta porównuje do starego poloneza ojca, na którym kiedyś uczyłem się jeździć. W tikaczu kieruje się lekko, biegi wchodzą idealnie, pedały na swoim miejscu, no i ma dwie wycieraczki przedniej szyby, a nie jedną smile.gif. Ale żeby nie było że jestem stronniczy, to uno ma też plusy. Dla mnie największy to silnik: 1.0 fire. Może nie jest dynamiczny ale ma wysoką kulturę pracy, jest elastyczny i podobno trwały. A w tiku ten trzycylindrowiec, zwłaszcza na ssaniu pracuje jak kosiarka, jest wyraźnie głośniejszy, mniej elastyczny, ale poza tym nie mam zastrzeżeń. Wydaje mi się że tiko jest dynamiczniejsze od uno. Poza tym w unie są wiecznie jakieś problemy, głównie z elektryką, a to światła nie działają, a to nawiew nie działa, a w tiku nic się nie dzieje. Oba mają około 10 lat i przebiegi około 80 tys.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.