Zawartość dodana przez Bartłomiej
-
na codzien dla kobiety na weekend dla faceta
> Powiedzmy ze w moich realiach nie chce wydac wiecej niz 2500 PLN Nie znam realiów rynku w UK, więc ciężko mi oceniać. Ale w PL za 2.5 tys złotych szukałbym co najwyżej Fiesty, Corsy bądź Micry - tyle że były by to egzemplarze o 10+ lat starsze od Twojej Pumy. > W cenie do 500 Funtow w mojej okolicy 50 mil jest po ogloszeniach ze 30 sztuk. Pametaj ze w moim > przypadkiem cena zakupu to jedo a ubezpieczenie to drugie. Ubezpieczenie BMW niestety ale > kosztowalo by mnie conajmniej dwa razy drozej. Ubezpieczenie kupuje nie na samochod a na > kierowce. No dobra, ale skoro patrzysz na koszty takiego samochodu i jednocześnie chcesz sobie sprawić zabawkę do upalania (w UK jest mnóstwo torów, na których weekendami można nieźle się powściekać prywatnym samochodem) to początkowy zakup to co najwyżej 1/5 lub może i 1/10 kosztów utrzymania takiego samochodu. Czy brałes to pod uwagę? > Moje kryterium jedyne i najwazniejsze to cena. Powiedzmy ze nie chce wydawac kasy a chce sie > zabawic a jednoczesnie jak powiem ze moze z samochodu kozystac to delikatniej uda mi sie > przepchnac wniosek "przez proces autoryzacji" > Przykladowe ogloszenia LINK1 LINK2 Przykłady z ogłoszeń to potencjalne miny, tak mi się wydaje. Pytanie: jaka jest średnia cena wywoławcza Pumy z końca lat 90? Bo chyba nie 300 czy 500 funciaków, co? > Sierra zacne autko ale jak rozwale cos w pumie to czesci od groma Do Sierry jeszcze więcej. Plus jest taki, że na Wyspach doskonale się znają na rasowaniu starych Fordów. Bardzo często się zdarza, że Europa bierze przykład z Angoli, jeśli chodzi o tuning w powaznym tego słowa znaczeniu. Moje doświadczenie dotyczy co prawda nieco starszych modeli (Capri, Escort MkI MkII), ale wiedza rozciąga się i na nowocześniejsze modele. > Z drugiej strony BMW to chyba najlepsze autko do jezdzenia bokiem Sierra tańsza. :-) Pozdro Bartek
-
Inwestycje w samochód.
> Tak się zastanawiam jaka jest rozsądna kwota do której warto zainwestować we własny samochód. Jesli rozmawiamy o samochodzie prywatnym, a nie służącym do zarabiania pieniędzy, to nie ma takiej, bo: a. jedni inwestują w samochód po to, by mieć pewność, że zawsze dowiezie ich z punktu A do punktu B b. inni inwestują w samochód, bo lubia miec ołtarzyk i w niego inwestować c. jeszcze inni, mają swojego starocia, z którym za nic na świecie nie chcą się rozstać i będą w niego inwestowac, choćby nie wiem co d. kolejne grupa inwestuje w samochód dopiero wtedy, gdy ten odmawia dojechania z punktu A do punktu B (zero profilaktyki) wyznając filozofię, że póki jedzie/hamuje/skręca, to znaczy że sprawny e. jeszcze inni wyłożą niesamowitą kasę, aby ich samochód był przezajebiście nietypowy oraz aby wyrażał ich "niepowtarzalność" w stopniu expert - w takich egzemplarzach modyfikacje tuningowe przekrocza kilkukrotnie wartość "gołego" samochodu. Który wariant wybierasz? Pozdro Bartek
-
na codzien dla kobiety na weekend dla faceta
> A co mozecie powiedziec o mojej propozycji. [ciach] > Z racji ceny na powaznie mysle o Ford Puma 1,7 > W moich okolicach jest tego sporo w smiesznych pieniadzach...... A możesz napisać, co to za śmieszne pieniądze? Puma to tylko/aż Ford. Do tego, nadwozie dość ciasne i facet wygląda w nim dość....... niemęsko. Żeby nie obrazić, to kojarzy mi się ten samochód z fryzjerem. Skoro samochodzik ma przede wszystkim służyć do upalania, to zastanów się jeszcze, czy za podobne "śmieszne pieniądze" nie dostaniesz E36 z jakimś rozsądnym silnikiem. A jeśli budżet masz skromniejszy, to polecam coś tylnonapędowego, typu Sierra - samochód z silnikiem 2.0 DOHC kupisz za czapkę gruszek. Polecana wersja Cosworth. Pozdrawiam Bartek
-
na codzien dla kobiety na weekend dla faceta
> czyli wózek sklepowy z pazurem Dokładnie czegoś takiego kazała mi szukać moja małżonka. Tyle że ona nie wspominała nic o wózku sklepowym. > auto musi spełniać następujące warunki: > mniej niż 4.3m długości (garaż ogranicza) > duza bezawaryjnosc > tylko benzyna wolnossaca > dawać radość z jazdy ale nie być uciążliwe na codzień > powyżej 2000r > raczej kompakt Samochód, którego szukam nie spełnia niestety dwóch warunków: długości oraz "raczejkompaktowości". > moje typy > e46 325ti chyba najwięcej frajda z jazdy dzięki seryjnej szpera i rwd Mój typ to E46 w wersji Ci, wersja 320, 325 lub 330. Zależy mi na fajnym wyglądzie, przyzwoitych osiągach, dobrym wyposażeniu oraz na tym czymś nieuchwytnym........ na fajności. Szukam wersji z automatem (wygoda) oraz porządnymi siedzeniami. Reszta wyposażenia w BMW jest co najmniej zadowalająca. Natomiast jeśli Cię uwiera sprawa długości auta, to rzeczywiście możesz wybrać ti, ale moim zdaniem to najbrzydsze BMW tamtych czasów. Obecnie pokonane przez X1 oraz te mastodonty klasy 5 GT. Pozdrawiam Bartek
-
problem z ogrzewaniem
> Zależy od samochodu. W niektórych masz odpowietrznik na górnym wężu nagrzewnicy w komorze silnika, > tuż przy jego wejściu za gródź. Poszukam. Ale w Maździe pod maską jest cholernie ciasno, bo niby to wielki samochód, ale komorę silnika ma nie za dużą. > Jeżeli nie masz, to jest taki sposób, że podjeżdżasz przodem samochodu pod ostre wzniesienie, żeby > nagrzewnica była niżej niż chłodnica, chwilkę przeganiasz silnik, żeby powietrze poszło do > chłodnicy, potem czekasz żeby się tam zebrało na górze i odpowietrzasz chłodnicę korkiem, > pamiętając, że jeżeli płyn jest gorący, to może się zagotować. Niestety na zimnym silniku nie > bardzo się to da zrobić ze względu na zamknięty termostat. No i nie zapomnieć o wcześniejszym > pełnym otwarciu nagrzewnicy. A czy w tym sposobie wystarczy przód samochodu podnieść i postawić na kobyłkach? W Mażdzie nie ma korka na chłodnicy. Jest tylko korek w zbiorniczku wyrównawczym. Oczywiście, układ jest ciśnieniowy. Obadam sprawę i popróbuję. Dzięki za rady. Pozdro bartek
-
problem z ogrzewaniem
> zapowietrzona nagrzewnica? Też na to wpadłem. Ale jak się odpowietrza nagrzewnicę? Pzdr Bartek
-
problem z ogrzewaniem
Cześć! Może ktoś z Was się z czymś takim spotkał i wie, jak sobie z tym poradzić. Mianowicie..... Gdy toczę się w korku oraz na postoju, czyli gdy obroty silnika są jałowe lub niewiele większe, ogrzewanie przestaje działać. Wystarczy jednak, że dodam lekko gazu, podjadę kawałek czy zwyczajnie się rozpędzę - ogrzewanie działa pełną mocą, tzn. grzeje jak wściekłe. Pacjent: Mazda MPV, o ile to ma jakieś znaczenie. Ubytków w poziomie płynu chłodniczego nie ma, dziur w układzie też (raczej) brak. Wskazówka temp silnika niezmiennie na swoim prawidłowym poziomie. Webasto dogrzewające silnik sprawne. Ki diabeł? Ma ktoś jakiś pomysł, jak to próbować diagnozować? Zapowietrzyło się coś? Jak się odpowietrza nowoczesne układy ciśnieniowe? Pozdrawiam Bartek
-
Co tańsze w eksploatacji: wolnossący V6+lpg czy tdi.
> Tańsza jest benzyna z lpg. Mam porównanie w vanie 2.2 dci do 3,5 v6 hondy. Koszty paliwa > praktycznie takie same 8 l. ON do 14-16 l. lpg. Silnik w benzynie w porównaniu do diesla to > prosty jak cep. Najbardzie wnerwia mnie częstotliwośc tankowania gazu co ok 300 km do 1000 w > dieslu. Szczególnie wkurza mnie to 3-4 razy w roku jak jadę na wakacje gdzieś autostradami i > trzeba co 2 godziny tankować. A nie dało rady do Odysei wcisnąć większego zbiornika? Podwiesić, na ten przykład, w miejscu koła zapasowego? Ewentualnie cylinder 80l. Pozdro Bartek
-
Silniki Seicento 1.1 SPI vs Yaris 1.0
> Los Seicento jest przesądzony, przede wszystkim ze względu na wiek auta i bezpieczeństwo. Tak na > prawdę, żona chce jeździć Hondą Jazz, która jej bardziej podoba. Yaris jest rozwiązaniem > alternatywnym i szukam punktów, które mogłyby przesądzić czy czekać/szukać Jazza czy też wziąć > Yarisa. Jeżeli stać CIę na Jazza, to kupuj Jazza. Powód: żonie sie podoba. A to zdaje się ona będzie się tym turlać. Nawet jeśli jest to samochód gorszy od Yarka; w sumie nie wiem, dlaczego, z tych dwóch ja tez bym wolał Jazza (na miasto); to zadowolona kobieta jest priceless. Miałem okazję pojeździć Yarkiem II z silnikiem 1.0. Na miasto dawał radę, choć to jego warczenie jest mało przyjemne. Środek też nie ten-teges, strasznie plastikowy. Ale bardzo mi się podobało rozwiązanie tylnej regulowanej kanapy. W trasie było b. słabo. Jazzem nie jeździłem, ale z opinii niektórych kącikowiczów wynika, że to bardzo zacne autko, szczególnie w mieście. Jak mówiłem - sam bym takie kupił, gdybym potrzebował czegoś na miasto. Albo nową Fieste........ Pozdrawiam Bartek
-
Ranking 10 najbardziej zawodnych silników !
> Nie kazdy czyta fora i chce poprawiac fabryke na wlasna reke... > Czy Mazda robila akcje serwisowa, zeby to poprawic? > Jesli nie, to IMHO zasluzenie sie tam znajduje Nie mam pojęcia, czy robiła, bo nabyłem pojazd z takim silnikiem już po tym, jak pojawił się jego następca. A co do czytania forów - z zestawienia wynika, że w przypadku aut grupy VAG orientowanie się w wadach poszczególnych silników to jazda obowiązkowa przyszłego użytkownika takiegoż pojazdu. Mocno mnie zaskoczyła liczba silnikow VW-Gruppe na tej niechlubnej liście. Pozdro bartek
-
Ranking 10 najbardziej zawodnych silników !
> Małe podsumowanie w/g motoru na wrzesień 2012! Według mnie, mazdowski silnik trafił do tego zestawienia trochę niesprawiedliwie. Opisane usterki nie jest trudno zdiagnozować a dodatkowo są stosunkowo niedrogie do usunięcia: zawór SCV kosztuje ok 500zł (sporo), ale wymienia się go bez problemu w 10 minut, zalepianiu się smoka olejowego można zapobiec na czas wymieniając podkładki pod wtryskiwaczami, gdzie koszt operacji to ok 200zł. Niesprawiedliwe więc jest zestawienie CiTD z silnikami, w których awarie są dużo poważniejsze i skutkują kosztami o rząd wielkości większymi. Ale prawdą jest, że jeżeli zaniedbamy sprawę zalepionego smoka olejowego, to doprowadzimy do zatarcia silnika. Pozdrawiam Bartek
-
Nawiew na tylny rząd siedzeń
> czytanie ze zrozumieniem > chodzi o nawiew na pasażera, NIE NAWIEW POD FOTELAMI > no i auta powyżej 2004 roku Tyle osób Ci pisało o nawiewie pod fotelami, a tylko do mnie się ? Dobrze, że przynajmniej z jednym modelem trafiłem. Ufffff...... Pzdr B
-
Nawiew na tylny rząd siedzeń
Mundek MkII 2000r Ghia miał nawiew na stopy, poprowadzony pod fotelami. To samo mam w Maździe MPV, rocznik 2004. U tesciowej w C-sportcoupe z 2008 roku jest zarówno nawiew na nogi spod foteli, jak i na kolana (kratka regulowana) z podłokietnika. Pozdro Bartek
-
Toyota corolla 1,4 16v rok 2000
> Czy takie wozidło w wersji bieda VAN (3d hatchback z kratką i dziwną naroślą na tylnej kanapie) > jest warte coś więcej niż 1000PLN? Zaznaczam, że auto miało ciężki żywot w firmie i już lekko > pije olej, tu odrapana, tam lampa pęknięta, wnętrze do prania. > Tak się zastanawiam czy nie kupić tego jako dupowóz na miasto. Znosi toto gaz? Jakby handlarz coś takiego dorwał, to by wymienił wnętrze(tanie), odpicował lakier, dolał czegoś do silnika i pchnął za 5-8 tysięcy. Z gazem do VVTi można podchodzić, ale trzeba to umieć zrobić. Ale i tak na instalacje musisz zarezerwować około 2 tysie. Co do oleju - na forum Corolli znajdziesz sporo watków o braniu oleju. Jest tez pewien kolo, który handluje Millersem i będzie potrafił doradzić konkretny olej do zużytego silnika. Sama wymiana silnika to też nie jest jakiś rocket science. Wszystko zależy od tego, jak dlugo chcesz tym samochodem jeździć. Jeśli nie długo, albo tylko wozić worki z cementem, to bierz. Jak na dlużej, to albo znajdź coś innego, albo zarezewuj sobie trochę kasy na przywrócenie go do kultury. Zakładam, że reszta samochodu: hamulce, zawieszenie, chłodzenie, elektryka są sprawne?\ Pozdro Bartek
-
Slizga sprzeglo ?
Dostałeś pierwsze ostrzeżenie od sprzęgła, że się kończy. Szykuj kasę, umawiaj się na wymianę. Lepiej, aby nie zaskoczyło Cię ono nieplanowanym uślizgiem, kiedy np. będziesz w trakcie wyprzedzania i coś pójdzie nie tak, jak planowałeś. jak dla mnie sprawne sprzęgło to podstawa bezpiecznej jazdy. Pozdrawiam Bartek
-
Przyzwyczajenie do udogodnień w autach
> Często spotykam się z opinią (głównie na AK), że udogodnienia w samochodach to dla sierot, a nie > dla prawdziwych kierowców, itp. [ciach] Bez przesaaaaaady. Po odpowiedziach w tym wątku widać wyraźnie, że większość bardzo docenia coraz to nowe ułatwiacze/uprzyjemniacze jazdy w nowoczesnych samochodach. Moim zdaniem, trzeba uważać, aby nie dać się złapać na wędkę marketingowcom od producentów samochodów, aby nie gonić za każdą nowinką, którą oni wymyślą. Bo nie wszystko jest a. potrzebne, b. przemyślane, c. poprawnie działające. A odpowiadając na Twoje pytanie.... ja jestem rozdarty między dwa samochody. I zależnie od tego, którym jadę, mam różne podejście do wyposażenia: W Maździe, czyli w typowym dupowozie, chętnie bym widział wszystkie rozsądne uprzyjemniacze podróży. Czyli przede wszystkim automatyczna klima, automatyczna skrzynia biegów, dobre światła (ksenony), dobre audio, sterowanie w kierownicy, tempomat. Jednym słowem - dobrze by było, aby był to jak najbardziej nowoczesny samochód, na jaki mnie tylko stać. Spędzam w nim najwięcej czasu i chcę podróżować wygodnie. a Capri cenię właśnie za to, jakim jest, czyli przestarzałym technicznie, surowym, czasami nieprzewidywalnym samochodem, w którym najbardziej elektroniczną częścią jest stabilizator napięcia w zegarach. Uwielbiam go za to, że wymaga ode mnie ciągłej uwagi podczas jazdy, że nie wybacza błędów, że nie wyręcza mnie w niczym. I za to, że jak mam ochotę pozap.... (pojeździć szybko ), to woła do mnie "No dawaj dalej! Chyba jeszcze nie wymiękasz?!" Pozdro, Bartek
-
A4 1.8 tfsi czy Superb 1.9 tdi
Audi. Ale może zasugerować A3 Sportback. Pozdro Bartek
-
2 do wyboru
> Zamówiłem A ile teraz takie pudełko kosztuje? Chodzi mi o realną cenę, po "negocjacjach". O ile takowe były..... Pozdro Bartek
-
Chevrolet Spark EV
> Fajna sprawa ale jak tam wejdzie przecietna amerykanka albo amerykanin ? Błąd w założeniach - to jest samochód dla przeciętnego chomika przeciętnej amerykanki. Pozdro Bartek
-
Chemia samochodowa, wyciszacz popychaczy.
> Kupiłem dzisiaj prze okazji zakupu czteropaka w Realu jakiś Xeramic za 24 złote właśnie do > wyciszania stukających popychaczy hydraulicfznych. Flaszka na 6 litrów oleju , wlałem całą . > Będę obserwował i nasłuchiwał odgłosów pod maska i na bieżąco dzielił się wrażeniami . Tylko nie zapomnij i naprawdę napisz jakąś relację za tydzień bądź dwa. Xeramica nie znam, Militec owszem tak - potrafił wyciszyć nieco styrany starością tylny most oraz skrzynię biegów w capri. Pozdro Bartek
-
Chemia samochodowa, wyciszacz popychaczy.
LiquiMoly albo Millers - poszukaj czegoś w ich ofercie. Wydatek kilkudziesięciu złotych a nie ryzykujesz za wiele. Pozdrawiam Bartek
-
Rozrusznik Denso - katalog części - ma ktoś dostęp?
> Witam > Czy ktoś ma dostęp do katalogów części zamiennych do rozruszników Denso? Mam Toyotę Avensis, > rozrusznik Denso 28100-0G020 i szukam do niego części zamiennych (bendiks, tulejki, > elektrowyłącznik itepe). Szukając części natknąłem się na pytanie, czy to będzie oznaczenie > Denso 428000-0720. Szukałem w necie, ale wyszukałem jedynie, że rozruszniki te są co najmniej > podobne, na pewno zamienne między sobą, ale czy takie same? Może się okazać, że części > wewnętrzne nie pasują, więc może ktoś ma możliwość sprawdzenia tego? A nie prościej zadzwonić do firmy zajmującej się regeneracją i wymianą rozruszników? Mają sprzęt i do starych samochodów, i do tych nowych. Niedawno wymianiałem u takich altka do Capri oraz rozrusznik właśnie do Mazdy. Przykładowe firmy . Pozdrawiam Bartek
-
Corsa vs. Polo
Skoro Polo bardziej odpowiada, to Polo. Ale jeszcze pokaż użyszkodniczce Fiestę. I niech się przejedzie. Pozdrawiam Bartek
-
wybór z 3 czyli
Ja tak wypytuję o tego Millersa, bo niedawno kupiłem olej silnikowy do mojej "nowej" 20-letniej Toyoty. Dostałem namiar na gościa z forum Corolli, który handluje Millersem. Ceny ma całkiem przyzwoite a wiedzę o olejach - olbrzymią. Na razie nie chcę wydawać kasy na takie dodatki, ale w przyszłości chętnie bym spróbował. Mój silnik diesla ma już 173 tysiące km i zaczyna mnie drażnić klekotaniem. Pozdrawiam Bartek
-
wybór z 3 czyli
> To zalałem do zwykłego ON. Na pewno sporo ciszej klekocze. Wychodzi mi jakieś 8-9 złotych na bak paliwa. Nie jest to dużo. A czy odczułeś zmniejszenie spalania wynikające z tego dodatku? Bo piszą na stronach Millersa, że również obniża spalanie. Pozdro Bartek