Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
Samochod na sezon zimowy.
> oba mechanicznie nie do zabicia, audi ma lepsza blache, legacy niezniszczalny automat Oj zniszczalny, zniszczalny...... w rodzince mam takich jednych "dbających inaczej" - najpierw odpięli tylny napęd, bo coś popsuli, niedługo później automat zrobił się mułowaty, jakby zawsze ruszał z ostatniego biegu. Mowa o legacy. Ale zgadzam się z opiniami, że na zimę takie Legacy bądź jeszcze lepiej Outback będą b. dobre. Pozdrawiam Bartek
-
Problem z hamulcami
> A dogadaj tu sie kobietą. > Mówi, że przy pierwszym naciśnięciu doszedł do podłogi prawie bez oporu i auto nie zahamowało. To > może oznaczać, że albo poleciał bez oporu albo opór był znacznie mniejszy niż normalnie. > Odbił, czyli, że wrócił sam do położenia normalnego; bez podnoszenia nogą i normalnie, czyli tak > jak zawsze. Klasyczny objaw zapowietrzenia. Jak już będziesz wymieniał płyn to poszukaj przyczyn tego zapowietrzenia. Być może masz gdzieś nieszczelność. Pozdro Bartek
-
Małe autko dla kobiety z automatem
A takie coś nie będzie za stare? Bo moim zdaniem to całkiem zacny samochodzik, jak dla kobiety i na miasto. Rolka z Japonii (htb 3d) z klimą oraz klasycznym hydraulicznym automatem. ROLKA Pozdrawiam Bartek
-
Duże kombi dla rodziny 2+3
> Wsadzam czasem moja zone - 50kg przy 167cm wzrostu . Mam czwórkę dzieci. Moja żona NIGDY nie jeździła z nimi na tylnych siedzeniach. Zawsze udawało się "obsłużyć" dzieci z przedniego siedzenia. Grunt to nie dać sobie wejść dzieciorom na głowę. Jeżdżę 7-os minivanem z układem siedzeń 2+3+2. Środkowe siedzenie w II rzędzie jest wykorzystywane wyłącznie jako składzik ubrań. Żona jeździ z przodu na fotelu pasażera lub kierowcy. Aha, jeśli chodzi o minivany to polecam gorąco tylne odsuwane drzwi. Ten ficzer jest na prawdę ekstra, szczególnie gdy się ma małe dzieci oraz parkuje w ciasnych miejscach parkingowych. Jestem fanem Fordów, ale właśnie z powodu tylnych drzwi raczej nie kupię S-maxa czy Galaxy. Pozdrawiam Bartek
-
Duże kombi dla rodziny 2+3
> Vany są pierwsze w kolejności rozpatrywane: 807, Espace, S-Max, ewentualnie Touran. > Ale mam jeszcze takie przemyślenie o kombi. Budzet 60 000 benzyna. Vany będą bardziej funkcjonalne. Zwróć tylko uwagę, że na liście powyżej masz minivany z dwóch różnych "półek" - Touran jest istotnie mniejszy od reszty wymienionych. Z dużych minivanów masz: 807, C8, Espace, S-max, Galaxy, Sharan, Alhambra, Carnival, Previa, T5 oraz amerykańskie Sienna i Oddysey. Z mniejszych masz: Tourana, Verso, C-maxa, Scenica, C4 picasso, Mazdę 5. Pozdrawiam Bartek
-
Duże kombi dla rodziny 2+3
> Sprawdzi się jako rodzinne auto ? Szczególnie chodzi o tylna kanapę 2 foteliki plus jedna dorosła osoba. Zdziwisz się, ale Daćka Logan MCV poradzi sobie z dwoma fotelikami oraz osoba dorosłą w II rzędzie siedzeń. Mój Mundek kombi sobie nie poradził. Natomiast jeżeli rozważasz samochody o długości 4.8-5.0m (A6, Superb), to tej samej dlugości masz dorosłe MPVy. A 20-30cm krótsze są 7-os Tourany czy Verso. Warte rozważenia, moim skromnym zdaniem, bo będą bardziej funkcjonalne od typowych osobówek. Pozdrawiam Bartek
-
Czy suzuki jimny ma jeszcze coś...
> Bartek, nie wiesz, że kobiety kupuja "oczami"? No wieeeeeeem, ale pytanie zadaje na forum nie kobita, tylko facet. Ja bym tam nie dopuścił do sytuacji, żeby moja kobieta wybrała samochód wyłączeni wg swojego widzimisię, kierując się wyłącznie "niesamochodowymi" cechami, tj. kolor czy kółko na tylnych drzwiach. > Nie wiem, jak u Toościka, ale w moim przypadku nie chodziłoby (ewentualnie) o 4x4 czy inne zalety > jimny, ale o "kółko na tylnych drzwiach". No to pokazać jej trzydrzwiową Rav4 i Vitarkę. Pozdro Bartek
-
Czy suzuki jimny ma jeszcze coś...
> To się podłącze. Czy ten samochód do jazdy po mieście i do pracy (10km) to dobry pomysł? Małe autko, mały komfort, ciasnota wewnątrz. Budowa zawieszenia preferuje leśne dukty i ew teren a nie asfalty. W trasie trzeba się nawalczyć z utrzymaniem kierunku jazdy. I pilnować włączania napędu 4x4, aby po wjechaniu na czarne szybko go wyłączyć, bo się poniszczy dyfer. Z Suzuki na miasto masz SX4 - bardziej osobowe autko, nadal spory prześwit, samodołączający się napęd tylnej osi (jest też ustawienie Lock), przestronniejsze, lepiej prowadzące się po czarnym. Za to nadal zbyt hałaśliwe. Jak na miasto, nieduże i z napędem 4x4, to może jakieś Justy. Pozdrawiam Bartek
-
astra H / focus II / bravo
Jeśli wybierasz wyłącznie z tej trójki, to proponowałbym Focusa. Wersja MkII po FL będzie moim zdaniem bardzo dobrą propozycją. Z benzyniaków to raczej 1.8 (nie pamiętam, czy występował w MkII) oraz 2.0 - bardzo przyzwoite 145KM. Co do wyposażenia w radio i USB to się nie wypowiadam, ale zdaje się że tam "lepsze" radio było firmowane przez Sony, więc może..... Pozdrawiam Bartek
-
zakup subaru outbackdiesel
> do zatankowania 48L w foresterze i 52L w outback Teść jest mistrzem oszczędnej jazdy, więc i z 500km by na tym przejechał. Ja pewnie 3/4 tego dystansu. > forek (bardziej terenowy, lepszy do miasta, niej wygodny w dlugie trasy) > outback (mniej terenowy, goszy do miasta, wygodniejszy na trasach) Mnie się bardziej podoba Forester. Jemu chyba też. > mam dwa i powiem tak > na bardzo dlugie trasy (wiekszosc jazdy autostarda) wole jechac outbackiem > do krecenia w po okolicy czy tez trasy z mala iloscia autostard wole forka > nie przekonuj go na sile do subaru, te auta sie albo rozumie albo ignoruje Jak na razie jesteśmy na etapie koncepcji, więc brane są pod uwagę różne samochody: i Merc GLK (teść wysoko ceni gwiazdę), i BMW X3, i Toyka Rav4, również Forester. Ja wiem, że to nie są modele z tej samej półki, ale to na razie "macanie się" z koncepcją. Będzie użytkowane w mieście, 2x w miesiącu traska 100km + las, kilka razy w roku traska 400-500km, jak z wnuczętami pojadą na wakacje. Pozdrawiam Bartek
-
Nowa Corvette była?
> I przez to właściwie wszystko szlag trafia. Patrzysz - Ferrari jedzie!, ale za chwilę okazuje się, > że to nie jest Ferrari, tylko jakaś Corvetta i w tym momencie kompletnie przestaje być istotne > czy jest to prawdziwa Corvetta czy zwieśniaczona czerwona Calibra . Po prostu nie jest to > Ferrari . Właściciel ma pozamiatane Mam podobne odczucia. A już użycie słowa "stingray" do tego modelu, to najzwyklejsze pogwałcenie norm wszelakich ! Pozdro Bartek PS. Z tych amerykańskich wskrzeszonych "oldies" supercars mnie podchodzi jedynie Dodge Viper.
-
zakup subaru outbackdiesel
> mam 2.5 automat LPG i spalanie gazu: 9L przy delikatnej jezdzie w trasie (~90km/h) przez 13L w > miescie (wroclaw) po 15 i wiecej na autostradzie (+160km/h) A jakiej wielkości masz butlę z gazem i na ile km Ci ona wystarcza? Pytam, bo teść szuka SUVa, dzielnego w terenie (leśne dukty, często zaśnieżone). On chce diesla a ja go przekonuje do Subaru, ale z gazem. Obecnie trwa "potyczka" na argumenty stricte użytkowe, stąd moje pytanie. Pozdreaux, Bartek
-
Jakiej marki/model akumulatora?
Banner. Używam od kilku lat w dwóch autach i nie miałem żadnych kłopotów. Lepsze parametry (prąd rozruchu) od oryginałów fabrycznych. Pozdrawiam Bartek
-
fajne kultowe autko do 5 tys .....
> http://allegro.pl/bmw-316i-instalacja-gazowa-pieknabezwypadkowa100-i2920693867.html > Bede wdzieczny za opinie. Opis taki...handlującego jakby... > Auto na czarnych blachach wiec pewnie sprzedaje pośrednik. Kupno stylowej e30 to dobry pomysł. Ale tak się zastanawiam, co Ty będziesz miał z tego konkretnego egzemplarza: silnik 1.6 nie pozwoli Ci na żadne szaleństwa a i wersja wyposażeniowa też chyba z tych niższych. Skoro ktoś zakładał podtlenek LPG, to w takim razie mógł podchodzić dość oszczędnościowo do tego samochodu. A to nie wróży dobrej kondycji auta. Tak sobie tylko gdybam, oczywiście..... Orientowałes się może, w jakich cenach chodzą obecnie jakieś mocniejsze warianty E30 z sześciocylindrowcem pod maską? Takie coś byłoby niezłym kąskiem wartym zainteresowania, tak na mój ślip. Pozdrawiam Bartek
-
Małe toczydło klasy A.
Splash ? Najlepiej to pokazać kilka modeli, niech wybierze. Kobiety kierują się gustem a nie znajomością motoryzacji. Pozdro Bartek
-
Siedem osób w sześć sekund do setki
> Czyli nowy Ford Explorer Sport. Silnik V6, 3.5 litra, ale z dwoma turbo i bezpośrednim wtryskiem. > Efekt końcowy - 365 KM i moment obrotowy jak w V8. Efekt końcowy może i fajny, ale ja bym chciał zobaczyć w nim te 7 osób. No i nie uwierzę, że wspomniane osiągi ma z pełna obsadą na pokładzie. Pozdro Bartek
-
Sportowe klasyki i ich dzisiejsze generacje - porażka?
> Ale popatrzcie, że z dobrym skutkiem nowe generacje sportowych klasyków budują Amerykanie. Ja mam wrażenie, że Amerykanie postanowili zarobić nową kasę na starych, dobrze wspominanych modelach. Jako pierwszy był Ford z modelem Mustang już kilka ładnych lat temu. I okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, podobnie jak w latach '60, kiedy to Mustang debiutował. Co z tego, że pierwsza wersja "odmłodzonego" Stanga była bardzo średnia jeśli chodzi o performance czy jakość wykończenia - Amerykanie pokochali go na nowo, ponieważ znów przypominał z wyglądu ikonę amerykańskiej motoryzacji. Chevrolet i Dodge szybko poszli po rozum do głowy i wypuścili swoje nowe-stare modele, aby nie zostać w tyle i być nadal konkurencją dla Forda. I wszystkim wyszło to na dobre, bo Stang się poprawił i jest całkiem przyzwoitym coupe. Pozdrawiam Bartek
-
Sportowe klasyki i ich dzisiejsze generacje - porażka?
> Taki temat często mi chodzi po głowie. > Mimo, że nie stać mnie, ani pewnie stać mnie nie będzie na takie samochody, to i tak lubię > popatrzeć, jak chyba każdy > Chodzi mi o to, że nie wiem, co kieruje producentami samochodów, którzy nadają tatusiowym > samochodom nazwy aut o zupełnie odmiennym stylu i przeznaczeniu. No dobra. Wszystko fajnie-fajnie, ale ja chciałbym się dopytać, jaki jest "message" Twojej wypowiedzi? Bo nie bardzo kumam. Czy: a. nowe modele czerpiące z legend z lat '70 to "pogwałcenie ówczesnej filozofii motoryzacji" czy b. nowe modele czerpiące z legend lat '70 to "całkiem udane samochody, przenoszące w nowoczesność najważniejsze cechy swoich protoplastów"? W przypadku aut amerykańskich z Twoich przykładów, to mamy tu do czynienia z legendami z lat 60-70, będącymi symbolami amerykańskiej motoryzacji oraz tzw. "muscle cars". To chyba wie każdy. I jak każdemu producentowi uderzającemu w tę nutę, pomysł reinkarnacji legendy czasami wychodzi (Mustang MY 2010, Challenger, Viper) a czasami nie. W Europie sprawa wygląda nieco inaczej, choć nadal dość kolorowo. Producenci połapali się, że mogą zbić kapitał na modelach sprzed 30+ lat i podpierając się ich legendą, choć "legenda" w niektórych przypadkach to zbyt mocne słowo i lepiej byłoby mówić o "sentymencie", próbują wprowadzić na rynek zupełnie nowoczesne samochody pod starymi nazwami. Pierwszy był chyba VW wskrzeszający Garbusa, co mu się nie za bardzo udało (może wyjdzie z MkII New Beetle). mamy na rynku również Mini - które stało się hitem i BMW może być z niego dumne oraz Fiata 500, który garściami czerpie ze swojego protoplasty, choć faktycznie oferuje jedynie Pandę w nowym opakowaniu. Ale jak widać, te pomysły się sprawdzają a klientela bardzo ciepło przyjmuje obydwa modele. W EU mamy tez kilka porażek w tej materii. Założę się, że liczne sztaby fachowców od marketingu w motoryzacji zastanawiają się nad tym, co poszło źle w kilku pozostałych modelach, które nie wypracowały spektakularnych sukcesów na rynku. Mam na myśli Twingo/Ka, żałosnego Rapida (poczekamy-zobaczymy), VW Scirocco, czy chociażby (niezrealizowane na szczęście) przymiarki Forda do wskrzeszenia modelu Capri w mega-żałosnej wersji FWD. Osobiście bardzo się cieszę, że akurat te plany nie ujrzały światła dziennego, bo są tego zupełnie nie godne. Wszystko to świadczy o tym, że w motoryzacji powoli kończą się koncepcje na kultowe modele, szeroko i pozytywnie przyjmowane przez publikę. Raz za razem pojawiają się "odgrzewane kotlety" w postaci nowych modeli zawłaszczających nazwy swoich uznanych protoplastów. Jak widać, czasami się to przyjmuje, a czasami zupełnie nie. Szkoda, bo akurat od działów dizajnerskich oraz marketingu oczekiwałbym więcej polotu oraz przygotowania wskrzeszanych produktów. Głównie dlatego, coby nie zbezcześcić legendy, na której próbujemy zbić kapitał po raz wtóry. Pozdrawiam Bartek
-
fajne kultowe autko do 5 tys .....
> To teraz znajdź to u nas i to jeszcze w dobrym stanie, powodzenia > Już nawet nowszą Mk3 XR2i ciężko znaleźć, jest na wymarciu. Dałem przecież linki do francuskiego portalu z ogłoszeniami. Ceny w okolicach 1.000 ojro pozwalają taki samochód ściągnąć do PL w okolicach 5 tysięcy. Trzeba się tylko trochę postarać i poszukać znajomości u kierowców TIRów, czy u ludzi, którzy lorami ściągają autka z FR. > Za 5k spokojnie sprzedałbym autorowi wątku swoją XR2i 16v, ale musiałbym dla siebie nowe auto > znaleźć najpierw MkIII nie wymieniałem, bo jeszcze nie pasuje mi do kryterium "kultowe". Ale prawdopodobnie to całkiem przyzwoity kandydat do tej kategorii. Natomiast wyobraziłem sobie tę XR2 na jakimś fajnym gaźniku Dellorto czy choćby porządnym Weberze - powinno drzeć, aż miło. Poza tym, dużo bardziej podoba mi się design tych, które przytoczyłem w poprzednim poście. Pozdrawiam Bartek
-
fajne kultowe autko do 5 tys .....
Taki mały pomysł....... Fiesta XR2 Fiesta XR2
-
Plukanka do silnika po 230000km..
> Czy to dobry pomysl?? auto smiga caly czas na 5w40, oliwka to Total 9000 taki jaki jest zalecany do > tego motoru. > Teraz pytanie, czym plukac ?? Teraz pytanie: po cholerę płukać? Jesli rzeczywiście masz jakiś dobry powód, żeby to robić, kup płukankę Millersa za 21zł. Natomiast jeżeli znasz silnik i wiesz, czym był zalewany i jak eksploatowany, to dla świętego spokoju zwal miskę i ją wyczyść ZANIM weźmiesz się za płukanki. Pozdrawiam Bartek
-
Samochody z trzema pełnymi siedzeniami z przodu
> Teraz jak już jedno dziecko dobrze się samo przemieszcza i żona może dźwigać wystarczą dwie osoby, > ale wcześniej, gdy były dwa nosidła + wózek - niemożliwością było przemieszczenie dzieci dwie > osoby - nie da się pchać wózka z nosidłem w ręku a nieść dwa nosidła to też żadna przyjemność. > Szczególnie, gdy żona była niedawno po cesarce i nosić ciężarów nie mogła. > Na pewno masz jakiś znajomych, którzy mają bliźniaki - zapytaj ich o to, czy jest ciężko. A ja mam > dodatkowo jeszcze jedno, niewiele starsze dziecko, którym też trzeba się w między czasie > zająć. Mam czwórkę dzieci, w tym najmłodsze to bliźniaczki. Od początku dawaliśmy radę we dwójkę z żoną, choć nie ukrywam, że z nianią czy babcią zawsze było wygodniej. Ale to nie must. Może clou problemu to różnica wieku dzieci - zbyt mała może powodować takie wymagania na nianię. Pozdrawiam Bartek
-
Samochody z trzema pełnymi siedzeniami z przodu
> Ja wiem. Mnie się mieści do bagażnika Golfa nie-kombi. > mar00ha Ja raz zmieściłem swój do..... Yarisa (sic!!). Ale nie polecam nikomu i też wolę większe gabarytowo nadwozie, aby się nie chrzanić z rozkładaniem wózka na czynniki pierwsze. Pozdro Bartek
-
Komuś w Infiniti odbiło
> Od modelu 2014 wszystkie Infiniti bedą sie nazywały Qcośtam. Obecne G37 bedzie Q50, G37 Coupe > bedzie Q60 a M37 stanie sie Q70. A ktoś tę Q qpuje? Na rynku EU jakoś się chyba ta marka nie przyjęła. W PL ceny są chore. Pozdro Bartek
-
Jaka alternatywa? Fiesta, Panda, Modus? Max 15k
Micra model K12. Bezawaryjne, daje się gazować, trwałe, można ustrzelić w dobrej konfiguracji wyposażenia. Nie mam pojęcia, jak z praktycznością. O urodzie nie wspominam, bo o czym tu wspominać....... Pozdro Bartek