Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
VW Golf VII
> Z drugiej strony zafundowałeś sobie coś stylistycznie jeszcze bardziej nudnego od golfa - mazdę > mpv... choć na rynku są znacznie ciekawsze (z wyglądu) auta tego typu Dobre spostrzeżenie, punkt dla Ciebie. Ale z Mazdą jest tak, że to model najlepiej spełniający wymagania praktyczne: aby pomieścił 6 osób i jednocześnie bliźniaczy wózek, aby mial oddzielne siedzenia jednakowej wielkości, aby miał w miarę sensowny bagażnik przy podróżujących 6+ osobach i aby.......... nie psuł się i nie groził awariami. Za pieniądze, jakie wtedy miałem (prawie 3 lata temu), nie było lepszego wyboru, choć baaaaardzo chodził za mną Sharan/Galaxy. Gdybym kupował minivana, który mi się podoba, wybrałbym wtedy S-Maxa. Niestety, mój wybór musiał być mega pragmatyczny. I praktyczny. Sercem wybierałem Capri. Pozdrawiam Bartek
-
VW Golf VII
No jednej rzeczy Niemcom odmówić nie można: KONSEKWENCJI. Konsekwentnie trzymają się wybranej przed dziesięcioleciami "linii Golfa" i bronią jej z uporem godnym lepszej sprawy. Zrozumiałbym, gdyby to był model wyłącznie dla seniorów, ale Golf to przecież marka popularna a w segmencie siedzi bardzo dużo konkurencji. Tymczasem VW serwuje po raz kolejny flaki z olejem, tyle że poprawne technicznie, nowoczesne i spalające mało paliwa. No i co z tego? Może ja wydziwiam, ale Golf jest gdzieś w szarym ogonie modeli, które w tej chwili kupiłbym jako nowe z salonu. Prędzej zaryzykuję Alfę Romeło czy jakiegoś skośnookiego wielbiciela ryżu, aniżeli te nudy na pudy VII generacji. Pozdroofka Bartek
-
MB W111 coupe '66
Piękny. A najpiękniejsze dopiero przed nim. Mam nadzieję, że sprawisz mu godną reinkanację i że dziadek znowu wyjedzie na ulice i będzie zbierał podziw i oklaski od gapiów. Jak ten Twój egzemplarz stoi z częściami, detalami itd? Dużo musisz dorobić bądź do-szukać? Wnętrze wygląda obiecująco, choć jak reszta, wymaga sporo pracy. Ale najważniejsze, że nie skundlone. Trzymam kciuki. Piekny jest. Pozdrawiam Bartek
-
Jakie auto dla ojca 4x4 ??
> (...) > To może mu uświadom, że jeden z tych samochodów nie pasuje do wymagań Ale co mi to da? Tym bardziej, że Forester też mi się podoba, choć ten deczko starszy. Pozdrawiam Bartek
-
Jakie auto dla ojca 4x4 ??
> Osobiście mi się strasznie GLK podoba. A mnie osobiście najmniej z wymienionej przeze mnie trójki. I na dodatek jest najdroższy. Ale teść ma sentyment do Gwiazdy, więc GLK nie zniknie tak szybko z radaru. Pozdrawiam Bartek
-
Jakie auto dla ojca 4x4 ??
W zeszłym ro ku mój teść też się przymierzął do jakiegoś nowego SUVa. Z tą różnicą, że on nie ma jakiś wygórowanych potrzeb terenowych; nacisk był kładziony na markę/segment premium. Konkluzje były circa takie: - samochód nie nowy, tylko taki 2-3 letni - bo taniej niż nówka a ciągle samochód jest sprawny i jeszcze nie zmęczony życiem - skrzynia automatyczna, mile widziana dwusprzęgłowa - silnik jednak raczej diesel, ze względu na masę do poruszenia (ale to było jeszcze przed podwyżkami ON ) - na placu boju pozostały: Mercedes GLK, Subaru Forrester, BMW X3 - odpadły wszystkie koreańce, Vitara ani Outlander się nie podobają, Rav4 zbyt pospolita. - na śnieg i trudne podjazdy należy kupić zestaw dobrych opon Zakup się jeszcze nie odbył, ale myslę, że shortlista została wyznaczona. Pozdrawiam Bartek
-
Duża trasa starym złomem...
> Zastawa to był już wypas. > Maluchem jeździło się nad morze w 4 osoby z bagażami poutykanymi w każdym wolnym fragmencie > przestrzeni. A nie tak dawno na południu Chorwacji Astrą bez klimy byłem To było bardzo wygodne autko. I dość pojemne, jak na potrzeby naszej 3os rodziny. Natomiast chyba do końca życia będę pamiętał rodzinkę 2+2, która podróżowała do Varny Maluchem. Były to lata '80, więc siłą rzeczy jechali pod namiot. Ich podróż trwała dobę dłużej, niż nasza, bo Maluszek nie radził sobie na podjazdach w górach, gdzie na niektórych odcinkach musieli jechać na jedynce. Ale dali radę. Pozdrawiam Bartek
-
Duża trasa starym złomem...
> poza tym umówmy się, dziś dzieci są głupsze i bardziej rozwydrzone, a co do zastavy to ja baaardzo > miło wspominam te jazdy, i stanie między przednimi fotelami Mam dokładnie takie same wspomnienia z Zastavy 1100 5D. Jeździliśmy z rodzicami aż do Bułgarii, było super. Ale widać teraz młodzież jest bardziej wymagająca, przynajmniej w Poznaniu. Pozdro Bartek
-
Duża trasa starym złomem...
> Ale czy kochają nim jeździć w długie trasy? Na razie jeździłem z nimi na Mazury, bez problemu. A teraz są starsze i lubią jeździć samochodem. Myślę, że przy dobrze zaplanowanej trasie, namówiłbym je na Romania Trophy, o którym pisałem wczesniej. Pozdrawiam Bartek
-
Duża trasa starym złomem...
> A co na to dzieciaki? Moje jak słyszą, że mają jechać gdzieś dalej volviakiem to marudzą. I wcale > im się nie dziwię Moje kochają capri.
-
Duża trasa starym złomem...
> było > wrzucałem opis właśnie tej wyprawy gdzieś wcześniej Nie było mnie tu z miesiąc albo i dłużej. Jesteś jakoś związany z capri.pl? Jak dla mnie to mistrzostwo świata. Jeśli w przyszłym roku uda mi sie przygotowac samochód i będzie plan podobnej wyprawy, to ładuję dzieciaki do capri i jadę. Pozdro Bartek
-
Duża trasa starym złomem...
Przebijam !!! W te wakacje grupka zapaleńców z capri.pl wybrała się do Rumunii swoimi starymi Fordami. Nie dość, że samochodziki są 1+ i więcej latek starsze od Twojej bawary, to jeszcze to "tylko Fordy". Nieprzyjemnych przygód w zasadzie nie było, sprzęt sprawował się wyśmienicie. więcej zdjęć Romania Trophy
-
Dzien dobry - tutaj mozesz sie przywitac
To i ja się przywitam... Od grudnia jestem właścicielem i kierowcą niedużego japońskiego autobusu - Mazdy MPV. Na pokładzie 7 miejsc, pod maską bocian a ja po raz pierwszy oglądam sobie jezdnię z góry. Dziwne uczucie, choć polubiłem stateczną i wygodną jazdę. Pozdrawiam Bartek