I TERAZ się zgadzamy. Zauważ tylko, że to nie procedura wylądowała na brzuchu, a wyczucie i praca rąk, nóg i głowy. Człowiek nr 1, procedura nr 2.
Ja wolę promować myślących, czego kosztem może być błąd niż promować bezmózgich, czego kosztem będą smycze dla kreatywnych ludzi.
Nowoczesny świat, którym się cieszymy powstał na tragediach, krwi i cierpieniu. I w tym aspekcie nic się nie zmieniło. Jeśli uważasz, że wypadek to jest krystaliczne zło i cała ludzkość powinna dążyć tylko do zabezpieczenia się przed wypadkiem to wiem, że Cię nie przekonam. To są fundamentalne podstawy światopoglądu i w tym wypadku się nie przekonamy. Ja nie chcę wracać do epoki kamienia łupanego ze strachu przed tym, że sobie utłukę palca młotkiem. Wielcy ludzie zawsze byli ponad procedurami, a normalne jest, że jednemu się udaje, a drugiemu nie. Ja wiem, że nic by nie było i nie będzie bez ryzyka. My - zwykli ludzie - nie mamy prawa tworzyć systemu, który ograniczy wielkie umysły. Ale tak jak mówię. Jestem pewny, że się nie przekonamy. Ja np. uważam, że Powstanie Warszawskie było słuszne i postawię niemałe pieniądze, że masz inne zdanie bo liczba ofiar jest niewyobrażalna. Ale szanuję to.
Pozdrawiam.